11:43
3/4/2018

W sierpniu poprzedniego roku w wyniku pewnej dyskusji zadaliśmy sobie proste pytanie — czy w najnowszych autach są technologie, które stanowiłyby odpowiednik “czarnej skrzynki” zapisującej parametry jazdy? Jeśli tak, to w jaki sposób można odczytać dane z tych aut? A może dane są przesyłane na jakieś serwery w chmurze? Postanowiliśmy wtedy zacząć odpytywać o ten temat różnych producentów samochodów i tak powstał cykl 8 odcinków, z których każdy poświęcony jest temu, jak dana marka samochodowa może śledzić parametry auta i oczywiście kierowców. Jego publikację rozpoczynamy dziś, bo z początkiem kwietnia, każdy z produkowanych w Unii Europejskich nowych samochodów musi być wyposażony w system alarmowy eCALL, który z czarną skrzynką ma wiele wspólnego.

Seicento vs kolumna BOR-u. BMW miało czarną skrzynkę, ale “dane się nadpisały”…

Samochody coraz więcej “czują”, “widzą” i “zapamiętują”

O “czarnych skrzynkach” montowanych w samochodach mówi się coraz częściej przy różnych okazjach. W lipcu 2017 roku świat obiegła informacja o wypadku samochodu Tesla Model S, który jechał na autopilocie. Od tamtej pory wypadków było jeszcze kilka — najświeższym incydentem jest śmiertelne potrącenie człowieka przez autonomiczny samochód Ubera. Każdy taki przypadek wywołuje dyskusje o bezpieczeństwie technologii “autopilota”, ale niektórym osobom w oczy rzucić może się także coś innego. Specjaliści z Tesla Motors, Ubera są w stanie przybyć na miejsce, pobrać dane z auta i dzięki temu szybko sformułować pierwsze hipotezy co do przyczyn wypadku.

To co widział i to na co nie zareagował autonomiczny system jazdy Ubera zainstalowany w samochodzie marki Volvo

Już lata temu w Niemczech zaproponowano, by urządzenia rejestrujące przebieg jazdy obowiązkowo montować w samochodach z “autopilotem”. W Polsce na zeszłorocznej konferencji Connected Insurance poruszano temat instalowania rejestratorów jazdy przez ubezpieczycieli, w zamian za niższe składki ubezpieczenia. Z przeprowadzonej wówczas ankiety wynikało, że ponad 72% kobiet zadeklarowało chęć ujawnienia informacji o stylu jazdy w zamian za zniżkę na ubezpieczenie samochodu. Wśród mężczyzn tylko 53% ankietowanych podjęłoby podobną decyzję. Ciekawe dlaczego, Panowie? ;)

Prasa motoryzacyjna i serwisy IT już w roku 2014 poruszały temat samochodów, które będą nie tylko śledzić kierowców, ale nawet będą miały zestaw funkcji włączany i wyłączany zdalnie przez producenta. Firma Renault wprowadziła nawet na rynek samochód elektryczny z dzierżawioną baterią (której ładowanie można zablokować zdalnie!). Jednak obok tych bardziej przyszłościowych pomysłów pojawiają się prostsze technologie w typie “czarnej skrzynki“.

Od wczoraj każdy z samochodów musi mieć eCALL

W roku 2015 Parlament Europejski przyjął przepisy, które będą wymagały instalowania systemu eCall we wszystkich nowych modelach samochodów osobowych oraz w lekkich samochodów dostawczych od dnia 31. marca 2018 roku. Ten system wykrywa wypadek i może wezwać pomoc nawet gdy kierowca i pasażerowie są nieprzytomni.

Teoretycznie eCall nie powinien pozwolić na śledzenie samochodów zanim dojdzie do wypadku. Ale podobne rozwiązania w USA przez 15 lat były wykorzystywane do tzw. cartappingu, czyli zdalnego podsłuchiwania kierowców przez FBI, które aktywowało mikrofony w samochodach interesujących służby osób.

Jeśli pozbieramy to wszystko razem to zdamy sobie sprawę, że wizja “czarnej skrzynki” w samochodach nie jest czymś odległym, a od dawna stosowanym. Aby dowiedzieć się do jakiego stopnia możliwe jest śledzenie kierowców (i samochodu) postanowiliśmy wypytać o szczegóły producentów znanych marek. Cykl zaczynamy od Skody, najpopularniejszej w Polsce marki samochodu.

Łatwo nie było…
Zanim opublikujemy odpowiedzi pierwszego producenta, pozwolimy sobie na małe spostrzeżenie. Producenci samochodów nie ułatwiają dziennikarzom kontaktu ze sobą. Zawsze chętnie wpiszą redaktora na listę newslettera, ale znacznie trudniej jest dostać się do rzecznika firmy, nie mówiąc już o uzyskaniu odpowiedzi na trudne, techniczne pytania.
Większość producentów samochodów ma “internetowe biura prasowe”, w których najpierw trzeba się zarejestrować by w ogóle otrzymać dane kontaktowe rzecznika prasowego. Rejestracja może wymagać “weryfikacji”, na którą czeka się kilka dni lub wiecznie. Nie rozumiemy takiej polityki. W przypadku niektórych producentów podstawowy kontakt z rzecznikiem prasowym okazał się… po prostu niemożliwy.
Na szczęście przebrnęliśmy przez te trudy. Skierowaliśmy pytania do wielu producentów i wielu obiecało nam odpowiedź. Niektórzy odpowiedzieli zdawkowo, inni bardzo rzeczowo.

Skoda: Nie mamy czarnych skrzynek, ale…

Dziś przedstawimy wam odpowiedzi Skody. Otrzymaliśmy je od Michała Cabaja, kierownika ds. PR

Czy w Państwa najnowszych samochodach znajduje się tzw. “czarna skrzynka” bądź inne urządzenie regularnie zbierające (nagrywające) dane diagnostyczne na temat sposobu jazdy?

Samochody marki SKODA nie posiadają tzw. „czarnej skrzynki” tak jak to ma miejsce chociażby w przypadku statków powietrznych, ale zgodnie z dyrektywami UE, od roku 2018 samochody będą wyposażone w system E-Call, który będzie zbierał dane diagnostyczne na temat sposobu jazdy i w razie wypadku nawiąże połączenie z operatorem numeru alarmowego 112. System ten [był do tej pory dostępny] jako wyposażenie dodatkowe w modelu SKODA Kodiaq, który [został wprowadzony] na rynek w lutym 2017.

Jakie dane są zbierane przez samochód?

Pozycja, prędkość, wyzwolenie poduszek i pasów.

Czy produkowane przez Państwa samochody są wyposażone w moduł łączności bezprzewodowej z centralą lub służbami?

Aktualnie nie są. [Przypominamy, że materiał do tego cyklu artykułów zbieraliśmy w zeszłym roku i z tamtego czasu pochodzi ta odpowiedź. Teraz samochody Skody, podobnie jak każdego innego producenta muszą mieć system eCALL — dop. red.]

Jaka technologia jest wykorzystywana do komunikacji? Karta SIM/GSM? Satelita? Radio?

SIM/GSM oraz GPS

Jak brzmi marketingowa nazwa systemu/części/technologii modułu do łączności bezprzewodowej?

SKODA Connect.

Czy Skoda jest w trakcie wypracowywania czegoś takiego jak polityka dostępu do danych zbieranych przez samochody? A może Skoda już posiada coś w tym rodzaju?

Dokument jest na etapie tworzenia.

Pytania i odpowiedzi zacytowaliśmy w sposób, w jaki je otrzymaliśmy. Być może zwróciliście uwagę na pewną wewnętrzną sprzeczność. Auta Skody niby nie mają łączności bezprzewodowej, ale jakby ją mają (SKODA Connect). Ta pozorna sprzeczność wynika z tego, że Michał Cabaj mówił raz o aktualnie dostępnych modelach, innym razem o wprowadzanym (w chwili przeprowadzania wywiadu) na rynek modelu Skoda Kodiaq. We wrześniu zeszłego roku (już po udzieleniu powyższych odpowiedzi) Skoda ujawniła więcej informacji o tym modelu. W informacji prasowej możemy przeczytać:

Listę przydatnych innowacji uzupełniły także mobilne usługi sieciowe ŠKODA Connect. Podzielone są na dwie kategorie: usługi Infotainment Online zapewniają jeszcze więcej informacji i poszerzone funkcje nawigacji w czasie rzeczywistym, podczas gdy usługi Care Connect zapewniają wsparcie dla samochodu. Wśród funkcji Care Connect pojawia się wyjątkowo cenna zdolność do automatycznego wykonania telefonu alarmowego po wypadku: po wykryciu aktywacji poduszki bezpieczeństwa system niezwłocznie łączy się ze służbami ratunkowymi, wskazując lokalizację samochodu.

Jutro przedstawimy Wam jak sprawa “systemów śledzenia” wygląda w drugiej popularnej w Polsce marce, w Oplu.

Aktualizacja 6.04.2018, 15:00

Nasz Czytelnik dobrze zaznajomił się z instrukcją obsługi najnowszej wersji samochodu Škoda Octavia. Instrukcja ta informuje, że ten model samochodu JEST wyposażony w rejestrator danych, który zachowuje dane m. in. wektora prędkości samochodu na chwilę przed wypadkiem.

Rzeczywiście w instrukcjach do aut skody da się znaleźć informację o tzw. EDR.

Samochód wyposażony jest w urządzenie, które służy jako rejestrator danychwypadkowych (zwane dalej krótko „EDR“). Głównym celem urządzenia EDRjest rejestrowanie danych podczas wypadku drogowego lub innej nadzwyczaj-nej sytuacji w ruchu drogowym (zwanej dalej krótko „wypadkiem“), w której dochodzi do aktywacji systemów przytrzymujących osoby jadące w samochodzie. Urządzenie EDR rejestruje w krótkim czasie wypadek drogowy (około 10 s),odnotowując przykładowo następujące dane:
– działanie określonych systemów w samochodzie,
– status pasów bezpieczeństwa kierowcy i pasażera,
– uruchomienie pedału hamulca i pedału gazu,
– prędkość pojazdu w momencie wypadku

Zdaniem naszego czytelnika poddaje to w wątpliwość wypowiedzi pana Cabaja. Zwracamy jednak uwagę, że nasz artykuł mówi o braku “czarnej skrzynki”, która działałaby podobnie jak w samolocie, czyli rejestrowałaby cały lot, a nie tylko moment wypadku.

Tylko skąd EDR wie, że dochodzi do wypadku? Dopytamy jeszcze Skodę o jej rozwiązanie. Wiemy jednak, że np. w ciężarówkach EDR jest aktywowany np. w momencie awarii silnika lub nagłej zmiany szybkości obracania się kół. Może też dochodzić do ciągłego zapisywania danych z krótkiego okresu czasu i nadpisywania ich. Jak już wspomnieliśmy, dopytamy o to Skodę i uzupełnimy tekst.

Przeczytaj także:

65 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Don’t Worry… znajomy mechanik, dezaktywacja na przycisk(ukryte odcięcie zapłonu), lub całkowite usunięcie.

    • I na przeglądzie “kuku” :)

    • nie po to sie kupuje nowe auta w salonie zeby grzebac w nich u Mietka w garazu ;) zwlaszcza jak sa w leasingu.

    • Sądzę, że PanKracy miał na myśli wszelkie auta “niebite”, które będą miały wymontowane lub zepsute takie układy, a o których to się dowiesz po latach – tak samo jak obecnie dowiadujesz się o niedziałających poduszkach powietrznych.

    • @Hubert – byś się zdziwił ;) W naszej firmowej flocie jest aktualnie 72 samochody, z czego bodaj 65 to diesle (reszta to hybrydy). KAŻDY turbodiesel ma nielegalnie wpięty soft, który jest demontowany na czas przeglądu. Mało tegos Peugoty Boxery – z racji podwyższonych interwałów serwisowych mają założone customowe skrzynie biegów z wydłużonym przełożeniem głównym. One też są demontowane do przeglądów (tak, opłaca się to firmie robić za każdym razem, głównie dzięki temu że mamy własny warsztat, chociaż nie jest to warsztat samochodowy ;))

      A to i tak akcje na małą skalę, bo auta są w leasingu i oddajemy je seryjne. Dawniej, jak były to Ople i Chevrolety kupione normalnie na firmę i wciągnięte do ewidencji, to nikt się z żadnymi “powerboxami” nie bawił, tylko tuner normalnie nam grzebał w sterownikach, a auta i tak szły na przegląd do ASO które albo nie połapało się w tym, albo (co bardziej prawdopodobe) przymykali na to oko, bo firma w której pracuje to dobry klient :)

    • Co wam to daje?

    • @Piotr: wieksza moc lub/i mniejsze spalnie kosztem zywotnosci silnika, ale skoro leasing to juz nie problem firmy ze silnik sie szybciej posypie

    • W przypadku turbodiesla można zwiększyć moc i spalanie nie tyle kosztem żywotności silnika co jakości przede wszystkim spalin. (oszczędność 2-4L na 100km). Silnik nawet może mieć dłuższa żywotność – bo jest modyfikacja jest skierowaną 100% na kulturę i ekonomiczność pracy a nie na tym co wylatuje z rury. Kłania się afera VAG, gdzie sam Volkswagen nie mógł pogodzić się z normami spalania bowiem miał na celu kulturę i moc pracy silnika.

      …ale już inna skrzynia biegów może wykończyć silnik, bo dłuższe przełożenia, mniejsze obroty, więcej wibracji, wibracje niszczą osprzęt silnika (dlatego sowim dieslem jeżdżę powyżej 2000 obrotów na minute).

      Demontowanie regularnie skrzyni co 30-40kkm to jednak JanuszeX poziomu MASTER.

  2. Pozostaje tylko poczekać aż w którymś momencie cześć samochodów na hura zacznie wydzwaniać na telefony alarmowe. Ciekawe który z producentów pierwszy na tym polegnie, a który dodatkowo da sobie podstawić dowolny inny numer :-)

    • Niby dlaczego miałoby do tego dojść?

    • Błąd w oprogramowaniu lub atak

  3. W nowym aucie? “Zabawnie” wtedy z gwarancją może być jak ktoś to zacznie modyfikować.

  4. Dlatego na przełącznik, jak trzeba to włączyć.

  5. Co do umieszczonej fotki ze zdarzenia UBERa to jest podejrzenie, że albo jest zmanipulowane albo użyto bardzo słabej kamery (bardzo ciemne).
    EEVBlog zrobił nawet o tym materiał gdzie pokazał inne nagrania i porównał to co pokazał UBER. Jest też porównanie nagrania zwykłą komórką…

    https://youtu.be/QCCmqosHT-o?t=8m38s

  6. Nie wiem czy to ważne czy samochód ma czarną skrzynkę skoro i tak ludzie są nierozłączni ze swoimi smartfonami a te owszem.. sledza pilnie nasze losy. ;) sam o samochodach wiem niewiele, bo mam jedynie prawko z clubcardu ale mam ambitny cel to zmienic. Wpis ciekawy ;)

  7. W tekście jest nieścisłość. Przepisy nie wymagają systemu eCall we wszystkich nowych modelach samochodów, tylko w tych, które obecnie będą uzyskiwać homologację. Można więc i produkować dotychczasowe modele bez systemu eCall i je sprzedawać.

  8. ZTM w Warszawie już pracuje nad likwidacją analogowych biletów jednorazowych. Monitoring w autobusach powoli przechodzi tryb online, czyli stanie się częścią monitoringu miejskiego z podglądem na żywo. A teraz nawet w samochodzie nie będzie można czuć się swobodnie. Ba, jak u siebie!

    Kamery montowane są już nawet w publicznych toaletach, np. w tej na pl. Zamkowym w Warszawie. Podejrzewam, że obowiązek montowania w samochodach wewnątrz i na zewnątrz, to tylko kwestia czasu. Najmłodsze dorosłe pokolenie łyka wszystko i to też łyknie. Wystarczy że obiekt do “łyknięcia” jest najnowszy i ma odpowiednie logo. Loga pewnie jeszcze nie ma, ale domyślić się można, że pod nim będzie hasło w stylu:

    “Dla waszego bezpieczeństwa!” (z wymowną małą literką “w” w drugim wyrazie)

    Zastanawia mnie jak poradziłaby sobie opozycja z lat 70-80, gdyby ówczesna komunistyczna władza miała warunki techniczne takie jak teraz lub te z niedalekiej przyszłości. Godzina policyjna w mieście dziesiątek tysięcy kamer – miód. Przy takich możliwościach wprowadzenie doby policyjnej będzie niezmiernie kuszące. Wystarczy znów traktować obywateli danego kraju jak podludzi. Tak, tak. Ktoś zza miedzy kiedyś taki system przejmie i rozbuduje.

    • Jak chcesz poczytać o takiej wizji świata (i radzeniu sobie z “systemem”!), to mogą Cię zainteresować książki Janusza A. Zajdla :) Póki co polecam “Paradyzję” i “Limes inferior”, bo tylko te miałam okazję przeczytać, ale niech ja tylko znajdę czas na więcej…

    • Ostatnio czytałem o akcji w jakimś chińskim mieście – kamery rejestrowały przechodzących na czerwonym świetle, a zaraz na telebimie obok pojawiała się twarz wraz z imieniem i nazwiskiem tej osoby.

    • W Chinach od 2020 ruszy Social Credit System (teraz jest w fazie testów), za pomocą którego zachowanie każdego obywatela będzie oceniane (co kupujesz, czy łamiesz przepisy, co publikujesz na portalach społecznościowych, itd, itp) i na tej podstawie budowany będzie kredyt zaufania. Im wyższy tym lepsze szkoły dla dzieci, zniżki np.: tańsze bilety itd…
      Taki monitorowany samochód mógłby być dodatkowym element zbierania informacji przez SCS – jeździsz przepisowo to wpadają dodatkowe punkty. Chociaż podejrzewam, że system kamer i tak to wcześniej wychwyci.

    • @Greg: serio? Zajdel był prorokiem… Ile masz punktów PC?

  9. Prosta sprawa. Żeby system śledzenia działał, musi mieć antenę. Wystarczy upitolić. Dla pewności założyć tłumik 60 dB (na obciętym kablu może wciaż działać!).

    Gorzej z rejestracją parametrów jazdy, czort wie gdzie, czort wie jak. Trzeba by sprawdzić software na wszystkich sterownikach, ciężka sprawa.

    • Po co tłumik? Wystarczy obciążenie dopasowane, w ekranie.

    • Do osób mających nadzieję na zakłócanie GPS/ GSM. System będzie notował prędkość i pozycję samochodu (pozycję z WIFI itp) i po miesiącu “na głodzie” podeśle dane pakiecikiem. A jak nie – podeśle przy wymianie oleju – po kablu.
      Problemem staje się powoli to, że procesory systemu mogą w trybie ciągłym podsłuchiwać miliony użytkowników samochodów analizując mowę w celu bądź to reakcji na słowa “Allah jest wielki” czy “to wina tuska” bądź w celu przesłania Wam reklamy prezerwatyw po wykryciu odgłosów sexu w samochodzie. Do serwera zaś trafią tylko wyniki analiz – wy płacicie za obliczeniówke i ew. “kopanie bitcoina”.
      Inna sprawa, że Polak potrafi – prawdziwi oszuści będa montować urządzenia oszukujące na miarę skanerów – jak to miało miejsce w przypadku tachografów, które raz symulowały postój w czasie jazdy (dla policji), a raz jazdę w czasie postoju (dla pracodawcy).

    • Antene mowisz ze upitolisz? Z szyba przednia albo boczna tylna?

  10. Czytałem ostatnio sporo na temat systemu eCall w dokumentach Parlamentu Europejskiego i KE. W skrócie: są możliwe 2 implementacje: “public 112”, gdzie eCall wzywa pomoc przez “publiczną infrastrukturę alarmową” Unii Europejskiej, czyli przez numer 112 (chyba “dzwoni” i uruchamia jakiś protokół sygnałowy – nie znam się na tym), i druga, sprzężona z siecią producenta – wtedy taka karta SIM M2M montowana w samochodzie może być używana także do świadczenia innych usług, a wzywanie pomocy odbywa się przez sieć danego producenta samochodu. Od tego też może zależeć model komunikacji z siecią, o czym poniżej.

    Karta SIM modemu eCall (jeśli taki jest – typ “standalone”) jest w trybie uśpionym (“dormant”), aż do momentu wykrycia zderzenia lub wciśnięcia przycisku pomocy przez użytkownika – wtedy powinny się stać 2 rzeczy naraz:
    1. Zbieranie danych o samochodzie z modułów: 3 ostatnich odczytów pozycji GPS (do ustalenia wektora prędkości), inne czujniki – aby przyspieszyć potem wysyłkę
    2. Power-up i nawiązanie połączenia GSM/LTE – aby możliwe było przesłanie “pakietu danych” z punktu 1.

    Powyższe oznacza, że w pierwszej proponowanej implementacji (eCall “standalone” na własnym modemie), modem jest fizycznie wyłączony i NIE LOGUJE SIĘ DO BTS-ów, więc nawet operator komórkowy nie może nas śledzić.

    Jeśli natomiast eCall jest uruchomiony w modelu 2. (z dodatkowymi usługami na tym samym modemie), to można się spodziewać, że modem z racji bycia podłączonym do chmury producenta nie będzie uśpiony, a co za tym idzie – będziemy mogli być śledzeni (a który producent by nie skorzystał? RODO pozdrawia!).

    I na koniec wisienka na torcie – w teorii, z tego, co znalazłem w dokumentach informacyjnych UE (w tym momencie nie pamiętam, gdzie dokładnie), to nabywca samochodu decyduje, czy chce korzystać z eCall w modelu “standalone”, czy połączonego z dodatkowymi usługami producenta, i powinna być możliwość zmiany tego ustawienia po zmianie właściciela samochodu (zapewne w ASO). Czy zmiana poskutkuje wyłączaniem się wspólnego modemu – tego nie wiem, bo musielibyśmy chyba też zrezygnować z dodatkowych usług świadczonych za jego pomocą, ale teoretycznie mamy być możliwość pomęczyć producenta/serwis, żeby nas “odłączył”, i nawet mamy na to papiery.

    • Z tego co wyczytałem w dokumentach UE (można wygooglać “europa.eu ecall privacy concerns”) moduł eCall może być włączony cały czas, ale do momentu zdarzenia ma jedynie mieć aktywny odbiornik, żeby mieć wcześniej przeskanowane pasma GSM/UMTS/LTE i móc szybciej nawiązać połączenie.

      I, co ciekawe, w przypadku użycia systemu producenta, użytkownik ma wyrazić pisemną zgodę na śledzenie. Ciekawe jak to się ma do sprzedaży i/lub użyczenia auta.

    • Gdyby ktoś chciał poćwiczyć w domu:
      https://www.quectel.com/UploadImage/Downlad/GSM_eCall_Application_Note_V1.1.pdf

    • Jeśli chodzi o wykonanie połączenia na 112, to nie potrzeba żadnej karty. Wystarczy nr IMEI do identyfikacji urządzenia. Co do karty SIM/USIM/ISIM, nie będzie potrzebna w takim sensie jak do telefonu. Wróżę z fusuów’, że całość informacji zostanie zakodowana na stałe w urządzeniu monitorującym, będącym na wyposażeniu samochodu już od etapu produkcji aż do jego technicznej ‘śmierci’.
      Witajcie w erze IoT.

  11. Trzeba byc bardzo naiwnym, aby myslec, ze ten przepis wprowadzili w trosce o klienta.
    A jak jest na prawde widac na przykladzie samochodu BOR, gdzie nagle zapis znikl.
    Zaloze sie, ze gdyby taki zapis prowadzil samochod prywatny, dane by sie znalazly.
    Jezeli nadal ktos nie wie komu to potrzebne, to podpowiem – inwigilacja.
    Oczywiscie inwigilacje sie prowadzi w stosunku do zwyklych obywateli, bo ci na stolkach zawsze sa jakos chronieni, jak nie imunitetem, to tajenica panstwowa itp.

  12. Ciekaw jestem co ustalicie w przypadku Fiata ze szczególnym uwzględnieniem 500L. Jest aplikacja Uconnect która coś-tam wymienia z serwisem ale kilka razy zdarzył mi się „dziwny” restart systemu audio po podłączeniu do niego przez bt telefonu. Podczas przeglądu w salonie powiedzieli, że samochód pobrał aktualizację i ją zainstalował. Ciekawe?

  13. …a co z identyfikacja dzwoniącego pod 112, czy werbalne nawiązanie kontaktu z operatorem nie jest wymagane?

  14. Wiadomo ocb będą śledzić na pewno, tylko komentarze mają w d… i wam i tak do gardła wepchną jak wszystko zresztą.

  15. jest szansa ze w jakims samochodzie (moze nawet np. w moim) bedzie akurat bardzo wysoki poziom zaklocen w pasmach uzywanych przez gsm i gps. zupelnie taki jak z malej anteny tuz obok anteny systemu ecall podlaczonej pod generator z moca wyjsciowa rzedu np. 1mW (albo nawet mniej). taki generator byc moze przestanie dzialac po wystrzeleniu poduszek albo w przypadku nacisniecia magicznego przycisku ktory czasowo go wylacza

    VY 73

  16. Im więcej elektroniki w samochodach tym łatwiej będą mieli przestępcy.
    Np. żeby “usunąć” jakąś niewygodną osobę pozorując mu np wypadek drogowy tzw. seryjny samobójca będzie mógł wszystko zrobić zdalnie :D Kiedyś cudowali z podkładaniem bomb, przecinaniem przewodów hamulcowych itd. a teraz mają takie ogromne ułatwienia :)

  17. Subaru Polska we wszystkich sprzedawanych autach od ok 2008 roku instaluje system ISR – inteligentny system ratownictwa. Jest obsługiwany przez firmę Keratronik. W zasadzie mogą wiedzieć o samochodzie wszystko: przebieg, lokalizację, prędkości itp. Kiedyś testowo poprosiłem o zlokalizowanie samochodu i podano mi jego lokalizację.
    Z drugiej strony jeśli ktoś używa Yanosika też udostępnia sporo danych. Tak długo, jak długo system nie zostanie nadużyty jest OK. Ale do nadużyć zawsze jest blisko :(

    • Rozwiązania Keratronika to polska produkcja, maja własną stację monitorowania itp a dane przechowywane są na ich serwerach. Jak jest z rozwiązaniami typu Skoda Connect itd nie wiem ale spodziewam się że wykupują je właśnie w takich firmach jak Keratronik per kraj lub korzystają z czegoś cross-country. Dla mnie istotne jest KTO ma wgląd do tych danych tj jeśli polskie służby w PL to spoko ale jak mnie mają niemcy z VW wraz z jakimś ich ubezpieczycielem ewentualnie rozliczać za to że jeżdżę wg ich systemu niebezpiecznie to słabo to wróży mojej karierze kierowcy.
      Nie wiem wg jakich kryteriów ocenią potem “bezpieczeństwo” sposobu jazdy. Mandatu nie wlepią ale…

    • > Dla mnie istotne jest KTO ma wgląd do tych danych tj jeśli polskie
      > służby w PL to spoko ale jak mnie mają niemcy z VW wraz z jakimś
      > ich ubezpieczycielem ewentualnie rozliczać za to że jeżdżę wg ich
      > systemu niebezpiecznie to słabo to wróży mojej karierze kierowcy.

      Nie oburza Cię sama wbudowana inwigilacja każdego ruchu Twoim autem?
      Obowiązkowe raportowanie swojej obecności cały czas to jest opresja w czystej postaci, mokry sen Stalina.
      Jestem przerażony że ludzie podchodzą do tego tak lekko jak Ty.

      A nawet gdybym się zgodził na taką inwigilację, to czy na pewno wierzysz polskim służbom że są profesjonalne i uczciwe?

  18. Jest maly blad nie chodzi o nowe auta a nowo homologowane.
    Czyli kupujac nowa skode octavie ona nie bedzie musiala miec tego systemu. Bo model auta przeszedl homologacje w tamtym roku. Tu chodzi o nowe modele aut a nie nowe auta….

  19. Mnie zastanawia po co ta karta SIM skoro np. z telefonu kom. można wykonać połączenie awaryjne bez karty SIM. Znowu tworzę teorię spisowe czy mam trochę racji?

    • Połączenie awaryjne robisz na 112, a karta SIM w samochodzie komunikuje się z producentem i przewala więcej danych niż samo połączenie awaryjne.

  20. taaa a potem się okaże że te wszystkie dodatkowe usługi zawierają jeszcze jedną pełny wgląd policji w komplet danych i dowiemy się jak wygląda mandat za cokolwiek (bo staliśmy w terenie zabudowanym dłużej niż 1 min na zapalonym silniku – np wysadzając żonę z dzieckiem przy przedszkolu)

  21. Tak w skrócie – sensowne zużycie paliwa przy ostrym butowaniu. Nie potrafię się odnieść się do zysku na osobówkach, bo jeżdżę swoim 308 od zawsze z wpiętym “wirusem”, a oprócz tego mam często fotelik z tyłu co również sprawia, że prawa noga jest dużo lżejsza niż kolegów ;)

    Natomiast w przypadku dużych busów różnica której doświadczyłem to około 2l ON/100km. Z tego co słyszałem, to na naszych lekkich ciężarówkach (Mercedes Atego) różnice są większe, szczególnie w ruchu miejskim.

    • To dlaczego nie wrzucają takiego programu domyślnie, skoro jest bardziej oszczędny?

    • Piotr, to są koszta. Spalanie samochodów jest homologowane tylko dla prędkości 60 i 90 km/h jeżeli dobrze pamiętam. Dobre “zchipowanie” auta to jednak sporo testów i pomiarów, dlatego te usługi kosztują. Mapuje się na każdym biegu w szerszym zakresie obrotów. Mimo wszytko każdy samochód trochę inaczej się zachowuje, inne spasowanie elementów itd. Faktem jednak jest, że warto, tylko trzeba odżałować trochę pieniędzy

  22. @Morten, aż strach kupować poleasingowca… ;)

    • Przede wszystkim strach kupić “nowszego” turbodiesla używanego :) Nawet z prywatnych rąk

  23. A czy czasem Yanosik od jakiegoś czasu nie ma w swojej ofercie tańszego OC za bezpieczny styl jazdy? bo coś kojarzę.. Ogólnie dobry pomysł, kto chce i nie ma nic do ukrycia to będzie miał przynajmniej tańsze ubezpieczenie, coś zawsze za coś.

  24. Zgadzam się z wymuszeniem wprowadzenia eCALL. Taki system kosztuje niewiele w porównaniu do ceny auta, a może uratować zdrowie i życie wielu osób.

    • Osobiście uważam, że koszt będzie jednak zbyt wysoki. NIE DA SIĘ URATOWAĆ WSZYSTKICH. Na siłę. Wprowadzając coraz to bardziej restrykcyjne przepisy. I czasem koszt uratowania jednej osoby jest zbyt wysoki aby to było opłacalne. A dla tych lewaków, którzy uważają, że “życie ludzkie jest bezcenne”, niech zapytają dowolną firmę ubezpieczeniową ile kosztuje. :)

    • Jeżeli dla bezpieczeństwa rezygnujesz z prywatności, to nie zasługujesz na jedno ani na drugie.

    • a jeśli ktoś sobie tego nie życzy?

  25. Odnośnie systemu eCall, jeśli da się zlokalizować w samochodzie nadajnik systemu i miejsce na to pozwala, można rozważać ekran elektromagnetyczny wyłączający taką komunikację. Pytanie czy można lokalizację i pracę tego systemu namierzyć na podstawie promieniowania (nadajnik) – innymi słowy czy komunikuje się tylko po wypadku, czy również na stałe, co jakiś czas? Jeśli jest to GSM/UMTS/LTE to musi wymieniać ze stacjami bazowymi choćby sygnały kontrolne przy pzremieszczaniu się – wtedy można dokładnie sprawdzić gdzie jest umieszczony nadajnik i go ekranować, wyłączając możliwosć komunikacji bez ingerencji w elektronikę. Zakładam, że algorytmy systemu nie dezaktywują samochodu jeśli system eCall traci kontakt ze stacją bazową, bo byłoby to dość niebezpieczne.

    Ktoś chętny do założenia wspólnie firmy się tym zajmującej ? :)

    • To moze byc tzw ‘aktywna antena zespolona’ – wspolny kabel z radiem i GPS i wzmacniacz przy antenie.

  26. Odnośnie wypadku samochodu autonomicznego – śledząc doniesienia na ten temat i filmy aż dziwne, że nikt nie zadaje pytania: Dlaczego w takich warunkach ograniczonej widoczności samochód jechał z prędkością 60km/h ?! Dlatego, że odczytał taką jako dozwoloną z mapy GPS i znaków? Przytomny kierowca w warunkach, w których nie widzi w światłach drogi dostatecznie daleko, dostosowuje prędkość jazdy do warunków (patrz każde prawo drogowe). Wygląda na to, że algorytmy nie są najwyższych lotów. Teraz wszyscy próbują tłumaczyć, że samochód jadący z taką prędkością nie mógł zahamawać na czas. Tyle, że jeśli tak, to nie powinien z taką prędkością jechać. “Sufit” myślowy programisty zawsze będzie ograniczał możliwości systemu – tyle na temat AI.

    Richard P. Feynman: For a successful technology, reality must take precedence over public relations, for Nature cannot be fooled.

    • Tam jest tez radar, kamery dodatkowe, lidary itd a nie tylko jedna kamerka.

  27. A passat somsiada jest sledzony? :D :D

  28. Z Yanosikiem i tym tańszym OC to nie do końca tak jest ładnie w praktyce jak miało być w teorii. Jak poszukasz to znajdziesz tańsze oferty niż to co oni oferują, to raz. Dwa – ten ich system do kontroli np. prędkości jest mocno niedoskonały. W wielu miejscach pokazuje nieaktualne dane (w Yanosiku jest 40, w praktyce od 3-4 lat jest 90 bo roboty drogowe dawno temu się skończyły; oznaczenie terenu zabudowanego w praktyce jest 200-500m dalej/bliżej niż w rzeczywistości, Yanosik pokazuje 90 a w rzeczywistości masz teren zabudowany i 50, itd…)

  29. Jeszcze trochę i gdy na miejsce wypadku przyjedzie policjant z policjantką, to już nie będą musieli przesłuchiwać świadków, teraz będą przesłuchiwać auta :D

    • Policja nie przyjedzie na miejsce wypadku, serwery przeanalizują dane z samochodów i wyślą zainteresowanym mandaciki lub wręcz wyroki e-sądu…
      na miejsce przyjadą tylko karetki i straż (jeśli system uzna to za potrzebne), oraz oczywiście lawety.

  30. A jak się takie zbieranie danych ma do właśnie wprowadzonego RODO? Co jeśli kupując samochód się nie zgodzę na zbieranie danych? Czy teraz jest taka klauzula prz zakupie? Co jeśli będę co chwilę zgłaszał żądanie “zapomnienia” wszystkich danych?

  31. Chyba przedstawiciel WieśWagena Was lekko zmylil. W Skodzie Connect jest od dawna (co najmniej od 3 lat – a wiem to po moim samochodzie – dokladniej po instrukcji obslugi).

  32. http://www.businessinsider.com/volvo-suv-in-fatal-uber-crash-arizona-new-safety-questions-2018-3?IR=T

    = The Uber self-driving Volvo SUV involved in a fatal collision with a pedestrian earlier this month had its standard collision-avoidance equipment deactivated.
    = Uber equipped the vehicle with its own autonomous-driving hardware for testing purposes.

  33. W sprawie EDR – po opisie z aktualizacji artykułu wnioskuję, że to szumne nazewnictwo dotyczy tylko dołożenia pamięci i programu do sterownika poduszek. Od dekady stosuje się bowiem centralne sterowniki wyposażone w pamięć – myślę więc, że dopisali trochę kodu do programu i to chyba jest ten cały tajemniczy EDR.

  34. @Monter, osobiście uważam, że nie należy łączyć kalkulatora SRS z EDRem. Dlaczego? Bo obydwa te elementy mają różne przeznaczenie. Element o którym wspominasz jest elementem składowym systemu SRS i jego zadanie nie wykracza poza ten system. EDR natomiast to dedykowane urządzenie rejestrujące nie tylko uderzenie, prędkość, czy wychylenie pedała gazu, czy hamulca, ale również dane z czujników parkowania, radarów, tempomatu, wszelkich asystentów dostępnych w pojeździe. Istnieje również możliwość zidentyfikowania, czy w czasie, przed lub po zdarzeniu jakikolwiek z systemów bezpieczeństwa przejął kontrolę nad pojazdem.

    Co więcej łamiąc przepisy ruchu drogowego m. in. przekraczając prędkość należy mieć na uwadze zapis (również z instrukcji) dot. EDR:
    “Zarejestrowane dane służą analizie zachowania systemów pojazdu krótko przed, podczas i krótko po wypadku drogowym, pozwalającej na pełniejsze wyjaśnienie okoliczności wypadku, podczas którego doszło do szkód rzeczowych i ewentualnie szkód osobowych.”

    Wnioskuję zatem, że taki system może nam pomóc w przypadku, kiedy odnosimy wrażenie, że zdarzenie nie został spowodowany bezpośrednio przez nas, ale przez działanie któregoś z układów wspomagania kierowcę. Można również doszukać się szkodliwych dla właściciela skutków takiego systemu, np. dowód przekroczenia prędkości co poważnie może utrudnić uzyskanie odszkodowania OC/AC….

    Co o tym myślicie?

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: