14:44
17/7/2020

Mapa z numerami ksiąg wieczystych to nie jest rzecz obojętna dla prywatności, a coś takiego do niedawna funkcjonowało w Polsce. Interweniował Urząd Ochrony Danych Osobowych, który dziś nałożył 100 tys. kary na Głównego Geodetę Kraju. Co jednak ciekawe, kara nie dotyczy udostępniania danych osobowych.

Ostatnio UODO idzie z karami jak burza. Tydzień temu nałożył pierwszą karę w postępowaniu transgranicznym, a we wtorek karę dla przedsiębiorcy prowadzącego żłobek (5 tys. kary za brak współpracy). Dziś dowiedzieliśmy się o karze dość szczególnej bo nałożonej na Głównego Geodetę Kraju. W tle tej kary jest historia świetnego narzędzia OSINT-owego, które niestety już nie działa.

KW na Geoportalu

Nie wszyscy o tym wiedzieli, ale w tzw. Geoportalu, czyli w krajowym systemie informacji przestrzennej, jeszcze do niedawna dało się znaleźć numery ksiąg wieczystych niektórych nieruchomości (zwłaszcza w niektórych powiatach). Wyglądało to mniej więcej tak.

Dzisiaj (niestety?) w polu “KW” znajduje się już tylko informacja o tym, że numery ksiąg zostały ukryte. Taki sposób załatwienia sprawy sugeruje, że te numery gdzieś tam są i lada dzień mogą wrócić…

Ujawnianie numerów KW w Geoportalu było czymś, co wzbudzało nas mieszane uczucia. Przecież w księdze wieczystej są bardzo wrażliwe informacje – imiona i nazwiska, PESEL, informacje zobowiązaniach finansowych, informacje o przysługujących prawach, o sposobie pozyskania tytułu prawnego do nieruchomości, informacje o powiązaniach rodzinnych.

UODO vs. GGK – poszło na ostro

W marcu tego roku UODO postanowił coś z tym zrobić. Podjął decyzję o przeprowadzeniu kontroli u Głównego Geodety Kraju (GGK). Co ciekawe GGK odmówił zgody na przeprowadzenie czynności kontrolnych, a w związku z tym  Prezes UODO złożył zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa określonego w art. 108 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych. Można powiedzieć, że poszło na ostro.

W kwietniu tego roku prezes UODO zobowiązał Głównego Geodetę Kraju do ograniczenia przetwarzania danych osobowych w zakresie numerów ksiąg wieczystych, nakazując zaprzestanie ich publikowania na portalu internetowym GEOPORTAL2 (geoportal.gov.pl). Zrobił to na podstawie z art. 70 ust. 1 i 2 ustawy o ochronie danych osobowych. Numery ksiąg rzeczywiście zniknęły z serwisu Geoportalu.

Dziś prezes UODO poinformował, że nałożył na Głównego Geodetę Kraju karę pieniężną w kwocie 100 tys. złotych. Nie chodzi jednak o publikowanie numerów KW. Stwierdzonym przez UODO naruszeniem było niezapewnienie organowi nadzorczemu dostępu do pomieszczeń, sprzętu i środków służących do przetwarzania danych osobowych oraz dostępu do danych osobowych i informacji niezbędnych Prezesowi UODO do realizacji jego zadań. Ponadto GGK nie współpracował z Prezesem UODO w trakcie tej kontroli.

Czy numer KW to dana osobowa?

Dlaczego GGK zagrał tak ostro? O tym możemy poczytać w decyzji (DKE.561.3.2020) ws. nałożenia kary.

Główny Geodeta Kraju oświadczył, że nie podpisze przedłożonych upoważnień i odmawia wyrażenia zgody na przeprowadzenie czynności kontrolnych (…) wskazał, że według jego oceny z zakresu wskazanego w upoważnieniach kontrolujących wynika, że kontrola ma dotyczyć numeru księgi wieczystej, który to numer nie jest daną osobową w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne…

No właśnie, czy numery ksiąg wieczystych są danymi osobowymi? Każdy kto grzebał w księdze wieczystej wie doskonale co to oznacza dla prywatności. Czy sąsiad ma duże mieszkanie? Och… ciekawe ile ma kredytu…

Owszem, w ramach czysto akademickich rozważań moglibyśmy twierdzić, że numer księgi wieczystej nie odnosi się do osób tylko do nieruchomości. Skoro jednak ujawnienie tego numeru odkrywa tak dużo danych o ludziach, a w dodatku dostęp do tych danych mamy online, byłoby czymś wysoce nierozsądnym traktować numery ksiąg jako dane niemieszczące się w definicji danych osobowych.

To jeszcze nie koniec

Powróćmy do kwestii nałożonej kary. W toku kontroli UODO ze względu na brak zgody Głównego Geodety Kraju nie można było dokonać oceny wdrożonych środków technicznych mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa danych objętych ochroną, w tym danych przetwarzanych za pośrednictwem portalu GEOPORTAL2. Ze względu m.in. na odmowę Głównego Geodety Kraju podpisania protokołu składanych zeznań kontrolujący nie uzyskali pełnych i wiążących, mających skutek prawny, wyjaśnień kontrolowanego w przedmiocie objętym zakresem kontroli.

Nałożona przez UODO kara dotyczy więc utrudniania kontroli, ale uwaga!  W UODO toczy się osobne postępowanie w sprawie udostępniania numerów ksiąg wieczystych na Geoportalu bez podstawy prawnej. Zgadujemy, że kolejna kara dla GGK nie jest wykluczona.

UODO nie ma wątpliwości, że numery ksiąg wieczystych to dane osobowe. Takimi danymi mogą być również informacje pozwalające na pośrednią weryfikację osoby. UODO przy okazji nałożenia kary podkreślił, że jego prawny poprzednik – Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych – wielokrotnie występował do właściwych organów z wnioskami o zmianę prawa dotyczącego udostępniania danych osobowych w postaci numerów ksiąg wieczystych.

RODOwe kary

Obecnie w Polsce stan kar “za RODO” wygląda tak.

  1. Pierwsza była milionowa, dla firmy przetwarzającej dane z CEiDG.
  2. Druga była dla związku sportowego za wyciek (pierwsza za wyciek).
  3. Trzecia to ta “trzymilionowa” dla Morele.net (pierwsza tak wysoka, pierwsza za bycie ofiarą ataku).
  4. Czwarta dla ClickQuickNow (pierwsza za utrudnienie wycofania zgody).
  5. Piąta była dla burmistrza (pierwsza dla podmiotu publicznego).
  6. Szósta dla szkoły w Gdańsku (pierwsza za przetwarzanie danych biometrycznych).
  7. Siódma dla Vis Consulting Sp. z o.o (pierwsza za utrudnianie postępowania).
  8. Ósma dla East Power z Jeleniej Góry (pierwsza w postępoaniu transgranicznym).
  9. Dziewiąta za brak współpracy dla firmy prowadzącej przedszkole i żłobek (decyzja DKE.561.2.2020).
  10. Dziesiąta to ta dla GGK.

Aktualizacja

Już po publikacji tego tekstu niektórzy czytelnicy wytknęli nam, że w zestawieniu kar przytoczonym w artykule brakuje trzech dość kontrowersyjnych. Chodzi – jak się domyślamy – o trzy kary opisane na początku stycznia przez “Politykę”. Miały one związek z sytuacją, kiedy to Gazeta Wyborcza ujawniła zdjęcie Prezesa PiS spieszącego do mieszkania Julii Przyłębskiej. Krótko po publikacji interweniował nowy wówczas Prezes UODO Jan Nowak, który zarządził kontrole trzech podmiotów mających dostęp do kamer. Według “Polityki” trzy postępowania wszczęte wobec trzech podmiotów zakończyły się nałożeniem kar. O szczegółach możecie poczytać w Polityce oraz w Wyborczej.

Tak, mamy świadomość wyżej opisanych spraw i rzeczywiście trudno je całkiem przemilczeć w kontekście kar nałożonych przez UODO. Stąd niniejszy krótki dopisek.

Przeczytaj także:



84 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Czy to właśnie przy pomocy Geoportalu działają te wszystkie serwisy, które pozwalają na sprawdzenie numeru księgi wieczystej na podstawie adresu nieruchomości? Czy w takiej sytuacji one też naruszają RODO?

    • Nie, serwisy które świadczą takie usługi crawlują treści ksiąg wieczystych i zapisują je sobie w bazie danych która pozwala na jej przeszukiwanie.
      Do tego zazwyczaj działają w regionach daleko poza UE żeby nie narażać się na kary ze strony organu nadzorującego.

  2. “Główny Geodeta Kraju” powinien sie podpisac z imienia i nazwiska jesli chce pierniczyc takie farmazony. Chociaz przepraszam, przecierz to sa chronione dane osobowe – ale w takim wypadku dlaczego nie wrzucił numerow ksiag wieczystych swoich nieruchomosci…?

    • GGK to urząd, nie osoba. Poprzednikiem prawnym (a obecnie instytucją zależną od GGK) jest GUGiK (Główny Urząd Geodezji i Kartografii), przy którym z kolei działa KSNGpGRPGUGiK (Komisja Standaryzacji Nazw Geograficznych poza Granicami Rzeczypospolitej Polskiej Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii). Swoją drogą, chyba najdłuższy i najbardziej enigmatyczny skrótowiec stosowany w obiegu prawniczym.

    • Czy jednak nie jest tak, że to sądy udostępniające dane w KW dopiero udostępniają te dane publicznie? Jak się uprzesz to możesz numer po numerze przelecieć wszystkie KW i powiązać dane osób z nieruchomościami.

    • Jesteś pewien, że to nie osoba? A to http://www.gugik.gov.pl/urzad/glowny-geodeta-kraju ?

    • Zacznijmy od tego, że dosłownie każdy obywatel może na wniosek z urzędu dostać dane dotyczące dowolnej działki prywatnej z nr. księgi wieczystej i wtedy dziwnym trafem ROO już nie obowiązuje.

      Niestety w tej faszystkowej Polsce WSZYSTKO JEST LEGALNE CO WYMAGA OPŁATY SKARBOWEJ. Geoportal udostępniał te dane za darmo to zlikwidowali.

    • Zacznijmy od tego, że dosłownie każdy obywatel może na wniosek z urzędu dostać dane dotyczące dowolnej działki prywatnej z nr. księgi wieczystej i wtedy dziwnym trafem RODO już nie obowiązuje.

      Niestety w tej faszystowskiej Polsce WSZYSTKO JEST LEGALNE CO WYMAGA OPŁATY SKARBOWEJ. Geoportal udostępniał te dane za darmo to zlikwidowali.

    • @klonM Na ten moment musisz znać nr KW i ok bo jest zachowana rozsądna równowaga pomiędzy udostępnianiem danych a możliwością zapoznania się z księgą wieczystą przez osobę zainteresowaną np. kupnem nieruchomości.
      Jedyne co mogli by poprawić to na stronach ekw.ms.gov.pl zakryć numery PESEL bo na ten moment można w ciemno wpisywać nr KW i w ten sposób pozyskiwać dane osobowe.

    • To czysta hipokryzja. Płacisz urzędnidce 15 zeta za ujawnienie numeru księgi wieczystej i już RODO nie obowiązuje. Za kasę możesz kupić dowolne dane. Za darmo już nie.

    • Większość ksiąg jest zdigitalizowana wiec możecie je za darmo zobaczyć na stronie https://ekw.ms.gov.pl/eukw_ogol każdy ma wgląd w każdą księgę wieczystą ponieważ mówi o tym zasada jawności ksiąg wieczystych, która ma chronić przed np. zatajeniem jakieś informacji o nieruchomości przed kupującym. Powiem więcej jak znacie sposób tworzenia nr KW to możecie sobie je losowo wpisywać. Problem z Geoportalem jest że zbyt łatwo jest zdobyć nr konkretnej księgi wieczystej.

    • Ale Panowie, przecież trzeba mieć podstawę prawną lub dobry powód, żeby urząd w ogóle rozważył udostępnienie Wam numeru księgi. A portal sądu ma reCAPTCHE oraz rate limiting, bodajże 5 prób na 24h, potem wywala błąd o “niestandardowym ruchu z adresu IP”.

    • Główny Geodeta Kraju to nie stanowisko anonimowe, 5s. w wyszukiwarce:
      aktualnie stanowisko to piastuje Waldemar Izdebski.
      http://www.gugik.gov.pl/urzad/glowny-geodeta-kraju

  3. Organ państwowy nałożył karę innemu organowi państwowemu. Ten kontynent nie ma szans przetrwać z takimi idiotyzmami.

    • Uważasz, że powinno być jak w średniowieczu — jest jedno, niepodzielne imperium władcy i wszystko co powiedział podkomorzy, jest ustami króla, a przecież król królowi oka nie wykole? ;-)
      Bo mnie się właśnie wydaje, że odpowiedzialność urzędników jest jednym z ważniejszych postulatów XIX-wiecznego liberalizmu (i np. w Matuszce Rosji rzecz jasna nie byłoby to do pomyślenia — chyba że car Władimir sobie by tak zażyczył) ;-)

    • Naprawdę nie wiem, czego tu nie rozumiesz…

    • To akurat bardzo dobrze, bo kontrola władzy i jej organów jest jednym z najważniejszych elementów państwa obywatelskiego. Niezależnie od tego, czy kontrolę przeprowadza inny urząd, czy obywatel.

    • @A
      Moze kolega “anon” lobbuje za legalizacja korupcji, przekretow na przetargach etc. (ze wzgledu na bycie w gronie osob zainteresowanych) xD

    • Tak to już jest w cywilizacji, że jedna część władzy patrzy innej na ręce i w razie potrzeby interweniuje. Co proponujesz jako alternatywę? Ustanowienie, że wszystko co robią organy władzy jest automatycznie zgodne z prawem? Jest już na to nazwa, “dyktatura”.

    • Bo nakładanie kary przez jedną instytucję państwową na drugą jest idiotyzmem. Odpowiedzialność powinny ponosić konkretne osoby a nie instytucje jako takie. Obecnie „główny geodeta” ma te karę bardzo głęboko w wiadomym miejscu – nie on to zapłaci ze swojej pensji tylko zostanie przelane z budżetu jednej instytucji do drugiej.

      Tutaj akurat zasada obowiązująca w USA, że nie można zaskarżyć państwa (czyli jakby porządku prawnego) a tylko konkretne osoby naruszające ten porządek, bardzo mi się podoba.

    • Znając życie na pożarcie poleci jakiś podrzędny urzędnik za 2500 netto. Gawiedź będzie zadowolona, że urzedas poszedł na zieloną trawkę

    • @Lucjan: Zaskarżysz GGK za realizację przepisów polskiego prawa, które nie precyzuje wielu kwestii? To chyba trzeba by posłów skarżyć, że takie buble wyprodukowali.

    • Z całym szacunkiem, Panie „anonie” i Panie Lucjanie, ale piszą Panowie bzdury.

    • Ciekawi mnie jak można dowiedzieć się kto jest właścicielem danej nieruchomości nie łamiąc przepisów o RODO?
      Widzimy fajny kawałek ziemi i chcemy go kupić. Czy jest jakiś legalny sposób na pozyskanie kontaktu do właściciela? Ja tutaj nie widzę takiej możliwości…

    • Wrzucasz list do skrzynki, rozpytujesz sąsiadów, prezentujesz ważny interes w urzędzie. Ew. Podpalasz i czekasz na artykuł w prasie ;)

    • @A
      Dlatego idiotyzm bo UODO i GKK mają tego samego właściciela czyli Skarb Państwa. To tak, jakbym ja sam na siebie nałożył grzywnę 100 zł. Opłacę ją pieniędzmi z lewej kieszeni a wpływy z grzywien zasilają moją prawą kieszeń… :)

    • @SiwyBoy – przecież numer KW można ustalić w Wydziale Ksiąg Wieczystych właściwego Sądu Rejonowego albo w urzędzie gminy (oni też mają dokumenty kartograficzne/geodezyjne), a jak masz numer to dalej już wiesz. Teraz będzie o tyle trudniej że trzeba ruszyć tyłek na miejsce, no ale skoro “widzisz fajną działkę” to zakładam że już jesteś na miejscu, jaki więc problem?

      Brak numerów w bazach online przeszkadza właściwie tylko podmiotom, które masowo przetwarzały te informacje w przeróżnych celach – bo zaciągnięcie parudziesięciu tysięcy rekordów z bazy online jest jednak trywialne, a gdyby trzeba pojeździć po kraju i popytać urzędników to już się okazuje nieopłacalnym wysiłkiem. I bardzo dobrze.

  4. Dlaczego niby same numery KW to dane osobowe? Przecież znajomość numeru nic nie daje. To tak jakby powiedzieć, że znajomość adresu coś daje – bez dostępu do jakiejś innej bazy nie jesteśmy na jej podstawie powiedzieć nic o właścicielu.

    • Bo możesz po prstu wpisać numer KW w przeglądarce na oficjalnej stronie i dostaniesz dane właściciela. A za dane osobowe uznaje się dane na podstawie których da się jednoznacznie zidentyfikować osobę. Mówiąc “Właściciel nieruchomosci o numerze KW” odnosisz się do konkretnej osoby.
      No chyba że jest kilu właścicieli.

      Swoją drogą adres pod którym jest zameldowana jest 1 osoba też traktowany jest jako jedna osoba.

  5. Akurat majątek sąsiada można sobie obadać w KW bez Geoportalu. Przyznam, że zdziwiłem się, że oni te numery publikują (udostępniają) bez podstawy prawnej — natomiast uważam, że co do zasady te numery powinny figurować, ze względu na pewność obrotu (analogicznie jak informacje w samej KW lub PESEL-e w KRS).

  6. Może by tak w końcu raz na zawsze ustalić które dane są tajne a które jawne i przestać używać tej samej danej (np. PESEL) raz jako publicznie dostępnego identyfikatora a raz jako hasła.
    Księgi wieczyste są z mocy prawa jawne a tu się okazuje, że ich identyfikator ma być daną osobową…

    • Każdy kto używa peselu jak “sekretu” powinien zostać spalony na stosie.

    • Istenieje ryzyko przepełnienia stosu

    • @Piotr Konieczny

      Bank Millennium ;)

  7. Dowcip polega na tym, że numery ksiąg wieczystych, jak i ich zawartość są publicznie dostępne (i tak _musi_ być, żeby spełniały swą rolę) i to nawet on-line. Jedyne co geoportal ułatwiał, to powiązanie działki z numerem jej księgi wieczystej.
    Po raz kolejny biurokracja zjada swój własny ogon. A za to wszystko płacą podatnicy, bo niby czemu nie…

  8. Już dawno istnieją serwisy prywatne które umożliwiają znalezienie księgi wieczystej po numerze działki czy adresie za 30-50 zł i jakoś za nich się nie biorą…

  9. A jak na Geoportal360 się zapłaci to już taką informację można uzyskać. Rozumiem, że to już w pełni legalne :-)

    • Widać ktoś przez podawanie za darmo numerów ksiąg przestał zarabiać to się odezwali ;) czyli prywatność twojej księgi kosztuje 15zł

    • A wiesz że na EKW nawet nic płacić nie musisz? Te dane są jawne i publicznie dostępne.

  10. Hmmm, to trochę dziwne. Bardziej mnie zastanawia, czemu dalej mozna zobaczyć i to online księgę wieczystą, a w niej pełne i wrażliwe dane! Moim zdaniem powinni to zablokować, wtedy nr ksiąg wieczystych można by publikować.

    • Powinno być tak: Ciekawski składa podanie do urzędu ze swoimi danymi. Płatne czy nie to kwestia drugorzędna. Urzędnik przekazuje dane ciekawskiego właścicielowi działki. Ten zaś zgadza się na odpowiedź/kontakt z nim albo nie. Jeżeli nie to odpowiedź: odmowa.
      Za ujawnienie urzędnik dostaje dożywotni zakaz zajmowania stanowisk z dostępem do jakichkolwiek danych osobowych (czyli jest skończony) a poszkodowany ma prawo byłego już urzędnika skarżyć o zadośćuczynienie…
      Jeżeli właściciel chce sprzedać działkę to sam się ogłosi.

      Minimum to całkowite ukrycie danych właściciela.
      A właśnie, jak jest w Niemczech?

  11. Zgadzam się z GGK. Numer księgi wieczystej to nie dana osobowa. Kare należy nałożyć na administratorów systemu do pobierania ksiąg wieczystych TYLKO na podstawie numeru. To żenujący poziom zabezpieczeń porównywalny ze stosowaniem PESEL jako hasła.

  12. Zasadniczo, wszystko stanęło tutaj na głowie. Treść księgi wieczystej zawierająca dane osobowe jest dostępna anonimowo. Nie można natomiast podać publicznie numeru księgi wieczystej, który bez zajrzenia do księgi żadnej informacji osobowej nie niesie.

    Sam numer księgi wieczystej daną osobową nie jest i wg. mnie powinien być publikowany na goeportalu. To znakomicie ułatwia życie osobom, które rzeczywiście takich danych potrzebują.

    Natomiast pełna treść ksiąg wieczystych z numerami PESEL, zadłużeniem itp. powinna być pokazywana wyłącznie konkretnym osobom, po podaniu uzasadnienia i zidentyfikowaniu się choćby ePUAP-em. Rejestr kto zaglądał do księgi i w jakim celu powinien być dostępny dla właściciela nieruchomości. Być może katalog celów powinien być zamkniętą listą.

    Pewnie konieczne byłoby jeszcze wprowadzenie odpowiedzialności karnej za udostępnianie tych danych osobom trzecim bądź wykorzystywanie do innych celów niż zadeklarowane.

  13. Na geoportalu jest też odpowiedź GGK: https://geoforum.pl/news/29379/uodo-wlepia-ggk-100-tys-zl-kary-za-naruszenie-rodo

    • Odpowiedzią na decyzję jest jej zaskarżenie.

  14. Inni też udostępniają numery ksiąg wieczystych, plus numer działek:
    http://www.malopolska.uw.gov.pl/doc/WI-XI.7840.1.26.2020%20obwieszczenie%20-%20TRE%C5%9A%C4%86.docx

  15. Czy numer KRS to dane osobowe? Za jego pomocą uzyskamy numery PESEL członków zarządu, przejrzymy dokumenty założycielskie spółki (akty notarialne z adresami zamieszkania i numerami dowodu) itd… Dlaczego UODO widzi i nie grzmi?

    • W sumie dobre pytanie ! Chciałbym poznać rzetelną wykładnię prawną – dla której są traktowane inaczej. Tymczasem – na prywatny użytek – ukułem sobie taką opinię
      – że ponieważ spółki (te akcyjne, komandytowe i podobne) mają z definicji być (dosyć) przejrzyste co do założycieli/członków zarządu – to tym samym ci ostatni stają się już poniekąd osobami publicznymi …

      Ale rzeczywiście “wrażliwość” numeru PESEL w kontekście rozmaitych możliwości nadużyć – nawet wobec braku pozostałych (jak numer dowodu czy inne dane wrażliwe) – może być duża nawet ryzykownie duża…

    • Nie jestem analny, ale to chyba sprawa jest prosta – jak zasiadarz w zarządzie spółki przestajesz być osobą prywatną. A przynajmniej w pewnym zakresie.

  16. Coś jak zdjąć numery ulic bo je też można powiązać z konkretnymi osobami.

    • Znając nr domu nie ustalisz nr pesel właściciela, tego czy ma kredyt i jeśli tak to ile go wziął, czy np. nie ustanawiał rozdzielności majątkowej z żoną.

    • Serio? Po numerze ulicy jesteś w stanie dojść do PESELi tamtejszych mieszkańców. Czasem warto pomyśleć zanim się coś napisze.

    • Ujawnienie numeru PESEL nie powinno w żaden sposób być niebezpieczne dla obywatela, zwłaszcza, że zmiana peselu to karkołomne wyzwanie.

    • >Ujawnienie numeru PESEL nie powinno w żaden sposób być niebezpieczne dla obywatela, zwłaszcza, że zmiana peselu to karkołomne wyzwanie.

      Nawet jeśli nie będzie można wziąć pożyczek, kredytów i czego tam jeszcze, to ujawnienie tego numeru JEST niebezpieczne i będzie zawsze, bo powstał właśnie w celu inwigilacji – powiązania informacji o osobie z różnych baz.

      Numery PESEL – i w ogóle wszelkie unikalne, niezmienialne identyfikatory przypisywane ludziom – należy bezwzględnie znieść i zaorać. Precz z komuną!

    • @PESEL

      Nie powinno… o ile do numeru pesel nie są przypisane żadne inne newralgiczne informacje. A na to trochę za późno.

  17. Skoro numer KW to “dana osobowa” , to adres ip tym bardziej.

  18. W w wykazie kar brakuje 3 kar nałożonych na 3 firmy, które miały dostęp do nagrań z monitoringu. Sami wiecie kto odwiedzał sami wiecie kogo i publikacja w prasie tego zdjęcia zakończyła się karami dla wszystkich firm.
    “Kontrowersyjne” kary mają zostać zapomniane?

  19. Dobrze Michał zauważyłeś, problemem nie jest udostępnianie numeru, tylko łatwy sposób pozyskania informacji gdy ten numer się już zna. Analogicznie numerów domów też powinny być usunięte z posesji, bo w Urzędzie Miasta mógłbyś dowiedzieć się kto jest zameldowany pod danym adresem jaki ma PESEL. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o… kasę.

    • Na podstawie jakiej procedury administracyjnej dowiesz się kto jest zameldowany pod danym adresem?

    • Podaj przepisy, na podstawie których UM udostępni Ci takie informacje – czyli kto i z jakim peselem mieszka pod danym adresem. A jak już ich nie znajdziesz, to pomyśl następnym razem, zanim coś napiszesz :)

  20. Kw to d a na osobowa, nr rej też. Ale k555fa mój pesel jako członka zarządu to nic? A mój adres w działalności gospodarczej też? Do c76ya Pana, o co chodzi?

  21. Numer jest podstawa wyszukiwania do weryfikacji stanu wlasnosci.
    O ile dobrze pamietam to nawet jest to wymuszone przepisami – aby zapewnic wiarygodnosc obrotu ziemia.

    Geoportal to wiecej niz obrazki. Duzo wiecej

  22. Nie chce żyć w państwie gdzie wszystko jest tajne. I tylko urzędnicy mają dostęp do tych informacji.

    Kilka razy z tego skorzystałem, ale w ksiedze wieczystej najbadziej brakuje tel lub emaila własciciela;) W Szwecji można sprawdzić dane wrażliwe – ile Twój sąsiad zarabia i jakoś kraj nie upadł :)

    • W Afryce wycinają kobietom łechtaczki i kontynent też jeszcze nie upadł. To, że coś jest głupie, ale ludzie z tym żyją, nie znaczy, że masz to kontynuować lub przerzucać na innych.
      To, że Ty jesteś mentalnym ekshibicjonistą, nie oznacza, że inni też chcą być. Nie wiem na jakiej podstawie żądasz poufnych informacji na temat innych osób. Rozumiem, że sam nie masz nawet rolet na oknach? Chcesz mieć wgląd w moje zarobki? To ja chcę mieć wgląd w Twój salon i sypialnie.
      Ogarnij się.

  23. A po KW jesteś w stanie dojść do PESELI MIESZKAŃCÓW nieruchomości, czy właściciela? Dla mnie, jako klienta, taka informacja pozwala zabezpieczyć się przed oszustami.

  24. Jest co najmniej kilka portali, w których za 30 czy 50 złotych można sprawdzić numer księgi dowolnej nieruchomości i od razu dostać piękny wyciąg z danymi z ekw. Nie trzeba się fatygować do sądu nawet w celu ustalenia numeru. Jakoś GIODO to nie przeszkadza.

    • I nie może mu przeszkadzać, bo nie istnieje ;)

  25. Pierwszy komentarz chyba wpadł do spamu, więc napiszę najważniejsza kwestie jedną z zasad KW jest ivh jawnosc

  26. Na Slowacji mozna sobie naklikac dowolna dzialke lub budynek i pokaza sie dane wlasciciela/i wraz z data urodzenia i adresem. Nikt nie widzi w tym problemu. Dzieki temu jak ktos chce cos kupic to wie gdzie ma isc. RODO to kolejny debilny wymysl UE, tak jak odkurzacze 1000W, kule grzewcze zamiast zarowek i pieciolitrowe spluczki w sraczach.
    https://zbgis.skgeodesy.sk/mkzbgis/sk/kataster/

  27. Dane osobowe nie powinny być poddane ochronie prawnej gdyż są nieodłącznym elementem współdziałania ludzi ze sobą, zwłaszcza w środowisku wirtualnym. Już widać, że to nie troska o dobro obywateli lecz możliwość kontroli całej dokumentacji stoi za działaniami rządowego brata oraz swoistą auto cenzurą w internecie (a nóż się urzędnik przyczepi). Definicja danych osobowych może być dowolnie rozciagana nawet na nick internetowy, bo przecież można powiązać daną osobę z nickiem np. Zbigniew “Zibi” Boniek. Techniki białego wywiadu udowadniają, że dziś bardzo łatwo powiązać adres ip lub e-mail z osobą i jego zainteresowaniami zawodowymi czy prywatnymi. Czyli wszystko może być daną osobową nawet styl pisania na klawiaturze identyfikujacy użytkownika.

    • @Twój nick

      Być może w świecie idealnym. Ale w naszym realnym świecie niektórzy ludzie wykorzystują dane osobowe innych ludzi do tego by na nich zarabiać, niszcząc im przy okazji życie. A czasami do niszczenia życia ot tak; z zemsty, z zazdrości, itp. I monopolu na tę działalność nie mają bynajmniej tylko urzędnicy (choć część z nich też tak robi).

  28. Wielu komentujących zdaje się nie wiedzieć, że dostęp do ksiąg i danych w nich zawartych jest jawny i darmowy. Ale o istotne, trzeba znać najpierw jej numer, żeby ją przejrzeć w internecie. Czyli nie da się przejrzeć dowolnej księgi wybierając ją z listy czy lokalizacji. Ale jeżeli jest ktoś zainteresowany zakupem nieruchomości to na pewno dostanie numer księgi od właściciela.
    Problem z geoportalem był taki, że dało się podać te numery po lokalizacji geograficznej.
    Czyli normalnie nikt nie byłby w stanie poznać numeru księgi działki sąsiada.
    A sprawdzając na geoportalu już tak i dalej byłby w stanie zobaczyć pesel i obciążenia właściciela.

  29. @Twój nick
    “Dane osobowe nie powinny być poddane ochronie prawnej gdyż są nieodłącznym elementem współdziałania ludzi ze sobą”
    A co zrobisz z ludźmi, którzy nie chcą/nie lubią współdziałać z innymi? Wytępisz? Zmusisz?
    Chyba jeszcze nie ma prawnego przymusu ochrony własnych danych osobowych? kto chce może je udostępniać. Prawo ma chronić tych drugich.

    “Czyli wszystko może być daną osobową nawet styl pisania na klawiaturze identyfikujacy użytkownika”
    Tak, przy obecnych technologiach pozyskiwania i analizy danych, wszystko może być daną osobową, zatem ochronę prawną trzeba rozszerzać w miarę rozwoju tych technologii.

    Prywatność to nabytek kulturowy, który odróżnia ludzi od innych ssaków, tak jak umiejętność czytania i pisania.

    • @draft:

      W punkt!

  30. Dostęp jawny i bezpłatny, ale nie powinien być dostępny ot tak bez żadnej kontroli. Dlaczego w innych krajach UE tak nie ma ? Te wszystkie polskie serwisy które udostępniają dane osobowe nie spełniają warunku RODO rozliczalności. Dane są w internecie, ale nie wiadomo, kto i kiedy je oglądał.

    • @Monika

      Dokładnie to. Przy tego typu danych wymóg identyfikacji zadającego zapytanie. Oczywiście dałoby się go obejść, ale nie na tak masową skalę jak jest teraz.

  31. O czym Wy tu piszecie, kara jest za nie wpuszczenie kontrolerów UODO do GUGiK. Poszło też w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Z punktu 1-5 kontroli którą można znaleźć w decyzji widać że kontrola miała dotyczyć danych z powiatowych EGiB, sposobu ich przetwarzania i zabezpieczenia ale nie odbyła się bo Główny Geodeta Kraju odmówił wpuszczenia kontrolerów argumentując że KW nie jest daną osobową. Tyle że w kontroli nie było mowy tylko o KW ale o wszystkich danych przekazywanych z powiatów do GUGiKu.

  32. Całe szczęście mam ściągnięte wszystko co tam było. Pewnie niewiele się zmieniło ostatnio i większość danych jest nadal bez zmian.

    Podziękowania dla Geoportalu za informacje, kto gdzie mieszka.

  33. @Piotr Konieczny

    >> Każdy kto używa peselu jak “sekretu”
    >> powinien zostać spalony na stosie.

    Amen.

    Dla pewnej pikanterii – sam widziałem kiedyś system (teleinformatyczny, a jakże)
    świadczący pewne usługi w którym do tworzenia hashy MD5 haseł był jako salt wykorzystywany …. PESEL delikwenta (powiedzmy że ucznia) . Pomysłowe, prawda ? ;)

    Oczywiście było to w czasach mocno-przedRODOwych .

  34. KW nie jest daną osobową podobnie jak DO. DO to przecież prostokątny kawałek plastiku zadrukowany dwustronnie, a nie jakaś dana osobowa. Argumentacja GGK jest logiczna, chociaż mnie nie przekonuje.

  35. To można iść jeszcze dalej. Mieszkając w bloku do księgi wieczystej lokalu dopisuje się numer księgi wieczystej nieruchomości wspólnej. Na tej podstawie namierzyłem dane osobowe sąsiadów z klatki obok (ta sama nieruchomość wspólna), którzy zakłócali mój spokój anonimowymi listami. To też powinno być zabezpieczone?

    • Jeżeli mieszkasz w bloku, to oni też (= jesteś fizycznym ich sąsiadem). Nie ma zatem po co odrealniać tej sytuacji.
      Ale: listy to też poczta, a poczta ma to do siebie, że ma nadawcę i adresata :)

    • To jest inny przypadek. Będą współwłaścicielami części wspólnej, możesz po prostu poprosić zarząd o udostępnienie danych właścicieli konkretnego lokalu, nie mają podstawy do odmowy. Będąc współwłaścicielami jednej nieruchomości masz interes prawny do poznania tych danych, więc nie trzeba obawiać się RODO.
      Tutaj jakiś opis do tego:
      https://www.morizon.pl/blog/rodo-a-wspolnota-spoldzielnia-mieszkaniowa/

  36. To ja dodam coś od siebie:
    @klonM
    Nie, nie każdy może uzyskać wypis danych działki w urzędzie. Musisz do tego wykazać cel prawny. Nie uzyskasz wypisu na nieswoją działkę bo takie masz widzimisie i parzące 40zł w kieszeni.

    I dla równowagi druga strona obrazka. KW są dostępne w Internecie (https://ekw.ms.gov.pl/eukw_ogol/menu.do) Już kilka lat temu zaraz po powstaniu ekw cała ich baza była dostępna do pobrania w Internecie – wiecie… mam na myśli inną domenę niż gov.pl.
    Na dzień dzisiejszy istnieją programy zdolne wyciągnąć z ekw wszystkie księgi z danego sądu w ciągu kilku godzin. Nawet jak ktoś nie jest zdolnym programistą to przy odpowiednim samozaparciu może przebadać X tysięcy ksiąg i poznać wszystkie dane w nich zawarte dla działek w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Może sobie spisać wszystkie PESELE, imiona, nazwiska, daty urodzin itp. To żadna tajemnica – bardziej kwestia tego jak bardzo chce sie poznać te dane, a chyba można założyć, że jak ktoś planuje coś szemranego to perspektywa kilku dni przepisywania captchy raczej go nie powstrzyma.

    Co złego mogłoby wyniknąć z ułatwionego dostępu do KW na zasadzie przedstawienia na mapie w geoportalu? Sąsiad, który zastanawia się czy moja hipoteka to 100tys czy jednak więcej mógłby się łatwiej upewnić jak jest naprawdę.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: