9:43
5/9/2016

* Jak wpadł pedofil z Polski?

Advertisement

Ciekawy artykuł na TVN24. Pedofil wykorzystuje swoją 4 letnią siostrę, Kasię. Na nagrania wpadają australijscy policjanci, przekazują je do Polski, a tu w złapaniu pomaga przypadek. Tym samym “rodzinnym” aparatem, zdjęcia sukienki, z której wyrosła Kasia wrzuca na portal aukcyjny jej mama. EXIF tagów najwyraźniej usuwać nie umiał. Nagrywał w domu. Teraz sypie kolegów. O zainteresowaniach syna, przed policją, dowiedzieli się rodzice…

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

24 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Nie zazdroszczę pokuty w zk…

    • zasłużył więc po co litować się nad takimi zboczeńcami?

    • Cóż nie zawsze tak jest. Niedawno w Rzeszowie wyszedł pedofil i zamieszkał na Baranówce (można wygooglować). Prokurator powiedział, że miał swojego rodzaju pozycje guru w ZK, bo przygotowywał pisma prawnicze itp współwięźniom…

    • Myślę, że zdobyczą cywilizacji jest traktowanie ludzi w cywilizowany sposób, obojętnie jacy by nie byli. Podnosi mnie jak widzę, jak ludzie popierają ten pseudohonorowy kodeks, w którym zgwałcenie osoby w wieku przez 18. urodzinami to zwyrodnialstwo karane torturami i czasem wręcz śmiercią, natomiast dzień później to jeszcze się przestępcy współczuje, bo pewnie sama chciała, a z mediów płynie przekaz, że gwałty są zdrową częścią związku. Naprawdę, super kodeks. Serio uważacie, że gwałt na dziecku świadczy o tym, że ktoś jest zwyrodnialcem, ale ci, którzy go potem gwałcą w więzieniu, to obrońcy moralności, którzy zasługują na cywilizowane traktowanie? Skoro dostaje się tylko pedofilom to uważacie, że morderstwo czy zwykły gwałt są lepszymi czynami? Czy to w ogóle da się porównać? Takie słowa jak moje są rzadkie, bo kończy się to zaraz oskarżeniami o popieranie pedofilów. Odważyłem się tutaj na nie, bo jednak więcej tu inteligentnych ludzi, w stosunku do ogólnych portali.

    • Krzysiu, zgadzam się z Tobą, pięknie to powiedziałeś że “zdobyczą cywilizacji jest traktowanie ludzi w cywilizowany sposób”. Oczywiście, żeby nie było nieporozumień dodam od razu, że uważam, że przestępny zasługują na karę, ale wymierzoną przez sąd a nie ludzi którymi kierują emocje. Samosądy otwierają furtkę do bezsensownej przemocy, okrucieństwa i wielu nadużyć.

  2. nie EXIF – piksele. jak w drukarkach.

    • Tylko, że w przypadku drukarki zazwyczaj druk przekazujemy w takiej formie w jakiej wyszedł z urządzenia, czyli bez obcinania. Pytanie jak to wygląda w aparatach, czy takie piksele są w stanie przetrwać retusz, wywoływanie RAW’ow w Lightroomie, czy np. resize (zwykły, z zachowaniem proporcji, bez kadrowania). Ogólnie temat ciekawy, jak ktoś ma jakieś linki do materiałów na ten temat to proszę o podanie.

      Kiedyś słyszałem coś podobnego o banknotach – podobno nowe urządzenia skanująco-drukujące nie podejmą nawet próby kserowania, bo mają wbudowaną jakąś bazę dzięki której po wykryciu znaków szczególnych zwyczajnie się zbuntują i odmówią współpracy.

    • @Arek

      To z banknotami nazywa się “Konstelacja EURiona”

      Z obrazkami wystarczy znak wodny w domenie częstotliwości
      http://repro.grf.unizg.hr/media/Ante/Radovi/033008_1_FINAL.pdf
      http://digital.cs.usu.edu/~xqi/Teaching/CS5650F03/FinalProject/Watermarking.Djurovic.01.pdf
      TLDR
      1. DFT(obrazek)
      2. dodanie znaku
      3. IDFT(obezek+znak)
      Na przekrztałcenia w domenie częstotliwości nie będzie odporny, ale na większość prostych przekształceń wystarczy.

    • Można to ominąć, w przypadku banknotów. Bardzo ładne wychodzą 10 i 20 złotówki. Często z takich akcji korzystają różne provi-pożyczki, dodając na odwrocie banknotu stosowną informację.

    • Nowymi drukarkami nie wydrukujesz banknotu a skanerem nie zeskanujesz. Sprawdzałem. Stary sprzęt jednak nie robi problemów. A co do pixeli na zdjęciu to bardzo ciekawe. Chciałbym o tym gdzieś poczytać. Jednak wydaje mi się że przy stratach jakie generuje jpg takie pixele nie mają raczej szans przetrwać a RAW jest rzadziej używany i często i tak kończy jako jpg.

    • @zzz1986@o2.pl

      Co innego odczytanie dodanego wcześniej znaku wodnego, a co innego porównanie zdjęć prosto z aparatu. No chyba, że każdy aparat z automatu aplikuje jakieś coś z wykorzystaniem DFT?

    • Z rawów piksele nie przetrwają, bo w rawach ich nie ma. Jest mozaika danych z sensorów i wpierw potrzeba demozaikacji – jes na to wiele różnych metod. Co do JPEG to można się pobawić w dodawanie takich informacji jednym ze sposobów. Wystarczy GIMP i GMIC (taki multiplugin, wspaniała rzecz). W Gimpie Filters>GMIC i tam Frequencies>Fourier watermark.

  3. Kapuś. Jak go zamkną, to się nauczy.

    • Więc mówisz, że jego największą winą jest że kapował. Próbujesz nam coś powiedzieć? To dobrze, prawda wyzwala.

  4. Jak ludziom źle zwykle nie życzę, tak temu gogusiowi w ZK poproszę zaaplikować pakiet specjalny.

    • W ZK też pracują ojcowe 4-letnich dziewczynek…
      A wypadki przy pracy się zdarzają :)

  5. Co do banknotów to chodzi o symbol EURion, więcej o tym tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/EURion

    Nawet nowe wersje photoshopa nie podejmą się obróbki plików zawierających banknoty.

  6. Pola EXIF, IPTC, XMPT to się jeszcze da wyedytować i wyczyścić. Natomiast matryce bardzo często w sposób naturalny mają uszkodzone niektóre piksele zwane hot i bed pikselami. I każda matryca ma oczywiście inny ich układ. Dorzuciłbym jeszcze paproszki na powierzchni matrycy, które dobrze widać przy zdjęciach z wysoką wartością przysłony, oraz brudy obiektywu. Wyczyszczenie tych wszystkich znaków charakterystycznych nawet używając przekadrowywania, skalowania i rozmywania i wyostrzania chyba jest niemożliwe. Z sześciu milionów pikseli, zawsze musi zostać jakiś ślad ;)

    • Jako fotograf – jeśli Twoje matryce mają często hot i badpiksele, to współczuję. To rzadka rzecz, świadczy o padaniu matrycy. Jeśli ktoś robi JPEG-i, to i tak to będzie zinterpolowane i odszumione, więc kurz będzie zatarty, a hot/badpiksele pochowane. Nowoczesne aparaty usuwają też szumy bazując na na danych o kurzu. Wysoka wartość przysłony z kolei rozmywa szczegóły (nie chodzi mi tu o głębię ostrości), co utrudniło by jakąś analizę. Zresztą nawet jakby to było takie proste, to przecież ułożenie kurzu się zmienia.

  7. EURion nie jest taki świetny, bo zawsze można sobie firmware podmienić.

    Mnie bardziej interesuje jak policja znalazła tą aukcję z sukienką.
    Rozumiem, jak działa analiza obrazków jeżeli już masz jakieś typy, np wybrać 2 zrobione tym samym aparatem jak mamy ich 100, ale jak są ich miliony to skąd wiedzieć, żeby akurat te sprawdzać?

    • Być może to właśnie EXIF’y pozwoliły zawęzić obszar poszukiwań.

    • W którejś z historii o Januszu była strona na którą wrzucało się zdjęcie, a ona sprawdzała numer seryjny aparatu i przeszukiwała internet (google grafika?) pod kontem zdjęć zrobionych tym samym aparatem

  8. Braciszek jak malowanie. Zamiast bronić siostry zmarnował jej dziecinstwo.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: