19:40
1/12/2014

W sieci pojawiło się 5 filmów wyprodukowanych przez Sony Pictures — problem w tym, że nie rozpoczęto jeszcze ich oficjalnej dystrybucji i nie grano ich w kinach. Wszystko wskazuje więc na to, że publikacja tych materiałów to sprawka włamywacza, który — tak jak obiecał tydzień temu — będzie ujawniać “sekrety” wykradzione z serwerów Sony Pictures…

Sony Pictures dalej nie podniosło się po włamaniu

Kartka na wejściu do jednego z biur Sony Pictures

Kartka zastana na wejściu do jednego z biur Sony Pictures

Jak zapewne pamiętacie, Sony Pictures w poprzednim tygodniu zaliczyło olbrzymią wpadkę. Ktoś zablokował komputery pracownikom w każdym z oddziałów firmy i wyświetlił na nich żądanie okupu. Sony Pictures najwyraźniej nie spełniło żądań włamywaczy, bo tuż przed weekendem ktoś umieścił w internecie 5 filmów:

  • Fury (wersja DVD nie była dostępna)
  • Annie, (dystrybucja dopiero od 19 grudnia)
  • Mr. Turner,
  • Still Alice,
  • To Write Love on Her Arms

Internauci, którzy już zapoznali się z warezem (a przez weekend Fury pobrano ponad 1,5 mln razy…) żartują, że wyciek tych filmów to żadna strata dla Sony Pictures. “Większości z tych filmów nie obejrzeliby nawet, gdyby Sony Pictures chciał im za to zapłacić” — informują w komentarzach pod torrentami.

Zhackowali Sony Pictures za dyskryminację rasową?

Atakujący, czyli grupa #GOP, w liście do redaktorów The Verge napisała, że powodem włamania było “utarcie nosa Sony Pictures”, które wspiera dyskryminację rasową… Ale w piątek pojawiły się inne hipotezy co do powodów ataku…

Powodem włamania prześmiewczy film o przywódcy Północnej Korei?

Jedna z hipotez głosi, że za włamaniem może stać Korea Północna. Kraj ten już wcześniej — w liście do sekretarza Narodów Zjednoczonych — ostrzegał Sony Pictures, że produkcja filmu “The Interview” nie jest dobrym pomysłem, gdyż jego fabuła podżega do terroryzmu i “jest aktem wojny”.

Plakat promujący film The Interview

Plakat promujący film The Interview

The Interview (premiera 25 grudnia) to komedia, w której agenci CIA chcą dokonać zamachu na lidera Korei Północnej, Kim Jong Una. W tym celu rekrutują dziennikarzy, którym udało się zdobyć zgodę na wywiad z Kimem.

Sony Pictures wciąż nie komentuje sprawy. E-maile wysyłane do jej pracowników są odbijane przez serwer pocztowy z komunikatem który …prosi o kontakt telefoniczny z racji “problemów”. Firma potwierdziła jednak, że zaprosiła specjalistów z Mandianta, którzy mają pomóc w analizie incydentu.

Przeczytaj także:



30 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Jak Korea Północa miałaby się tam niby włamać?

    • Przez okno pewnie.
      Chyba nie uważasz, że w takich krajach są sami idioci i nikt nic nie potrafi.

    • Emacsem

    • Jak miałaby się włamać? Prosto, zapłacili komuś.

    • Jakim Emacesem, Comodore 64 !

    • @Piotr: przez sendmail ;).

      Anyway wątpię żeby to Korea pn. się włamała. To zacofany kraj i nawet gdyby mieli infrastrukturę do czegoś takiego, to nie mają specjalistów. Jak już to prędzej by ddosa zrobili.

      Kiedyś czytałem wywiad z jednym z “uciekinierów” – tam budynki ciągle z azbestu robią, tak ciemny jest ten kraj.

    • echo “Jestem wirusem! Skasuj sobie jakiś plik i prześlij mnie dalej”

    • Zaczyna mnie zastanawiać, czy to nie jest przypadkiem sprytnie zaplanowana akcja marketingowa.

    • a dokładniej emacsem przez sendmail..;>

    • Nawet jeśli sami nie są w stanie, to chyba daliby radę wysupłać trochę rubli na dobrego specjalistę?

    • @vegii: Nie tylko Ciebie. Zdjęcie tego komunikatu z prośbą o nielogowanie się na PC i do sieci wifi również jest ciekawe ze względu na to leżące na podłodze “Fury”…

      Do wszystkich którzy teraz stwierdzą “przecież zamknęli firmę, spowodowało to milionowe straty!!!!111one”: widzieliście na własne oczy czy sugerujecie się tym, co pisali w necie?

  2. Jak każdy inny – przez internet :)

  3. Biedaki się martwili o piractwo, jacy to oni nie byli poszkodowani przez torrenty to teraz mają. Zamiast topić kasę w torrentach (w walkę z nimi) które prawie że są narzędziem marketingowym zwiększającym popyt na legalne źródła, trzeba było zainwestować w porządne zabezpieczenie sieci firmowej. Widać skoro wytwórnie same nie potrafią się dostosować do obecnych czasów to im ktoś pomoże.

    • To prawie jak komunizm. To my przecież lepiej wiemy jak masz prowadzić swój interes:).

    • ..skoda iz jeszcze jestes w gimnazjum i bez zgody rodzicow bedzie problem z wyjazdem do japonii…tak to juz bys pracowal w sony jako niezalezny konsultant w sprawie zabezpieczenia :-p

    • Chyba Wy macie mentalność jak za PRLu. To firmy są dla ludzi nie ludzie dla firm, jak pokazują przykłady (choćby netflix) jak się nie chcą starzy monopoliści dostosować do rynku to zostaną wygryzieni przez nowych graczy rozumiejących obecne potrzeby. Wytwórnie muzyczne też płaczą jakie to zło takie spotify czy inne streamingi muzyki. Firm, które zlekceważyły odbiorców a co za tym idzie zostały wyparte przez nowych graczy jest mnóstwo, choćby nokia która przespała rewolucję smarfonową itp itd, z każdego segmentu od aparatów fotograficznych przez komputery do wytwórni.

      No ale przecież według Was, każdy kto ma jakieś oczekiwania względem prywatnych firm to komunista albo gimbaza. A moim zdaniem właśnie to ludzie wiedzą lepiej od włodarzy jak mają prowadzić firmę i decydują portfelem. Mógłbym też wytłumaczyć jakie już mam wykształcenie, ale raz że mnie nie ruszają dziecinne zaczepki a dwa, że wystarczy że zostawiam bez tora swoje ip na niebezpieczniku, więcej już nie trzeba.

  4. Kim Jong Un? To jakiś nieznzny krewny Kim Dzong Una?

    • To anglojęzyczna wersja ;)

  5. Jak miałaby się włamać? To, że zwykli obywatele mają dostęp jedynie do kwangmyong – rodzaj intranetu, to jest łącze z Chin, z którego może korzystać elita i naukowcy z uniwersytetu im. Kim ir Sunga

    • Może i nie mają personelu — ale myślę że mają środki, za które mogą wynająć ludzi gotowych zrobić taką akcję.

  6. Całe Sony… Niestety.

  7. A spokesman for the North Korean government replied: “Wait and see.”

    http://www.bbc.com/news/world-asia-30283573

  8. Gdzie można znaleźć te wykradzione dane ?;)

    • Yo mama.

  9. Sony stworzyło film który może być niewygodne dla Korei, więc celem zemsty Korea go upubliczniła. Fuc* logic!

    • Nauka czytania ze zrozumieniem poszła w tym przypadku w las :'(

  10. A na koncu jak w ogole do jakis zatrzyman dojdzie to sie okaze ze to jakis nastolatek z USA albo PL sie wlamal co spedza 20 godzin dziennie przed kompem bo siedzi na bezrobociu. :D. Nie ma to jak True Story ludziska :)

  11. Heh. Chyba jest różnica między wygryzieniem firmy zgodnie z prawem (np. Spotify), a udupieniem jej przez działania wykraczające poza nie. Widać żadne wykształcenie nie zapewni rozróżnienia tych dwóch sytuacji.

  12. chyba można jakiś update

  13. […] pokazać, że to nie żarty, włamywacze upublicznili w internecie kilka wykradzionych z serwerów Sony Pictures (i jeszcze niedystrybuowanch…. W internecie pojawiły się też zrzuty skrzynek e-mail kadry zarządzającej, listy płac oraz […]

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: