21:29
24/6/2015

Wygląda tak (podesłał czytelnik Rafał):

1

2

Wbrew pozorom to nic “nienormalnego”. Do światłowodów można też się dostać przez studzienki, albo po prostu kopiąc tam, gdzie schowany jest kabel. W praktyce, próba ingerencji zostanie wykryta przez monitoring łączności, a samo zniszczenie powinno spowodować przepięcie osiągalnych po tym kablu usług na inne alternatywne łączne. Po to w końcu został zaprojektowany internet :-)

Jak to w praktyce bywa, można się było przekonać po pożarze mostu Łazienkowskiego…

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

31 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Sieci światłowodowe wielu firm (pracuję w jednej, więc to wiem) są dostępne publicznie, nie jest specjalnie skomplikowane dojść jak i gdzie one idą… Tylko, jak już zauważono w artykule – nie ma to sensu… Jestem tego pewien.

    • to nic nie szkodzi by z tego powodu powołać komisję śledczą w sprawie potencjalnego ujawnienia (Rosjanom) najtajniejszych z tajnych informacji….kt. może przesyłane są tym lub innym światłowodem

    • Szkielet w PL – pozostałość po “Telekomunikacji Polskiej” po prywatyzacji przejął GTS. Po co Rosjanie mają się gimnastykować jak GTS to Rosyjska spółka, niemal cały nasz “internet” mają jak na dłoni.

    • @krzychu – już nie ma GTSu – DT ich kupiło rok temu.
      Zresztą, nie wiem skąd czerpałeś wiedzę, że GTS był rosyjski – właścicielem były fundusze inwestycyjne…

      Sam GTS w większości dzierżawi łącza od TKT, Hawe, Multimedii.
      Jeżeli chodzi o “przejęcie światłowodów TPSA” – myślisz, że Orange oddałoby swoją najlepszą infrastrukturę? Po co mieliby to robić? ;)

  2. Poza tym żeby podsłuchać światłowód potrzebne są zabawki, których nie kupi w składnicy harcerskiej za rogiem.

  3. Dlaczego Lazienkowski poeta wielkim byl…
    ;)

  4. “Samo zniszczenie powinno spowodować przepięcie osiągalnych po tym kablu usług na inne alternatywne łączne”.

    A terefere kuku! Jak spłonął Łazienkowski to kilka firm i instytucji w tym MON było off-line a nawet wysiadły telefony w… UM Białystok! No cóż, gdzie Rzym a gdzie Krym?

    • _powinno_ ;-)

    • Widzisz, słowem-kluczem jest tu “powinno”. Chociaż, nadal może dziwić że takie instytucje jak MON, dostawcy kanałów TV (o ile pamiętam to zdechły AXN-y) nie mają sieci zapasowych… TV to pół biedy, ale jeśli MON był podpięty tak a nie inaczej… Źle to wróży :/

    • Tak poza tym, z czystej ciekawości- ciekawe który trzeba przeciąć, żeby odciąć jakąś ważną instytucję od sieci i ją sparaliżować? 3:)

      Od razu mówię, ja nic nie planuję bo za daleko mam :D

    • No właśnie – powiedzmy, wybucha wojna. Jakiś ruski agent (przychodzi Wam ktoś do łepetyny?) idzie pod most, bierze przecinak i ciach! Gównianego BGP nie ma?

    • Tak szczerze? To nie trzeba ruskiego agenta, ba, nie trzeba wojny. Wystarczy noc i jakiś głupek któremu się znudzi picie piwa po zmroku i pójdzie sobie ciachnąć światłowód bo “znalazł w necie że jest gdzie”. Nie zrobi tego dla zysku. Zrobi to dla zabawy. A jeśli wszystkie instytucje są u nas wpięte jednym światłowodem jak MON… to może się zrobić wesoło…

  5. ” W praktyce, próba ingerencji zostanie wykryta przez monitoring łączności, a samo zniszczenie powinno spowodować przepięcie osiągalnych po tym kablu usług na inne alternatywne łączne.”

    oczywiscie jesli jedna trasa idzie przez wisle, to druga zapewne tez. a ilosc tych tras jest ograniczona (i sa podobnie chronione jak na zdjeciu), czego potencjalny sabotazysta moze latwo sie domyslec

    :)

    • Dokładnie, bo nie o podsłuchiwanie tu chodzi, tylko o ewentualny sabotaż i przerwanie komunikacji. Jeśli paru “żuli” jest w stanie sfajczyć most, to co dopiero przeciąć parę wiszących na wierzchu kabli. U nas nie potrzeba wielu “zielonych ludzików”, jeden zdeterminowany załatwiłby cały ten kraj na amen, bo u nas ochrona infrastruktury krytycznej leży i kwiczy, czyli nie istnieje.

    • Jak wszystko na to wskazuje żyjemy w Państwie ,które istnieje tylko “teoretycznie” więc takie rzeczy nie powinny nikogo dziwić co może zaszkodzić “wirtualnemu krajowi” ??? :D
      Polecam najnowszą trylogię Sienkiewicza :D :D :D

  6. Ja chcę zobaczyć jak ktoś się wpina w taki światłowód w celach podsłuchowych bez powiadamiania monitoringu….

    • wiekszosc sprzetu nie mierzy sily sygnalu optycznego, a nawet jesli mierzy to zwykle sie nie robi nic z tymi danymi. wiec jak ci spadnie sygnal np. 1dB to i tak nie zauwazysz, chyba ze ci zacznie transmisje zrywac (a bilans lacza jest tak sobierany, zeby miec przynajmniej pare dB zapasu na ewentualne nowe spawy itp). nie kazdy sprawdza swoje lacza reflektometrem co miesiac

      wracajac do meritum, wystarczy zgiac swiatlowod okolo promienia krytycznego i zaczynaja z niego wylatywac fotony (warto tez troche zdrapac pancerz) – czeste cwiczenia na laborkach dla studentow. sa do tego gotowe urzadzenia. w wersji low-tech: instalatorzy znajduja swiatlowody swiecac w koniec czerwonym laserem i zginajac spawy w mufie (nie powinno sie tak robic oczywiscie bo mozna komus zlamac spaw :)

      slowa kluczowe do google: fiber tap (zwykle to sa normalne splitery ktore wymagaja przeciecia swiatlowodu i instalacji wtyczek, tlumienie ok 3dB, sa tanie), bent fiber tap (bez przecinania wlokna, nie moge teraz znalezc strony, ale gdzies bylo w miare tanie urzadzenie od chinczykow).

    • Z tym “monitoringiem” łącz światłowodowych, to nie jest tak wesoło, bo np. większość mniejszych “providerów” nie ma nawet routerów Cisco czy porządnych konwerterów światłowodowych w swoim szkielecie, a co dopiero rozwiązań do monitorowania.

      Co do “podsłuchu” tego rodzaju łącz – jest to możliwe, ale za drogie, w stosunku do “zysku”. Łatwiej jest robić to na styku z siecią szkieletową (łącza końcowe dla użytkowników) albo bezpośrednio w sieci lokalnej.

      Jeżeli mówimy o zabezpieczeniu instytucji publicznych etc., to niestety, ale łącza redundantne są najczęściej na “papierze”. Oszczędza się na ludziach, sprzęcie, usługach. Blokada jak nabardziej jest możliwa.

  7. Przecież chyba nawet tutaj był swego czasu news bodajże o studencie w USA który napisał chyba pracę o tym jak sparaliżować (chyba) Manhattan – wystarczy ogrodnik z nożycami na mostach o których wspominał w swojej pracy.

  8. Hah, podobno niektóre światłowody były poprowadzone nielegalnie przez most.

    W tytule jest błąd. “Dostęp o światłowodów” zamiast “Dostęp do światłowodów”.

    • Większość światłowodów pracuje nielegalnie: z powodu bałaganu organizacyjnego – głównie u największego właściciela podziemnych “budowli” – ale także dlatego, że niektórzy nie lubią płacić za wynajmowanie tras kablowych, studzienek etc. Nie płaci się w ogóle albo w promocji – łapówki, za milczenie.

  9. Czyli proponujecie szyfrować połączenia puszczone nawet wydzierżawionymi włóknami?

    • Proponuje szyfrować wszystko :)

    • Szyfrować czym ? Hamerykańskim softem , powodzenia z prywatnością xD

    • @adolf hitler, szkoła się skończyła i już gimbaza wpada?

  10. “Sieci światłowodowe wielu firm (pracuję w jednej, więc to wiem) są dostępne publicznie, nie jest specjalnie skomplikowane dojść jak i gdzie one idą… Tylko, jak już zauważono w artykule – nie ma to sensu… Jestem tego pewien.” Bo jak pokazuje historia – rozwiązania ogólnie akceptowane za bezpieczne pozostają takie bez względu na cokolwiek.

  11. To są światłowody na pewno? Wyglądały mi jakoś bardziej na kable zasilania latarń i/lub tramwaju.

    • zasilaja latarnie w swiatlo

    • i ciągną światło-z-wody, stąd most. :)

    • @koleszka: Kable światłowodowe w takich miejscach układa się w rurach ochronnych HDPE 32. Zewnętrznie wygląda to jak kabel zasilający, ale mają nadruk wyróżniający. Opis na rurze określa nr kabla i właściciela.

  12. Dla wandali powinny iść identyczne dodatkowe kable pod prądem przeplatane między światłowodowymi. Mieli by nauczkę na przyszłość ;)

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: