13:10
15/2/2021

Tydzień temu firma CD Projekt opublikowała notatkę włamywaczy, którzy zaszyfrowali część z jej serwerów. Spółka nie weszła z atakującymi w żadne negocjacje i wygląda na to, że włamywacze spełnili swoje groźby.

Ktoś opublikował kod komputerowej gry karcianej GWENT na jednym forum:

…a na innym wystartowała aukcja, w ramach której rzekomo wystawiono “pełne źródła Thronebreaker, Witcher 3, Witcher 3 RTX, Cyberpunk 2077”, w cenie początkowej 1 miliona dolarów:

Aukcja została jednak wycofana, bo podobno “znalazł się kupiec, który prywatnie zaproponował zakup”. Jeśli wierzyć opisowi aukcji, tzw. “kup teraz” było dostępne za 7 milionów dolarów.

Czy można ufać przestępcom?

Piszemy powyżej “rzekomo” i “podobno”, bo o ile kod GWENT-a faktycznie można było pobrać (i wygląda na prawdziwy), to — w przypadku aukcji — trzeba pamiętać że:

  • na forach dla przestępców bywają …przestępcy, w tym oszuści. Często pojawiają się fałszywe wrzutki, których celem jest dezinformacja.
  • nie pokazano wiarygodnego dowodu na to, że sprzedający posiada dane, które rozgłaszał

Nie jest więc wykluczone, że oferta “prywatnego zakupu” to ściema, która ma na celu wywołanie wrażenia, że na dane z CD Projektu faktycznie jest popyt. Niektórzy twierdzą nawet, że to ustawka, która ma pozwolić wyjść z twarzą przestępcom, którzy zostali przez CD Projekt olani.

Jeszcze raz podkreślimy, że na rynku gier się nie znamy wybitnie, ale nie widzimy żadnej sensownej opcji na to, aby kupujący (za kwotę co najmniej 1 miliona dolarów) mógł jakieś sensowne pieniądze zarobić na tych kodach źródłowych. Dlaczego?

  • bo nad kodem pracowało kilkaset osób, przez kilka lat. Jego analiza, wymagana do tego, żeby cokolwiek z kodem zrobić, nie będzie łatwym zdaniem.
  • wedle naszych informatorów ze środowiska gamingowego, w kodzie gier nawet konkurencja nie znajdzie się wybitnie interesujących informacji, które mogłyby dać jej przewagę. Tym bardziej kod nie będzie przydatny nieuczciwym graczom liczącym na odblokowanie jakichś ukrytych funkcji. Cracka/moda można oczywiście stworzyć, ale ani Witcher ani Cyberpunk nie mają (na razie) trybu multiplayer, więc gracz oszukiwałby sam siebie. Poza tym, do stworzenia cracka nie jest potrzebny kod źródłowy za milion dolarów. A jak tryb multiplayer w Cyberpunku się pojawi, to łatwo będzie CD Projektowi zmodyfikować go tak, żeby ewentualne informacje z wykradzionego kodu nie były do niczego przydatne
  • Wykorzystanie kodu do stworzenia konkurencyjnej produkcji, na której ktoś chciałby zarabiać, to — jak już wspominaliśmy — prawnicze samobójstwo.

 

Naprawdę ciężko jest znaleźć sensowne przesłanki przemawiające za tym, że ktoś faktycznie chciałby zapłacić takie pieniądze za kod źródłowy gier. Przestępcy mają naprawdę prostsze i pewniejsze sposoby na zarabianie pieniędzy. No ale wariatów nie brakuje i nawet wśród przestępców może się trafić jakiś fan-kolekcjoner, który postanowił kupić sobie taką pamiątkę, żeby do niej powzdychać. Dalej jednak taka osoba raczej nie zaszkodzi firmie.

Ale być może nam brakuje wiedzy z kręgów przestępców gejmingowych ;) Dlatego pytanie do Was — jak można zmonetyzować kod źródłowy gry signle-player tak, żeby zarobić na tym więcej niż 1 milion dolarów (przyjmijmy minimalną cenę zakupu).

Czy inne dane wypłyną? Czy w ogóle coś jeszcze poza GWENT-em i kodem ww. gier zostało wykradzione? Czas pokaże…

Przeczytaj także:

79 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Co, jeżeli kod kupią Chińczycy, zrobią CTRL-R na nazwach zmiennych – nazwą je po chińsku, z kantońskimi wstawkami, okraszonymi mandaryńskim dialektem.. ?

    Konia z rzędem chińskiej maści arabskiej, komu się uda potwierdzić w ewentualnym procesie na arenie międzynarodowej :D że mamy do czynienia z kodem od CD projekt? :D

    • Kompilatora nie interesuje jak ponazywałeś zmienne. Z resztą najwięcej podobieństw będzie przy assetach gry bo i tam włożono najwięcej pracy. Nie jest problemem stwierdzenie, że ktoś ukradł kod i wydał klona, raczej to, że nie będzie możliwe ściganie tego jeśli wyda go w kraju, w każdym prawa własności zasadniczo nie obowiązują jak np właśnie Chiny.

    • Tyle że chińskie dialekty mają wspólne pismo, różnią się wymową i niektórymi słowami/zbitkami sylab, ale akurat dla zmiennych miałoby to mało sensu ;-)
      Jak już to by zrobili po prostu chińskie napisy, tyle, że one już są w wersji azjatyckiej CP :)

    • Mimo zmiany kodu gra będzie identyczna zawartością, także… czterolatek to zauważy.

    • Wiesz, że chińczycy są 100 lat do przodu z grami i technologią, szczegółnie AI dumny Polaku?

    • Twój pomysł tylko oznacza, że się nie znasz. Coś takiego nie załatwi niczego – i assety, których w sumie nie ogarniesz w taki sposób i silnik w którym nic nie zrobisz sensownego, bo nawet nie załatwisz sobie zewnętrznych konsultantów, bo oni też tego nie znają.

      No i Chińczycy robią już dużo lepiej wyglądające (i potencjalnie też działające) gry. Żeby nie szukać za daleko – Genshin Impact, który na mobilce wygląda lepiej niż Cyberpunk na bazowej PS4 :)

    • Genshin to anime. Anime jest płaskie. To samo masz w Fortnite itp. Jak nie ma skomplikowanych tekstur to jest prościej. No i światło może wyglądać nienaturalnie. Wręcz by-desgin w anime wszystko wygląda nienaturalnie. Ciała po prostu wyparowują, rozbite kryształy znikają w za płaskawym obrazkiem dymu… OK, gierka wygląda nawet nieźle jak ktoś lubi anime. Ale porównanie tego do CP nie jest uzasadnione.

      Zresztą gra w dużej mierze wygląda na zżynkę z Fortnite. Być może faktycznie Chinćzycy byliby w stanie zrobić z CyberPunka jakieś pay-to-win na którym można szybko zarobić parę milionów. Może np. naboje by się magicznie odnawiały co jeden dzień. Nie chcesz czekać? Kup naboje po okazyjnej cenie 1zł za magazynek XD

    • Od pierwszych informacji o wycieku i sprzedaży informowałem przez domniemanie i uważałem, że ta sprzedaż to jakiś fake. kupujący niewiele z tego skorzysta, więc wywalenie na to 7mln waluty mija się z celem.

      złodzieje chcą zachować twarz, ale słabo im to idzie. kto im uwierzy?

    • @Piotr “Jasiek” czemu wygląda lepiej Genshin? chyba nie trzeba przypominać awantur że do złudzenia ta gra przypomina Zeldę Breath of the Wild i do tego ma “kradzione” animacje z Nier Automata: https://www.youtube.com/watch?v=G8qQ8ybZRlY
      CP2077 w sumie jak trafi do chin to spotka tam tylko pewnie “rozmontowanie” i asymilacja jak do tego Genshina, stanie się po prostu bazą do wyciągania animacji i innych ficzerów, może tudzież niedokończone.

  2. Witam, dla mnie również zakup samego kodu gry wydawał się absurdalny natomiast przeczytałem artykuł, w którym ktoś słusznie zauważył że bardziej łakomym kąskiem mogą być kody systemu anycheaterskiego czy kody jakiś kodeków itd. Ciekawe jak się rozwinie ta sytuacja.

    • Nie siedzę w branży gier, więc mogę nie mieć dużego rozeznania, ale z tego co mi wiadomo to studia raczej kupują licencje na narzędzia pokroju RAD game tools (podobno są bezkonkurencyjni), których SDK pewnie można by użyć w innym tytule, ale powstaje tutaj problem licencji na te narzędzia, czyli problem ich legalności a żadne średnie-duże studio nie będzie się bawić w takie ryzyko.

    • ale tego w wyemisnionych wyzje nie ma :)

    • CP2070 nie ma drm więc cracka nie potrzebuje. Antycheata nie ma bo nie ma multiplayera. Kod przydałby się moderom ale oni nie mają raczej takiego budżetu

  3. Być może jakiś zdenerwowany gracz uznał, że kupi źródła gry, żeby ją naprawić i móc się nacieszyć rozgrywką :-)

  4. > Cracka można oczywiście stworzyć, ale ani Witcher ani Cyberpunkt nie mają (na razie) trybu multiplayer, więc gracz oszukiwałby sam siebie.
    Poza tym, do stworzenia cracka nie jest potrzebny kod źródłowy za milion dolarów.

    Chyba mylimy pojęcia. Crack służy zazwyczaj do złamania zabezpieczeń gry, coby ją móc odpalić bez konieczności weryfikacji, czy dana kopia gry pochodzi z oryginalnego źródła czy nie.
    W teorii niby nie można na scrackowanej kopii grać po sieci, ale no wlasnie …. w teorii. Spooferów udających ‘oryginalną kopię’ nie brakuje.

    Natomiast wszelakie ‘oszukiwanie’ w grach przybiera już wiele nazw: modowanie, wgrywanie trainer’ów przed uruchomieniem gry, wklepywanie kodów (o ile producent udostępnił taką opcję), itp.

    > A jak tryb multiplayer w Cyberpunku się pojawi, to łatwo będzie CD Projektowi zmodyfikować go tak, żeby ewentualne informacje z wykradzionego kodu nie były do niczego przydatne.

    Co nadal nie jest żadnym pewnikiem przed zabezpieczeniem gry przed napływem oszustów, stosujących wallhack’i, nielegalnie zdobytą walutę/punkty w grach, latające postaci itp. Wręcz przeciwnie, myślę, że znając mechanikę gry (a w szczególności jej kod) i potencjalne dziury, są w stanie wykorzystać je szybciej, zanim CDPR w ogóle je zauważy.
    Nie wiem też na ile to możliwe, ale znając kod gry (w szczególności sieciowy) mogą nawet pokusić się o ataki MITM i np. instalować po cichu na kompach graczy koparki kryptowalut. Więc tak naprawdę możliwości jest sporo, pytanie tylko czy kod jest faktycznie kodem i jeżeli tak, to ile osób będzie go teraz rozpracowywać.

  5. Rynek chiński dosyć liberalnie podchodzi do praw własności, jeśli więc ktoś miałby faktycznie kupić ten kod, to pewnie jakaś chińska firma na potrzeby chińskiego klona skierowanego na rodzimy rynek.

  6. pewnie sam cdprojekt kupił

  7. Chińska lub jakakolwiek inna, przecież to najlepszy gotowiec i bardzo duża część know-how, dzięki której będą mogli ominąć wiele lat pracy przez które przechodził CDP. Pewnie niebawem się dowiemy kto faktycznie dokonał zakupu ;)

  8. Jakiś programista kupił. Postanowił, że szybciej sam te bugi załata w Cyberpunk’u :D

  9. Sam engine mógłby być przydatny bo ma RTX etc ale samo wygrzebanie go z kodu do użycia było by mocno pracochłonne no i podejrzewam że za tą cenę to można nie jeden dobry silnik kupić :)

    • UE4 też ma wsparcie dla RTX

    • “RTX” (czy raczej DXR/DX12) mają też darmowe silniki jak UE czy Unity, kupienie źródła jakieś gry (nawet za kilka stów) tylko po to żeby podpatrzeć implementacje tego co sam możesz zaimplementować, wydaje się bardzo głupim pomysłem.

    • RTX ? Przecież jest świetnie zaimplementowany w Unity i UE 4 na co to komuś? Kody są realnie bezwartościowe. Jedynie wartość mają dane które można pozyskac jak ktos pobierze zainfekowanego pirata. No i dane pracowników ale to musieliby kupić osoby fizycznie przebywające w Polsce

  10. Tworzenie cracka do Cyberpunka również jest pozbawione sensu, bo instalka gry wydanej na GOG i tak jest pozbawiona zabezpieczeń.

  11. No dobra to tak:
    >> bo nad kodem pracowało kilkaset osób, przez kilka lat. Jego analiza, wymagana do tego, żeby cokolwiek z kodem zrobić, nie będzie łatwym zdaniem.

    Nie. Firmy portujące tak działają, żeby przy jak najmniejszym wsparciu developera zrobić port bazując na kodzie źródłowym (albo nawet bez kodu źródłowego i źródłowych assetow). Grupie doświadczonych programistów (z gamedevu) wystarczy miesiąc – dwa, aby poznać projekt, zrobić cook i go zbudować.

    Dalej, taki kod (w przypadku gry single-player) mozna traktować jako dobry wgląd w tech i algorytmy, ale copy-paste to tak jak napisaliście to samobójstwo. Można się oczywiście “zainspirować” pewnymi rozwiązaniami. Jeśli gra ma mikrotranzakcje można łatwo poznać w jaki sposób one działają, gdzie są przechowywane i zrobić łatwo apke do nabijania sobie rzeczy. W przypadku multi – wiadomo, mamy wszystkie dane jak działa sieć, jak jest autoryzowana więc możemy popsuć wszystko.

    Największym problemem (dla cdp) w tym przypadku są konsekwencje ze strony zewnętrznych producentów: firmy softwarowe podpisuja NDA na kod obsługujący konsole (Playstation, Microsoft, Google) ewentualnie na komercyjne biblioteki typu libki od firmy Rad Gametools (bink, granny, oodle).

    Przypomnę z resztą sytuację jak wyciekł kod do HalfLife 2, afera była sroga, w sumie nic się nie stało.

    • A myślisz, że w kodzie tej gry jest niewiadomo co jeśli chodzi o algorytmy? Tzn “cute ideas” pewnie są, ale nic nie słyszało się by jakiś nowy, lepszy sposób kodowania gier znaleźli, tym bardziej, że ich gry mają raczej większe wymagania od hardware’u niż mniejsze.
      A z ustaleń dziennikarzy wynika, że jak ktoś potrzebował jakiegoś assetu to musiał sobie zrobić (nawet jak taki sam był już w grze tylko nie znana była tej osobie jego nazwa), więc “organizacyjnie” też pewnie ten kod nie powala na kolana…
      No i wreszczie oni mają sporą rotację pracowników, więc nawet jak mieli jakiś lepszy sposób robienia X, to w środowisku to już dawno jest znane.

  12. A ja pójdę o krok dalej z tym co można zrobić. Mając kod można do niego dodać koparkę krypto-walut, skompilować i wrzucić z niby crackiem do gry na sieć torrent. Nikt mi nie powie, że nie da się w ten sposób odbić 7mln dollarów, bo jak pokazuje historia na podobnym przekręcie w przeglądarkach gość dorobił się kilkuset milionów.

    • Miało by to sens, gdyby wyciek kodu był +- bliski dacie wydania gry. Ale zainteresowanie tytułem spadło dość mocno – fakt, że to (rozczarowująca) gra single-player oznacza, że chętnych co by pobrali taką pseudo-koparkę raczej będzie niewielu.

  13. Czy Chińczyków będą interesowały jakieś prawa autorskie? Wydadzą bliźniaczą grę na swoim rynku i tyle.

  14. Przecież to BLEF, aż oczy bolą .. Dajcie już z tym spokój..

    • Nikt nie zakłada, że to ustawka CDproject i nie było żadnej oferty sprzedarzy kodów?

    • Po co mieliby ryzykować całkowity blamaż? Moim zdaniem mają za dużo do stracenia.

  15. Jak sie ma kody to można sobie grę skompkompilować. Można dodać złośliwy kod, podpisać wszystko certyfikatem i wszystko pięknie legitnie wygląda. Puścić na torrenta – grę bez cracka, bezproblemowe uruchomienie. Który z dzieciaków nie ściągnie? No każdy. A ty budujesz sobie botnet.

  16. Stworzenie gry to chyba coś więcej niż kod źródłowy. Poza nim i tak trzeba mieć pomysł na fabułę gry, stworzyć grafikę, muzykę itd. Kwestia tego czy stworzenie samego kodu od zera nie kosztuje czasem mniej niż ten kod z aukcji?

  17. Gdybym był wywiadem jakiegoś dużego, zagranicznego państwa to bym kupił, dołożył trochę softu od siebie i puścił gdzieś na jakieś torrenty. Kilka milionów to nie jest dużo, a szansa że taką grę z koniem trojańskim pobierze dziecko jakiegoś dyplomaty, naukowca czy innego atrakcyjnego celu do dalszej infiltracji jest całkiem duża.

    • Akurat dziecko dyplaty czy naukowca to sobie grę kupi.

    • Ważne osoby mają zwykle wiele pieniędzy i ich dzieci raczej nie ściągają piratów.

    • To już wiesz dlaczego nie jesteś “wywiadem” :)

  18. Trochę z d… ten artykuł, czy raczej post, w którym prosicie o pomoc gamerów… Ale jakoś nie rozumiem jak oni by mogli Wam pomóc. Miałem nadzieję się czegoś dowiedzieć, a tu po prostu przepisywanko tego co piszą inni (albo i wy sami).

    Taki kod źródłowy na niewiele się może przydać. Może ktoś zrobi podróbkę redengine ale raczej wątpie bo i żeby wykorzystać to narzędzie to trzeba mieć pojęcie i każdy kto by chciał ‘swojego’ cyberpunka zrobić i ma olej w głowie to skorzystałby z narzędzi typu unreal/unity (ie. nie wykorzystywał engine który jest bardzo bespoke i customized do projektów CDPR).

    Dużo szumu o nic, a ex devy znalazły swoje 5 minut na znalezienie followersów na twitterze, że niby już kredyt na nich biorą i z banku wydzwaniają. I don’t but it…

  19. Być może kupił kolekcjoner i ogląda w zaciszu. Tak jak kradną czasem obrazy dla prywatnych kolekcji. Sprzedał kilka akcji GME i gotowe.

  20. Skupienie widzę na kodzie gier, a przecież są bardziej wrażliwe dane – jakieś dane inwestorów, wewnętrzne kompromitacje itp. Przecież walą w CDPR class-action lawsuitami już.

  21. Engine jest raczej bezwartościowy, natomiast wartość artystyczna i know-how mogą być przydatne.

  22. CDP chwalił się systemem emulacji ruchów ust i twarzy podczas dialogów. Może takie coś da się zmonetyzować
    https://eip.gg/cyberpunk-2077/news/how-cyberpunk-2077-uses-new-tech-to-tackle-lip-sync/

    • Na jednym z filmików na yt pokazywali że używają narzędzia do tego. Był nawet wywiad z amerykańską firmą która to stworzyła

    • Ale to jest przecież wykorzystywane zewnętrzne narzędzie do tego.

    • Jak napisał Praw – to nie jest coś co zrobiło CDPR – to zewnętrzny system dodany do gry. Ciężko z tego cokolwiek wyciągnąć.

  23. Może da się dodać coś od siebie do kodu – malware, jakieś koparki, trojany, rozdystrybuowac taką grę po torrentach, i stworzyć sobie tym sposobem ogromny botnet? Nie znam sum, ale pewnie dałoby się zbić ponad 1mln? Skoro już robimy burzę mózgów, to tak pomyślałam że można zmonetyzować, ale może to idiotyczne.

    • Tylko kupowanie do takiego czegoś kodu za milion $ to przesada. Łatwiej dorzucić ze 2 dlle i injectnąć coś do *exe. Tym bardziej, że CDPR nie daje chyba w grach żadnego DRM (a jakby dawał to przecież to jest do obejścia).

  24. “Wiesz, że chińczycy są 100 lat do przodu z grami i technologią, szczegółnie AI dumny Polaku?”

    no to daj jakiś przykład chińskiej gry która podbija świat

    • Nie to, żebym się zgadzał z tamtym komentarzem, ale przykłady podam. Jeśli chodzi o grę w całości z chin to Genshin Impact, jeśli chodzi o grę którą Chińczycy kupili i mają do niej prawa to League of Legends. Przykładów jest więcej, ale już przykład LoLa czy GI jest dość mocny imo.

    • > no to daj jakiś przykład chińskiej gry która podbija świat

      Black Myth: Wukong

  25. Jak monetyzować?
    przeszukać kod źródłowy pod katem naruszania patentów, użycia nielicencjonowanych tooli i bibliotek, a potem nasłać prawników domagając się odszkodowania od CDPR za naruszanie własności intelektualnej.

    • Strzał w stopę, bo dowody pozyskane w wyniku przestępstwa stały się dowodem przeciwko wysuwającym wniosek. De facto, moznaby wygrać sprawę naruszenia praw, a następnie zostać skazanym za szpiegostwo i dostać karę większą, niż uzyskało się w wyniku pierwszego procesu. Zwłaszcza, że mamy tutaj również z szantażem ściganym z urzędu.

  26. Jeśli kod gry narusza czyjeś licencje to można cd projekt zaszantażować. Może to oni kupili by tego uniknąć.

    • Po co mieli by kupować coś, co może być nadal sprzedane komuś innemu/wrzucone do sieci?

    • Do stwierdzenia naruszania czyiś licencji w zdecydowanej większości przypadków nie trzeba kodu źródłowego. Assety i tak da się wydobyć z gry, jakie funkcje/biblioteki są linkowane też widać. W zasadzie tylko trolle patentowe które np opatentowały “superformula” na parametryzację figur w zmiennych biegunowych mogą mieć problem, bo disassembly takiego projektu w celu poszukiwania jednej linii kodu, to łatwy nie jest.

  27. Do dodania wirusa do paczki z grą nie potrzeba jej kodu źródłowego. Na forach dla przestępców pewnie jest wiele gotowych narzędzi, które to robią. Nawet zrobienie tego ręcznie nie kosztuje 1mln dolarów.

  28. Za 1 milion dolarów to można stworzyć na legalu całkiem porządną grę, nawet jakiegoś indyka, i na niej zarabiać.

    • Można też zainwestować legalnie w jakiś inny biznes. Albo kupić informację o porządnej luce 0-day razem z eksploitem.

  29. Niekoniecznie od razu przepisać, ale podpatrzeć co i jak w grze działa? Kod gry jako know-how ma jakiś potencjał.

  30. Czy po pierwszym wycieku w 2017 nie posłużyło do produkcji Ghostrunner’a? Bo miejscami przypomina mi dość mocno CP, na przykład wizja deepnetu, monowire, poruszanie się po ścianach (skasowane przez CDPR).

  31. CDPR nie kupiło, ponieważ jest to problematyczne PR’owo. Lepiej zagrać, że się olewa przestępców i wyciszyć temat płacąc przy wsparciu kontrowersyjnego miliardera okup, aby nie udostępniać kodu publicznie w sieci. Sprzedaż mogła by siąść jakby ktoś skompilował i na torrenta wgrał ;P

  32. Szanowna redakcjo. Zapominacie że spółka jest notowana na giełdzie i znajduje się w czołówce rodzimego WIGu. 1 mln USD to naprawdę mało jeśli jednym newsem bazującym na realnym kodzie można zarzucić spółce piractwo lub podkradanie rozwiązań z innych wytwórni gier. Nie chce podpowiadać ale na miejscu włamywacza obstawił bym teraz pozycje short na cdprojekt i pokrętnymi mniejszymi serwisami wypuścił informacje iż np jakiś tam element silnika został skradziony od blizzarda i że świat gamingowy czeka teraz największa wojna sądowa w historii. Takie newsy można wypuszczać partiami a poźniej nawet jak się już nie będzie do czego przyczepić to mogą dalej próbować oszukiwać że do kolejnych produkcji też się dostali no i generalnie uwalić całą spółkę. News za 1-7 mln usd może dać zrobić shorta na 1-2 mld usd…

    • Dzieciaki specjalisty od wszystkiego… Po pierwsze, żeby shortować akcje, to nie można być anonimowym Misiem bez pieniędzy, to raz. Po drugie, dokładnie wiadomo, co i kto kupuje. Tu nie postawisz słupa z pod budki z piwem, bo po prostu się nie da. Są łatwiejsze sposoby na zarabianie pieniędzy niż wymyślanie scenariuszy rodem z banalnej gierki.

  33. Gra z ukrytą koparką też już była, tylko że kogoś zastanowiło czemu prosta platformówka żre zasoby jak szalona. I się wydało. Tutaj jakby taką koparkę dorzucić nikogo nie zdziwi raczej.

  34. Tylko przypominam że CDPR na prace nad modelem “żyjącego” miasta, i inne projekty zdobył dziesiątki milionów złotych dofinansowania z europejskiego działania 1.2:.

    https://archiwum.ncbr.gov.pl/fileadmin/gfx/ncbir/userfiles/_public/fundusze_europejskie/inteligentny_rozwoj/gameinn/lista_rankingowa_3_1.2_2016_poir__gameinn.pdf

  35. To co można było zyskać wystawiając aukcje z kodem to zbicie ceny akcji, ten kto wiedział wcześniej o włamaniu i i tym że będzie to upublicznione mógł ładnie zarobić, tak samo jak mogli zarobić ludzie wiedzacy i tym że Cyber Punk nie będzie działał prawidłowo w dniu premiery

  36. Nie, stworzenie kodu jest drogie. Ale sam kod sam w sobie nie ma wartości bo nawet dla konkurencyjnej firmy jest prawie bez użyteczny. Czemu ? Bo po 1 oparty jest o ich własny silnik. 2 trzeba umiec korzystać z tego silnika. Po 3 wdrozenie ludzi by coś napisac na skradzionym silniku jest bezsensowne bo koszt przekroczy wielokrotnie cene tej paczki wiec to głupie szczególnie ze są na rynku silniki bardzo dobre Unity i UE 4 oraz ludzie je ogarniający.

    • W przypadku tej gry większość wartości to jest chyba grafika, modele postaci, dialogi, oskryptowanie poszczególnych questów, audio, owszem wszystko pospinane silnikiem w grę. Silnik zapewne jest “standardowy”, a assetów nie da się skopiować by nie było widać:P

  37. Właściwie to co za problem jakby sam cd projekt wystawił wersję 1.0 do pobrania dla fanów? Niech się bawią moderzy. Niech zgłaszają propozycje paczy. Udostępnić to na jakiejś nietypowej licencji gdzie można sobie korzystać do woli, ale nie można sprzedawać a jak się chce publikować to w formie modów do oryginału, a jak CDPR chciałby użyć pracę twórcy to niech odpali skromne należne… Jakieś takie uczciwe warunki. Tak można się przecież bawić. Im więcej osób pozna red engine tym łatwiej będzie zatrudniać pasjonatów z talentem.

    • To nie wchodzi w grę.
      Nie wiemy co tam jest pod maską i jak zabawnie jest napisane. Producenci nie mają czasu by robić z każdego swojego silnika drugiego UE, Unity, czy CE. To nie muszą być za przyjazne środowiska dla amatorów.

    • No i tego nie zrobią, bo co jak ktoś nazwal jakiś asset politycznie niepoprawną nazwą? Zmienne typu “dupa” to się zdarzają. Nie daj Boże, że czarnoskóry NPC nazywa się inaczej niż “afroamerykanin”.

  38. Śmieszny jest scenariusz, że kupiło to jakieś studio od gier AAA. Nagle przychodzi kierownik projektu i mówi do 100 programistów, kupiliśmy na czarnym rynku kod cyber panka i robimy na nim inna grę. Tylko nikt nie może się wydać :D

  39. Zakladajac, ze byl jakikolwiek wlam, a nie ustawka aby wycofac sie ze wsparcia Cyberbuga.

  40. “bo nad kodem pracowało kilkaset osób, przez kilka lat”
    To nie całkiem tak. Tzn owszem kilkaset osób przez kilka lat pracowało ale nad GRĄ, czyli w tym nad “assetami”, dialogami, skryptowaniem poszczególnych questów.
    Nad samym kodem pracowało kilkanaście osób (silnik + multiplayer). I to już jest o rząd wielkości mniejsze zadanie do ogarnięcia.

  41. 3 lata temu cdpr sie chwalil wdrozeniem veem backup&replication… dzisiaj czytam ze mieli 2 tygodnie przerwy w pracy, jaja :)

  42. Oczywiście, że dane wypłynęły. CDPR przez bałagan, jaki ma u siebie, dał się łatwo podejść.

  43. Okłamujesz w kodzie tak, że masz wymaksowane statystyki postaci. Sprzedajesz savy gry na aukcji ;p

  44. Jak słusznie zauważyli komentatorzy na blogu Shamusa Younga, który napisał dosyć analogiczny wywód nt. bezużyteczności tego kodu, jest to raczej ściema, ale jest jakaś drobna szansa, że ktoś szuka dziury w Gwencie lub stubie multi do Cyberpunka jako entrypointu do malware’u.

Odpowiadasz na komentarz Sarr

Kliknij tu, aby anulować

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: