13:43
29/6/2018

Zespół Idea Banku przeprowadził śledztwo udało mu się znaleźć rozwiązanie sytuacji, jaką opisał jeden z użytkowników Wykopu parę dni temu, a do której my odwołaliśmy się w artykule “poświęconym problemom w Idea Banku“. Wszystko wskazuje na to, że Idea Bank nie umieścił w swojej polityce prywatności ani Boga ani papieża, choć niektórzy jego klienci to właśnie widzieli. Za zamieszanie odpowiedzialna jest przeglądarka Chrome i jej moduł automatycznego tłumaczenia stron.

Dziwaczna polityka RODO

W naszym ostatnim tekście o Idea Banku opisaliśmy pewne poważne problemy, ale nie omieszkaliśmy wspomnieć o drobnostce. Klient Idea Banku napisał  na Wykopie, że na stronie instytucji finansowej ujrzał mocno niedopracowaną wersję polityki prywatności. W dokumencie zdarzały się takie słowa i zdania jak:

Pana dane netto wydatkowane (…) Banowiec (…)  pozypracować Pani (…) Z boku w stosunku do Boga (….) Pani nabyta jest właśnie z papieżem…

Sporo tego było, a bank stanowczo zaprzeczył jakoby kiedykolwiek umieszczał na swojej stronie takie głupoty. My też byliśmy w kropce. Wiedzieliśmy, że ludzie z banku poważnie przyjrzeli się sprawie i nie kłamali. Jednocześnie nie wierzyliśmy, że ten konkretny użytkownik Wykopu spreparował informację o dziwactwie, które zobaczył. Zawinić musiało więc coś innego…

Chrome tłumaczył z polskiego na polski

Sprawa nie dawała też spokoju ludziom z Idea Banku. Postanowili przyjrzeć się sprawie raz jeszcze i bardzo doceniamy, że w ogóle im się chciało. Sprawę udało się wyjaśnić i dostaliśmy mail w wyjaśnieniami.

Mimo, że screen z Wykopu był mało czytelny, stwierdziliśmy, że strona ma trochę inne formatowanie i nieznacznie inny wording. Po analizie tekstu postawiliśmy hipotezę, że tekst jest tak absurdalny, że nie mógł powstać inaczej niż maszynowo. Pierwsze sprawdzenie to translacja tekstu przez google  – wynik jednak był inny.

My też mieliśmy wrażenie, że tekst powstał maszynowo, ale obstawialiśmy ingerencję czynnika ludzkiego. Tłumacze wspierają się translatorami aby oszczędzić sobie pisania. Sądziliśmy, że jakiś tłumacz-człowiek mógł omyłkowo wkleić gdzieś tekst bez poprawek, ale w rzeczywistości stało się coś innego.

Okazało się, że taką treść można wygenerować przy użyciu …Chrome. Jeśli Chrome ma włączone automatyczne tłumaczenie na język polski, dokładnie taki jest efekt.

Tłumacz w Chrome i Idea Bank

Trzeba ustawić język przeglądarki na angielski i następnie włączyć tłumacza, co powoduje tłumaczenie z polskiego na polski (a mówiąc ściślej z angielskiego na polski, przy czym źródłowy tekst polski traktowany jest przez tłumacza jako angielszczyzna).

Podobne efekty możecie uzyskać na Google Translate. Ustawiacie tłumaczenie na angielski-polski, ale w miejscu tekstu angielskiego wklejacie polski. Takie tłumaczenie będzie dawać duże przekłamania przy tekstach prawniczych, które bywają zagmatwane nawet przed przepuszczeniem przez translatora :).

Spójrzcie. Oto przykład tłumaczenia poezji z polskiego na polski.

Translator tutaj nie namieszał, ale to był tylko Mickiewicz. Poezja prawnicza to już wyższa szkoła jazdy i Google Translate potrafi ją porządnie okaleczyć.

W ogóle pamiętajcie, że tłumaczowi Google’a nie zawsze można wierzyć. Nieraz dawał on wyniki wołające o pomstę do nieba.

Niestety to nie jest fake. Google Translate prezentował kiedyś takie tłumaczenie.

Warto wiedzieć, że takie zachowanie może wynikać ze sposobu działania tłumacza. Google Translate nie tylko tłumaczy “słownikowo”, ale wykorzystuje złożone analizy statystyczne dotyczące występowania słów i zwrotów w jakimś kontekście. Kraków nie jest zadupiem, ale czasami mieszkańcy mogą go tak pieszczotliwie nazywać, albo zazdrośni ludzie spoza Krakowa wyrażają w ten sposób swój żal ;).

Bardzo dziękujemy ekipie Idea Banku za wyjaśnienie sytuacji. Nikt nie kłamał – ani bank, ani wykopowicz. Jeśli zobaczycie gdzieś dziwaczne teksty, sprawdźcie ustawienia tłumacza w swojej przeglądarce Chrome.

PS. Jeśli chcecie uniknąć podobnego problemu na Waszych stronach, tzn. macie tekst którego w żadnym wypadku nie powinno się tłumaczyć, to w kodzie strony umieśćcie to:

<meta name="google" content="notranslate">

Przeczytaj także:

33 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Bardzo ciekawa historia :)

  2. Chrome sprawdza język strony zanim ją przetłumaczy, skoro myślał że strona jest po angielsku i ją tłumaczył na polski, to pewnie mają ustawiony atrybut lang=”en” w tagu

    • Tak, sprawdziłem, strona logowania ma w tagu HTML angielski język ustawiony.

  3. Szanowny autorze, słowo Bóg pisze się wielką literą, jeśli mamy na myśli tego jedynego prawdziwego Boga. Tak mówią nam zasady pisowni polskiej i tak mówi nam nasza tradycja. Tak to było podane w cytowanym tekście.

    • Wiesz, że to tylko jeden z dziesiątek bogów w jakich wierzą ludzie? Polska to kraj świecki, więc jaka tradycja? :P
      Jak ktoś nie wieży w Twojego “Boga” to czemu ma pisać o nim z wielkiej, skoro to tylko jeden z kilkudziesięciu zmyślonych bogów?

    • a który to ten jedyny prawdziwy? wg tego co piszesz – innych można z małej potraktować? ;-)

    • @Akip @Gaweł: Widzę, że misjonarstwo PKA w pełni.
      Wytłumaczę więc – słowo “Bóg” piszemy rozpoczynając dużą litery jeśli chodzi nam o konkretnego. Niekoniecznie chrześcijańskiego – o Allah też można tak napisać. Czy o Atonie, czy też Latającym Potworze Spaghetti. Małą literą zaś napiszemy o “bogu Zeusie” – jest on jednym z gromadki, należącym do “bogów” w wierzeniach starożytnych Greków. Tak samo “bóg Światowid” – w końcu nie jest jedynym w naszej pradawnej mitologii…

    • A skąd wiesz jakiego boga miał na myśli autor? A skoro napisał małą literą, to pewnie nie tego o którym piszesz… Nie zastanowiło cię to? Tak głęboko twój umysł już nie sięga kolego?

      “Próbował naprawić wilk człeka, przyszli i naprawili wilka…”

    • Już daj sobie spokój z tym nawracaniem. Nie ma żadnego boga prawdziwego, bo wszyscy są fałszywi ;) Moja tradycja Polski opiera się o bogów słowiańskich, a nie tych zimportowanych ze wschodu.

  4. Nie widzę błędu w ostatnim tłumaczeniu. :D

  5. >używaj chruma
    >obwiniaj kogoś, że coś nie tak ze stroną
    ehe

    • Wciąż lepiej niż safari. Odpalasz przeglądarkę, a tam dzikie zwierzęta.

  6. Widząc w tym tekście obecność papieża (niestety bliżej nieokreślonego) wyglądało mi to jednak na ingerencję wypoku…

    • To raczej domena karachana, chociaz Wykop tez nie jest swiety.

    • Ja tam dość często widuję postcenzo na wypoku…

  7. “Wording”… dobór słów po prostu. Ja rozumiem tłumaczenie, że to ‘żargon’, ale bez przesady…

  8. Nawet nie trzeba bełkotu prawniczego wklejać, wystarczy ten artykuł:

    Idea Bank naprawdę nie tak dobrze jak to często widzieli. Takie rzeczy zdarzają się w świecie, w żadnym języku i tłumaczu.

    W tym ostatnim tekście o Idea Banku, ale nie omieszkaliśmy wspomnieć o drobnostce. Klient Idea Banków na Wykopie, że na urządzeniu. W wyniku zdarzały się takie słowa i zdania jak:

    Pana dane netto wydatkowane (…) Banowiec (…) pozypracować Pani (…) Z boku w stosunku do Boga (….) Pani nabyta jest właśnie z papieżem …

    Sporo tego było, bank stanowczo zaprzeczył jakoby stosownym zadaniem na swojej stronie takie głupoty. My też jestem w kropce. Wiedzieliśmy, że ludzie z banku poważnie przyjrzeli się sprawa i nie kłamali. WIEDEŃ nie wierzyliśmy, że dziesięć konkretny użytkownik Wykopu spreparował informację o dziwactwie, które zobaczył.
    Chrome tłumaczył z polskiego na polski

    Sprawa nie dawała też spokoju ludzi z Idea Banku. Postanowili przyjrzeć się sprawie raz jeszcze i bardzo doceniamy, że w celu się nie czuć. Sprawę udało się wyjaśnić i dostaliśmy mailem w wyjaśnieniami.

    Mimo, że ekran z Wykopu był mało czytelny, stwierdzanej, że strona ma trochę inne formatowanie i nieznacznie inny sformułowanie. Po analizie postawy hipotezę, że tekst jest tak absurdalny, że nie mógł powstać inaczej niż maszynowo. Rozwijam się do tłumaczenia przez google – wynik jednak był inny.

    My też już wrażenie, że tekst wyniesiony, ale obstawialiśmy ingerencję czynnika ludzkiego. Tłumacze obsługują się translatorami aby oszczędzić sobie pisania. Sądziliśmy, że może być tłumaczką, ale w rzeczywistości stało się coś innego.

    Okazało się, że coś się kłamie przy użyciu … Chrome. Jeśli chcesz, musisz to zmienić.

    Tłumacz w Chrome i Idea Bank

    Trzeba ustawić język na angielski i francuską wersję językową, co dzieje się z oryginału na angielski.

    Inne produkty mogą uzyskać na Google Translate. Ustawiacie tłumaczenie na angielski-polski, ale w miejscu tekstu angielskiego wklejacie polski. Takie odniesienia będą dawać duże przekłamania przy odpowiadanie przez translatora :).

    Spójrz. Oto przykład tłumaczenia poezji z polskiego na polski.

    Tłumacz tutaj nie namieszał, ale to był tylko Mickiewicz. Poezja prawnicza to już wyższa szkoła jazdy i Google Translate potrafi je porządnie okaleczyć.

    W zasadzie pamiętajcie, że tłumaczowi Google’a nie zawsze można wierzyć. Nieraz dawał na wyniki wołające o pomstę do nieba.

    Niestety nie jest fałszywy. Tłumacz Google prezentował kiedyś takie tłumaczenie.

    Warto wiedzieć, że można na nim polegać. Tłumacze nie mają tylko tłumaczy. Kraków nie jest zadupiem, ale często mieszkańcy zaczynają lub tracą życie;).

    Bardzo dziękujemy ekipie Idea Banku za pojęciem sytuacji. Nikt nie kłamał – ani bank, ani wykopowicz. Jeśli widzisz gdzieś tekst, sprawdź to w Chrome.

    • Brawo, musiałeś wkleić całą stronę, żeby się dowartościować? Sam nie umiesz tyle tekstu – o jakości akceptowalnej, wytworzyć?

  9. Biorąc pod uwagę stwierdzenie, że Bóg jest jeden ale w różnych religiach przyjmuje różne postacie, to faktycznie powinno się pisać z dużej.
    Natomiast wiara nie jest obowiązkowa, zawsze się z niej można wypisać :)

    • Dlaczego miałbym się wypisywać z czegoś, do czego się świadomie nie zapisywałem? No bez żartów. ;)

    • Jak można się wypisać z wiary?

    • @mmatja – piszesz podanie, wysyłasz do najbliższego kościoła i wplacasz do niego zaliczkę :-)

    • hm… a ja mam jeszcze lepszy pomysł… możliwość zapisania się do religii dobrowolnie po uzyskaniu 18. rż. , masz dowód, to siebie ochrzcij jeżeli chcesz… do tego czasu zakaz obrzędów religijnych na dzieciacj ;)

  10. Zajmują się analiza takich zgłoszeń to potem nie mają czasu na naprawianie poważnych błędów których w tym banku jest cała masa. Chyba żadna operacja która chciałem u nich wykonać nie przebiegła prawidłowo. Albo błąd albo rzucenie json’a na ekran. Nawet konta mi poprawnie nie potrafią zamknąć. Tzn konto zamknęli ale kartę debetowa do konta zostawili mimo że prosiłem o zamknięcie. Teraz od 3 tyg analizują sprawę.

  11. Ostatnie tłumaczenie to na pewno sprawka hakierów z cfaniackiej Warszafki! :)

  12. “Nieraz dawał on wyniki wołające o pomstę do nieba.”
    Prawie z krzesla spadlem :D Teraz gdy bede myslec o Krakowie to bede miec brzydkie skojarzenie :D

  13. Swego czasu w Tłumaczu Google występował zabawny błąd. A mianowicie po wybraniu opcji tłumaczenia z języka angielskiego na polski i wpisaniu długiego ciągu polskich znaków, naszym oczom ukazywały się takie perełki, jak: “one płaczą”, “oni już idą”, “uciekaj” czy nawet “jestem twoja macicą”… ;_;

  14. I co tu się dziwić tłumaczeniom? Moduły marketingu i polityki są implementowane w maszynach jako pierwsze :)

  15. To tłumaczenie naprawdę jest żenujące…
    https://i.imgur.com/iOpIyeM.png

  16. “nieznacznie inny wording”
    “translacja tekstu”

    Ktokolwiek to napisal faktycznie powienien uzywac “translatora”.

  17. If you are talking about God, you must know that is only one true God his name Jehovah.
    Jehovah will is the earth became paradise.
    This is the God of Bible . Jesus Christ is his son first created creation. Spirit saint is god’s power to do his will.Jesus Christ was before everything was created . Then Jehovah with Logos as a son and master wykonawca created angels all wszechswiat and earth. After that history is written in Bible.
    Thanks for reading this story

    • coś nie na temat…

  18. Idea Bank zapadł mi w pamięć jako bardzo dziwny, niemalże agresywny bank, który posuwał się nawet do kłamstw i prób przekonania mnie, że na moje dane była robiona jakaś pożyczka i że konsultant dzwoni aby dokończyć procedurę. Na moje stanowcze reakcje dot. sytuacji, że ktoś próbuje na moje dane wziąć pożyczkę, większe zainteresowanie przejawiał przedstawieniem oferty niż problemem, którego prawdopodobnie nigdy nawet nie było. Tego typu praktyki moim zdaniem przekreślają ten bank i choćbym miał ziemię jeść, nie założyłbym tam konta.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.