20:20
19/8/2020

Jak donoszą media, ukraińskie służby specjalne, SBU, miały przeprowadzić akcję, jakiej nie powstydziliby się twórcy filmów z Jamesem Bondem. W tle najemnicy, ordery od Putina, lewe firmy, wieże naftowe, padaczka i samoloty a nawet wybory na Białorusi. I dementi samego SBU. Ale zacznijmy po kolei…

Grupa Wagnera

Grupa Wagnera to rosyjska prywatna armia, najemnicy, żołnierze do wynajęcia. Wedle Ukrainy, część jej żołnierzy brało udział w operacji w Donbasie i są oni bezpośrednio zaangażowani w strącenie w 2014 roku malezyjskiego, pasażerskiego Boeinga.

Rodzinom ofiar i ukraińskim władzom nie udało się do tej pory pociągnąć żadnego z najemników do odpowiedzialności. Ale wygląda na to, że ukraińskie służby bardzo chciały to zrobić i właśnie zebrały niezbite dowody oraz opracowały operację, w wyniku której 33 najemników miało zostać widowiskowo zatrzymanych.

Miało, bo nie wyszło. Ktoś — zupełnie jak w filmach z Bondem — sypnął i uratował najemników w ostatniej chwili, tuż przed oderwaniem się samolotu od ziemi, który miał przetransportować najemników “na robotę” na Bliskim Wschodzie, która tak naprawdę była ustawką ukraińskich służb. Ukraińskie media wskazują, że akcję pokrzyżował “bardzo wysoki rangą” i zbliżony do środowiska prezydenta polityk

Jak Ukraińcy rosyjskich najemników wykiwali?

Pomysł na całą operację był uroczo prosty. Ukraińcy postanowili zrobić z wagnerowcami to, co z wagnerowcami się robi. Zatrudnić do przeprowadzenia dobrze płatnej operacji wojskowej polegającej na ochronie szybów naftowych na terenach Libii (choć niektórzy twierdzą, że chodziło o Wenezuelę).

Dzięki temu, pod pozorem procesu rekrutacji i weryfikacji kandydatów pod kątem tego, czy do zadania na pewno się nadają, Ukraińcom udało się pozyskać bogaty materiał dowodowy. Wagnerowcy, chcąc “pokazać się z jak najlepszej najemniczej strony” i zdobyć zlecenie, w szczegółach opisali ukraińskim rekruterom zbrodnie wojenne, których dopuszczali się m.in. w Donbasie.

Tak… najemnicy podesłali ukraińskim służbom swoje dokumenty, bogate CV, pełne informacji, o których głośno żaden zbrodniarz wojenny mówić raczej nie powinien.


Chwalili się też ile to razy strzelali do samolotów oraz jakie rosyjskie odznaczenia za to otrzymywali (w tym, widoczny po niżej medal od Putina). Teraz dostaną za to order facepalma…

Bum! I atak padaczki przenosi Cię na Ukrainę

Finalnie, udało się strollować i zrekrutować 33 najemników, z których — jak informują media — tylko część oficjalnie była związana z Grupą Wagnera, a reszta to “wolni strzelcy”, których nie interesuje dla kogo walczą, byleby dostali za to wynagrodzenie. Ponieważ można było podejrzewać, że nie wszyscy zgodzą się na międzylądowanie na Ukrainie, podstawiony przez “zleceniodawcę” kierowca zabrał najemników z Moskwy na lotnisko do Mińska, skąd 25 lipca mieli odbyć lot do Stambułu, gdzie mieli się ze zleceniodawcą spotkać i rozpocząć swoją misję.

Na ten sam lot bilety miał wykupiony oficer SBU, który po starcie samolotu planował upozorować atak padaczki, co z kolei miało zmusić pilota do natychmiastowego lądowania w Kijowie, gdzie na pokład wkroczyliby przebrani za sanitariuszy żołnierze ukraińskiej jednostki specjalnej, którzy dokonaliby zatrzymania rozbrojonych na czas podróży najemników.

Niestety, najemnicy nie wsiedli na pokład samolotu. Jak informuje redaktor naczelny portalu Censor.Net, dzień wcześniej, 24 lipca 2020, w Kancelarii Prezydenta Ukrainy miało dojść do spotkania otoczenia prezydenta z pomysłodawcami akcji, w tym z szefem ukraińskiego MON-u, Wasylem Burbą. Wtedy o operacji po raz pierwszy miał dowiedzieć się szef Kancelarii Prezydenta, Andriji Jermak, który wyraził obawy że taka operacja storpeduje rozmowy o rozejmie w Donbasie planowane na 27 lipca i nalegał na odroczenie działań, co najmniej do 30 lipca.

Ponieważ najemnicy byli już w Mińsku, o odwołaniu akcji nie było mowy, ale zdecydowano się na jej opóźnienie. Najemnikom wydano polecenie osiedlenia się w pensjonacie i oczekiwania na kolejny lot, który miał odbyć się 30 lipca (nie udało nam się ustalić, jak to opóźnienie sprzedano najemnikom).

Puk, puk, to Białoruś rzuca Cię na glebę

Wtem, 29 lipca najemnicy zostali zawinięci przez służby specjalne Białorusi. Łukaszenko oświadczył, że powodem zatrzymania jest zamiar zdestabilizowania przez Wagnerowców zbliżających się wyborów na Białorusi.

Jak sugeruje Mitchell Prothero, reporter wojenny, akcja białoruskich służb jest wynikiem tego, że ktoś sypnął i ostrzegł najemników. Za przeciek miały odpowiadać osoby “bliskie ukraińskiemu prezydentowi”, które chcą pojednania z Rosją. Za przeciekiem według obserwatorów przemawia też to, że gdyby Białorusini wcześniej — jak twierdzą — dysponowali informacjami o najemnikach, to — z racji ścisłej współpracy ich służb ze służbami rosyjskimi — wiedzieliby też o tym Rosjanie i jak można się domyślać, nie dopuściliby w ogóle do wyjazdu najemników do Mińska.

Ukraina co prawda próbowała dokonać ekstradycji 9 “terrorystów” z 33 zatrzymanych najemników, bo mieli oni ukraińskie paszporty, ale bezskutecznie.

Tak czy inaczej, za tę akcję, która choć nie skończyła się pełnym sukcesem, ukraińskim służbom należą się brawa i ukłony. Najemników fizycznie (jeszcze) nie mają, ale ich przyznanie się do winy zostało zdobyte.

Wisienką na torcie w tej historii jest dymisja Wasyla Burby (szefa ukraińskiego MON-u) przez prezydenta Zelenskiego. Wasyl Burba po rozbiciu operacji przez Białorusinów podejrzewał, że sypnął ktoś z osób będących na spotkaniu w Kancelarii Prezydenta. Zaproponował więc aby wszyscy, którzy wiedzieli o akcji, poddali się badaniu na wykrywaczu kłamstw. Najwyraźniej jednak prezydent miał inne zdanie na ten temat… Śledztwo w sprawie przyczyn przecieku i utopienia tak cudownej operacji do dziś nie zostało podjęte.

Co więcej, obecnie SBU twierdzi, że ich oficerowie w żadnej takie operacji nie brali udziału (tłumaczenie Google poniżej):

Służba bezpieczeństwa nie komentuje plotek, nie wspiera medialnych operacji informacyjnych wroga i nie bierze udziału w publicznej dyskusji na temat różnych fantastycznych scenariuszy. Zwłaszcza, gdy takie „zastrzyki” informacyjne mają na celu skrzywdzenie Ukrainy.

Jednak jako wyjątek zauważamy, że dane dotyczące udziału SBU w tak zwanej „operacji specjalnej Wagnera” są powszechną fałszerstwem. A jego głównym źródłem, podkreślamy, ponad tydzień temu było wydanie rosyjskie.

Oświadczamy również, że żaden pracownik Służby Bezpieczeństwa Ukrainy nie brał udziału w rozmowach bojowników z werbownikiem, które miały zostać zarejestrowane na nagraniach audio. Dlatego miareczkowanie jednego z uczestników rozmowy jako „oficer SBU” jest domysłem i celową manipulacją.

Rozumiemy, że inicjatorzy takich „wrzutów” informacji kierują się logiką „kilkakrotne kłamstwo może się komuś wydawać prawdziwe”. Dlatego wzywamy ukraińskie media i poszczególnych liderów opinii publicznej w pogoni za sensacjami, aby zwracały większą uwagę na higienę informacji i nie rozpowszechniały plotek na korzyść nieprzyjaznych krajów.

Czy to oznacza, że zatrzymanie najemników w Białorusi (o czym pisały białoruskie media) nie miało miejsca? A może po prostu operację przeprowadziła inna ukraińska służba niż SBU? Ktokolwiek nie stał za tą akcją, jest jeszcze lepszy niż nam się wydawało. I wyglada na to, że ten film będzie mieć drugą część! Nie możemy się doczekać nowych informacji w tym temacie.

PS. Jeśli znacie cyrylicę, trochę materiałów źródłowych w tej sprawie opublikowała jedna z dziennikarek:

A jeśli traficie na dodatkowe materiały (ukraińskie, białoruskie lub rosyjskie) w tej sprawie, dajcie znać. Z chęcią się z nimi zapoznamy.

Przeczytaj także:



33 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. No proszę pięknie opisane i w sumie nie powiem zastanawiałem się już jakiś czas czemu ich zatrzymano na Białorusi i jak tam się znaleźli.

    • Myślisz, że amerykanie nie mają swoich trolli? Dzisiaj nie potrzeba czołgów by przejąć władze. Wystarczy przekupić, wykupić media by mieć całe państwo pod kontrolą.

  2. Takimi akacjami bardzo prowokują Rosję i być może większość obywateli Ukrainy, która jest prorosyjska. Szczególnie publikowanie takich wrażliwych danych może źle się skończyć dla rządzących.

    • Oho, już trole rosyjskie sieją propagandę. Ukraińcy kochają rosjan, bardzo, ale to bardzo.

    • Ukraincy mniej wiecej tak kochaja Rosjan, jak my jestesmy wdzieczni Armii Czerwonej za “wyzwolenie” ;)

    • @Marito: Ano właśnie, tak bardzo kochają, że stawiając “braci” Rosjan pod murem wiadomo co by zrobili dalej…

    • Rosja, Białoruś to ostatnie wolne państwa pozbawione dyktatury amerykańskiej.

      Państwo polskie już nie istnieje. Zniszczyli w Polsce demokracje, ograniczyli prawa obywateli za sprawą covid. Politycy robią z nami co chcą.

    • Rzeczywiście post Wojciecha brzmi, jakby pisał go Rosjanin z pomocą translatora lub dla którego polski jest wyuczonym językiem obcym. Taka składnia jest typowa dla przyjaciół ze Wschodu.

    • studencik
      , bo Polska już nie istnieje. Dawniej mieliśmy rosyjskie wojska, które rzekomo nas bronili przed agresorem, a dziś mamy amerykańskie wojska, które robią to samo tylko drożej^^

    • A ja częściowo zgadzam się z Wojciechem. O ile na zachodzie najgorsze zło to Moskal, to już tak od Kijowa na wschód gdyby miał być jakiś plebiscyt mogłoby być różnie…

    • @Niebezpiecznik, może zadalibyście sobie trochę trudu i zweryfikowali komentarz Wojtka pod kątem jego pochodzenia..?

    • Czekaj, zaraz jeszcze jakiś korwinista się tu zjawi, przyklaśnie, że masz rację i wyjaśni nas, że Władimir to wspaniały prezydent.

  3. A gdzie “co robić, jak żyć”?

    • a często zdarza Ci się strącać samoloty rakietami ziemia-powietrze?

    • Nieeet tylko jak Wagner płaci )))
      ;)

      Hmm a czego tu redakcja nie pisze,bo to jest bardzo niepoprawne politycznie:

      NIE PISZE PO CO SŁUŻBY BIAŁORUSKIE WESZŁY NA PEŁNYM BUCIE Z KOPA I ICH WYŁAPAŁY ZAMIAST ODDAĆ ICH PO PROSTU RUSKIM ?!

      SAM ŁUKASZENKO WPADŁ NA TAKI POMYSŁ,ŻE TO RUSCY ROBIĄ MU KRECIĄ ROBOTĘ ?

      Brakująca część historii jest taka,że prawdopodobnie Ukraińcy (być może współpracując z kimś innym) po prostu na szybko przerobili to na intrygę w celu poróżnienia Baćki z Ruskimi przed wyborami,bo to się tak ciekawie składa,że najpierw niby Łukaszenkę obalać mieli ruscy a teraz wychodzi na to,że to z naszej zachodniej strony przeciw Łukaszence działają różni tacy “demokratyzatorzy”. I za tą intrygę – kolejne brawa,sprytnie zrobione.

      Taaa wiem, to są “niezależne demokratyczne protesty” – mam inne zdanie na ten temat,ale nie będę się wykłócał i udowadniał bo wiem,że dla redakcji nie było by miłe gdyby o tym pisać – i stosunki ze służbami i inne kwestie,żyjemy w tym kraju i z czegoś żyć trzeba.

  4. Nooo… tak ordynarnego spinu to dawno nie widziałem :D Czyli u Onuców właściwcyh osłona kontrwywiadowcza jednak zadziałała, podeslali więc harcerzom z UPAdliny trochę fakeów, rzucili im kość. Operacja SBU spektakulanie nie wypaliła, to chwalą się trollingiem.
    Normalnie ,to zatrudniono by legitnie małą grupę, na początek “byłych” / weteranów do faktycznego zlecenia, powtórzono dwa razy dla uwiarygodnienia sprawy, trochę ponagrywano a potem z grupowego lotu przepustkę do Tajlandii zrobiono kolejnego MH17. Czasy Executive Outcoms już nie wrócą… teraz takie Blackwatery dla ubogich.

    • To nie pierwsza taka akcja. Czytałem o najemniku brazylijskiego pochodzenia, którego złowili w podobny (mamy dla Ciebie zlecenie) ale dużo prostszy sposób (przyjedź na Ukrainę, nic Ci nie zrobimy).

    • No proszę jak ruskie trolle od razu się uaktywniły. To w sumie jakaś forma docenienia niebezpiecznika skoro ruscy go moniturują i pilnują wszelkich materiałów na temat reżimu Putina.

  5. To chyba stare sprawdzone sposoby carskiej ochrony przed rewolucją październikowa udając ugrupowanie które walczy z caratem wynieśli się zagranicę Rosji i pobierali datki oraz kontakty ludzi którzy placili na walkę z carem.

  6. Bardzo ciekawy ordynarny spin jak ktoś to powiedział. Jeśli to zrobili tajnie to wiadomo ,że mossad tutaj wszedł i pewnie wykorzystał kanały komunikacyjne rosjan. Zgadzam się z Antey z małym zastrzeżeniem . Że Rosja połknie i tak na koniec Białoruś . Syjoniści sami zapalają zielone światło na IRAN?

    • Tajnie to zrobili, więc wiadomo, że Syjoniści XDD Super tajne, tak tajne, że wszystko można przeczytać w internecie od “jaśnie oświeconych” przez odblaski światła w folii aluminiowej.

  7. Aaa!
    To o to chodziło z przyłapanymi niepijącymi najemnikami w Białorusi!
    Jak kilka dni temu czytałem o ich wydaleniu z Białorusi, to wydało mi się tak głupie, że aż niemożliwe.
    A teraz wszystko pasuje. :)

  8. Z tym że to Fake by RU to może być prawda, jaki przekaz płynie z tej informacji:
    SBU coś tam porobiła ale na koniec przeciek z otoczenia prezydenta i nice wyszło…
    a na ukrainie to nie haasają niemcy tylko naziści, przepraszam, pomyłka: nie regularne oddziały tylko jacyś najemnicy przypadkowo rosyjscy jakich można sobie kupić w każdym sklepie z najemnikami..

  9. Nie ma się czym zachwycać. Takie akcje, wzorowane na amerykańskich, powodują jedno: że strach pojechać za granicę, bo państwa zaczynają gry w porywanie sobie obywateli, choćby na zakładników. Kanada uwięziła na zlecenie USA córkę prezesa Huawei, to Chiny uwięziły Kanadyjczyka. Izrael uwięził rosyjskiego hackera, to obywatelka Izraela za małą działkę marychy w bagażu dostała w Rosji 18 lat łagru itp. Nie wiem dlaczego redakcja się tym zachwyca. Gdyby Ukrainie ta akcja wypaliła, to Rosjanie porwaliby obywateli Ukrainy na zakładników i wymianę. Mam nadzieję, że przynajmniej Polska nie bierze udziału w tych barbarzyńskich dzikich akcjach.

    • Redakcja sie zachwyca może dlatego że jest z Krakowa? Kraków to jak wiadomo już USA.
      Ja natomiast skomentuje tak delikatnie, że widać wyraźnie z jaka ostrożności należy podchodzić do Ukraińskich polityków. To państwo które słabo funkcjonuje i chociaż Ukraina wzbudza nasza sympatię, a ich aspiracje niepodległościowe sa warte uznania, należy pamiętać także że jest to kraj rządzony po prostu przez oligarchów. Takich samych jak ci w Rosji. Czego oczywiście w Krakowie nie rozumieją, bo to trochę za subtelne pod tezę ze na pohybel sovietom……

  10. Ja od Otokieła z PituPitu
    Propsuje,pozdrawiam i czekam na drugą część relacji akcji Niebezpieczniku

  11. Ten artykuł sugeruje że prawda i sprawiedliwość mają najmniejsze znaczenie dla pokoju.
    Czy jest pokój- to rezimowa wladza bezprawia?
    Gdyby jednak to byla prawda, to plugawy Łukaszenko obnażył się jak pospolity pederasta.

  12. Jak w czasach I Rzeczypospolitej ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego stanowią dla Rosjan grząski grunt. Rosja jest najsłabsza od stuleci, co nie znaczy, że nie jest silna… Dopóki nie rozpadnie się na kilka państw, zawsze będzie groźna

  13. Może po prostu uznali, że dowody winy są wystarczające, a takie pojmanie pupili Putina by miało długofalowe negatywne konsekwencje. Tak czy siak – udowodnili, że Rosja odznaczała orderami najemników walczących w wojnie w Donbasie, zatem najprawdopodobniej to Rosja za tym stoi. Więc narracja Rosji o ‘spontanicznym powstaniu’ upada.

    • Przecież wszyscy to wiedzą od zajęcia Krymu, nikt się na te Stirlitzowe pomarańcze nie nabrał. Fakt, że dużo ludzi w internecie piszę inaczej tylko dowodzi jak duży jest zasięg propagandy Rosyjskiej.

      PS Jakby co z pomarańczami chodzi o ten kawał:
      Hitler i Bormann stoją przed mapą i planują ważną akcję. Wchodzi Stirlitz z pomarańczami, wyciąga aparat fotograficzny, robi zdjęcia mapy i wychodzi. Hitler zdziwiony pyta Bormanna:
      – Kto to był?
      – Stirlitz, radziecki szpieg.
      – Czemu go nie aresztujesz?
      – Nie ma sensu. Znów się wykręci. Powie, że przyniósł pomarańcze

  14. Gotowy scenariusz na film szpiegowski. Brawo Ukraińcy. Ten naród jednak chyba zasługuje by mieć swoje państwo

  15. A lepsze trole demokratyczne czy reżimowe????

  16. Raczej zapisane Grażdanką, czyli uproszczoną formą cyrylicy wprowadzoną za czasów cara Piotra I Wielkiego.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: