19:07
1/9/2011

Google przyznało, że na wniosek amerykańskich służb umożliwoło im dostęp do danych, który trzymane były na serwerach w Europie.

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

26 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. nie kazdy zna tak perfekcyjnie EN. Rozpiszcie sie o 3 zdania dluzej ;) pozdro

    • To jest ptr* — tu się linkuje i pisze zdawkowo ;)

    • @PK: hej a ja slyszalem ze klient ma racje? nie slyszales o tym :)

    • q7 nie jest naszym klietem, najwyraźniej :>

    • takie czasy, dzisiaj klientem jest reklamodawca, a czytelnik towarem. :-P

      zeby nie bylo: to sie odnosi ogolnie do internetu, a nie do niebezpiecznika (mam nadzieje)

  2. Bardziej bym się zdziwił, gdyby okazało się że Google nie udostępnia nikomu swoich danych.

  3. Ale 3 zdania więcej wam nie zaszkodzi napisać, a stały czytelnik byłby happy ;)

    • Zgadzam się w 100%. Napisać parę zdań to aż tak długo nie trwa, zwłaszcza że na głównej też za często w niebezpieczniku newsy się nie pojawiają : ))

    • No cóż, kiedyś trzeba odpocząć ;-)

    • Pomnóżcie te 3 zdania przez ilość ptr i okaże się, że redakcję też trzeba by było rozmnożyć.
      PTR to PTR a nie niusy na głównej i są w pełni zgodne ze specyfikacją PTR :P

    • (wyczuwam dwa konta od jednej i tej samej osoby)

      @Piotr, jeżeli newsy na głównej wciąż będą się rzadko pojawiały, a *ptr nie będzie dłuższy o 3 zdania, to po prostu stracisz czytelnika i pewnie nie jednego.

    • Czyli ludzie nie czytaja Niebezpiecznika przez rss/facebooka, a przychodza na glowna, i jak nie ma nic nowego, to się obrażają i już więcej nie zaglądają? No ciekawe, ciekawe… szkoda, że zupełnie nie pokrywa się ze statystykami ;-) A nowe teksty będą, ale od nowego tygodnia. Ten mieliśmy pracowity w innym niż portalowy wymiarze – priorytety – (wbrew pozorom, nasz core biznes to nie serwis, a pentesty i szkolenia). Czasem,zresztą warto sobie też zrobić przerwę i z dystansu sporzeć na parę spraw. Polecam wszystkim :-)

    • Dlaczego od razu obrażają? spokojnie:-) Po prostu nie każdy zna tak perfekcyjnie język EN aby można było się wczytać tak bezproblemowo, jak w język polski. Na głównej od kilku dni pustki, więc zacząłem czytać *ptr w którym było kilka ciekawych tematów i chciałbym musnąć więcej niż jedno zdanie, które bardziej zaciekawia niż w nosi do samego tematu. Temat statystyk zagłębiać się nie będę, ale pomyśl tak na chłopski rozum… jeśli informacje będą coraz rzadziej, to ludzie będą też wchodzić rzadziej i dystans do waszej strony również będzie coraz większy. Trzy zdania więcej odnośnie tematu to na prawdę nie wiele i sam widzisz, że jest więcej osób o tej samej opini. ;)

    • q7: zatem zapraszam do redakcji Niebezpiecznika :) Z przyjemnością powitamy w zespole kogoś w celu “trzy zdania więcej” :)

    • Nie jestem specjalistą i nie mam doświadczenia, ale interesują mnie tematy bezpieczeństwa i (polskich) informacji z sieci. Jeśli spełniam wymagania to chętnie poprowadzę nowy dział: “trzy zdania więcej” ;)

  4. rewelka lece “skorzystac” z neta nielubianego sasiada przegladajac pewne stronki wg. klucza :) klucza nie podam by nie byc posadzonym o naklanianie do czynow zabronionych

  5. przez brak newsow tez zaczalem pta czytac :)

  6. Fakt można było napisać zdanie więcej i wspomnieć, że nie chodzi tylko o Google ale o każdą firmę hostingową działającą na terenie USA – MicroSoft, Amazon i pewnie wiele innych. To, że Google to teraz przyznało nie znaczy, że Patriot Act nie dotyczy (lub władze USA nie sprawią, żeby dotyczył) również innych firm.

    • Można było. Można było też wspomnieć o innych rzeczach i innych i innych. Ale to ptr, tu jest zdanie, dwa i pointer do dalszej lektury, właśnie po to, żeby nie trzeba było pisać “zdania więcej” ;)

  7. A szczegóły poniższe zostały pominięte w jakim celu?

    Update August 13, 2011: We have been contacted by a Google spokesperson who wished to clarify that the company did not confirm receiving requests for European data from U.S. intelligence agencies. The original statement was apparently misunderstood by the German publication WirtschaftsWoche.

    Of course, this does not mean that the company didn’t actually receive or comply with such requests. It just doesn’t confirm it. We have requested more clarifications and will post them here when and if we receive them.

    Update August 16, 2011: Google has sent us a statement that reads: “As a law abiding company, we comply with valid legal process, and that – as for any US based company – means the data stored outside of the U.S. may be subject to lawful access by the U.S. government.

    “That said, we are committed to protecting user privacy when faced with law enforcement requests. We have a long track record of advocating on behalf of user privacy in the face of such requests and we scrutinize requests carefully to ensure that they adhere to both the letter and the spirit of the law before complying.”

    “In terms of notification, whenever possible, we notify affected users about any requests for user data that may affect them,” its spokesperson added.

  8. psy szczekaja a karawana dalej … pewnie trzeba by zhackowac niebezpiecznik i samemu wpiac :)

  9. Było by śmiesznie zgarnąć hacka i utracić portal na wartości, za brak 3 zdań więcej w *pta ;)

  10. @PK: zalinkuj do jakiegoś kursu j. angielskiego :P

  11. @q7, “(wyczuwam dwa konta od jednej i tej samej osoby)”, ja tu bardziej widzę powiązanie q7–smartas, niż PK–nvh i podejrzewam że to tylko nie moje odczucie..
    Po pierwsze powinieneś zrozumieć że prowadzenie niebezpiecznika nie jest PK głównym zajęciem. Drugie – nie zależy mu tak bardzo na 1 czy nawet 20 czytelnikach w tą czy w tamtą.
    3. Jeżeli nie jesteś w stanie przeczytać sobie artykułu po angielsku, to wątpię byś był w stanie shackować się na stronę kogoś kto daje poważne korki z pentestów :P

    • Ty tak na poważnie?

    • zworek nie spianj sie tak bo ci zworek pusci i bedzie balagan pod biurkiem [ o ile takowego juz nie ma ]
      chlopak co prawda meczy troche bez sensu, ale przynajmniej wie co chce, ja bym na miejscu PK wpuscil go jakos w drzwi i niech sie wykarze, nawet na polskim rynku jest sporo ciekawych tematow

Odpowiadasz na komentarz smartas

Kliknij tu, aby anulować

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: