22:15
3/2/2014

Dziś w Poniedziałku z Prawnikiem pytamy Jarka Górę o spam. Często zdarza się, że na swoje skrzynki dostajemy niezamawianą bądź niechcianą korespondencję (np. od InPostu). Oczywiście znaczna część nieinteresujących nas przesyłek dotyczy Viagry i jest wysyłana przez botnety — ale zdarzają się też takie wiadomości, które są pisane przez polskie firmy, ewidentnie naginające definicję e-maila, który nie jest “informacją handlową”…

Na pytania odpowiada Jarosław Góra – prawnik, szef departamentu Nowych Technologii i IP w kancelarii Ślązak, Zapiór i Wspólnicy, autor ipbloga.

Niebezpiecznik: Jak i gdzie należy zgłosić fakt bycia spamowanym przez jakąś firmę?

Jarosław Góra: Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej. Tylko takie działanie można uznać za spamowanie i należy o tym pamiętać. Zatem spamem nie będą wszechobecne ulotki i reklamówki w naszych tradycyjnych skrzynkach pocztowych (niestety!), ponieważ nie mamy tutaj do czynienia z komunikacją elektroniczną.

Na skutek stosunkowo niedawnej nowelizacji ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (styczeń 2013 r.) nie będzie spamem również wiadomość wysłana na adres, który nie wskazuje nam osoby fizycznej, np. biuro@firma.pl (odbiorca nie jest osobą fizyczną, a tylko taka chroniona jest przed spamem).

Nie będziemy mieli do czynienia ze spamem, jeśli zamówiliśmy taką informację handlową. Informację handlową uważa się za zamówioną, jeżeli odbiorca wyraził zgodę na otrzymywanie takiej informacji, w szczególności udostępnił w tym celu identyfikujący go adres elektroniczny. Podmiot, który zamierza „uszczęśliwiać” nas kolorowymi reklamami przesyłanymi na naszą skrzynkę mailową powinien najpierw uzyskać zgodę na takie „uszczęśliwianie”. Wymóg uzyskania wcześniejszej zgody odbiorcy na otrzymanie informacji handlowej przekazywanej środkami komunikacji elektronicznej to realizacja rozwiązania określanego jako tzw. system opt-in (w przeciwieństwie do opt-out, gdzie domyślnie wszyscy się zgadzają, a zakazane jest przesyłanie informacji handlowych dopiero gdy ktoś wyraźnie się z tego „wypisze”).

Zanim jednak zgłosimy komukolwiek, że otrzymaliśmy spam, powinniśmy się zastanowić, czy gdzieś kiedyś nie podaliśmy komuś swojego adresu e-mail, a więc czy nie wyraziliśmy zgody. Jeśli podając adres wyraziliśmy zgodę na otrzymywanie informacji handlowych (zaznaczając jakiś kwadracik, przyjmując do wiadomości jakieś oświadczenia itp.), nie powinniśmy mieć teraz pretensji, że je otrzymujemy. Zdradliwy może się tu okazać zakres udzielanej przez nas w takich przypadkach zgody, który często rozciąga się na „partnerów biznesowych” lub inaczej nazwanych kontrahentów podmiotu, któremu rzeczywiście udzielamy takiej zgody. W takiej sytuacji nie dziwmy się, że reklamy przychodzą od podmiotów, o których nawet nie słyszeliśmy.

Podmioty, które chcą się reklamować droga mailową w przeróżny sposób uzyskują bazy mailingowe. Sami zbierają adresy i uzyskują wymaganą zgodę. Nabywają bazy od podmiotów, które w ten sposób je zebrały (patrz wyżej). Albo uciekają się do innych sposobów.

Spotkaliście się z wiadomościami, gdzie jakaś firma pyta tylko, czy może przesłać nam reklamę określonego produktu czy usługi? ☺ Moim zdaniem już ta wiadomość będzie spamem, ponieważ samym pytaniem zawiera treści promujące produkt, którego dotyczy.

Ale nawet wiadomość „bardziej niewinna”, gdzie w ogólnikowy sposób kierowane jest pytanie o wyrażenie zgody na przyszłe otrzymywanie informacji, bez wskazywania dokładnie, czego miałyby te informacje dotyczyć, moim zdaniem, można potraktować jako spam, który reklamuje już sam podmiot składający zapytanie (firma często widoczna w stopce albo adresie nadawcy).

Co grozi firmie, która nas spamuje?

Przesyłanie spamu to zgodnie z art. 24 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną to wykroczenie zagrożone karą grzywny (w wysokości od 20 do 5000 zł). Ściganie tego wykroczenia następuje na wniosek pokrzywdzonego, a więc osoby, która nie zamówiła otrzymywania takich wiadomości. Pokrzywdzony ma zatem możliwość złożenia wniosku o ściganie, z którym należałoby zwrócić się na Policję.

Przyznacie jednak, że sama kara grzywny raczej nie odstrasza od przesyłania spamu. Czy spamerom może grozić odpowiedzialność z innego przepisu? Okazuje się, że tak. Otóż w praktyce zdarzyło się skazanie spamerów na podstawie art. 269a kodeksu karnego, wprowadził penalizację czynu powodującego istotne zakłócenia w pracy systemu komputerowego lub sieci informatycznej. Zakres zastosowania tego przepisu nieoczekiwanie objął spamerów, którzy skazani zostali przez Sąd Rejonowy w Sieradzu na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania (!). Zdaniem Sądu, znamiona opisane w tym przepisie wypełnione zostały poprzez systematyczną działalność grupy osób, które nieustannie wysyłały na przeróżne portale, wiadomości oraz komentarze promujące określoną grupę towarów. Więcej na ten temat znajdziecie na moim blogu.

Poza tym podmioty rozsyłające informacje handlowe najczęściej będą administratorami danych osobowych, więc grozi im dodatkowo ewentualna odpowiedzialność za łamanie zasad związanych z przetwarzaniem danych osobowych na gruncie ustawy o ochronie danych osobowych.

Jarosław Góra

Jarosław Góra

Jarosław Góra, absolwent UJ, fascynat kwestii związanych z twórczością i nowymi technologiami. W pracy zawodowej rozwija specjalizację IP oraz zajmuje się prawem funkcjonującym w otaczającej nas cyberprzestrzeni i kwestiami związanymi z dowodami elektronicznymi i informatyką śledczą. Stara się burzyć utarty do przesady poważny i nudny obraz adwokata.

Przeczytaj także:

86 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Ciekawi mnie bardziej jak walczyć ze spamem w przypadku wspomnianych na początku BOT-netów?
    O ile z informacji reklamowej od uczciwej firmy mogę się przynajmniej czegoś dowiedzieć to z reklam botnetowych (kilka wiadomości dziennie) już tylko wirusa mogę ściągnąć.

  2. Nieprawidłowy adres linku: “na moim blogu”.

    • Ewidentnie ktoś coś spierdzielił :P
      dzięki za cynk

    • Ktoś został zwolniony. Naprawione.

    • Oj tam, Piotrze. Zwalniacie za jednego linka? ;-)

    • Za brak schemy ;)

    • Lepiej powiedzcie jak walczyć ze spamem z Brazylii ;D

    • To się nazywa QA ;)

    • @Marek Zwalniają wcześniej z pracy by człowiek wyspał się po libacji, taka osoba z wdzięczności będzie bardziej uważać następnym razem albo częściej zapraszać na libację

  3. Czy w ramach cyklu “poniedziałek z prawnikiem” możecie poruszyć kwestie związane z opodatkowaniem dochodów typu “bug bounty”? Myślę, że może się to przydać tym osobom, które korzystają z takich programów i natrafiają na niejednoznaczne opinie US. W moim przypadku zainteresowany jestem opodatkowaniem przychodów uzyskanych w USA (bug bounty wykonywany zdalnie z Polski). Jako, że zbliża się termin składania PIT-ów… fajnie by było zobaczyć taki artykuł :)

    • Podpisuję się wszystkimi klawiszami!

      I nie tylko podatki. Sądzę, że z punktu widzenia portalu związanego jednak bardziej z IT niż finansami, warto byłoby poruszyć kwestię legalności tak udziału w programach bug bounty, jak i niezależnego badania zabezpieczeń: lokalnie, bez interakcji z zewnętrznymi maszynami (a zatem nie podpada pod poruszony już temat niezamówionych testów penetracyjnych). Bo tutaj sprawa jest niejasna. Wszak mamy niesławny art. 269b KK. Z dekompilacją i analizą programu też nie jest różowo.

  4. A co np. z takim jednym marketem, który notorycznie wysyła mi smsy z promocjami, pomimo że wyskrobałem już do nich maila żeby przestali ?

  5. Ok. biuro@firma.pl nie wskazuje osoby fizycznej. A mail nazwisko@firma.pl lub imie@firma.pl jak kategoryzować?

    • W związku z powyższym nasuwają się dwa pytania.

      Pierwsze:
      Czy jeśli firma to osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą to czy można traktować ją jak osobę prawną? (w świetle ustawy o spamie)

      Oraz drugie:
      Co w przypadku kiedy firma nie ma własnej domeny i wszędzie, na wszelkich materiałach i w bazach danych posługuje się adresem e-mail typu firma@wp.pl, albo firma@onet.pl itd?

      Pozdrawiam

    • A co z mailami typu np. j23@….

    • Witam.

      Po pierwsze nie ma czegoś takie jak ustawa o spamie. Obszar niezamówionej korespondencji handlowej regulują ustawy o nieuczciwej konkurencji, ochronie danych osobowych i o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

      Odpowiadając na Twoje pytanie:
      1) biuro@nazwa_firmy.pl faktycznie wskazuje ogólny adres do korespondencji firmowej, na który zgodnie z nowelizacją można przesłać OFERTĘ handlową.
      2) jan_kowalski@nazwa_firmy.pl może być również interpretowany jako adres mailowy podany do korespondencji firmowej, jednak tutaj kłania się GIODO i ustawa o ochronie danych osobowych. W tym przypadku wystarczy wysłać mail z zapytaniem kto jest administratorem danych osobowych i cofnięciem zgody na przetwarzanie danych osobowych. Brak odpowiedzi lub zignorowanie maila = przegrana sprawa + kontrola GIODO
      3) firma@onet.pl, firma@smieszny_darmowy_portal.pl jest traktowane jak w pkt.1. W tym, ze usługodawca (onet, wp, etc) często blokują już na starcie wszelakie akcje spamerskie. PS. Ktoś jeszcze mając firmę korzysta z adresów onet…? Hmmm …:)
      4) Co do 123@domena.pl sprawa jest równoważna z pkt 1. Nie mamy tutaj, identyfikacji osoby.

      Jezeli się mylę proszę o skorygowanie mojej wypowiedzi.

    • A co, jeśli biuro@firma.pl oznacza nie biuro filmy, tylko osobę o nazwisku Biuro? (Albo B.I. Uro, albo cokolwiek.) ;P
      A czy ‘kot’ jest zaliczany jako osoba fizyczna? *patrzy na maila wpisanego przy wysyłaniu komentarza* Miau?

      A tak bardziej na serio:
      Jako maile szkolne mamy generowane adresy z inicjałów + liczby (całość ma 4 znaki, liczba nie wskazuje rocznika, ani nic takiego, zwykła porządkowa; przykład (nieistniejący, oczywiście) qm11, it19, hl25). Co z takim mailem?
      Czy może ‘nie mamy tutaj identyfikacji osoby’? Bo właśnie do tego pan Daniel sprowadził w punkcie 4) wspomniany przez pana Arka przykładowy adres ‘j23’…

  6. Mam następujące pytanie:
    wiele serwisów prosi o wyrażenie zgody pod postacią checkboxa na przesyłanie wiadomości reklamowych w trakcie rejestracji konta, zazwyczaj jest to jeden z dwóch checkboxów, gdzie drugi odnosi się do regulaminu. Niestety wiele serwisów nie umożliwia rejestracji bez jego zaznaczenia. Czy takie działania są legalne? Jeśli nie, to gdzie można zgłosić taką sytuację.

    • Rejestracja nie moze byc uzalezniona od zgody na otrzymywanie reklam. Zglaszanie tego gdziekolwiek nie ma wiekszego sensu, pozostaje tylko olac taki serwis…

  7. W związku z powyższym nasuwają się dwa pytania.

    Pierwsze:
    Czy jeśli firma to osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą to czy można traktować ją jak osobę prawną? (w świetle ustawy o spamie)

    Oraz drugie:
    Co w przypadku kiedy firma nie ma własnej domeny i wszędzie, na wszelkich materiałach i w bazach danych posługuje się adresem e-mail typu firma@wp.pl, albo firma@onet.pl itd?

    Pozdrawiam

  8. Czy te przepisy dotyczą także ofert telefonicznych? Mój bank i operator gsm regularnie do mnie dzwonią z ofertami, mimo, że nigdy nie wyrażałem zgody na dostawanie ofert drogą elektroniczną. Czy telefonowanie w świetle tych przepisów to też “droga elektroniczna”? Moim zdaniem tak.

  9. Załóżmy (słusznie), że rejestrowałem się na przeróżnych forach, gdzie było wymagane zaznaczenie obu checkboxów (jeden do regulaminu, drugi do ‘przetwarzania danych osobowych’). Wiele z tych serwisów oferuje opcję rezygnacji z subskrypcji, ale co jeśli usilnie szukając nie mogę jej znaleźć? Wysłać maila do przypadkowej osoby/działu z tej firmy/serwisu z prośbą o rezygnację z newletterów? Czy też w takiej sytuacji wpadłem jak śliwka w kompot?

    • Wysłać pytanie na pomoc. Obowiązkiem firmy przetwarzającej Twoje dane osobowe jest niezwłocznie usunąć Cię z bazy lub udostępnić link do edycji lub usunięcia Twoich danych osobowych.

    • “Wysłać pytanie na pomoc. Obowiązkiem firmy przetwarzającej Twoje dane osobowe jest niezwłocznie usunąć Cię z bazy lub udostępnić link do edycji lub usunięcia Twoich danych osobowych” – bzdura nie ma takiego obowiązku. Ma obowiązek zaprzestania przetwarzania w celach marketingowych co nie oznacza, że nie mogą przetwarzać danych w innych celach. Wysyłam im żądanie usunięcia danych, oni je usuwają i nawet nie mogą mi odpowiedzieć, że usunęli dane bo przecież usunęli też mojego maila z żądaniem usunięcia, tak? A jak będę chciał ich pozwać o nielegalne pozyskanie danych, niewypełnienie jakiegoś obowiązku albo o cokolwiek innego to jak się będą bronić skoro nic o mnie nie wiedzą, bo przecież “mieli obowiązek wszystko usunąć”? Tylko administrator idiota usuwa WSZYSTKIE dane, nie ma takiego obowiązku!

  10. Nie zgodzę się z tym fragmentem: “(…) nie będzie spamem również wiadomość wysłana na adres, który nie wskazuje nam osoby fizycznej, np. biuro@firma.pl (odbiorca nie jest osobą fizyczną, a tylko taka chroniona jest przed spamem).”. Wspomniana Ustawa (ani żaden iny akt prawny) nie określa jak powinien wyglądać adres osoby fizyczne a jak inny adres. Co więcej, wspomniana ustaw nie wspomina nic o kierowaniu “na adres”. Ustawa wskazuje: “Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną (…)”. Jeżeli osoba fizyczna posiada adres biuro@cośtam to pozostaje osobą fizyczną (nie przestaje być podmiotem tej regulacji nawet gdyby miała adres niejestemosobafizyczna@cośtam…). Czym innym jest np. adres grupy usenet – wskazuje ona na bliżej nieokreśloną grupę osób i jako taka korespondencja do nich nie podlega art. 10 przywołanej ustawy.

    • Zgodnie z interpetacja GIODO adres j23@domena.pl nie jest dana osobowa gdyz nie wskazuje jednoznacznie na konkretna osobe fizyczna. Chodzi o to ze po tym adresie nie jestes w stanie jednoznacznie okreslic ze jego wlascicielem jest Janek Kowalski lat 23 z Zielonki Malej. Co innego adres postaci imie.nazwisko@domena.pl. Tutaj masz konretne dane, ktore moga pozwolic na identyfikacje wlasciciela i w zwiazku z tym podlegaja ochronie.

    • 1) Jeżeli osoba fizyczna posiada adres biuro@cośtam to pozostaje osobą fizyczną (nie przestaje być podmiotem tej regulacji nawet gdyby miała adres niejestemosobafizyczna@cośtam…).
      — Niestety regulacja prawna nie wyróżnia różnicy występującej pomiędzy adresem firmowym (biuro, office) osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą za którą stoi przysłowiowy Kowalski a dowolną spółką prawną a spółką prawa handlowego. W każdym wypadku powyższy adres e-mail jest traktowany jak adres do korespondencji firmowej. Tak samo określa GIODO. Mnie bardziej zastanawia fakt, czy jeżeli ktoś wysłałbym zam zamówienie na towar za milion złotych na adres firmowy to przyszłoby nam nawet myśleć że to spam..:)

    • “Niestety regulacja prawna nie wyróżnia różnicy występującej pomiędzy adresem firmowym (biuro, office) osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą za którą stoi przysłowiowy Kowalski a dowolną spółką prawną a spółką prawa handlowego. W każdym wypadku powyższy adres e-mail jest traktowany jak adres do korespondencji firmowej. Tak samo określa GIODO.” regulacja prawna bardzo dokładnie wyróżnia co jest a co nie jest daną osobową. Daną osobą jest KAŻDA informacja dotycząca możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej – jeśli osoba fizyczna posługuje się jakimś adresem (obojętnie jakim) tak, że można mówiąc kolokwialnie i upraszczając tą osobę odnaleźć to ten adres jest daną osobową. Może jakieś linki do tych odkrywczych opinii GIODO?

  11. A czy da się coś zrobić w przypadku, kiedy rejestracja na jakimś portalu lub skorzystanie z jego usług (dajmy na to – poczta na popularnych polskich portalach) wymusza na nas zgodę na otrzymywanie takich informacji, czyt. SPAM-u, a zgoda wygasa, jak zapłacimy im za to? Jest to jakoś obwarowane? (Nie mówię o możliwości rezygnacji z takiego konta, bo to mnie nie interesuje)

    • “nie jestem prawnikiem, ale…”
      Jeśli to polski serwis to podlega Polskiemu prawu – w tym usług świadczonych drogą elektroniczną; które to muszą być zgodne z Ustawą – która mówi jasno że Podmiot może uzależnić zawarcie Umowy od udzielenia zgody na przetwarzanie danych osobowych W CELU REALIZACJI UMOWY i/lub włączenia danych klienta do Zbioru Danych klientów.
      Natomiast, z tego co rozumiem ustawe, podmiot może sobie dowolnie uzależniać zgode na rejestracje od udzielenia zgody na spam – bo:
      1. To nie jest zawarcie umowy (a zawarcie umowy wyłącza spam)
      2. Tak działa ta usługa (darmowa, ze spamem inside)
      Tak więc przykro mi – mogą cie spamować ;/

  12. Hm, czy tylko ja nie widzę odpowiedzi na pytanie: “Jak i gdzie należy zgłosić fakt bycia spamowanym przez jakąś firmę?”? Odpowiedź, która znajduje się pod tym pytaniem raczej brzmi jak odpowiedź na pytanie “Co to jest spam?”

    • Prokuratura bądź policja ..:)

    • można napisać do cert.pl@orange.com podając treść maila i jego nagłówek/log

  13. >Ale nawet wiadomość „bardziej niewinna”, gdzie w ogólnikowy sposób kierowane jest pytanie o wyrażenie zgody na przyszłe otrzymywanie informacji, bez wskazywania dokładnie, czego miałyby te informacje dotyczyć, moim zdaniem, można potraktować jako spam, który reklamuje już sam podmiot składający zapytanie (firma często widoczna w stopce albo adresie nadawcy).

    Po tym fragmencie jednak zrezygnuję z artykułów Pana Góry. Wszędobylskie moim zdaniem, oznacza niedoinformowanie, a wystarczyło przygotować się odpowiednio kontaktując się wcześniej z UKE i GIODO. Pojęcie SPAM w naszym kraju zależy od osoby, która go opisuje: Pan Góra najwyraźniej jest przeciwnikiem wszelkiej formy reklamy (co się dziwić, skoro kancelarie mają taki absurdalny zakaz), odnoszę zatem wrażenie, że niewygodne są dla Niego również bannery, billboardy, ulotki, spoty etc… świat bez reklamy! Mimo, że wszyscy twierdzą, że ich irytują to smutna prawda jest taka, że trudno byłoby funkcjonować w świecie bez niej. Wywiady z Panem Górą w Niebezpieczniku są jedną z niewielu form reklamowych, które może On zastosować. Panie Jarku nie mogę i nie mam do Pana pretensji o awersję do reklam. Proszę jednak nie być hipokrytą i przekazywać populistycznych informacji mijających się z prawdą.

    • Panie Rafale. Częściowo stanę w obronie P. Górki. Niestety nawet UOKiK nie jest w stanie podać jednoznacznej informacji na temat spamu. Oferta, zgodnie z art. 66 § 1 k.c. to, oświadczenie woli, które musi zawierać istotne postanowienia przyszłej (oferowanej) umowy. Oprócz essentialia negotii oświadczenie woli musi zawierać stanowczą propozycję zawarcia umowy.

      Jednak interpretacja tego zapisu bywa różna. Dla niektórych wystarczy podanie danych firmowych, dla innych wskazanie w zapytaniu nazwy produktu. Niestety o ile się nie mylę nie było jeszcze wyroku interpretującego powyższe. Więc pozostaje czekać.

      Reasumując z doświadczenia, zarówno Pan jak i Pan. Góra macie częściową rację.

    • Tak jak doskonale rozumiem, że zapytanie zadane w formie:
      “Czy mogę przedstawić ofertę na najtańsze książki” czy też “Czy mogę przedstawić ofertę na książki za 24,99” jest ewidentnie SPAMem ze względu na charakter oferty (przedstawia już jej założenia w samym zapytaniu),
      tak zapytanie w formie “Czy mogę przedstawić ofertę księgarni?” nijak nie nosi znamion SPAMu. Jakiś czas temu pracowałem w firmie, która między innymi zajmowała się obsługą takich zapytań na małą skalę B2B i wcześniej m.in. te kwestie były konsultowane z UOKIK i nie zgłaszali żadnych zastrzeżeń do takiej formy, stąd mój sprzeciw wobec tej wypowiedzi Pana Góry. Inna sprawa, że jako osoba związana z promocją i marketingiem od lat, uważam, że mailing, nawet w formie permission marketing, do osób prywatnych to totalna porażka, jednak uczciwie i mądrze zrealizowany B2B to dobre narzędzie marketingowe.

    • Panie Rafale w tych kwestiach akurat całkowicie się z Panem zgadzam.

    • Panie Rafale,
      generalnie nie jestem przeciwnikiem reklam, chociaż jakimś sposobem z mojej wypowiedzi odczytał Pan moją rzeczywistą i szczerą awersję do wszechobecnych bilbordów, koszmarnych, niepasujących do siebie i do otoczenia szyldów, wielkopowierzchniowych reklam zasłaniających fasady budynków, ton ulotek zwisających z mojej skrzynki pocztowej, długości reklam w telewizji oraz efekty spłuczki :)
      Jeśli chodzi natomiast o zacytowany fragment napisałem tylko, że tego typu wiadomości mailowe można, w świetle obowiązujących przepisów, uznać za spam. Wskazałem na taką możliwość. Każdy jednak przypadek wymagałby indywidualnego podejścia.
      Nadal jednak uważam, że jeśli jakaś firma będzie bombardowała ludzi wiadomościami z zapytaniem o możliwoś prześłania oferty, gdzie zapytanie opatrzone będzie pięknym logo i informacją, że “to nie oferta handlowa”, to odczytam zamiar nie jako chęć przesłania oferty dotyczącej konkretnego towaru/usługi, tylko uporczywe bombardowanie mnie informacją o firmie jako takiej :)
      Pozdrawiam i mimo wszystko zachęcam do lektury kolejnych części :)

    • Panie Rafale, co to jest “na małą skalę B2B” i “mądrze zrealizowany B2B”? Nie zauważyłem żadnych zwrotów w artykule, ani w Pana wypowiedziach, z których wynikałoby do czego teraz się Pan odnosi.

  14. “nie będzie spamem również wiadomość wysłana na adres, który nie wskazuje nam osoby fizycznej, np. biuro@firma.pl (odbiorca nie jest osobą fizyczną, a tylko taka chroniona jest przed spamem)” – to akurat nie jest prawda, kiepsko panie prawniku. “Zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną” to jaki ma adres ten odbiorca nie ma tu znaczenia. Jeśli wyślemy ofertę kremu do pielęgnacji skóry na adres biuro@cos.tam to oczywiste jest, że krem jest dla osoby fizycznej a nie dla firmy. Jeśli dodatkowo w mailu będzie wskazane np. imię i nazwisko to na pewno mamy do czynienia z informacją handlową skierowaną do osoby fizycznej. Nie można wykluczyć maila jako nie będącego niezamówioną informacją handlową TYLKO dlatego, że został wysłany na adres biuro@firma.pl.

    • Niestety nie będzie. Polecam interpretacje tego zapisu wydaną przez GIODO i UOKiK.

    • “Niestety nie będzie. Polecam interpretacje tego zapisu wydaną przez GIODO i UOKiK.” niestety będzie chętnie przeczytam ową “tajemniczą interpretację”, może jakiś link?

    • Bardzo prosiłbym o link do wspomnianych interpretacji.

  15. “Zgodnie z interpetacja GIODO adres j23@domena.pl nie jest dana osobowa gdyz nie wskazuje jednoznacznie na konkretna osobe fizyczna.” – a to ciekawe, może link do tej interpretacji? Daną osobową jest każda informacja dotycząca MOŻLIWEJ do zidentyfikowania osoby fizycznej. Jeśli wpiszesz np. w goole j23@domena.pl i ci wyskoczy profil na nk z numerem telefonu, zdjęciem imieniem i nazwiskiem to to jest dana osobowa, to że nie ma imienia i nazwiska w mailu nie oznacza, że sam mail nie jest daną osobową.

    • Za informacjami GIODO: “Elementarnym kryterium ułatwiającym uznanie adresu e-mail za daną osobową będzie w szczególności jego treść (np. zawierająca imię lub skrót imienia i nazwisko). Nie zawsze jednak adres ten prowadzi do identyfikacji osoby fizycznej. Może dotyczyć również podmiotów innych nie będących osobami fizycznymi. Adres poczty elektronicznej należy zatem traktować jako informację, która potencjalnie może być daną osobową, ale z uwzględnieniem wszelkich okoliczności występujących w konkretnym przypadku.”

      Oczywiście, istnieje wiele dodatkowych kryteriów. Jednym z warunków uznania informacji za daną osobową “według ustawy jest możliwość ustalenia za jej pomocą tożsamości określonej osoby, bez nadzwyczajnych kosztów, czasu lub wysiłków. Nie będzie więc stanowiła danej osobowej taka informacja, na podstawie której identyfikacja osoby wymagać będzie nieproporcjonalnie dużych nakładów kosztów, czasu lub działań”. Cyt. prawo.money.pl I tutaj mamy możliwość różnorakich interpretacji. Najlepszy przykład to adres IP, gdzie w niektórych wypadkach jest to dana czuła w innych nie.

      Idąc dalej za GIODO: “W oparciu o przepisy ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, regulującej kwestie dotyczące obowiązków usługodawców związanych ze świadczeniem usług drogą elektroniczną oraz zasady ochrony danych osobowych użytkowników poczty elektronicznej, zakazane jest przesyłanie za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej, niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy (art. 10 ust. 1 ww. ustawy).”
      A interpretację prawną oferty handlowej podałem już we wcześniejszym komentarzu.

      Oczywiście na stronach GIODO nie ma jeszcze jednoznacznych interpretacji nowelizacji ustawy.

      Reasumując. Jeżeli adres 123@domena.p występuje na stronie firmowej jako adres do kontaktu w sprawach firmowych dana ta nie podchodzi pod zakres czułych danych osobowych. Osobiście sądzę, że powinna również, lecz nie mi oceniać. Interpretując dalej GIODO jest tylko częściowo problemem. Przecież po zgłoszeniu zbioru i spełnieniu wszystkich wytycznych formalnych jak najbardziej możemy dalej go wykorzystywać. A do jakich celów i w jaki sposób to już dyktują pozostałe ustawy.

    • No i proszę wystarczyło przeczytać opinię GIODO, żeby głupot nie wypisywać: “Elementarnym kryterium ułatwiającym uznanie adresu e-mail za daną osobową będzie w szczególności jego treść” – JEGO TREŚĆ. To czy adres ma postać biuro@firma.pl nie ma tu znaczenia jeśli z TREŚCI wynika, że informacja jest skierowana do osoby fizycznej i jest to informacja handlowa. I gdzie te przełomowe interpretacje na które się pan powoływał? Gdzie stwierdzenie, że na adres biuro@firma.pl można zawsze słać “spam” bo nie będzie docierał do osoby fizycznej (co zresztą promuje sam pan prawnik)? Zawsze ale to ZAWSZE jest potrzebna interpretacja treści korespondencji. I niech pan głupot już nie wypisuje bo to ludzie czytają.

      “Reasumując. Jeżeli adres 123@domena.p występuje na stronie firmowej jako adres do kontaktu w sprawach firmowych dana ta nie podchodzi pod zakres czułych danych osobowych.” A co to za nowość te “czułe” dane osobowe? Już lepiej proszę nie pisać, tylko wprowadza pan zamieszanie, internet jest pełen głupot nie potrzeba już ich więcej.

    • “nie będzie spamem również wiadomość wysłana na adres, który nie wskazuje nam osoby fizycznej, np. biuro@firma.pl (odbiorca nie jest osobą fizyczną, a tylko taka chroniona jest przed spamem)” – opinia pana prawnika z artykułu
      “Adres poczty elektronicznej należy zatem traktować jako informację, która potencjalnie może być daną osobową, ale z uwzględnieniem wszelkich okoliczności występujących w konkretnym przypadku.” – opinia GIODO

    • Kuba Rozpruwacz 2014.02.04 14:41 | # |

      >> No i proszę wystarczyło przeczytać opinię GIODO, żeby głupot nie wypisywać: “Elementarnym kryterium ułatwiającym uznanie adresu e-mail za daną osobową będzie w szczególności jego treść” – JEGO TREŚĆ. To czy adres ma postać biuro@firma.pl nie ma tu znaczenia jeśli z TREŚCI wynika, że informacja jest skierowana do osoby fizycznej i jest to informacja handlowa. <<

      Chyba jednak nie wystarczyło. Ale czytanie ze zrozumieniem wystarczy.
      "Elementarnym kryterium ułatwiającym uznanie ADRESU e-mail za daną osobową będzie w szczególności JEGO TREŚĆ" – chodzi właśnie o treść adresu, a nie treść wiadomości wysłanej pod ten adres. Wg mnie (a mogę się mylić) jan.kowalski@onemoment.pl jest daną osobową, gdyż w polskiej firmie One Moment pracować może tylko ten jeden Jan Kowalski – którego w ten oto sposób można bardzo łatwo zidentyfikować, a adres biuro@onemoment.pl nie jest daną osobową, gdyż mail wysłany na ten adres trafi do bliżej nieokreślonej (dla osoby z zewnątrz) grupy osób pracujących w biurze firmy.

  16. “Jeśli podając adres wyraziliśmy zgodę na otrzymywanie informacji handlowych (zaznaczając jakiś kwadracik, przyjmując do wiadomości jakieś oświadczenia itp.), nie powinniśmy mieć teraz pretensji, że je otrzymujemy” – nie JAKIŚ kwadracik i JAKIEŚ tam oświadczenie, ustawa wyraźnie mówi o WYRAŻENIU ZGODY, przyjęcie do wiadomości oświadczenia JAKIEGOŚ nie oznacza, że wyraziliśmy zgodę. A zgoda jest bardzo dokładnie zdefiniowana, nie może być domniemana, nie może być dorozumiana z oświadczenia o innej treści i musi być świadoma, jak panu prawnikowi wyszło, że zaznaczenie JAKIEGOŚ kwadracika albo zapoznanie się z JAKIMŚ, zazwyczaj byle jakim oświadczeniem, automatycznie oznacz wyrażenie zgody na otrzymywanie informacji handlowej drogą elektroniczną tego nie wiem. Temat omówiony pobieżnie, wprowadza czytelników w błąd a w dodatku powiela istniejące na rynku fałszywe opinie.

  17. Załóżmy, że mam działalność, która świadczy usługi dla instytucji. Wchodzę na oficjalną stronę danej instytucji, zakładka kontakt i tam znajduję kilka adresów typu imie_nazwisko@instytucja.pl – czy w tym wypadku mogę wysłać swoją ofertę?
    Czasami instytucja to za duże słowo – zdarza się kilka osób, które się skrzyknęło i wspólnie coś robią, a ja im mogę pomóc w ramach swojej działalności. Czasem mają stronę, czasem fanpage-a na fb, a czasem reklamę w lokalnej gazecie z mailem w postaci imie_nazwisko@gmail.com – co w takim przypadku? Niby jest to adres wskazujący na osobę, ale podany w publicznie dostępnym miejscu i ściśle w związku z prowadzonym przedsięwzięciem.

  18. Nie zgadzam się, że w każdym wypadku email wysłany na adres firmowy, to dopuszczalna forma przesyłania informacji handlowych, albo zapytania o zgodę na ich przesłanie. Ostatnia nowelizacja ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, wbrew pozorom, wcale nie zezwala na przesyłanie spamu do firm w każdym przypadku. Zabrania ona kierowania spamu do osoby fizycznej, co nie jest tożsame z przyzwoleniem na spamowanie każdej działalności. Prowadząc jednoosobową działalność jako osoba fizyczna, otrzymuję spam jako osoba fizyczna, a nie spółka, czy inna osoba prawna. Gdyby ustawodawca chciał wykluczyć osoby fizyczne, które prowadzą działalność z ochrony przed spamem, to w ustawie sprecyzowałby adresata zakazanego jako Konsumenta, który to osobowość funkcjonuje w innych ustawach, a nie jako osobę fizyczną.

    Umieszczenie imienia i nazwiska w adresie email w domenie firmowej nie jest wymaganą prawnie przesłanką do określenia adresu jako adres osoby fizycznej. Wystarczające jest, jak w przypadku każdej innej danej, która może być zakwalifikowana jako dana osobowa (np. numeru IP), aby można było przy niewielkim nakładzie zidentyfikować właściciela danej osobowo. Nie jest to interpretacja oderwana od rzeczywistości, ale opinia GIODO:

    “Danymi osobowymi są zatem takie dane, które pozwalają na określenie tożsamości konkretnej osoby, jak również na określenie jej tożsamości przy pewnym nakładzie kosztów, czasu lub działań.”
    http://www.giodo.gov.pl/319/id_art/2258/j/pl/

    Głównym kryterium zakwalifikowania informacji o danej osobie jako dana osobowa jest zapis ustawy o Ochronie Danych Osobowych, który mówi “Zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych, za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.”

    Myślę, że każdy w miarę rozgarnięty gimnazjalista dostając do ręki adres typu biuro@firma.pl może w 5 minut odnaleźć informacje o właścicielu włącznie z jego domowym adresem przy założeniu, że jest to jednoosobowa działalność gospodarcza.

    Dodatkowo można również przywołać w przypadku spamu art. 172 ustawy z dnia 16 lipca 2004 r. Prawo telekomunikacyjne (zakaz prowadzenia marketingu bezpośredniego przy wykorzystaniu tzw. automatycznych urządzeń wywołujących bez zgody użytkownika końcowego), a także o regulacjach konsumenckich i przepisach związanych ze zwalczaniem nieuczciwej konkurencji, który nadal obowiązuje, więc masowe wysyłanie niezamówionych informacji handlowych może powodować negatywne konsekwencje dla nadawcy.

    Liczę, że Pan Jarek spróbuje spojrzeć na sprawę również z pkt. widzenia osób, które prowadzą jednoosobową działalność i według większości spamerów nie są podmiotem ochrony ustawowej przed spamem. Myślę, że sporo freelancerów, które zostały zmuszone do takiego sformalizowania swojej działalności, aby móc w ogóle funkcjonować na rynku pracy, na co dzień boryka się z bezczelnością różnych katalogów, firm mailingowych itp. SPAMERÓW i nie wie, że może ich skutecznie postraszyć powyższymi.

  19. Od pewnego czasu otrzymuję spam na mail wystawiony na stronie, jednak nie o to tu chodzi. W tych mailach kilka razy zdarzyło się, że w stopce zamiast informacji, że wiadomość wysłana na podstawie takich i takich przepisów pojawia się informacja, że wiadomość może zawierać poufne informacje (nie zawiera) i jest do odczytu tylko dla odbiorcy a przekazywanie dalej jest niezgodne z prawem. Czy taki zapis ma za zadanie ominąć prawo i “legalnie” wysyłać spam?

    Wiadomość:
    http://img577.imageshack.us/img577/9058/7p0u.png

    Stopka:
    http://i.imgur.com/cVMynaM.png

  20. Fajnie, jaramy się pocztowymi reklamami, a jak sprawa ma się w przypadku smsów? Regularnie dostaję smsy z numerów typu 7364 o treści ‘wrużbita maciei i jego wrużby’, co niezmiernie mi działa na zęby. Brałem udział w jakichś głupich konkursach radia Bzdet, ale część z ‘operatorów’ skutecznie wyleczyłem z przesyłania mi superofert. Część, bo tylko część podpisywała się ‘regulamin na stronie http://www.konqrs‘, zaglądałem tam i znajdywałem najczęściej formułkę ‘by wypisać się z subskrypcji/ usunąć numer z bazy danych wyślij sms o treści STOP na numer’. Jednak wróżbici i reszta szarlatanów to odporne skurczybyki, nawet googlanie za fragmentem treści nie wskazuje konkretnego podmiotu jako właściciela oferty, czyli że nie ma regulaminu, czyli że jestem w kaczej… płetwie :P.
    Rady typu ‘włącz filtr u operatora’ proszę zachować dla siebie.

  21. Patrze, czytam – i widzę że niepotrzebnie mieszacie ustawy i przepisy – dane osobowe to jedno, prawa konsumenta czy osoby fizycznej to drugie, a świadczenie usług drogą elektroniczną to trzecie.

    Według mnie, spam jest gorący, gdy jest SKIEROWANY do osoby fizycznej ORAZ gdy jest skierowany na każdy inny adres NIE BĘDĄCY adresem firmy. Z tym że np. imie.nazwisko@firma.com nie jest adresem firmy – tylko adresem osoby fizycznej – która jest zatrudniona w firmie X (z wyjątkiem gdy imie.nazwisko@firma.com jest głównym adresem firmy co może się zdarzyć przy działalnościach jednoosobowych).

    Natomiast przepisy (UKE, UOKiK) mówią jasno: wymagana jest zgoda na przesłanie oferty drogą elektroniczną. Moje, retoryczne zresztą, pytanie (na któe sobie sam odpowiem za swoim pozwoleniem) brzmi następująco: jeśli FIRMA “x” wysyła mailing na adres dupa@costam.com to JAKIM PRAWEM sądzi że to adres firmowy? Niestety, ale powinna domniemywać że jest to adres osoby fizycznej i uzyskać jej zgodę.

    Domniemywanie jest zabronione przez UOKiK. Ciągnąć mój wywód: a jeśli już nie chce uzyskiwać zgody i słać prawie-jak-popadnie to powinna sięgnąć do bazy SWOICH klientów i sprawdzić który z nich w polu rejestracyjnym (lub innym) posiada NIP – a najlepiej KRS (lub odpowiednik – co identyfikuje działalność gospodarczą). Prawda? No prawda.

    Więc każdy niezamówiony spam nie trafiający na firmowe konto to SPAM. Wszelkie pytania o udzielenie zgody na wysłanie oferty to SPAM pytający czy można przysyłać więcej SPAMu. (tutaj dam linka: http://www.uokik.gov.pl/konsument_w_sieci.php#faq967 ).

    Najlepszy jest końcowy fragment który zacytuję: “Jednocześnie należy podkreślić, że wysyłanie do potencjalnego klienta wiadomości mailowej z prośbą o wyrażenie takiej zgody może być traktowane przez niego jako spam.”.
    Kropka.

  22. Mam następujące pytanie – Jeżeli otrzymuje niechciane treści reklamowe (nie tylko spam przez pocztę elektroniczną ale np. telefony od telemarketerów), to czy mogę zarządać informacji skąd nadawca takiej wiadomości posiada moje dane kontaktowe ?

  23. Panie Piotrze,
    Reklama kancelarii i tyle

    • Zapraszam Pana, Panie Psie, do przesłania swojego artukułu. Również w podziękowaniu za poświęcony czas i chęć edukacji naszych czytelników oznaczymy Pana jako autora, z linkiem, zdjęcie nie jest obowiązkowe, ale nie mam nic przeciwko.

  24. Wikipedia/Wikimedia też stosuje opcję opt-in – i to w odniesieniu do własnych darczyńców…
    Wpłaciłem im właśnie drobną kwotę via PayPal i po chwili dostałem podziękowanie na “paypalowy” adres mailowy, z którego to dowiedziałem się, że przy okazji zostałem dopisany na coś w stylu newslettera o zbiórkach funduszy i projektach, z którego pozwalają mi łaskawie się wypisać…

    • *opt-out oczywiście miało być ;D

  25. Ja ciągle otrzymuje spam of firmy Enterso z ofertą ich badziewnych programów. Prosiłem kilka razy by mi nie wysyłali a oni na to że e-mail mają z internetu i beda wysyłać, bo mogą. Pomocy

  26. Myślę że błędem jest utożsamianie spamu z niezamówioną informacją handlową zdefiniowaną w UoŚUDE. Polskie prawo definiuje i penalizuje jedynie niewielki fragment zjawiska zwanego “spamem”, właśnie jako NiH. I to tylko w niektórych przypadkach (do osób fizycznych). Dlatego np.
    “nie będzie spamem również wiadomość wysłana na adres, który nie wskazuje nam osoby fizycznej, np. biuro@firma.pl (odbiorca nie jest osobą fizyczną, a tylko taka chroniona jest przed spamem).”
    To nieprawda. To będzie spam (czyli po prostu niechciana przesyłka masowa, i np. będzie często rozsyłany w sprzeczności z Regulaminami świadczenia usług firm hostingowych), ale nie będzie to faktycznie niezamówiona informacja handlowa. Nie mylmy obu tych rzeczy.

  27. Dostaję troszkę spamu od jakieś firmy (też nie pamiętam czy im pozwoliłem czy nie), na dole jest link do rezygnacji, ale oczywiście nie działa (przypuszczalnie celowo). Da się coś z tym zrobić?

  28. Ktoś wie co w sytuacji, gdy ktoś bez naszej zgody podał nasz adres e-mail firmie, która teraz wysyła nam reklamy?

  29. A co w przypadku osoby prywatnej, posiadającej strone web i zakladkę kontakt z adresem typu: kontakt@domena.pl

  30. A co zrobić z firmą psełdowindykacyjną która spamuje mnie informacjami o możliwości umorzenia części rzekomego długu?
    Ktoś chętny urwać kawał grosza za zajęcie się sprawą?

  31. Pracowałem kiedyś w firmie z zakresu szeroko pojętego IT. Bazę mailingową pozyskiwaliśmy odpalając httracka na stronie panoramy firm i regexem wyciągaliśmy adresy email. Czy takie działanie jest legalne?

  32. Nie mam konta na Facebooku i mieć nie chcę. Ktoś niedawno na mój prywatny email typu imie.nazwisko@wp.pl zarejestrował konto na Facebooku. Otrzymałem maila od FB z prośbą o potweirdzenie rejestracji. Maila zlałem. Za kilka dni kolejny mail z taką samą prośbą, znowu zlałem. I tak co kilka dni ten sam mail. Dodatkowo Facebook zaczął mi wysyłać nazwiska osbó które mogę znać i że muszę koniecznie potwierdzić rejestrację, bo już się mnie doczekać nie mogą. W każdym mailu był link do odmowy rejestracji, ale nie chciałem z niego korzystać BO NIE MUSZĘ K…A JEŚLI SAM SIĘ NIE REJESTROWAŁEM!!!! Na któregoś w końcu maila odpisałem tylko, że nie zakładałem konta i nie mam obowiązku niczego klikać i że sprawę zgłoszę na policję jako nękanie i SPAM…. i do tej pory dostaję maile…. I co, mam na prawdę zwalniać się z pracy, iść na komendę, godzinę składać zeznania?

  33. “Zgłoś spam”, nie masz takiego przycisku?

  34. Ja mam takie pytanie:
    Otóż miałem Ubezpieczenie w AXA Direct najpierw się zgodziłem na informacje handlowe potem dzwoniąc na BOK poinformowałem konsultanta żeby wykreślił moją zgodę konsultant poinformował mnie że jest to możliwe i że to zrobił czyli wykreślił moją zgodę. Poczym kilka dni po tym na pocztę dostaję informację handlową “spam ” od AXA DIRECT zadzwoniłem Na BOK a oni tłumaczą sie sie że tak ja nie widnieje w bazie ale że mam poczte w interii to interia wysyła reklamy. OK Sprawdziłem faktycznie mail wysłany przez interie i wiem też iż interia ma prawo wysyłać mi takie maile bo mam darmową pocztę. chodzi mi o to że jezeli interia wysyła reklamy axadirect do osób mających poczte u nich i w świetle prawa jest to ok to cała sprawa ze spamem jest martwym przepoisem bo każda firma podpisuje umowe z dostawca poczty e- mail i heja ślemy ile bozia dała a jezeli i tak nadawca maila jest axa to gdzie można to zgłosić

    • Interia nie wysyła reklamy specjalnie na twoje konto. Oni wysyłają to do wszystkich. Jest zwykłym zbiegiem okoliczności, że AXA Direct wysłała reklamę tobie bezpośrednio, a jakiś czas później inna firma reklamowała AXA Direct. To raz.

      Drugie: ta firma – Interia – wysyła ci reklamy, ponieważ na tym polega usługa, którą u nich zamówiłeś. Dostarczają ci konto pocztowe w zamian za odbieranie reklam. To nie jest nawet nieczyste zagranie z doklejaniem gdzieś zgody albo wymuszaniem na zasadzie “albo się zgodzisz, albo nie skorzystasz”. Sam, dobrowolnie, z własnej woli zamówiłeś otrzymywanie reklam za konto. Zatem nie próbuj płakać i narzekać na prawo.

  35. mpan chyba nie przeczytałeś dokładnie wiem że interia to wysyła zgodnie z prawem i za moją zgodą i nie mam do niej pretensji chodzi mi o to ze w łatwy sposób można ominąć kwestie spamu koszt np w interi to 70 zł za 1000 wysłanych maili wiec chodzi o to że przepisy o spamie to tak naprawde martwe przepisy

    • Przecież nikt niczego nie omija. Czy jeśli pójdziesz do dentysty usunąć ząb, a dentysta ząb usunie, to potem powiesz, że to było ominięcie prawa, bo drech na ulicy też wybija zęby? Mniej więcej taki tok rozumowania właśnie przedstawiłeś.

  36. Czy autora artykułu mógłbym prosić o wykładnię, lub o sugestię jak walczyć ze “spamem” politycznym?
    Regularnie od roku – co miesiąc – otrzymuję maile od Ministra Gospodarki Pana Janusza Piechociński – skierowane bezosobowo (typu “Drogi Odbiorco/Czytelniku/Szanowni Państwo”, etc.) na swój adres mailowy – który:
    a) jest adresem prywatnym,
    b) jako adres prywatny został podany w chwili zakładania działalności gospodarczej w Urzędzie Gminy (wymóg – do celów kontaktu Urzędu z wnioskodawcą)
    Z tego co wertowałam wszerz i wzdłuż – aby coś było spamem musi spełniać przede wszystkim przesłankę “informacji handlowej”. Wg. ustawy “Informacja handlowa” to każda informacja przeznaczona bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy lub osoby wykonującej zawód, której prawo do wykonywania zawodu jest uzależnione od spełnienia wymagań określonych w odrębnych ustawach, z wyłączeniem informacji umożliwiającej porozumiewanie się za pomocą środków komunikacji elektronicznej z określoną osobą oraz informacji o towarach i usługach niesłużącej osiągnięciu efektu handlowego pożądanego przez podmiot, który zleca jej rozpowszechnianie, w szczególności bez wynagrodzenia lub innych korzyści od producentów, sprzedawców i świadczących usługi.

    CZY ODWAŻY SIĘ PAN NAWIĄZAĆ DO TEMATU – czy jednak temat jest nie do ugryzienia?

    z poważaniem
    Czytelnik NBZ :-)

  37. Mam cztery przypadki i chętnie poznam opinię na ich temat:
    1. Zadzwoniono pod mój prywatny numer telefonu (stacjonarnego!) i próbowano mi wcisnąć kurs językowy. Czy to już jest spam (jest forma elektroniczna i niechciana oferta)?
    Nie pamiętam dokładnie rozmowy ale wydaje mi się, że twierdzili, że wygenerowali sobie numer. Na pewno nigdzie nie podawałem tego numeru. Wolno im tak dzwonić pod ślepe numery i nękać ludzi?
    2. Jedna z firm pośredniczących na rynku nieruchomości miała tak napisaną zgodę na przetwarzanie danych (celem przedstawienia oferty po którą się do nich zgłosiłem), że od razu wyrażało się zgodę na ofertę handlową od nich i od partnerów. Wolno tak? Żeby było zabawniej nie widziałem żeby ta firma zgłosiła swój zbiór danych osobowych (nie znalazłem na ‘https://egiodo.giodo.gov.pl’). Czy to jest karalne?
    Efekt jest taki, że po 4 latach zadzwonili do mnie z propozycją kredytu na zakup mieszkania. Wolno im tak, nic im za to nie grozi, czy muszą taką bazę rejestrować u GIODO?
    3. Bardzo popularny kiedyś (rok 2000) serwis z treścią na telefony komórkowe (np. dzwonki, loga) – skorzystałem z ich usług w roku 2000. Niby jak się skorzystał z ich serwisu to akceptowało się regulamin (do którego ciężko nawiasem mówiąc było się dostać). Teraz, po nastu latach od tego wydarzenia wysyłają sms-y w stylu “chyba mamy Twoje nagie fotki, upewnij się, że to Ty” zapłać i sprawdź czy to Ty. Ustawa o ochronie danych osobowych weszła w życie w 1998 roku, więc pewnie ich regulamin zawierał odpowiednie adnotacje. Z drugiej strony jak się dowiedzieć co się zaakceptowało, jak wyglądał ten regulamin w 2000 roku. Nawet nie wiem czy zmienili ten regulamin.
    Chciałbym usunąć swoje dane z tego serwisu ale mam pewną wątpliwość – teraz znają tylko nr telefonu komórkowego, jeśli wyślę pismo z żądaniem usunięcia moich danych to poznają więcej moich danych. Automagicznie przez ich stronę www nie da się tego zrobić. Pytanie: jak usunąć swoje dane (nr telefonu komórkowego, czy adres email niezawierający imienia i nazwiska) z takich baz? Mogą sobie bezkarnie to przetwarzać?
    4. Czy z definicji zgoda na przetwarzanie wygasa po jakimś okresie, czy też za 60 lat mogę dostać spam na podstawie “błędu młodości”?

    Wszystkie 3 przypadki odnoszą się do realnych, nadal istniejących firm.

  38. […] tym tygodniu Jarek Góra odpowiada na wasze pytania spod zeszłotygodniowego posta dotyczącego spamu. Przypominamy, że wszystkie posty z cyklu “Poniedziałek z Prawnikiem” możecie […]

  39. Mój sposób na spamerów jest prosty.
    1. Zbieram niezamówioną korespondencję w specjalnym archiwum. Nie czytam tylko od razu tam wrzucam.
    2. Jeśli coś się zaczyna pojawiać zbyt często wysyłam uprzejmą, formalną prośbę o zaprzestanie. Na ogół skutkuje.
    3. Jeśli nie skutkuje, wysyłam kolejną prośbę. Na ogół nadal nie skutkuje, ale ja mam podwójną podkładkę.
    4. Ponieważ nadal nie skutkuje idę na pobliski komisariat i składam zawiadomienie o wykroczeniu. Jak do tej pory skutkowało 3 na 3 razy.

    Sytuacje wyjątkowe.
    1. Spam rozsyłany jest z jednego źródła, choć reklamuje różne firmy. Ewidentnie handlują adresami email. Jeśli da się namierzyć bezpośrednio sprawcę można złożyć doniesienie o podejrzeniu przestępstwa – jeszcze nie praktykowałem. Jeśli się nie da trzeba nadawcę zablokować. Osobiście miałem przypadek następujący: do firmy wysłałem standardowy uprzejmy mail. Przyszła odpowiedź, że to nie oni tylko klienci i żebym ich odpowiedzialnością nie straszył. W odpowiedzi ja przesłałem uprzejmą informację, że nie straszę tylko mam takie prawo, a jeśli nadal z ich serwera i adresu będzie przychodził spam to zawiadomię prokuraturę i będzie przykro jak policja w ramach czynności dochodzeniowych zabierze serwery. W odpowiedzi….nic już nie przychodzi z ich serwerów, i ogólnie liczba spamu spadła. Zastanawiające, prawda?
    2.Kolejny przypadek jest wyjątkowo szczególny. Nie dotyczy emaili tylko telefonu. Historia jest następująca: Pewnego dnia dzwoni pan, przedstawia się z imienia i nazwiska oraz nazwy banku i pyta się czy ja się nazywam tak a tak, gdy potwierdzam prosi o podanie numeru buta i nazwiska panieńskiego prababki (żart). Ponieważ tenże bank znam tylko z reklam w tv przekazałem uprzejmemu panu informację że coś mu się pobęckowało, gdyż nie jestem ich klientem. Dodałem że nie życzę sobie od nich telefonów. Po dotarciu do domu odnajduję numer na infolinię banku, dzwonię i jeszcze raz proszę o wykreślenie mojego numeru. Mimo to, dostaję kilka telefonów i sms z ponagleniem do zapłaty czyjegoś kredytu. Po kolejnych dwóch telefonach na infolinię niestety dostaję kolejny telefon od tzw konsultanta. Dostał w uszy, ale nie tędy droga. Pismo na papierze, wysłane poleconym za potwierdzeniem odbioru dopiero zadziałało.

  40. Może jakiś szablon emaila opt-out po polsku i angielsku ?

  41. A co z połączeniami telefonicznymi? Orange wydzwania do mnie codziennie od ponad 2 miesięcy z propozycją powrotu do nich. Codziennie odmawiam i codziennie proszę, żeby już nie dzwonili. Następnego dnia wszystko od nowa. Mam już ich serdecznie dość. Panie(i czasem panowie) z call-center mówią, że nic nie mogą poradzić, bo tak działa ich ‘system’. Z przełożonym połączyć nie mogą. Pełna bezsilność po ich stronie.
    Czy takie działania są zgodne z prawem? Czy można się przed nimi skutecznie bronić?

  42. […] Poniedziałek z prawnikiem: co jest spamem i jak pozwać spamera? […]

  43. Pytanie na które nikt nie potrafi mi odpowiedzieć:

    Jeśli mieszkam na stałe poza granicami polski, ale posiadam skrzynkę pocztową w polskim serwisie, i dostaję spam od polskich firm, to które prawo mnie obowiązuje ? Polskie ?
    Jeśli chcę skarżyć firmę rozsyłającą SPAM, mogę zrobić to tutaj ,czy muszę wracać do PL ?

  44. Pytanie – dozwolona jest wiadomość “czy mogę ci wysłać ofertę”. No ok, ale wysyłając takie zapytanie, już przetwarzam jakieś dane osobowe, czy nie tak?

    Pasowało by uaktualnić artykuł, gdyż zmieniły się przepisy, i na adresy firmowe można (chyba) wysyłać spam. Proszę o odpowiedź.

  45. Najpierw kilka faktów z ostatnich ekscesów. Na FB Orange (http://on.fb.me/1xeeCPV) jest informacja jakoby awaria zaczęła się ok. 22:30 23.03.2015 co w sposób oczywisty jest kłamstwem co ewidentnie widać o czym ludzie piszą na internetach zaczęło się ok. 21:30 od masowego resetowania telefonów i routerów. Dlaczego Orange idzie w zaparte, że podając 22:30 i rzekomego zakończenia awarii postem na FB o 8:28 24.03.2015 (http://on.fb.me/1xZQRq0)? Z bardzo prostej przyczyny, a mianowicie aby nie uznać żadnej reklamacji o braku dostępu do usług trwającej ich zdaniem poniżej 12h. W ten sposób klienci sieci Orange, do których niestety się zaliczam z powodu monopolu w okolicy (internet stacjonarny) – zostaną załatwieni bez wazeliny bo skala awarii naraziłaby Orange na ogromne straty w przypadku wypłaty nawet kilkuzłotowych rekompensat tak wielu klientom. Warto też dodać, e podobna awaria choć na mniejszą skalę miała miejsce 20 marca 2015, ale na mniejszą skalę więc sprawa została zamieniona pod dywan.

    Teraz trochę prywaty bo trudno nie wylewać pomyj na korporacje, w której panuje taki bałagan. Poczynając od początku swojej, która miała miejsce prawie 3 lata temu miałem problem z dostępem do usługi Neostrada do 20 Mb/s, którą zakupiłem z braku innych operatorów u konsultanta na infolinii jako “Neostrada 20 Mb/s” lecz okazało się, że maksymalna prędkość na centrali, która obsługuje moją lokalizacje ledwo dochodziła do 11,5 Mb/s do tego zabierano 1 Mb/s serwisowy więc zostawałem faktycznie z ok. 10 Mb/s płacąc za usługę “Neostrada 20 Mb/s”. Setki reklamacji restartów na centrali i wizyt rzekomych fachowców nie przyniosło skutków. “Rzecznik praw klienta” zaproponował mi podpisanie ugody i przejście na mniejszą prędkość z powodu braku możliwości technicznych oraz zwrot różnicy pomiędzy w płatności pomiędzy 20 a 10 Mb/s, ale w międzyczasie wyjechałem kilka tygodni, a gdy wróciłem oznajmiono mi, że ta “oferta” jest już nieaktualna ponieważ kończy mi się już umowa – dodam tylko, że w korespondencji nie wynikało jakoby miała taki limit natomiast bardzo ciśnięto na to abym zachował swoje doświadczenia w tajemnicy. W rezultacie nic z tego nie miałem natomiast umowa stała się 10 Mb/s jednostronnie na czas nieokreślony oczywiście bez żadnych zwrotów. W międzyczasie szukałem jakiejś innej oferty niestety w swoich okolicach mam tylko drut Orange i tak się dalej sprawa toczyła trochę z braku czasu, aż postanowiłem sobie coś z tym zrobić abym przynajmniej mnie to kosztowało nieco mniej okazało się, że po zalogowaniu do panelu klienta nie można skorzystać z przedłużenia umowy ponieważ pojawiał się wiele mówiący błąd “Wystąpił błąd na formularzu.”. Wirtualny doradca stwierdził, że muszę się wylogować i dodać wszystko ręcznie co też uczyniłem natomiast formularz przetwarzał dane w sposób nieprawidłowy w rezultacie paczka do mnie nie dotarła i – ponoć – wróciła do Orange. Cóż trudno pomyślałem zamówiłem usługę ponownie z tym że tym razem wybrałem inną opcję po nagle okazało się, że po wpisaniu numeru usługi ukazała się moim oczom informacja “Pod podanym numerem istnieje możliwość instalacji usługi Neostrada o maksymalnej prędkości do 80 Mb/s Kliknij “Dalej” aby skonfigurować swoją ofertę” (interpunkcja oryginalna). Zamówiłem dostałem potwierdzenie tego zamówienia i przyszła przesyłka z umową na 20 Mb/s czyli poprzednio zamówiona paczka, którą wiozłem byłem odesłałem. Kolejne zamówienie zakończyło się brakiem potwierdzenia wysyłki więc skontaktowałem się z infolinią, która po przełączaniu mnie kilka razy stwierdziła, że jak pierwsze zamówienie nie było anulowane to nie mogłem składać innego ponownie nawet jeśli paczka została odesłana. Na pytanie o to dlaczego zatwierdzili drugie zamówienie z wybranymi innymi opcjami i przesłali ponownie pierwszą przesyłkę nikt nie potrafił odpowiedzieć i w ten sposób doszliśmy do kwestii anulowania pierwszego zamówienia. Po paru dniach w panelu klienta miałem już informacje, że zamówienie zostało anulowane więc zamówiłem ponownie usługę przez internet i zadzwoniłem na infolinię aby się upewnić wtedy okazało się, że informacje zawarte w “systemie” są odmienne od tych jakie posiadam w panelu klienta … potem sytuacja powtarzał się jeszcze kilka razy. Minęło 2 tygodnie po czym rozdzwoniły się telefony z informacją jakoby warunków technicznych nie ma na 80 Mb/s, a są na 20 Mb/s (zaczęto realizować zamówienia, które złożyłem przed rzekomym anulowaniem pierwszego), ale skrzętnie pomijano zamówienie, w którym wybrałem bon 300 zł na zakupy, którego już faktycznie nie było w ofercie na 20 Mb/s. Istotnym jest chyba także to że tak zwane gadżety różnią się w zależności od wybranej opcji, a także w przypadku 80 Mb/s dzierżawa modemu jest za 1 zł, a w przypadku 20 Mb/s jest to odpowiednio wyższa kwota. Niestety w dalszym ciągu nie żaden z pracowników infolinii nie potrafił mi powiedzieć dlaczego na stronie po wpisaniu numeru usługi lub numeru linii nadal po “weryfikacji” jestem informowany o tym, że usługa 80 Mb/s jest niedostępna natomiast na moją reklamację, która dziwnym zbiegiem okoliczności stała się “zgłoszeniem” dostałem odpowiedź na zasadzie “Bardzo nam przykro, że tak się stało, ale mamy nadzieję, że jest Pan zadowolony” z adnotacją “zrealizowane Negatywnie” (pisownia oryginalna). Do tego wszystkiego doszła jeszcze dylatacja czasu ponieważ na podstawie zapisów regulaminu czy też umowy (nikt nie potrafił tego określić dokładnie) Orange chciał mi przedłożyć umowę na czas nieokreślony o 6 miesięcy automatycznie co mnie zdziwiło bo w mojej umowie, ani moim regulaminie takich zapisów nie było. Podjąłem jednak starania aby koniec końców sprawę przedłużenia umowa na swoich wybranych warunkach doprowadzić do końca i nie znalazłem innego wyjścia jak trollowanie infolinii bardzo logicznymi pytaniami, na które często odpowiadano mi pytaniem (to też “dobrze” świadczy), aż po bodaj 6 przełączeniach i tyleż samej liczbie rozmów trwających kilkanaście minut stał się cud udało się przez telefon przedłużyć umowę okres ustalony na warunkach o jakie mi chodziło kontent z tego powodu odłożyłem słuchawkę po 1,5h rozmowy i prawie dwóch miesiącach walki z lewiatanem zwanym Orange. Moje zadowolenie trwało krótko bo wieczorem okazało się, że dostępu do internetu brak. Infolinia poinformowała mnie, że jest zepsute i nie wie ile to potrwa. W kwestii błędów w samym panelu i systemie zamówień już wielokrotnie informowałem Orange o problemach niestety z miernymi skutkami w postaci poprawy tego stanu rzeczy.

    Czy jeśli miałbym jakiś wybór to bym skorzystał? Tak bez wątpienia, ale niestety wszystko ogranicza się do świadczenia tej samej usługi przez innego operatora na drucie Orange za większe pieniądze ponieważ dochodzi do tego “dzierżawa linii”.

  46. Mnie nagminnie i od lat spamuje praca.pl
    Wysyłają mailing, z którego nie można się wypisać.
    Jest tylko informacja, ze w razie chęci zaprzestania otrzymywania mailingu należy się z nimi skontaktować. No i kontaktuje się, piszę im żeby przestali spamować, ale bez rezultatu.

  47. wy tez dostajecie maile ze spamem od
    Platforma Usług Internetowych Livemarket.pl Sp. K.
    pomimo _wyraźnego_ sprzeciwu ?

    do mnie na adres pozyskany przez bota ze strony www (postawiłem na 1 dzień podstronę z adresem informacją, ze nie życzę sobie żadnej korespondencji na ten email ponieważ używam go do wymiany informacji z rodziną ).
    Bot oczywiście szybko odwiedził stronę i od tego czasu regularnie wysyłają do mnie SPAM, mimo, że odpisałem na maila iż nie życzę sobie dalszego napastowania spamem.

  48. Dla potomnych czytających ten post. Właśnie wnoszę skargę przeciwko Orange. 14 telefonów w miesiącu, 3 w jeden dzień. Skarga do UKE z art.172 oraz prywatnie z art.192a KK o uporczywe nękanie i sądowy zakaz kontaktu z moją osobom.

  49. Już kolejny raz dostaje spam od iker.com.pl. Nigdy się tam nie zapisywałem. Dwa razy wybierałem wypisanie się z listy. Wreszcie napisałem żeby mnie usuneli. Zgłoszę chyba to na policję, albo do samego Strasburga chyba!

Odpowiadasz na komentarz valdoorf

Kliknij tu, aby anulować

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: