11:56
5/9/2022

Dłuuuugo za infrastrukturą Cloudflare chowało się Kiwifarms, czyli internetowe zbiorowisko hejterów, polujących na różne mniejszości. Wtem, wczoraj, Cloudflare pod naciskiem opinii publicznej postanowił jednak zmienić podejście, że “wolność słowa jest najważniejsza” i Kiwifarms zabanował. Ale firma wydała też oświadczenie, w którym pada następujące zdanie, ujawniające, że z usunięciem hejterskiego forum nie czują się zbyt dobrze:

This is an extraordinary decision for us to make and, given Cloudflare’s role as an Internet infrastructure provider, a dangerous one that we are not comfortable with

Mieszać się, czy nie mieszać? Oto jest pytanie…

Cloudflare to firma, która przez lata zrobiła i nadal robi wiele dobrego dla rozwoju internetu. Co więcej, jej działania są transparentne a raporty post mortem to wzór dla innych firm do naśladowania.

Ale każda firma świadcząca usługi ochrony stron internetowych prędzej czy później stanie przed dylematem: czy ważniejsza jest wolność słowa i “nie wtrącanie się w przekaz”, czy może jednak warto dokonać cenzury i na patologię zareagować skasowaniem konta?

Cloudflare, choć pociągnęło za spust, to nie czuje się komfortowo z tym, że Kiwifarms zostało zablokowane. Uważa, że zaprzestanie świadczenia usług nawet tym klientom, którzy są “revolting”, nie jest właściwe. Ale mimo to firma twierdzi, że informowała organy ścigania odnośnie tego, co jej klient hostował na swoich stronach.

Twórca Kiwifarms

To dlaczego Cloudflare jednak Kiwifarms zablokował?

Firma tłumaczy, że to dlatego, iż w ostatnich 48 godzinach serwis zaczął stanowić poważne zagrożenie dla życia ludzkiego, którego wcześniej nie stanowił. Cloudflare zaprzecza też, że to wynik nacisków ze strony internautów.

Żeby było ciekawiej, w przeszłości Cloudflare już blokowało serwisy z podobnej kategorii (w 2017 neonazistów z “The Daily Stormer”, a w 2019 fanów teorii spiskowych z 8chan). Kilka dni temu Cloudflare opublikował też post na temat swojego podejścia jeśli chodzi o reakcje na nadużycia. Pada w nim takie zdanie:

Some argue that we should terminate these services to content we find reprehensible so that others can launch attacks to knock it offline. That is the equivalent argument in the physical world that the fire department shouldn’t respond to fires in the homes of people who do not possess sufficient moral character

Niby jest w tym trochę racji, ale co Wy o decyzji Cloudflare sądzicie? Tu ciekawa opinia przestępcy, który z usług Cloudflare korzystał.

Przeczytaj także:


Dowiedz się, jak zabezpieczyć swoje pieniądze, dane i tożsamość przed cyberprzestępcami. Wpadnij na nasz kultowy 3,5 godzinny wykład pt. "Jak nie dać się zhackować?" i poznaj kilkadziesiąt praktycznych i prostych do wdrożenia porad, które skutecznie podniosą Twoje bezpieczeństwo.

Na ten wykład powinien przyjść każdy, kto korzysta z internetu na smartfonie lub komputerze. Prowadzimy go przystępnym językiem, przeplatając demonstracjami ataków na żywo -- dlatego zabierz ze sobą swoich rodziców! W najbliższych tygodniach będziemy w poniższych miastach:

Zobacz pełen opis wykładu klikając tutaj lub kup bilet na wykład klikając tu.

27 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. A czy to było hejterskie forum w znaczeniu klasycznym, czyli rozpuszczanie fałszywych oskarżeń bez dowodów na czyjś temat (co zresztą się dobrze ma na niektórych innych portalach, wystarczy przypomnieć aferę z nieudowodnionymi oskarżeniami wobec tatuażysty na największym polskim forum), czy może jednak hejterskie forum w znaczeniu post-2014, czyli z treściami typu “nie zgadzam się z opinią dziennikarza xyz bo abc”, “nie podoba mi się to, że w Kanadzie aresztowali faceta za to, że sprzeciwiał się kastracji syna na wniosek byłej żony, która utwierdziła dziecko w przekonaniu, że jest transgender” albo “pracownik jakiejś firmy ma wyrok za obrzydliwy czyn a mimo to organizuje zawody w coś dla dzieci i warto o tym ostrzec rodziców”?

    Ostatnio to bany w internecie sypią się raczej za tą drugą kategorię.

    • Przechodząc natomiast do meritum:

      Oczywiście jeśli to prawdziwy hejt, to zależy jak CF postąpiło. Jeśli skontaktowali się wcześniej z adminami, to jak najbardziej mogą odcinać im dostęp do darmowego planu swojej usługi, a jeśli mieli płatny, to nie przedłużać po wygaśnięciu opłaconego okresu.

      Gdyby jednak się nie skontaktowali z adminami to trochę słabo, ponieważ potencjalnie mogli nie do końca mieć świadomość co piszą użytkownicy. Jeśli portal jest jakiś duży to ciężko moderować 100% treści.

    • Hejterskie w znaczeniu: ujawniało dane osobowe innych osób, zastraszało, nasyłało antyterrorystów i tym podobne “przyjemności”. Kilka osób, których dane znalazły się na stronie w wyniku prześladowań popełniło samobójstwo.

      Admin i właściciel strony nie tylko wiedział o działaniach, ale sam też w nich partycypował.

      Największą tajemnicą dla mnie jest nie to, dlaczego tak długo trwało, zanim cloudflare ich wywaliło, a to, że właściciel wciąż przebywa na wolności.

    • kiwifarms to nie zwykły hejt. Oni urządzali sobie polowania na ludzi praktycznie.

      Poczytaj np https://twitter.com/IzzyKamikaze/status/1564667007504728066

    • Pozwólcie mi naprostować kilka rzeczy. Po pierwsze, KF nie jest forum hejterskim, jesteśmy grupą archiwistów oraz internetowych detektywów. Kilka osób z Bellingcat uczyło się swego fachu właśnie na KF.

      Zbieramy jedynie informacje dostępne publicznie i nigdy nie atakujemy osób. Tak naprawdę takie zachowanie, znane u nas jako wywracanie krów jest wbrew regulaminowi i każda osoba która się tym para dostaje trwałego ban. Nie mam obecnie za wiele czasu aby podać szczegóły, gdyż zmagam się z sytuacją rodzinną, jednak Keffals, sprawca całego zamieszania, ma, oględnie mówiąc, nieciekawe zainteresowania względem dzieci.

      Przepraszam za koślawą gramatykę, używam automatycznego tłumacza gdyż nie znam tego języka.

  2. Żadna prywatna firma nie powinna mieć takiej władzy nad Internetem.

    • i państwowa również :)

    • To cię zaskoczę, ale najprawdopodobniej nawet twój dostawca internetu blokuje ci strony internetowe które sklasyfikowany jako niebezpieczne dla użytkownika.

  3. A druga sprawa:

    > Visitors to any of the Kiwifarms sites that use any of Cloudflare’s services will see a Cloudflare block page and a link to this post.

    Czy to znaczy, że zablokowali też to forum na poziomie swojego DNS? W końcu any cloudflare services powinno obejmować też ich DNS.

    Tam chyba musiał być ostry syf, żeby posunęli się do aż takiego kroku. Kiwi sugeruje, że strona jest z Australii/NZ. Ciekawe czemu ich policja nic z tym nie robiła.

  4. Pytanie czemu tak późno. Zgodnie z ich regulamin to strona dawno powinna być usunięta.
    “Is otherwise illegal, harmful, or violates the rights of others, including content that discloses sensitive personal information, incites or exploits violence against people or animals, or seeks to defraud the public.”
    W artykule napisano kryptycznie “hejterskie” forum – to zupełnie nie oddaje skali problemu i sprawia wrażenie, że mówimy po prostu o forum gdzie wypisywano “nieładne” rzeczy. A chodzi o wyciąganie i publikowanie adresów ludzi, doxing i swatting (który przypominam bardzo łatwo może się skończyć czyjąś śmiercią). Co najmniej 3 osoby które były ofiarami tej strony popełniło samobójstwo. Mówimy tu o zarzutach kryminalnych, a nie o swobodzie wypowiedzi i o tym czy forum jest “repulsive” jak to pokracznie jest w oświadczeniu. I bynajmniej “threat to human live” to nie jest coś co pojawiło się tam w ciągu ostatnich 48h drogie cloudflare, tylko chyba 48h od uruchomienia jej.

    • Pozwólcie mi naprostować kilka rzeczy. Po pierwsze, KF nie jest forum hejterskim, jesteśmy grupą archiwistów oraz internetowych detektywów. Kilka osób z Bellingcat uczyło się swego fachu właśnie na KF.

      Zbieramy jedynie informacje dostępne publicznie i nigdy nie atakujemy osób. Tak naprawdę takie zachowanie, znane u nas jako wywracanie krów jest wbrew regulaminowi i każda osoba która się tym para dostaje trwałego ban. Nie mam obecnie za wiele czasu aby podać szczegóły, gdyż zmagam się z sytuacją rodzinną, jednak Keffals, sprawca całego zamieszania, ma, oględnie mówiąc, nieciekawe zainteresowania względem dzieci.

      Przepraszam za koślawą gramatykę, używam automatycznego tłumacza gdyż nie znam tego języka.

  5. Jeżeli dostawca Internetu samodzielnie podejmuje decyzję o blokowaniu czyjegoś serwisu, to wchodzi w buty sądu. Takie działanie nie jest niczym innym, niż samosądem.

    Naciski jakichkolwiek organizacji, oprócz sądu, nie powinny mieć żadnego znaczenia.

    • Chyba żartujesz. CF to nie instytucja publiczna, tylko prywatny podmiot. Ustalili sobie regulamin i mają prawo sobie wybierać klientów zgodnie z tym. Ja też mam firmę, ale jeśli klient mi nie pasuje, to nie robię z nim interesów.

    • Ale oni tylko przestali świadczyć usługę pośrednictwa. Autor strony cały czas może serwować z niej informacje bo główny serwer jest poza kontrola cloudfare.

    • Wiesz, u nas taki jeden drukarz kiedyś nie chciał czegoś wydrukować aktywistom pewnej kolorowej mniejszości to go latami po sądach ciągali, także nie dziwię się, że CF funkcjonujący w “bardziej zachodnim” kręgu kulturowym się ugiął.

    • @Grzegorz
      Rozumiem, że spodziewasz się pozwania CloudFlare przez Kiwi Farms? Dobre…

  6. Warto przeczytać odpowiedź w kiwifarms (które obeszło się bez pomocy cloudflare i ma się dobrze) żeby się dowiedzieć kim są “nękane” przez nich osoby i czym się zajmują. Poza tym to durne żeby karać administratora za coś co robi jego użytkownik (nie ma nad tym za wiele kontroli poza tym że może usunąć posta)

    • Ale to nie byli tylko użytkownicy, na tym opierała się cała strona.

    • I cóż takiego można z tej wypowiedzi wywnioskować? Że osoby, które targetowali sobie zasłużyły? Skoro warto, to może przytocz, bo jakoś nie mam ochoty szukać co tam jeden szur drugiemu pisał.

  7. ZABANOWALEM UZYTKOWNIKA THC

  8. Dla mnie sprawa jest prosta – prywatna firma może zerwać umowę na usługę której dostarcza klientowi i przestać tę usługę świadczyć. Zbyt wiele ludzi uroiło sobie że usługi internetowe różnego rodzaju są czymś więcej niż usługą.

  9. Dla mnie sprawa jest prosta. Prywatna firma może zerwać umowę na podstawie której świadczy usługę klientowi. Klient też może zerwać taką umowę. Strona nie czytała umowy i jest zaskoczona? Jej problem.
    Zbyt wielu ludzi (i to, co zabawne często podających się za wolnorynkowców) uroiło sobie, że usługi internetowe różnego rodzaju są czymś innym niż po prostu usługami. Prawie że rzeczy jak FB czy inne G, T, itp są prawami człowieka :D No jednak nie, to usługi, świadczone na podstawie umowy (zaznaczenie checkboxa przy “akceptuję regulamin serwisu” jest umową), którą można rozwiązać. Na tym polega wolność gospodarcza. Dochodzić swoich interesów każda ze stron może na podstawie pozwu cywilnego czy jak tam się to nazywa w różnych państwach. OK rozumiem że w przypadku dostawcy infrastruktury sprawa może wydawać się mniej klarowna (kwestia wykluczenia cyfrowego) – ale to nadal usługa, świadczona na podstawie umowy przez podmiot prywatny. Chyba że uznamy CloudFlare czy inne CDNy za państwa i zaczniemy domagać się praw obywatelskich w nich – ale to dość egzotyczna koncepcja ;-) Nawet FB, Twitter czy Google nie są państwami a ich użytkownicy nie stanowią ich obywateli ;-) RTFA*, Koledzy.

    * Read The F…..g Agreement

    • Wolnorynkowcom po prostu przestaje się podobać wolny rynek, gdy wypala im w twarz. A będzie się to działo tylko częściej :) Piękny dysonans

  10. Prośba o tłumaczenie cytatów. Nie każdemu chce się je wklejać do translatora;)

  11. Jestem absolutnie przeciw cenzurze. Walczmy na argumenty a nie cenzurę. Od ścigania treści nielegalnych jest policja, prokuratura i sądy a nie usługodawcy!

    • No jasne… Jak służby są nieudolne i opieszałe, a Ty możesz działać (widząc ewidentnego sprawcę), to wolisz stać z założonymi rękoma i śpiewać o wolności. Życzę powodzenia.

  12. Dzwoni ale nie wiecie gdzie…

    Za uwaleniem forum stoi Keffals. Trans MAP (czyli generalnie pedofil) który uciekł z Kanady w momencie gdy odwiedziła go już Policja w celu zabezpieczenia laptopa z materiałami wiadomego typu.

    Właściciel Kiwifarms zamknął forum ale na głównej stronie pozostawił materiały kompromitującego powyższego. Ten, uciekł do Irlandii (podobno) i wymyślił bajeczkę o prześladowaniach. Materiały na forum jednak zainteresowały Kanadyjską policję.

    Keffals jako uprzywilejowany aktywista ruchu LGBTQ+ narobił szumu wśród swoich wyznawców na Discordzie, a Ci zaczeli atakować Cloudflare.

    Konto na Kiwi mam od dawna. To nie jest portal hejterów tylko portal wyśmiewający LOLcowy, ujawniający MAPów i degeneratów seksualnych zainteresowanych małoletnimi.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: