19:43
9/3/2021

Firmy lubią zbierać dane o użytkownikach. Im więcej tym lepiej. A bo może się kiedyś przyda… Przez ostatnie lata nieusuwanie dokumentów, także tych zawierających dane osobowe, było powodem do “dumy” niejednej firmy w Polsce. A potem przyszło RODO. I nastąpiło duże zdziwienie, że dane osobowe mogą być “toksyczne”, że trzeba je trzeba regularnie usuwać lub anonimizować, bo inaczej spotkać możemy się z bolesnymi konsekwencjami. Także w postaci kar pieniężnych.

Które dane trzeba usuwać? Kiedy i jak?

Kiedy w grudniu zrobiliśmy webinar o tym jak reagować na incydenty informatyczne od strony prawnej i technicznej (nagranie dostępne tutaj), w części Q&A oraz w ankiecie najczęściej powtarzały się pytania w kontekście około-wyciekowym, o to:

– Których danych lepiej nie zbierać?
– Jakie dane warto usuwać?
– Jak często to robić?
– Jak to robić (skutecznie)?
– Co z backupami?

Pytali o to i prawnicy i Inspektorzy Danych Osobowych, a także devopsi i admini systemów IT, którzy — nie oszukujmy się — jako kadra “techniczna”, często w tym aspekcie mają decydujący wpływ na kwestię usuwania/retencji danych. Dlatego Michał przygotował kolejny webinar, właśnie z zakresu tzw. retencji danych.

Webinar odbędzie się 16 marca o godz. 20:00 i potrwa 1h godzinę (plus sesja pytań i odpowiedzi). Nie przejmuj się, jeśli ten termin i godzina Ci nie pasują. Nagranie będzie można zobaczyć przez 24 godziny od zakończenia webinara. Kliknij poniżej, aby kupić bilet (cena biletu promocyjnego rośnie każdego dnia o północy):

W trakcie tego mini-szkolenia rozwiejemy wątpliwości, objaśniając:

  • Jak usuwać dane “z głową”, żeby nie wpaść w pewne techniczne i prawne pułapki?
  • O co chodzi w zasadzie ograniczonego przechowywania?
  • Jak określić termin usuwania danych, żeby zadowolić prawników i biznes?
  • Co z backupami?
  • Czego lepiej nigdy nie usuwać?
  • Jakie oprogramowanie może nam pomóc w zarządzaniu retencją?

Webinar poprowadzi adwokat Michał Kluska, który na co dzień pracuje w Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka i od ponad 12 lat skupia się na tematyce ochrony danych osobowych. Obsługiwał kilkadziesiąt naruszeń i wymienił z Urzędem Ochrony Danych Osobowych niezliczoną liczbę pism w imieniu swoich klientów. Michał jest praktykiem z krwii i kości — wiedzę przekazuje przystępnie, jako wykładowca i prelegent branżowych konferencji.

Oto kilka opinii z naszych poprzednich webinarów:

Świetny wykładowca, zna temat i umie sprzedać swoją wiedzę. Przyjemnie się tego słuchało.

Zanotowałem całą stronę A4 [a piszę drobnym drukiem] notatek

Świetny WEBINAR! Najlepiej wydane pieniądze w ostatnim czasie

z uwagi na czas, biorę udział w różnych webinarach. Ten był cały ciekawy, od początku do końca. Przejrzyście podane info, bez zadęcia z humorem i co najważniejsze z przykładami

Zapisz się na to mini-szkolenie online

Aby zapisać się na wykład, kliknij na poniższy przycisk. Promocyjna cena, którą widzisz poniżej, obowiązuje tylko do północy i rośnie każdego dnia, bo jak w przypadku usuwania toksycznych danych, szybkość jest istotna.

Ten wykład zawiera wiedzę, której nie znajdziesz w książkach. To wieloletnie doświadczenie praktyka, dla którego sprawy związane z ochroną (i kasowaniem) danych to chleb powszedni. Indywidualne konsultacje u Michała kosztują kilka razy więcej niż koszt udziału w tym wykładzie online. Więc nie przegap tej szansy i możliwości zadania mu swojego pytania podczas sesji pytań i odpowiedzi pod koniec wykładu — kup bilet już teraz!

Przeczytaj także:

10 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Turbo ważny temat! Pytania będą trudne-szykujcie się.

  2. […] Kiedy wczoraj wrzuciliśmy tego posta, ilustrowanego pożarem danych, pisząc o tym, że pewne dane są toksyczne i należy je usuwać, nie mieliśmy tego na […]

  3. Jak to było w sucharze:
    – Panie Prezesie, mamy duży nadmiar danych, a teraz RODO-SRODO i w ogóle!
    – OK! To nie gromadzić! Usuwać! Kasować! Ale najpierw zróbcie kopię i do archiwum.

    • Paradoksalnie archiwa bardzo czesto funkcjonuja w trybie offline (sejf czy pomieszczenie o podobnej funkcji) i dane moga tam czekac na sensowniejszego prezesa.
      No oczywiscie o ile nie zdarzy sie ktorys z tych geniuszy ktorzy bezmyslnie wywalaja dokumenty do smietnika – ale przed nimi nic sie nie uchroni, taka nowozytna szarancza…

  4. Ehh… Wszystko w dzisiejszych czasach za pieniądze, kiedyś to było, dzisiaj nie ma…
    Pff, a z tymi danymi to też słaba sprawa, taki np. facebook to ogrom danych zbiera niezależnie od RODO |:V

  5. Niestety służby tego nie respektują, np. w KSIPie policja może znaleźć wszystkie wylegitymowania od lat 70 osoby która zmarła 10 lat temu!

    • To zależy od daty legitymowania, bo nie zawsze wszystkie legitymowania trafiały do bazy bezpośrednio. Zasady “rejestracji legitymowania” są dziś jawne i każdy może przeczytać jak to wygląda.

      RODO nie ma tutaj bezpośredniego zastosowania, ale problem jest w zachowaniu funkcjonariuszy. W ogóle nie powinni podejmować 95% legitymowań, bo to prawie zawsze jest strzelanie na ślepo żeby wyrobić dzienny narzucony target, z krzywdą dla legitymowanego człowieka.

      Twierdzenia policji, że legitymowanie nie jest wkroczeniem w sferę praw i wolności jest absurdalne, bo łączy się z krótkotrwałym pozbawieniem swobody przemieszczania się (nie wolno się oddalić), jest w pełni uznaniowe (policjant prawie zawsze decyduje według swojego widzimisię), nie można cofnąć jego skutków (zapis w notatniku, archiwizowanym przez 50 lat plus rejestracja w KSIP która może stamtąd zniknąć a może nie). Można wprawdzie złożyć zażalenie, ale tylko na sposób przeprowadzenia tej czynności – nawet gdy zostanie uznane za zasadne, to nasze dane nie znikną ani z notatnika, ani z KSIP-u.

      Marzę, żeby kiedyś doszła do władzy w Polsce formacja, która przekształci policję w służbę zajmującą się rzeczami istotnymi, a nie “prewencją”.

    • Co nie zmienia faktu że wyciek tak szczegółowych danych może mieć fatalne konsekwencje, więc lepiej żeby ograniczali co gromadzą.

  6. RODO to bat na małe firmy. Ktoś tu na górze słusznie wspomniał o FB, który zbiera wszystko, nawet usunięte foto.

    • To raczej nie do końca tak. RODO działa na duże i małe firmy, ale tylko komercyjne oraz działające na terenie Unii Europejskiej i to jest jego pięta Achillesowa. Facebook to korpo amerykańskie z siedzibą w Ameryce więc RODO go nie dotyczy.

Odpowiadasz na komentarz Lugatka

Kliknij tu, aby anulować

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: