22:38
6/6/2014

Ciekawe ogłoszenie o prace pojawiło się w tym serwisie.

2653e675ffaf

Ponieważ już wczoraj publikowaliśmy je na naszym Facebooku, poniżej wybór ciekawych komentarzy:

Andrzej Dunowski Chyba ucięło im jedno zero po prawej stronie

Michał Walczak Może to praktyki studenckie

Rafał Strużyk Poprostu zakladaja, ze do pensji dorzuci sie jakies zaprzyjaznione Panstwo

Wojtech Wow już wiadomo skąd się biorą Snowdeny

Tymuś Terkowski Wszyscy tak napruwaja na 2k miesiecznie, a to przeciez praca relatywnie bezstresowa, z ktorej nie wypieprza, emeyrutra syzbko i sensowna + dobre uposazenia, wliczajac pewnie wikt i opierunek na koszt panstwa. Ja rozumiem ze tutaj to wszyscy zarabiaja dziesiatki tysiecy i zapomnieli ze 2k to tez pieniadz.

Maciej Junior Niewiarowski Może te 2000zł to za samą rozmowe rekrutacyjną

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

44 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Nie ladnie tak po nazwisku

    • Że komentujący? Tak się podpisali na Facebooku — myślę, że mają świadomość tego, że komentowali publicznie dostępny post.

    • Nie mieli :)Teraz mają :) I już więcej nie napiszą nic :D

    • Piotrze, być może wyrazili zgodę by Facebook przetwarzał i publikował ich dane osobowe, w tym imię i nazwisko, ale czy wyrazili zgodę, by ich dane osobowe przetwarzał niebezpiecznik? ;)
      Trzeba by zapytać prawnika i lepiej nie czekać do poniedziałku. Może się okazać, że będziecie musieli kupić książki o tematyce bezpieczeństwa i udostępnić je w każdym spożywczaku na ulicy, na której mieszkają wyżej wymienieni z imienia i nazwiska Panowie.

      Była by to niewątpliwie ironia kosmiczna :D

    • Z tego co wiem, to niebezpiecznik działa w oparciu o prawo prasowe… Jeśli kogoś cytują, to logiczne, że informują kogo…

  2. Jaja sobie ktos robi … albo takie mamy prawo ze wojsko musi minimalnie minimalna stawka rzucac.

    • To nie wojsko, tylko urząd w Krakowie. W tym sensie zastanawiam się po co mu te wszystkie certyfikaty, które faktycznie sugerują tajemnice na poziomie wojskowym, a nie obsługą baz osobowych w urzędzie.

    • A nie przepraszam, faktycznie – ogłoszenie urzędu, ale miejsce pracy w jednostce wojskowej…

  3. A śmieją się, że Krakusy są skąpi (centusie)… :P

  4. A może mają preferowanego kandydata, a prawo zobowiązuje ich do wystawienia ogłoszenia. Dali więc takie, na którego odpowiedź nikt się nie zdecyduje.
    Oczywiście to tylko domysły.

  5. Z doświadczenia wiem, że ze starszymi pracuje się ciężko. Nie kumają wielu rzeczy. Ten rynek zmienia się tak szybko, że nie nadążają oni za różnymi trendami lub im się po prostu nie chcę za nimi nadążać. Najlepsi informatycy to tacy, którzy są samoukami, a do tego zrobili studia, aby się profesjonalniej doszkolić. Tacy zrobią robotę dużo lepiej niż informatyk po studiach z certyfikatami, ale bez specjalnej pasji do tego co robi.

    • @ studia, aby się profesjonalniej doszkolić.

      Ty powaznie mowisz?

    • Studia to chyba tylko dla papieru…

  6. Niestety takie są realia u nas jeżeli chodzi o państwowo zatrudnionych informatyków. Sam tak zdobywałem doświadczenie wymagane przez wielu innych pracodawców aby w końcu żyć jak człowiek.
    Bardzo często jest tak, że taka instytucja dostaje sprzęt i oprogramowanie za różne dotacje, ale już na przeszkolenie kasy nikt nie chce dać. Spotkałem się z przypadkiem, gdy zmienił się dostawca internetu i trzeba było od nowa skonfigurować router za ok 3000 zł (wtedy), który był dodany do sprzętu. “Informatyk” zatrudniony w urzędzie walczył z tym tydzień, aż w końcu za swoje własne pieniądze kupił Linksysa WRT54GL, podłączył, skonfigurował i schował za szafą, aby nikt nie widział. Poprzedni router stał tylko i prąd pobierał, żeby diody jakieś się świeciły.
    Teraz pracuję w korporacji, gdzie na siłę wysyłają nas na szkolenia, a kasy jest dostatecznie dużo, żeby godnie żyć. Ale doświadczenie za psie pieniądze trzeba było zdobywać błąkając się gdzie tylko przyjęli.

    • “Ale doświadczenie za psie pieniądze trzeba było zdobywać błąkając się gdzie tylko przyjęli.”

      Wiem, że niektórzy studenci uniwersytetów ekonomicznych roją sobie, że zaraz po magistrze będą prezeseami za 15kPLN. Rzeczywistość jest trochę inna – czy to budowlaniec, czy elektryk, “informatyk”, lekarz czy prawnik – każdy świezo upieczony absolwent musi zapłacić frycowe, tj. popracować trochę za pół darmo, żeby nabrać doświadczenia. Co ważne, mając pracę za 1500 znacznie bardziej komfortowo szuka się kolejnej za 5000 w porównaniu do poszukiwań z całkowicie pustym portfelem. Trzeba tylko korzystać z okazji, uczyć się, nabierać doświadczenia i… zmieniać robotę.

      Pomijam tu tych, którzy z własnej kieszeni mogą sobie opłacić kurs na licencję pilota liniowego – ale to też trwa kilka lat i trzeba sporo wydać zamiast zarabiać choćby 1500.

  7. W tzw. korporacjach nie jest o wiele lepiej. Ostatnio trochę dla “beki” chodzę po rozmowach kwalifikacyjnych w różnych korpo bankowych z BS lub ISS w nazwie i powiem szczerze, że niewiele lepiej to wygląda. Ostatnio na rozmowie byłem, na pytanie “a ile chciałby pan zarabiać” rzucam na tacę 3500 brutto. Panowie rekruterzy w ciężkim szoku… już ten tego jakby coś, a ja dodaję: “… ale w Euro, taka jest najniższa płaca w średnim państwie EU”. Miny rekruterów bezcenne. Osobną sprawą są dobory rekruterów (siedzą jakieś studenciaki młode, które pracują w firmie od 3 miesięcy…) i ich poziom doświadczenia.

    • Ja ostatnio zostalem zagadniety przez rekrutera z Credit Suisse i na pytanie ile chcialbym zarabiac powiedzialem ze 9k pln na reke. Pani sprawdzila widelki i powiedziala, ze sie miesci. Odmowilem, bo praca we wrocku, a jak mam sie gdzies przenosic to tylko za granice.

    • Byli raczej w ciężki szoku, że tak mało zawołałeś…

  8. tylko dla patriotów !
    Orzeł wylądował, a tak pół poważnie czy ktoś z was zastanawia się w ogóle ile
    ogólnie zarabiają ludzie w tym kraju ?
    Może to nie .govy żyją w matrixie tylko wy ;)

  9. Przez takie cos, jest wiecej black hat’ow od white hat’ow.

  10. 2 tys to za małomi, za mój czas, który musiałbym poświęcić na dojazd i rozmowę :P

  11. Nie rozumiem skąd cała ta debata. Przecież nie rekrutują specjalisty od baz danych, sieci komputerowych czy programisty Java. “Informatyk” – pan, który zmienia atrament w drukarce i restuje hasła do domeny. “Starszy informatyk” – to samo, tylko ma 10 lat doświadczenia. Jaka pensja za taką robotę?

    Poświadczenie bezpieczeństwa to żadne cudo, nie świadczy o żadnych umiejętnościach tylko przyzwoitym życiorysie, zbieżność słowa certyfikat z np. CCIE czy CCMA zupełnie przypadkowa.

    • No w końcu jakiś logiczny komentarz. W ogłoszeniu nie ma żadnych wymagań poza “technik informatyk”. Poświadczenia bezpieczeństwa można zrobić w ciągu 6 miesięcy. Nie płaci się za to i nie wymaga to żadnej wiedzy…

    • Poza tym chciałem zauważyć, że to praca dla technika informatyka, czyli wykształcenie średnie a nie jak wiele komentujących osób wrzuca to do panów magistrów. Druga kwestia to te 2000zł to minimalne wynagrodzenie + umowa na okres próbny. Jedynie myląca jest nazwa starszy informatyk.
      Czy naprawde wy wszystkie informatyki, zaraz po skończeniu podstawówki zarabialiście >10kzł/mc? Bo rozumiem, że teraz jesteście już po studiach i zarabiacie >30kzł/mc.

    • @latolek Dziwne poglądy. Liczy się (przynajmniej dla mnie) wiedza i umiejętności a nie magister przed nazwiskiem. Na rozmowach kwalifikacyjnych panie i panowie magistrowie odpadają na takich samych (prostych) pytaniach. Chyba że uznamy że fail magistra jest bardziej spektakularny niż nie-magistra.

  12. Spokojnie, jeszcze tylko 200 no góra 500 lat i pensja w Polsce osiągnie poziom Szwajcarii :-)
    https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_average_wage
    Na razie musimy dzielnie piąć się w górę i być dumni z tego że wyprzedziliśmy Rumunię !

  13. Dokładnie… wymagania 1 rok doświadczenia(tak mi się wydaje) i technik informatyk… 2 000 to nic niezwykłego na takie stanowisko. Poświadczenia NATO wskazują, że może jakiś żołnierz, który już je ma sobie dorobi. Ewentualnie pozwolą dorobić w trakcie – bo to raczej tak wygląda.

    • 2k to i tak dobrze,sorry ale tak tu płacą.Ale możliwości awansu są, a kto wie kogoś będą, szkolić do programowania rakiet.

  14. bez jaj to ja w budżetówce zarabiam tyle za 0,5 etatu jako młodszy informatyk coś wydaje mi się że to fake ;]

  15. Norma, na młodszego informatyka w ośrodku szkolenia służby więziennej 3 lata temu mieli budżet 1200netto (miasto około 120000 mieszkańców). Do tego dochodzi jakaś 13tka, premia itd, ale daleko od wynagrodzenia rynkowego.
    Niektórzy jednak się na to godzą, bezstresowa stabilna praca wymagająca może 4h dziennie zaangażowania i można rzeźbić swoje tematy nawet w trakcie pracy.

  16. Takie są zarobki pracowników cywilnych w wojsku. Wiem co mówię, bo jestem żołnierzem w jednostce zajmującej się informatyką-telekomunikacją. Te wymagania tutaj opisane i zakres obowiązków to nic wielkiego. Nie jest wymagane wyższe wykształcenie, nie rozumiem o co się tak burzycie. Taką pracę jak administrowanie mil wan mogę robić pomiędzy moimi normalnymi obowiązkami. A tak na marginesie… W mojej jesdnostce pracuje od groma informatyków, techników informatyków – nie narzekają. Praca lekka i przyjemna – większość z nich to ściemniacze, lub robiący “prywatę” podczas pracy.

  17. Tak się składa, że pracuje w jednostce wojskowej na tym stanowisku, mało tego że nie ma w etacie takiego kogoś jak administrator to po prostu zatrudnia się kogoś na stanowisko np specjalisty bo takowe w MONie już jest i w danej sekcji nadaje się obowiązki administratora sieci MIL-WAN itp, generalnie temat wałkowany na każdym szkoleniu, i ta kwota jest jak najbardziej prawidłowa podana w Brutto, żeby ktoś nie pomyślał że to na rękę. Pozdrawiam

  18. to ogloszenie pojawia sie z przerwami od co najmniej listopada 2011. tyle ze na poczatku bylo 1500/mc, a po trzech miesiacach 1700/mc.

  19. Ale czemu wy się dziwicie? Przecież to ustawione ogłoszenie, nikt się nie zgłosi za taką kasę to stanowisko dostanie już ustawiona osoba. A po miesiącu podwyżka.
    Moja żona jest informatykiem w urzędzie podległym wojsku, dostała się tam tylko dzięki mocnym papierom, bo stanowisko też już było ustawione dla kolesia, który na rozmowie kwalifikacyjnej witał się ze wszystkimi na “Cześć” i jest jakimś pociotkiem kogoś z góry.
    I to nie jest tak jak niektórzy wyżej piszą, że praca spokojna i bezstresowa. Jest takie powiedzenie: Gdzie kończy się logika, tam zaczyna się wojsko – wg mojej niewątpliwie ładniejszej połówki – sama prawda. Dostają sprzeczne ze sobą polecenia lub wręcz niewykonalne. Do tego brak przepływu informacji – idziesz gdzieś gdzie cię wołają i nagle się okazuje, że za 5 minut masz być całkiem gdzie indziej bo ktoś tak sobie właśnie wymyślił i nie ma znaczenia, że nikt cię nie poinformował, dostaniesz solidny OPEER bo nie wykonałeś polecenia, nie masz uprawnień, ale masz coś zrobić i ma być zrobione, nikogo nic nie interesuje.

    • Ja dodam tylko że tak samo jest w międzynarodowych koproracjach (oczywiścnie nie wszystkich).

    • w Polskich też ;)

  20. Prędzej czy później wysokie zarobki dla wszelkiej maści informatyków (administratorów, czy też programistów) odejdą w zapomnienie. Taki już jest świat i można się tylko śmiać z ludzi co to myślą, że po studiach będą mieć 20k.
    Im więcej jest osób zajmujących się daną branżą tym pracodawcy zaczynają bardziej kombinować i gadanie o bezpieczeństwie, specjalistach itd. nic nie da, tym bardziej, że pracodawcy zdają sobie sprawę, że jeśli odpowiednio mocno zmniejszy się stawkę to i na końcu ci eksperci będą musieli brać mniej. A jak któremuś się nie spodoba to zawsze może iść kopać rowy – choć i w tej dziedzinie zaczyna być coraz trudniej znaleźć pracę ;)

    • I tutaj się mylisz. Widać nigdy nie pracowałeś w firmie gdzie pracują “wymiatacze”, wtedy byś wiedział kogo i za jakie pieniądze opłaca się zatrudnić ;]

    • I jeszcze 20k po studiach to możesz między bajki włożyć. Nikt tyle nie da komuś nie sprawdzonemu i bez doświadczenia.

  21. No to powiało optymizmem… Czuję się bardziej zmotywowany do nauki…
    nie traćmy zatem nadziei, wszak tak umiera ostatnia.

  22. ciekawe nigdy nie slyszalem o takich certyfikatach

  23. Pracuje jako tzw. informatyk na etacie w Urzedzie Miasta w duzym miescie wojewodzkim.
    Zarobki widelki: 1700 – 2700 brutto czyli na reke od 1200 – 1900 zl + wysluga + 13tka + nagrody roczne. W sumie, nowy bez dodatkow zarobi gora 1300 zl, a z wiekszym starzem i wysluga max 2400 zl.
    Oczywiscie przy takich zarobkach rotacja ogromna. W ciagu 5 latach rotacja 60%. Ludzie przychodza zdobywaja doswiadczenie i po 2 latach odchodza.
    I zamiast lepiej jest coraz gorzej. Gdy przyjmowalem sie ok 5 lat temu na dzien dobry dawali 2500 zl brutto. W tym roku przyjeli nowych i na start dostali 1900 zl czyli ok 1300 na reke. A ten start nie trwa 3 lub 6 miesiecy ale nawet kilka lat. Kolege przyjeli 3 lata temu i do dzisiaj pracuje za poczatkowa glodowa stawke.
    Oczywiscie moj przelozony zarobi 5000 a naczelnik 9000 zl.
    Fakt faktem informatyk moze tutaj zajmowac sie wszystkim. Od wymiany tonera po bezpieczenstwo choc kazdy ma przydzielona swoja dzialke.
    Brak jakikolwiek szkolen. Gdy przyszedlem pierwszego dnia, to mnie poadzili przed serverem i powiedzieli, jak czegos nie wiesz to zapytaj sie kolegow :)
    A co do bezpieczenstwa – to szczegow oczywiscie nie podam, aby nikogo nie zachecac do testowania zabezpieczen ;) ale napisze iz pracuje w muzeum technologii :) Strach sie bac ale malo kogo tutaj to obchodzi bo za te pieniadze nikt sie nie spina bo nie warto.

  24. Odyn – klasyka:) szczególnie ostatnie zdanie hehe ale taka prawda:]

  25. To jest prawda. Sam pracuje jako informatyk w jednostce wojskowej w popularnym regionalnym centrum informatyki. Zarabiam ok 2000 zl n rękę. Wyksztalcenie jakie posiadam to technik informatyk z poswiadczeniami bezpieczeństwa.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.