11:20
28/7/2020

Wczoraj Pwn All The Things na Twitterze zwrócił uwagę na ciekawe zdjęcie, jakie na swoim profilu opublikowała policja z Portland:

Policja twierdzi, że ktoś wskazał jej torbę, w której znajdowały się magazynki do karabinów i koktajle Mołotowa (krótka uwaga dla nieśledzących tego, co dzieje się na świecie: w Portland trwają właśnie zamieszki).

OSINT-em w policję

Dlaczego to zdjęcie jest ciekawe?

Bo wedle Pwn All The Things, na magazynku jest wciąż widoczna świeża (niezaschnięta) farba, co może sugerować, że zdjęcie jest ustawką, podobną do tej, której niedawno dokonała policja z Austin.

Przypomnijmy funkcjonariusze zapozowali do zdjęcia z “setkami pocztówek poparcia”, które — co szybko wytknęli internauci — wyglądały na fałszywki, gdyż pismo na widocznych kartkach jest takie samo, :

Głębszej analizy zdjęcia z magazynkami wrzuconego przez policję z Portland dokonał jednak Karl Higley (polecamy cały wątek na Twitterze). Dotarł on do informacji, że w niektórych policjantów z DHS protestujący rzucają balonami z farbą, na dowód przytaczając wiele zdjęć z zamieszek prezentujących pokrytych farbą policjantów:

Karl potwierdził też, że magazynki to Magpul PMAG i odnalazł informację, że firma Colt sprzedaje wariant karabinu M4 organom ścigania, właśnie z takimi magazynkami. Odszukał też zamówienia publiczne na kwotę 4 milionów dolarów dla rządowych agencji CBP i ICE. Obie podlegające właśnie pod DHS, którego naszywkę noszą policjanci z Portland.

Zdaniem Karla, widoczne na zdjęciu policji z Portland magazynki w rzeczywistości należą do policjantów, którzy zostali obrzuceni farbą.

Mogło tak być, ale nie musiało. Opiszmy za i przeciw, zaczynając od hipotezy, że zdjęcie jest ustawką.

Być może jako nienadające się do ponownego użycia (przynajmniej przed gruntownym wyczyszczeniem) zostały zdane do depozytu, a oddział propagan… tfu! prasowy policji postanowił je wykorzystać do twitnięcia ukazującego, jak straszni są protestujący?

Albo po prostu ktoś zrobił zdjęcie czyszczącym magazynki oficerom (niektórzy na ręcznikach wystających ze słoików dopatrzyli się śladów czerwonej farby, co może sugerować, że zdjęcie zostało po prostu zrobione podczas czyszczenia magazynków, bo ktoś wpadł na pomysł “dołóżmy nakrętkę do tych słoików z rozpuszczalnikiem i zrobimy fajne story”).

Oddział prasowy mógł też puścić dobry opis, ale ze złym zdjęciem, bo głuchy telefon. Jak widać możliwości jest wiele, każda w zasadzie tak samo prawdopodobna.

A może to jednak nie ustawka?

Ale Karl rozważa też wariant, że policjanci z Portland nie zrobili ustawki i faktycznie znaleźli worek z tymi magazynkami w krzakach. Tylko, że wtedy — słusznie zastanawia się Karl — policja musi wytłumaczyć jak do licha jej oficerowie stracili torbę z magazynkami z ostrą amunicją? I ile jeszcze takich toreb mogli stracić?

Może w ferworze walki z demonstrantami zapomnieli zabrać jakiejś torby z zapasami? Ale w takim razie co robiły w niej koktajle Mołotowa? Policja chyba nie korzysta z tego typu broni do rozpędzania demonstrantów…

Można też założyć, że to faktycznie magazynki protestujących, bo jest to bardzo popularny model magazynków, (pamiętajcie, że w stanach broń może mieć prawie każdy, nawet ci, którzy nie mogą jeszcze kupić legalnie piwa). I wtedy, tak samo jak w przypadku policjantów, można uznać, że jakiś protestujący zapomniał swojej torby z zapasami. Tylko po co miałby on malować magazynki farbą w sposób, który uniemożliwi skorzystanie z nich (tak pomalowane magazynki nie nadają się do użycia)?

Internetowe CSI wkracza do akcji

Jak widzicie pytań w tej sprawie jest wiele i jest to świetny dowód na to, że nie zawsze skorzystanie z OSINT-owych metod daje 100% wyjaśnienia. Ale pochwalenie się śledztwem w sieci przez Karla spowodowało skupienie na magazynkach oczu wielu ludzi, z których poszczególni mają ciekawe pasje… a jak wiadomo, w kupie siła.

I tak, jeden z komentujących zauważa, że “ludzie zazwyczaj noszą przy sobie magazynki tego samego typu, co logiczne”. A na zdjęciu znajdują się co najmniej 3 różne warianty tego samego modelu magazynków.

Nie jesteśmy ekspertami od magazynków, ale może ktoś z Was to potwierdzi/zaprzeczy? To wspierałoby hipotezę, że magazynki pochodzą od różnych oficerów, którzy w trakcie zamieszek zostali niezależnie pobrudzeni farbą, a potem magazynki zdali do czyszczenia.

Inna osoba, zauważyła, że te słoiki pod koktajle Mołotowa to ten model z Amazona i na koktajl to się średnio nadają, bo przy rzucie można się pochlapać.

Kolejni przejrzeli zdjęcia i filmy z protestów i zauważyli, ze sposób trzymania broni przez funkcjonariuszy pasuje do śladów farby, jaka jest na rzeczonych magazynkach. Tak jak by ktoś ciepnął balonem z farbą w dokładnie tak trzymającego broń policjanta. Skąd w ogóle pomysł, aby z policją walczyć balonami wypełnionymi farbą? Oczywiście, że z reddita!

Nie zawsze znajdziemy odpowiedź, ale…

Prezentujemy ten wątek z Twittera, chociaż nie odpowiada on definitywnie jaka była geneza kontrowersyjnego zdjęcia. Jest naszym zdaniem wartościowy, bo pokazuje że choć nie zawsze da się wszystko ustalić, to warto szukać — a jak szukać się zacznie, to pojawią się pytania, które oryginalną narrację mogą poddać w wątpliwość. Warto jednak pamiętać, aby każdy ślad potwierdzać w możliwie największej liczbie źródeł.

Sytuacja wokół wątku Karla jest też dobrym przypomnieniem, że w internecie każdy ma opinię i nie każdej z nich należy ufać. Zwolennicy demonstrantów będą forsowali hipotezy im sprzyjające, miłośnicy policji na odwrót. Wokół Karlowego wątku też sporo “internetowych ekspertów”, którzy po prostu wyrażają swoje nie zawsze wiarygodne i warte uwagi opinie. Jak np. ten pan, sugerujący, że na wcześniejszym zdjęciu ukazującym zarekwirowane protestującym wyposażenie (swoją drogą, niezły arsenał):

…jest taka sama farba jak na magazynkach. Czy na pewno? A jeśli nawet, to co? Niczego to nie wyjaśnia.

Będziemy obserwować sytuację i damy znać, zarówno jeśli Karl i jego followersi wpadną na coś nowego albo policjanci z Portland “w toku prowadzonych czynności wyjaśniających” dojdą do wniosku, że “opis poprzedniego twitnięcia nie był adekwatny do sytuacji” lub “dział prasowy został wprowadzony w błąd” i “winni pomyłki zostali zawieszeni”.

Czekamy też na Wasze hipotezy. Może macie inny pomysł na genezę tego zdjęcia?

Naucz się wyszukiwać przydatne informacje w internecie

A gdybyście sami chcieli poznać techniki OSINT-owe możliwe do zastosowania na polskim rynku, to zapraszamy na nasze jednodniowe szkolenie pt. OSINT (Biały Wywiad) czyli techniki pozyskiwania informacji o ludziach i firmach (w formie zdalnej, przez internet albo w naszych salach w kilku miastach):

ZDALNIE: 29 września 2020r. — UWAGA: zostały tylko 2 wolne miejsca
Ostatnio ktoś zarejestrował się 24 września 2020r. → zarejestruj się na to szkolenie

    1199 PLN netto (do 21 września)
    1399 PLN netto (od 22 września)

ZDALNIE: 10 października 2020r. — zostało 6 wolnych miejsc
Ostatnio ktoś zarejestrował się 23 września 2020r. → zarejestruj się na to szkolenie

    1199 PLN netto (do 26 września)
    1399 PLN netto (od 27 września)

Wrocław: 15 października 2020r. — zostało 7 wolnych miejsc
Ostatnio ktoś zarejestrował się 21 września 2020r. → zarejestruj się na to szkolenie

    1299 PLN netto (do 23 września)
    1499 PLN netto (od 24 września)

Kraków: 03 listopada 2020r. — zostało 9 wolnych miejsc
Ostatnio ktoś zarejestrował się 25 września 2020r. → zarejestruj się na to szkolenie

    1299 PLN netto (do 9 października)
    1499 PLN netto (od 10 października)

Warszawa: 09 listopada 2020r. — zostało 9 wolnych miejsc
Ostatnio ktoś zarejestrował się 24 września 2020r. → zarejestruj się na to szkolenie

    1299 PLN netto (do 9 października)
    1499 PLN netto (od 10 października)

Na szkoleniu w ciągu 8h, bez owijania w bawełnę pokazujemy tam jak wyszukiwać i zbierać informacje z sieci z publicznie (i nie tak bardzo publicznie) dostępnych źródeł i jak je potem wykorzystać do np. namierzania lokalizacji i majątku ludzi (dłużników), ustalania powiązań pomiędzy firmami i osobami, ustalenia planów i zmian w kondycji konkurencyjnych firm i innych informacji, które mogą pomóc przy przewidywaniu wzrostów i spadków na giełdzie, odnajdywania usuniętych treści, namierzania infrastruktury sieciowej/internetowej firmy. Szkolenie jest idealne dla:

  • miłośników prywatności (aby wiedzieli jakich błędów nie popełniać i gdzie zostawiają ślady, które ktoś może odnaleźć i wykorzystać przeciwko nim)
  • komorników,
  • ubezpieczycieli i likwidatorów
  • pracowników zespołów reagowania na incydenty (SOC)
  • prawników i właścicieli firm
  • headhunterów i rekruterów,
  • administratorów sieci komputerowych
  • handlowców i pracowników działu sprzedaży, którzy chcą “lepiej poznać” klienta przed spotkaniem i zaskoczyć go dobrym przygotowaniem do negocjacji
  • pracowników organów ścigania (policji, wojska, służb specjalnych i prokuratury),
  • prywatnych detektywów
  • każdego analityka, którego praca polega na wyszukiwaniu informacji w internecie.

Opinie uczestników ostatnich terminów tego szkolenia możecie przeczytać tutaj, a dla osób, które czytają do końca, jak zwykle prezent ;) Jeśli zarejestrujecie się z kodem MAGAZYNEK w do końca tego tygodnia, to odstrzelimy Wam 100 PLN od ceny szkolenia z OSINT :)

Przeczytaj także:



29 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. > Tylko po co mieliby oni malować magazynki farbą w sposób, który uniemożliwi skorzystanie z nich (tak pomalowane magazynki nie nadają się do użycia)?

    Trochę na wyrost ta teza. Gniazdo magazynka w karabinku systemu AR-15 ma sporą tolerancję i same magazynki nie są bardzo ciasno z nim spasowane. Mimo wszystko dałoby się skorzystać z pokazanych na zdjęciu magazynków i powinny zadziałać. Nie twierdzę, że na pewno nie wystąpiłyby trudności, ale są z mojego doświadczenia mało prawdopodobne. To sprzęt, który ma znieść trudy wojny, zabrudzenia, błoto, dlaczego trochę farby nagle miałoby być przeszkodą nie do pokonania?

    Zgadzam się z tezą, że to przypadkowe zabrudzenie, a nie celowe. Może to faktycznie magazynki pobrudzone na funkcjonariuszach, ale jest to mało prawdopodobne z uwagi, na to, że są brudne w części, która jest schowana w ładownicy. Nie przenosi się ich luzem, tylko w ładownicach na pasie czy kamizelce.

    > I tak, jeden z komentujących zauważa, że “ludzie zazwyczaj noszą przy sobie magazynki tego samego typu, co logiczne”. A na zdjęciu znajdują się co najmniej 3 różne rodzaje magazynków. To wspierałoby hipotezę, że magazynki pochodzą od różnych oficerów, którzy w trakcie zamieszek zostali niezależnie pobrudzeni farbą.

    No sorry, ale to opinia jakiegoś randoma z twittera. Ja posiadam magazynki różnych generacji i różnych producentów, a jestem jedną i tą samą osobą, więc ten argument jest inwalidą. Parafrazując klasyka: “takie magazynki można kupić w każdym sklepie”.

    > Tylko po co mieliby oni malować magazynki farbą w sposób, który uniemożliwi skorzystanie z nich (tak pomalowane magazynki nie nadają się do użycia)?

    Braliście pod uwagę, że te magazynki mogły oberwać farbą przypadkowo i nie należały jednocześnie do policjantów?

    Dobra czytanka mimo wszystko, ale warto czasem zasiągnąć języka w wątkach, które może nie są może Wam aż tak bliskie. Peace.

    • Te ślady farby na magazynkach, które według Ciebie nie mogły się pojawić na magazynkach w ładownicy mogą znaleźć swoje wyjaśnienie. Na niektórych zdjęciach widać, że funkcjonariusze noszą je nie w ładownicy. Mogli je też pociągnąć farbą jak leżały na jakimś stanowisku przeładowywania. Balon poleciał i pękł obok.

      Amerykańska policja jest zdolna do wszystkiego, ale wykluczam, że są takimi kretynami, że sami pomalowali te magazynki pod ustawkę. Po co niby, skoro zabrudzone farbą magazynki wskazują raczej na swoich a nie na protestujących.

      Obstawiałbym, że oficerowie prasowi nie zrozumieli co jest na zdjęciu i puścili je ze złym opisem. Naszym też się zdarza ;] Pewnie ci od twittera siedzą za biurkiem i nawet nie mają pojęcia co dzieje się na ulicy.

    • Dokładnie, sam używam rożnych rodzajów magazynków do AR – plastiki i metalowe. Kupuję jak leci – co w danym momencie się trafi. Jednak ja jestem prywatną osobą i mogę tak robić. Jeżeli chodzi o organizacje to tam już jest kwestia co zostanie zamówione. Dodatkowo departamenty potrafią ograniczać konieczność zakupu magazynków do jednego rodzaju (vide wypowiedź Szeryfa z USA – kanał na YT).
      AR w USA jest bardzo popularną platformą, ale i w Polsce wchodząc na allegro możecie kupić identyczne magazynki jakie są na zdjęciu (z tzw okienkiem i bez).
      Farba w tej ilości mogła by ew zdyskwalifikować dwa magazynki – jednak jak wejdzie to będzie strzelał. Ogólnie wiele osób samemu maluje magazynki wg własnego uznania, ale zazwyczaj pomija tą część, która wchodzi do gniazda, ale z mojego doświadczenia to wejdzie i będzie strzelał.

      Jeżeli chodzi o mycie magazynków – mimo wszystko w trakcie mycia z magazynków wyciąga się amunicję. Wiec raczej nie są to zdjęcia w trakcie mycia lecz ew przed rozpoczęciem.

      > a w stanach broń może mieć prawie każdy, nawet ci, którzy nie mogą jeszcze kupić piwa mogą sobie kupić karabin.
      W Polsce też każdy może kupić – na allegro macie tego sporo, w sklepach też bez problemu można zakupić. Jedynie nie można sprowadzić z USA przez ich dziwne prawo.

    • > W Polsce też każdy może kupić – na allegro macie tego sporo, w sklepach też bez problemu można zakupić. Jedynie nie można sprowadzić z USA przez ich dziwne prawo.

      Chwileczkę! W Polsce nikt nie sprzeda broni palnej osobie bez pozwolenia, a przynajmniej nie powinien. W USA to możliwe, bo nie trzeba mieć pozwolenia na zakup.

    • Magazynki. Magazynki możesz kupić.

    • AR-15 trudy wojny ma znosić? To ci dopiero niespodziewana niespodzianka. Trudy wojny to znosił M-16 i to też tak średnio, dopiero późniejsze generacje lepiej sobie z tym radziły.

  2. Źle skopiował się cytat – chodziło o magazynki. Miał być ten:
    Można też założyć, że to faktycznie magazynki protestujących, bo jest to bardzo popularny model magazynków,

  3. Ten numer z pocztówkami to im mocno nie wyszedł. Dlaczego to jeszcze wisi i nie ściągnęli tego? Idą w zaparte?

  4. dla mnie te sloiki wygladaja tak jak te:

    hxxps://www.amazon.com/Ball-Collection-Heritage-Regular-ounces/dp/B082VN5M9B

    nie da sie tego szczelnie zakrecic i trzeba miec nie lada umiejetnosci zeby to zawekowac. Zakretki z gumowana blaszka… niech ich drzwi :)

    • Po pierwsze – policjanci albo “demonstranci” nie bardzo o tym wiedzą. Patrząc na poziom tego rozwiązania i fakt,że Policja moim zdanie nie bawiła by się w inwencję typu słoiki tylko kupiła by butelki zakładam raczej lewicowych “demonstrantów” ale ta atrybucja to jest mój indywidualny pogląd którego podstawy są oczywiście nader wątłe ;P
      Po drugie – aż tak tragiczne to nie jest,bo to że trochę cieknie NIE JEST problemem przed podpaleniem a ze względu na to ile cieknie – nie powinno być problemem również po. Oczywiście można rozlać,ten typ koktajlu mołotowa nie jest idiotoodporny,rzucanie oryginalnych koktajli mołotowa jest podobno bardzo niebezpieczne dla rzucającego (a choćby szmata może wypaść) i dlatego uważam go za rozwiązanie głupie.

  5. A może tak: Protestanci przegonili grupę policjantów balonami z farbą. Policjanci zostawili uciekając broń lub same magazynki. Protestujący spakowali mocno goręcy towar do kartonu i zadzwonili na policję informując, gdzie leży paczka (po co podpadać pod paragraf zbrojnego zawłaszczenia broni automatycznej). Ale albo ktoś coś pokręcil, albo dzial propagandy podkrecil historyjkę i wyszło jak wyszło.

  6. Dobra, dajmy że pałkownia miała te magazynki na sobie, ok. Tylko gdzie? Gdyby ktoś je dotykał, rozmazał by farbę, w stopniu większym czy mniejszym. Taka gruba warstwa jak drugim od prawej schnie dosyć długo. Tak czy inaczej gdyby ktoś je brał w ręce, ruszał się z nimi, wyciągał, farba by się rozmazała. Zacieki itd.
    To ustawka mająca na celu generowania paniki. A kto w innym kraju może wiedzieć czy to prawda.
    “Tylko po co mieliby oni malować magazynki farbą w sposób, który uniemożliwi skorzystanie z nich”
    Tak, tylko to może jakieś tam zepsute, a dla własnych celów można parę poświęcić, bez problemu. Dziś takie inscenizacje to codzienność. Kryzysowi aktorzy, słowo klucz. Kto wie czy to prawdziwi policjanci. Są żelazne dowody na inscenizacje w przypadku wielu incydentów terroru. Wystarczy wpisać miasto zamachu,nazwe dodając hoax. Nic trudnego. Fotek jest dużo!

  7. Potwierdzam co zostało napisane wyżej o różnorodności magazynków. Sam na 5 posiadanych tylko 2 mam takie same. Co więcej, gdyby to była ustawka policji, myślicie, że nie byliby w stanie znaleźć czystych? Standardowo do ARa dostają ich kilka (ze 3 minimum), nawet gdyby jakiś funkcjonariusz został obryzgany farbą, naprawdę nie musiałby wyciągać brudnegonz broni, łatwiej byłoby mu wyjąć czysty z ładownicy.

  8. Nie wiedziałem, że można zrobić koktail mołotowa z pustego słoika i szmaty.

    • A wiedziałeś, że materiałowa maseczka chroni przed wirusami?
      Wirusy też nie wiedziały i do niedawna wcale im to nie przeszkadzało ;)
      /s

      A poważnie – nie zawsze najważniejsza jest sama informacja. Czasami ważniejsze jest jak ją przedstawisz. A to prowadzi dalej do manipulacji informacją tak aby uzyskać zamierzony efekt. Wystarczy wyjąć coś z kontekstu albo ukazać bez żadnego porównania.

      Co do samych słoików… moim zdaniem mogły być PRZYGOTOWANE pod koktajle. Ktoś sugerował, że raczej nie, bo łatwo się oblać, ale na zdjęciach widać, że ręcznik/szmata jest ciasno przeciągnięty przez otwór zrobiony w zakrętce. A to, w połączeniu z prawidłowym zakręceniem wydaje się minimalizować szansę oblania się zawartością w trakcie rzucania. I jednocześnie daje możliwość szybkiego napełnienia słoika w razie chęci użycia…

    • Ale koktajl Mołotowa ma zadziałać w przypadku rozbicia szkła, a nie z jakąś szmatą jak knot od lampy naftowej… chyba, że to miała być lampa “naftowa” :D

      Reakcja koktajlu Mołotowa to chloran potasu + cukier + benzyna + kwas siarkowy. Dwa pierwsze składniki np. jako nasycające etykietę, dwa ostatnie jako wypełnienie. Stłuczenie butelki powoduje natychmiastową reakcję egzotermiczną. Podstawy chemii w liceum :D

  9. Aj cóż za mocarne śledztwo detektywów z Twittera…
    Akurat to, że takie słoiki średnio nadają się na koktajle można łatwo wytłumaczyć – członkowie Antify to debile.

  10. Niechciane nasionka z Chin (a może nie z Chin?) wysyłane do USA to kolejny ciekawy projekt badawczy. https://edition.cnn.com/2020/07/27/us/unsolicited-seed-packages-china-trnd/index.html

    • Czyżby kudzu II?

    • Co w tym ciekawego? To zostalo juz wyjasnione, ze firmy z chin generuja w ten sposob falszywa sprzedaz.

  11. Magazynki Magpul, miedzy innymi z powodu pokaźnej ilości zamówień rządowych, są jedną z najtańszych opcji. Mając przewagę ceny oraz renomę nie powinno nikogo dziwić, że obie strony takie mają. Tym bardziej, ze często idą jako standard z nowymi popularnymi modelami, a zadymiarze zaczęli się zbroić dopiero niedawno.

    A teraz inna hipoteza. Niesiesz sobie w torbie/plecaku koktajle i worki z farba. Coś się zgniotło, zaczyna się z tego lać farba. Co robisz? Wywalasz w krzaki, żadnego pożytku już z tego nie będzie. Tym bardziej jeśli farba jest na bazie wody i nasączyła szmaty uniemożliwiając ich odpalenie.

    Dwa z zaprezentowanych magazynków są umazane farbą równomiernie przez ich cala długość. Nie da się ich tak wymalować kiedy są zainstalowane. Druga opcja magazynka u policjanta to jakiś uchwyt do przenoszenia w kamizelce czy na pasie. Tutaj znowu znaczna cześć magazynka jest otoczona. Farba mogła się tam dostać, ale przy wyciąganiu z takiego miejsca trzeba by się sporo gimnastykować aby wyszło tak równo.

    Farba po rzuceniu w policjanta na powietrzu zaczyna szybko wysychać. Farba w zamkniętym opakowaniu jak torba będzie mokra znacznie dłużej. Trochę łatwiej o mokrą farbę z torby jak z policjanta licząc czas dotarcia na komendę.

    Z perspektywy amerykanskiej hipoteza o słoikach z czyms do czyszczenia jest niedorzeczna. Wylewa się bezpośrednio z puszki czy butelki na szmatę. A najczęściej na wykonane z papieru “ręczniki warsztatowe” (shop towels), które od razu idą w kosz. Nawet jeśli by do czegoś przelewali to nikt w profesjonalnym warsztacie nie bawi się w januszowe garażowe słoiki, kiedy metalowe puszki czy tacki są łatwiej dostępne, tańsze i z całą pewnością na wyposażeniu miejsca czyszczącego bron regularnie.

    Policzcie też koszty. Nikt by się nie bawił w czyszczenie. Rozładować, spisać na straty i do koszta. Przecież ten magazynek kosztuje ich parę dolarów. Szkoda płacić komuś pensję za czyszczenie tego.

    Po tym jak zadymiarze zużyli butelki po piwie te słoiki są jedną z najłatwiej dostępnych i najtańszych opcji do budowy koktajli. Gdyby kupili więcej piwa to na zadymę by raczej nie doszli.

    Te hipotezy są tak druciarskie i niedopracowane jak metody i narzędzia stosowane przez te bojówki. Polecam sobie poszukać film z prób przewrócenia ogrodzenia. Ile dzisiaj kosztuje kątówka na baterie?

  12. “Bo wedle Pwn All The Things, na magazynku jest wciąż widoczna świeża (niezaschnięta) farba, co może sugerować, że zdjęcie jest ustawką, podobną do tej, której niedawno dokonała policja z Austin. ” – to że farba jest świeża widać po śladach farby na folii na której prezentowano magazynki. Tyle, że to o niczym nie świadczy…

    “Karl potwierdził też, że magazynki to Magpul PMAG ” – wartość tej informacji jest taka sama, jak by znaleźli w urządzeniu baterie np Duracell, a policja w Portland kiedyś kupowała duracelle. Jakaś bardzo słaba przesłanka mogła by być, ale twierdzić, że to dowód na coś? (na marginesie pierwszy z prawej to nie jest magpul!)

    “ludzie zazwyczaj noszą przy sobie magazynki tego samego typu, co logiczne” – owszem. Na zdjęciach są magazynki tego samego typu – do ar-15. Owszem są w co najmniej 3 wariantach – pierwszy z lewej to magpul 30 gen 2 albo 3 (na magazynku wytłoczenia układajace sie w prostokąty), drugi podobnie, ale z przeźroczystym okienkiem. Trzeci jest tak uwalony farbą, że nie widać co to. Czwarty to NIE JEST magpul, zapewne MFT (wytłoczenia tylko poziome, powierzchnia częściowo zmatowiona por z: https://www.sklep.milicon.eu/magazynek-do-ar-15-556×45-mm-nato-30-nabojowy-mission-first-tactical-p2766. Wszystkie w pełni wymienne.

    Następnie radził bym przypatrzeć się jak wygląda farba na tych magazynkach:
    – pierwszy ma zabrudzoną krawędź tylną. Wygląda tak, jakby ta krawędź była zanurzona w farbie. Dalej ślady w rejonie góry magazynka oraz drobne zachlapania pośrodku. Amunicja w środku niemal niezabrudzona
    – drugi wygląda, jakby ktoś wyjął go ręką zabrudzoną farbą (na dole) i nieco zachlapał na górze.
    – trzeci wygląda jakby leżał powierzchnią boczną (zwróconą do aparatu) w kałuży farby
    – czwarty – drobne zachlapania.
    Co świadczy o tym, że magazynki były w torbie w której rozlała się farba. W przypadku gdyby pochodziła “od zabrudzonych policjantów”, to magazynek byłby albo podpięty do broni, albo w ładownicy. Wtedy był by ochlapany nie “zanurzony”, z mniej lub bardziej ostrymi krawędziami – albo od gniazda magazynka albo od ładownic.

    Teza, że to ustawka – nie ma podstaw. Magazynki były przewożone luzem w torbie, gdzie rozlała się farba. Służby tak broni nie noszą.

    Obecność farby na magazynkach (a nawet fakt porzucenia torby) można tłumaczyć tym, że albo pękł w niej balon z farbą (przenoszony w torbie, albo który w torbę trafił), albo rozszczelnił się pojemnik z farbą.

    • Jeśli tak było ze pękł balon czy tam pojemnik z farbą w torbie to dlaczego słoiki czyste?

    • “Dlaczego słoiki czyste”
      Być może były wyżej w torbie. Albo w dodatkowej torebce by substancja palna nie parowała.

  13. “ludzie zazwyczaj noszą przy sobie magazynki tego samego typu, co logiczne” – absolutnie nie jest logiczne jeśli ktoś nie ma kasy by kupić ich nie wiadomo ile hurtem,jak ktoś np. testuje różne rozwiązania itd.

    Że tanie słoiki z amazona – a dlaczego od razu zakładać że ktoś z tego całego BLM czy innej lewicy jest specjalistą od walki ulicznej ? Specjalista by zrobił koktajl z zapalnikiem chemicznym a nie ten standardowo odpalany na zapaloną benzynę (tak,czytało się ten Anarchist Cookbook kiedyś ;) ). Poza tym CENA.

    Aha.Ktoś tu jeszcze zapytał w stylu “jak to koktajl mołotowa z ręcznika i szmaty” bo nie ma benzyny. Racja.Ale jeśli by nalali na przykład rozpałkę do grilla to ona jest akurat bezbarwna a skład ma podobny (ostatnio grillowałem i z ciekawości zajrzałem na skład). Zresztą może to nie były gotowe koktaile mołotowa ?

  14. Jak znaleźli magazynki z farbą to teraz policja będzie mogła do nich strzelać bez ostrzeżenia.
    W odwecie za farbę na mundurze. Wspomnicie to co teraz czytacie.

  15. Lewica oprotestowała tam nauki ścisłe tzw. STEM(Science, Technology, Engineering, Mathematics) , uważając je za rasistowskie. Ale u nas w Polsce chyba ktoś jeszcze wie, że benzyna to rozpuszczalnik więc jak się mołotowa wybabra w tej samej torbie z magazynkami to farba się rozpuści. Lont/szmata też nasika benzyną wiec pewnie doszło do kontaktu. Że taki materiał się tu pojawia nie świadczy najlepiej o inteligencji dzisiejszej młodzieży jak i poziomie edukacji. Może to ukryta opcja lewicowa.

  16. Magazynki od lewej:
    – PMAG 30 AR/M4 GEN M2 MOE
    – PMAG 30 AR/M4 GEN M3™ Window
    – PMAG 30 AR/M4 GEN M2 MOE
    – MFT Mission First Tactical AR15 MAGS

  17. >Tylko, że wtedy — słusznie zastanawia się Karl — policja musi wytłumaczyć jak do licha jej oficerowie stracili torbę z magazynkami z ostrą amunicją? I ile jeszcze takich toreb mogli stracić?”

    No tak, bo kupno zwykłego PMAGa przez cywila w USA to jest tak skomplikowana sprawa jak kupno AR15 przez polskiego obywatela, który nie ma pozwolenia na broń. xD Na pewno to są magazynki policji, to jest dowód ostateczny. Idiotyzm tego argumentu zresztą autor artykułu później zauważył.

    >Tylko po co miałby on malować magazynki farbą w sposób, który uniemożliwi skorzystanie z nich (tak pomalowane magazynki nie nadają się do użycia)?

    Niby czemu ubrudzenie magazynka miałoby uniemożliwić korzystanie z niego? Nie wyglądają na jakoś specjalnie bardziej uwalone farbą niż magazynki, które są specjalnie malowane przez żołnierzy w celu kamuflażu. Jedynie to, że ta farba faktycznie jest mokra.

    >ludzie zazwyczaj noszą przy sobie magazynki tego samego typu, co logiczne

    Error, error, zły argument. Tak samo jak można znaleźć zdjęcia żołnierzy USA czy innego kraju NATO na misji w Iraku czy Afganistanie z pomalowanymi magazynkami, tak samo można znaleźć zdjęcia żołnierzy, którzy mają mieszankę PMAGów, standardowych magazynków do AR15 czy jeszcze innych wynalazków.

    >Tak jak by ktoś ciepnął balonem z farbą w dokładnie tak trzymającego broń policjanta.

    Gdyby magazynki były uwalone od rzutu balonem to nie byłyby ubrudzone w miejscu, które wchodzi do gniazda magazynka. Kolejna sprawa – gdy magazynek jest wsadzony do ładownicy, to jest wsadzony “tym miejscem, które wchodzi do gniazda” w dół ładownicy. Czyli to miejsce jest osłonięte. Again – nie byłby tak uwalony.

    Równie dobrze można powiedzieć, że protestujący zaiwaniali z torbą ze sprzętem i z pojemnikiem z farbą i sami ubrudzili zawartość torby. Taka sama wiarygodność tej teorii.

    tl;dr: Nie twierdzę, że to magi protestujących, nie twierdzę, że to magi policji. Po prostu te dowody są słabe, a w gdybaniu wszystkich dookoła można tyle luk wskazać, że głowa mała.

Odpowiadasz na komentarz dzidek23

Kliknij tu, aby anulować

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: