14:58
31/3/2020

Choć pięciu spośród znanych operatorów ransomware (CLOP, DoppelPaymer, Maze i in.) obiecało, że nie będą atakować placówek medycznych walczących z epidemią koronawirusa, to jedynie kilka spośród wielu grup cyberprzestępczych. Ogólna liczba cyberataków na szpitale, laboratoria i centra medyczne rośnie, a epidemia COVID-19 w większości krajów nie osiągnęła jeszcze swojego momentu szczytowego.

Ryuk aktywny mimo pandemii

Operatorzy oprogramowania szyfrującego dla okupu Ryuk ostatni raz zaatakowali 26 marca. Ich działania były wymierzone w jednego z dostawców opieki medycznej w USA, gdzie liczba infekcji koronawirusem wyprzedziła już Włochy i Chiny. Związany z firmą SentinelOne Vitali Kremez twierdzi, że w ciągu ostatniego miesiąca odnotowano już dziesięć ataków na amerykańskie szpitale jedynie z użyciem tego ransomware.

Ryuk: przykładowa notka z żądaniem okupu (źródło grafiki: Malwarebytes)

Maze nie dotrzymuje obietnic

14 marca rozpoczął się atak na brytyjską firmę Hammersmith Medicines Research prowadzącą badania medyczne m. in. nad szczepionką na koronawirusa. Według brytyjskich mediów, stoi za nim właśnie operator Maze, który wcześniej obiecał wstrzymać swoją „działalność” w czasie pandemii. Maze grozi nie tylko zaszyfrowaniem, ale też ujawnieniem danych, co jest coraz częściej spotykane.

W wyniku incydentu do internetu trafiły dane ponad 2,3 tys. byłych pacjentów korzystających z produktów lub usług firmy HMR, datowane na okres od 8 do 20 lat wstecz. Wśród informacji, których bezpieczeństwo naruszono, znajdowały się m. in. kopie paszportów, praw jazdy, numery ubezpieczenia społecznego. Ważność części dokumentów jeszcze nie wygasła.

Według przedstawicieli HMR, cyberprzestępcy przesłali do firmy pozyskane przez siebie dane jako dowód, że zyskali dostęp do jej systemów. Danym towarzyszyło żądanie okupu, którego wysokości nie ujawniono, a firma według deklaracji nie dysponowała wystarczającymi środkami na jego zapłatę, ani też nie miała takiej intencji. 18 marca w swoim oficjalnym „komunikacie prasowym” operator Maze ponownie obiecał, że nie będzie atakować podmiotów z branży ochrony zdrowia podczas pandemii.

Tajemniczy atak na szpital w Brnie

Doszło do niego 13 marca nad ranem. Szpital kliniczny w Brnie to jedna z największych placówek opieki zdrowotnej w Czechach – w dodatku podczas pandemii koronawirusa w placówce wykonywane są testy na obecność patogenu.

Według pacjenta przebywającego wówczas w szpitalu, radiowęzeł działający w placówce zaczął emitować o 5.00 rano komunikat wzywający personel do natychmiastowego wyłączenia wszystkich komputerów w związku z zagrożeniem dla cyberbezpieczeństwa. O 8.00 rano z kolei ogłoszono, że wstrzymane zostały wszystkie zaplanowane na ten dzień zabiegi chirurgiczne.

Według dyrektora placówki Jaroslava Sztierby, niektóre z krytycznych systemów szpitala klinicznego zachowały sprawność, ale cała placówka straciła możliwość przenoszenia danych z tych systemów do swoich baz danych. Petr Szpirzik związany z zespołem CSIRT praskiego oddziału PricewaterhouseCoopers ocenił, że atak na brneński szpital podkreśla powagę problemu związanego z brakiem należytych nakładów finansowych na infrastrukturę systemów IT.

Blokada szpitalnych systemów, ale nie tylko

W Paryżu nieudany według francuskiej agencji cyberbezpieczeństwa ANSSI cyberatak miał na celu uniemożliwienie normalnego działania sieci szpitali.

Wiele wskazuje na to, że oprócz paraliżu działania placówek hakerów interesuje coś jeszcze – dane, którymi mogą dysponować placówki z sektora ochrony zdrowia. Myśl taka nasuwa się przede wszystkim przy okazji prób ataku na Światową Organizację Zdrowia (WHO), która poinformowała o wzroście nasilenia takich incydentów podczas pandemii koronawirusa.

Nietypową aktywność specjaliści pracujący dla tej organizacji odnotowali m. in. 13 marca, kiedy grupa przestępców uruchomiła złośliwą stronę internetową podszywającą się pod wewnętrzny system komunikacji WHO. Podejrzewa się, że za próbą ataku z tego dnia stoi grupa DarkHotel, która od co najmniej 2007 roku zajmuje się prowadzeniem operacji cyberszpiegowskich na zlecenie. Informacje na temat możliwych leków, badań nad szczepionkami czy testów klinicznych związanych z rozprzestrzenianiem się tego patogenu mogą osiągać bardzo wysoką wartość na internetowym czarnym rynku.

Nie tylko Europa

W marcu odnotowano również ataki na amerykańskie ministerstwo zdrowia i opieki społecznej. Według specjalistów analizujących ten przypadek, hakerzy chcieli zablokować działania administracji stojącej u progu lokalnej epidemii koronawirusa (nieskutecznie).

Dochodzeniem w sprawie zajęto się na poziomie federalnym, jednakże amerykański system opieki zdrowotnej nie należy do najlepiej zabezpieczonych przed hakerami na świecie (i w ogóle w ochronie zdrowia jest wiele problemów z ochroną danych – por. Wyszukiwała wyniki swoich badań… wśród danych innych pacjentów. Jak mogą wyciekać dane zdrowotne?).

Resort wdrożył dodatkowe środki cyberobrony. Według informacji amerykańskich mediów, atak na ministerstwo to część szerszej kampanii, w ramach której wcześniej Amerykanie otrzymali fałszywe wiadomości SMS zapowiadające „ogólnonarodową kwarantannę”.

Kostka atrybucji ataku.

Kostka atrybucji ataku.

Pandemia o wymiarze geopolitycznym

Pandemia jest niestety świetnym momentem dla cyberataków sponsorowanych przez rządy. Ostrzeżenia przed aktywnością hakerów z Chin, Korei Północnej, Iranu czy Rosji, które pamiętamy sprzed pandemii powinny wybrzmieć szczególnie mocno teraz, kiedy odporność globalnych systemów odpowiedzialnych za życie milionów ludzi została wystawiona na faktyczną próbę. Jak w przypadku medycyny, tak i w kwestiach cyberbezpieczeństwa prawdziwym okazuje się stare przysłowie, które mówi, że lepiej zapobiegać (inwestując w ochronę, szkolenia personelu i infrastrukturę), niż leczyć.

Przeczytaj także:

41 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Epidemia nie powstrzymała też przestępców przed organizowaniem wyborów?

    • Nie rozumiem dlaczego nazywasz przestępcami władzę francji, chyba że znasz ich osobiście i wiesz coś czego inni nie wiedzą. Pewnie przez same wybory w tamtym kraju zarażonych zostało sporo niewinnych ludzi. Powiaty w PL w których odbyły się wybory uzupełniające też w strachu, mam nadzieję że przez niską frekfencję zostaną powtórzone.

    • Jest takie przysłowie.
      Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie :) Chyba idealnie się wpisuje w sytuację.

    • Veder
      Bandyci politycy to też ludzie. Jakoś muszą wykarmić rodzinę i nie dopuścić do sytuacji w, której ich owieczki zeżre zabłąkany wilk ^^

  2. Znalazła się banda Robin Hoodów, tak jakby atakowanie szpitali (i w ogóle kogokolwiek) poza czasem epidemii było etyczne… Dopóki nie zaczną pracować non profit, okradając bogatych i za skradzioną kasę kupując respiratory dla szpitali, będę o nich myślał wyłącznie jako o złodziejach próbujących podbudować sobie ego zgrywaniem bohatera z bożej łaski.

    • Zawsze znajdą się grupy ludzi (kościoły, sekciarze, politycy, policja, wojsko, bandyci), którzy uznają, że na mocy jakiegoś tam prawa mają prawo atakować/szykanować innych.
      Kwestia etyki to złożona sprawa, bo etyka jest bardzo zmienna na przestrzeni wieków (a czasem tylko pojedynczych lat).
      To odwieczna walka behawioryzmu z sumieniem :-)

      …dlatego regularnie jak w zegarku powraca tyrania.

      PS. kto ma dziś gorzej: lekarz czy kasjerka?

    • Nie ma żadnej epidemii. Epidemię to mamy nowotworów i samobójstw w Polsce.
      Jak się ktoś boi, albo mam słaby system odpornościowy to niech siedzi w DOMU, a innym da żyć.

    • @klonM
      Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny przypisuje umieralność na zwykła grypę koronawirusowi. Na ich stronie znajdują się tygodniowe raporty zachorowań na grypę. Każdego tygodnia diagnozowanych jest ok 200000 przypadków zachorowań ze śmiertelnością 6-10 zgonów tygodniowo. Aż tu nagle cud, od 16.03 do 22.03 żadnych zgonów z powodu grypy. Za to ludzie zaczęli umierać na koronawirusa.

    • Shirt, jak już tak bardzo lubisz cyferki to przelicz je sobie chociaż porządnie. Na “zwykłą grypę” umiera w kraju o rozmiarach Włoch ok. 40-50 osób miesięcznie w sezonie zachorowań. Koronawirus w krótszym czasie przebił ten wynik ponad stukrotnie!

    • W Włoszech masz 700 zgonów z koronawirusem. Oni wliczając w to umierających na raka, zawały i wylewy. By musieli po każdym zgonie robić sekcję zwłok, a nikt nie ma na to czasu.

    • Marek śmierć nie dotyka osób zdrowych tylko takich z słabym system odporności. Przyspiesza ciężko chorym śmierć. Część z nich umarłaby za 3 miesiące, a umarli teraz. Dopiero statystyki śmierci z całego roku pokażą, czy faktycznie aż tylu więcej zmarło, czy po prostu umarli wcześniej.

    • odwalić się od @Marek, bo ma rację. Te statystyki juz są i np we Włoszech w marcu 2020 zmarło dwukrotnie więcej niż w marcu 2019. To oznacxa, że Covid zabił tyle, ile wszystkie inne choroby razem.

    • To czekamy kiedy wprowadzą zakaz płacenia gotówką pod pretekstem walki z KORANOŚWIRUSEM. Smutne ,że ludzie tak łatwo się nabierają.

    • Veder 2020.04.02 12:35
      Jesteś tego pewien? W Włoszech w 2019 roku umarło coś koło 647 000. Daje to na średnio na miesiąc 54 950 zgonów. Tylko, że w marcu tego roku tyle osób w całych Włoszech nie umarło. Więc tak coś mi ta epidemia nie pasuje. Skoro mamy epidemię to sumarycznie w całych Włoszech w ciągu miesiąca tych zgonów powinno być więcej ponieważ doszła epidemia. Tak minimum 90 000 zgonów. Dlaczego więc tak nie jest? Wyjaśnisz to mistrzu ,albo podasz źródła na jakich ty się opierałeś?

    • @antoni smyra
      Mea culpa, uogólniłem w odruchu na całe Włochy, a trzeba było napisać np Mediolan.
      Na tą chwilę należy porównywać ogniska, a nie państwo.
      Państwo porównamy, gdy epidemia przetoczy się przez całość; po równo.
      Weź dane z miast.

    • Veder 2020.04.02 23:00
      Co ma z tym wspólnego Mediolan w sytuacji ,gdy globalnie się statytyki nie zmieniły? Skoro ludzie nie mogą się przemieszczać w WŁoszech ,a przyjechali do kurortów, senatoriów lub jako turysta do Mediolanu to tam utchnęli i tam umrą zawyżając statystyki.

      Tak jak w Warszawie. Dużo ludzi dojeżdza na codzień do pracy, ale normalnie pochodzą z okolicznych miejscowości. W sytuacji blokady miasta to ci ludzie zawyżą statystyki.

    • Veder 2020.04.02 23:00
      Co ma z tym wspólnego Mediolan skoro globalnie statytyki się nie zmieniły? Jeżeli ludzie nie mogą się przemieszczać, wyjeżdzać z Mediolanu,a przyjechali do kurortów, senatoriów lub jako turysta to tam utchnęli i tam umrą zawyżając statystyki.

      Tak jak w Warszawie. Dużo ludzi dojeżdza na codzień do pracy, ale normalnie pochodzą z okolicznych miejscowości. W sytuacji blokady miasta, zgonów to ci ludzie zawyżą statystyki ,ale w skali całego kraju nic się nie zmieni.

    • @kokoszka, nie chodzi o samą liczbę zmarłych, tylko o akumulację ogromnej ilości ciężkich przypadków w krótkim czasie, co momentalnie przeciąża i de facto paraliżuje i tak niezbyt wydolną w większości państw służbę zdrowia. Może masz rację i spora część tych w większości wiekowych i obarczonych chorobami ludzi zmarłaby i tak z jakiegoś innego powodu w tym samym roku, ale to bynajmniej nie oznacza, że przyspieszenie ich śmierci przez epidemię i skumulowanie w tak krótkim okresie nie stanowi problemu! Gdyby tak było ktoś w ogóle mógłby cynicznie powiedzieć, że skoro to w większości starzy ludzie, to co to za problem dla gospodarek, których rosnącym zmartwieniem jest starzejące się społeczeństwo. Pomijają już nawet aspekt etyczny takiego myślenia, tak po prostu nie jest. Nagłe zarzucenie szpitali dziesiątkami tysięcy ciężko i w dodatku zakaźnie chorych ludzi to problem olbrzymi, który potencjalnie może sparaliżować sektor opieki zdrowotnej na długi okres czasu, nie wspominając już o kosztach, jakie to generuje.
      Dlatego takie używanie statystyk, jakie proponujesz, jest ich manipulacją. Liczby niby się zgadzają, ale z wnioskami jest coś nie tak. Statystyka jest potężnym narzędziem, ale trzeba umieć z niej korzystać i być odpornym na błędy poznawcze.

    • Jeszcze żeby zobrazować, jak między innymi może działać taka kumulacja podam przykład: w krajach z niewielką i uniarkowaną liczbą przypadków śmiertelność waha się od 0,5% do 1%. W krajach, gdzie liczba przypadków rośnie gwałtownie w krótkim okresie dochodzi do 4%. Mowa tu o rzeczywistych przypadkach, bo gdyby brać pod uwagę tylko te potwierdzone śmiertelność byłaby znacznie wyższa, np. we Włoszech ok. 10%.

    • Marek 2020.04.03 19:42
      Zauważ tylko ,że taka izolacja odbije się na gospodarce co zauważyła spora liczba komentujących. Jeżeli Grecję, która ma 60 milionów obywateli paraliżuje ledwie 800 przypadków dziennie to co będzie ,gdy wybuchnie wojna albo prawdziwa epidemia?

      Załóżmy ,że jeden lekarz diagnozuje dziennie 20 pacjentów. To wychodzi ,że potrzebują 40 – do 100 lekarzy bo resztą zajmują się pielęgniarki. Na cały kraj nie mają dodatkowych 100 lekarzy? TO co to za państwo? Państwo z dykty?

    • kokoszka
      90% starych ludzi prowadzi firmy, banki, stacje tv ,a młodzi nie mają praktycznie nic. 90% starych ludzi jest w politykami, sędziami, urzędnikami, dziennikarzami. Te stare pryki boją się umierać by ustąpić miejsca młodym stąd wymyślili sobie kwarantanne.

    • @kokoszka, to kwestia analizy ryzyka. Kolejne państwa po kolei uznają, że mniejsze będą koszta wprowadzenia kwarantanny, niż jej brak. Nawet USA czy UK się temu poddały. A Chiny? Myślisz, że oni tam potrzebują kwarantann, żeby umacniać kontrolę władzy centralnej? Tak jak pisałem wyżej, problemem nie jest sam koronawirus. W gruncie rzeczy przeciętny czlowiek w ogóle nie ma się co go obawiać. Kłopot polega jednak na tym, że ten niewielki odsetek, który mu ulegnie może kompletnie unieruchomić służbę zdrowia, a to oznacza gigantyczne koszta społeczne. Sama opieka nad chorymi, kwestie logistyczne, dodatkowe dyżury i tak już tyrających jak woły lekarzy itd. itd. Idioci tacy jak wypowiadający się tu obok nas ms mogą sobie twierdzić, że wszyscy poza nimi mogą umrzeć i nic ich to nie obchodzi, ale brutalna prawda jest taka, że taka skala mocno zakaźnej choroby wpływa również na nich, a to dlatego, że przeciążone szpitale nie udzielą im pomocy poza najpoważniejszymi przypadkami.

    • Marek 2020.04.04 20:18
      Chorych na wirusa można nie przyjmować do szpitali ,albo leczyć odpłatnie. Możesz podesłać analizy ile by kosztowało państwa śmierć obywateli? Kwarantanna nie jest skuteczna i nigdy nie będzie chyba ,że planujesz by trwała cały rok. W Chinach są nawroty.

      ps
      Na świecie mamy przeludnienie. Jak umrze nawet 3 miliardy ludzi to się nic nie stanie. Ludzie to pasożyty, szkodnicy, samoluby. Ich interesuje tylko kasa.

    • Aż niedobrze się robi jak się czyta takie rzygowiny… Rozumiem, że sam siebie uważasz za nadczłowieka? A może to po prostu daleko posunięty autokrytycyzm, który z rozpędu uogólniasz na innych ludzi?
      Do tego, co piszesz, już się nie odnoszę, bo aż słów mi brakuje.

    • Marek 2020.04.04 23:40
      Nie uważam się za nadczłowieka. Jestem zwykłym człowieku ,ale w porównaniu z masami nie biegam za pieniędzmi, nie panikuję ( od śmiesznego wirusa) ,nie donoszę na innych, nie żyję na kredyt, nie gnębię innych obywateli i nie mam fabryki do produkcji dzieci. To wy ludzie zepsuliście ten piękny świat sprowadzając człowieka do roli niewolnika ( bez pieniędzy dziś nikt nie przeżyje w Polsce) lub niszcząc innym życie jak to się robicie z plemionami w Amazonce itd.

    • ms 2020.04.05 10:16
      Masz 100% racji. Ludzie nie zasługują by żyć bo są gorsi niż zwierzęta. Dla przykładu USA sprzedał Kurdów, okupuje Irak, Afganistan, Syrię dla kasy. Oni mając pod sobą wojsko, policję, media, sędziów mogą robić z nami co chcą.

  3. @klonM
    Po wpisach takich matołków od razu widać, że polska to zagłębie egzorcystów i znachorów. Nie usprawiedliwia tego nawet fakt, że krok po kroku, krok po kroczku, stan wojenny* w całym roczku…

    W zasadzie, nic nie usprawiedliwia takiej mieszanki egoizmu, ignoranctwa i niczym nieuzasadnionej potrzeby podzielenia się swoimi umysłowymi “pierdami” ze światem.

    /CatLady

    *Tak wiem, jeżeli już, to “stan wyjątkowy” (zawsze smaczny i zdrowy) lub stan klęski żywiołowej. Przed którego wprowadzeniem i tak bronią się mackami i kopytami. Co nie przeszkadza bezprawnie wprowadzać w życie większości jego elementów.

    • Ty sobie jaka robisz? Ja również uważam ,że ta epidemia to jest fake. Umierają staży chorzy ludzie i to nazywasz epidemią? DLaczego nie pozwolić ludziom starym siedzieć w mieszkaniu? Dlaczego ludzie zdrowi (którzy mieszkają sami) nie mogą pracować?
      Myślisz ,że bez pracy jak długo ludzie przetrwają?

    • @alibaba
      Ponieważ – matołku – problemem nie jest procent umietalności (rzeczywiście mniejszy od np. Sars w wersji “1”), ale ilość chorych w danej jednostce czasu, nabijana ogromną zaraźliwością. Nawet, gdyby procent osób wymagających intensywnej terapii/respiratora był dwa razy mniejszy, niż jest przy tej chorobie, nagromadzenie tych osób w jednym czasie “rozkłada” systemy opieki zdrowotnej (nawet najlepsze, nie mówiąc już o takiej “taśmosklejce” jak nasz.

      Jedynym sposobem jest rozłożenie liczby zachorowań w czasie – finalnie, kontakt z wirusem bedzie mieć ta sama liczba osób, ale ma znaczenie, czy stanie sie to w ciągu pół roku, czy raozłożone, np. na dwa czy pięć lat. W tym pierwszym przypadku, znakomitej większości osób wymagających intensywnej terapii (i całkowicie wyleczalnych, jeżeli otrzymają odpowiednią pomoc!) nie zdąży się objąć działaniami złużby zdrowia.

      Można to (rozłożenie w czasie) – oczywiście – robić lepiej, jak np. Tajwan (z mniejsz uciążliwością dla ludzi igospodarki, a większą skutecznością), lub gorzej – jak większość państw świata. Ale, pisanie że “epidemia to fake” (pandemia, jeżeli już, ale…) to oznaka skrajnej ignorancji, w stylu płaskoziemców.
      ***

      Dlaczego więc “matołku”? Ano dlatego, że to jest wiedza łatwo dostępna, powszechna i wymagająca tylko odrobiny “researchu”, wykonanego zanim/zamiast pisania kompletnych bzdur. Tyle, że większość matołków woli to drugie – wszak nawet minimalny wysiłek to za dużo – więc mamy, co mamy, np. w naszym kraju. Za co takim jak ty, serdecznie i z całego serca, “to i owo tu i tam”.

    • Czy ty człowieku ogarniasz ,że paraliż gospodarki będzie oznaczał straty dla państwa w kwocie minimum 200 miliardów złotych, jakieś 30% bezrobocie i masowe samobójstwa.

      Teraz zadaj sobie pytanie. Czy lepiej ,żeby umarło no wiem te 50 tysięcy schorowanych osób, którym i tak zostało kilka miesięcy życia , ale w zamian uratujemy miejsca pracy i kasę. Czy lepiej stracić 200 miliardów złotych?

      200 miliardów złotych dzielone przez 50 tysięcy osób = 4 miliony złotych za uratowanie jednej schorowanej osoby.

      Dodatkowo państwo miesięcznie będzie zyskiwać:
      50.000 rencistów razy 2000 zł ( renta, emerytura, ubezpieczenie) = 2 500 000 000 zł.

    • I jeszcze jedno. Ja nie jestem za tym by słabi umierali ,ale są takie sytuacje ,gdzie należy wybrać selekcję naturalną jako te mniejsze zło dla dobra nas wszystkich. Kto nie chce chorować niech siedzi w mieszkaniu i przeczeka wiruska. Silni niech pracują jak robili to do tej pory.

      Jeżeli jeżeli nie pozwoli się ludziom pracować to skończy się to albo zamieszkami , albo wojną domową.

  4. Mam pytanie. Czy te ataki są celowane w konkretne kraje, czy przestępcom jest to obojętne? Zakładając, że nie są sponsorowani przez rządy.
    Drugie: Czy często się zdarza, że ofiarami ataków są systemy chińskie? Wiadomo – inny ustrój, więc nie muszą się chwalić. Ale chodzi mi o co innego: Czy dużym utrudnieniem dla hackerów jest chiński język chińskich systemów? Pytam, bo tworząc cokolwiek, ja używam zawsze polskich nazw (na ile się da), a nowoczesny kolega z pracy – tylko angielskich. Są to systemy nikomu niesprzedawane, używane tylko wewnętrznie przez nas. Zagranicznych pracowników też nie mamy. – Czy dla napastnika, obcy język, jest choćby minimalną barierą zniechęcającą przy rekonesansie systemu? Wiadomo, pewne fundamenty są zawsze uniwersalne i niezależne od języka, a zniechęcony włamywacz zawsze może zdecydować “nic nie zyskam, to zniszczę”. No ale…
    Zastanawiał się ktoś nad tym?

  5. Jak złym trzeba być człowiekiem, by atakować szpitale? Jestem w szoku

    • Albo biednych ludzi.
      Albo starszych ludzi.
      Albo matki z dziećmi.
      Albo seksowne 18nastki.

      Serio koleś?

    • no, tych osiemnastek to mnie też żal. Chętnie się paroma zaopiekuję; na jakiś czas.

    • Snowden swego czasu wspomniał, że NSA włamuje się do szpitali w Rosji. Więc skoro skrupułów nie ma nawet tak wyrafinowani kryminaliści jak ludzie z NSA, to myślisz że ci biedniejsi tego robić nie będą?

  6. Nie chcę nikogo obrażać, ale jakim trzeba być matołkiem, aby nie zauważyć tego, że niezależnie od wprowadzenia lub nie wprowadzenia kwarantanny, gospodarka odczuje to „w podobny” sposób, a dlaczego ?, ponieważ wirus jest upierdliwy więcej osób choruje niż na grypę i bez kwarantanny, większość społeczeństwa wylądowało by na?… Chorobowym!- -przechodzili by lekko ale-. Do tego osiołki Ci starsi to często zarządzający firmami/właściciele, dlatego osiłki gdyby pójść drogą waszego nieskomplikowanego i bezmyślnego planu efekt finalny dla gospodarki byłby znacznie dotkliwszy…

  7. Posłuchajcie, bo ‘odrobine’ o tym wiem-akurat taka mam pracę. Mleko się już wylało, a rządy zareagowały tak, jak zareagowały czyli bardzo nieudolnie w większości. I tego nie da sie odkręcić ani odzobaczyć.
    Dlatego epidemia będzie szła takim kursem, jakim już idzie i nie tylko doprowadzi do masowych zgodnów, ale też do kompletnego rozkładu gospodarek i łańcuchów logistycznych.
    Czeka nas głód za dwa-trzy lata, a potem prawdopodobnie blokada morska Chin (bo USA raczej tak postarają sobie odbić niemożność wygranej). A wtedy zacznie sie jatka.

    I stratedzy już to wiedzą.

    Pozostaje też nierozstrzygnieta kwestia nabywania odporności na wirusa. Wcale nie jest to pewne, bo są dziesiątki wirusów, na które nie nabywamy odporności; których działanie polega na głębokim zagnieżdzeniu się w tkankach i okresowym wychodzeniu z ukrycia. Gdyby Sars2 tak działał, to za 3 lata zostanie nas 20% populacji. A za kolejne 3 lata procent z tego procenta (<– to wynika z mechanizmu uszkadzania płuc i nerek).
    A szczepionka? No, cóż – nikt nie gwarantuje, że da skutek, bo ten wirus jest dość specyficzny w działaniu. (na Boreliozę, znaną od lat 80tych, do dziś szczepionki nie ma! choć infekuje miliony ludzi rocznie)

    • Rządy jak już chciały robić cyrk z niczego to mogli zamknąć granice jak epidemia zaczęła się w Chinach. Następnie wprowadzić procedury:
      – każdy kto chce przyjechać do Polski musi odbyć 4 tygodniową kwarantanne.
      – każdego pojazdu, tira, pociągu, produktu ,który przyjeżdzał do Polski nie można ruszać przez 3 dni.
      – przy granicy zrobić strefę buforową o długości 1 km, gdzie stały by tiry itd.
      – kierowcy tirów zostają po drugiej stronie granicy, gdzie wydaje im się podstawionego tira.

      Teraz jak debile politycy postąpili?
      -Zwozili zarażonych Polaków z zagranicy.
      – tiry, samochody, autobusy, samoloty itd., nie miały 3 dniowej kwarantanny ani ozonowania co znaczy, że na produktach i w kabinie mógł być wirus.

  8. Przejrzałem działania ARP, ARM i paru innych agencji – wychodzi, że planujemy zbudować całkiem sporą produkcję środków ochrony osobistej od …czerwca. Czyli za dwa miesiące.
    Z drugiej strony jesteśmy łudzeni, że epidemia lada tydzień zacznie przygasać.
    No i te dwie dane nie korespondują – ewidentnie przygotowujemy sie na długi deadlock.

  9. […] Ten atak wpisuje się w szerszy problem, jakim jest atakowanie firm z branży zdrowotnej w czasie pandemii COVID-19. […]

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: