13:39
20/6/2018

Dziś w Parlamencie Europejskim komisjia JURI zajmowała się tekstem dyrektywy w sprawie praw autorskich. Jeśli nie wiesz dlaczego to ważne to przeczytaj nasz tekst pt. Podatek od linków, czyli dlaczego reforma praw autorskich w UE powinna martwić programistów i każdego, kto korzysta z internetu?

W dzisiejszym głosowaniu większość europosłów z JURI zagłosowała za poprawkami zaproponowanymi przez posła sprawozdawcę Axela Vossa z EPP. Oznacza to, że idea filtrowania treści oraz “podatku od linków” uzyskała na tym etapie poparcie. Dobra wiadomość jest taka, że w przyjętym tekście zaznaczono, iż “podatek od linków” nie może ograniczać niekomercyjnego wykorzystania publikacji prasowych i zwykłego linkowania. Mimo to nowe prawo może narobić bałaganu.

Oficjalny komunikat Parlamentu Europejskiego jest oczywiście optymistyczny, bo Parlament zawsze przedstawia podjęte decyzje jako dobre. Natomiast nie powinno się ukrywać, że sprawa wzbudzała wiele kontrowersji. Zapewne niebawem nastąpi wysyp komentarzy negatywnych ze strony organizacji broniących wolności sieci oraz wysyp komentarzy pozytywnych ze strony niektórych dużych wydawców i OZZ. 

Ostateczne decyzje ciągle nie zapadły. Jak na razie parlamentarzyści dali sobie mandat do negocjowania z Radą UE. Jeśli grupa polityczna lub grupa parlamentarzystów wyrazi sprzeciw wobec tego, konieczne będzie głosowanie całego Parlamentu, a jest to scenariusz bardzo prawdopodobny. Może to nastąpić około 2-5 lipca. Jeśli już dojdzie do negocjacji parlamentarzystów i przedstawicieli państw UE, będzie to trochę trwało, być może do października. Potem będzie sprawdzanie tekstu, tłumaczenie go i dopiero potem będzie ostateczne głosowanie w Parlamencie Europejskim. Cały proces może trwać do stycznia. Normalnie mógłby trwać dłużej, ale wątpimy by ktoś chciał głosować nad kontrowersyjnymi decyzjami przed wyborami w maju 2019 roku.

 

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

27 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Internauci nie zapomną tego głosowania naszym europarlamentarzystom, to tylko rok; będzie co wyciągać przed wyborami.

    • Wątpię, Polacy są mocni w sieci. Na wyborach w 2014 roku frekwencja 24%. Polak, który głosował w komisji “za”, dostał wtedy ponad 43 000 głosów.
      Mam taką dziwną satysfakcję z tej sytuacji, że może w końcu nauczymy się demokracji i ruszymy do wyborów. Może… ;)

    • W UE rządzą niemcy i francja ,a nie Polska bo oni mają najwięcej europosłów . Nawet gdybyś wymienił wszystkich europosłów z Polski oraz połączylibyśmy siły z Węgrami , litwą , łotwą , estonią , czechami , włochami, grecją to nadal nie mieliśmy większości w w związku radzieckim .

      Najlepsze rozwiązanie to wyjście z UE z której i tak 90% obywateli Polski nie ma nic .

    • Poza autostradami i dopłatami dla rolników oraz swobodniejszym podrozowaniem…

    • Przecież pieniądze na dopłaty dla rolników, autostrady itd. pochodzą głównie z naszych podatków, które wpłacamy do UE. Znaczna pieniędzy, która do nas trafia niby z UE i tak wraca do Niemiec i Francji. Swobodne podróżowanie nie musi być powiązane z EU, np. jak w przypadku Szwajcarii, Norwegii itd. Fakt, że UE w coraz większym stopniu staje się Związkiem Sowieckim 2.0 stwarza coraz więcej ograniczeń w rozwoju gospodarczym, o psuciu społeczeństwa nie wspominając.

    • @Piotr Konieczny – “Poza autostradami i dopłatami dla rolników oraz swobodniejszym podrozowaniem…”

      Z tą swobodą podróżowania to bym nie wyolbrzymiał, jak się nie wyglądało jak gangus, ciapaty albo nie miało się misia w paszporcie to też nie sprawdzali, tylko kolejka po pieczątkę była. Teraz mamy terroryzm i chwilami większe przegięcie i kontrole, niż kiedyś.
      A autostrady w większości wybudowały małe firmy, które zaraz potem splajtowały, ponieważ inne większe firmy-pośrednicy położyły łapę na kasie z UE i się rozpłynęły. Prawdziwi wykonawcy dróg w dużej części nie zobaczyli zapłaty za swoją pracę, można więc uznać iż wybudowali za swoje i za kredyty jakie na ten cel wzięli.

    • Jeśli w swoim mieście nie widziałeś ani jednej tablicy “projekt współfinansowany ze środków Unii”, gdzie 90% tych środków jest z owej Unii, to możesz mieć co najwyżej za złe swojej lokalnej władzy. U siebie widziałem dużo dzięki Unii. Tylko trzeba umieć korzystać z dobrodziejstw, zamiast narzekać, że pieniądze nie lecą z nieba prosto w ręce.

    • @Harina – urwało ci końcówkę: “wyjście z UE i powrót do ZSRR”.

    • @Piotr Konieczny – “Poza autostradami i dopłatami dla rolników oraz swobodniejszym podrozowaniem…” – zauważyłem, że Kolega prezentuje poglądy mocno lewicowe i najwyraźniej uważa, że Polska, która budowała autostrady i mosty na połowie Bliskiego Wschodu, bez UE nie potrafi zbudować autostrady…

      Otóż informuję, że jestem w wieku, że świetnie pamiętam, że przed podpisaniem traktatu stowarzyszeniowego Polska miała wielomilardowe nadwyżki handlowe z UE, a teraz ma deficyt. Świetnie pamiętam, co Polsce przed referendum obiecywano (że UE to Europa Ojczyzn a nie federacja, że UE nie narzuca rozwiązań światopoglądowych np. małżeństw homoseksualnych, że w UE obowiązuje zasada pomocniczości, czyli UE nie wtrąca się w sprawy możliwe do rozwiązania na szczeblu krajowym, że nasze prawa gwarantuje prawo weta posiadane przez Polskę i podobne kłamstwa Gazety Wyborczej i TVN).

      Pamiętam również, że niczym PRLowskie Konkursy Wiedzy o Związku Radzieckim, przed referendum akcesyjnym II RP urządzała Konkursy Wiedzy o Unii Europejskiej. I pamiętam, że te konkursy ZAWSZE wygrywały eurosceptyczne młodzieżówki prawicowe, które, podobnie jak św. p. Lepper, w przeciwieństwie do młodzieżówek lewicowych I POLSKIEGO RZĄDU, zadały sobie trud przeczytania traktatu akcesyjnego.

      Dlatego informuję lewicującego Kolegę, że:
      WARUNKIEM ZGODY WIELKIEJ BRYTANII NA ROZSZERZENIE UE NA WSCHÓD BYŁO WPISANIE DO TRAKTATU AKCESYJNEGO, ŻE NOWO PRZYJĘTE PAŃSTWA NIE MOGĄ Z UE DOSTAWAĆ WIĘCEJ NIŻ TAM WKŁADAJĄ (i od razu uprzedzam, proszę dać sobie sianka z porównaniami typu Gazeta Wyborcza, gdzie porównuje się składki, a “zapomina” o darmowym udostępnieniu np. przestrzeni powietrznej – Polska leży na skrzyżowaniu szlaków, obszarów połowowych, rezygnacji z ceł itp. itd.).

      Teraz przejdźmy do kwestii “dotacji rolniczych”. Otóż NIE JEST TO ŻADNA ŁASKA, tylko CZĘŚCIOWE WYRÓWNANIE SZANS, gdyż UE dotowała rolników, a Polska nie i nie mogła po wejściu chronić rynku cłami na produkty rolne. Nasze dotacje TO TYLKO UŁAMEK TEGO, CO ZA TO SAMO Z UE DOSTAJE ROLNIK Z NIEMIEC, HOLANDII CZY FRANCJI. W Traktacie Akcesyjnym, którego Kolega nie czytał, zapisano, że od 2013 DOPŁATY DLA POLSKICH ROLNIKÓW ULEGNĄ WYRÓWNANIU DO ICH ZACHODNICH KOLEGÓW. W 2013 Francja i Niemcy nie chciały o tym słyszeć, więc Polski rolnik dalej jest poddawany nieuczciwej konkurencji i jak słychać z nowych projektów budżetu, ta sytuacja i dyskryminacja Polaków będzie trwała dalej. Nie tylko w tej dziedzinie: limity emisji CO2 na mieszkańca są w Niemczech 2x wyższe niż w Polsce!!!!!! Gdyby Polska miała takie limity na mieszkańca jak Niemcy, to nasza energetyka nie miałaby żadnych problemów a prądy był dużo tańszy! Limity CO2/osobę to “zamrożenie poziomu rozwoju” gwarantujące, że przez 2x mniejszy limit polskie PKB/osobę będzie zawsze 2x mniejsze od niemieckiego, chyba, że wystąpimy z UE! Podobne krzywdzące limity były w limitach cukru czy mleka itp. Jedno co UE “przeoczyła” to limity… bananów (bo nie kojarzono ich z Polską), więc przez 4 lata Polska stała się największym importerem bananów w UE, ale po 4 latach UE to “naprawiła”. Inne przejawy dyskryminacji: w stosunku do ludności mamy w UE 80x mniej urzędników w Brukseli a licząc wysokie stanowiska, nawet 200x mniej, choć składki płacimy już większe niż Holandia. Nie, nie jest to spowodowane “niższym kwalifikacjami” jak kłamie Gazeta Wyborcza. Otóż konkursy na urzędasów brukselskich są anonimowe, ale… nie pozwala się w nich startować osobom z naszej części kontynentu, tylko… URZĄDZA SIĘ DLA NICH OSOBNE KONKURSY i przydziałem z nich miejsc limituje ilość urzędników ze Wschodniej Europy.

      Ponadto po wyjściu Wielkiej Brytanii UE straci 14% składek, ale ani myśli redukować o 14% ilość urzędników czy podobnych oszczędności. Wobec wspomnianego na początku limitu pomocy dla Polski oznacza to, że teraz przynależność do UE zupełnie nie będzie nam się opłacać.

      Swoboda przemieszczania – Traktat z Schengen, nie ma nic wspólnego z UE – obejmował np. Szwajcarię czy Norwegię, które w UE nie są, a nie obejmował Wielkiej Brytanii, która jest. Bez wiz do UE mogą jeździć np. Kanadyjczycy czy Amerykanie.

      Dlatego nie podzielam zachwytu Kolegi nad UE i z przerażeniem obserwuję, jak UE z dnia na dzień pod względem gospodarczym i politycznym upodabnia się do Sowietów ze wszystkimi tego konsekwencjami.

      P.S. To niemiecki minister powiedział, że do Niemiec wraca 80% dotacji dla Polski. I faktycznie coś takiego obserwuję – na zakup przyczepy rolniczej z Niemiec można dostać unijne dotacje a polski producent przyczep o czymś takim nie może marzyć. Z funduszy pomocy dla “polskiego” rybołówstwa lecą w TV reklamy norweskiego łososia… Warto też by Kolega poczytał coś jak na budowie autostrad za Tuska “wyszły” polskie firmy (dziesiątki tysięcy bankructw, samobójstwa, setki tysięcy ludzi bez pracy) oszukane przez niemieckich generalnych wykonawców metodą “na wydmuszkę” (bankructwo pośrednika, który w ich imieniu zawierał umowę). Przypominam, że w Niemczech z mocy prawa obowiązuje przepis, że generalny wykonawca odpowiada za zobowiązania swoich podwykonawców – Tusk mógł takie coś wpisać do umowy z niemieckimi generalnymi wykonawcami i metody oszustwa “na wydmuszkę” by się nie dało robić, ale nie tylko nie wpisał – Polska wetowała ten przepis, by nie stał się prawem unijnym!

    • @Józef kysz rosyjski trolu, kysz!

      Krótkowzroczna perspektywa prawicy karmiącej się kompleksami to jest dramat w świecie postprawdy.

      Idź i nie wracaj proszę.

    • @Piotr inny – jak się nie ma argumentów na oczywistą prawdę, to rzuca się inwektywami typu “ruski troll” itd.

      @Józef – b. dobry tekst :)

    • gotar 2018.06.21 09:59
      Nie urwało . UE to współczesny cywilizowany ZSRR. Porównaj mapę państw europejskich okupowanych przez Hitlera z obecną UE:) . Zdziwiony ? Nie dało się przejąć siłą państwa to się przejęło socjotechniką :)

      Piotr Inny 2018.06.21 12:38 |
      Prawda jest taka ,że UE to jest zło . Przez nałożone przez UE limity na CO2 już podrożał prąd . Wy się ludzie nigdy nie nauczycie ŻE NIC NIE MA ZA DARMO . Te dotacje z UE to jest coś za coś . Z jednej strony dają kasę ,a z drugiej nakładają obowiązek dostosowania się firm do wytycznych UE albo ograniczają swobody obywatelskie w internecie .

      Mi_ał 2018.06.21 09:26
      Z dotacjami z UE jest jak z podniesieniem minimalnej pensji . Niby więcej zarabiasz tylko co z tego jak ceny towarów idą automatycznie w górę . Nie liczą się pieniądze z UE tylko co za nie możesz kupić . Ogólnie w Polsce jest coraz gorzej ,gdyby porównywać to co można było kupić 10 lat temu za pensję ,a co za tą pensję mogę kupić teraz :)

      Monter 2018.06.21 09:03 |
      Swobodne poruszanie się zapewnia strefa Schengen więc UE można olać ^^.

    • @Harina – ależ ja nie przeczę, że UE to ZSRE. Twierdzę tylko, że do wyboru mamy ZSRE albo ZSRR, więc przeciwnicy UE są albo pożytecznymi idiotami, albo agentami wpływu Moskwy.

      A dzieki nakładanym przez UE ograniczeniom mogę na przykład wyjść na zewnątrz w czasie deszczu. Z dzieciństwa pamiętam zasiarczone kałuże, ołów (tak mówili, co było – nie wiem) odkładający się pod wieczkami słoików z ogórkami i azbest – montowany.

    • @Piotr K. – Mowi Pan ze autostrady itd. Tyle ze w efekcie tych autostrat wybankrutowano Polskich podwykonawcow a kase zgarneli Wlosi, Niemcy, Hiszpanie itd.
      Co do swobodnego podrozowania – podrozowalem przed i po wejsciu do unii. I jak nie mialem problemow to ich dalej nie mam (no oprocz przypadkow gdy przy przejsciu przez bramki w niemczech stroz ktory tam stoi pcha sie do macania no ale tam taki klimat…). Jedyna roznica to ze musze miec dowod dzieki ktoremu stoje dluzej do sprawdzenia ID bo nie jest biometryczny (ale paszport dziala).

    • Gotar 2018.06.22 11:33
      Dlaczego Polska miałaby wybierać pomiędzy dyktaturą UE , a ZSRE?
      To jesteśmy aż tak głupi ,że nie możemy sami ustanawiać prawa jak robi to np. izrael ?

      Co ty porównujesz dawne czasy z obecnymi ? Ludzie ciągle się rozwijają to logiczne ,że jest postęp technologiczny ,ale on nie ma nic wspólnego z zacofaną UE .

      Dawniej ludzie zakładali azbest bo był tani . Dyktatorska UE wszystkiego zakazuje zapominając o jednej istotnej kwestii ,że ludzi nie stać na te zmiany to niby z czego mają się cieszyć ? Że komuchy wprowadzili limity na CO2 przez co cena prądu , usług wzrośnie ?

      Zamiast zakazywać stworzyć lepsze warunki do ŻYCIA ,a ludzie sami przestaną kupować szkodliwą żywność typu GMO, będą ogrzewać mieszkanie geotermią zamiast węglem .

      ZAKAZYWANIE CZEGOŚ TO MYŚLENIE TYPOWO DYKTATORSKIE , KOMUSZE, NAZISTOWSKIE.

    • @Harina – dlaczego Polska ma wybierać między grypą a ebolą pytasz? Bo nie mamy innych czynników nacisku. Nie posiadamy broni jądrowej, jak Izrael, nie jesteśmy pod protektoratem USA, jak Izrael. I dla jasności: tu nie chodzi o przyjazne klepanie się po plecach, tylko faktyczną siłę głosu Żydów amerykańskich w senacie i biznesie. Jak Polonia przeniesie się z Jacykowa na kapitol, to pogadamy, póki co partnera strategicznego mamy tylko jednego: UE. Ale ten partner właśnie zamierza się ograniczyć do strefy euro i wtedy stety-niestety będziemy albo zmuszeni tę walutę przyjąć, z wszelkimi konsekwencjami, albo zostaniemy na uboczu – bo oni z partnerstwa strategicznego zrobią partnerstwo egzystencjalne (wspólna waluta wiąże silniej niż małżeństwo, takie katolickie, bezrozwodowe).

      A poza geopolityką, nie znasz się także na ludziach – otóż nie, znacznej części ludzi, jak czegoś nie zakażesz, to w swojej bezdennej głupocie będą to robili. Na przykład – stawiasz kosze na śmieci, a i tak jeden kretyn z drugim rzuci butelkę w krzaki, bo przecież panisko nie będzie 2 metrów nosił.

  2. spójrzcie jak w ogóle wyglądają te wybory PE
    dobromir sośnierz
    https://www.youtube.com/watch?v=lzigiPUXNzI

  3. Oczywiście że to jest doskonałe rozwiązanie – dla biurokratów z PE, którzy wreszcie uporają się z masowym oddziaływaniem internetu.
    Dlaczego? Podatek od linków powoduje, że źródła stają się trudno dostępne, chyba że korzystamy z sieci kratownicowych. Korzystanie z nich powoduje jednak atomizację grup nacisku. W ten sposób przekonanie szerokich mas ludzi do demonstracji takich, jak w wypadku ACTA jest niemożliwe, bo źródła z których można by korzystać przy argumentacji nie są szeroko dostępne.

  4. A tutaj lista kto jak głosował z posłów do PE w Komisji Prawnej Parlamentu Europejskiego https://juliareda.eu/2018/06/not-giving-up/

  5. Najbardziej mnie zastanawia, czy branża religijna będzie sięgała po pieniądze swoich wyznawców – radiomaryjowcy, antyszczepionkowcy, płaskoziemcy, czy też dalej korzystała z tej bezpłatnej reklamy pożytecznych idiotów? Bo gdyby się okazało, że postąpią tak jak media tradycyjne w przeszłości, to może dzięki temu podatkowi Internetowi wzrośnie IQ?

  6. @Piotr Konieczny

    Uuuu, widzę, że kolega po fachu nie widzi pewnych relacji w bazie danych, śpieszę z wytłumaczeniem.

    Budżet EU składa się z wkładu własnego Państw członkowskich, nazwijmy je A, B, C i wygląda następująco: A10, B5, C2. 10+5+2-koszty utrzymania EU=15. Teraz EU dzieli 15 na różne fundusze, powiedzmy X8, Y5, Z3. EU jako struktura sprawiedliwa stwierdza, że kraj B jest najmniej rozwinięty, a że X to fundusze strukturalne właśnie na rozwój, to przyznaje 50% X dla B. B=4. Następnie stwierdza, że cośtam cośtam, B=2 i cośtam cośtam Z=1. B = 4 +2 +1 = 7. Czy 7>5? TAAAAAAK, zgadza się. Jednak bilans wynosi +2. Teraz, wchodzimy na poziom Państwowy – kraj B ma bilans przychodów = +2, i może śmiało założyć, że taki bilans przychodów będzie miało przez 5 kolejnych lat, a to znaczy, że może wziąć 4×2 kredytów (bo 4 raty pełne + 1 rok na odsetki). Nagle się okazuje, że Państwo B15! Może budować drogi, szpitale, wszystko, mimo, że dług publiczny leci do góry jak szalony. Ale… Skoro wiemy, że dane wejściowe BX=4, BY=2 i BZ=1, a mamy jeszcze dodatkowe 8, to państwo B musi to zbilansować i robi się nam BX=6, BY=6, i BZ = 3. Państwo się rozwija, jednak, jako że jest Państwem średnio rozwiniętym, kupuje od Państw A i C produkty, usługi, technologię. Jeżeli z BX=6, koszt usługi na budowę dróg od SKANSKA Sweden wynosi 50%, to znaczy, że kraj A zarabia 3. To znaczy, że podnosi się ogólny bilans przychodów kraju A. No i trzeba nadmienić, że kredyt był wzięty w Państwie C.

    I tu pojawia się inwestycja w pełni zwrotna, jeżeli jesteś Państwem A, które może uzależnić od wspólnych funduszy Państwa B,C,D,E,F,G,H,I i jesteś na tyle rozwinięty, że muszą one być zależne od posiadanej przez ciebie wiedzy, możesz kupować ich firmy, to mimo że one się kontrolowanie rozwijają, największym beneficjentem w przebiegu czasowym np. 20 lat, jest Państwo A.

    Wszystko co tu opisałem, jest uproszczonym schematem funkcjonowania EU, a państwem B było… Zjednoczone Królestwo Brytyjskie w latach 1995-2009 ;) Każde Państwo, które przegięło z kredytami również znamy – Grecja, Włochy, Hiszpania, Polska. Beneficjentów również jesteśmy wstanie wskazać.

    Warto sobie uzmysłowić, że EU ma sprawić, by Państwa bogate były jeszcze bogatsze, ale nie zarobisz na Państwach rozwijających się, jeżeli się nie rozwijają. W Anglii mieszkają idioci, to fakt, jeżeli chodzi o zanik kultury i poprawność polityczną, to są na pierwszym, światowym miejscu. Natomiast, nie da się orżnąć angielskich biznesmenów, bo to grupa ludzi, która wyrżnęła by w białych rękawiczkach całą nację, gdyby to przyniosło zyski. Wykryli izolację na rynku europejskim przez Niemców (wymień jedną angielską firmę, prócz Rolls-Royce’a, Porshe, Jaguara i bez portali hazardowych), wykryli, że przestali być beneficjentem i wykryli, że stoją w miejscu, to ich pchnęło do konkretnych decyzji.

    Natomiast, co do Polski, z twojej perspektywy my jesteśmy beneficjentem i to się zgadza. Już pomijam wszystkie kwestie tego, jak te pieniądze są trwonione. Problem polega na tym, że jako 5 gospodarka w EU, powinniśmy mieć: 1. coraz droższą walutę, 2. coraz więcej własnych pieniędzy, 3. coraz więcej inwestowanych pieniędzy. A nie jest tak, bo właśnie należymy do EU, nie dość tego, jako 5 gospodarka w EU, nie mamy absolutnie żadnego wpływu na Parlament Europejski. To, że się nie rozwijamy, jest właśnie spowodowane przynależnością do EU. W dupie mam te drogi, wolałbym, żeby 1 euro kosztowało 1.5zł. https://pl.wikipedia.org/wiki/Gospodarka_Unii_Europejskiej#Statystyka

    Natomiast… nasza wyśmiewana grupa wyszechradzka, plus np. Rumunia, Chorwacja, zrobić z tych krajów coś na wzór Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, to nasze gospodarki wspólnie prześcigają gospodarkę Włoch, przy obecnych wyliczeniach. Jeżeli miałbym mieć walutę tak silną, jak we Włoszech, zarabiać tyle, co we Włoszech, to mam totalnie gdzieś, do jakiej Unii należę.

    Nie zastanawiało cię też kilka innych spraw?
    Grecja, kraj, który zbankrutował – minimalna emerytura 650 euro, średnia płac 1700 euro netto.
    Włochy, kraj, który jest na skraju bankructwa – dalej ma lepiej niż my.
    Hiszpania, kraj, który nie dość, że jest na skraju bankructwa to jeszcze na skraju wojny domowej…

    Najbardziej zagrożony bankructwem bank na świecie? Deutsche Bank, 1# bank w Niemczech.

  7. @jozek – gratuluję wiedzy i samozaparcia, żeby to publikować. Wierszówka odwalona, czy walczysz o Order Zasłużonego Propagandzisty Radzieckiego?

  8. >Poza autostradami i dopłatami dla rolników oraz swobodniejszym podrozowaniem…

    Jakimi autostradami? Mówisz o tej żałosnej dwupasmówce, która od 10 lat jest non stop w remoncie? Ostatnio był korek na 40 minut stania, bo jeden pas był zajęty, a robotnicy zajęli “na chwilę” drugi pas. Czy też o sporym jej odcinku, gdzie jest ograniczenie do 100 bo są dwa pasy bez pobocza?
    A na dotacje unijne to robi się, owszem, ale głównie przekręty i wyłudzanie vatu.
    Co jeszcze dobrego mamy z unii? Zakaz handlu tytoniem. Coś jeszcze dobrego? Normy? Poprawa jakości powietrza? Właśnie.

    • Ja widzę różnicę i unijne tablice przy drogach. Ale jeżdżę trochę więcej niż “tą jedną dwupasmówką”

  9. Panie Piotrze, a skąd Pan wie, że to przy czym stoi tablica unijna nie powstałoby gdybyśmy do unii nie weszli? Przecież te rzeczy przy których tablic unii nie ma też jakoś powstały ;) Ja bardzo dużo po Polsce jeździłem, jako automatyk niejedną linię produkcyjną uruchamiałem i niestety nie należały one do Polaków. A te mini-parki za unijne pieniądze to marne pocieszenie… Zaraz zaraz, jakie “unijne pieniądze” ? Przecież unia nie ma swoich pieniędzy, tylko dzieli naszymi podatkami – niekoniecznie na naszą korzyść (delikatnie mówiąc).

  10. Jak dopłaty unijne znikną to się wtedy ciemnota obudzi. Prawda jest taka, że przeciętny polaczek tego nie widzi bo nie ma kasy w rękach, przeciętny polaczek jedynie zauważa 500+. Niestety większość nie wie, że przysłowiowemu biednemu nie daje się ryby ale wędkę.

  11. https://imgur.com/n7Cqkbz

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.