14:24
5/1/2012

F-Secure dotarł do ciekawego raportu, w którym zaprezentowano wyniki badań w sprawie podejścia różnych narodów do informacji “wrażliwych”. Różnice pomiędzy nacjami są. I to wielkie. A odpowiedzi wybranych do badania Polaków zaskakują…

Co jest dla nas informacją …ważną/prywatną?

Wyniki badań z Eurobarometer 359 (str. 21)

Wyniki badań z raportu Eurobarometer 359 (str. 21)

W skrócie: Polacy najbardziej ze wszystkich przebadanych nacji mają gdzieś to, czy ktoś wie ile zarabiają, ile mają na koncie, i na co chorują. Z kolei wśród samych Polaków, najmniej istotna jest historia przeglądanych stron internetowych.

Za najbardziej “prywatne” (wrażliwe? ang. “personal”) rodacy uważają natomiast takie dane jak swoje imie i nazwisko oraz adres domowy (w kontekście wszystkich krajów) oraz numer dowodu osobistego (najbardziej istotne w kontekście Polski).

Jedym słowem: WTF?

Cały raport do pobrania stąd, a gdyby Was interesowało kto wybrał i przebadał 1000 Polaków, to był to TNS OBOP.

Odpowiadając więc na pytanie postawione przez F-Secure, my czujemy się zdecydowanie bardziej Niemcami niż Polakami, w powyższej kwestii… A Wy? Weźcie udział w ankiecie poniżej:

Ponieważ mamy obawy, że odpowiedzi rodaków nie są reprezentatywne, poniżej ankieta, w której możecie wziąć udział (maksymalnie można zaznaczyć 5 pozycji):

Co jest dla Ciebie informacją najbardziej "wrażliwą"?

Zobacz wyniki ankiety

Przeczytaj także:

87 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Jakaś bzdura. A na jakiej próbce wywiad był prowadzony?

    • In this report, the special focus will be on younger Europeans, who were born and
      raised with the Internet: ‘digital natives’.

      czyli mniej więcej up to 20 years old. Pff.

    • Czyli pytali ludzi, którzy w większości nie pracują i nie zarabiają, o to, czy nieistniejąca informacja o ich zarobkach jest informacją wrażliwą? ;-) To nie może być prawdą – w raporcie jest podział wg wieku, z kategoriami od 15-24 do 55+.

  2. Jedno wielkie WTF :) Dzięki za rozśmieszenie mej ponurej osoby.

  3. Jak byłem mały to ciągle mi mówiono, żebym nigdy przenigdy nie podawał swojego adresu domowego w internecie ani gdziekolwiek komukolwiek, o niczym innym nikt nie uczył. To pewnie stąd…

  4. Tytuł mimo wszystko mnie jakoś zniesmaczył…

  5. To dobrze obrazuje poziom cyfryzacji kraju. Mając te dane, które uważamy za istotne jesteśmy w Polsce wstanie osiągnąć znacznie więcej niż mając dane uważane za najmniej istotne.
    Przykładowo nie są istotne informacje o stanie zdrowia ponieważ mało kto będzie wstanie z nich skorzystać. Prywatne ubezpieczenia zdrowotne nie są jeszcze zbyt popularne.
    Dane o zarobkach? Nie zarabiamy na tyle dużo by ta informacja była istotna. Swoja drogą im więcej ktoś zarabia tym bardziej wrażliwa jest to informacja. Dlatego na liście najbogatszych Wprostu nie ma wielu nazwisk.

  6. Gdyby mozna bylo zaznaczyc wiecej opcji moze i bym zaglosowal ale dla mnie wszystko (za wyjatkiem 4 albo 5 opcji) jest informacja nie tyle wrazliwa co osobista ktora nie chcialbym sie dzielic publicznie.

    Pozdrawiam.

  7. buhahahaha – się naoglądało konferencji bezpieczniackich w krajach zachodu i z krajów zachodu – zamiast kulturę czerpać od ojca Rydzyka i wojenek politycznych, to macie teraz rozdarcie serca :D Może chcąc służyć Polakom musicie przedefiniować bezpieczeństwo – drodzy Polacy, co właściwie chcielibyście mieć zabezpieczanego? W sumie to złe pytanie. Bo świadomości i kierunek cywilizowania nie wypływa z potrzeby serca. Smutna obserwacja. Warszawa mówi jak ustawiać się po pieniądze i dobra unijne, to prowincja się tak ustawia. Co prezes powie, byle podwyżeczka była, bo gonim Europę.

  8. A swoją drogą pamiętacie jak w podstawówce (nie pamiętam czy też w liceum) zbierano nasze odciski palców? Wszyscy mamy teczki :)

    • Nie, policja ma tę informację? Chwalą się gdzieś, czy digitalizowali bazę danych?

    • @magge: nie przypominam sobie pobierania odcisków palców ani w podstawówce, ani w szkole średniej, ani na studiach, ani w pracy. W przedszkolu zresztą tez nie. Widocznie pobierają tylko od podejrzanych typów ;-)

    • Ja nie pamiętam picia jodyny, ale odciski pamiętam. Było to w klasie pierwszej lub drugiej.

    • Potwierdzam. Było i picie jodyny, i zbieranie odcisków palców. Z tym, że pobieranie odcisków palców było w ramach “zabawy”. Coś typu “jak przyłożysz paluszka tutaj i później położysz go na tej kartce to zobaczysz jak Twój paluszek wygląda od spodu”. Jesteście pewni, że nie pamiętacie? Jakieś przebłyski?

      I nie, to nie jest kolejna teoria spiskowa.

    • Ja pamiętam nawet druczek, prostokątkna karteczka na imie, nazwisko, może coś jeszcze, i niżej pięć kwadracików na pięć paluszków. Zdaje się, że z prawej ręki odciskali, pani nauczycilka pomagała całej klasie, każdy odciskał przy jej biurku.

    • Nie pamiętam. To dobrze czy źle? :D

    • Właśnie sobie przypomniałem, że też miałem coś takiego w formie zabawy o_O. Swoją drogą przy paszporcie biometrycznym też zbierają teraz odciski palców (twierdzą, że nie są nigdzie przetwarzane :D).

    • Jodyny? Płynu Lugola raczej. :^)

    • płyn Lugola (wodny roztwór jodu i jodku potasu), sorry, mea culpa.

  9. wrażliwość imienia i nazwiska jest ściśle powiązana z ich występowaniem, jeśli ktoś ma nazwisko niemal nie występujące w Polsce to jest ono bardzo wrażliwą informacją

  10. Po 200 głosach oddanych w ankiecie wysoko (2 miejsce) znajduje się odciska palca. Skoro jest on tak ważny — to jak go chronicie “na co dzień”? :-)

    • Nosząc rękawiczki.

    • prewencyjnie, odcialem sobie palce i rozrzucilem w Wisle

    • Robimy wszystko w rekawiczkach z ktorymi sie nie rozstajemy!

    • Właśnie chciałem spytać o to samo. Jak odciski palców mają być prywatnymi danymi, skoro każdy je na lewo i prawo zostawia?

    • A co z odciskami rękawiczek?

    • .. stają się prywatne, gdy zdoła się je powiązać z daną osobą. Na wszelki wypadek można codziennie brać kąpiel opuszków w skoncentrowanym kwasie solnym, bądź zostać drugim Joe Satrianim (i grać na przemian lewą i prawą ręką.. ;) )

    • Mam kilka kompletów silikonowych odcisków palców które przyklejam rano na palce, jeszcze zanim założę aluminiową czapeczkę i przykleję wąsy.

    • A ja z domu nie wychodzę ;p

  11. max 5 itemow? go to hell

    • Bo byście wszystko zaznaczali, już my was znamy, paranoików ;)

    • Nie wszystko @Piotr Konieczny ale 12 z 15… Dlaczego ktoś ma decydować co jest ważniejsze, a co nie? Lekka manipulacja wynikami przez ograniczenie wyboru/pola manewru? Jak dla mnie TNS OBOP jest totalnie nierzetelne. Gdyby ich sondaże zostały wypuszczone przed wyborami (w UK) i byłyby rozbieżności rzędu 10% to ta firma z pewnością znikłaby szybciej niż myślicie. Tylko w Polsce takie kwiatki, że mogą być wielkie rozbieżności. Proponuje poznać kogoś odpowiedzialnego za badanie opinii publicznej to dowiecie się jak to działa.

    • Za mało. 6,7 z tych podanych to minimum.

  12. ja trochę nie na temat :) jakby smutni panowie pobierali zaraz po urodzeniu próbkę materiału genetycznego od kazdego noworodka w kraju/na świecie to czy nie zniknąłby pewien problem ?

    • W niektórych afrykańskich krajach człowieki nie bardzo rodzą się “po ludzku” i nie bardzo kogoś obchodzi, żeby nauczyły się mówić tak, żeby z Tobą się porozumieć, a co dopiero genetyka i smutnego Pana tam znaleźć

    • Chodzi o problem, że ludzie mają jeszcze trochę prywatności?

    • W tym przypadku nie chodzi o to czy ludzie mają prywatność czy nie. Imho odcisk palca nie jest aż tak wrażliwą informacją i osobiście nie przeszkadzałoby mi to, że policja ma wzór mojego odcisku.

      A cholernie by się to przyczyniło do skuteczności organów ścigania, bo wystarczy zdjąć kilka odcisków i już wiadomo czyje. U mnie np. 10 lat temu zebrali odciski i do dzisiaj nie wiem kto ukradł te dwa telewizory z garażu, pomimo że odcisków było od groma.

    • @DJ Mentos
      I tu się mylisz. Władza nie powinna nadmiernie gromadzić danych obywateli, nie ważne w jakim celu. To generuje pokusę kontroli i kończy się reżimem politycznym. Weź przykład z archiwum Stasi w NRD. Pozbywając się prywatności, pozbawiamy się wolności.

    • DJ Mentos – No a jakby tak wszystkich czipa, kamerkę, nadajnik, namierzacz pod skóre… :-/ . Dobrowolnie? Proszę bardzo.

  13. Kiepsko jedno głosowanie per IP.
    Dzięki temu nie dość, że nie mogę zagłosować to wiem co jest najważniejsze dla kolegi z pracy :)

  14. A ja się przyczepię – tradycyjni brakuje kontekstu. Moja narodowość nie jest dla mnie informacją wrażliwą w tej chwili i miejscu, ale może nie koniecznie chciałbym paradować z wielkim napisem POLAK na plecach w kraju/regionie, w którym z jakiegoś powodu przyszło mi przebywać, a niespecjalnie nast tam lubią.

    Podobnie nie popadam w paranoję odnośnie mojego DNA czy odcisku palca z tego prostego powodu, że niezależnie od tego, jak bardzo bym tego chciał, i tak sieję tymi informacjami wszędzie tam, gdzie przebywam. Co wcale nie znaczy, że wyraziłbym zgodę na gromadzenie tych informacji i ich analizowanie.

    I już kompletnie nie rozumiem przywiązania do numeru dowodu/paszportu. Od biedy zrozumiałbym PESEL. Gdybym mieszkał w USA to pewnie świrowałbym na punkcie SSN.

    Jeśli ktoś w jakimś przypadku jest w stanie podszyć się pod moją osobę wyłącznie za pomocą numeru dowodu, to znaczy, że jakaś procedura jest dokumentnie spieprzona, dokładnie tak, jak w przypadku SSN za wielką wodą.

    A na koniec – co z tego, że ktoś pewne informacje uważa za prywatne, jeśli sieje nimi na prawo i lewo? Tylko 45% Polaków odpowiedziało, że chroni swoją prywatność na co dzień poprzez udostępnianie minimalnej ilości wymaganych informacji. Innymi słowy z jednej strony niby taka prywatność ważna, adres zamieszkania tajny, a później się recytuje kod pocztowy w markecie, bo pani na kasie zapytała :P

    • > Jeśli ktoś w jakimś przypadku jest w stanie podszyć się pod moją osobę wyłącznie za
      > pomocą numeru dowodu, to znaczy, że jakaś procedura jest dokumentnie spieprzona,
      > dokładnie tak, jak w przypadku SSN za wielką wodą.

      No nie do końca. W przypadku większość procedur wymagane są dwa dokumenty ze zdjęciem. Nadal jednak można po uzyskaniu numerów odpowiednich dokumentów podszyć się pod delikwenta. Rozwiązanie? Może coś co bardzo ciężko podrobić… DNA.
      Problem leży w wyborze totalna inwigilacja albo spieprzona procedura.

    • Co do tego numeru paszportu/dowodu — też mnie to intryguje… Pytanie do tych, którzy to zaznaczyli: czego się obawiacie? Tego, że ktoś znając numer dowodu weźmie na was kredycik/chwilóweczkę? :)

      @Paweł, kody pocztowe, to jeszcze pół biedy, zawsze można wyrecytować zmyślone 00-666 ku uciesze kolejki i “namieszaniu” w statystykach. Natomiast coraz częściej widzę pytanie o numer tel. komórkowego jako “obowiązkowe”. Nie przepadam za rozdawaniem go na prawo i lewo i zawsze wtedy udaję, że nie mam tel. kom. bo choruję na telefobię lub boję się chorób nowotworowych. I z reguły okazuje się, że jednak “system pozwala Pana zarejestrować”.

    • @Koziołek: Wystarczającym rozwiązaniem są dwa dokumenty ze zdjęciem i ich właściwa weryfikacja, a nie ich NUMERY dokumentów. Numer to mogę sobie zmyślić, zgadnąć lub podpatrzeć. Nie może on sam natomiast w żaden sposób posłużyć do potwierdzenia mojej tożsamości, bo jest co do zasady JAWNY w tym sensie, że dostępny dla zbyt wielu osób w zbyt wielu miejscach.

    • Może nie tyle weźmie kredyt, ale może użyć go do weryfikacji tożsamości. W systemach nie ma ksera dokumentu. Jest numer. Przychodzi Iksiński i w dowodzie ma numer dowodu Kowalskiego. Jest to ten sam poziom zabezpieczenia co numer VIN. Łatwo upodobnić się do pojazdu marką, kolorem czy numerem rejestracyjnym. Jednak wprawny specjalista sprawdzi jeszcze coś czego nie widać – numer VIN. Łatwo podać czyjeś imię, nazwisko, PESEL. Jednak już uzyskanie numeru dowodu czy np. książeczki wojskowej wymaga trochę zachodu.

    • @Koziołek: zapominasz o jednej sprawie – dowód osobisty podlega wymianie i wówczas zmienia się również jego numer. Mogę więc przyjść do banku ze sfałszowanym, wydanym “wczoraj” dowodem osobistym ze zmyślonym numerem. Nie mam obowiązku pamiętać starego numeru dowodu osobistego. Potwierdzeniem tożsamości jest autentyczny dokument wydany przez zaufaną stronę trzecią, a nie jego element – numer.

  15. hellbuzz.pl ?

  16. czuję się urażony stwierdzeniem: “Jesteśmy bardziej Niemcami niż Polakami”

    • Co ci do tego kim/jak czuje sie autor tekstu? I dlaczego cie to obraza?

  17. Niemcami to Polacy są w dużej mierze genetycznie (wszak w Średniowieczu, po każdej, wielkiej zarazie, mieliśmy falę osadnictwa niemieckiego właśnie). Ale z pewnych względów wolimy o tym nie pamiętać. Ale… zaraz… w Berlinie była ostatnio taka wystawa: 1000 last sąsiedztwa polsko-niemieckiego. Polecam. Okazuje się, że 95% czasu – historycznie – kontakty pomiędzy Polską i krajami niemieckimi były super… czego nie można powiedzieć o wschodnich sąsiadach Polski. Daje do myślenia… ale o tym też wolimy nie pamiętać, jakoś tak wyszło.

    • @Chris, źródła poproszę, chętnie poczytam. ;)

    • Niektórzy polacy w ogóle by chcieli żeby Polska była wyspą :)

    • Ale jak już wchodzisz w ten temat to musisz pamiętać, że wielu niemców to zgermanizowani słowianie, w szczególności łużyczanie.

  18. osobiście raczej chętnie się podzielę informacją ile zarabiam, lecz na pewno nie ile mam na koncie

    co do “lokalnej” ankiety – tutaj odpowiedzi na pewno będą inne, ponieważ wszyscy najwidoczniej interesujemy się bezpieczeństwem informacji bardziej niż przeciętny zjadacz chleba;)

    • A ja właśnie wolałbym, żeby ktoś mi sprawdzał konto (zwłaszcza takie oficjalne, coś jak mail używany do rejestracji), niż to, ile zarabiam – nie lubię reklam i innego spamu. Co do reszty, to domyślam się, że sporo osób zaznaczyło numer dowodu/paszportu ze względu na brak pozycji numer identyfikacyjny, właśnie typu PESEL czy w Norwegii D-Nummer. I wydaje mi się, że większość nie zauważa, że jeśli poda swoje imię, nazwisko, adres (nieważne czy domowy, czy często sprawdzany e-mail – z punktu widzenia reklamodawcy efektywność będzie podobna) oraz hobby, to prawie na pewno stanie się ofiarą spersonalizowanych reklam. Informacja o zarobkach tutaj jeszcze bardziej ułatwia sprawę reklamodawcom ;) I swoją drogą to jest to, co mnie w Norwegii wkurza, że informacje podatkowe są jawne (konto już nie, tego strzegą, jak tylko mogą). Ale zależy też, gdzie udostępniamy nasze informacje – o tym też nie należy zapominać ;)

  19. A gdzie pytanie o nasze DNA? Przecież np. na szklankach zostawiamy troszkę naszej śliny, na chusteczkach higienicznych wrzuconych do koszy trochę naszych…hm… wiecie czego, itp. rzeczy. Przecież można nas sklonować i…. Tak, tak, wiem… jestem paranoikiem, przepraszam, przepraszam. Już nie będę… Będę grzeczny;) A co ciekawe jestem zwolennikiem pobrania odcisków palców od wszystkich obywateli, by móc wykryć przestępstwa, których jedynym śladem są właśnie odciski ludzi, którzy nie byli wcześniej notowani…

    • Flamebait. A kysz!

  20. Słaba ta wasza ankieta, tak wyglądały moje odpowiedzi zanim przeczytałem, że można wybrać max. 5: http://i.imgur.com/lY9lK.png

  21. Szkoda ze nie mozna bylo zaznaczyc wszystkiego :P

  22. Musialbym zaznaczyc wszystko, a takiej opcji nie ma …

  23. Myślę, że to głównie kwestia, jak było zadane pytanie po polsku. Wy internpretujecie personal jako wrażliwe. A OBOP mógł się zapytać o dane.. osobowe (albo personalne, które można zrozumieć jako osobowe, albo osobiste). Nie widzę innego powodu dla tak szokujących różnic.

    A jeśli już mowa o szokowaniu, to ładny tytuł w stylistyce Faktu :P

  24. Czy podanie komuś numeru PESEL jest niebezpieczne? Do czego ktoś może go wykorzystać?

    • Do ustalenia Twojej daty urodzenia oraz płci i uwierzytelnienia się na infolinii banku? :)

    • PESEL bywa też domyślnym hasłem do jakichś dziekanatów wirtualnych na uczelniach ;)

    • Żeby było fajniej domyślnym loginem potrafi być numer kodu kreskowego z legitymacji albo numer albumu. Wystarczy, że ktoś pożyczy na chwilę legitymację, żeby zobaczyć jak wyszedłeś na zdjęciu, i już ma dosyć informacji, żeby logować się do systemu.

  25. Ja akurat swoich zarobków nie uznaję za top secret i po części pasuje mi ta ankieta.

    • Podaj zatem publicznie swój dochód za 2011 :)

    • 60k PLN – dokładnego nie podam, bo służy do weryfikacji PIT-u elektronicznego.

    • Nie dałeś się złapać, brawo ;)

  26. Zadziwiają mnie te “badania”. Co jedne to lepsze. Ale ja nie o tym chciałem… W sumie macie dużo unikatowych odwiedzin na niebezpieczniku więc mogę zapytać tutaj: czy ktoś z Was, kiedykolwiek, brał udział w takim właśnie badaniu statystycznym? Nie chodzi mi o ankiety na stronkach w postaci pop-up’ów czy innych takich bzdur. Chodzi mi o “został Pan/Pani wybrany/-a do grupy osób…bla bla bla…ankieta”.

    • Si. Co ciekawe – miałem dyżur w robocie, telefon (stacjonarny, wewnętrzny – tzn. nie powinien być dostępny w żadnych informacjach o firmie) raczej nie powinien się o tej porze odzywać, ale jednak odebrałem. Badanie było AFAIR o preferencje przed wyborami prezydenckimi.

    • W sumie to chyba nawet za jakiś czas miałem drugi taki telefon, ale pytań na początku było: Czy brał pan udział w badaniu opinii publicznej – odpowiedziałem, że tak i Pani na tym zakończyła.

      Z tego co pamiętam, na początku miałem wrażenie, że dzwoni jakaś firma i chce coś opchnąć. Możliwe, że nie usłyszałem jak osoba się przedstawiała z jakiej instytucji jest, albo tego nie zrozumiałem/wychwyciłem/nie dopytałem. O ile w tego typu sytuacjach od razu się rozłączasz, mówisz, że nie jesteś zainteresowany, nie masz czasu to możliwe, że miałeś wziąć w nim udział, ale sam zrezygnowałeś.

    • Niestety tak, ale odmowa groziła karą grzywny w wysokości do 5kzł. Innym przykładem są ankiety na studiach, czy dołączane do cv. Te zwykle mają pytania bez sensu np. Jak oceniasz swoją wiedzę z zakresu wzorców projektowych? i możliwe opcje to: 1,2,3,4,5. Tego typu pytania strasznie mnie denerwują, bo mogą być przydatne tylko psychologom, ale kompletnie nic nie mówią o tym czy zna się i rozumie owe wzorce, bo nie ma żadnego odniesienia co dana cyferka znaczy, więc moje 2 może być większe niż czyjeś 5.

    • Rozpędziłem się, cv oczywiście nie były statystyczne.

    • Numery telefonów bywają losowane z całej puli telefonów w kraju, bo daje to próbę w miarę zbliżoną do losowej próby z populacji wszystkich mieszkańców Polski. Dlatego dostępność numeru w informacjach o firmie itp. nie jest konieczna.

      @”moje 2 może być większe niż czyjeś 5″:
      Statystyka jest sobie w stanie z tym poradzić. Kwestia tylko, czy potrafią jej w odpowiedni sposób użyć. Chociaż ja jednak jestem przeciwny skalom “od 1 do 5/10/100”. Jeśli wielkość ma być podana intuicyjnie sens ma co najwyżej skala z dwoma opcjami dodatnimi, zerem i dwoma ujemnymi (np. zdecydowanie tak, tak, nie wiem, nie, zdecydowanie nie, choć lepiej ponazywać je bardziej w związku z kontekstem pytania).

    • @jbj
      W jaki sposób sobie z nimi poradzi?
      Rozumiem, że zakładając, że mój system oceniania jest jednolity mogą się dowiedzieć czegoś o mnie(tzn porównać, że np wzorce projektowe znam lepiej niż sieci), ale ni jak nie mogą tego porównać z wynikami innych osób, bo niby jak.
      Przykład jest jeden 1337 i jeden n00b. n00b oceni u siebie wszytko na max, i 1337 oceni wszytko na max. Jak po ocenach można wywnioskować który jest 1337 a który n00b?
      Można odrzucić skrajne, ale co jeżeli ktoś faktycznie jest świetny?

  27. Ciekawe, jak by wyglądły wyniki ankiety niebezpiecznika, gdyby najpierw trzeba było ją wypełnić, żeby przeczytać artykuł. Wydaje mi się, że jednak sporo osób uległo jego treści.

    • jestem za wprowadzeniem owej funkcjonalności ;)

  28. Najlepsze jest to, że wypełniając ankietę ujawniamy informację jakich informacji nie chcemy ujawniać :p

    • Ale nie ujawniamy treści informacji. To duża różnica.

  29. Czyli czas wystąpić do Bundesrepubliki o przyznanie obywatelstwa?

  30. Za to lubię News from the Lab, oni co jakiś czas potrafią nawet nieświadomie coś interesującego wyciągnąć na jaw :)

  31. Podejście do tematu jest absolutnie niepoprawne. Co z tego, że podam wam, ile zarabiam, jeżeli nie możecie skorelować tej informacji w żaden sposób? Przykładowo – powiązanie mojego adresu z tym, ile zarabiam byłoby dla mnie informacją bardzo wrażliwą ze względu na potencjalny włam, ale w powiązaniu z wieloma innymi informacjami, zarówno adres, jak i zarobki, mogą nie być informacją wrażliwą. Jak mówimy o informacjach wrażliwych i przed oczami mamy facebooka, to wynika to z tego, ile informacji już tam o sobie pozostawiliśmy.

  32. dziwie sie ze nie uwazacie za wrazliwe ani hobby ani miejsca ktore odwiedzacie. jest to podstawowa metoda socjologicznego lamania hasel oraz poznawania preferencji umyslowych danej osoby. i.e. jesli mam na goldenline aktywna grupe lubie kiedy kobieta kleczy przede mna w czerwonych szpilkach to lepiej jednak tego nie ukazywac publicznie – prawda? :-)

    • Tyle że tu jeszcze wchodzi kwestia precyzyjnie targetowanej reklamy, która jakkolwiek dla niektórych jest złem, to dla innych jest błogosławieństwem (np. gdy pozwala nie oglądać reklam podpasek będąc mężczyzną). Stąd czasem warto się informacją o zainteresowaniach podzielić.

  33. Brakujące opcje: 1. Kolor oczu 2. Numer buta 3. Długość oddechu 4. …… …… ……….. itd… Ciekawe, czy wtedy też byłyby osoby chcące wszystko zaznaczać.

  34. Ja tam wolę nie podawać nigdzie numeru telefonu, bo potem non stop jakieś nieznane numery do mnie wydzwaniają…

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: