11:25
10/8/2020

Dość niecodzienna sytuacja miała miejsce tuż przed weekendem. Niektórzy Irańczycy i Rosjanie otrzymali dziwne SMS-y (w swoim języku), obiecujące im 10 milionów dolarów i zawierające “skrócone” linki, takie jak np. ten: rfj[.]tips/w75h. Kliknęlibyście? No właśnie. Na kilometr śmierdzi scamem, ale okazało się, że to oficjalna “akcja marketingowa rządu USA”.

10 milionów dolarów za informacje o zakłócaniu wyborów w USA

Screeny dziwnych wiadomości zaczęły się pojawiać w mediach społęcznościowych, wrzucane tam przez Irańczyków i Rosjan. Tak wyglądała jedna z wiadomości:

Stany Zjedocznoczone zapłacą do 10 milionów dolarów za każdą informację dotyczącą wpływu (planów zakłócenia) obcych państwa na amerykańskie wybory.

Co pomyśleli Irańczycy i Rosjanie, którzy otrzymali takie wiadomości? To ujawnia jeden z dziennikarzy badający sprawę dziwnych SMS-ów.

Chociaż część z odbiorców podejrzewała, że to jakiś głupi żart, scam lub atak (kliknij w link, to dostaniesz Pegasusa w prezencie), to okazało się, że za kampanią SMS-ową stoi departament stanu USA, który takimi wiadomościami chciał “budować świadomość na całym świecie”.

Gdybyście znali jakichś rządowych hackerów wpływających na amerykańskie wybory, to tutaj znajdziecie informację jak odebrać 10 milionów nagrody ;)

Żeby było śmieszniej, do niektórych Irańczyków spam z depertamentu stanu USA dotarł z tego samego numeru, z którego wcześniej otrzymywali SMS-y z kodami od Google (prawdopodobnie ta sama bramka operatorska). To jeszcze bardziej zdziwiło niektórych odbiorców.

Jeśli dostaliście taką lub podobną wiadomość w ostatnich dniach po polsku, dajcie nam znać!

Przeczytaj także:



12 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. powinni jeszcze wysłać w jidisz, no ale w tym przypadku ogon macha psem

    • Amerykańscy terroryści najpierw zygają do chin, a teraz Iranu.

    • Brawo za wiedzę ogólną.
      Przyszłość narodu w tobie

  2. informuję, że nie dostałem jak na razie 10 mln dolarów

    nadal czekam (jak na spadające banknoty z helikoptera naszej pani minister i tarczy x.zero)

    • Nawet jakby ktoś im te informacje sprzedał to pewnie Amerykanie by nie zapłacili. “Ofiara” co mogła by z tym zrobić i komu mogła by się poskarżyć?

  3. Ja piernicze, ktos mi wyjasni po kiego grzyba w 2020 ktokolwiek kozysta ze skracaczy linkow pomijajac kampanie malware? Czym ci ludzie sie kieruja? Czy oni mysla ze ktokolwiek je zapamietuje albo przepisuje? Czy nie jest tez tak, ze nazwa widoczna dla uzytkownika niemusi byc w zaden sposob powiazana z rzeczywistym adresem? (ktorego nie powinni zapomniec sprawdzac co bardziej swiadomi uzytkownicy)
    Nic nie przebije uczciwoscia osoby, biznesu czy instutucji ktora rozpoczyna rozmowe od podania ewidentnie falszywej nazwy…

    Pozdrowiam!
    Ken Adams

    • Odnoszę wrażenie, że o to właśnie chodziło, aby wprowadzić zamęt grubymi nićmi szyty i wiemy lep jakiej propagandy kryje się za tymi nićmi…

      Również pozdrawiam,
      Regina Phalange

  4. Hahah. Dobrze ktos przypomnial.. te skracacze, to byly dobre za czasow irca, a teraz? Potencjalnego usera noe obchodzi jak brzmi link, wazne, ze jest napis na niebiesko i da się kliknąć.

    • Linki potrafią mieć 2k znaków, a w SMS mieści się 160.
      Nikt nie będzie czytał SMS z treścią i później ręcznie lączyl linku z 13 kolejnych.
      Po to się skraca żeby się w tych 160 znakach zmieścić

    • @Mariusz, już bez przesady, to nie jest Nokia 3310 żeby aplikacja do SMSów sama nie łączyła kilku wiadomości w jedno.
      Jeśli nie masz ustawionego automatycznego usuwania polskich znaków, to możesz w jednej wiadomości wysłać ze dwa zdania, ile razy w ostatnim czasie dostałeś podzielone SMSy?

    • @Oscikus
      Wysłanie po kilka SMSów do bardzo wielu osób z różnych krajów kosztuje też na pewno więcej niż wysłanie każdemu tylko jednego.

  5. Nie czaje…

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: