28/1/2010
To chyba przekręt wszechczasów. Urządzenie o nazwie ADE-651 sprzedawane jako wykrywacz bomb przez brytyjską firmę do Iraku, okazało się być zwyczajnym kawałkiem plastiku… Drogim kawałkiem plastiku: 40 tys. dolarów za sztukę.
Wykrywacze bomb,
Fałszywy wykrywacz bomb przyniósł Jimowi McCormickowi miliony… Ponoć działał wyśmienicie, a nie miał nawet żadnego zasilania! Miał za to czytnik magicznych kart — w zależności od tego jaką kartę włożył operator, takie materiały wybuchowe mógł wykrywać. Producent twierdzi, że urządzenie działało dzięki energii elektrostatycznej operatora…
Ponoć w wykrywacz bomb mieli także zainwestować panowie z CIA… Zobaczcie relacje BBC na temat tego megaprzekrętu:
Nie nasuwa mi się na usta nic innego niż WTF!? I to do kwadratu, bo Irakijczycy kupili i używali tego fałszywego wykrywacza bomb na punktach kontrolnych… Ciekawe ile meteriałów wybuchowych wpuścili do miasta?
Wykrywacz marihuany
Cała sprawa przypomina mi podobny przekręt z amerykańskich szkół. Tam, ochroniarze wyposażeni w różdżki mieli wskazywać szafki uczniów, w których rzekomo znajdować miała się marihuana. Taka szarlatańska metoda wykazała nawet 50% skuteczność — no ciekawe dlaczego…? ;-)
Przeczytaj także:
- Skutki walki z terroryzmem [video]
- Fałszywy pilot 13 lat woził pasażerów Boeingiem 737
- Talibowie używają padów od PlayStation do detonacji bomb…









Niesamowite, że ktoś to kupował! Że znaleźli się ludzie którzy uwierzyli, że to działa.
Podobnie jak różdżka… W pale się nie mieści :(
A mnie to wcale nie zdziwiło…
Nie dużo lepiej dzieje się przecież w „bardziej cywilizowanym” kraju niż jakiś Irak: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34864,6106578.html ;-)
Nie ma to jak znaleźć dobry rynek zbytu. ;]
Miał Pan McCormick wielki historyczny wzór do naśladowania http://en.wikipedia.org/wiki/J._P._Morgan#Early_years
“During the American Civil War, Morgan was approached to finance the purchase of antiquated rifles being sold by the army for $3.50 each. Morgan’s partner re-machined them and sold the rifles back to the army for $33 each. These guns were defective and were known to blow the thumbs off of those who used them. The sale became a scandal and the government refused to pay for their own defective weapons resold to them at an exorbitant markup. Morgan sued the government twice to collect on his contract.”
No, mniej-więcej.
Swoją drogą ciekawe że nie przetestowali zakupionego sprzętu przed użyciem.. machnięcie kawałkiem elektroniki nad granatem chyba nie jest zbyt trudne ?
@ XANI
Gdybyś uważnie obejrzał wideo – przecież machali tym nad granatem. ;P
Niby tak, ale prawdziwy test polega na tym że jedna osoba chowa a druga osoba która nie wie gdzie jest schowany próbuje go znaleźć. Jeżeli są na tyle głupi (albo skorumpowani) że nie zrobili takich “ślepych testów” to nic dziwnego że ten scam przeszedł.
Tak czy inaczej kolejny wielki sukces działu marketingu ;]