21:18
17/6/2020

Prezydent podpisał dziś nowelizację ustawy o drogach, która wprowadza nowy system poboru opłat za autostrady. Każdy samochód będzie musiał mieć urządzenie “wykorzystujące GPS i transmisję danych”, piszą gazety. Czy to oznacza nowy poziom szpiegowania obywateli? Tak, nie, może, nie do końca.

Systemu jeszcze nie ma

Zacznijmy od tego, że systemu jeszcze nie ma. To dopiero plany na pierwszy kwartał 2021 roku. A prawo — jak wiemy — szybko może się zmienić. Obecne założenia nakładają na kierowców pojazdów konieczność albo zakupu odpowiedniego urządzenia albo zainstalowania na smartfonie aplikacji, która będzie przekazywać dane geolokalizacyjne.

Ale dotyczy to tylko pojazdów wpadających w poniższe kategorie:

    kategoria 1 – pojazdy samochodowe o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony i poniżej 12 ton;
    kategoria 2 – pojazdy samochodowe o dopuszczalnej masie całkowitej co najmniej 12 ton;
    kategoria 3 – autobusy.

Kierowcy będą musieli się też elektronicznie zarejestrować w systemie, podając:

  • imię i nazwisko lub nazwę właściciela, posiadacza lub użytkownika pojazdu
  • adres zamieszkania lub adres siedziby
  • numer PESEL, numer identyfikacji podatkowe albo inny numer identyfikacyjny za pomocą którego obywatel jest identyfikowany na potrzeby podatku
  • dane pojazdu (numer rejestracyjny, markę, model, rok, pojemność silnika, moc i VIN)

Wszystko oczywiście po to, aby Krajowa Administracja Skarbowa wiedziała od kogo pobrać opłatę :)

Zanim wpadniecie w panikę i siadając za kółkiem zaczniecie na głowę zakładać nasz pasywno-agresywny komin, to zwróćmy uwagę na kilka kwestii:

1. System nie musi być aktywny zawsze

Ta technologia ma służyć do pobierania opłat na płatnych odcinkach dróg, które na chwilę obecną stanowią zaledwie 4 tys. kilometrów. Dane pojazdów po zjechaniu z płatnego odcinka mają nie być przetwarzane.

Oczywiście w to “mają nie być przetwarzane” sugerujemy nie wierzyć, bo zawsze “coś może pójść nie tak” i po pewnym czasie się okaże, że dane jednak były zbierane. Więc na wszelki wypadek po zjechaniu z płatnego odcinka urządzenie sugerujemy wyłączyć albo obwinąć folią aluminiową, jeśli ktoś wyłącznikom nie ufa ;)

2. I tak jesteście monitorowani jako kierowcy

I to nie tylko na autostradach.

Wiemy, że sporo osób już teraz podnosi kwestie prywatnościowe nowego rozwiązania. I słusznie, bo o prywatności warto dyskutować. Gdybyśmy tego nie robili, z aplikacji ProteGO forsowanej przez rząd powstałby okropny potworek.

Ale… rozejrzyjcie się po mieście i drogach wylotowych. Widzicie bramownice? A widzicie na nich kamery? A wiecie, że niektóre są wyposażone w system rozpoznawania rejestracji, a niektóre robią zdjęcia pojazdu nie tylko z przodu ale i “z boku”? Zastanawialiście się kiedyś kto ma dostęp do tych danych i do czego są wykorzystywane? Za pomocą tego ogólnopolskiego systemu można prześledzić trasę każdego pojazdu (zakładając, że nie zmieni tablic po drodze)

Tradycyjne bramki są lepsze!

Krzyczą niektórzy. Abstrahując od generowanych przez nie korków, bramki też rejestrują rejestrację pojazdów wjeżdżających na autostradę, a jak ktoś zapłaci kartą to nawet powiązanie nazwisko kierowcy — rejestracja pojazdu jest możliwe do utworzenia.

Może więc taki tracker GPS lub aplikacja to nie jest aż tak złe rozwiązanie, w porównaniu do obecnie stosowanej technologii?

Lepsza, pod kątem prywatności, byłaby co prawda realizacja tego systemu na falach radiowych, jak stosowane już i w Polsce i zagranicą systemy automatycznego poboru opłat — ale miano się wycofać z tego pomysłu ze względu na wyższe koszty. Fakt, aplikacja na smartfona jest darmowa, a urządzenie będące trackerem nie potrzebuje utrzymywania bramownic przy drogach, bo bramownicami stają się satelity systemu GPS.

Problem jest tylko taki, że tracker nadaje “zawsze” i może przekazywać więcej danych (także chwilową prędkość) niż pasywny, odczytywany przez bramownicę tag/nadajnik umieszczony pod szybą samochodu.

A w zasadzie to nie musi wcale nadawać zawsze. Bo można go zagłuszyć. I co wtedy? Ano trzeba się zatrzymać, naprawić albo spadać z płatnego odcinka:

W przypadku stwierdzenia przerwy trwającej dłużej niż 15 minut w nadawaniu sygnału pozycjonowania satelitarnego lub transmisji danych, o których mowa w art. 13i ust. 3a, kierujący pojazdem samochodowym jest obowiązany do niezwłocznego zatrzymania się na najbliższym parkingu samochodowym lub w najbliższej zatoce postojowej albo opuszcza niezwłocznie drogę, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 13ha ust. 6. Wznowienie przejazdu po drodze, o której mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 13ha ust. 6, kierujący pojazdem samochodowym może rozpocząć po przywróceniu sygnału lub transmisji danych.

Słusznie zauważa jeden z naszych czytelników, że ktoś z jammerem może nieźle potrollować kierowców. O ile się zorientują, że coś nie działa. Bo przecież w trakcie jazdy nie mogą patrzeć na telefon ;-) I o ile ktoś to będzie kontrolował w ogóle…

Niektórzy kierowcy na pobór opłat z użyciem GPS czekają

Jeden z naszych Czytelników na tę sprawę patrzy inaczej i w poborze opłat z użyciem GPS widzi zalety:

System satelitarny jest wymagany przez UE. Chodzi o to że w obecnej chwili każdy kraj ma inny system poboru opłat, co powoduje że na szybie musisz mieć czasem z 10 urządzeń. Od paru lat UE walczy z tym i obliguje wszystkich do wprowadzenia systemu opartego o GPS. Dzięki temu możesz podpisać z operatorem kart paliwowych umowę i dostaniesz 1 urządzenie które działa wszędzie. Jeżeli chodzi o branżę transportową, jest to coś, na co czekamy od wielu lat.

Karanie za trackera nieposiadanie

Zastanawia was, jak będzie wygladała weryfikacja, czy dany pojazd znajdujący się na danej drodze objętej obowiązkiem opłaty (lub po przejechaniu takim odcinkiem) faktycznie uruchomił urządzenie i uiścił opłatę? Weryfikacja zakłada kontrolę wyrywkową np. przez funkcjonariuszy. Oraz przez “urządzenia zewnętrzne”.

Czy do kontroli nie można by było zaprząc tych kamer na wjazdach/zjazdach i naliczać opłaty po zczytaniu rejestracji? Jeśli to byłoby możliwe, to po co w ogóle bawić się w dodatkowe urządzenia?

Przeczytaj także:



40 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Od kiedy Niebezpiecznik ma sklep z gadżetami?! I czy mógłby dać znać o tym moim dzieciom? Dzień ojca nadchodzi ;]

    • Dziękujemy za zgodę. Przekazaliśmy informacje Pana dzieciom.

    • Mają info na tapecie ustawione.

  2. Nie rozumiem, jak aplikacja ma pomóc w pobieraniu opłaty. Wiemy, że GPS można spoofować. To nie problem na Androidzie podać inne koordynaty. W ogóle to nie problem włączyć później niż się powinno aplikację. Jeśli dojdzie do kontroli to jak sprawdzą, którym wjazdjem wjechałem? Domyślam się, że właśnie po tych kamerach. W takim razie, dlaczego po prostu nie naliczać automatycznie opłaty po kamerach, które łapią rejestrację na wjeździe i zjeździe z płatnego odcinka? Ludzie będą zasłaniać blachy? Ludzie tak samo mogą nie włączać smartfona, więc i jednych i drugich trzeba kontrolować. Ta sama praca. Ten system ma chyba jakieś drugie dno.

    • “Jeśli dojdzie do kontroli to jak sprawdzą, którym wjazdjem wjechałem? Domyślam się, że właśnie po tych kamerach. W takim razie, dlaczego po prostu nie naliczać automatycznie opłaty po kamerach, które łapią rejestrację na wjeździe i zjeździe z płatnego odcinka?”

      Bo właśnie chodzi o to, żeby na każdym wjeździe/zjeździe z ekspresówki nie trzeba było instalować kamer. A te co są będzie można wyłączyć, bo ich utrzymanie musi generować wymierne koszty.

      Z punktu widzenia kierowcy osobówki to poziom inwigilacji wtedy spadnie, bo teraz kamery mogą łapać każdego, obojętnie czy go dotyczy pobór opłat, czy nie. A obowiązek korzystania z apki/urządzenia dotyczy jedynie ciężarowych.

      Tyle że doświadczenie z rozmaitymi rządowymi projektami zahaczającymi się o IT uczy, że należy oczekiwać kolejnego spektakularnego faila…

    • @zbrodel
      “Z punktu widzenia kierowcy osobówki to poziom inwigilacji wtedy spadnie” :D

      O slodka naiwnosci :p ty myslisz ze oni tego nie rozciagna na osobowki? Jak system bedzie wdrozony to wystarczy jeden dzieciak potracony w gluszy i jeden kmiot ktory uciekajac z miejsca wypadku zostawi go na pewna smierc i raczej nikt juz tego nie zatrzyma…

      To sie od razu powinno rozpatrywac jako pomysl ochipowania wszystkich pojazdow.

      A potem ewentualnie przestepcow…

      A potem ewentualnie kazdego… :p

  3. w Norwegii robią zdjęcia pojazdu.
    Do polski przychodzi wówczas list z nr konta i kwotą do zapłaty za przejechane odcinki.
    Co ciekawe list który przyszełd do mnie po około trzech miesiącach był nadany z UK.

  4. Dobrze by było jeszcze dodać, że to dotyczy wyłącznie kierowców pojazdów o masie pow. 3.5, którzy obecnie i tak muszą korzystać z urządzenia ViaToll, ewentualnie również tych, którzy zdecydowali się na używanie ViaAuto – wersji tego urządzenia dla samochodów cywilmych. Jedna technologia zastępuje drugą – oczywiście, nie zawsze oznacza to zmianę na coś lepszego i podnoszone kwestie prywatności jak najbardziej powinny być wyjaśnione.

    • Słusznie prawisz, ta zmiana dotyczy tych co i tak z systemu korzystają. Skoro mamy cepiki, pesele i milion innych baz to prościej by było czytać tablice i wystawiać rachunki. A jak się zepsuje to nie kierowcy problem. Trudno nie odnieść wrażenia, że chodzi o przerzucenie odpowiedzialności za ewentualne błędy systemu na kierowcę, bo nie włączył smartfona albo źle zamontował nadajnik.

  5. Heh, autostrad nie ma, a o nowym systemie myślą :)

    O właśnie! Napiszcie coś może o tych kamerach. One są nie tylko przy autostradach – jest ich pełno w miastach. Ogląda ktoś to w ogóle?

    • Ogląda.

    • Ooo, szczegóły proszę! :)
      Serio, ciekawi mnie, kto to ogląda – czy na każdej komendzie w każdej mieścinie, czy straż miejska, czy może jakieś centra? Jeśli centra monitoringu, to dużo tego jest? Przecież te kamery są też nad skrzyżowaniami w 30-tysiecznych miasteczkach. Ludzie oglądają, czy jakieś systemy automatyczne, które coś wykrywają? Co wykrywają? Jakieś korki albo wypadki? Czy identyfikują tablice? Czy wielkość ruchu zawsze wpływa na długość cykli świateł? Itp., itd…

    • Panuje takie fałszywe przekonanie, że żeby trzymać nad czymś kontrolę, trzeba to widzieć lub o tym wiedzieć w czasie rzeczywistym. Na razie, w zdecydowanej większości przypadków, wystarczy mieć unikalną możliwość cofnięcia się w czasie. Dlatego wszystko się nagrywa, rejestruje, archiwizuje. Od rangi zdarzenia zależy ile i które systemy zostaną poruszone (odkurzone), żeby dowieść “pewnych” racji.
      Przynajmniej u nas, analiza obrazu jest w powijakach, dlatego uważam, że powinniśmy się cieszyć. W niedalekiej przyszłości będziemy chodzić jak trybiki w zegarku – równo i centralnie napędzani. A kolejne pokolenia władz nakażą nam chodzić jeszcze równiej i dodatkowo szybciej. Obumarłe ciała przerabiać się będzie na kompost. Zwykły, konserwatywny pochówek stanie się zły, bo nieekologiczny. Mało kogo będzie na niego stać.
      Takie płaczośmieszki na koniec. Cywilizacji.

    • miałem taki przypadek, że ewidentnie za mną gonili na sygnale w celach inwigilacji, a jestem mocno przekonany, że dostali cynk, gdzie jadę, z TRISTAR-a. Powodem pogoni i zatrzymania był niby brak jednego pozycyjnego, ale interesowali się tylko tym, kto jechał ze mną w samochodzie. Wcześniej tego dnia byłem w pobliżu pewnej imprezy o charakterze politycznym (robiłem zdjęcia), a zaparkowałem blisko tzw. suki policyjnej, która też w związku z tą imprezą tam stała :)

  6. a jak w aucie będą cztery osoby, każda ze swoim smartfonem i swoją aplikacją, to co, wszystkim pobierze opłatę?

  7. IOTA :)

  8. Już niedługo do uruchomienia samochodu trzeba będzie włożyć kartę kredytową z której automatycznie w trakcie jazdy będą ściągane mandaty za każde “przewinienie” zarejestrowane przez system.

  9. Jako wasz wierny czytelnik mam ogromną nadzieję, że następnym razem nagłówek na LI będzie nieco mniej populistyczny i nieco lepiej zgłębicie temat;) A już jako człowiek z branży-sporo tu braków i błędów merytorycznych na temat poboru opłat, tego jaki system jest dzisiaj, jakie dane są zbierane i przetwarzane, czy chociażby jakie systemy są w Europie. Ten sektor ma swoją specyfikę i inaczej niekoniecznie znaczy lepiej, czy taniej. W dodatku jest to też spory biznes, więc merytoryczna dyskusja o wyższości jednego systemu nad drugim może być bez celowa. Można by też długo dywagować o jammerach czy spoofingu-to temat rzeka, ale i na to są zabezpieczenia i procesy.

  10. Bramownic z kamerami nie ma tysięcy a GPS dociera w terenie otwartym wszędzie czyli pewnie to przymiarka do poboru opłat za przejazd drogami krajowymi gdziekolwiek no i oczywiście zapis całej trasy. Stan licznika auta już mają z przeglądów rejestracyjnych. Big Brother…

  11. Odpowiadając na ostatnie pytanie, w Kanadzie taki system działa na płatnych odcinkach bardzo sprawnie, i inwigilacji mnie, i wiadomo kto gdzie jechał :)

  12. Odnosnie dwoch ostatnich pytan artykulu: Oczywiscie ze teoretycznie mozna by bylo. Ale badzmy szczerzy, ida wybory, a nie wiadomo co po nich. Zarowno utworzenie dedykowanej aplikacji za ktora Rzont zaplaci pisiont jak i opracowanie i produkcja w patriotycznie (o)Polskiej fabryczce zarzadzanej przez firme Gniot, Kot i nieslubna Hora Curka prezesa dedykowanego blackboxa z atrapa wylacznika za fefnascie jest jak najbardziej celowe.
    Zapewnia miche zagrozonej wymarciem grupie, ktorej juz teraz sikorki wieszaja slonine na tarasach i balkonach.
    Cza siem nachapac, nie? Zreszta, badzmy szczerzy: urzadzenia sie zamowiw Chinach w firmie Ali-Korona, dorzuci sie peszle, naklejki, zaslepki, podbije cene z pietnascie razy i bedzie.

  13. Nie żebym był za inwigilacją, ale siejecie strach, bo początek tekstu jest taki jakby każdy nagle miał taki obowiązek. Dopiero dalej wyjaśniacie kogo dotyczy sprawa, ale z komentarzy widać, że nie wszyscy to doczytali ;). Tymczasem obecnie GDDKiA przetwarza całą masę danych osób wykonujących przewóz drogowy – szczególnie tych, którzy rozliczają się za przejazdy po płatnych odcinkach dróg w systemie postpaid. W branży przewozowej żartują sobie, że nawet bank nie wymaga tylu informacji i dokumentów do dużego kredytu inwestycyjnego ;) Być może słuszne są obawy np. o utratę sygnału na trasie, ale o to, że apka wymaga kilku danych (a GDDKiA ma ich naprawdę całą masę) i będzie mierzyć przejechane km po płatnych odcinkach. Bramownice robią dokładnie to samo. Rejestrują przejazd urządzenia zamontowanego w pojeździe np. ciężarowym przez każdą bramownicę i na tej podstawie widzą, że przejechał xyz km po płatnych odcinkach i ściągają z jego konta odpowiednia należność. Oczywiście ten system też nie jest dobry, gdyż bywały awarie urządzeń (nie wiem czy nadal tak jest). Wadliwe jest samo rozwiązanie prawne, które w Polsce nakłada obowiązek wnoszenia opłat za przejazdy od pojazdy powyżej 3,5 tony, a nie wyłącznie od branży zawodowej, jak to jest w innych państwach UE.

  14. Jak już będzie ten nowy system to mógłby on być ZAMIAST podatku drogowego ale oczywiście pewnie będzie obok.

  15. Tak! Poproszę więcej systemów, które przy rozłączeniu z Internetem przestają działać i wszystko blokują! Będziemy mieli:
    * Kasy on-line, które offline się blokują (patrz: rozporządzenie w sprawie kas fiskalnych) i uniemożliwiają sprzedaż
    * Samochody, które offline nie mogą jeździć po autostradzie

    Kiedy w końcu do kogoś z rządu dotrze, że “always online” = proszenie się o kłopoty?

  16. Temat skomplikowany. W firmie wysyłamy dane klientów z przewozu towarów akcyzowych (system SENT) – jako dostawca systemu monitoringu uczestniczyliśmy w fazie beta systemu. Co mogę powiedzieć? Że to wszystko już teraz, po dłuższym czasie od wdrożenia działa zaskakująco dobrze. Do systemu usiedli ludzie z IT a nie politycy, zrobili prawdziwe konsultacje techniczne z przedstawicielami firm. Na początku nie obyło się bez chaosu, ale wszystko dobrze się skończyło. Tam monitoring dotyczy całego kraju, a nie jak tutaj – wybranych odcinków dróg – próba wysłania danych z poza obszaru kończy się błędem więc od razu widać czy ktoś “przyjął” dane. Dostawca systemu może filtrować po swojej stronie które dane wysyłać które nie – więc nałożenie “maski” na to aby wysyłać pozycje tylko z płatnych dróg jest do wykonania. ITD korzysta z tabletów gdzie widzą od razu wszystkie pozycje pojazdów.
    Obawy o śledzenie są uzasadnione, oczywiście 100 x lepszym rozwiązaniem dla nas wszystkich byłoby czytanie tablic rejestracyjnych ale patrząc z punktu widzenia kosztów – na pewno rozbudowa systemu SENT po stronie rządowej jest tańsza od montażu takiego systemu – bo tutaj koszty można przerzucić na kierowców płacących za utrzymanie rejestratorów…
    Oczywiście do dyspozycji jest jeszcze aplikacja na smartfony – fake GPS się nie sprawdzi ze względu na bezpośredni dostęp ITD – wystarczy sporadycznie zamontowany system kontroli tablic połączony z systemem SENT i wszystkie “fałszywki” odfiltrują.

  17. Gdy tylko weszły “bramownice” uznałem, że to inwigilacja i skok na kasę. Owszem, trzeba płacić za drogi, w takiej czy innej formie, ale ten z setkami ton stali i mnóstwem urządzeń postawionych przy każdym zjeździe i wyjeździe (czasem co kilkaset metrów) jest wyjątkowo kosztowny i za ten cały złom muszą kierowcy zapłacić. Ponadto musieli płacić za paliwo do agregatów zasilających ten sprzęt w co bardziej odludnych miejscach, teraz chyba już dociągnęli elektrykę. Tymczasem sygnał GPS jest praktycznie za darmo.

    Już wtedy zrobiłem szkic systemu poboru opłat podobny do system rozliczeń kart kredytowych. W skrócie: zarządca drogi (prywatny czy państwowy) podpisuje umowę z agentem i publikuje współrzędne dróg oraz cennik. Właściciel samochodu podpisuje umowę z innym agentem i kupuje/wynajmuje urządzenie/apkę. Końcówka kierowcy pobiera mapę cyfrową podpisaną kryptograficznie i nalicza opłaty zgodnie ze współrzędnymi i cennikiem na podstawie wskazań GPS, sumując należności dla każdego zarządcy z osobna, oraz periodycznie wysyła bezpiecznym kanałem raporty do agenta, podpisane kluczem użytkownika. Agent sumuje należności od swoich klientów i przekazuje odpowiednie sumy agentom zarządców dróg z rapotami, któremu zarządcy ile się należy. Agent zarządcy sumuje należności według zarządców i przekazuje im kasę. Taka agregacja zapewnia w sporej mierze poufność podróży.

    Opcjonalnie końcówka kierowcy zapisuje lokalnie ślady przejazdów po płatnych drogach, podpisując je własnym kluczem i znacznikiem czasu oraz szyfrując kluczem znanym użytkownikowi. W razie sporu, użytkownik może pobrać sobie te ślady, odszyfrować, wybrać odpowiednie rekordy, i udowodnić w ten sposób, że przejazd został zarejestrowany i opłacony.

    Końcówka nie musi byc online zawsze, wystarczy że raporty są wysyłane periodycznie – na przykład po podłączeniu do komputera przez USB. Protokoły otwarte. Może być wiele modeli urządzeń czy apek, prostszych lub bardziej wypasionych.

    Agenci ze swoimi klientami rozliczają się wedle ustalonego w umowach sposobu.

    To tylko skrót szkicu, nie chce mi się rozpisywać. Da się bez inwigilacji i bez państwowego monopolu? Da się.

  18. Witam. Uzupełnię info o kamerach filmujących boki pojazdów. W wielu krajach opłata “autostradowa” dla samochodów ciężarowych uzależniona jest nie tylko od tonażu ale i od ilości osi. Niektóre z osi można podnosić, by w pustym lub mało obciążonym pojeździe zmniejszyć opory toczenia czy ułatwić pokonywanie zakrętów. Dlatego czujniki nacisku montowane w jezdniach nie zdają egzaminu i potrzebna jest weryfikacja innego rodzaju. Po to montuje się na bramownicach kamery. Ten system działa w krajach gdzie nie ma bramek na autostradach zgodnie z zasadą : zaufanie jest dobre ale kontrola lepsza :)

  19. hmm może by tak winety na wszystkie autostrady w PL wprowadzili przy tej okazji ??

  20. A co gdyby tak radykalnie powiedzieć, że drogi będą finansowane z podatków, i nikogo nie będziemy śledzić?

    • Najlepsze, że już to jest. Przecież istnieje podatek drogowy – w cenie paliwa.
      Nie ma to jak opodatkować coś dwa razy.

  21. A co w przypadku obywateli innych krajów? Będzie jakaś winieta? Jak chcą to rozwiązać?

  22. Chyba na podsumowujące pytanie jest prosta odpowiedź, kolega któregoś polityka handluje takimi trackerami :)

  23. Czy Niebezpiecznik zna system Japoński?
    Polecam się zapoznać. Cena zabijają a “box” ETC jest w praktycznie każdym aucie.
    https://japonia-online.pl/news/5945
    https://www.trasa.info/informacje/japonia/oplaty-drogowe-w-japonii
    https://www.japan-experience.com/car-rental/our-cars/english-gps

    Szanująca się firma ma flotę pod kontrolą GPS i jej pracownicy białymi autami jadą jak baranki @140 max. Lepsze niż kamery, fotoradary i grupa speed ;)

  24. Każdy kierowca, podwożony przez kolegę, musi wyłączyć apkę, albo i komórkę. Inaczej każdemu naliczą opłatę.

  25. Rejestrują rejestracje do rejestru rejestracji

  26. Ostatnio zauważam duże zainteresowanie budowanie systemów opartych tylko o inteligentne telefony i gsm itp, ale niech mi ktoś wyjaśni gdzie jest prawo nakazujące posiadanie tego środka!? Posiadanie numeru telefonu przecież jest związane z jakimiś kosztami.

  27. Tak, tym bardziej że *jeszcze* możesz mieć telefon stacjonarny, ale kto wie jak długo…

  28. To jest chore. To jest metoda na salami.Najpierw obetniemy paluszek koledze z lawki obok a potem dla twojego dobra tobie. A jak sie juz obaj przyzwyczaicie to bedziemy obcinac dwa paluszki a potem raczki itd.

    INWIGILACJA TOTALNA..

    Remedium???
    \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
    BANALNE … CO NAJWAZNIEJSZE DARMOWE:)

    Wprowadzic do dowodu rejestracyjnego NAKLEJKE ZWYKLA..NAKLEJKE…I TYLE…
    KAZDY WYKUPUJE NAKLEJKE..Z OC I PO TEMACIE…

    POLICJA SOBIE I TAK SPRAWDZI JAK ZATRZYMA…

    Tylko ze to nie dobre…bo..nie da sie nakrasc..nie da sie zmarnowac miliardow zlotych.

    A TAK WOGLE… PLACIMY TYLKE KWA MYTA W PODATKACH Z JAKIEJ RACJI JESZCZE MAM PLACIC ZA DROGI????? KWA??

    POLSKA POWINNA BYC PODBITA PRZEZ RUSKICH ALBO NIEMCOW JESZCZE RAZ ABY POLACTWO NAUCZYLO SIE SZANOWAC TEN KRAJ A NIE JAK DZIWKE JA DYMAC I OSZUKIWAC I DOIC..JAK TYLKO SIE DA…W ZGODZIE Z PRAWEM W NOCY OCZYWISCIE..

  29. Widze ze Niebezpiecznik ma nowego mocnego czlowieka od tytulow. “bedziemy-mocniej-sledzeni-przez-rzad” – czyli wiadomo Pissss bedzie sledzil
    Jest oczywiscie kilka ‘ale’ Po pierwsze to nie wszyscu tylko ci z wymienionych kategorii. I nie bedziemy ale jestesmy jakos od nastu lat. Dokladniej to moze nie my wszyscy (moj samochod raczej 3.5T nie zaliczy) ale who cares – ‘click-bait’ rulez. A z reszta mlodzi aspirujacy z miast czytaja tytuly i wystarczy…
    Jeszcze jeden kontekst – poprzedni system wysylal te dosc wrazliwe dane przez wszelakie lacze (satelity tez) do centrum firmy Kapsch (Austria). System jest stary, dziala AFAIK na odstepstwach od RODO, nalicza kursy z kosmosu (znajomemu zaliczyl w tym samym dniu kurs od granicy do Wroclawia i w okolicach Olsztyna w tym samym czasie). Ale Kapsch zalicza kase wiec …

  30. Dzień dobry, chciałbym wyjaśnić tutaj kilka kwestii.

    Przekazanie rozliczania opłat drogowych do Krajowej Administracji Skarbowej jest przygotowaniem gruntu pod objęciem opłatą WSZYSTKICH użytkowników dróg. Obecnie oczywiście opłaty będą pobieranie wyłączenie na płatnych odcinkach oraz od pojazdów, które obecnie muszę się meldować na “bramkach”.

    W dalszym etapie opłatą zostaną objęci wszyscy kierowcy (w tym osoby fizyczne – dlatego to właśnie skarbówka będzie to rozliczać) na wszystkich drogach. Aplikacja będzie musiała być włączona ZAWSZE i na jej podstawie będą naliczanie opłaty. Są również plany przekazywania tych danych (prędkość, sposób poruszania – przyspieszenie, hamowanie, czas jazdy) do ITD oraz firm ubezpieczeniowych, które na ich podstawie będą obliczać wysokość składek oraz odmawiać wypłaty ubezpieczenia. Podczas kontroli Policja oraz ITD będzie miał wgląd do danych i będzie mogła zweryfikować czy aplikacja tuż przed kontrolą funkcjonowała i czy dane trafiły do systemu.

    Kluczową kwestią w tym projekcie, oraz w wielu innych, jest powszechny dostęp do wydajnej infrastruktury sieciowej, dlatego nie należy się spodziewać wprowadzenia tych ostatnich kroków zanim nie upowszechni się w naszym kraju infrsatrutkura 5G.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: