11:26
5/5/2020

Takie zgłoszenie otrzymaliśmy od jednego z Czytelników, który wypatrzył ten post na Wykopie. Trochę nie wierzyliśmy, ale… to niestety prawda. W dodatku, część z tych fotografii wciąż jest na profilu tego warszawskiego policjanta.

Zdjęcia praw jazdy wrzucane przez policjanta warszawskiej drogówki są na szczęście ocenzurowane. Ale… wiele wskazuje na to, że robi je swoim smartfonem, a zatem:

  • w pamięci jego telefonu zdjęcia są nieocenzurowane
  • zachodzi ryzyko, że zdjęcia synchronizują się z chmurą

No tak po prostu nie powinno być. Ciężko znaleźć jakąkolwiek podstawę prawną umożliwiającą policjantowi takie działania. Ale dla pewności zapytaliśmy Michała Kluskę, adwokata w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka, eksperta od naruszeń ochrony danych osobowych o to czy RODO, które różnym organom państwowym przyznaje różne wyjątki, nie ma jakiegoś zapisu, który pozwalałby policjantowi robić to co robi.

Nie widzę żadnej podstawy prawnej w RODO do tego aby takie działania miały miejsce. To że zdjęcie jest “ocenzurowane” nic tutaj nie zmienia. Na sprzęcie którym wykonywane jest zdjęcie jest ono w wersji “surowej” a jeszcze potem jest poddawane obróbce. Trudno też tutaj uznać, że czynność fotografowania i umieszczania tych zdjęć w internecie nie podlega pod RODO na podstawie art 2 ust 2 lit c RODO czyli że jest to czynności “o czysto osobistym lub domowym charakterze”

Poza zdjęciami dokumentów, na profilu niebieski_ja pojawiają się też inne materiały mogące zawierać dane osobowe, tu chyba zdjęcie notatnika służbowego. Szczęśliwie, też z nałożonym blurem. Ciekawe czy dałoby się odblurować… Początkującym OSINT-owcom stawiamy też wyzwanie wskazania na mapie Google budynku i okna, które widać na zdjęciu. Nie powinno być to trudne :)

A jak donosi użytkownik jagoda_m89 z Wykopu, kolega z pracy niebieskiego_ja też ma w zwyczaju fotografowanie praw jazdy.

Policjant prawie zatarł ślady?

Zaczęliśmy się zastanawiać, jak policjant mógłby się tłumaczyć z takich fotek. Bo coś czujemy, że będzie zaraz musiał. My na jego miejscu poszlibyśmy w argument, że fotografie mają tylko wartość ilustracyjną, że to ustawka, a fotografowane prawo jazdy zawsze należy do niego. Ale temu argumentowi trochę przeczy zdjęcie na którym widać kilka praw jazdy…

Wtedy zauważyliśmy, że tego zdjęcia nie ma (już?) na Instagramie. Ślad po nim jednak nie zaginął całkowicie, bo z Facebooka nie zostało skasowane. Przeoczenie? Jeśli tak, to mamy nadzieję, że policjant nie przeoczył opcji “Synchronizuj zdjęcia umieszczane w pamięci telefonu z chmurą” i nigdy nie była ona włączona na jego smartfonie. Bo w przeciwnym razie te zdjęcia są nie tylko na Instagramie i Facebooku w formie ocenzurowanej, ale i na jego koncie Google/Apple w formie surowej, a może też na chińskiej chmurze, bo mozaika w cenzurze, jak informuje nas jeden z Czytelników, sugeruje telefon Xiaomi.

Być może policjant ma odpowiednie uprawnienia do przetwarzania tych zdjęć, licencję od rzecznika prasowego policji, albo robi to jakimś policyjnym, certyfikowanym smartfonem? Wysłaliśmy pytania do zespołu prasowego policji i czekamy na odpowiedzi. Kiedy je otrzymamy, zaktualizujemy ten artykuł.

“Zawód” zaufania publicznego

Wydawać by się mogło, że zwłaszcza policjanci powinni wiedzieć lepiej. I chyba tak jest bo poza tymi dwoma kolegami z pracy nie jesteśmy w stanie znaleźć innych policjantów, którzy tak niefortunnie podeszli do danych legitymowanych przez siebie osób. W ogóle większość policjantów jakich znamy bliżej, poważnie podchodzi do swojej pracy i to naprawdę sensowni zawodowo i fajni prywatnie ludzie. Więc jeśli ktoś zamierza w komentarzach pod tym artykule nie skupiać się na merytorycznych aspektach tego naruszenia a “jechać po policji”, niech sobie daruje. Odsyłamy do krzywej Gaussa, która dotyka każdą branżę.

Kończąc, zupełnie szczerze zachęcamy do śledzenia profilu policjanta niebieski_ja. Publikuje bardzo ciekawe materiały, ze środka policyjnych pojazdów czy m.in. z eskorty VIP-ów (BTW: jeśli kogoś interesuje praca policji od środka, to polecamy też profile PMF i policjantka_prewencji i Sierżanta Bagietę. A tak w ogóle to my też mamy profil na Insta, którego jak klikniecie “follow” to nie da się zalajkować. Sprawdźcie!).

Ostatnio niebieski_ja wrzucił post o tym, czy okazywać czy przekazywać dokumenty policjantowi do ręki w trakcie legitymowania. Temat jakby na czasie ;) Coś nam się wydaje, że niektórzy z legitymowanych przez tego policjanta woleliby być teraz w pierwszej grupie… Post kończy się takim akapitem:

REASUMUJĄC: MAMY OBOWIĄZEK DAĆ PJ. Nie przekazanie dokumentu prawa jazdy w trakcie kontroli, jak i niestosowanie się do poleceń właściwych organów jest sankcjonowane.

Ciekawe, czy uda nam się dowiedzieć, jak sankcjonowane jest strzelanie fotek legitymowanych swoim smartfonem (to jedno z pytań do biura prasowego Policji).


Aktualizacja 5.05.2020, 17:32
Nie uwierzycie jaką odpowiedź przesłało nam biuro prasowe Policji na nasze pytania (które zawierały namiary na konta niebieski_ja na Facebooku i Instagramie plus zdjęcie, które widać w artykule powyżej).

Szanowny Panie,

nie jest nam znana ta sytuacja, skąd Pan wie, że jest to Policjant? Nie jest to oficjalne konto polskiej Policji.

Z poważaniem
podkom. Antoni Rzeczkowski
Wydział Prasowo-Informacyjny
Biura Komunikacji Społecznej
Komendy Głównej Policji

Jeśli to nie jest policjant, to Policja ma spory problem. Bo ktoś w ich mundurze i ich radiowozach jeździ z VIP-ami, zakłada mundur policjanta, zatrzymuje ludzi a nawet robi zdjęcia w środku komisariatu, tego o tutaj.

Gdyby faktycznie policja nie była w stanie ustalić imienia, nazwiska, stopnia i jednostki tego policjanta. Zapraszamy do kontaktu. My już te dane mamy.


Aktualizacja 6.05.2020, 18:05
Do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi na którekolwiek z 3 naszych pytań. Profile społecznościowe policji pod naszymi wpisami tłumaczyły brak w odpowiedzi “prawem do prywatności zgodnie z art. 5 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej w zw. z art. 3a ustawy prawo prasowe” (co jest ciekawe, bo nie wnioskowaliśmy o żadną informację publiczną a o odpowiedź na te trzy pytania, które przeklejamy poniżej:

1. Czy policjanci (nie tylko ruchu drogowego) mogą wykonywać fotografie prywatnymi smartfonami dokumentom osób, które zatrzymują do kontroli?

2. Czy istnieje jakieś szkolenie, kurs, oświadczenie lub instruktaż, który muszą lub powinni przejść policjanci, którzy dokumentują swoją pracę w formie publikacji w internecie, np. w mediach społecznościowych?

3. Czy w opinii policjant fotografując cudze dokumenty złamał prawo?

Temat podjął Kacper Sulkowski z Wyborczej. Jemu inny rzecznik prasowy, Sylwester Marczak, przekazał informację, że sprawa została przekazana do prokuratury. Wnioskujemy zatem, że policji jednak udało się ustalić, że bohater naszego artykułu to policjant i również mają podejrzenia, że nie do końca wszystko było z tym fotografowaniem praw jazdy OK. Artykuł Kacpra z wypowiedzią rzecznika znajdziecie tutaj.

Przeczytaj także:



75 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Bardziej mnie ciekawi co milicja ma w głowach , od razu widać, że występują tu zaburzenia emocjonalne. Chełpią się tym, że zatrzymali PJ, “że dojechali szarego obywatela”. Wiele o ich psychopatycznych zapędach mówi też sama nazwa profilu jednego z nich… “dziennik_ruchacza”… Pytanie ile z tych pomiarów zostało zrobione zgodnie ze wszystkimi normami i przepisami. Tacy ludzie leczą takimi zdjęciami wieloletnie kompleksy niższości, które narastały od wczesnych lat szkolnych.

    • Nie lubię policji, ale ciężko mi nazwać zatrzymanie typa który zap…alał po pijaku “dojeżdżaniem szarego obywatela”.

    • ” Tacy ludzie leczą takimi zdjęciami wieloletnie kompleksy niższości, które narastały od wczesnych lat szkolnych.”
      A co leczą kierowcy, którzy lecą +50km/h w zabudowanym?

    • BTW: ‘RUCHacz’= żargonowo policjant wydziału RUCHu drogowego, więc tym razem bez psychopatycznych skojarzeń :)

    • Nie wiem czy to przejdzie przez cenzure ale ‘ruchacze’ to policjanci z drogówki. Sami o sobie tak mówią, to ich wewnętrzny slang. Spawdzone info.

    • Szukanie jest trudne – w szczególności, jeśli link jest podany jak na tacy…
      Opis konta na instagramie(cały):

      Ruchacz – policjant ruchu drogowego ‍♂️
      Miasto? Z pewnością wyniknie z treści postów ️
      Trochę krytycznie, ale raczej merytorycznie
      Speed

    • Oj, zabolało złapanie na gorącym uczynku. A trzeba było jeździć przepisowo, nie byłoby problemów…

      Swoją drogą, policjant wyląduje na dywaniku za przekroczenie swoich uprawnień, a może nawet ktoś odkryje swoje prawo jazdy i poda do sądu. Ciekawe jakie możliwości ma obywatel pod tym względem…

    • Ze świecą szukać zdrowych psychicznie ludzi na portalu wykop.pl ;-)

    • Jak zwykle whataboutism.

    • “Bardziej mnie ciekawi co milicja ma w głowach” – zupełnie nie rozumiem skąd domniemanie, że milicjant ma głowę? ma łapę do pałowania i sztycę do r…a i nic poza tym. Niby policja próbowała zmienić ten stereotyp ale na próbach się zakończyło. A kwestia nazewnictwa – mi- czy po- jest zupełnie bez znaczenia, faktów nie zmienimy semiotyką.

    • Bardzo ciekawe jest także podejście komendanta. To także pokazuje jak działa polska Policja.

    • A… czyżby następny który prawko stracił i winę widzi we wszystkich tylko nie w sobie?

    • Piętro jeszcze, piętro! :D

    • Piętro I.

    • Moim zdaniem drugie, ale na pewno to z lewej. :)

    • “Garaż” WRD KSP – z Waliców 14 mają blisko ;)

    • Zdecydowanie II piętro, bo napis (TOW)ER jest na wysokości 3 piętra, a jest wyżej (dobrze widać z rzutu bocznego googla). I pokój narożny bo na oparciach krzesełek odbija się światło z przodu z innego okna, a nie widać aby było włączone górne światło

    • Opowie ktoś jak? :D Ja chyba zbyt początkujący jeszcze…

    • to może tą metodą dziewczyną sobie znajdziesz? Ręka odpocznie :)

  2. często gęsto po polsce teren zabudowany masz jadąc przez lasy i pola także…

    • No i co z tego? O ile mi wiadomo okoliczności przyrody nie wpływają na interpretację przepisów ruchu drogowego.

      Jeśli uważasz, że znaki są postawione bez sensu, pisz do gminy, żeby je przesunęła.

  3. Art. 14. par. 1. punkt 1. ustawy o Policji
    mówi m.in. o zapobieganiu wykroczeniom, przestępstwom i przestępstwom skarbowym.

    Nie udostępniał żadnych danych, więc robił wszystko zgodnie z prawem.

    • Gromadził te dane – zapisując je na swoim telefonie

    • Jeżeli robił te zdjecia telefonem to przetwarzał dane osobowe do czego nie miał żadnych podstaw, nie chodzi tutaj o ustawy o policji…

  4. Art. 38 Ustawy Prawo o ruchu drogowym mówi:

    1. Kierujący pojazdem jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu wymagane dla danego rodzaju pojazdu lub kierującego:
    1) dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem;

    ROZPORZĄDZENIE MINISTRA SPRAW WEWNĘTRZNYCH I Administracji z dnia 5 listopada 2019 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego

    §4
    ust. 1 Policjant, po zatrzymaniu pojazdu, podaje kierującemu stopień, imię i nazwisko oraz przyczynę zatrzymania, a ponadto: 1) policjant umundurowany okazuje legitymację służbową na żądanie kontrolowanego uczestnika ruchu;
    2) policjant nieumundurowany okazuje legitymację służbową bez wezwania.
    Ust. 2. Legitymację służbową okazuje się w sposób umożliwiający kontrolowanemu uczestnikowi ruchu odczytanie i zanotowanie danych pozwalających na identyfikację policjanta, w szczególności dotyczących jego stopnia, imienia i nazwiska oraz nazwy organu, który wydał ten dokument.

    W obu przypadkach ustawodawca użył frazy “okazuje”…
    Tak jak on okaże tak samo wy…
    On przez 2s przed nosem wy tak samo…
    Twierdzi, że nie mógł uwidzieć, wy tak samo!

    Śpiewka jest zawsze ta sama, że mają obowiązek sprawdzić legalność dokumentu…
    To oszustwo.
    Policja klamie, że potrzebują coś sprawdzać bo nigdy dzisiaj żaden gliniarz nie wypuści was z kontroli jeśli nie przekażą mu radiem lub terminalem informacji z KSIP biały 0 0.
    W ogóle do niczego ten dokument nie jest mu potrzebny bo w ogóle na niego nie patrzy tylko czeka aż dyżurny da mu informacje z systemu KSIP więc ich chamstwo że jest mu potrzebny dokument do wzięcia sprawdzić wirusy czy bakterie na plastyku to tylko chęć czasowego wykradnięcia wam dokumentu żeby uzyskać nad wami przewagę psychiczną, uległość psychiczną.
    Oczywiście, że dla odmiany sprawdzenie dokumentu legitymacji jest przede wszystkim dla obywatela gdyż nie ma on innej możliwości sprawdzenia policjanta niż oględziny legitymacji.

    W przypadku dokumentu potwierdzającego uprawnienia do kierowania jak i dopuszczenia pojazdu do ruchu w sposób absolutnie jednoznaczny ustawodawca użył dokładnie tego samego trybu tego samego czasownika do legitymacji policyjnej i do tych dwóch dokumentów więc dokładnie w taki sam sposób jak pies wam okazuje dokładnie w taki sam sposób wy okazujecie.

    Natomiast w przypadku dowodu osobistego istotnie zastosowanie ma artykuł 65 kw i istotnie jest tam niedookreślone określenie udzielić.

    • Tyle się Adamozo napisał, a na tych zdjęciach są dokumenty odebrane… Jak gość jechał 160 to zdjęcie nie zostało zrobione z okazji “okazania”. Co nie zmienia faktu, że nie powinno się robić zdjęcia na prywatny telefon jako funkcjonariusz służb.

  5. Ciekawe czy ten pies podczas corocznego odnawiania abonamentu na smartfona, kiedy to za złotówkę dostał nowy model, odpowiedno wyczyścił stary?

  6. A może Pan policjant ma telefon na Windows mobile? Ha, szach mat ateiści!

    • W sumie policyjne służbowe Bluebirdy EF500R pracują właśnie pod kontrolą Windowsa 10 Mobile :)

  7. To polecam Wam uwadze praktyki robienia zdjęć w kancelariach. Aplikant do sądu robić akta sprawy… swoim telefonem. Potem wieczorem na tym samym telefonie, na którym ma mnóstwo zdjęć akt, ściąga aplikację nie wiadomo skąd, nie wiadomo od kogo, która oczywiście prosi o dostęp do “zdjęć” i … ją dostaje. !0 min później bowiem wszyscy mają stare twarze na facebook albo inne podobne.

    Co gorsza, podobne praktyki w ogóle robią adwokaci i radcowie w całej PL. Nie chce im się/nie opłaca się jechać z Krakowa do Warszawy zrobić zdjęcia akt to wysyłają innego prawnika, którego w ogóle nie znają (najczęściej znaleziony przez internet) wysyłają pełnomocnictwo i taka nieznana osoba, na nieznanym sprzęcie robi zdjęcia akt i wysyła.

  8. Dużo ostatnio wycieków dokładnych danych osobowych. Teorie spiskowe jednym a czas pokaże. Zbliżają się wybory które na ruskich serwerach chyba tym razem nie będą choć po ruskich kablach w Polsce pójdą. Ciekawe czy wyniki nie będą zaskakujące jak za czasów komorowskiego. Na sto procent te wycieki będą argumentem przegranych by wyniki podważać.

  9. Krok wcześniej od kwestii zgodności z RODO: jaka jest podstawa prawna wykonania tych zdjęć, udostępnienia ich oraz korzystania z Intagrama w trakcie wykonywania obowiązków służbowych?

    Policjant w tej sytuacji działa w ramach Art.7 Konstytucji, nie — jak zwykły obywatel — Art. 31 ust. 2 tejże. W Ustawie o Policji, KPK i KPW nie widzę nakazu wykonywania takich zdjęć, ich publikowania lub zawierania umowy z Instagramem i korzystania z niego. Polecenie służbowe? Jeśli tak, to na jakiej podstawie?

    Nie należę do fanatyków, którzy wymagają podania podstawy prawnej wydmuchania nosa podczas kontroli drogowej. Jasnym jest, że „chwilowo” ktoś może coś robić poza ramami swoich obowiązków i np. odpoczywać na komendzie. Ale w tym momencie nie powinno dotykać się materiałów związanych z pracą. Dotyczy to też kwetii publikacji innych zdjęć, które mogą ujawnić szczegóły metod pracy Policji.

    Sytuacja o tyle drażniąca, że autor zdjęć prywatnie poucza innych na temat przestrzegania prawa.

  10. I cyk wyroczek z art. 231 § 2 KK

    • Pewnie przyzna się, że jest debilem i zastosowanie bedzie miał § 3, a nie § 1.

    • Szkoda że w pl przestępstwa policjantów nie robią kary x2 albo i x5. Do tego ban na prace w budzetoowce

  11. No właśnie – skąd wiadomo, że mundur na insta jest prawdziwy? Może to tylko kostium karnawałowy? ;-)

  12. chyba najwyzszy czas przeprowadzic audyt kont i urzadzen

    • Dobry pomysł! Gdybym nie miał dłuższego pinu to pin zapisany byłby w telefonie policjanta, i to w jakimś “komunikatorze”. Niestety-stety 6 cyfr to było za dużo ;) P.S. Długa historia, ale to czego się naoglądałem, to telefony, podwyżki (kiedy), emerytura. Sprzęt komputerowy, przedpotopowy. Słabo, to wszystko wyglądało. Nie polecam.

    • @PawelP – a do czego tak długi pin i w jakich okolicznościach miałby się na tym telefonie znaleźć?

  13. Może zamiast Biura Prasowego to wniosek o “urlop nagrodowy” do BSWP?
    http://policja.pl/pol/bswp/kontakt/95377,Kontakt.html

    Z pewnością docenią

    • W policyjnym slangu BSW oznacza Biuro Słonecznych Wakacji więc jak najbardziej tak, ślijmy tam wnioski na wszystkich mądrych inaczej Policjantów. Niech odpoczną sobie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  14. Panie Prawnik, tutaj rodo nie obowiązuje bo to wymiar sprawiedliwości.
    Tutaj obowiązuje dodo, czyli dyrektywa o ochronie danych i odpowiednia ustawa. Prawnik…

  15. Milicja uczy się pilnie od partii jak odpowiadać obywatelowi.
    Może do sądu? A może do prokuratury? Oh wait…

    • Z tego co kojarzę to taką mozaikę mają Xiaomi. Edycja zdjęcia domyślnie tworzy kopię i zostawia oryginał, nie usuwa go automatycznie. Domyślnie jest także włączona synchronizacja z chińską chmurą jeżeli jest się zalogowanym na konto Xiaomi

  16. Ale żeby kanapka z pieczarką?? ;)

  17. “Odsyłamy do krzywej Gaussa, która dotyka każdą branżę.” No właśnie, dotyka każdą branżę, włącznie z tzw. resortami siłowymi, a nie powinna.

    Organy ścigania mają do dyspozycji doświadczenia i cały aparat państwa 38-milionowego kraju żeby opracować sobie skuteczne metody selekcji kandydatów ze środka tej krzywej, a jak się jednak jakiś z niewłaściwego ogona prześlizgnie, to później procedury rugowania takowych. Tymczasem, takie sytuacje jak przedstawiona w tym artykule, pokazują że Policja nie tylko zatrudnia niewłaściwych ludzi ale także ich broni, a najgorsze, że zdaje się nimi również obsadzać eksponowane stanowiska w biurach prasowych i działach PR.

    I nie, natura rozkładu normalnego nie jest tu usprawiedliwieniem. Są zawody, w których nieodpowiedni ludzie na nieodpowiednich stanowiskach wyrządzą postronnym niewielką krzywdę. Ale są też zawody – i min. takowym są organy ścigania, w których nawet niewielki błąd może wyrządzić bardzo dużą krzywdę. Nie możemy sobie na to pozwolić. W resortach siłowych nie mogą pracować osoby z ogonów krzywej Gaussa, bo ich zachowanie musi być przewidywalne. Osoby za głupie kwestionują procedury bo ich nie rozumieją, osoby zbyt inteligentne też ich nie przestrzegają, bo nie mając pełnego obrazu sytuacji wydaje im się, że wiedzą lepiej niż autor procedury.

  18. > poza tymi dwoma kolegami z pracy nie jesteśmy w stanie
    > znaleźć innych policjantów, którzy tak niefortunnie podeszli
    > do danych legitymowanych przez siebie osób.

    Niefortunnie do danych podchodzi cała formacja!

    Przecież jakiś czas temu sam Niebezpiecznik opisywał przez policjantów prewencji danych osobowych przez nieszyfrowany radiotelefon – w wielu miastach nadal się tak dzieje. Był tam też zacytowany jak zwykle niezawodny pan Ciarka, który swoim zwyczajem bełkotał z uśmiechem, że “policja stara się nie ujawniać danych osobom postronnym”.

    Jest jeszcze problem złego prawa, które niewystarczająco chroni nasze wolności: jeżeli policjant się na kogoś uweźmie i dwa razy dziennie go legitymuje, to nadal trzeba mu dokumenty okazywać i czekać, aż dostanie on odpowiedź z KSIP-u. Nie można się sprzeciwić legitymowaniu, bo ustawodawca w ogóle nie przewidział, że istnieje coś takiego jak nieuzasadnione legitymowanie (można się żalić tylko na “sposób” przeprowadzenia tej czynności”, i to tylko do prokuratora, więc w praktyce to nieistotna formalność) A niestety, bywa że legitymowanie jest podejmowane “bo tak” albo by wyrobić targety które przełożeni narzucili. I jeszcze dane nasze z notatnika nie znikają nigdy, bo potem jest archiwizowany. Tak być nie powinno.

    Policja w Polsce ma za duże uprawnienia, a w praktyce korzysta z nich do pierdół (legitymowanie małolatów bez powodu, karanie za picie alkoholu pod chmurką – chory przepis). Bo tak łatwiej, niż skupić się na skutecznym – i praworządnym – ściganiu przestępców.

    > W ogóle większość policjantów jakich znamy bliżej, poważnie podchodzi do swojej pracy i to naprawdę sensowni zawodowo i fajni prywatnie ludzie.

    Sorry, ale “fajność” jest nieistotna. Wolę policjanta-gbura, który mnie nie czepia na ulicy i ciężko pracując skupia się na rzeczach istotnych niż uśmiechniętego i wyluzowanego, który mnie spisuje bez powodu.

    A patrząc już szerzej – inteligentny człowiek powinien się zastanowić, czy sposób w jaki policja traktuje dane osobowe i dane o życiu mieszkańców – np. te które trzyma w notatnikach służbowych oraz to, jak długo i jakie dane trzyma w KSIP-ie – jest przyzwoity. A już zwłaszcza powinien to przemyśleć ktoś, kto zajmuje się analizą danych czy bezpieczeństwem informacji.

    Nie chodzi mi o wyciek z KSIP-u – ten jest mało prawdopodobny, bo technicznie system jest zabezpieczony nieźle. Chodzi o wiedzę – i siłą rzeczy informacje kompromitujące (potencjalne haki) – jakie w tej bazie (i nie tylko w tej) się znajdują i do niej trafiają. Uważam, że warto rozważyć, czy uczciwy człowiek powinien się na to godzić i przy tym współdziałać.

    Więc jeśli ktoś zamierza w komentarzach pod tym artykule nie skupiać się na merytorycznych aspektach tego naruszenia a “jechać po policji”, niech sobie daruje. Odsyłamy do krzywej Gaussa, która dotyka każdą branżę.

    > osoby zbyt inteligentne też ich [procedur] nie przestrzegają, bo nie mając pełnego obrazu sytuacji wydaje im się, że wiedzą lepiej niż autor procedury

    Nie. Osoba inteligentna właśnie ma świadomość, że wydający rozkaz może mieć więcej informacji niż on sam. Ale osoby zbyt inteligentne przyjmowane do policji nie są, bo mogą się nie podporządkować panującej tam mentalności kasty (dokładnie takiej jak wśród sędziów), której więcej wolno i więcej się wybacza.

    > Nie przekazanie dokumentu prawa jazdy w trakcie kontroli, jak i niestosowanie się do poleceń właściwych organów jest sankcjonowane.

    Nieprawda. Policjant w trakcie legitymowania albo w trakcie kontroli drogowej nie wykonuje czynności biegłego i nie jest uprawniony do badania dokumentów na okoliczność podrobienia lub przerobienia. Nie trzeba dawać dokumentu do ręki.

    “Niezastosowanie się do poleceń” faktycznie grozi sankcjami. Ja jednak nie zatańczę kankana ani polki, nawet jeżeli policjant by mi to polecił. I prawa jazdy też do ręki nie daję Nie tracę czasu na kłótnie, dokument okazuję i tyle.

    PS. Przy ocenie błędnych działań policji nie ma znaczenia, czy ludzie popełniają przestępstwa (w tym drogowe) czy nie. Nie ma też znaczenia, jak bardzo bulwersujące są te czyny. Nie ma też znaczenia, że są tam ludzi robiący dobrą robotę. Od policji należy wymagać bezwzględnego poszanowania naszych wolności i najwyższego profesjonalizmu w ochronie danych.

    I nie ma potrzeby służyć w policji, by móc ją krytykować – tak samo jak nie trzeba studiować medycyny żeby wiedzieć, że lekarz poniżający pacjenta, paplający na mieście o jego chorobach czy chociażby traktujący niedbale dokumentację medyczną – postępuje źle.

    PS2 W kontekście tego, co napisałem, w ogóle mnie nie dziwi odpowiedź, jaką od policji dostaliście. Bagatelizowanie tego, co się dzieje z danymi obywateli to tam rzecz zwykła.
    Ale gdyby ktoś dane policjantów publikował – o ho ho, panie, “zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa”, “nie ma zgody na zastraszanie rodzin policjantów”, “policja będzie reagować stanowczo”, “powołano specjalny zespół doświadczonych funkcjonariuszy” etc. etc. Ziew…

    • polizisten-nutzten-daten-um-minderjaehrige-maedchen-zu-kontaktieren- no i wszystko jasne, mam nadzieję, że była warta tych pieniędzy… ;))

  19. Ciekaw jestem, czy dało by radę odczytać chociaż cześć danych z tego QR codu na zdjęciu u p. ruchacza, bo zasłonił jak stringami dupę.

  20. > W ogóle większość policjantów jakich znamy bliżej, poważnie podchodzi do swojej pracy i to naprawdę sensowni zawodowo i fajni prywatnie ludzie.
    Zbiór ludzi, których znamy, albo w ogóle możemy poznać, jest zwykle dość mocno ograniczony i takie wnioski zazwyczaj nie są szczególnie istotne. Myślę, że każdy z nas jest to w stanie sobie uzasadnić empirycznie. Tacy policjanci raczej z niebezpiecznikiem nie mają nic wspólnego. My też przecież nie zadawalibyśmy się z byle kim. Rzecznikami też zazwyczaj nie zostaje byle kto, tylko raczej ktoś, kto sprawia wrażenie dość miłego i kontaktowego. Zazwyczaj, bo ostatnie popisy rzecznika bynajmniej nie skutkowały takim wrażeniem i okazało się, że chyba nikomu nie przeszkadza ten gorszy ogon krzywej Gaussa wśród funkcjonariuszy. Ciekawe tylko jak głęboko sięga to zepsucie? Świadomość, że rzecznikiem został ktoś o takim obyciu nie napawa tutaj spokojem, bo może wynika to stąd, że właściwie prawie nie było z kogo wybierać?

  21. Coś Wam, Niebezpieczniku, ten WordPress kiepści cudzysłowy. Wielce toleruję używanie dwóch prostych cudzysłowów «”» (U+0022), bo łatwiej wklepać starym ludziom na maszynie do pisania :>, ale jak już wykręcać na «“» (U+201C) i «”» (U+201D), to skonfigurujcie to poprawnie po polsku na «„» (U+201E) i «”» (U+201D).

  22. Już zniknął z instagrama

  23. “Więc jeśli ktoś zamierza w komentarzach pod tym artykule nie skupiać się na merytorycznych aspektach tego naruszenia a “jechać po policji”, niech sobie daruje. Odsyłamy do krzywej Gaussa, która dotyka każdą branżę.”

    To prawda i nieprawda. Prawda – jeśli przyjmiemy policję za badaną populację. Wtedy tak, część policjantów będzie miła i kompetentna, cześć gburowata i niekompetentna, a największa część będzie pośrodku. Nieprawda, jeśli (a tak jest w rzeczywistości) policja będzie podzbiorem większego zbioru z którego wybieramy elementy nie losowo, a na podstawie jakichś kryteriów. Policjantem nie zostaje się poprzez losowanie z populacji RP, lecz przez selekcję. A kto przygotowuje kryteria selekcji?

  24. Policja nawet skrzynki pocztowej prezesa pilnuje i nikt im nie zabrania. https://www.youtube.com/watch?v=Nqr1u_8KAuA

  25. Bardzo chętnie zająłbym się wyciągnięciem konsekwencji nie wobec autora zdjęć, który ma siano w głowie i dlatego jest kim jest, ale wobec jego wyższych rangą “przyjaciół po fachu”, zaczynając od pana podkom. Antoniego Rzeczkowskiego, którego za brak kompetencji, a przez to próbę tuszowania sprawy, zdegradowałbym lub wyrzucił z pracy. Jego odpowiedź to kompletny brak kompetencji do wykonywania powierzonej mu funkcji.

  26. A czy przypadkiem obecnie nie ma już obowiązku posiadania przy sobie PJ i dowodu rejestracyjnego i wystarczy jedynie dowod osobisty? Policja ma chyba od 2020 roku cyfrowy dostęp do danych. Ktoś podpowie jak to faktycznie wygląda?

    • Prawko musisz mieć. Dowód – nie.

    • << A czy przypadkiem obecnie nie ma już obowiązku posiadania przy sobie PJ i dowodu
      << rejestracyjnego i wystarczy jedynie dowod osobisty?

      No to ja chyba wolałbym żeby na polucjant focił prawo jazdy niż dowód osobisty swoim fonem :)

    • Wolałbyś, żeby na Instagrama trafiło zdjęcie Twojego dowodu osobistego?

  27. Szanowni Państwo. To tylko wierzchołek prawdziwego dramatu. Dajesz policjantowi dokumenty, idzie do radiowozu Was sprawdzić. Robi zdjęcia dowodu i prawa jazdy. Następnie sprzedaje te dane hurtownikowi od “dokumentów kolekcjonerskich”. Zabiorą Ci prawo jazdy? Zrobi Ci “na bliźniaka”. Ktoś o podobnym wieku i twoje zdjęcie. Przy kontroli policjant sprawdzi, wszystko się zgadza, numer dokumentu, dane… Teraz szczególnie poszukiwane sa prawa jazdy kierowców zawodowych, mają takie w kieszeni latasz przez granicę osobowym jak chcesz(teoretycznie jedziesz zmienić kolegę albo wracasz na odpoczynek). Co do kredytów i innych takich, nie wypowiadam się. Ale Wy NIEBEZPIECZNIK.pl poszukajcie aż znajdziecie. To jest dopiero skandal.

    • Nie wiem jak ty, ale ja przejeżdżałem służbowo granicę bez “zawodowego prawa jazdy”.
      Chyba że dla Ciebie kurier do 3.5 t to nie zawodowiec.

  28. Byli sa i beda bezkarni. Za 30 lat podniosa krzyk ze obcieto im emerytury a oni tacy byli wierni. Historia nic ich nie nauczyla .

  29. >Policja w Polsce ma za duże uprawnienia, a w praktyce korzysta z nich do pierdół (legitymowanie małolatów bez powodu, karanie za picie alkoholu pod chmurką – chory przepis). Bo tak łatwiej, niż skupić się na skutecznym – i praworządnym – ściganiu przestępców.

    Piękne, swojskie podejście do prawa. Jak wieśniak na polu – “moje pole moje prawo”. Policja powinna karać każdego kto łamie prawo i tego co pije i tego co kradnie. Prawo zakazuje picia w niektórych miejscach to tego przestrzegaj. Nie chcesz to nie pij w ogóle lub zmień ustrój i prawo. A moim zdaniem policja ma za mało uprawnień, za mało ludzi i za mało pieniędzy. Popracowałbyś tam i z miejsca zmieniłbyś zdanie.

  30. @M, ja pracowałem niestety w mundurze. To było bardzo ciekawe doświadczenie. Nikt mnie nie przekona, że policja ma za mało sił i środków. W organizacjach mundurowych nie mniejszość, ale większość pracujących to są niestety wrogowie społeczeństwa. Tak, oni mają wpajane, a później sami się w tym utwierdzają, że są elitą społeczeństwa. Cywile są dla nich nikim. Miałem do czynienia z dołami i górą.

  31. > Policja powinna karać każdego kto łamie prawo

    Wliczając w to innych policjantów, jeśli łamią prawo.. A raczej: szczególnie innych policjantów, jeśli łamią prawo.

  32. Myślę że takie głupoty odstawia wielu policjantów. Niedawno zostałem zatrzymany celem złożenia wyjaśnień i policjanci wysyłali sobie zdjęcia moich dokumentów z komisariatu na inny komisariat przez Whatsapp. Robili to jawnie bez żadnego pytania, tak jakby to była część procedury.

  33. To niedopuszczalne. Policja nie dosc ze zatrzymuje jak ktos troche zbyt szybko jezdzi (raptem 110 na plusie) to jeszcze sprawdza ilosc wydychanego powietrza w alkoholu. Przeciez trzeba sie odkazac! Policja powinna przodowac w odkazaniu a nie zawracac glowe UBywatelom.
    Straszne!
    KonsTYtucJA!

    • A kto to jest: “UBywatel” według Ciebie?

  34. […] Biuro Prasowe Policji tak odpisało portalowi Niebezpiecznik.pl:, […]

  35. “Coś nam się wydaje, że niektórzy z legitymowanych przez tego policjanta woleliby być teraz w pierwszej grupie…”

    No w tym akurat wypadku mówimy o ludziach, którym blankiet PJ został zatrzymany za przekroczenie prędkości o więcej niż 50kmph w terenie zabudowanym. W takim wypadku nie można chyba odmówić przekazania blankietu funkcjonariuszowi, chyba, że zadeklaruje się, że został on w domu, ale wtedy dochodzi mandat 50PLN za jazdę bez blankietu.

    • Przez takich pseudo dzienikarzyków porządny człowiek traci reputację bardziej bym przeczytała artykuł czym kierują się ludzie którym odbierane jest prawo jazdy… co ich skłania by być potencjalnym zabójcą… żeby nie Policja człowiek by się z domu bał wyjść piszcie co chcecie ja jestem murem za niebieski_ja

  36. […] z Politechniki Warszawskiej to zdecydowanie jeden z najpoważniejszych wycieków nie tylko tego, pełnego wycieków tygodnia. Nie tylko studenci zwracają się do nas z pytaniami w tej sprawie, ale […]

  37. Na tą chwilę profil Niebieskiego wygląda na usunięty.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: