9:07
31/5/2022

Może kojarzycie, że Twitter prosił Was o numer telefonu. Mówił, że to zwiększy bezpieczeństwo waszego konta. Że w razie czego, odzyskacie tak do niego hasło. Niestety, firma sprzedawała podane przez Was numery telefonów reklamodawcom. I teraz za to zapłaci. I to sporo.

Zakończyło się postępowanie Twittera przed Federalną Komisją Handlu. Serwis zgodził się zapłacić 150 milionów dolarów kary za to, że przez 6 lat nadużywał danych użytkowników.

Mimo tego, serwis nie był na tyle odważny aby napisać wprost, co zrobił. Na blogu pojawiło się takie zdanie:

may have been inadvertently used for advertising

Co ciekawe, Twitter już w 2011 roku zawarł porozumienie z regulatorami, że nie będzie danych pobieranych po to aby zabezpieczyć konto użytkownika, wykorzystywać w celach reklamowych. Ale porozumienie to złamał. Poza wykorzystywaniem do resetu haseł czy weryfikacji konta, dane takie jak adres e-mail i numer telefonu podane przez użytkowników serwis “opychał” reklamodawcom.

Poszkodowanych jest ok. 140 milionów użytkowników. Wygląda więc na to, że kara to dolar za każdego… Dla porównania, w 2019 roku za to samo oberwał Facebook. W jego przypadku kara wyniosła 5 miliardów dolarów.

PS. Na marginesie, warto wspomnieć, że Twitter (i nie tylko) przez pomyłkę logował też hasła użytkowników. W plaintext… ;)

Przeczytaj także:


Dowiedz się, jak zabezpieczyć swoje pieniądze, dane i tożsamość przed cyberprzestępcami. Wpadnij na nasz kultowy 3,5 godzinny wykład pt. "Jak nie dać się zhackować?" i poznaj kilkadziesiąt praktycznych i prostych do wdrożenia porad, które skutecznie podniosą Twoje bezpieczeństwo.

Na ten wykład powinien przyjść każdy, kto korzysta z internetu na smartfonie lub komputerze. Prowadzimy go przystępnym językiem, przeplatając demonstracjami ataków na żywo -- dlatego zabierz ze sobą swoich rodziców! W najbliższych tygodniach będziemy w poniższych miastach:

Zobacz pełen opis wykładu klikając tutaj lub kup bilet na wykład klikając tu.

15 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. “sporo” to niezbyt trafne określenie. Ja bym powiedział “mało”, jeśli weźmiemy pod uwagę, że w tym okresie (6 lat) dochód Twittera wyniósł jakieś 17.2 Miliardów U$D
    W dodatku pieniądze jak zwykle nie trafią do poszkodowanych…

    • Powinni przeznaczać na społeczne kampanie zniechęcające do używania mediów społecznościowych :)

  2. Sprawiedliwiej byłoby, w ramach kary, oddać zyski z tego procederu poszkodowanym. Osobiście nienawidzę takiego postępowania, ciągle wydzwaniają później jakieś szemrane agencję typu call center.

  3. – Sprzedajcie nam dane użytkowników.
    – Nie!
    – Sprzedajcie…
    – Nie! Użytkownicy nam ufają, mamy regulaminy, nie handlujemy danymi a w ogóle to żadnych danych naszych kochanych użytkowników nie logujemy!
    – Zapłacimy $100.000 za komplet danych każdego użytkownika.
    – $100.000? Hohoho, nieźle… w takim razie OK!
    – Jak OK, to proponujemy $1 za te dane.
    – $1? przed chwilą oferowaliście $100.000! Za kogo nas macie!?
    – To kim jesteście właśnie ustaliliśmy. Teraz negocjujemy stawkę.
    – …

  4. Symboliczna ta kara.

  5. No i gitara a nawet mandolina.

  6. Czyli nie dość, że Twój email i Twoja prywatność zostały wycenione na dolara, to jeszcze tego twojego dolara ukradł rząd USA. Hahahaha!

    Taki jest sens kar nakładanych przez FTC, UoDO itp.

  7. A ktoś się orientuje gdzie zgłosić przypadek, gdy firma HR poprzez kona swoich pracownikow wyprowadza dane swoich kontaktów na linkedin, importuje to do bazy a nastepnie sprzedaje (zdaje sie jako usługę) innym firmom?

  8. Twitter pod koniec zeszłego roku próbował na mnie wymóc podanie numeru telefonu. Zablokował mi konto. Zrobił to zaraz po rejestracji twierdząc, że złamałem jakiś punkt regulaminu. “podaj numer, odblokujemy Ci konto”. No to zacząłem sobie z nimi korespondować, tłumacząc ze mam gdzieś ich zainteresowanie moim numerem, że numeru telefonu strzegę od lat aby nie wpadł na żadną spamlistę. Oczywiście łatwo nie było, ponawiałem wiadomości wielokrotnie. W końcu zażądałem informacji który punkt regulaminu złamałem i jak mi go nie wskażą, zrobię donos na próbę wyłudzenia numeru telefonu. O dziwo nagle przestali się domagać numeru, odblokowali mi konto i przeprosili, twierdząc że zaszła pomyłka.
    Aha. Niedługo po rejestracji, miała miejsce duża awaria Facebooka. Gdzieś któremuś z zarządu odpisałem, żeby nie naprawiali FB bo świat stał się lepszy. To była pierwsza moja wiadomość na twitterze i do tego jedna z wielu tysięcy odpowiedzi w tym wątku. Po tym nastąpiła blokada. Ciekawe, prawda ? ;)

  9. jak założyć konto na tweeterze bez podawania danych

    • fejur?

    • Bez telefonu się da (na maila). Więc załóż darmowego maila

  10. 1 dolar za kazdego to malo. To znaczy, że za 4 zł sprzedali mój numer ludziom, którzy będą mi wydzwaniać w niedzielę rano i mnie budzić żeby sprzedać mi patelnie lub inne garnki. 4 zł za mój spokój to mało.

  11. Ta takiego kolosa taka kara to nic. Teraz powinien to odkręcić – i WSZYSTKICH – którym sprzedał dane – zmusić do USUNIĘCIA przekazanych danych – no i wymóc (zmusić) na ich dalszych odbiorcach (firma A sprzedaje firmie B a ta z kolei sprzedaje firmie C itd). Kara powinna objąć WSZYTKIE firmy w tym łańcuszku. Internauci czekają na jakieś międzynarodowe prawo do: blokowania spamu (i zakazie wysyłania), blokowania niechcianych reklam, pop-upów.

  12. 140 milonów kary na rzecz kogo? Federalna komisja handu jest organizacją działającą w stanach zjednoczonych, co z użytkownikami innych narodowości których dane zostały wbrew ustalonej umowie sprzedane? Skoro sprzedali dane użytkowników to logicznym byłoby chyba przekazanie każdemu z tych użytkowników rekompensaty co najmniej w wysokości wartości tychże danychc prawda? “Kara” powinna być kosztem dodatkowym, o priorytecie mniejszym niż kompensacja użytkownikom. A no tak, zapomniałem że takie kary to tylko pokaz pod publikę i ewentualny dojazd mniejszych przedsiębiorstw, a korporacja i tak wyszła w całej sytuacji z zyskiem

Odpowiadasz na komentarz asdsad

Kliknij tu, aby anulować

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: