9:21
16/4/2012

* Jak rozmawiać z Policją?

Mamy nadzieję, że nikomu z Was się nie przyda: ten poradnik. Gdyby ktoś miał uwagi do w/w tekstu – komentarze poniżej są do dyspozycji, można się podzielić swoimi przeżyciami – ale prosimy wszystkie “wskazówki” popierać odpowiednimi paragrafami.

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

31 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Mi panowie trzepali samochód, a jak się ich zapytałem o co jestem podejrzany to mi powiedzieli ze rutynowa kontrola :D tylko że zapomniałem sobie zapisać ich nazwiska i nr legitek, a tak by skarga leciała.

    • Nie skarga, tylko grzecznie prosisz po fakcie o zatwierdzenie przeszukania przez prokuratora.
      Wątpię żeby z tego jakąś siarę mieli. Pewnie to rutynowo przyklepują.

  2. Może i są to pomocne wskazówki. W małych miastach jest inaczej. Jak już wylądujesz na komisariacie a policja użyje siły przeciwko Tobie to nic nie zrobisz. Po wyjściu z komendy zawiozą Cię sami na obdukcję, powiedzą “Cześć” osobie wykonującą przegląd Twojego ciała, wymienią uścisk dłonią. Dostaniesz nic nie warty świstek papieru stwierdzający lekkie krwawienie wewnątrz nosa ( a policja się będzie śmiała, że grzebcież w nosie) oczywiście siniaków na głowie nie zauważy lekarz. Później wniesiesz zawiadomienie o pobiciu, będzie jeszcze gorzej. Policja będzie Cię zatrzymywała na oczach znajomych, rodziny. Będziesz zakuwany w kajdanki i obijany o radiowóz pod pretekstem handlu narkotykami, których i tak nie masz… Skończy się na tym, że dasz sobie spokój i stwierdzisz, że w małym mieście z nimi nie wygrasz… (oczywiście sprawców Twojego pobicia spotykasz w barach i często dochodzi do rękoczynów na zewnątrz, i tak znowu sytuacja będzie się powtarzała)

    • To z autopsji, czy ‘znajomy znajomego mi mówił…’

  3. >Mamy nadzieję, że Mamy nadzieję, że nikomu z Was się nie przyda:
    ten poradnik nikomu z Was się nie przyda

    My też mamy nadzieje że się nie przyda, się nie przyda

  4. Tekst jest absolutnie niewiarygodny, a stosowanie niektórych wskazówek w nim zawartych może narazić na odpowiedzialność karną. “4. Masz prawo do odmówienia otworzenia drzwi policjantowi, który nie ma nakazu rewizji. Jeśli chce cię przesłuchać, żądaj przysłania wezwania na piśmie przez pocztę.” NIEPRAWDA. Art. 220 § 3 Kodeksu postępowania karnego: “W wypadkach nie cierpiących zwłoki, jeżeli postanowienie sądu lub prokuratora nie mogło zostać wydane, organ dokonujący przeszukania okazuje nakaz kierownika swojej jednostki lub legitymację służbową, a następnie zwraca się niezwłocznie do sądu lub prokuratora o zatwierdzenie przeszukania. Postanowienie sądu lub prokuratora w przedmiocie zatwierdzenia należy doręczyć osobie, u której dokonano przeszukania, w terminie 7 dni od daty czynności na zgłoszone do protokołu żądanie tej osoby. O prawie zgłoszenia żądania należy ją pouczyć.” DZIĘKUJĘ, DOBRANOC!

    • Odpowiedzialność za bronienie swoich praw? To policjant ma udowodnić, że był to “wypadek nie cierpiący zwłoki”.

    • Maciej ma rację.

    • Wystarczy poprosić o nr. legitymacji i numer do komendanta, żeby się upewnić, czy faktycznie przeszukanie jest zasadne, w czasie dzwonienia można zrobić szybki purge ;)
      Nie jestem też pewien, czy przy przeszukaniu nie musi być druga osoba jako świadek do podpisania protokołu, w takim przypadku współlokator/dobry sąsiad jest niezastąpiony.

  5. Wizyta policji, na policji lub w prokuraturze

    Kilka prostych do zrozumienia i zapamiętania porad.

    Dwie święte zasady.

    1. W domu nie trzymasz niczego nielegalnego ani nawet czegoś, czego status prawny nie jest oczywisty.

    2. Cały komputer masz zaszyfrowany Truecryptem lub czymś porównywalnym, hasło znasz na pamięć, ma minimum 30 znaków i składa się z liter, cyfr i znaków specjalnych. Możesz użyć ukrytego woluminu.

    Zasady na przesłuchaniu.

    3. “Tak, mam zaszyfrowany komputer, eksperymentowałem z oprogramowaniem do szyfrowania, niestety wymyśliłem jakieś dziwne, długie hasło, którego nie zapisałem a dodatkowo pod wpływem stresu związanego z tym przesłuchaniem, po prostu je zapomniałem. Bardzo chciałbym pomóc, ale naprawdę nie pamiętam”. Taki tekst wygłaszasz na pytanie o hasło. Żaden prokurator nie udowodni ci przed sądem, że pamiętasz hasło, o którym twierdzisz, że nie pamiętasz. Zawsze się tłumacz stresem i zaskoczeniem.

    4. Nie bądź arogancki, chamski i pewny siebie. Zachowuj się grzecznie, kulturalnie wobec policji i prokuratory (i oczywiście sądu).

    5. Nie odpowiadaj na żadne merytoryczne pytanie (na pytanie o imię czy nazwisko oczywiście odpowiedz). Powołuj się zawsze na paragrafy 181-183 Kodeksu Postępowania Karnego, który pozwala uchylić się od odpowiedzi na każdego pytanie, które Twoim zdaniem może doprowadzić narażenia na odpowiedzialność karną osób najbliższych lub samego siebie. Im mniej powiesz, tym lepiej.

    6. Skontaktuj się w razie czego z jakimś biurem adwokackim i zapytaj czy w razie czego będą cię reprezentować. Zdobądź numer telefonu adwokata i naucz się go na pamięć. Numer musi być czynny 24 godziny na dobę.

    W razie zatrzymania.

    7. Powiedz, że jesteś uzależniony od narkotyków. Ostatnio nie brałeś ale jesteś na głodzie. Wówczas zamiast do aresztu śledczego, wyślą Cię do szpitala więziennego, gdzie warunki są lepsze.

    8. Powiedz, że leczyłeś się psychiatrycznie i że lekarze podejrzewają u ciebie schizofrenię. W razie czego wymyśl dane lekarza.

    9. Spróbuj zasymulować chorobę psychiczną. Mów sam do siebie, nie daj się wybić z tropu komentarzami “następny symulant” “my już cię nauczymy”. Przeczytaj książkę o podstawach psychiatrii.

    10. Nigdy nie daj się zastraszyć. W razie czego mów, że jesteś wcieleniem boga, który musi cierpieć za grzechy ziemi i jesteś gotowy umrzeć na szubienicy.

    Twój prawnik.

    11. Żądaj rozważenia wszystkich opcji. Wyjściowo interesuje cię uniewinnienie a później proces cywilny o odszkodowanie za niesłuszne zatrzymanie i postawienie zarzutów.

    12. Nie wtajemniczaj prawnika zbyt głęboko w swoje plany. Pytaj go tylko “czy w tej sytuacji warto abym był niepoczytalny”, albo “co mi się bardziej opłaca”.

    13. Przedstaw mu rzetelnie swoją sytuację: nie mają na ciebie żadnych dowodów (w mieszkaniu nic nie znaleźli, dysk zaszyfrowany). Mają jedynie poszlaki.

    14. Żądaj jak najszybszego procesu – i tak będzie poszlakowy, najprawdopodobniej go wygraz.

    • “Powiedz, że jesteś uzależniony od narkotyków”, “Spróbuj zasymulować chorobę psychiczną” – ty to na serio proponujesz?

  6. Co Ty gadasz? U mnie miałem podobną sytuację i chłopaków wyprosiłem z mojej posesji.
    Nie stawiali oporu, dane wziąłem bez problemu i już się więcej razy nie pokazali.

    • Jeszcze zależy od policjantów. I to bardzo dużo. Jedni kulturalnie zapytają, przeproszą, a inni będą straszyć i napastować, spisywać za byle g. Trzeba zachować spokój i trzymać się litery prawa, wtedy są szanse wyjść z całej sytuacji obronną ręką.

  7. Polecam ZAWSZE nosić przy sobie numer do jakiegokolwiek adwokata (na papierze, albo wręcz zapamietany – nie tylko w telefonie, który policjant nam moze chciec odebrać!). Oczywiście najlepiej żeby prawnik byl z polecenia, czyli poprosic znajomych, rodzinę, itd o wyprobowany numer. Jeśli jednak nie ma na to szansy, to niech to będzie pierwszy-lepszy papuga z Googla czy mający kancelarie w okolicy. Warto uprzednio dowiedzieć sie o ceny ewentualnej interwencji (z osobista wizytą na komendzie/w areszcie włącznie) i kierować sie właśnie ceną. 
    Adwokaci wbrew obiegowej opinii nie są wcale niezwykle drodzy dla tzw. “zwykłych ludzi” (nie mówię o dużych firmach), a policjanci w konfrontacji z nimi wychodzą właściwie zawsze z podkulonym ogonem, jeszcze przepraszajac za kłopoty… Co na dłuższa metę potrafi byc o wiele tańsze. 
    Jeśli to czytasz, a nie masz jeszcze numeru do adwokata – proponuje spędź teraz 15 minut i kogos poszukaj. 

  8. Też to czytałem w związku z komentarzem pewnego pana w innym wątku o cyckach… Swoją drogą – co się stało z tamtymi komentarzami?

  9. Po mojej ostatniej rutynowej kontroli drogowej zacząłem się zastanawiać czy nie warto włączać dyktafonu w takich przypadkach. Ktoś się orientuje jak się ma do tego prawo i czy mi się to może do czegoś ewentualnie przydać jako dowód?

    • Z tego co wiem to policjant to osoba publiczna i możesz go nawet nagrywać w czasie rozmowy, czyli dyktafon myślę też wchodzi w gre

    • Tak, też mi sugerowano, żeby przy kontroli policji lub inspekcji transportu drogowego włączać dyktafon, dużo bardziej uważają na słowa.

  10. tekst jet archaiczny i można stosując go nabawić się sporych problemów z prawem. W takich tematach znacznie lepiej przeczytać “poradniki” oparte na cytatach z konkretnych ustaw i nie wierzyć na ślepo to co jest napisane we “wszechwiedzącym internecie” bo wielu już się na tym poślizgnęło.
    Autorowi tekstu proponuję jasne rozróżnienie kontroli osobistej(tak często mylonej z przeszukaniem) w przypadku punktu 18 …

  11. Ale żeście przypomnieli. W czasach buntu i walki o ideały ich prawnik mi nieźle pomógł. Na giełdach można było wykupić takie jakby ubezieczenia prawne. Dostawało się legitkę nawet. Przydatna rzecz jak się walczy z babilonem ;D a paragrafy to sobie możecie cytować w sądzie, nie na ulicy… IMHO wiele zależy od postawy, Naszej i policjanta. Nie wolno dać się zachuczeć. Jak ktoś struga prawnika i cytuje kodeks z oczami wbitymi w podłogę to i tak po dupie. Z drugiej strony chamskie zachowanie tez ich tylko pod**rwi. Co na komisariacie, to trzeba wycierpieć. Najważniejsze jest spisywanie zeznań! To będzie odczytywane w sądzie. To trzeba przemyśleć i nie dać sobie podpowiadać. I UWAGA NA MIŁYCH POLICJANTÓW! Wszystko co robią, robią w jakimś celu.
    Socjotechnikę znają, lubią i potrafią stosować. I o ile prawnie można się przygotować, to w tu mają pole do popisu.

  12. 1. Jak cię zatrzymują lepiej nie bierz ze sobą telefonu. Jak oddasz do depozytu to policjant już przeszuka go cały, i zwykle znajdzie przynajmniej jeden kontakt do osoby, która coś tam ma na sumieniu. Nie bierzesz bo boisz się że zgubisz, policjant na pewno będzie Cię namawiał.

    2. Nic nie podpisuj. Boli Cię ząb wziąłeś silną tabletkę czujesz się skołowany nie chcesz w takim stanie podpisywać. Od dwóch dni ledwo mogę myśleć.

    3. Adwokat rozwala panów nawet na poziomie komendy wojewódzkiej – sprawdzone warto.

  13. Prawo prawem a w zyciu niestety jest zupelnie inaczej.
    Jesli juz wywalaja szmate to tak zebys nawet nie zauwarzyl czy siedzi w srodku, pobicia na komendzie to STANDARD- wiem co mowie z wlasnych doswiadczen. Postepowanie karne wobec policjanta? Chyba tylko jak kogos zabije ale i to nie jest pewne. Prawda jest taka, ze prokuratura chroni policjantow bo w wielu sprawach to kluczowi swiadkowie i nie chca im sie narazac.

  14. “Wy nie wiecie a ja wiem jak rozmawiać trzeba z psem” – Akademia Pana Kleksa

  15. Jak do mnie wpadło niedzielnym porankiem czterech panów z nakazem przeszukania, przez sen powiedziałem jedynie ‘to nie ja’.

  16. Trochę off-topic, ale nawiązujące do sugerowanych rozwiązań: czy jest już jakiś sposób na zabezpieczenie się (tudzież zaszyfrowanego TrueCryptem dysku) przed Evil Maid?

  17. Jedyne zabezpieczenie przed EM to trzymanie kompa w sejfie, ew. w zabezpieczonej kluczem lub kodem walizce. Można też sobie kompa zaplombować.

  18. Przed EM można się prościej zabezpieczyć. Na dysku trzymać tylko w całości zaszyfrowaną partycję, a boot sector nosić ze sobą. Albo zapamiętać hash boot sectora i weryfikować go przed logowaniem.

  19. dla totalnych paranoików to można by jeszcze weryfikować sumę kontrolną biosu, ale nie wiem czy w biosie nie dałoby się podmienić procedurek do jego odczytywania

  20. …jak tylko zacisneli mi kajdanki na rekach dostałem kilka razy w twarz z okrzykiem “przyznaj sie k***A!!!!”, to samo było na komendzie,można poczuc sie jak w Pawiaku w czasie wojny,jeden krzyczy, drugi sie usmiecha i współczuje, po przyjacielsku radzi zeby sie przyznac, wtedy przychodzi trzeci i uderza z nienacka.Prawdziwy cyrk,robia wszystko zeby cie złamac i usłyszec sakramentalne “przyznaje sie”, nawet zeznania napisza za Ciebie i wymysla cała historie przestepstwa, to nie mam znaczenia czy tak naprawde jestes winny, nie ma tez znaczenia czy maja na Ciebie dowody,mozna sie opierac, wtedy sankcja 3 miesiace aresztu i koszty adwokata wiec trzeba zrobic chłodna kaukulacje….zawiasy czy proces przed sadem i miesiace w pace, i trzeba pamietac ze jak nie maja dowodów to napewno potrafia je wyczarowac,co nie znaczy ze z gory wszystko jest przegrane…..kazda sprawa inna, jednak pamietajcie ze maja tam ciche przyzwolenie na bicie i nigdy za to przed nikim nie odpowiedza…..chyba ze spotkasz kiedys swojego kata w ciemnej alejce

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: