14:42
14/10/2019

Dzięki dokumentom wyniesionym z NSA przez Edwarda Snowdena na Niebezpieczniku pojawiło się wiele artykułów. Ale przede wszystkim, zmieniło się podejście USA do szpiegowania, tfu!, zbierania danych na temat swoich obywateli. Edward Snowden od 5 lat “ukrywa się” w Moskwie wraz ze swoją żoną. Pół dekady, to sporo czasu… część z niego Snowden poświęcił na spisanie swoich refleksji odnośnie najważniejszej decyzji, jaką podjął w swoim życiu.

Można różnie oceniać Edwarda Snowdena — jedni nazywają go zdrajcą, inni bohaterem. Można nie zgadzać się ze wszystkim, co postuje na Twitterze. Ale jego książkę zdecydowanie warto przeczytać, niezależnie od tego, czy jest się w obozie jego zwolenników, czy przeciwników.

Książka już jest bestsellerem!

Tego samego zdania co my jest wiele innych osób w Polsce… “Pamięć nieulotna” autorstwa amerykańskiego sygnalisty po trzech tygodniach sprzedaży zajęła 6. Miejsce na liście TOP 40 sieci Empik oraz 7. na liście bestsellerów sieci Świat Książki. “Pamięć nieulotna” to książka, na którą czekało wielu. To cała prawda o Edwardzie Snowdenie i kulisach jego dramatycznej decyzji. Prawda o masowej inwigilacji, o tym, że z internetowych konsumentów staliśmy się internetowym towarem, a instytucje rządowe bez żadnej kontroli mogą czytać w naszych urządzeniach jak w otwartej księdze.

Jak to się wszystko zaczęło?

W 2013 roku 29-letni wówczas Edward Snowden – były agent Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) i pracownik kontraktowy Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) – zaszokował świat, odchodząc z amerykańskiego wywiadu i ujawniając, że rząd Stanów Zjednoczonych w tajemnicy pracuje nad metodami przechwytywania i rejestrowania wszystkich rozmów telefonicznych, wiadomości tekstowych i e-maili. Doprowadziłoby to do powstania systemu masowej inwigilacji na nieprawdopodobną skalę, który umożliwiałby wgląd w życie prywatne niemal każdej osoby na świecie. Sześć lat po tym głośnym wydarzeniu Snowden w swojej książce po raz pierwszy ujawnia, jak sam pomagał tworzyć ten system oraz jak ostatecznie głos sumienia pchnął go do trudnych życiowych decyzji.

Od sielankowych klimatów przedmieść, gdzie spędził dzieciństwo, po tajne przydziały CIA i NSA – Pamięć nieulotna to wyjątkowe świadectwo błyskotliwego młodego człowieka, który dorastał w erze raczkującej ogólnoświatowej sieci, by stać się szpiegiem, sygnalistą, a w końcu – na wygnaniu – głosem sumienia internetu. „Pamięć nieulotna” to książka napisana z pasją, żarliwością i bezlitosną szczerością; niezwykle ważna, bo opisująca nasze miejsce w świecie ery cyfrowej, niosącej wspaniałe możliwości i przerażające zagrożenia.

Oto jeden z fragmentów książki poświęcony, często bagatelizowanemu zagadnieniu prywatności.

(…)
Prywatności nie da się po prostu zignorować. Ponieważ wolności obywatelskie są współzależne, zrzeczenie się prywatności oznacza rezygnację z prywatności wszystkich twoich współobywateli. Możesz wyrzec się prywatności z wygody lub ulegając obiegowej opinii, że prywatność potrzebna jest tylko tym, którzy mają coś do ukrycia. Ale stwierdzając, że prywatność nie jest ci potrzebna, ponieważ nie masz nic do ukrycia, zakładasz jednocześnie, że inni ludzie również nie mają, a przynajmniej nie powinni mieć niczego do ukrycia – wliczając w to ich status imigracyjny, historię finansową czy informacje o stanie zdrowia i przebytych chorobach. Zakładasz, że nikt, łącznie z tobą, nie będzie miał nic przeciwko ujawnieniu informacji na temat swoich przekonań religijnych, sympatii politycznych czy aktywności seksualnej i że każdy powinien podchodzić do tego równie beztrosko, jak do ujawnienia preferencji muzycznych czy literackich.
Oświadczyć, że nie obchodzi cię prywatność, bo nie masz nic do ukrycia, to mniej więcej to samo, co oświadczyć, że nie obchodzi cię wolność słowa, ponieważ nie masz nic do
powiedzenia.
Albo że nie dbasz o wolność prasy, bo nie czytasz gazet. Albo że wolność wyznania nie ma dla ciebie znaczenia, bo nie wierzysz w Boga. Albo że nie interesuje cię
wolność pokojowych zgromadzeń, bo jesteś gnuśnym aspołecznym agorafobem. Nawet jeśli dana wolność nie ma dla ciebie znaczenia dziś, może okazać się ważna jutro, jeżeli nie dla ciebie, to dla twojego sąsiada – albo dla tłumów ludzi, które wyległy na ulice na drugim końcu świata w nadziei na to, że uda im się wywalczyć choćby cząstkę tych wolności, jakie mój kraj właśnie zawzięcie likwidował.

Edward Snowden, „Pamięć nieulotna

Lekturę polecamy. Możecie ją dostać w Empiku zamawiając online lub dowolnej innej księgarni, gdziekolwiek Wam bliżej lub wygodniej.

PS. Edward Snowden za swoją działalność na rzecz społeczeństwa otrzymał liczne nagrody, w tym Right Livelihood Award, Whistleblower Prize, Ridenhour Prize for TruthTelling i Medal Carla von Ossietzky’ego od Międzynarodowej Ligi Praw Człowieka. Obecnie pełni funkcję prezesa zarządu Fundacji Wolności Prasy (Freedom of the Press Foundation).

Przeczytaj także:

29 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Wszystko fajnie, ale dlaczego ebook jest o 2zł droższy niż papier na promocji? Rozumiem, ze w imię trucia planety?

    • A jednak można być bardziej EKO. Po pracy sobie poczytam na Kindle’u
      https://virtualo.pl/ebook/pamiec-nieulotna-i267240/?pr=6&utm_source=swiatczytnikow&utm_medium=por&utm_campaign=por

    • Wystarczy spojrzeć na promocje.
      Oryginalna cena wersji papierowej: 44,99 zł
      Oryginalna cena wersji ebook: 36,90 zł

      Aktualnie na papierowej jest promocja -30% (29,24 zł), a na ebooku -15% (31,36 zł).

    • Odpowiedź jest banalnie prosta. VAT na wersję papierową to 7%, a na wersję cyfrową 23%.

    • A rozumiesz znaczenia słowa PROMOCJA czy narysować ci to kredkami?

    • “Odpowiedź jest banalnie prosta. VAT na wersję papierową to 7%, a na wersję cyfrową 23%.”
      Cytując klasyka: TO JEST DRAMAT K***A

  2. pamiec-nieulotna-king-arthur, uuuu.

  3. “z internetowych konsumentów staliśmy się internetowym towarem” – pora przywyknąć: konsumenci chcą wygody, a silne korporacje chętnie im ją dostarczają; rządy chcą wszystko wiedzieć, a okoliczności temu sprzyjają. “Sami” to “powodujemy”.

    Ci, których nie kochamy aż tak bardzo (jak kochamy naszych miłościwie nam panujących, w tym rządy ORAZ korporacje) też to robią, ale bez demokratycznej dekoracji i *jawnie* walcząc z wolnościami swoich (i nie swoich) obywateli. To już wolę, by nasi zajęli tę niszę i co-nieco wiedzieli o wszystkich dookoła. Wybór konieczny a-la “mniejsze zło”. Czy to źle, by tak na to patrzeć?

  4. Jak najbardziej polecam, książka jest rewelacyjna. Tym bardziej, że nie ma “wybielania” na siłę i tak jak chłopaki piszą – szczera do bólu. Jak coś to jest już dostepy też ebook :)

    • Dostępna też na Legimi w ramach abonamentu

  5. Wroński (były pułkownik SB udzielający się dziś w sieci twierdzi, że żadnego Snowdena w rzeczywistości nie było (tzw. wentyl bezpieczeństwa) kto wie….

    • Obserwujemy Pana pułkownika od lat… zjawiskowa postać, z kompetencjami raczej w innym obszarze.

    • Wroński chwali się również tym, jak to pogonił z Rzeszowa rosyjskich stręczycieli wyłudzających szantażem tajne dane od polskich oficjeli. Zważywszy, że po kilku latach okazało się, że bracia Rysicz działają właśnie tak, jak już działać nie mieli należałoby do jego wynurzeń podchodzić z dużą rezerwą. A sprawa Snowdena spowodowała w Rosji niemalże rewolucję w telekomunikacji. bo uświadomiła Rosjan, że cała ich infrastruktura pracuje dla kogo innego. Taka strata wartości wywiadowczych za poprawę nastroju rodaków? Wątpliwe.

    • Oczywistym jest, że FBI, CIA i NSA konsultuje wszystko i informuje o wszystkim pułkownika SB.
      Każdy ma takich Bogów na jakich sobie zasłużył.

    • @Redakcja:
      a co Waszym zdaniem zjawiskowego w panu Wrońskim? Jak oceniacie jego kompetencje “pozakomputerowe”?

    • Wroński, Jabłonowski, Hrabia Petelicki to neo-trolle dzisiejszych czasów które mają za zadanie kształtować opinię publiczną. Wroński kiedyś komusza morda resortówa niszcząca wszystko co prawdziwie polskie, dziś niby wojownik dobrej zmiany pis. Jabłonowski wybryk natury kochający i gloryfikujący wszystko co ruskie, i szczujący na tylko i wyłącznie zły i przegniły zachód. Petelicki to już odlot totalny dla tych co lubią mocny hardkorowy humor.
      Nie dawajcie się urabiać, myślcie zdrowo i samodzielnie!

    • Wg Wronskiego Snowden to albo Ruski nielegal…jego zmyslone nazwisko moze pochodzic on Snow Man..zlapanego szpiega Ruskiego..albo…to po prostu wabik amerykanow..wyslany do ruskich pod przykrywka dysydenta..nie dowiemy sie tego nigdy,

  6. Wole czytac w oryginale. Czy jak kupie na amerykanskim amazonie, to cos z tego skapnie dla autora? Rzad USA planowal zablokowac przychody z tej ksiazki, wiecie cos o tym?

    • Rząd USA w przypadku tej książki, to sobie może zablokować kolo w Trabancie. Efekt blokady będzie niewyrażalnie mocniejszy.

  7. …i wyjechał do Rosji pomagać robić jej to samo tylko na mniejszą skalę bo w odniesieniu do obywateli WNP i może Europy środkowej. Nikt nie ma chyba złudzeń że Rosja przyjęła go za piękne oczy?

  8. To jest książka jest dla laików.
    Jeśli jesteś techniczny i w podobnym wieku do Snowdena (a trochę tu takich jest) to odradzam, bo:
    1. Pierwsza 1/3-1/4 książki to będzie dla Ciebie nostalgia trip. Nudy, chyba że się wzruszasz
    2. Kolejna 1/2 z uszami książki będzie nudna. Opowiada o swoim wykształceniu i tym jak doszedł do decyzji, którą podjął. W trakcie musi opowiadać o sprawach technicznych, a że książka ma być dla każdego to strasznie to musi uprościć więc przy tym po prostu usypiałem.
    3. Końcówka dopiero jest ciekawa, gdzie jest mowa o geopolityce. Gdzie “mile” wspomina o Polsce jako pieskowi posłusznemu USA.

    Generalnie dla laików “tak”. Dla osób technicznych, które chociaż troszkę się orientują w geopolityce duże “nie”.

    • Czytałeś może “Snowden. Nigdzie się nie ukryjesz” a jeśli tak to czy wg Ciebie jest sens kupować “Pamięć nieulotna”? Zwykle każda kolejna książka o jakimś zagadnieniu to powielanie tego co zostało napisane w poprzednich.

  9. A przyjąłbyś do takiej pracy kogoś, kto już raz okazał się zbyt gadatliwy? Wyciągnęli z niego co trzeba, ale do żadnych projektów własnych angażować go przecież nie będą. Trzymają go tylko po to, żeby kiedyś grzecznie oddać, jak będzie jakiś deal z USA do zrobienia. Co miał do zaoferowania, to już dał. Od 2013, właśnie dzięki temu, że się rozpruł USA zdążyły już dawno zmienić wszystko, włącznie z propagandą uspokajającą. Snowden może więc robić co najwyżej za kustosza muzeum CIA.

    • To bardzo możliwe, że Rosjanie “wyciągneli od niego co trzeba” ale dowodów na to nie mamy na razie.

      “Propaganda uspokajająca”? Co masz na myśli?

  10. Trump i tak zdążył już przywrócić uprawnienia służb sprzed ucieczki Snowdena i znowu mogą swobodnie każdego inwigilować z błogosławieństwem Białego Domu. Gorzej… Duda podpisał porozumienie z amerykanami o współpracy wojskowej i wymianie informacji wywiadowczych…. więc dla CIA, NSA etc. w sumie jesteśmy już ich podwórkiem, a że każdy może być ruskim szpionem to nigdy nie wiesz kiedy jakieś składniki Vault7, czy nowszego wynalazku znajdą się na twym dysku twardym… Dodać do tego analizy Big Data, dostępy do scentralizowanych baz danych… strach myśleć co dale…

  11. Ksiazka jest slaba i nie opisuje zadnych rewelacji, mozliwe ze dla lajkonika spoza branzy moze cos wniesc, natomiast dla wiekszosci niebezpiecznikowych subskrybentow bedzie to strata czasu

  12. Warto zapoznać się z recenzją tej książki Snowdena, gdzie jej autor zadaje Snowdenowi kilka przemyślanych, bardzo niewygodnych pytań:

    https://rolfweber.blogspot.com/2019/10/review-of-ed-snowdens-permanent-record.html

  13. Panowie i Panie prawda jest taka że nic nie ukryjemy.
    Każdy nasz ruch, każda nasza akcja i reakcja jest zapisana w przeszłości rzeczywistości.
    To kto będzie miał do tego wgląd cząstkowy bądź całościowy, to tylko kwestia kompetencji człowieka/ludzi, bytu/bytów i naszego Stwórcy.
    Prawda jest jedna, rzeczywistości nie oszukamy i nic przed pewnymi siłami nie ukryjemy.
    Inną rzeczą jest kwestia ludzkiej prywatności, dobrze było by jej troszkę mieć.
    Człowiek czysty i przejrzysty, tzw. szlachetny, nie ma nic do ukrycia.
    Snowden nie odkrył ameryki.
    Człowiek od zarania dziejów szpieguje innego człowieka, z tym że w dzisiejszych czasach pędu technologicznego dany proceder nabrał na skali.
    Chcę wierzyć że Snowden chciał i zrobił dobrze dla ogółu ujawniając co ujawnił.
    Nie zapominajmy jednak że służby, wywiad górnego lotu stosuje różnorakie wielopoziomowe gry, które nie wiadomo kiedy się kończą, jaki mają prawdziwy cel i od czego odwracają kota ogonem.
    I życie toczy się dalej, a nam pozostało dokonywać wyborów względem tego co wiemy i oczywiście wolnej woli…

  14. Dlaczego promujecie księgarnię, która w imię wolności słowa wycofuje inne książki ze sprzedaży?

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: