12:10
28/1/2019

CD PROJEKT RED to polski producent i wydawca gier komputerowych, którego chyba nikomu z Czytelników Niebezpiecznika przedstawiać nie trzeba. Firma znana ze stworzenia obsypanej międzynarodowymi nagrodami serii gier „Wiedźmin” poszukiwała rozwiązania w zakresie automatyzacji czynności, jakie administratorzy muszą wykonywać w tak dynamicznie zmieniającym się środowisku pracy. W tym artykule pokażemy jak CD PROJEKT RED wybierał narzędzia i co wybrał.

Choć CD PROJEKT RED tworzy gry komputerowe, które zachwycają graczy nie tylko zapierającą dech w piersiach grafiką, ale także rozbudowaną fabułą i dbałością o szczegóły, to z punktu widzenia “otoczenia sieciowego” nie różni się zbytnio od firm, które z tworzeniem gier za wiele wspólnego nie mają. Aby pracownicy — w tym głównie programiści — mogli całkowicie skoncentrować się na swojej pracy, muszą mieć zagwarantowaną niezawodność i dostępność swojego środowiska informatycznego. A to, przy takiej skali, oznacza konieczność wsparcia się narzędziami do automatycznego zarządzania infrastrukturą informatyczną.

Ile osób czuwa nad sprzętem i siecią w CD PROJEKT RED?

Dział informatyczny firmy składa się z sześciu pracowników, a dział wsparcia technicznego z pięciu. Wspiera ich menedżer i dwóch koordynatorów — jeden w Warszawie, a drugi w Krakowie. Michał Gawryluk, pracownik działu wsparcia technicznego w CD PROJEKT RED, wraz ze swoimi współpracownikami obsługuje aż 900 klientów w Warszawie, 80 w Krakowie, 20 we Wrocławiu oraz kilku innych w oddziałach firmy w USA, Korei i Chinach.

Domyślacie się już pewnie, że ich środowisko pracy jest wyjątkowo niejednorodne — obok typowych laptopów biznesowych z systemem Windows 10 stoi kilka stacji roboczych z systemami Windows 7, 8.1 i 10. Oprócz tego spółka korzysta także z typowych komputerów stacjonarnych do gier. Wszystkie te urządzenia wyposażone są w różnego rodzaju oprogramowanie –- począwszy od podstawowego wyposażenia typu pakiet Office, aż po samodzielnie stworzone narzędzia programistyczne.

„Fire and Forget”

Michał Gawryluk wyjaśnia:

„Ciężko pracujemy nad tym, aby produkować gry możliwie najlepszej jakości. Dlatego nieustannie poszukujemy nowych rozwiązań, aby oferować naszym programistom jak najlepsze warunki pracy. W związku z tym musimy regularnie aktualizować wiele programów oraz – co szczególnie ważne – przeprowadzać także szybkie migracje systemów operacyjnych z Windows 7 na Windows 10. Biorąc pod uwagę ogromną liczbę naszych klientów nie byłoby to możliwe bez narzędzia, które ułatwia planowanie tych operacji oraz umożliwia przeprowadzanie instalacji bez nadzoru, włącznie z indywidualnymi pakietami oprogramowania dopasowanymi do danego stanowiska pracy. W tym zakresie firma baramundi Management Suite (bMS) dzięki swojemurozwiązaniu baramundi Automation Studio idealnie spełniła nasze potrzeby. Integracja systemów nastąpiła zgodnie z hasłem „Fire and forget” – dokonaliśmy bootowania komputerów poprzez PXE, przypisaliśmy urządzeniu klienckiemu odpowiednie zadanie, a potem pozwoliliśmy mu działać”.

Szybkie instalacje w tle

„Dla wielu naszych komputerów ta sama wersja oprogramowania musi być dostępna dokładnie w tym samym czasie, aby proces produkcji nie został przerwany. Przykładowo musieliśmy zainstalować nową wersję programu do grafiki 3D jednocześnie na wszystkich stacjach roboczych programistów. Oczywiście powinno to przebiegać w tle, tak aby użytkownicy nie musieli nic robić. Czasami musimy też przeprowadzać działania, których nie wolno przerywać użytkownikom. Bardzo przydatna jest wtedy możliwość tymczasowego zablokowania myszki oraz klawiatury użytkowników i wyświetlenia im informacji co i dlaczego musimy zrobić. W tych kwestiach znakomicie sprawdzają się rozwiązania baramundi”

— dodaje Michał Gawryluk.

Ważne kryteria wyboru: automatyzacja, przejrzystość i bezpieczeństwo

Michał Gawryluk i jego zespół zebrali informacje o różnych dostępnych rozwiązaniach w zakresie zarządzania przedsiębiorstwem, ale okazało się, że nie obsługują one oprogramowania, którego używają w swojej pracy.

„Przede wszystkim wsparcie aplikacji firm trzecich było dla nas jedną z funkcji, która przekonała nas do baramundi. Dzięki oprogramowaniu Managed Software firmy baramundi nasze środowisko informatyczne stało się dużo bezpieczniejsze, w szczególności w połączeniu ze skanerem słabych punktów. Teraz jesteśmy w stanie szybko rozpoznać luki w naszym systemie i globalnie je usunąć.

Gawryluk podkreśla też, że uzyskali także możliwość przeprowadzenia kompleksowej inwentaryzacji w ciągu kilku sekund, dzięki czemu nie tylko wiedzą więcej o oprogramowaniu i stanie licencji, ale także posiadają dokładną listę tego, co i gdzie jest zainstalowane oraz czy istnieją jakieś nieprawidłowości.

Dzięki zdalnemu pulpitowi możemy ponadto natychmiast zareagować w razie problemów. Kolejną zaletą jest zdolność szybkiego dostosowania pakietów oprogramowania zgodnie zpotrzebami i standardami poszczególnych użytkowników. Za pomocą zaledwie kilku kliknięć możemy zainstalować indywidualne rozwiązania. Przedtem musieliśmy ręcznie uruchamiać poszczególne instalatory lub utworzyć osobne zadanie dla każdego programu. Rozwiązanie baramundi Automation Studio wykonuje te zadania za nas. Umożliwia ono tworzenie skryptów – włącznie z Powershell/bash – a nawet modyfikacje w rejestrze Windows. Wszystko to dokładnie odpowiada naszym potrzebom – nie musieliśmy przy tym majstrować przy komputerach ani się do nich podłączać” – dodaje Michał Gawryluk”.

Sprawne wdrożenie

Wybór narzędzia to tylko połowa sukcesu. Trzeba je jeszcze wdrożyć…

“Całe wdrożenie bMS zajęło cztery dni. Instalacja nastąpiła w walentynki i od tego czasu system działa bez przerwy i bez przestojów zauważalnych dla użytkowników końcowych, ponieważ restarty niezbędne do zakończenia konfiguracji odbywają się tylko poza godzinami pracy. 

Od tego czasu przeprowadziliśmy inwentaryzację naszego sprzętu i oprogramowania, aby zoptymalizować nasze licencje i tym samym zredukować koszty. Ponadto jesteśmy teraz w stanie natychmiast zidentyfikować wszystkie komputery z przestarzałym oprogramowaniem i przeprowadzać szybkie aktualizacje. Teraz także niekompatybilne pliki przestały być problemem, a programiści nie muszą już zmagać się z problemami technicznymi, które odciągały ich od ich właściwej pracy.

Michał Gawryluk podaje konkretny przykład:

Oto przykład: przedtem na przeprowadzenie ręcznej aktualizacji naszych serwerów ERP musieliśmy przeznaczyć co najmniej trzy godziny w miesiącu. Dzięki baramundi zautomatyzowaliśmy ten proces i teraz potrzeba zaledwie kilku kliknięć, które zajmują mniej niż 20 minut”

„baramundi ułatwia nam codzienną pracę. Ostatnio, zaledwie w jeden weekend, zainstalowaliśmy każdemu programiście program Visual Studio i mieliśmy jeszcze mnóstwo czasu na zainstalowanie łatek do już obecnego oprogramowania. Mnogość i różnorodność zadań, które mogliśmy zautomatyzować i uprościć dzięki bMS, pozwala nam skoncentrowanie się na ważnych i złożonych kwestiach. Właściwa konfiguracja programu umożliwia każdemu technikowi w naszym zespole bezproblemową obsługę. Nasz cały dział informatyczny pracuje teraz znacznie wydajniej – nasi użytkownicy są często zszokowani tym, jak szybko i precyzyjnie reagujemy teraz na ich zapytania” – podsumowuje Michał Gawryluk.

“Ja w sprawie ogłoszenia. Podobno macie problem z jakimś potworem?”

Gdybyście chcieli sprawdzić baramundi Management Suite w boju na swojej sieci firmowej, skontaktujcie się z Sebastianem (e-mail: sebastian.wasik@baramundi.com, tel.: +48 666 352 002). Doradzi jak najlepiej zrobić to przy uwzględnieniu Waszych potrzeb i struktury firmowej sieci, a także podpowie jak zoptymalizować koszty wdrożenia. Jakbyście chcieli po prostu porozmawiać o Wiedźminie, też możecie pisać do Sebastiana :)

Niniejszy artykuł jest artykułem sponsorowanym i za jego publikację redakcja Niebezpiecznika otrzymała wynagrodzenie.

Przeczytaj także:

25 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. W jakiej wersji jest teraz ten management suite? W wersjach 7.5-8.9: https://nvd.nist.gov/vuln/search/results?form_type=Advanced&cves=on&cpe_version=cpe%3a%2fa%3abaramundi%3amanagement_suite%3a8.9

    • Witam serdecznie,
      od 2014 roku wersjonowanie baramundi Management Suite się zmieniło i obecnie jest to rok oraz wersja Release. Dwa razy w roku wychodzi Release z nowymi funkcjonalnościami (z reguły jest to połowa i końcówka roku). Najnowsza obecnie wersja to baramundi Management Suite 2018 R2. Link, który Pan podał jest jak najbardziej dobry, ale dane są z roku 2013 :) Obecnie moduł baramundi Compliance Management sam upywa bazy CVE, które są na bieżąco w ramach tego modułu aktualizowane :)
      W razie gdyby był Pan zainteresowany szczegółami, służę pomocą.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Sebastian

  2. Nie znam bMS, ale byłem niedawno na prezentacji Horizona i zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, zwłaszcza wirtualizacja aplikacji i “wstrzykiwanie” apek live.

  3. Brzmi jak reklama. Ale dobra reklama.

    • Tag: “Artykuł sponsorowany” jest dobrą sugestią ;-)

    • Brzmi jak reklama bo to artykuł sponsorowany. Na samym końcu jest to wprost napisane.

  4. W tagach jest artykuł sponsorowany więc to jest raczej reklama :) Niebezpiecznik z czegoś musi żyć.

    • A Ty umiesz czytać? “Niniejszy artykuł jest artykułem sponsorowanym i za jego publikację redakcja Niebezpiecznika otrzymała wynagrodzenie.”

  5. a u mnie w pracy był Pan ze zdjęcia z prezentacją baramundi, ja się podjarałem, ale góra powiedziała, że ni ma pieniędzy :F

  6. …czyli co to robi?

  7. @Redakcja

    W innym artykule z 5/4/2018, pisaliście w komentarzach, że testujecie jedno z rozwiązań UEM do zarządzania komputerami z macOS. Czy możecie się podzielić informacjami nt. nazwy i wyników testów?

  8. A są piłkarzyki 15 tysi dla Juniora? ;)

  9. Nie ma nic gorszego niż złudne przekonanie że wszystko to jest super i bezpieczne. Czytając ten artykuł odniosłem takie wrażenie.

  10. Nie ma to jak opisywać każdą osobę pracującą nad grą programistą na serwisie który powinien jednak takie różnice znać :D

  11. w CDP jak zobaczyli ile trzeba wydac po “leaku” na podstawowa ochrone stacji plus jakies SWG / SMG to stwierdzili ze to co maja im wystarcza i ocena ktora dostali motywuje ich adminow do dalszej systematycznej pracy…

  12. Ogłoszenie płatne, jak rozumiem? Szkoda, że nie oznaczone. Bo akurat CDPR jakaś specjalnie jakości zatrudnienia nie buduje. Crunch jak wszędzie, więc nie wiem nad czym to wylewne fap… zachwyty :P

    • W ogóle nie jest napisane, że to ARTYKUŁ SPONSOROWANY na początku i na końcu. Nigdzie.

    • Tak, płatne. Oznaczone w dwóch miejscach ;) A artykuł nie jest o CDPR ;)

  13. Ciekawe. Troche slyszalem na ten temat. Ja nadal uzywam sccma od microsoftu, ale to rozwiazanie tez moze byc ciekawe. Ciekawy jestem jak wypada to w porownaniu z sccm albo z desktop central od manageengine. Mysle ze to jest raczej dla kogos kto noe ma zadnego managmentu softu i stacji roboczych. Bo przesiadka z sccm to raczej duzego ‘kipa’ sie noe odczuje. Mam pytanie czy to potrafi obslugiwac stacje po internecie ? Czy tylko soec i vpn ? Bo co do obslugi po internecie i instalacje softu to juz nawet workspace one od wmware ma (dawny airwatch)

    • Witam :)
      Tak, obsługiwane są urządzenia również poza LANem bez konieczności zestawiania VPN. Komunikacja idzie wtedy poprzez bramkę Proxy stawianą w DMZ. Komunikacja między agentem a bramką, jak i bramką a serwerem baramundi jest po https.
      Co do porównania z SCCM to różnice są spore. Nie chcę nic złego mówić na temat żadnego z rozwiązań. SCCM ma swoje plusy. Jednymi z głównych różnic pomiędzy bMS a SCCM jest prostota obsługi bMS. W bMS z poziomu konsoli administrator widzi w czasie rzeczywistym statusy wykonania zadań per końcówka. Dodatkowo zadania można w szybki sposób wykonać na zasadzie PUSH na wybrane końcówni, jak i PULL. Można też zrobić scheduler wykonania zadań lub tzw. automatyczne przypisywanie itp. Dodatkowym wyróżnikiem jest również Automation Studio – drag&droppowe środowisko skryptowe, które pozwala też np. “nagrać” cały proces instalacyjny. Tak jak mówię SCCM ma swoje plusy. Chętnie opowiem więcej o różnicach już poza forum :)
      Pozdrawiam,
      Sebastian

  14. Wiedźmin super i w ogóle, ale – od pewnego czasu – CD Projekt i jego spółki pokrewne powodują u mnie mieszane uczucia. I piszę to jako zapalony użytkownik GOG’a… Mianowicie, stracili u mnie dużo “respektu” po następującej akcji pod tytułem “przepis jak wkur…zyć oddanych klientów”:

    1. Skop pisanie Red Engine, uzależniając go od słabo wydajnych bibliotek windowsowych (mści się teraz przy Cyberpunk, ale to inna sprawa).

    2. Po długim czasie – daleko po tym, jak ludzie spokojnie odpalają grę samodzielnie przez WINE – zatrudnij zewnętrzną firemkę do napisania wrapper’a odpalającego grę pod systemami unixowymi a’la wine (ale używając egzotycznego, własnościowego wrappera).

    3. Wypuść jako “wersja linuksowa” i każ klientom zapłacić drugi raz. Klienci-pasjonaci kupują masowo.

    4. Tu klienci wkur…zają się, że “wersja linuksowa” to w rzeczywistości wrapper, działający o wiele gorzej niż to, co sami uzyskiwali pod WINE.

    5. Zbieraj masowo negatywne recenzje i (niespodzianka…) notuj ogromny spadek sprzedaży wrappera, pardon, “wersji linuksowej”. Odnotuj spadki na giełdzie w wyniku “bad publicity”.

    6. Obraź się na użytkowników linuksa, twierdząc, że są roszczeniowi i spowodowali spadek notowań Twojej firmy; wycofaj wsparcie dla “wersji linuksowej”; zwiąż się z małomiękkim jeszcze mocniej.

    *kurtyna*

    Biorąc pod uwagę powyższe – oraz, szeroko opisywany bu…ałagan, jaki mają/mieli z organizacją podczas produkcji Cyberpunk’a, nie jestem pewien, czy są najlepszą lokomotywą reklamową dla rozwiązań administracyjnych.

  15. Biurka bez regulacji wysokości, monitor postawiony na książkach, krzesła, które można tylko opuszczać i podnosić – rzeczywiście dbają o programistów :)

  16. “wykonania zadań per końcówka”, “zrobić scheduler wykonania”
    Polskaja języka difficult języka
    Jak (pseudo) informatyk nie wstawi paru obcych wyrazów to od razu mu wizerunek poleci.

  17. Wszystko fajnie ale widok jak mają “ogarnięte* okablowanie w “serwerowni” – bezcenne :)

  18. Kiepska reklama. Zarządzanie środowiskami kilkoma środowiskami windowsowymi to aż takie fajerwerki? Mi się wydaje, że to technologia uniksowa z lat 80…

Odpowiadasz na komentarz Ja

Kliknij tu, aby anulować

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: