14:49
20/12/2010

…a potem przekupują urzędników Chińskiego Biura Bezpieczeństwa Publicznego, by w ogłaszanych przez siebie komunikatach o zagrożeniu infekcją, sugerowali pobranie konkretnego produktu — ich produktu. Sprytne i dochodowe.

Virus

Virus, nie chi-ński, ale hiv :)

Yu Bing to były dyrektor Chińskiego Narodowego Biura Bezpieczeństwa, którego przekupiła firma antywirusowa Rising Antivirus. Wydał on urzędowy komunikat ostrzegający przed wirusem. W komunikacie tym polecał pobranie programu firmy Rising Antivirus, jako narzędzia świetnie usuwającego infekcję. Kiedy okazało się, że wirus został napisany przez pracowników firmy Rasing Antivirus, Yu Bing stracił pracę i — jak to w Chinach bywa — został skazany na karę śmierci.

Niepokojące praktyki firm antywirusowych

Podobno w Chinach tworzenie wirusów przez pracowników firm antywirusowych to normalka, donosi First Financial Daily. W sumie jest to logiczne — bez wirusów, te firmy nie miałyby na czym zarabiać. Tajemniczy informator powiedział FFD, że firmy antywirusowe zatrudniają specjalne działy developerów malware’u… nie dodał niestety, że w większości przypadków nie ma w tym nic nienormalnego — wirusy tworzone przez pracowników firm antywirusowych są bowiem wykorzystywane do testowania nowych silników AV.

Miejmy więc nadzieję, że powyższe rewelacje to tylko FUD, a jeśli nie, to że jest to zjawisko ograniczone jak na razie tylko do rynku chińskiego. Gdyby jednak podobne praktyki potwierdziły się w Europie, to miejmy nadzieję, ewentualni sprawcy szybko poddani zostaną karze śmie^W^Wkwarantannie :>

P.S. W kontekście powyższego, warto sobie przypomnieć nasz zeszłoroczny (ale ciągle aktualny) artykuł temat innych sekretów firm antywirusowych.

Przeczytaj także:

20 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. “…że w jego sprawdzy szybko…” Coś w tym zdaniu jest chyba nie tak {:

  2. …że w jego sprawDZy szybko poddani…

    Powinno być sprawCy ;-)

  3. To zupełnie jak kupowanie ochrony od gangsterów…

  4. Spotkałem się z takim procederem już wcześniej, tylko, że nie była to znana firma antywirusowa. Tylko, że te wirusy same instalują demo programu antywirusowego, które tylko w płatnej wersji ma być w stanie jako jedyny na rynku takiego wirusa się “pozbyć”. Tak więc w Europie, Ameryce i na innych kontynentach taki mechanizm już działa i, dzięki pewnie niemałej części użytkowników, z sukcesem.

  5. Metoda działania, jak przy poisonware: https://niebezpiecznik.pl/post/poison-ware-czyli-celowe-bledy-w-oprogramowaniu/

  6. Ciekawe czy gdyby u nas wprowadzili karę śmierci za korupcję i łapówkarstwo, to liczba przekrętów by zmalała…

    • jestes pewien? moze tylko liczba niewinnych ofiar by wzrosla, tak patrzac na nasze poletka ryzowe :)

  7. @Torwald
    na pewno zmalała by liczba polityków :)

  8. Coś w tym jest, odkąd pojawił się Stuxnet tak teraz na każdej prezentacji produktowej straszy się nim i prezentuje rozwiązanie, które wspaniale sobie radzi z tym “threat’em” ;)

  9. Pewnie wiedzieli byśmy o przekretach w naszym kraju jeszcze mniej i można by było praktycznie kazdego sie pozbyc, pod tym pretekstem troche to przypomina szukanie wiedzmy wśród kobiet (utonie wiedzma.nie utonie zwykla kobieta)

  10. @Torwald: nie. Bo nie wysokość kary decyduje, a świadomość jej nieuniknioności. A teraz sio z korwinizmami na wykop.

  11. @patyk – to tylko takie dywagacje z przymrużeniem oka ;]
    @KKK- chyba pomyliłeś coś z tą wiedźmą… ;)

  12. Toż o takim procederze przekonywał mnie kuzyn jakieś 5 lat temu.
    To zresztą zmora wielu profesji – podpalający strażacy, kradnący ochroniarze etc. ;)

  13. @igh:
    Trochę przegiąłeś w artykule z tym żądaniem kary śmierci. Jaja sobie robisz, ale tam naprawdę zginął człowiek za wzięcie w łapę. Zastanów się czasem, czy ze wszystkiego wypada sobie jaja robić. Masz oczywiście do tego prawo jako autor, ale IMHO przekroczyłeś granice dobrego smaku.

    • chesteroni: nie zginął, dostał wyrok śmierci, który nie został jeszcze wykonany.

  14. @chesteroni:

    Bez przesady

  15. @Torwald
    Gdyby sama groźba kary smierci działała to Chiny byłyby pierwsze na liście najmniej skorumpowanych państw świata. A należą raczej do bardziej skorumpowanych, co potwierdza tezę, że bardziej liczy się nieuchronność kary niż jej wysokość. Po prostu w ChRL urzędnicy mają nadzieję, że sprawa nie wyjdzie na jaw biorąc pod uwagę liczbę urzędników. Poza tym w kraju liczącym ponad miliard ludzi kara śmierci na niewielu robi wrażenie. Zapewne wieść o takim wyroku szybko ginie w natłoku innych newsów. Trzeba też dodać, że duzo lepiej jest w specjalnych regionach tj. Hongkongu czy Macau. To są prawie oddzielne państwa różniące się od Chin Ludowych niemal wszystkim – od systemu politycznego, przez walutę aż po mentalność mieszkańców i ich stosunek do prawa (to są chińczycy, ale za sprawą długotrwałego kolonializmu Anglii i Portugalii znają oni Zachód a te regiony przypominają coś w rodzaju Anglii [Hongkong] lub Portugalii [Macau] w Chinach). Kiedyś w programie o kasynach w Macau słyszałem, że chińscy urzędnicy przepuszczają tam państwowe pieniądze, co mogą przypłacić życiem (dodajmy, że chińczycy mają podobno genetyczną skłonność do hazardu, wolą przy tym proste przypadkowe gry typu: ruletka, rzadziej wybierają gry w których wygrana zależy od umiejętności typu: poker).

    Skuteczniejsze są kary znane z krajów skandynawskich, czyli np. redukcja emerytury dobrze zarabiającego urzędnika (to jeden z czynników zniechęcających do korupcji) do wymiaru minimalnej emerytury uzyskiwanej przez ludzi otrzymujących minimum socjalne. Wymierzenie takiej kary (raczej nieuchronnej) oznacza konkretne duże straty. Efektem jest stała obecność państw skandynawskich na szczycie listy najmniej skorumpowanych. Fakt, że w przeszłości w skandynawii za kradzież (a korupcja to rodzaj kradzieży, a konkretnie wymuszenia) ucinali ręce, ale obecnie działają głównie nieuchronne kary (przede wszystkim finansowe, więzienie zapewne w powazniejszych przypadkach). Protestancka etyka (praca jest formą modlitwy do Boga) też ma znaczenie.

  16. @Piotr Konieczny
    Parę lat temu słyszałem o seryjnej egzekucji w Chinach kilkudziesięciu urzędników naraz skazanych za korupcję. Poza tym wyroki śmierci są wygodne dla chińskich lekarzy chandlujących narządami skazańców (na czarnym rynku taki narząd kosztuje co najmniej kilkanaście tys. $, a może nawet kilkadziesiąt tys., a w bogatych krajach jest popyt w obliczu braku organów). Dlatego wyroki śmierci za przestępstwa które gdzie indziej są karane grzywną lub więzieniem mają zapewne drugie dno, godne zainteresowania organów śledczych.

  17. Tylko chińskie praktyki?
    Już kiedyś pisałem w komentarzach – używałem w ramach eksperymentu zupełnie nie zabezpieczonego komputera przez blisko pół roku, skanując dysk zewnętrznym skanerem spoza systemu. Wirusów i szkodników – zero. Po instalacji renomowanego skanera, średnio raz w tygodniu jakaś infekcja. Zestaw stron web odwiedzanych podczas eksperymentu był stały i obejmował około stu zakładek.

  18. troche OT:
    FUD to dobry temat na artykuł
    w/g jestem ciekaw skuteczności/szkodliwości takich “serwisów” jak
    hxxp://www(dot)furiogaming(dot)com/index.php?page=FUD-Crypting-Service

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.