11:55
25/9/2012

Oto komiczny, pod wieloma względami filmik dotyczący tego, jak w dzisiejszych czasach praktycznie każdy z nas może się stać jasnowidzem:

Powyższy filmik to kampania reklamowa bezpiecznego korzystania z internetu (w celach bankowości). Pytanie, skąd jasnowidz miał dane dotyczące płatności lub numerów kart kredytowych? Czyżby ludzie byli tak naiwni, że umieszczali je w sieci? A może ekipa telewizyjna przyznała się do włamania na konta bankowe ofiar? Alternatywnie mogli też tradycyjnie śledzić ofiarę oraz wykonać tzw. dumpster-diving, czyli nurkowanie w śmieciach (i znalezienie rachunku).

PS. Zanim zaczniecie czytać w myślach, pamiętajcie o założeniu kominiarki.

via Epic


Przeczytaj także:

21 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Może nic do tematu nie wnoszę, ale jeśli faktycznie znaleźli tyle danych o tych osobach, i nie były to podstawione osoby, to naprawdę prześwietna akcja :).
    Teraz niech to zrobią w kilku krajach więcej i nagłośnią lepiej w telewizji.

  2. Zastanawia mnie czy np. Urzędy Skarbowe stosują tego typu narzędzia do analizowania wydatków poniesionych przez płatnika na np. wakacje, luksusowe dobra etc. w stosunku do rozliczenia podatkowego. Czyli mały raporcik że Pan Kowalski pochwalił się na FB/Twitterze/… że był na wakacjach do okoła świata albo też ma nowe Audi w garażu a jego dochody ledwo przewyższają średnią krajową. Lub też ZUS, sprawdzający czy ktoś będąc na L4 nie robi checkin na plaży w Egipcie. Bo o tym że rządy posiadają mechanizmy do inwigilacji wiemy od dawna.

    • US już od dawna śledzi FB i NK ;) Pozowanie przy nowych samochodach czy domach, luksusowe wakacje. Były już sprawy karne oparte o wpisy z portali społecznościowych.

    • US nic nie śledzi bo nie ma takich możliwości. Jeśli już to może UKS lub wywiad skarbowy.

  3. W czasie przytulania się na powitanie, gość mógł zczytać dane ze zbliżeniowej karty płatności… A na forach internetowych są pewnie ogłoszenia dotyczące domu na sprzedaż… albo chwalenie się koleżankom z ostatnich zakupów ubraniowych, czy alkoholowych… Nie trzeba się włamywać na konto bankowe, żeby takie “enigmatyczne” informacje wyszukać na temat psiapsiółki fejsbukowej. :) Na filmie są głównie młode “ofiary”… ;)

    • Starym Polakom nie używającym internetu za to da się pewnie wywróżyć statystycznie – widzę, że emrytura nie starcza od pierwszego do pierwszego (i potencjalny fraudster stylu zachodnioeuropejskiego nie miałby co kraść), widzę nieporozumienia z sąsiadką, widzę zakup piątego komplletu garnków za 5000 zł na raty, widzę, że ciężko ci się chodzi na tą daleką pocztę płacić raty.

  4. Zdjecia robione na placu St.Catherine. Od poczatku do konca fake, co nie zmienia faktu, ze w dzisiejszych czasach szprotanie, znaczy sie sledzenie ludzi jest duzo latwiejsze niz jeszcze 20lat temu. ;-)

  5. Rozumiem, że dużo brakuje informacji poza powyższym nagraniem. Ponieważ nagranie jest do tv zapewne zapytano o podstawowe dane w ankiecie, adres email, nr telefonu, które może nawet były klepane w tablecie przed wejściem do namiotu. O ile jestem w stanie wyobrazić sobie, że powyższe można w większości przypadków przez facebooka bez ograniczeń dla nieznajomych przekształcić na zdjęcie domu, imiona przyjaciół, wszystkie informacje i przechwałki z naszej ściany. Z ebaya czy allegro można wyciągnąć z komentarzy co kto kupił w ciągu ostatnich 30 dni i zsumować skąd informacje o transakcjach. Ale skąd numer karty bankomatowej?

  6. To raczej były osoby nie tyle “podstawione”, co zatrudnione do udziału w kampanii reklamowej. Nie realizuje się takich rzeczy z przypadkowymi ludźmi. Dane “odczytane” też były zapisane w scenariuszu. Czyli że nikt się nigdzie nie włamywał:) Za duże ryzyko, za duży koszt dla producenta. Lepiej to wyreżyserować w formie paradokumentu. Ale film dobry, fajnie pokazuje problem tego, że dużo osób uważa że nie muszą dbać o bezpieczeństwo ponieważ są zupełnie zwyczajni i nieinteresujący.

    • Ostre cięcia materiału filmowego, czyli pewnie wycięte to, co źle jasnowidział

    • “Cześć, jestem Jan Nowak. Prześwietlicie mnie?”
      hint: na mój temat w Google można znaleźć kilkaset wpisów, z czego 90% to false-positive, kilka to sprawy typu bug report, a reszta jest sprzed dekady… i nie jestem Jan Nowak. Po prostu nie chwalę się, że jadłem płatki na śniadanie. Myślę, że warto przyjąć taki styl życia online. Przykleiłbym tu naklejkę “Polecam – Ewa Wachowicz”, ale miejsca na 12″ ekranie i tak jest dość mało :/

  7. Dobre :) I muzyka pasuje do Belgii :)

  8. http://www.febelfin.be/en/campaing-ask-dave “The people who provide him with information, are hackers wearing a balaclava and hiding behind a shabby curtain. They are constantly screening public websites for information about the unsuspecting visitors waiting in line for a consultation with this medium.” Niezbyt to się trzyma kupy, ale przynajmniej zabawne.

  9. podobno wiele osób plecie o sobie na ‘fejsie’, ‘tłiterze’ czy gdzieśtam jeszcze. I nie wiadomo kto to czyta ani po co. Mówiono mi kiedyś: Trzymaj karty przy orderach. Teraz się tego nie uczy?

  10. Korzystam z tej metody do prześwietlania ludzi i między innymi dlatego przestałem kożystać z portali społecznościowych.

    • Jak widać, ze slownika ortograficznego również.

  11. Fejs, NK, Twiter, Allegro, 3 konta bankowe, 10 skrzynek mailowych, profile na setkach forów i…. jedno hasło “123456”. Wystarczy, że któreś wycieknie…

  12. Przecież tu żadnego hacku nie trzeba, szybkie zdjęcie, wyszukanie w Google po obrazku, przy odrobinie szczęścia znajduje fotkę z FB i mamy wszystkie dane na tacy. Zdejmuję czapeczkę z folii aluminiowej :P

  13. Ha! Znam numer Twojego konta bankowego! To teraz mogę… ee, zobaczmy.
    /me wyciąga listę hacków na konta bankowe
    …przelać Ci ujemną kwotę pieniędzy! Muhahaha.
    (A tak na serio: pamiętajcie, dzieci – to, co działa w niektórych grach przeglądarkowych, raczej nie zadziała w bankach.)

  14. Tak i myslicie ze wszystko wiecie o hakerach i o ich sztuczkach oraz o tym czego nie udostepnią nigduy publicznie pozdrawiam.

    • Nikt nic nie wie o hackerach z mrocku. Są z mrocku, z ciemnej strony księżyca, urodzeni 8 dnia tygodnia programują w asemblerze Odry 1300 i mają po 6 palców u rąk. To ONI.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: