12:17
28/2/2012

Szuka informacji o katastrofach, plagach i …opinii o DHS:

Ustawienia prywatności to coś z czego należy korzystać :)

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.


6 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Co i jak ustawić na FB by moja prywatność była względnie bezpieczna?

  2. słowo kluczowe “social media” w kategori: ‘Cyber Security’ i “human to human” w ‘Health Concern + H1N1’ powala ;] http://animalnewyork.com/2012/02/the-department-of-homeland-security-is-searching-your-facebook-and-twitter-for-these-words/

  3. Zdziwilbym sie gdyby go nie monitorowali…

    Facebook, yahoo, twitter i google/gmail to tylko niektore sposrod serwisow ktore wymienia Assange w swoim wywiadzie jako te ktore od dawna maja “backdoora” dla _sluzb_specjalnych_wujka Sama. Specjalny UI ktory pozwala przegladac publiczne i prywatne wiadomosci bez (w celu wprowadzenia oszczednosci dla obu stron) tzw. “subpoena” czy “court order” (ustawienia prywatnosci naprawde mozna sobie wsadzic w buty… nie sadze zeby to bylo respektowane – zawsze moga powiedziec “matter of national security” i Twoje prawa i polityka prywatnosci sa rowne zero… Przeciez chodzi o _dobro_calego_narodu_ wiec co tam prawa jednostki kogos obchodza…)

    Dlaczego by mnie to zdziwilo? Skoro CIA i FBI maja dostep do tych danych i przegladaja je to czemu Department of Homeland Security mialby tego nie robic?

    Pozdrawiam.

    Andrzej

  4. Zostaje przypomnieć opowiadanie Cory Doctorowa – Scroogled:

    http://blogoscoped.com/archive/2007-09-17-n72.html

    (pl_PL: http://wnet.bblog.pl/wpis,wygooglany;scroogled;-;cory;doctorow;po;polsku;,7543.html)

  5. dhs juz dawno przekroczyl granice
    http://www.truth-out.org/wikileaks-exposes-dhs-spying-occupy-movement/1330533841

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: