18:47
1/9/2023

Lidl rozpoczął akcję wycofywania ciasteczek z Psim Patrolem. Bo znajdujący się na opakowaniach słodyczy adres URL prowadzi do strony bardzo nie dla dzieci… O sprawie informowaliśmy już o 12:00 na naszym Twitterze, ale teraz mamy dla Was więcej informacji.

Pr0n Patrol

“Psi patrol” to bardzo popularny serial dla dzieci, którego bohaterzy są wykorzystywani do sprzedaży wielu przedmiotów a także produktów spożywczych. Niektóre z nich sprzedaje Lidl. ALe część postanowił wycofać ze sprzedaży.

Fragment ogłoszenia Lidla dotyczącego wycofania produktu

Powodem całego zamieszania jest to, że na widocznych poniżej opakowaniach został nadrukowany adres strony internetowej “niewłaściwej dla dzieci”… Wiemy o co chcecie teraz spytać!

Gdzie skierowano dzieci?

Duże media Wam tego nie powiedzą, ale strona wskazania na opakowaniach to appykidsco[.]com. W chwili pisania tego tekstu strona wygląda jak na obrazku poniżej. Jest to dokładne przeciwieństwo “Psiego patrolu”, a zatem treść dedykowana wyłącznie dorosłym.

Czarne zasłonki dodane przez redakcję Niebezpiecznik.pl

Jak do tego doszło?

Przedstawiciele Lidla w swoim oświadczeniu stwierdzili, że “URL dostawcy został zaatakowany“. Wydaje się to prawdą bo jeszcze w roku 2022 pod wspomnianą domeną znajdowała się strona Appy Kids Co., wytwórcy produktów spożywczych dla dzieci.

AppyKidsCo.com — stan z roku 2022

Prawdopodobnie mieliśmy tu do czynienia z przejęciem porzuconej domeny, choć do przekierowywania na strony dla dorosłych może dochodzić też w inny sposób — przypomnijmy chociażby przypadek polskiego rządowego serwisu loterii paragonowej, który kierował na strony dla dorosłych mimo domeny gov.

Co robić? Jak żyć?

Firmom, które sprzedają produkty dla dzieci radzimy dwa razy sprawdzić adresy URL, które umieszczają na opakowaniach. A rodzicom dzieci polecamy zapoznać się z dostępnymi sposobami blokowania treści, przyjaźnie określanych mianem “kontroli rodzicielskiej”. Wtedy, nawet gdyby Lidl nie zachował się odpowiedzialnie, a dziecko chciało sobie zamówić ciasteczka online po adresie z opakowania, istniałaby szansa, że młode oczy nie zobaczyłyby tego, czego nie powinny.

Jak skutecznie zablokować dzieciom treści dla dorosłych?

Konfiguracja kontroli rodzicielskiej wcale nie jest taka prosta, rozwiązań jest wiele, a treści “blokować” można na wielu poziomach (np. na urządzeniu dziecka, domowym routerze, czy po stronie operatora). Jak do tematu podejść najsensowniej?

To pokazujemy na naszym 1,5h godzinnym webinarze pt. “Cyberbezpieczeństwo dla rodziców“. Dziś, do końca dnia, ze względu na wpadkę Lidla, wpisując kod SWIERSZCZYK podczas zakupu otrzymacie 25PLN rabatu (starczy na kilka opakowań ciasteczek!). Dostęp przyznajemy na 30 dni, więc bez obaw, z materiałem na pewno zdążycie się zapoznać.

Tutaj link prosto do koszyka.

PS. Oczywiście, że Chase!

Przeczytaj także:

14 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Wniosek jest jeden. Nie kupować chińszczyżnianych ciasteczek.

    • Tak naprawdę doszło do dwukrotnej zmiany właściciela domeny. Najpierw przeszła ona na własność kanadyjskiej firmy, jednakże jak ta również zapomniała przedłużyć domenę. Po jej wygaśnięciu, chiński właściciel postanowił ją wziąć, przy okazji poważnie zmieniając całą stronę, która się na tej domenie znajdowała. Efekt takiej zmiany jest opisany w tym artykule.

    • Pytanie zasadnicze jakie sie nasuwa, jest takie, kiedy został zmieniony ostatnio wlasciciel i kiedy zmienil sie content strony? Moze juz byl zmieniony na ten obecny jeszcze zanim LIDL zaczal nadruki? A to byloby podwojnie kiepsko.

  2. DzieNki za linka . Cuz za wspa… okropna pornograficznA strona.

  3. A wystarczyłoby żeby wszystkie takie akcje robić poprzez subdomeny tych dużych właścicieli gdzie sobie mogą leżeć przekierowania a w razie potrzeby, po wygaśnięciu akcji jest przekierowania na stronę główna.
    No ale to trzeba nie mieć w dupie bezpieczeństwa innych.

  4. Jak sie kupuje smieci, to ma sie smieci. Co w tym zaskakujacego.

  5. Chyba doggy style, ale nie wiem…

  6. Zleca się kampanię najtańszej firmie reklamowej, ta wykupuje domenę na czas kontraktu (oby!), drukuje się materiały z tą domeną w URLach (mogą to być opakowania ciasteczek, ale może być też cokolwiek innego), potem albo kontrakt się kończy albo firma się zawija, domena się kończy… ale przecież zapas materiałów w magazynie zalega, więc po co marnować, wypuszcza się nadal… No i klops.

  7. czy można to określić scamem na pieska?

  8. Link jak link, ale skoro 2022 rok to sprawdziłabym, czy te ciasteczka nie przeterminowane…

    • Klasyczny wirus pewnie

  9. Co ciekawe jak kolega wszedł na tą stronę i wybrał jeden z obrazków, to strona chciała pobrać plik APK

  10. Wsumie ja to już wiem ;)

  11. To już jest trochę podłe. Rozumiem to, o czym pisał Malgond, bo przecież nasze firmy zajmujące się marketingiem i pr robią dokładnie to samo i często nawet rządowe strony łatwo przechwycić, ale ktoś mógłby to sprawdzać, jak daje do sprzedaży.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: