17:06
10/6/2016

* “Fałszywe” CEIDG

Scam znany od lat, ale chyba trwa nowa fala. Na wszelki wypadek wrzucamy i ostrzegamy przed naciągaczami:

13315720_1095541203852422_3111046379574787247_n

Podesłał czytelnik Piotr

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

27 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Do rodziny też przyszło jakieś 2 tygodnie temu (pocztą tradycyjną na adres firmy) i oczywiście zaczęli panikować. Ale ku mojemu zdziwieniu nawet dość szybko dali się przekonać że to prywatna inicjatywa zmierzająca do wyciągnięcia pieniędzy.

  2. Nic nowego, jak się zakłada działalność to przychodzi kilka podobnych.

  3. Wczoraj przyszło do mnie :(

  4. Do mnie od momentu założenia firmy co jakiś czas coś podobnego przychodzi. Tak się przyzwyczaiłem, że tylko otwieram, patrzę o co chodzi (nawet nie czytam dokładnie) i wyrzucam do kosza.

  5. Do mojej małżonki przyszły dwa listy od organizacji tego typu – w czwartek założona działalność – w poniedziałek listy w skrzynce.
    Straszne, bo scam oczywisty – nikt z nazwiska się nie podpisał, za to pieczątki czerwone paraurzędowe.
    Człek otwiera działalność, nie wie zbytnio o co chodzi, bo tu ZUS, tu GUS, a tu jeszcze jakiś SRUS i absolutnie każdy chce kasę…
    Zastanawiam się, co będzie z nami, gdy będziemy emerytami – na jakie przekręty będą nas łapać i przed czym nasze dzieci/wnuki będą musiały nas przestrzegać.
    Strach się bać.

  6. mam wiedzieć, gdzie przelać te pieniądze? jakiś nr konta? (!właściciel rachunku, posiadacz karty prepaid! ?)

    • W przypadku tego listu, który dostała moja rodzina, w kopercie był prócz pisma wypełniony druk przelewu.

  7. Niestety, dopóki takie badziewia nie będą ścigane z urzędu to nic się nie zmieni. Też dostałem kilka takich, na szczęście na pierwszy rzut oka łatwo je rozróżnić, nie spotkałem jeszcze żadnego pisma gdzie osoba odpowiedzialna podpisałaby się imieniem i nazwiskiem, zawsze jest jakaś groźnie brzmiąca nazwa stanowiska czy pełnionej funkcji i parafka (mało kiedy odręczna) i nie sądzę aby prędko się to zmieniło – pewnie nikt z tych śmiesznych firm, wyłudzających kasę nie chce być kojarzony z procederem.

  8. Nie znam paragrafów, ale nie zdziwiłbym się, gdyby w tym piśmie była napisana prawda. Może sobie istnieć podmiot prywatny CEDiG, działający na podstawie kodeksu cywilnego (który reguluje różne dziwne rzeczy). Mogą mieć wewnętrzny regulamin, który uzależnia wykonanie usługi od dobrowolnej opłaty. Na podobnej zasadzie działa piekarnia. Daje się fakultatywne 3 złote i dostaje się chleb. Brak wniesienia opłaty może mieć związane ze sobą jakieś skutki, typu podwyższenie opłaty.

    • co ty pitolisz ?

    • Dokładnie tak jest

  9. Nie ma żadnej ustawy z dnia 2 lipca 2014 r. Opisany adres publikacyjny (Dz. U. poz. 278) wskazuje na ustawę o ratyfikacji umowy wewnętrznej między państwami UE w sprawie jakiejśtam. Pomijam już fakt, że od 2012 roku nie numeruje się wydań Dziennika Ustaw, gdyż wydawany jest tylko w formie elektronicznej, zatem zapis “Dz. U. nr 47, poz. 278” jest po prostu zmyślony ;)

    Tekst jednolity Kodeksu cywilnego został ogłoszony w 2016 roku, nie w 2014.
    Poza tym, w żadnych oficjalnych pismach nie stosuje się skrótu “k. c.”. ZAWSZE pisze się pełną nazwę ustawy.
    Ponadto, przytoczona wcześniej “ustawa” z lipca 2014 r. nie jest przytoczona z nazwy, jest podany tylko jej zmyślony adres publikacyjny.

    Stwierdzam, że to pismo napisał ktoś kompletnie nieznający się na prawie.

    PS. Nie, nie jestem studentem prawa.

    • “Numer NIP” – tu też ktoś niezły numer odwalił ;)

  10. A do tego taki błąd językowy: “numer NIP”

  11. Też mi przyszły 2 różne (przelewy na 200 i 150 zł).

  12. Jak zakładałem działalność, to już w urzędzie mnie ostrzegali, że pewnie przyjdzie parę takich listów i informowali, że wpis do CEIDG nie kosztuje.

  13. Moja żona jak zakładała działalność już w urzędzie była ostrzegana przed taką korespondencją. W kolejnym tygodniu po rozpoczęciu działalności przyszło do nas 5 takich listów, co jakiś czas przychodzą kolejne. Szukają naiwnych.

  14. Takie listy to norma. Ja gdy założyłem działaność, to dostałem chyba takie trzy. Jeden przeanalizowałem i to co zauważyłem:

    * nazwa była bardzo podobna do CEIDG
    * paragrafy do których się odwoływali istniały
    * ani razu w tym liście nie skłamali.

    Dlaczego sądzę, że nie skłamali? Stworzyli własną bazę firm i automatycznie mnie do niej (chyba) wpisali i oczekiwali opłaty za pozostanie w tej bazie. Paragraf na który się odwoływali mówił o otwieraniu działalności gospodarczej. Więc z racji tego, że otworzyłem firmię, to wpisali mnie do bazy i chceli bym zapłacił za pozostanie w niej. Kłamstwo? Nie. Oszustwo? Owszem. Otrzymałem te listy w przeciągu 2 tygodni po założeniu firmy.

  15. Fajne pismo. Dobrze sporządzone. Wszystko co zostało w nim napisane to szczera prawda. Nawet przytoczone przepisy są zgodne z prawdą. Co pismo brzmi bardzo groźnie, ale można je przetłumaczyć na:
    Na podstawie ustawy o działalności gospodarczej założyliśmy niniejszą działalność. Prowadzimy sobie bazę danych firm, do czego mamy pełne prawo (podparte artykułami). Brak wpłaty na nasze konto, może skutkować nie wykonaniem usługi (co opisaliśmy w naszym regulaminie).
    Majstersztyk, normalnie żadnego kłamstwa. ;)

    • To bylo we wczesnych latach 90. Pewien facet oglaszal w gazetach iz jesli mu sie zaplaci pewna sume, to powie co zrobic by stac sie bogatym. Ludzie ciekawscy przesylali mu ta sume, a on im odpowiadal: Robcie tak jak ja”. Ktos sie poczul oszukanym i wytoczyl mu proces… i niespodzianka: On wygral ten proces, poniewaz jego adwokat udowodnil ze wypelnil swoja obietnice.

  16. Dostałem to chyba 2 tygodnie po założeniu działalności – wcześniej pani w okienku urzędu przestrzegła mnie, że takie rzeczy będę dostawał. Dostałem łącznie chyba z 10 podobnych listów, wszystkie wylądowały w śmieciach.

  17. Dla świętego spokoju dobrze jest na taki list odpowiedzieć. Dlaczego? Wyjaśnia to gdański adwokat Maciej Śledź, którego Artur poprosił o opinię: – Niestety, taka faktura może okazać się prawdziwym problemem dla naszej firmy. Jeśli ją wyrzucimy do kosza i zignorujemy może się okazać, że wystawca faktury skieruje wniosek do e-sądu o zapłatę i może nawet sprawę o zapłatę przegrać. Dlatego sugerowałbym, aby spakować fakturę do koperty, dołączyć grzeczne pismo, że nie życzymy sobie żadnego wpisu i odesłać te dokumenty do nadawcy. To oczywiście jest dodatkowa papierologia, ale dopiero w takiej sytuacji jesteśmy zupełnie bezpieczni.

    • Nie dostałem poleconym, to nie płacę. Jak ktoś mnie ponagli o zapłacie bez poleconego to też z czystym sumieniem nie zapłacę bo uznaję, że korespondencja do mnie nie przyszła.

    • “Jeśli ją wyrzucimy do kosza i zignorujemy może się okazać, że wystawca faktury skieruje wniosek do e-sądu o zapłatę i może nawet sprawę o zapłatę przegrać.”

      Ale to chyba dobrze, nie? :)

  18. jaka tam nowa fala… regularnie takie debilizmy do kosza wyrzucam

  19. W pierwszej chwili nawet się tym pismem zmartwiłem, ale jako że wyciągnąłem trzy prawie identyczne na raz ze skrzynki to od razu było widomo że coś jest nie tak :D

  20. Tak czy inaczej forma, nazwa, pieczatki sugeruja ze jest to pismo urzedowe. Oczywista jest intencja oszukania odbiorcy. Czy zatem jest sens to zglaszasz na policje?

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.