11:02
7/7/2014

Kilka dni temu na jednym ze znanych portali internetowych powstał tekst Tomasza Molga pt.: IT-arystokracja. Najbardziej zepsuta pensjami i przywilejami grupa zawodowa. Najkrócej mówiąc, autor dowodził, że informatycy to rozpasła i roszczeniowa kasta, której nie zadowalają już wysokie zarobki, ale służbowe VOLVO.

pawel-krzeminski-fot-wojciech-grela Autorem tego postu sponsorowanego jest Michał Mętlewicz PR Manager w firmie VIWA Entertainment Poland.

Czy to prawda?

Tezy zawarte w tym artykule są bardzo proste do zidentyfikowania. Czy informatycy zarabiają naprawdę tak dużo? Sprawdźmy to! Posługując się narzędziami dostępnymi na portalu pensje.net zobaczmy jak wyglądają realne zarobki.

Dzisiaj przeanalizujemy stanowisko Linux System Administratora pod kątem zależności: wieku, rodzaju umowy, doświadczenia oraz wielkości firmy. Wybierając stanowisko Linux System Administratora i generując raport o zarobach dowiadujemy się , że specjaliści z tej dziedziny średnio otrzymują wynagrodzenie na poziomie 4451zł netto! Jak to się ma do służbowego VOLVO czy pensji na poziomie ponad 10 tys. zł?

Interesujące jest to, iż “admini” pracujący w firmach zatrudniających od 20 – 50 pracowników średnio otrzymują 6497 zł netto. Natomiast w większych firmach, gdzie wielkość kadry wynosi od 100 do 250 osób mają pensję na poziomie 5356 zł netto. Jak widać zarobki maleją wraz ze wzrostem zatrudnienia firmy. Podsumowując jeśli jesteś specjalistą od serwerów to szukaj pracy w małych firmach zatrudniających od 20 do 50 pracowników! Tam masz szansę zarobić najwięcej.

zarobki w zależności od wielkości firmy

zarobki w zależności od wielkości firmy – źródło: pensje.net

przedstawia zarobki w zależności od doświadczenia pracownika

przedstawia zarobki w zależności od doświadczenia pracownika, źródło: pensje.net

Kolejny wniosek jaki można wysnuć z raportu jest taki – choć to nie jest zaskakujące – najwięcej zarabiają “serwerowcy” z doświadczeniem od 15 do 20 lat. Mogą oni liczyć na wynagrodzenie wysokości 7796 zł netto, zaś osoby posiadające doświadczenie w przedziale 5 – 10 lat zarobią już znacznie mniej bo 5137 zł netto.

W przypadku administratorów sieci najmniejsze znaczenie ma rodzaju umowy na jaki zatrudniony jest pracownik. Oczywiście najwięcej zarabiają specjaliści pracujący na własnej działalności oraz na zleceniu. Jednakże różnica pomiędzy nimi, a osobami z umową o pracę jest niewielka.

przedstawia zarobki w zależności od rodzaju umowy, źródło: pensje.net

przedstawia zarobki w zależności od rodzaju umowy, źródło: pensje.net

Porównaj zarobki z ofertą VIWA Entertainment

Dysponując tymi danymi warto skonfrontować je z rzeczywistymi ofertami pracy dla Linux System Administratora na przykład z ofertą VIWA Entertainment Poland. Specjalizujemy się w dostarczaniu nowoczesnych rozwiązań technologicznych wspierających działalność sklepów internetowych na całym świecie.

Poszukujemy osoby na stanowisko Senior Linux System Administratora. Pracę można wykonywać w trzech polskich miastach (Warszawa, Poznań i nadbałtycki Koszalin) oraz w dwóch miastach w Bułgarii (Sofia, Blagoevgrad). Na pewno jesteście ciekawi jakie VIWA Entertainment proponuje zarobki? Proszę bardzo od 5000 – 8000zł netto. O rany – to pewnie jakieś nierealne obowiązki – powiecie. Okazuje się, że rekomendowanie usprawnień w zakresie infrastruktury i procesów, czy zapewnienie ciągłej dostępności na akceptowalnych poziomach wydajności krytycznych systemów, to przecież nic nadzwyczajnego? Tu musi być jakiś haczyk!? Jest, tylko jeden: praca przy pasjonujących, międzynarodowych projektach ze świetnym zespołem.

Podejmij decyzję i aplikuj

Podsumowując: średnie zarobki Linux System Administratora w Polsce wcale nie są takie wysokie. Jednak wśród ofert pracy pojawiają się perełki, które przebijają pod względem wynagrodzenia większość dostępnych ofert. I taką właśnie propozycją jest ogłoszenie VIWA Entertainment, która szuka Senior Linux System Administratorów.

Jesteś adminem, chcesz zarabiać od 5000 – 8000 zł netto, dołącz do naszego zespołu. Aplikuj wysyłając nam swoje CV na adres jobs@viwa.me

Przeczytaj także:

154 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Zawsze mnie śmieszyło chwalenie się ‘międzynarodowymi projektami’ i innymi tego typu bzdurami w zestawieniu z bardzo międzynarodową pensją, rzędu zarobków kasjerki w markecie w jednym z wielu cywilizowanych państw ;) To oczywiście nie jest przytyk wobec tej oferty, bo nawet nie wiem, czy jest dobra, czy nie (nie moja działka), sam zresztą pracuję za pensję kasjerki będąc niby w IT, ale nikomu nie wmawiam, jaki to międzynarodowy jestem. Tyle że to pisał jakiś PRowiec czy inny HRowiec, więc to zapewne taki standard w tej branży.

    • Wszystko fajnie tylko koszty życia też masz w PL niższe kolego więc kasa też jest adekwatna.
      Chciałoby się zarabiać tyle co specialista na zachodzie? Spoko, to wyłóż na mieszkanie 1,5k euro, a samo znalezienie mieszkania w sensownej dzielnicy europejskiej stolicy graniczy z cudem. Umowa o pracę na czas nieokreślony? lulz, takie rzeczy tylko w PL, na zachodzie nikt takich umów nie daje.

      ** full disclosure – pracowałem w różnych firmach w branży software’owej min w Holandii, Belgii i Francji.

    • “Umowa o pracę na czas nieokreślony? lulz, takie rzeczy tylko w PL, na zachodzie nikt takich umów nie daje.”

      Ciekawe, bo sam taką mam w UK i kilkaset innych osób w moim biurze też… I jest to standard w tym kraju. Na czas określony to albo kontrakt, zazwyczaj na kilka miesięcy, z odpowiednio wysokim wynagrodzeniem rekompesnującym niedogodności kontraktowania (np. £400/dzień) albo umowa na zastępstwo, np. za osobę na urlopie macierzyńskim.

    • @Peter: naprawdę chcesz komuś wcisnąć kit, że benzyna na tym tzw. zachodzie kosztuje 5 euro za litr? ;) Też tam byłem, pracowałem, wiem, jakie są stawki, jak by nie liczyc, to wyższe koszty życia nie konsumują różnicy w zarobkach. Btw, nigdy nie pracowałem na etacie, czy tu, czy tam, tam ze względu na lepsze pieniądze, tutaj ze względu na uczciwość – nie sponsoruję zusu.

    • Wszystko fajnie tylko koszty życia też masz w PL niższe kolego więc kasa też jest adekwatna.
      Chciałoby się zarabiać tyle co specialista na zachodzie? Spoko, to wyłóż na mieszkanie 1,5k euro, a samo znalezienie mieszkania w sensownej dzielnicy europejskiej stolicy graniczy z cudem. Umowa o pracę na czas nieokreślony? lulz, takie rzeczy tylko w PL, na zachodzie nikt takich umów nie daje.

      ** full disclosure – pracowałem w różnych firmach w branży software’owej min w Holandii, Belgii i Francji.

      Jesteś typowym trollem, który “życie na zachodzie” zna tylko z opowieści kolegów ze zmywaka.
      Po 1. w Europejskich stolicach na spokojnie jesteś w stanie wynająć mieszkanie do 600 Euro miesięcznie.
      Po 2. niby koszty życia w Polsce są niższe (i jak mniemam proporcjonalne do zarobków)?! W Paryżu, Rzymie czy Londynie (tak, mieszkałem – taki ze mnie globtroter), tam za zamiatanie ulic masz nie mniej niż 3500zł/mies, a życie kosztuje Cię jakieś 2500zł/mies. nie odmawiając sobie za wiele. Jak mieszkasz z kimś macie 7000zł z czego wydajecie 5000zł. W Polsce zarabiasz 2000zł, odmawiasz sobie wiele i odkładasz 0zł – więc nie mów mi o niższych kosztach życia w kraju który ma jedne z najdroższych mediów w Europie.
      Po 3. umowę o pracę na czas nieokreślony nie dostaniesz TYLKO wtedy kiedy mówisz pracodawcy wprost, że planujesz powrót do ojczyzny. Gdyby nie umowy na czas nieokreślony poupadałoby większość banków, całą giełdę szlak trafił, a ludzie wyszliby na ulice z powodu braku stabilizacji zawodowej.

    • @Peter, koszty życia, to nie tylko żarcie, mieszkanie i usługi, które faktycznie u nas tańsze. Weź kup np. samochód, laptopa czy telewizor – tu już ceny się tak nie różnią, tyle że w PL o wiele dłużej na to zbierasz lub sobie tego odmawiasz, bo pensja inna. Chyba, że kupujesz (tak jak ja) używane – wtedy faktycznie “możesz sobie pozwolić na zmianę samochodu tak samo często jak statystyczny Niemiec”. Także myślę, że zarabiamy mniej, przez co żyjemy na niższym poziomie.

    • Cześć

      Panowie dajcie sobie spokój z tańszym życiem w POLSCE. Proste porównanie, każdy w coś musi się ubrać. Ceny ubrań na zachodzie (Szkocja rynek w którym się trochę orientuje) są takie same lub porównywalne, jak w POLSCE.

      Pozdrawiam :)

  2. Zarobki marzenie. Jednak rzeczywistość jest bardziej okrutna. Administruję siecią ponad 10 lat w średniej firmie. Zarobki NETTO nieco ponad 2000 zł.

    • Skoro narzekasz, to dlaczego nie zmienisz firmy?

    • Może robisz coś źle?

    • To jest norma, i niestety masz racje. 2-4k netto (po wszystkich podatkach, ubezpieczeniach, etc.) to jest w sumie norma. Troche więcej (4-5k) w dużych firmach w dużych miastach. A niestety całą statystyke “psują” ludzie z koszmarnie wielkich projektów z koszmarnie wielkimi zarobkami. A średnia jest bezlitosna.

    • Akurat to nie są jakieś marzenia.
      Skończona EITI@PW, w trakcie szkoły 3msc praktyki w dużej korpo, po praktykach um. zlecenie, po 2 latach etat, a po kolejnych 6 msc awans na specjalistę.
      Stan obecny 4,5k netto + benefity (pierdoły typu opieka medyczna, fitprofity, vouchery na kino blablabla, z takich sensownych to jedynie telefon bez limitu na pakietówkę).
      Myślę że jak na 25 lat to całkiem nieźle, ale mam też znajomych którzy młodsi a już dostają po ok 10k.
      Zatem można, tylko trzeba chcieć a nie siedzieć i marudzić ze u nas to źle :(

    • nie średnia tylko mediana ;P

    • Zarobki jak najbardziej realistyczne – dla chcącego osiągnąć więcej.
      Jako admin-samouk mam 4100 PLN /m-c netto, pracując w pełni zdalnie – aktualnie ok 40 godzin miesięcznie (czyli 100PLN/h).
      Ale pracuję jako admin (przechodząc na “jasną stronę mocy”) od 13 roku życia już ponad 10 lat, więc patrząc na to z drugiej strony to też nie takie wielkie osiągnięcie :)
      Żadnych certyfikatów (poza – wyjątkowo – z niebezpiecznikowego szkolenia) nie mam, a studia ukończyłem, paradoksalnie, w kierunku mojego drugiego hobby.
      Jednak doświadczenie, które zdobyłem przy tej pracy przez te 11 lat dało mi dużo więcej niż jakakolwiek szkoła w tym kierunku ;>

    • Sprawdziłem ten portal (jego wiarygodność) dla własnej branży. Biorąc pod uwagę jego wyniki: kompletnie zmarnowałem kilka minut życia na przeczytanie artykuło-ogłoszenia (skoro w połowie opierał się na bezzasadnych danych, a w połowie był reklamą wakatu).

  3. Przeciez place reguluja sie same podazem i popytem – w jaki sposob moze to byc wina ktorejs strony?

    • sjp (dot) pl/podaż

      W duzych miastach się regulują mniej więcej. W małych miastach albo pracujesz u ISP / małej firemki za ustaloną kasę a jak Ci mało to sie przeprowadź do większego miasta :)

  4. Artykuł sponsorowany? I tak słabo, biorąc pod uwagę ile czasu pochłonęło wykształcenie się w takim kierunku i porównanie z pensja posłów czy dyplomatów, to trochę niesprawiedliwe.

    • a ty ile zarabiasz? bo 8000 netto to prawie 12 brutto. w branzy administratora it to sa pieniadze naprawde z gornej półki w polsce.

    • Pewnie po bliższym zbadaniu okazuje się, ze to jest netto, ale na FVAT ;>

    • Chwalić się kwotą brutto, to jak mierzyć fi**a z kręgosłupem.

    • “Kasia 2014.07.07 16:07 | # |
      Chwalić się kwotą brutto, to jak mierzyć fi**a z kręgosłupem.”
      Akurat kwota brutto jest dużo bardziej miarodajna do porównania bo to jest kwota którą masz wpisaną na umowie o pracę. Pensja netto co miesiąc może być inna.
      Kwota netto może być różna dla tych samych pensji brutto u 2 różnych osób z przeróżnych powodów:
      – benefity traktowane jako przychód do opodatkowania (pakiet medyczny, karta sportowa, bilety do kina/teatru, pracowniczy program emerytalny, udział w imprezie firmowej) – 19 lub 32% od wartości tych benefitów – mało która firma ma taki sam zestaw benefitów
      – wysokość zaliczki na podatek PIT (ktoś kto normalnie wpadłby w drugi próg podatkowy 32% może na początku roku zadeklarować, że chce mieć odprowadzane tylko 18% bo jego mąż/żona ma dużo niższe dochody i przy wspólnym rozliczeniu w drugi próg nie wpadają)
      – dodatkowe potrącenia z pensji (współpłacenie za kartę sportową, dodatkowy pakiet medyczny dla członków rodziny, składka na ubezpieczenie na życie współfinansowane przez pracodawcę, składka na pracowniczy program emerytalny)
      Biorąc pod uwagę wszystko co wymieniłem, dla każdej pensji brutto X można znaleźć takie skrajne przypadki, w których pensja netto różni się o ponad 1000zł.

      A to wszystko i tak jeszcze nie obrazuje pełni kosztów ponoszonych przez pracodawcę, bo do tej pensji brutto firma dolicza składki płacone przez pracodawcę (ZUS, NFZ, FP – razem ok 30% pensji brutto).

      Jeszcze większy problem z takimi porównaniami jest u osób pracujących w systemie prowizyjnym (handel) – tam najlepiej porównywać podstawę i wysokość prowizji (a prowizja też może być liczona od różnych wyników – np. sprzedaż zwykła – wystawione faktury, albo sprzedaż dokonana – faktury opłacone), albo średnią rocznych zarobków.

      TL;DR: Jak ktoś umie porównywać tylko pensję netto, to znaczy, że nie umie matematyki i nie zna realiów rynku pracy.

  5. I tak zarobki w polsce są mega śmieszne, nawet w IT, którym dobrze płacą to czym są te zarobki w porównaniu z zachodem? 4-5-6 netto? tyle co sprzątaczka za granica :D

    • no to jedz za granice a nie narzekaj. bez sensu jest porownywanie nas z zachodem bo tam zycie tez jest inne i drozsze a rodziny calej nie zmigrujesz.

      ja tyle co w ogloszeniu nie zarabiam i zastnaawiam sie czy aplikowac chociaz wiem ,ze rekrutacje na takie poziomy pensji nie sa latwe. tzn mozna w polsce dobrze zarabiac ale i skill musi byc bardzo dobry. tu skoro firma sie reklamuje to znaczy ze sama nie jest w stanie znalezc pracownikow a to mi mowi, ze jednak wymagaja wiedzy wiec byle kto sie nie zalapie

    • Życie nie jest TYLE RAZY droższe.
      Zarabiam prawie pięciokrotnie więcej, na utrzymanie wydaję może dwukrotnie więcej.

      Cała różnica…. cóż, sprzęt/wycieczki/$wszystko – kosztuje (w przeliczeniu) tyle samo (lub mniej).

      …a moja rodzina jest ze mną — parę robotników z fabryki stać na spokojne życie, kupno używanego samochodu i urlopy w ciepłym miejscu co roku. Specjalistów tym bardziej.

    • kto mówi że życie jest inne to też słabo, inne bo łatwiejsze, ceny masz takie jak w polsce lub lekko wyższe, a co do wyjazdu? jasne że wyjadę, ale jeszcze chce nabrać trochę skilla

      życie w polsce jest hardcorowe, i fakt, IT jest oderwane od rzeczywistości, ale te zarobki są i tak małe. Ok seniorzy ze starzem 10+ zarabiają dużą kase, ale z niczego ta kasa się nie wziąła

    • @p
      nie musisz “nabierać skilla”. Jeśli dogadasz się po angielsku zatrudnij się na stanowisku “do doszkolenia”, takie też są :)

    • takie realia robia wszystko by mlodzi wyjechali za granice wtedy bez ograniczen rozkradna kraj bo starsi nie beda miec na tyle sily by z nimi walczyc

  6. Hmmmm biorąc pod uwagę sposób szukania kandydata, można powiedzieć, że jesteście nieźle zdesperowani ;) no ale powodzenia ;)

    • Można zaryzykować tego typu hipotezę… :)

  7. Genialna oferta pracy (tzn cały artykuł, który ma usprawiedliwiać tak niską pensję ;). Serio, to nie ironia – świetna PRowa robota!

    • Dziękuję za miłe słowa :)

  8. Programuję od niecałych 20 lat, zawodowo trochę ponad 8. Moje programy śmigają w instytucjach i organizacjach, które każdy w Polsce rozpozna. Nie są to bynajmniej stronki internetowe, nie licząc okazjonalnego panelu administracyjnego. Mam 1340 na rękę, brak ubezpieczenia zdrowotnego i składek emerytalnych.

    Żebym się tylko tą całą forsą nie udławił.

    • Jak nie umiesz napisać CV i przejść przez rozmowę kwalifikacyjną w lepiej płacącej firmie, albo znasz tylko średniowieczne technologie to sam jesteś sobie winien.

    • To, że tak powiem dajesz się robić w ch**a.

    • chwalisz się, czy żalisz? Właśnie dzięki takim jak Ty płace w IT lecą na łeb i szyję, bo znajdzie się frajer, który zobi coś za przysłowiową miskę ryżu.

    • studenci zarabiają więcej pracując za barem, polecam przebranżowienie się :D

    • Smutne. Źle się ustawiłeś – wrednie mówią (ale prawdziwie, no i nie po to aby Ci dowalić); nie byłeś we właściwym miejscu o właściwej porze więc nie spotkałeś odpowiednich ludzi.
      W sumie rada ta sama co bym sobie dał – jak za mało hajsu (bo te 1340 to jest lekko licząc 2 razy za mało) to zostaw te “fabryke” (bo zakładam że jest fajna i ją nadzwyczajniej w świecie lubisz) i wyrusz w Polske – albo otwórz własny biznes. Co nie dasz rady?

    • A co programujesz automaty do kawy ? Twoje aplikacje działają w instytucjach ? Pokaż jakie, pewnie dlatego nasze instytucje tak działają jak działają. Sprzątaczka po szkole podstawowej zarabia więcej od Ciebie, także zastanów się zanim napiszesz kolejny post z kłamstwami.

    • @anonimowy programista – no to jesteś dupa wołowa. Można mieć olbrzymią wiedzę i umiejętności ale zero kompetencji miękkich. Bycie antyspołecznym typem, który nie potrafi powalczyć o swoje też nie pomaga.

    • Albo trollujesz, albo jesteś skrajnie nieudaczny. Jako student mam ponad 3 na rękę.

    • Pewnie nie trolluje – na prowincji zarobki są skandalicznie niskie w porównaniu np. do Wawki czy Wrocławia, Poznania etc. ;] Poza tym, może pracować w firmie-sępie albo pokomunistycznym ku***dołku, a tam ciągle panuje beton i wyzysk.

    • Albo to prowokacja albo jesteś przypadkiem skrajnego idioty. Nie ma takiej możliwości, by sensowny programista miał tyle na rękę i to “na czarno”. W najbliższym dużym mieście dostaniesz z 3 razy tyle a dojazd nie jest taki tragiczny.
      Tylko trzeba chcieć d…sko ruszyć z domu.

    • Zdolny programista z rokiem doświadczenia spokojnie zarobi te 4 tysiące na rękę.

      Takich programistów jest ogromny deficyt. Weźmy programistów do weba. Znalezienie kogoś nawet z kilku letnim doświadczeniem kto zna jakieś podstawy bezpieczeństwa, chociażby słyszał o CSRF, XSS, SOP to sztuka, większość ludzi słyszała o SQL injection, ale dalej prepared statements to czarna magia.

      JavaScript to też czarna magia. O dziedziczeniu i instanceof to 98% ludzi, którzy sobie wpisują, że znają JavaScript nie słyszało w ogóle. Mało kto wie w ogóle, że nie JavaScript, a EcmaScript. Istne perełki wiedzą co to jest with. Co to jest COMET, WebRTC, WebSockety… ?

      Dalej DOM to też czarna magia. Programista PHP, który zna zagadnienia programowania ZORIENTOWANEGO obiektowo to nie lada wyzwanie. SoC, SOLID, DDD, TDD, wzorce projektowe, enkapsulacja, polimorfizm (magiczne terminy). Przeciętny inżynier to tylko pętlę teraz umie napisać, a w złożonym systemie z dużą ilością klas się gubi.

      Do tego wiadomo, że znajomość niskopoziomowych zagadnień, czyli jak ten komputer właściwie działa (chociażby pobieżnie) jest też olbrzymim plusem. Asembler, kodowania znaków, jak w sumie działają te shared libraries/dlle, nie wspominając o tym, że też pobieżnie wypadałoby wiedzieć jak działa Zend Engine, HotSpot albo V8. Też jakieś podstawowe rzeczy o TCP, UDP, jak ta sieć w sumie działa, no, fajnie by było jakby ktoś wiedział (niby na studiach to wszystko jest przerabiane, tak, ja tego z dupy nie wymieniam?).

      Jakaś podstawowa umiejętność tworzenia własnych algorytmów też jest istotna w kryzysowych momentach. Dobry programista pracujący z technologiami Open Source, musi się liczyć z tym, że czasem będzie musiał napisać coś, czego charytatywnie nikt za niego nie zrobił.

      Do tego pewnie fajnie by było gdyby taki programista znał jakieś metodyki zarządzania projektami, jakoś się angielskim posługiwał, no i był gotowy się rozwijać cały czas, bo to chyba najistotniejsza kwestia, żaden programista wszystkiego wiedzieć nie będzie.

      Są tacy specjaliści, którzy rozwijają systemy dla firm obracającymi setkami milionów złotych i zarabiają coś ponad te 4 na rękę z premiami, a jak przyjdzie co do czego to nie wiedzą jaka jest różnica między left joinem, a inner joinem albo czym się różni decimal od floata. Więc odpadną we wszystkich rozmowach na te dobrze płatne stanowiska, które są, ale na które brakuje kandydatów.

    • W odniesieniu do pozostałych komentarzy to dodam @Wrocław.

      Z tego co się orientuję to PHPowiec żeby zarobić tu 10 na tzw. B2B po odliczeniu już cudów wianków w postaci dochodowego i składek, to musi być A+ Player. To są raczej kwoty dla PMów.

      .NETowcy w ASP mogą się zahaczyć w zagranicznych firmach i zarabiać w obcej wiadomej walucie sporo więcej. Ale to już trzeba wiedzieć dlaczego Singleton jest fe, a DI jest na topie.

    • Sam pracowałem za 1300 we wrocku jako web dev, ale to było jeszcze za czasów kiedy się uczyłem. Później trochę powalczyłem i dostałem 2000. W końcu szlak mnie trafił i wyjechałem do UK – teraz 2000 to wysyłam rodzicom na waciki. ;)

  9. Programujesz w Logo Komeniusz?

  10. Słabo. 16 lat doświadczenia zawodowego, pracuję na “śmieciówce” – jednoosobowa DG, FVAT – wyciągam 12 to 15 kPLN w zależności od dyżurów i interwencji poza godzinami pracy. Specjalizacja: wdrożenia, utrzymanie aplikacji. Z tego co wiem większość kolegów z zespołu zarabia 9-12 kPLN + dyżury. Firma nieduża, duże miasto wojewódzkie ;) klienci polscy i zagraniczni.

    • Ale netto czy brutto to 15kPLN? Bo 15kPLN netto na fakturze to jeszcze – 19% dochodowego

  11. Administruje siecią 700 userow firma mała 5 osobowa, zarobki ledwo ponad 2000zl czasem mniej więc nie wiem skąd takie zarobki w tym artykule

    • Warto dopisać miasto. Różnice płac dla tych samych kompetencji pomiędzy Elblągiem a Warszawą czy wsią na jurze krakowsko-częstochowskiej są czasem znaczne.

    • Miasto niedaleko Krakowa do 10 tyś. mieszakańców 12 lat doświadczenia

    • To moze Pan Piotr zrobis sonde dla porownania – prosze nie zapomniec o opcji “Pracuje poza terytorium RP, zarobki dodam w Komentarzach”

    • fugges – no i właśnie. W małych mieścinach takie zarobki jak Twoje to nic zaskakującego.

    • @fugges: skoro nadal siedzisz w tej “małej miejscowości niedaleko Krakowa”, to widocznie sam tego chcesz, więc nie narzekaj.

    • fugges – wyjedź z Sącza ;), ew. zacznij dojeżdżać do pracy

  12. @Piotr: Kopalnia soli w Wieliczce, Muzeum Historii Polski (mam nawet zdjęcie jak podczas otwarcia Komorowski bawił się aplikacją którą pisałem) i wiele innych mniejszych regionalnych instytucji kulturowych o których pewno nie słyszałeś.

    Co do technologii sporo Flasha, Pythona, C# (do unity), C++ (do integracji danych z czujników), czasami jakiś PHP. Teraz akurat próbuję rozgryźć programowanie arduino bo będzie potrzebne do nadchodzącego projektu, przy okazji staram się liznąć trochę elektroniki. Pracy szukam ale brak papieru poważnie w tym przeszkadza.

    Wszystko z przetargów publicznych. 1340. Zanim napiszesz że kłamię.. nie każdy żyje w Twojej bańce.

    • A jak rozumiesz brak zdrowotnego i składek, skoro pracujesz w instytucji?
      Składki są obowiązkowe, 8 lat na czarno ? Znajdziesz pracę gdziekolwiek zechcesz, kasjer na stacji benzynowej zarabia 2k netto, nie jestem w stanie uwierzyć w to co napisałeś, za 1340 zł to na bilety na autobus Ci nie starczy!

    • To mi przypomina “systemik” w Muzeum Śląska Opolskiego. Systemik składał się z kilku kuwetek z różnymi przedmiotami, czytnika kodów kreskowych i komputera z monitorem. Na każdej kuwetce był naklejony kod kreskowy. Po zeskanowaniu kodu kreskowego z kuwetki, na monitorze wyświetlało się strona w IE na temat przedmiotu z odpowiedniej kuwetki. Należało bodajże zgadnąć, co jest w kuwetce i sprawdzić to sobie w komputerze, czy się dobrze odpowiedziało.

      Niestety, ten kto pisał ten program, nie wpadł na to, by sprawdzać czy wczytane dane są z prawidłowego zakresu. Wystarczyło zeskanować kod kreskowy nie z kuwetki, by systemik się efektownie zawiesił. Z tego co usłyszałem (w czasie opieprzu od pracownika muzeum), stałym problemem są dzieci, które chcą sprawdzić co się stanie, jak zeskanują kod kreskowy na paczce chusteczek.

      Ktokolwiek napisał to cudowne oprogramowanie dla instytucji kulturalnej, to mam nadzieję, że więcej jak 1000 na rękę nie dostawał.

    • @OJezu
      Standard w tej branży. Firmy konkurują do absurdu kwotami przetargowymi bo zawsze znajdzie się ktoś kto zaoferuje zrobić za śmieszne pieniądze. I wygrywają, później odwalają w weekend prototyp i biorą się za następne. Wszystko po najmniejszej linii oporu. Nikt nie słyszał o QA. Byle zasponsorować obiadzik dyrektorowi i mieć papuga który przegada kadrę w sprawie interpretacji założeń przetargowych.

      Zmartwię Cię, ale te firmy właśnie oferują swoim pracownikom WYŻSZE wynagrodzenia, bo są w stanie wypierdzieć więcej kontraktów na miesiąc.

      Ja jestem pasjonatem – z zarobków dumny być nie mogę, to chociaż z jakości pracy. Niedługo wypuszczam coś na wzór dawnego eduroma optimus pascala – 34k linijek kodu, nie licząc komentarzy i pustych linii. Buga na pewno byś znalazł – może gdzieś animacja skoczy do końca zamiast się odegrać stopniowo kiedy zaczniesz resizować okno, może przy odpaleniu na 640×480 znajdziesz gdzieś nachodzące napisy – ale nie wstydzę się swojej pracy.

    • Ololololol, arduino robią gimnazjaliści w kole naukowym :P :D xDDDDD
      przegrałeś życie z kredensem i meblościanką xDDD

    • @OJezu
      To standard w tej branży. Firmy na przetargach składają absurdalne oferty i je wygrywają – a następnie robią prototyp i oddają jako skończoną aplikację. Nikt o czymś takim jak QA nie słyszał. Byle było w budżecie na sponsorowany obiad dla dyrektora i papuga ktory narzuci interpretację założeń przetargowych. Była wzmianka o obsłudze nieautoryzowanych kodów? Nie.

      Skutkiem ubocznym tego jest dość komiczny w rezultatach “wyścig zbrojeń” w wymaganiach przetargowych – dwie strony opisu dopuszczalnej kwadratury koła. Według tego schematu działa wiele firm w tej branży – podejrzewam że za sprawą większego obrotu i szybszego czasu realizacji ten gagatek co ten systemik popełnił zarabia więcej, nie mniej ode mnie.

      Teraz kończę coś na wzór dawnego eduroma optimusa pascala – 34k LOC. Na pewno znajdzie się tam gdzieś bug, napis jeden najedzie na drugi przy 640×480 czy animacja która przeskoczy do końca kiedy w jej trakcie zaczniesz resizować okno czy przełączysz komputer w hibernację. Jestem natomiast pasjonatem – jak nie mogę być dumny z zarobków to chociaż z jakości pracy. I od kiedy do firmy dołączyłem, wprowadziłem pewne standardy, pokazałem jak obsługiwać gita, przeszkoliłem i zorganizowałem zespół. Nie wstydzę się jakości swojej pracy.

      Lepsze to niż bezrobocie, tworzę na prawdę fajne rzeczy które oglądają setki tysięcy ludzi. Jak czytam w sprawozdaniu że 8-letni Antek nie może odkleić się od monitora to aż morda mi się cieszy. Uciekać chcę od tej fuchy czym prędzej, ale to nie dowcip ani kłamstwo – są ludzie któzy zmuszeni są pracować w IT za absurdalne stawki, a nie są to ani informatyczni neptycy ani aspołeczni dziwacy.

    • Komentarz znikł z listy.. myślałem że moderatorzy wyrzucili więc napisałem ponownie a tu niespodzianka. Da się wykasować wcześniejszy?

      @Piotr
      Wszystko na czarno oczywiście – nie pracuję bezpośrednio dla żadnej instytucji publicznej, rzadko kiedy instytucje oświatowo-kulturowe w Polsce produkują swoje aplikacje wewnętrznie – wszystko przez przetargi i dwie albo trzy firmy zanim trafi mi to na biurko. W ramach sprostowania 8 lat liczę razem z freelancerką, unormowany czas pracy mam od półtora roku. I gdybym nie robił dalej freelancerki wieczorami i po weekendach to pewno na bilety by rzeczywiście nie starczyło. Na szczęście wszystko robię z wspólnej bazy kodu, więc mogę niejako “oszukiwać”.

      Mam więc wybór – zarabiać grosze i mieć coś do CV, jednocześnie rozwijając umiejętności, a zarabiać grosze i śmierdzieć paliwem, nie rozwijając umiejętności. Przez to że co piąty jeździ na paliwie z Kaliningradu a województwo ma najwyższe bezrobocie w Polsce, i te dwa tysiące na stacji są raczej mało prawdopodobne.

    • @Anonimowy programisto

      Kilka miesięcy temu szukałem pracy na stanowisku webmaster. Znalazłem w pierwszej firmie do której złożyłem podanie. Kasa wyższa niż w artykule powyżej. Też nie mam żadnego papieru (oprócz technika geodety), jedynie kilkanaście lat doświadczenia. Jeśli chcesz możemy o tym pogadać prywatnie. Jeśli nie widać maila proszę administrację niebezpiecznika o jego przekazanie zainteresowanemu.

  13. Tamten art mowil o programistach. Nie widzialem tam wzianki o adminach

  14. Ja jestem operatorem walca drogowego i mam na reke 4500 PLN w Legnicy wiec jak by nie patrzec w dziurze :)
    Jedyne czym administruje to 7 wajch i 3 pedaly. Moglem isc na studia, ale wtedy nie dosc ze teraz mialbym za wysokie kwalifikacje to stracilbym 5-letnie zarobki, a wtedy mialem przez pierwszy rok 800 PLN, od drugiego do trzeciego 1800 PLN, czwarty 2700 PLN, piaty 3600 PLN. Nawet nie chce mi sie sumowac tych kwot, jednakze widac wyraznie ze studia to wymysl dla bogatych, ktorzy moga cale zycie pic drinki i podrozowac, albo dla zwyczajnych leni.

    • Operatorzy dźwigu po 11k zarabiają. Gdyby nie wada wzroku to bym się przekwalifikował >_>

  15. 8000PLN netto w przeliczeniu, to ma kasjerka na stacji benzynowej gdzieś w okolicach Amsterdamu.

  16. Chcialbym tylko dodac, ze kilka lat temu dodalem swoje CV w jezyku Angielskim na pewnym Polskim Portalu tak “dla picu” (kto ze Slaska ten zrozumie) …
    Od 7 lat mieszkam i pracuje za granica. Zarobki podobne ale znacznie luzniejsza i bardziej dynamiczna atmosfera!! Roznica jest taka, ze szybciej dostaniesz tu podwyzke jak sie sprawdzisz i jest jej wiecej.
    Kto zna Ang na komunikatywnym poziomie i “Nie boi sie zmian na lepsze…” powinnien sprobowac choc na pol roku wyjechac na starz do jakies firmy.

    Pozdrawiam z Dublina!

    Dla ciekawskich o pensje prosze sobie wpisac w Google “IT Jobs UK” albo cos podobnego…
    czasami nawet cos za 80.000GBP sie znajdzie ;)

  17. to może zamiast być administratorem linuksa trochę poszerzyć kompetencje i zostać devOpsem? Nawet w średniej wielkości firmie jest to 6k

  18. Jak ktoś jest dupa to w żadnym zawodzie nie zarobi dużo. Jestem adminem sieci w dużej firmie i zarabiam ok. 13k netto na umowe o pracę. Mam 5 lat doświadczenia ale przez pierwsze 3 lata zapieprzałem po pracy jak mały samochodzik żeby zdobywać wiedze. Niektórzy myślą że samą pracą 8h zostaną ekspertami…

    Znam ludzi co mają 10 lat doświadczenia a są dużo słabsi od gościa który ma 3 lata i się sporo uczył. IT to nie jest branża dla słabych, przez pierwsze lata trzeba ostro pracować żeby dostać stanowisko eksperckie, później jest czas na spokojną prace ;)

    Więc taka rada ode mnie: nieważne czy programujesz w JAVA/PHP czy jesteś adminem ORACLE/MICROSOFT, ważne czy jesteś dobry a wtedy 10k netto jest w Polsce osiągalne z palcem w dupie w większych miastach.

  19. @Mariusz, i do tego dosyć dobry weed :P a jest to sprawą kluczową jeśli chodzi o kreatywność.. ;)

  20. Eh, jak kazdy to kazdy

    Senior Webdeveloper, 3-4 lata freelancerki, rok na etacie, ponad 7k na reke

  21. Do tych, którzy porównują to z pensją kasjerki na zachodzie, itp., itd.
    Wejdźcie sobie na glassdoor i zobaczcie jak się rozkładają zarobki na zachodzie w IT.
    Mediana dla developerów z 2-5 letnim doswiadczeniem zdaje się jest w okolicach 2,5k Eur netto. To jest osiągalne w Polsce.
    Do tego u nas jednak jeszcze jest trochę taniej.

    • @chmuri
      Co jest u nas tańsze ? Może jogurty itp. drobiazgi, ew. niektóre usługi.
      Na tzw. zachodzie przede wszystkim masz kwoty wolne od podatku które w Polsce uchodzą za przyzwoite dochody roczne. Na dzień dobry radykalna zmiana bilansu, szczególnie przy niższych dochodach.
      Zwykle lepsza komunikacja miejska, lepsza atmosfera w pracy, lepsza służba zdrowia (szczególnie Niemcy)….

    • ta lepsza sluzba zdrwia to mnie rozwaliles
      wyjedz, zobacz, potem gadaj

    • 3K EUR netto to zarabia deputy manager w Lidlu w Irlandii.

    • @angelus
      A myślisz, że na jakiej postawie napisałem ? :)

  22. technik informatyk / studia zaoczne z logistyki
    miasto 500k, 10 lat doświadczenie w zawodzie (od specjalisty it, poprzez informatyka do administratora i pana od wszystkiego co z komputerem związane w firmie 50 osobowej) – 3k netto + dodatki pod stołem (AD + SQL SERVER + ERP + Exchange + hyper-V + strony www + … wszystko co na prąd)
    razem ok 4k

    niestety umiejetności są ale brak papieru (studia wyższe) – za jakieś dwa/trzy lata znikne z rynku poniewapracodawdca nie inwestuje i tnie koszty – na szkolenia biore dniu urlopu i płace za nie z własnej kieszeni (lub dotacji UE)

    jakieś pół roku temu szukałem pracy oferty odrzucone przeze mnie: wdrożeniowiec ERP (2,7k netto + premia 10zł za godzinę przepracowaną na protokole – zleceniu klienta), administrator systemowy (duża firma logistyczna – branża spożywcza 2,5k netto + za dyżury), administrator komenda wojewódzka (2.3k netto + dodatki mundurowe = ok 2.8zł), firma wdrożeniowa/serwis it 2.9k netto

    ze średnią jest tak: moja żona się nie puszcza a kolegi puszcza się codziennie – średnio jesteśmy zdradzani co drugi dzień

    iść na studia zaoczne – dla papieru? coś to zmieni?

    • Ja dostałem się na informatykę jednej z polskich politechnik, posiedziałem tam rok i podziękowałem. 5 lat marnowania czasu w zamian za papier który coraz mniej znaczy (wystarczy popatrzeć jaki jest odsetek tumanów do kumantych kończących studia – a tytuł magistra mają wspólny). założyłem własną DG, dochód oficjalnie za zeszły rok ok. 3600 netto (jak faktury nie trzeba to się nie wystawia). Trzeba trochę pokombinować, zdarzają się miesiące tłuste (jak dotąd najwięcej udało mi się zarobić ok. 12000) a zdarzają się też chude, że zus i podatki zżerają prawie wszystko. Firma od 5 lat na rynku. Moim zdaniem 50% sukcesu w tej branży to umiejętności i po prostu nadąrzanie za nowymi technologiami (już jesteś przed studentami których uczą programowania w pascalu). Drugie 50% to głowa do interesu i podejście do ludzi – bo interesy robi się z ludźmi, nie z kompami niestety :) Powodzenia

    • porucznik Dlaczego nie zarejestrujesz firmy za granica podatek spadłby do 100zl

  23. Teleinformayk w Wojskowym Oddziale Gospodarczym 1500 zł ????

  24. Senior Linux Admin za kilka tysięcy złotych? Artykuł sponsorowany? Aha szukacie taniej siły roboczej. Ja nie jestem Adminem, nie pracowałem nigdy w Polsce ale żaden z moich kolegów w Polsce nie zarabia takich groszy w IT nie mówiąć już o takim stanowisku. Jeśli te dane są prawdą to jakiś horror, w Czechach na Helpdesku zarobicie więcej.

  25. Administracja Linuksów to akurat rzecz o dość dużej konkurencji. Spróbujcie bardziej niszowych rzeczy jak np. programowanie COBOL (język-gówno, ale banki wciąż tego muszą używać), obsługa jakich mało znanych rozwiązań webowych (np. obsługa stron pisanych w czystym CGI zamiast nowoczesnych rozwiązań) czy… tworzenie gier. Tam to dopiero skaczą pensyjki, szczególnie jeśli chodzi o bardziej skomplikowane silniki jak CryENGINE czy silniki ze słabą dokumentacją, gdzie w zasadzie jedyna w miarę aktualna dokumentacja to komentarze w kodzie.

    • Czasem jak robię dokumentację kodu, mam wraże że robię to tylko po to, aby pracodawca mógł mnie zwolnić i zastąpić kimś innym.

    • Glass, gdyby nie tacy ludzie jak ty moja praca byłaby bajką. Oczywiście że dokumentację się robi po to, żeby ktoś później mógł usiąść przy takim projekcie ale żaden pracodawca nie zwolni specjalisty który spełnia oczekiwania.

  26. To akurat żaden argument, w mojej branży (automatyka/elektryka) zarobki nie są wyższe, powiedziałbym, że średnia wyjdzie niższa a wcale mniej wykształcenie nie zajęło, w dodatku odpowiedzialność często jest dużo większa bo drobny z pozoru błąd może kosztować kogoś życie lub zdrowie, taki administrator ryzykuje najwyżej tym, że ktoś mu się włamie = strata finansowa. Takie zarobki są w pl i tyle, odnoszą się do kosztów życia. W dodatku PL to “low cost” i nikt tego nie kryje, a za granicę pojedzie jeden, dwóch, dwudziestu ale nie czarujmy się, na zachodzi wezmą Polaka jeśli: a) jest bardzo dobry, lepsi niż inni na rynku, b) jest tańszy, c) ma fart. Ale nie ma co narzekać, te kwoty są na tyle wysokie, że można sobie komfortowo w Polsce żyć a wielu o takich marzy. Takie trucie “a bo na zachodzie to sprzątaczka tyle zarabia” to mnie śmieszą, to skoro tak to jedź i zbieraj kasę z drzew garściami skoro to takie proste, u nas stawki są takie i można za nie naprawdę komfortowo żyć nie odmawiając sobie niczego.

    • Jestem przeciwny wyjeżdżaniu wykwalifikowanych studentów za granicę.I nikogo do tego nigdy nie zachęcę. Należy walczyć o swoje, pozwalamy by traktowac nas jak tania siłe, to tak jest.Dla polaka 8k to marzenia, a w ogole to dobrze miec prace w zawodzie. W Polsce można dobrze żyć za 3-4k.Poruszyłem tylko kwestie, że moim zdaniem to nie sprawiedliwe,jedni kilka lat przeznaczaja na samoedukowanie, a jedni nie, a maja wiecej ,nie mam zamiaru tego drążyć, świat jest jaki jest i to nie ja o tym decyduje. A każdy ma różne wymagania, jedni dla hajsu się zeszmacą, a inni będą robic to co im się podoba, nie zaleznie od wynagrodzenia.

  27. Miało lecieć jako odpowiedź do charlie ale mi chrome zrobił psikusa :/

  28. Ja w Krakowie, będąc po technikum i mając 21 mam 4K netto, po roku 5.5K. Więc trzeba po prostu się specjalizować :)

  29. A ja chciałem do Polski… chyba jeszcze za wcześnie. Nie jestem Informatykiem ale pracowałem we wszystkich wiekszych firmach tej branży już w kilku krajach poza Polską, głównie Helpdesk, Sales Support, technical Presales, itp i coś Wam powiem, w Pradze Czeskiej można zarobić 35-45 tysięcy koron czeskich brutto nie będąc informatykiem i mając minimalne doświadczenie na poziomie Advanced User. W Dublinie i Wiedniu trochę więcej na takich podstawowych stanowiskach. Lotus Notes Admin w Szwajcarii który chciał się przenieśc do Pragii zażądał sto pięćdziesiąt tysięcy koron czeskich a do Linux Admina mu daleko. Zycie w Wiedniu, Pradze i Dublinie wcale nie jest wcale takie drogie (w dublinie od kryzysu chaty staniały o 30%) a nawet tańsze jeśli porównać z Warszawą, nie mówiąć już o standardzie życia.Generalnie w IT im bliżej kasy tym wieksze zarobki, więc albo sales albo raczej presales Panowie Admini.
    Z szacunkiem dla Waszej wiedzy
    Helpdesk Guy

  30. technik informatyk / studia zaoczne z logistyki
    miasto 500k, 10 lat doświadczenie w zawodzie (od specjalisty it, poprzez informatyka do administratora i pana od wszystkiego co z komputerem związane w firmie 50 osobowej) – 3k netto + dodatki pod stołem
    razem ok 4k

    niestety umiejetności są ale brak papieru (studia wyższe) – za jakieś dwa/trzy lata znikne z rynku poniewapracodawdca nie inwestuje i tnie koszty – na szkolenia biore dniu urlopu i płace za nie z własnej kieszeni (lub dotacji UE)

    jakieś pół roku temu szukałem pracy oferty odrzucone przeze mnie: wdrożeniowiec ERP (2,7k netto + premia 10zł za godzinę przepracowaną na protokole – zleceniu klienta), administrator systemowy (duża firma logistyczna – branża spożywcza 2,5k netto + za dyżury), administrator komenda wojewódzka (2.3k netto + dodatki mundurowe = ok 2.8zł), firma wdrożeniowa/serwis it 2.9k netto

    ze średnią jest tak: moja żona się nie puszcza a kolegi puszcza się codziennie – średnio jesteśmy zdradzani co drugi dzień

    iść na studia zaoczne – dla papieru? coś to zmieni?

    • Niektóre korpo nie zwracają uwagi na CV, gdzie się nie studiuje/jest absolwentem

  31. A ja myslalem, ze 4k netto to tylko nasi politycy wydają w restauracyjkach na koleżeńskie lunche przy recorderach :-)

  32. Dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach.

  33. Ja pracuje w sporej firmie, mam dwa lata doswiadczenia w pracy w firmach, 7 lat doswiadczenia w IT szerokopojetym, 24 lata, po technikum i wielu kursach. Obecnie 4K na reke, po roku szanse na wiecej :) Najwazniejsze jest doswiadczenie z moich obserwacji.

  34. Kraków, firma ponad 100 użytkowników – solo, 6 dni/9 h. SQL,Oracle, .Net, AD, Linux. ERP, BI, sieci i wszystko co podłączone do prądu + elektronika – 7 lat. Bez papierów – 4,4k . W Krk jest takie powiedzenie, że “nie ma specjalisty którego nie można zastąpić n-studentami”. Niestety to trochę psuje rynek – znajomi mają gorsze płace średnio o 10-40%

    • Powiedzenie, którego autorstwo przypisywane jest właścicielowi Comarchu, czyli Panu Filipiakowi.

  35. Pracuje w WWA, firma kilka tyś pracowników.
    Specjalizuje się w Linuksie, sieciach i macierzach na rękę mam ponad 8k plus benefity do tego jakieś boczne zlecenia co daje prawie 10k co miesiąc. Doświadczenie ponad 10 lat w branży. Sam uważam, że nie zarabiam gigantycznych pieniędzy i szukam coś lepiej płatnego, ale nie mam ciśnienia :) Nie dziwię się też po tym co tu czytam i jakie są średnie zarobków, że przy 16k brutto często mnie nie zapraszają na rozmowy, ale za wiedzę trzeba płacić sorry. Mogą se poszukać jelenia za 7k, ale to znaczy że firma nie chce się szybko rozwijać i szuka tylko pseudo admina który będzie zestawiał chu….we klastry i parzył zajebistą kawę dla szefa :P

    • co ty pierdolisz kolego… 16k brutto na admina w Warszawie? Tyle to zarabiaja menadzerowie liniowi w IT, a nie admini…
      Polaczki lubia swoje zarobki mnozyc razy dwa, wiec mniemam ze masz max 8k brutto.

  36. Bawi mnie to, ze Piotr i tak ma wasze IP i moze sobie sprawdzic z kad i zjakiej firmy piszecie :D

    • /troll mode/ ;/
      Zna bo wszyscy piszemy oczywiście z pacy – jak i on, zresztą.

      Ale nie ty, bo w podstawówce jeszcze się pracy nie posiada…

  37. Do klepania kodu.. są firmy i studenci.. Tak mi powiedziano na studiach.

    Project dedykowany można sprzedać od 10,000 – 200,000 € , pos to sie robi studia + języki DE, EN.. , bo tylko z tych krajów macie szanse dostać się do Norwey. Za tłumaczenia z norweskiego prosi się nawet facebook i google… tyle

    IP 47.68.91.250

    :P

    • potwierdzam zgodność deklarowanego adresu IP ;)

  38. Tekst o zarobkach brutto może i śmieszny, ale bezsensowny. Każdy potrafi przeliczyć czyjeś zarobki brutto na netto w swojej sytuacji. Samo netto natomiast nic nie mówi, bo nie wiesz jakie ktoś płaci podatki.

  39. To ja bym chciał tylko poruszyć jedną, niefinansową kwestię: dają tam służbowe volvo? ;)

    • VOLVO nie dajemy. Choć mamy do dyspozycji służbowe BMW – całkiem niezłe.

  40. artykuł sponsorowany?

    • Trzeba jakoś opłacić Majorke, co sie dziwisz…

  41. “Kilka dni temu na jednym ze znanych portali” Kilka dni temu? Artykuł jest sprzed miesiąca.

    • To takie małe uproszczenie z mojej strony.

  42. Widać że artykuł sponsorowany na siłę, 5 razy została wymieniona nazwa firmy i ten mail na końcu.. cóż za przypadek. Niebezpiecznik powinien grać fer ze swoimi czytelnikami i napisać że to forma reklamy.

    • Przecież w celowo wyróżnionej ramce o autorze, tuż po pierwszym akapicie jest jasna informacja o tym, że post jest sponsorowany – dodatkowo, wszystkie posty sponsorowane są odpowiednio otagowane.

  43. no to teraz może kilka słów prawdy – od 15 lat pracuję w branży jako sieciowiec, w Polsce (którą opuściłem 5 lat temu) zarabiałem 7 tyś netto. Po wyjeździe za zachodnią granicę (pierwotnie znajomość jedynie angielskiego) zarabiam 6 tyś euro netto (jedyne co jest droższe to wynajem mieszkania i nieznacznie paliwo, ale spożywka jest w podobnej cenie, a środki chemiczne są lepsze i często tańsze)

    Zrozumiałbym taki stan rzeczy – w końcu Polska ciągle biedna i na dorobku, gdyby moja kobieta nie zajmowała się finansami w kilku dużych firmach. Dzięki temu wiem jakie jest rozwarstwienie w zarobkach, o czym wspaniałomyślnie zapominają wspomnieć autorzy podobnych artykułów. Przybliżę – najniższa warstwa zarabia średnio 2- 3 tyś na rękę (70% stanu osobowego) następnie jest kierownictwo i specjaliści – do 10 netto (25%). Przedostatnią warstwą są dyrektorzy którzy mogą wyszarpać w okolicach 20 tyś. I tutaj nadchodzi “zarząd”. Generalnie ciężko jest ustalić ile w rzeczywistości zarabiają, bo jest to tak sprytnie poukrywane, zaszyte w systemie premiowym, kartach którymi robią zakupy codziennie, samochodach, nierzadko dywidendach oraz fikcyjnych zleceniach które “przepierają kasę”. Wszystko to oczywiście zgodnie z prawem, a w zasadzie z lukami w nim. Zarobki zarządu szacuje się od 50 tyś w górę.

    Jestem ciekaw, kiedy w ramach walki z mitologią wypłyną dokumenty obrazujące jak w prywatnych firmach które “szukają oszczędności” albo “inwestują” (najczęściej we własne spółki córki), rozkłada sie drabinka finansowa. Zresztą po co dużo mówić – jest tu wielu syustemowców którzy mają dostęp do baz danych i “ściśle tajnych” systemów finansowych którymi zarządzają nie raz zewnętrzne firmy, po to aby lokalnych informatyków szlag nie trafił.

    • Ja mam dostęp jako “lokalny informatyk” do takich baz danych, sprawdzam tylko swoje wynagrodzenie, bo mi łatwiej niż się logować na stronę banku a odchylenie standardowe wypłaty mam niezerowe a nie chce mi się obliczać tego, skoro zrobi to za mnie pracodawca :)
      A dlaczego nie patrzę ile zarabia dyrektor? Bo po co mam się wkur^Wdenerwować ;)
      W sumie… od biedy też sprawdziłbym ile wydaje prezes, ale po co? Nie mam aspiracji na takie stanowisko bo mnie to nie kręci.
      Nie potrzebuję płacić wyższego podatku od lutego czy tam marca, wolę płacić wyższy dopiero w drugiej połowie roku (celowo nie podaję dokładnego miesiąca).

      W Polsce pracuję bo chcę, nie miałbym problemów z przeprowadzką za granicę i zarabianiem tych 30-200% więcej.

  44. Artykul jest napisany przez kogos kto nie ma pojecia o wynagrodzeniach. Jak mozna podawac kwoty netto bez podania w którym progu podatkowym czy uscislenia ze to jest srednia z calego roku. Standardem jest podawanie brutto kazdy umie to sobie policzyc.

    Do tego są to niskie stawki obecnie Cisco, IBM, Akamai placi nawet po 14k. Brutto co daje na reke więcej niz wspomniane w tym artykule. Co do auta to Cisco przyznawalo inzyniera car allowance I bez problemu mozna bylo jezdzic sluzbowym Volvo bez limitu kilometrow :p

    • Dziękujemy za życzliwy komentarz. Na pewno weźmiemy sobie te uwagi do serca pisząc kolejny artykuł :)

  45. To może i ja “opowiem moją historię”: ok. 15 doświadczenia w IT jako człowiek od infrastruktury, dość typowa ścieżka od helpdesku do inżyniera/projektanta. Specjalizacja: technologie Microsoftu, głównie AD z przyległościami, trochę VMware, trochę serwery i storage. Większość czasu na etatach w Polsce, od ponad 2 lat na kontrakcie. Ostatnia praca w PL: osoba odpowiedzialna za globalne AD dość dużym korpo (regiony AP+EMEA+AM) za ~11k brutto PLN. Aktualnie: jako kontraktor w BE, zakres kompetencyjny podobny, ale dużo mniejsza firma, dużo spokojniejsza praca, dużo sensowniejsze szefostwo. Kontrakt z fakturą 50€/h netto z błogosławieństwem liniowego PITu, a co najlepsze – praca niemal całkowicie zdalna na 4/5 czasu etatowego.

    Uwagi i refleksje z subiektywnej perspektywy:

    – rynek pracy dla inżynierów IT w PL jest do d..y, chyba że jest się niezłym wymiataczem w technologiach, na które jest bardzo duży popyt, a bardzo mała podaż.

    – pomijając szczególne przypadki, prawdziwe pieniądze w IT zarabia w Polsce tylko menażeria. Jeśli nie masz chęci/perspektyw/predyspozycji do bycia managerem lub dyrektorem, a musisz mieć więcej niż ~12k netto, szukaj raczej poza PL.

    – warto tak kierować życiem zawodowym, aby łapać dobre zagraniczne kontakty. Człowiek, z którym “zagranicznie” współpracujesz w korpo może wkrótce zmienić pracę i jako szukać ludzi do nowej firmy – jeśli dobrze wam się razem pracowało, będzie o tobie pamiętał.

    – warto dbać, by robota była dobra nie tylko merytorycznie, ale i dobrze sprzedana. Dobrze zrobiona dokumentacja to oczywistość, ale przydaje się wisienka na torcie, czyli dobry slajd w Powerpoincie podsumowywujący akcję… taki, który twój szef może pokazać swoim szefom i zaliczyć plusa.

    – średnio rzecz biorąc lepiej pracować w międzynarodowym korpo za mniejszą kasę niż w polskiej firmie/budżetówce za większą (zdarzają się takie zjawiska).

    – merytoryczna wiedza, pracowitość i zdolności mają niestety średnie przełożenie na zarobki. Znam masę ludzi lepszych pod tymi względami od niżej podpisanego leniwca bez studiów, którzy to ludzie jednak z różnych powodów zagrzebali się w przaśnych firemkach bez perspektyw i żyją od pierwszego do pierwszego. (Nie)stety warto mieć w życiu szczęście, a jeszcze lepiej: aktywnie je wspomagać (“Rebe, ty daj mi wreszcie szansę! Ty kup los!”).

  46. Odnośnie artykułu mała uwaga… tytuł artykułu “Zarobki administratorów sieci”, a w środku informacje o “Senior Linux System Administrator”. Pracowałem jako System Administrator, od długiego czasu pracuję jako Network Administrator. Tak, wiem: Linux może robić jako router czy firewall. I bardzo dobrze. Jednak dla mnie “Network” to m.in. Cisco, Juniper, Alcatel, Extreme Networks, a nie Linux (którego hobbystycznie używam od dobrych kilkunastu lat, jeszcze będąc studentem).
    Niemniej różnicę między “Network” a “System” wyczuwam chyba lepiej niż autor wpisu.

    • Zgadzam się w zupełności :)

  47. Widzisz Piotrze musisz więcej pisać takich artów o zarobkach. Nie wiem czemu zawsze jest ruch w tym temacie i jeszcze sponsorowany ja bym był zadowolony jako reklamobiorca;)

    • Pieniądze zawsze wzbudzają największe emocje :)

  48. A ja tam pracuje za 4,5 podstawy na rękę i pilnuję, żeby jakiś handlowiec miał dobre podpisy w stopkach xD no czasami trzeba się ruszyć – po kawę

    Pracuję w dużej firmie pełnej idiotów, która przyjmuje nowych pracowników i nie mówi im co mają robić, poprostu, pracujta sobie. Brzmi nierealnie śmiesznie – na początku też mnie to dziwiło. W rezultacie wykorzystuje to i prowadzę dodatkowo własny interes :) Po co mi się pchać do czyiś projektó, wolę włąsne..

  49. Mam 22 lata i pracuję za 2,5k netto. Chcę podkreślić że pracuję dopiero od roku i jest to moja pierwsza praca. Na tę chwilę cieszą mnie takie zarobki, ale trzeba się rozwijać.

    Mam takie pytanie:
    Czy te zarobki które są opisane w komentarzach, oraz w artykule są mocno zależne od studii? Czy może lepiej porobić sobie szkolenia z Microsoftu? Podkreślę że zajmuję się serwerami z systemami Windows Server.
    Studiowałem, ale niestety na 2gim roku nie zaliczyłem warunku i cofka na pierwszy.
    Nie wiem czy dalej pompować kasę na studia, czy zająć się szkoleniami.

    • pierdol studia rozwijaj sie sam najlepiej w jednym jezyku lepiej byc mistrzem w javie niz znac wszystko po trochu jak bedziesz dobry to pracodawca sam cie znajdzie;-)

    • Praktyką w naszej firmie jest docenianie przede wszystkim umiejętności praktycznych, wiedzy oraz kompetencji. Nie muszą być one potwierdzone dyplomem. Wiedzę można bardzo łatwo zweryfikować.

  50. Statystyczny Polak ma 3 krawaty, co nie oznacza że ja mam 3 – mam jeden, a ktoś inny ma ich 5… i nie narzekam. Jak mi sie znudzi zabieram zabawki i dyla…

  51. Piotrze – do kompletu przydałoby się podobne zestawienie w branży ITsec, z podziałem na pentestera i security managera, plus stawki za dniówkę outsourcingu testów w PL :)

  52. Buehehe, niezły sposób na rekrutację ;p Nieco irytujący (art. sponsorowany), ale trzeba przyznać, że kreatywny.

    • Bardzo nam miało, że ktoś doceniał naszą kreatywność :)

  53. Statystycznie każdy człowiek na świecie ma pół penisa, więc nie wierze w to. A co do zatrudnienia w dużej firmie. Naprawdę trudno w to uwierzyć, że im większa firma tym zarobki mniejsze.

  54. Pracuję na supporcie w firmie hostingowej, zarabiam 2400zł/mc na rekę. Umowa o pracę. Pierwsza praca, na razie 7 miesiąc.

  55. Pi*****lenie o Szopenie. Ja zarabiam 1800zl jako zwykły robol i mi z trudem, ale wystarcza. Nie mówcie tyle o forsie, bo rzygać się chce… Ugotuj sobie jakąś zupę zamiast iść na pizze i dasz radę za to co masz…

    • Co prawda to już mocno wykracza poza tematykę niebezpiecznika, ale co tam:

      człowieku, właśnie zarabiając sensowne pieniądze (czyli choćby tyle, ile kasjerka w normalnym kraju) jestem w stanie w miarę normalnie żyć, bo stać mnie na to, żeby poświęcić te 2h dziennie na gotowanie (bo lubię) i wydać z 50 pln na składniki, to takie mocno trywialne, ale trzeba patrzeć szerzej.

      Poza tym, jak Ty za 1800 pln chcesz kupić choćby szufladę w bloku, bo o prawdziwym domu nie wspominam, jak chcez utrzymać rodzinę, a nawet jeśli nie planujesz, to jak chcesz zabezpieczyć sobie przyszłość, przecież nie będziesz w stanie wiecznie ‘robolować’?

      Nie traktuj tego jako atak na siebie, bo sam kiedyś dawno temu byłem ‘robolem’ (od dość dawna musiałem utrzymywać się sam), tylko niestety świadomość tego, że żyję z miesiąca na miesiąc była dość nieznośna i zamiast imprezować czy robić różne inne dziwne rzeczy postanowiłem się wziąć za siebie i pomyśleć o przyszłości.

      To, że zamiast 1800 pln zarabiam 6k (czy właściwie od tego miesiąca już więcej) to tak naprawdę rzecz wtórna, pieniądze to narzędzie, a nie cel.

  56. Tak się złożyło, że moi rodzice zapewnili mi mieszkanie. Ja też nie żyję chwilą i zostawię coś po sobie. Ale jeśli jesteś gołodupcem z domu to faktycznie możesz mieć problem…

    • Nie rozumiem tych emocji. Mój kolega ma żonę i syna, zarabia dwie stówy więcej ode mnie – czyli 2000 zł – i daje radę. Nie panikuj, załóż sobie taki zeszycik w którym będziesz notował wydatki, a potem tnij niepotrzebne…

    • @Pejta: no ok, skoro dla Ciebie szczytem ambicji jest mieszkanie w mieszkaniu od rodziców to dobra, może tak jest wygodniej

  57. Właśnie gotuję rosół za dychę. Kura z Biedry i parę warzyw. Kurę wrąbie na drugie danie, mam żarcie na trzy dni za dziesięć złotych… A poza tym mam tydzień urlopu i się nudzę…Aha, alkohol? Żaden problem, wystarczy samodzielnie pędzić. Z kilograma cukru masz około 0,6 litra czystego etanolu, czyli około 3 butelki wódki… Za te 1800zł stać mnie na przykład na utrzymanie węzła wyjściowego w TOR i tej strony:http://bgpzjjtqtqpbygmm.onion. Spoko, nie dajmy się opanować mamonie…

    • Mi te kwoty, które są tu rzucane, nie są obce. Miałem kiedyś działalność gospodarczą i zarabiałem około 10 000 miesięcznie “na rękę”. Żyłem tak samo jak dziś przy “żołdzie” równym 1800zł. Nie panikujcie, trzeba po prostu się dostosować do dochodów.

    • Dostojewski pisał, że człowiek, to istota, która dostosuje się do wszystkiego. A więc do niski zarobków również i tak jak napisał Pejta trzeba się dostosować do dochodów, ale naszym zdaniem lepiej jest dostosować się do wyższych zarobków :) Stąd ten cały artykuł. Chcieliśmy pokazać, że można zarabiać więcej.

  58. Wreszcie jakiś rozsądny głos.Wszystko człowiekowi można. Można też być wyższym, piękniejszym, można mieć dłuższą fujarę… Wszystko nam można, ale nie ze wszystkim się urodziliśmy. Pogódźmy się z zastanym stanem rzeczy, a jeśli z nim chcemy walczyć to walczmy jako przedsiębiorcy. Po prostu, wtedy zrozumiemy czemu pracodawca płaci tyle ile płaci, nie jeden z was płaciłby jeszcze mniej…

  59. Zatrudniałem kiedyś ludzi i było tak, przez kilka miesięcy, że płaciłem im netto więcej niż sam kilka miesięcy wcześniej zarabiałem. Dałem im jeszcze podwyżkę z moich oszczędności… Wnerwia mnie ta postawa roszczeniowa. Tak na prawdę to gówno wiecie i gówno robicie…

  60. Zainstalujecie jakiegoś Debiana i tyle, cała wasza wiedza o Unixie, szkoda gadać…

  61. Za dużo wa płacą, u mnie mielibyście sto złotych miesięcznie brutto.

    • Skończ, bo już Cię słuchać nie mogę. Nie wyszło Ci w życiu i boli Cię że ktoś zarabia więcej. Gdybyś był takim specjalistą za jakiego się uważasz to byś nie był jak to powiedziałeś “robolem” tylko starałbyś się zmienić coś w swoim życiu. Mówisz że zarabiałeś 10k miesięcznie i co się stało? Dla czego już nie zarabiasz? Nie wmawiaj ludziom że 1800zł to jest normalna płaca za którą utrzymasz spokojnie rodzinę. Sam może się utrzymasz, nie wątpię, ale co później? Jak chcesz tak żyć to proszę Cię bardzo.

    • W to, że już mnie słuchać nie możesz to akurat wierzę. Ojej, wielka mi rzecz – po prostu w czasie rozwodu wspaniałomyślnie pozostawiłem firmę żonie, więc przestałem zarabiać 10 000 A zacząłem zarabiać 1800. Nie wiem czemu twierdzisz, że “uważam się za specjalistę”, ale raczej mnie nie dziwi, że nie zarabiasz tyle ile byś chciał bo np ja z pewnością bym cię nie zatrudnił po przeczytaniu twoich wypocin:) W ogóle nie wiem czemu się tak wściekasz o te 1800zł. Ja tyle zarabiam i spoko sobie żyję, a pracownikom płaciłem kiedyś 1400zł i się cieszyli, że nie dostają minimalnej krajowej (1050zł). Nie wiem w czym masz problem…

  62. Znana, duża firma (Polska,zagranica) Zatrudnienie 800-900 osób. Średnie wynagrodzenie Adminów z 15-20 letnim stażem – 3000-3500zł na ręke, umowa na stałe. Bez różnicy czym się zajmuje i co ma pod sobą aktualnie. Zgadzam się z opinią pozostałych im większa firma tym mniejsze zarobki.

  63. Z jednej strony daleko nam do cywilizowanych pod względem siły nabywczej normalnego przeciętnego człowieka, a z drugiej wyskoczy taki dzięcioł i powie żebyś się cieszył z gównianej pensji, obciął wydatki i przystosował.
    Ciekawe, czy by takie bzdury gadał jakby miał dzieci i musiał choćby mieszkanie kupić.

  64. Nie wiem czemu nazywany jestem “dzięciołem”. Czy fakt, iż potrafię ograniczyć swoje wydatki do kwoty 1800 zł miesięcznie jest moją winą? Powinienem twoim zdaniem czuć się winny? Nie wiem dla czego masz z tym problem, bo ja z tym żyję i jest mi z tym dobrze…

    • Tak tak, widać jak Ci z tym dobrze kilka komentarzy wyżej ;)

    • Niby co widzisz to “kilkakomentatzy wyżej”?

  65. W polskiej firmie Linus T. powinien tyle zarabiać.
    Potem długo, długo nic…
    zrjn.

  66. Ta oferta….powala ;)

    Senior Linux System Administrator, czyli stanowisko od wszystkiego, łącznie z CMS sklepu.
    A HP zjada im literki w ogłoszeniu ;) Omijam takie ogłoszenia szerokim łukiem :P

    experience in implementing and maintaining the network or technical infrastructure of
    complex IT systems,
    strong Linux administration skills,
    knowledge of Linux based scripting languages,
    experience managing production, 24 x 7, in a fast-paced environment,
    familiarity with technologies like MySQL, MongoDB, InnoDB, Nginx, Percona,
    PHP:FPM, NFS, HProxy, Redis, Varnish, Splunk,
    familiarity with Magento e-commerce platform is preferred.
    general understanding of routine maintenance, recovery, and handling failover of a
    Database.

  67. Witam!
    Obecnie pracuję w budżetówce, jako Admin z wszystkimi dodatkami i wysługą lat mam pon.3000 netto, pracuję 10 lat i robię absolutnie wszystko co związane z IT, sprzęt, sieci, administracja, wdrożenia, firewalle, routing, helpdesk, przetargi, zamówienia, administracja, programowanie, instalacje, AD, Hyper-V, SQL, C# i ASP.NET itd…
    W przyszłych miesiącach wyjeżdżam na stałe do Anglii i dziękuję tu za współpracę.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: