10:05
19/7/2019

141 zarzutów postawiono oszustowi, który kupował sprzęt posługując się wykradzionymi danymi kart płatniczych. Był także sprawcą wyłudzeń pożyczek. Co ciekawe, obsługa krakowskiego sklepu jako pierwsza zorientowała się, że coś z ich klientem jest nie tak.

Policjanci z Komisariatu Policji V w Krakowie poinformowali o postawieniu zarzutów dwóm oszustom w wieku 27 i 31 lat. Starszy wspólnik pozyskiwał dane z kart płatniczych potrzebne do zamówienia produktu, a potem przychodził po odbiór sprzętu lub wysyłał młodszego kolegę. W ten sposób udało się okraść kilkadziesiąt osób i firm na kwotę 120 tys. zł.

Jako pierwsi oszustwo wykryli pracownicy sklepu z elektroniką na krakowskich Dębnikach. Zauważyli oni, że za sprzęt płaciły różne firmy lub osoby, ale po odbiór do punktu przychodzili za każdym razem ci sami mężczyźni. Pracownicy sklepu postanowili potwierdzić zlecenie dzwoniąc pod numer jednej z firm rzekomo zamawiających sprzęt. Okazało się, że firma niczego nie zamawiała. Kolejne próby weryfikacji też wskazywały na oszustwo.

Wszczęto śledztwo i dość szybko zatrzymano mężczyzn. Potem zbierano dowody, przeszukano lokale. Policjanci zabezpieczyli m.in. laptopa, dyski z danymi, telefony komórkowe, karty SIM, a także zawarte umowy oraz faktury VAT potwierdzające zakupy sprzętu elektronicznego. Do sądu skierowany został akt oskarżenia, w którym 31-latkowi przedstawiono łącznie 141 zarzutów. Mężczyzna odpowie także za wyłudzenie pożyczek oraz wyrządzenie szkody majątkowej. Jego młodszemu wspólnikowi przedstawiono 20 zarzutów dotyczących oszustw komputerowych.

Tym oszustom grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Zostali oni zatrzymani już na początku śledztwa (grudzień 2017 roku), ale trzeba było wielu miesięcy pracy by zgromadzić materiał dowodowy. Może to dawać wam wyobrażenie jak długo trwają podobne sprawy.

A to jest stare, ale ciągle działa…

Jeśli już mowa o zatrzymaniach przestępców “internetowych” to warto dodać, że policja z Łodzi 16 lipca zatrzymała dwóch mężczyzn w wieku 42 i 65 lat.  Uprawiali oni bajecznie prosty i ciągle dochodowy proceder tj. sprzedawali rzeczy, których nie mieli. Oszukali 1399 ludzi z całej Polski na łączną kwotę 499 tysięcy złotych. Obaj panowie  usłyszeli zarzuty, za które grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

10 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Czyli Ci pierwsi wpadli, bo zamawiali za dużo w jednym sklepie (albo byli zbyt charakterystyczni). Ci drudzy zaś wpadli, bo nie wiedzieli kiedy przestać i się zmyć.

    Paradoksalnie, to ulga, że jeszcze ciągle _nie_ żyjemy w państwie do tego stopnia policyjnym, by było w stanie takie “drobne” przekręty wykryć samo… ;-)

    • Największe wyje*ki idą na paypalu. Mam na myśli oszustwa’ z którymi nikt nic nie robi.

  2. A czy pracownicy sklepu mieli zezwolenie od oszustów na zapamiętanie ich wyglądu i porównywanie z ich wyglądem gdy przychodzili kolejny raz? Czy mieli pozwolenie na analizowanie ich zachowań, zakupów?

    • No fakt, sprofilowano ich.
      Następna generacja oszustów będzie brała odbiór w paczkomacie.

    • W prawym dolnym rogu okna tego sklepu było opakowanie po ciasteczkach. Obsługa sklepu używała okruchow do profilowana.

    • Może jeszcze zaglądaj ludziom do mózgu i mów im o czym mogą myśleć, a o czym nie? Na litość Boską, żyjemy w SPOŁECZEŃSTWIE. Normą jest, że ktoś może mieć o kimś jakieś myślenie albo o coś podejrzewać. Ty to nazywasz profilowaniem, ja zdrowym reaganowskim “ufaj i sprawdzaj”.

  3. Kiedy UODO zabierze się za te sklepy?

  4. Posty w *ptr coraz dłuższe, niedługo będzie z tego normalny blog :)

  5. Oszuści-złodzieje nie powinni być wsadzani do więzień, tylko powinni oddać poszkodowanym dwa razy tyle ile ile ukradli.
    Ta dwukrotność to swoiste odszkodowanie za stres i inne niedogodności, jakich doświadczają okradzeni. Na pewno ilość kradzieży zmniejszyła by się znacznie.
    Ale niestety, nikt nie ma cojones , aby takie prawo wprowadzić i egzekwować.

  6. W podlinkowanej informacji od KWP w Łodzi radzą: “Unikaj płacenia za towar lub usługi kartą płatniczą bezpośrednio na stronie internetowej sklepu, szczególnie jeśli musisz tam podać informacje takie jak numer karty płatniczej,” – o ile kojarzę z regularnej lektury Niebezpiecznika, to akurat najlepsza forma płatności w takiej sytuacji ze względu na chargeback ;) Może by im na to zwrócić uwagę, aby nie radzili ludziom źle?

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: