10:35
9/11/2018

MON chce stworzyć polskie “cyberwojsko” i można nawet odnieść wrażenie, że będzie ono kolejnym rodzajem sił zbrojnych istniejącym obok wojsk lądowych, marynarki, sił powietrznych, wojsk specjalnych i WOT. Mówiono o tym na wczorajszym posiedzeniu Komisji Obrony Narodowej w Sejmie. Niestety MON ujawnił tylko jawną część swoich planów, więc pojawia się wiele pytań. Posłowie mogli te pytania zadać, ale bardzo zafrapował ich problem dezinformacji.

Wczoraj w Sejmie po godzinie 16:00 Komisja Obrony Narodowej debatowała na temat procesu budowy kwalifikacji i gotowości do działań w obszarze cyberprzestrzeni. Na pierwszy rzut oka posiedzenie wyglądało niepozornie…

Posiedzenie komisji OBN

…ale rozmawiano o sprawach bardzo istotnych z naszego punktu widzenia. Jawną część informacji w tej sprawie przedstawił posłom Paweł Dziuba, wicedyrektor Narodowego Centrum Kryptologii. Wspomniał on m.in., że prowadzone są “prace koncepcyjne nad powołaniem wojsk obrony cyberprzestrzeni“.

Z tego co powiedziano można wywnioskować, że wojsko obrony cyberprzestrzeni będzie nowym rodzajem sił zbrojnych (np. padło porównanie do Norwegii, gdzie tak właśnie jest). Nie mamy jednak całkowitej pewności czy będzie to istotnie “rodzaj sił zbrojnych” (taki jak wojska lądowe lub marynarka). Na posiedzeniu komisji raz sugerowano, że będzie to nowy sił zbrojnych, a innym razem sugerowano coś innego. Przedstawiciel MON nie określił tego ostatecznie. Poprzestańmy na takim oto wniosku – niezależnie od umiejscowienia tego wojska w strukturach Sił Zbrojnych widać, że MON traktuje pomysł bardzo poważnie.

Co te wojska będą robić?

Utworzenie nowych wojsk wynika – według MON – nie tylko z polskiej racji stanu, ale też ze zobowiązań podjętych na ostatnim szczycie w Warszawie. Rzeczpospolita Polska ma zyskać możliwość podejmowania “pełnego spektrum działań w cyberprzestrzeni” a działania defensywne – o ile dobrze zrozumieliśmy – mają stanowić tylko jego część . Cyberwojsko ma się zajmować także wsparciem i ochroną oraz obrona sieci i systemów teleinformatycznych, prowadzeniem “cyberrozpoznania”, wsparciem operacji militarnych prowadzonych przez siły zbroje w domenie cyberprzestrzeni oraz “planowaniem i prowadzeniem działań militarnych w cyberprzestrzeni w wymiarze narodowym” (to słowa Pawła Dziuby).

Aktualnie w MON finalizowane są pracę nad decyzją dotyczącą utworzenia nowych wojsk. Czyli ciągle jesteśmy na etapie dopinania koncepcji a nie realizacji.

Nie wiadomo jak liczne mają być nowe wojska, natomiast prawdopodobnie podczas formowania będą one podległe ministrowi obrony narodowej. Po “osiągnięciu dojrzałości” przejmie je Szef Sztabu Generalnego. Armia już podjęła działania przygotowawcze m.in. edukacyjne. Kieruje personel będący w służbie na szkolenia i uruchomiło portale wewnętrzne, które mają zwiększyć poziom bezpieczeństwa. Prowadzona jest współpraca w tym zakresie zarówno z instytucjami natowskimi jak i z firmami z sektora prywatnego.

Spece pójdą w kamasze… dla pieniędzy?

Posłowie uczestniczący w posiedzeniu mieli sporo pytań, często dotyczących pieniędzy. Zauważono, że w budżecie na 2019 rok na cyberbezpieczeństwo i zabezpieczenie kryptologiczne zabezpieczono 42 mln zł. Wspomniano też, że już wcześniej padały zapowiedzi utworzenia wojska cybernetycznego (przypomnijmy, że nawet z komponentem informacyjno-psychologicznym). Co zatem MON chce zrobić za te 42 mln? Jakie są priorytety? Jak to się ma do wcześniejszych propozycji?

Wiceminister Wojciech Skurkiewicz zwrócił uwagę, że mamy nie tylko 42 mln zł w “jednej zakładce”. Zakładek jest wiele. Narodowe centrum kryptologii ma budżet 111 mln zł. Z programów operacyjnych można uzyskać 700 mln zł. Inna rzecz, że wprowadzenie Ustawy o Krajowym  Systemie Cyberbezpieczeństwa  zmieniło sposób obchodzenia się z tym tematem i również inne ministerstwa angażują się w cyberbezpieczeństwo (co oznacza również dodatkowe zasoby i środki). O priorytetach mówiono raczej ogólnie, ale zaznaczano też, że szereg informacji w tym obszarze nie może być omawiany na posiedzeniu otwartym.

Anna Siarkowska z PiS zwróciła uwagę, że specjaliści mogą liczyć na wysokie zarobki w sektorze prywatnym.  Wiceminister zapewnił, że sytuacja powinna stopniowo ulegać poprawę i celem jest dotarcie do takich wynagrodzeń, jakie widzimy w sektorze prywatnym.

Nie zabrakło byłego ministra obrony, posła Antoniego Macierewicza. Zauważył on, że choć za jego czasów planowano utworzenie wojsk cybernetycznych to jednak nie miały one stanowić odrębnego rodzaju sił zbrojnych. Tak więc koncepcja przedstawiona w roku ubiegłym to było coś innego niż proponuje się teraz.

Zabawne akcenty

Część posłów chciała skierować dyskusję na problem dezinformacji. Pojawiły się nawet omówienia konkretnych “kłamliwych materiałów” oraz silna sugestia pewnej posłanki, że jedyna rada na problem dezinformacji to… repolonizacja mediów (ostro!). Padały też bardziej rozsądne uwagi np. takie, że za dezinformację nierzadko odpowiadają polscy politycy. Ogólnie to dyskusja o dezinformacji była, nie była bardzo merytoryczna, ale pozwoliła posłom spędzić czas tak jak lubią :). Szkoda, bo problem walki informacyjnej nie jest wyssany z palca. Jednak należałoby odróżnić zorganizowane działania w tym zakresie od zwykłych kaczek dziennikarskich, z czym posłowie chyba sobie nie radzą.

Nagranie z posiedzenia Komisji znajdziecie na stronie Sejmu. Nawiasem mówiąc również wczoraj na posiedzeniu Sejmu był podejmowany temat modernizacji sił zbrojnych, ale przy tym o “cyberach” nie mówiono.

Życzymy powodzenia (szczerze)

Gdybyśmy to my byli na posiedzeniu Komisji, zadalibyśmy jedno pytanie. Kto miałby stanąć na cele tych nowych sił, albo ich poszczególnych jednostek? Jacy eksperci są brani pod uwagę? Jakie mamy zaplecze kadrowe już teraz? Bo nawet nie mamy wątpliwości, że samo powołanie “cyberwojska” to konieczność. Wystarczy się rozejrzeć i zobaczyć jak wiele dziś zależy od usług cyfrowych. Bardziej dyskusyjną kwestią jest to, czy rzeczywiście “cyberwojsko” musi przyjmować postać nowego rodzaju sił zbrojnych, ale to łatwiej będzie ocenić później, gdy poznamy więcej szczegółów.

Tak generalnie – życzymy nowym wojskom wszystkiego najlepszego. A przede wszystkim tego, aby niezależnie od formy funkcjonowania nie pozostawały zbyt długo na papierze.

Aktualizacja 9.11.2018 15:56

Nieco zmieniliśmy tekst aby dać do zrozumienia, że nie mamy całkowitej pewności co do tego, czy wojsko obrony cyberprzestrzeni będzie osobnym rodzajem sił zbrojnych. W czasie posiedzenia nie powiedziano tego jednoznacznie, a uwagi i wtrącenia niektórych posłów można różnie interpretować. Zwróciliśmy się już do MON o doprecyzowanie tej kwestii.

Przeczytaj także:

46 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Jak to kto stanie? Eksperci Antoniego i o oczywiście sam Antoni. http://bi.gazeta.pl/im/39/53/ce/z13521721IH,Jaroslaw-Kaczynski.jpg

    • Po co wirtualnej Polsce wojsko ? Czyżby do reszty chcieli przejąć kontrolę nad wolnością słowa w internecie , żeby sobie tutaj drugi Izrael stworzyć ?

      Nie mamy przemysłu ,brak możliwości uchwalania własnych przepisów prawa . To po co ta ściema z tą niezależnością , niepodległością państwa Polskiego ? Może by tak w końcu przyznać ,że państwo Polskie nie istnieje .

  2. Taj już widzę te wojska, skoczy się tak że na czele formacji stanie jakiś pułkownik lub generał co z informatyka ma tyle wspólnego ze wie jak pc wygląda, a zatrudnieni tam ludzie ze śmieszne pieniądze będą co najwyżej latać innym oficerom drukarki sieciowe ustawiać na domyślne albo czyścic historie przegadanych stron w przeglądarce. Misja specjalna to będzie jakiemuś generałowi klikanie spacji na przewijanie slajdów na konferencji !!

    • To jest prawidłowe przewidywanie.
      Gigantyczne koszty za chłam.

  3. doo cyyber kaaawaleeeerii wstąąpić chiaaałem… ;)

  4. Literówka, ostatni akapit: … Kto miałby stanąć na CZele…
    Pozdr.

  5. będą obstawiać Marsz Niepodległości

  6. Wojsko, to nie tylko żołnierze. Można zrobić “cyberwojsko” zatrudniając cywili i odpowiednio ich opłacając.

    • Ale czy cywile będą tak oddani sprawie?

    • To jest wyłącznie kwestia kasy jak zawsze.
      Co to żołnierz ma zaszczepiony czip wdzięczności?

    • @Piotr Konieczny “Ale czy cywile będą tak oddani sprawie?”
      Parafrazując pewien teks: “Ja tam prosty żołnierz jestem, na Klossa się nie pisałem. Robi się gorąco, mówię adieu.”
      Nikt nie ma genu patriotyzmu, większość idzie dla kasy i prostego, bezpiecznego życia, część idzie, żeby sobie postrzelać.
      Tak dla przypomnienia, to marszałek Rydz śmigły we wrześniu 1939 roku zadekował się i nie pozwolił rozstawiać radiostacji, żeby Niemcy go nie znaleźli, a on nie pracował za 8 zł Polskich na tydzień.
      Innym przykładem niech będzie radziecki generał Siemion Kriwoszein , którego oddziały w Brześciu nad Bugiem od 17 września wzięły do niewoli 1030 polskich oficerów, 1220 podoficerów i 34 tys. szeregowych żołnierzy. Na dworzec kolejowy w Brześciu w bałaganie odwrotu ku bezpiecznym granicom przybyło kilkadziesiąt polskich transportów wojskowych z żołnierzami i sprzętem. Wysiadali z wagonów wprost w sowieckie ręce jeszcze 25 września 1939.
      A i jeszcze jedno odnośnie polskiej armii i jej patriotyzmu, to najlepiej obrazuje to ilość generałów i wiek w jakim przechodzą na emeryturę, a nie jest to o dziwo 65 lat
      https://img8.dmty.pl//uploads/201512/1449133835_hubiep_600.jpg

  7. Trzymam kciuki żeby wypaliło. Jednak uważam, że nie powinno to się odbyć powstaniem kolejnego rodzaju Sił Zbrojnych. Powinny powstać powołane specjalne kompanie lub bataliony do realizacji tych zadań w każdym rodzaju Sił Zbrojnych. Jeśli jednak będzie inaczej to jako żołnierz WOT mam nadzieję, że będzie opcja przeniesienia :D

  8. ruscy instalują swoją agenture

  9. Czy ktoś słyszał o tym i wie coś więcej na temat tego że na Liwie (lub którymś z państw bałtyckich) działa coś na jak u nas WOT tylko w obszarze cyber. Że to cywile angażują się w działania a chyba mają trochę pracy :)

    A i jest jedna literówka w ostatniej części tekstu.

  10. Każdy pretekst jest dobry do inwigilacji obywateli.Pisowi nie można wierzyć.
    Pomijam już fakt, że zabierają się do tego w swoim stylu, oczywiście wyjdzie im to fatalnie.

  11. Trochę przesadziliście z pierwszym akapitem, z tego co wynika z transmisji, wojska cybernetyczne nie będą kolejnym rodzajem wojsk (jak wojska lądowe, marynarka), a raczej kolejnym typem (jak np. wojska rakietowe). Wspomniał o tym p. Macierewicz od ok 16:49:30.

    • Ale zwróć uwagę na kontekst. Macierewicz mówił o wcześniejszej decyzji ministra ON podjętej w oparciu o strategiczny przegląd obronny. Ta decyzja przewidywała (czas przeszły) utworzenie wojsk cybernetycznych nie jako odrębnego rodzaju wojsk. Natomiast Paweł Dziuba mówił o nowszej koncepcji, która dopiero powstaje. To co mówił Macierewicz było nawiązaniem do tego, o czym wcześniej mówiono o godz. 16:37:43 (że to się zaczęło za Macierewicza). Dlatego Antoni poczuł się w obowiązku dopowiedzieć, że akurat jego koncepcja nie obejmowała utworzenia nowego rodzaju sił zbrojnych.

      Natomiast z reszty dyskusji wyraźnie wynika, że chodzi o nowy rodzaj sił zbrojnych. Zwróć też uwagę na to, co mówi Sierakowska o 16:26

      Padło też porównanie do Norwegii, gdzie Cyberforsvaret jest właśnie rodzajem sił zbrojnych. No i skoro te nowe wojska mają być podległe MON to też sugeruje, że jednak będzie to rodzaj sił zbrojnych.

  12. 42Mzł daje ok 269osób zakładając, że każdy z nich pracuje zdalnie i na swoim sprzęcie, oraz nie ma żadnych dodatkowych wydatków.

    Taka duża liczba nie jest potrzebna więc o ile ktoś nie wymysli sobie żeby to robić w biurze i etatowo to powinni się nawet wyrobić- przynajmniej na pensje, bo 0daye i licencje potrafią być drogie.

  13. Oby zdążyli przed wydarzeniami, jakie dotknęły 17 maja 2007r. w Estonię. Powodzenia

  14. – wsparciem i ochroną oraz obrona sieci (obroną)
    – prowadzonych przez siły zbroje w domenie cyberprzestrzeni (siły zbrojne)
    – Kto miałby stanąć na cele tych nowych sił (na czele)

    Pozdrawiam :D

    • Jest wielu fachowców jak np. technik farmaceuta Misiewicz czy socjolog Zybertowicz.

  15. Dzięki Piotrze za odpowiedź. Zwróć proszę uwagę na komentarz do słów p. Macierewicza, Pani Poseł Anny Sierakowskiej bezpośrednio po jego wypowiedzi (16:51), która mówi wprost o przyszłości. Wydaję mi się, że jest to niedopowiedzenie.

    • Tylko, że posłowie Macierewicz i Sierakowska nie reprezentują stanowiska MON, a w sumie nikt z MON-u nie zaprzeczył jakoby to miał być nowy rodzaj sił zbrojnych. OK. Zgodzę się z tym, że mamy tutaj pewne niedopowiedzenie. Poprawię tekst, tak aby zaznaczyć, że mogą być co do tego wątpliwości.

  16. Hmm. Dobry pomysł ale czy to nie jest tak, że CERT robi już tę robotę?
    42mln no budżet na 200 bardzo dobrych specjalistów.

  17. Pomysł kojarzy mi się bardziej z cenzurą i kontrolą Internetu niż z jego ochroną. Nie znacie polityków?

    • i wytwarzaniem artifical wrogów, w tym topieniem niewygodnych osób.

  18. Zrobią kolejne centralne PROXY filtrujące dla HTTP,HTTPS,FTP? :)

  19. Pierwsze zadanie dla cyberwojska: dlaczego ePUAP gubi załączniki. Tyle w temacie.

  20. Kolejne koszty, przerzucone na nasze dzieci i wnuki.
    Nie lepiej zakazać Windowsów na początek?

    • Wojsko Polskie wysyłało żołnierzy w 2016 r. na kursy obsługi Windows 7. Trzy lata przed ostatecznym zakończeniem wsparcia przez Microsoft.
      Dziękuję, nie mam więcej pytań.

  21. Oby tylko ci zatrudniani cywile nie byli Ukraińcami :-)

  22. Stawiam na nowy RSZ.
    Prędzej lub później tak się stanie. Ci co twierdzą, że jest to zbędne i niepotrzebne
    są jak starzy kawalerzyści wróżący przyszłość lotnictwa patrząc na dwupłatowca.
    Wtedy też mówiono, że może to i fajnie, że tak lata ale na polu walki do niczego się nie przydaje bo tylko konie płoszy.

    • Problem raczej w koncepcji wykorzystania. Bo jako odrębny rodzaj armii siedzący za biurkiem to na dziś dzień strata pieniędzy.

      W Polsce armia jest bardzo zacofana i wymaga wielu bardziej pilnych inwestycji – lufy i reszta też są potrzebne.Ale jak pisałem w innym poniższym chyba wpisie – żołnierzy ze specjalizacją radioelektronik-informatyk(a właściwie: hacker) trzeba do każdego oddziału piechoty i to nie do pisania kwitów. Chodzi o łączność, (nadal stosunkowo rzadko stosowane niestety) drony i mini-drony (ogromny potencjał na zwiad i kontrolę pola walki bez strat ludzkich), przechwytywanie komunikacji wroga,uderzenia wirusowe lub innego rodzaju w lokalne systemy teleinformatyczne.

      Absolutną koniecznością jest specjalista tego rodzaju w każdej drużynie oddziałów specjalnych i zwiadu.

  23. 42M to sorry ale na waciki tylko. Z reszta 100M na CK to tez koszmarnie malo.
    Czy CERTy wystarcza? Nie. Wojsko ma specyfike swojej sieci i swoich operacji. Nie da sie tez ‘pomagac z zewnatrz’. Z reszta oprocz CERTow jest stosowny wydzial w ABW ale on obejmuje swere cywilna…
    Co do kwestii czy ‘informatyk w kazdej kompanii’ czy niezalezny pion czy rodzaj wojsk to sprawa jest prosta – jestes podporzadkowany to tobie ktos wydzieli tyle kasy ile zachce. A pokazcie mi jednego po Poznaniu czy Wroclawiu ktory bedzie chcial placic na jakies ‘komputery’ zamiast na cieszace oko pancerze i lufy. Podporzadkowanie pod cos innego oznacza ze bedzie to wojsko od pisania kwitow na gacie na starych druczkach ale ‘na komputerze’. Musi miec wlasna strukture, dowodztwo, pieniadze…
    Swoja droga pierwsze podejscie nie wypalilo z powodu kasy o ile wiem (nie tylko jej braku ale kto i jak bedzie ja dzielil)…

  24. Jak czytam takie rzeczy, to zamiast być pełnym entuzjazmu, to czuje zażenowanie jak zacofani jesteśmy.

  25. SKĄD? nie podkupianie priv sektora TYLKO MŁODZI WOJSKOWI [czas zanim wykształci się a PL JUZ TERAZ POTRZEBUJE KADR
    TYLKO KTO IDZIE DO WOJSKA/OK UCZELNIE WOJSKOWE TO NIE TYLKO
    >>”aspektem, jaki został zaprezentowany przez MON w zakresie poprawy cyberbezpieczeństwa Polski jest edukacja i konsekwentne kształcenie specjalistów. ukierunkowane na posiadanie wysoko wykwalifikowanego personelu w trzech kluczowych dziedzinach – informatyki, kryptologii oraz cyberbezpieczeństwa. Dla tego CELU zwiększono m.in. limity przyjęć na uczelniach wojskowych. Osoby będące już na służbie kierowane są na specjalne szkolenia zarówno w ośrodkach krajowych, jak i zagranicznych

  26. Tu potrzebne są duże pieniądze, ale przede wszystkim na rozruch. Później już po wdrożeniu infrastruktury i całego systemu informacyjnego zostanie tylko ciągłe ulepszanie, szkolenia i utrzymanie pracowników. Kasa musi się zgadzać dla pracowników bo inaczej nie przetrwają – konkurencja jest spora i chyba wszyscy o tym dobrze wiedzą. Jednak coś takiego powinno istnieć i im szybciej się to wdroży tym mniejsze będą koszty, a szczerze mówiąc już dawno to powinno istnieć. Nie śmiejmy się, gdy mówią więcej niż 3-3,5 bo to jest oczywiste, a ile będzie to zobaczymy. Jak będzie za mało to projekt nie wypali i więcej będzie strat niż korzyści. Czy Wy byście napisali ile w tak wczesnej fazie projektu? To też na razie tajemnica i nie ma co dawać za dużo informacji do opinii publicznej bo mogłoby to niepotrzebnie źle wpłynąć na projekt.

  27. Kompletnie chybiony pomysł. Przecież są oddziały radioelektroniczne wystarczy trochę rozszerzyć koncepcję,bezpiecznie zza biurka to mogą sobie hackować i wynajęte przez rząd firmy.

    Owszem – żołnierz ze specjalizacją radioelektronik-informatyk(hacker) w oddziale to niegłupia koncepcja, przejąć drony wroga czy obraz z kamer,chronić swoje przed przejęciem, zmodyfikować cudzą wojskową elektronikę albo wiedzieć jaką ukraść, czy zdobyć informację wywiadowczą (zwłaszcza jeśli zwiad) to tak. Jak ktoś oglądał 3 część “Niezniszczalnych” (“Expendables” – ten film z gwiazdami kina akcji lat 80-tych i wcześniejszych) to owszem,młoda ekipa najemników z filmu takiego człowieka miała i w prawdziwej regularnej armii tacy ludzie są i będą coraz bardziej potrzebni. Ale to powinno działać jako integralna część sił lądowych,ci ludzie oprócz wojskowej wersji laptopa powinni mieć karabin i współpracować z oddziałem.

    Już nie wspomnę o fakcie,że w Polsce to na razie to zainwestować trzeba raczej w porządne opancerzenie pojazdów pod radioelektronikę i usieciowienie pola walki – na dziś dzień te wozy nie mają płyt pancernych (!!!) chroniących nawet przed ogniem z kałasznikowa, większość radiostacji dla oddziałów i pododdziałów piechoty to nadający się do muzeów (i w dużej części NIESPRAWNY !!!) szrot bez porządnego szyfrowania itd !

    • Po co nam siły powietrzne skoro są wojska lądowe. Wystarczy trochę rozszerzyć kompetencje i będą fruwać nad lądem.

  28. Meh, wszyscy co maja rozum i tak do stodoly :)

  29. Całe to cybebezpieczeństwo w praktyce sprowadza się do Firewall, Zarządzalny switch, Komputer z Windows żsby miał aktualizacje oraz program antywirusowy. Ale zarabiać to chcemy 4x tyle co inni, bo my od bezpieczeństwa!
    A jak za ich plecami postawi się maszynę z Windows XP, bez aktualizacji to żaden audyt nie wykryje w 10 lat.

    • no to slabych macie audytorow (tanich)

  30. Dzielni cyberżołnierze będą bronić nas w cyberprzestrzeni. Albo cybronić, nieważne…

    Rodzi to, jednak, pewne komplikacje. Dla przykładu – od pewnego czasu (i przetasowań doświadczeniowo-wiekowo-lojalnościowych) w policji, na wszelki wypadek, widząc mundurowych, przechodzę zawczasu na drugą stronę ulicy (wiedziałem, że doświadczenia z matuszki Rosji się przydadzą). Ale jak to przenieść w odmienianą przez wszystkie przypadki, sferę cyber? Przeskoczyć z Little Endian na Big Endian?

    A co będzie, jak przez te indianowanie, wezmą nas za imigrantów? I zaczną na święta wystawiać transportery opancerzone na ulicy, jak na Węgrzech? Jak to w ogóle przenieść w sferę Cyber? Do tego będzie potrzebny sztab ekspertów. No i tak, na ten sztab. mamy pierwszd 20 mialrdów rozdysponowane.

    Za resztę, zleci się pisanie jakiegoś bojowego programu – koniecznie o zamkniętym źródle, z obfuskacją kodu typu Flying Spaghetti Monster (znowu komplikacje – co na to centrala sztabu WiFi standardu 802x. n/a/z/i/o/l z Torunia?), tak, by po domknięciu kontraktu, żadna komórka administracji publicznej, albo – nie daj Boże (honorze, ojczyzno; jako mawia nowo zabezpieczony paszport) – inni rząd (!) w życiu tego programu nie mogła rozbudować, tj, przepraszam, “złamać zabezpieczeń”.

    I tak, oto, rodzi się kolejne wielkopomne dzieło polskiej informatyzacji. W odcinku za tydzień, omówimy automatyczny, rozproszony (mesh) system repolonizacji mediów – już niedługo, Chain w każdym bloku! A nawet, rozbudowa sieci Cell, dla tych, którzy ośmielą się czytać niewłaściwe, z krypto obiegu. Przy okazji – szukamy chętnych do pomocy w pisaniu artykułu o planach ścigania kryptografii – nie wyrabiamy z rozstawianiem dziennikarzy po cmentarzach. Chętni, piszcie na a-dres.

  31. O ile za Blue Team można uważać CERT to domeną wojska powinien być Red Team. Tylko gdzie umiejscowić taki komponent. Chyba najlepiej pasuje nad zalewem w Białobrzegach.
    No nie wiem czemu śmiech mnie ogarnia…Nowy rodzaj sił zbrojnych.. Wspaniale. Przetarg na nowe mundury się szykuje. Jaki bedzie stan etatowy. Pewnie 80% to będą etaty pułkowników i generałów. Przecież nie zatrudnią kaprali i chorążych za 3000-4000 zł brutto.
    Skąd oni tych specjalistów wezma. Wykształcą??? Gdzie, co, jak, i kim…

    • Chodzą słuchy, że właśnie dopinają wieloletni projekt kształcenia działań ofensywnych z 0-day’ami przeciw DOS 3.3, rozpowszechniane na dyskietkach typu B.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.