16:54
8/11/2019

Czego to ludzie nie zrobią dla świeżaków…

Doceniamy pomysł scamera. 10/10. Plus punkt za poturlanie nas po podłodze.

Przeczytaj także:

25 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. To jest tak piekne, ze musi byc prawdziwe. Szanuje.

  2. “Świerzaki” :)

    • “świeżaki” od słowa świeży

    • “Świerzaki” bo się wymienia na “zwierzaki” ;P

  3. Ja myślę, że ta osoba nawet nie pomyślała o kradzieży danych , tylko chce wysłać je faktycznie pracującym matkom.

    • Dokładnie. To raczej odpowiedź na te wszystkie fanpage typu Dej, mam horom curke czy Spotted Madka, gdzie madki proszą o naklejki, kradną czy twierdzą że im się należy.

  4. Hubert, dzięki za żarcik. Padłem :))))

    • Jakkolwiek taka oferta wydaje się być niewiarygodna to i tak zawsze znajduje się ktoś kto uzna ja za wspaniały pomysł i skusi się na przesłanie swoich danych, trafiając prędzej czy później z rożaleniem na przesłuchanie jako pokrzywdzony lub podejrzewany. Także metoda jest prosta i skuteczna.

  5. A dlaczego skanu dowodu i przelewu na 1 grosz nie zażądali?

    • Przecież nie napisze tego w ogłoszeniu…

  6. Atak z dużą precyzją skierowany do ludzi o małych rozumkach i co za tym idzie małych portfelach. Czym zaatakować drugi biegun, czyli tylko ludzi zamożnych i przez to 10x bardziej podejrzliwych?

    • Ci, co wiedzą, siedzą nie tu a na Bahamach albo w Sztumie.

  7. To oczywiste… skoro jest 500 puls, to matki nie pracują, tylko siedzą w domach. Świeżaki trudno zdobyć, więc gość zaproponował matkom pracującym, bo one nie mają czasu na bieganie z naklejkami aby zdobyć maskotkę.

    • Zdobyć? Mimo posiadanych naklejek i tak ją trzeba kupić. Trudno zrozumieć ten fenomen. Miliony zabawek i maskotek dostępnych w sklepach stacjonarnych i przez internet do sprowadzenia z całego świata, a swołocz uwzięła się na jakieś marketingowe wyjsrywy od jeronimo martinsa, których jedynym celem jest wzbudzenie lojalności wobec marki, choć mam coraz mocniejsze przekonanie, że chodzi też o upodlenie P0laków, coś jak rzucanie niedopałka papierosa przez strażników obozu koncentracyjnego, żeby się o niego bili więźniowie.

    • Piekna teoria, ale to jest biznes na wielka skale. Tu licza sie tylko zyski i wykresy na prezentacjach. Nikt nie bedzie robil marketingu i chwalil sie na spotkaniu zarzadu jak bardzo udalo sie upodlic polakow, tylko ile udalo sie na calej akcji zarobic. Nie dorabiajmy romantycznej ideologii do kapitalizmu.

    • Sadze, ze nie masz dzieci, bo doskonale bys wiedział, ze dziecka nie da sie utrzymac za 500 zł/mc. Samo przedszkole kosztuje 800zl/mc a gdzie reszta? Nie pisz prosze glupot i nie powtarzaj bezmyslnie pseudoekspertow.

    • @Rafał

      Podajesz realia miejskie. Policz sobie, jakim dealbreakerem jest ten program na terenach wiejskich. Hint: tam zazwyczaj nie ma przedszkoli.

    • @stukot
      Mieszkam na wsi, mam dwójkę dzieci i nie stać nas, żeby jedno z nas siedziało z nimi w domu. Problemem nie jest brak przedszkoli, bo te są w okolicy, a brak żłobków. Stąd też, zamiast wozić jedną do przedszkola “tu”, a drugą do żłobka “tam”, wozimy obie do jednej placówki ze żlobkiem i przedszkolem, gdzie w “promocji” płacimy 1200 zł za obie. A gdzie koszty dowozu dzieci?

  8. Taaaaa jest, świeżak niedopałkiem papierosa w obozie koncentracyjnym. A kolega czasem nie przegapił wizyty u specjalisty?

    Ja rozumiem, co stoi za porównaniem, ale czasami warto się palnąć w łeb przed kliknięciem “wyślij”. Inaczej, galopujący intelekt jest w stanie przekroczyć skalę i wyrzucić z siodła, wprost na scenę kabaretu, A tam, można się spotkać oko w oko z tygrysem. Albo śmiesznością.

    • Dobrze napisal. Jak Cie swedzi to sie podmyj i podrap.

  9. Nawet jeśli temat wróci to i tak się wyprze ta Pani , swoja głupotą

  10. Znowu te bzdury. Do Waszych danych ma dostęp około 200 000 ludzi. Nie trzeba ich kraść, można je kupić za grosze. I CO Z TEGO ŻE KTOŚ NA WASZE DANE WEŹMIE KREDYT?!!! To ten kto DAJE TEN KREDYT ma problem, NIE WY!

    • @Tomasz Miroszkin

      Ogólnie to ja się z Twoim zdaniem zgadzam i w tego typu sytuacji na pewno nie położyłbym uszu po sobie, ale jeśli miałbyś dobre podpowiedzi, jak przekonać dającego kredyt na fałszywe dane do tego, że to on ma problem, to byłyby przydatne :)

    • Właśnie cały problem polega na tym, że to nie ten co udziela kredytu ma problem (chociaż uważam, że tak być powinno), a ten na kogo kredyt wzięto. Co lepsze, to taki “kerdytobiorca” dowiaduje się o tym dopiero po wniosku komornika. Osobiście uważam, że zawsze kredytobiorca powinien być kryty, a instytucja udzielająca kredytu powinna mieć interes w tym, żeby dobrze sprawdzić kredytobiorcę (czy jest rzeczywiście tym, za kogo się podaje), a nie w tym, żeby kredyt dać.

    • Widzę, że pojęcie o e-sądach i komornikach masz takie jak krowa o gwiazdach… szkoda gadać.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: