12:25
28/3/2018

Projekt nowego Kodeksu Pracy dotyczący m.in. kontroli i przetwarzania danych pracowników został nam udostępniony przez… pewną miłą osobę. Dostaliśmy od tej osoby także projekt Kodeksu zbiorowego prawa pracy. Tych dokumentów jeszcze nie ma w RCL choć ministerstwo obiecuje, że będzie je konsultować.

Monitoring w kodeksie pracy

Normalnie nie pisalibyśmy o Kodeksie pracy, ale ten najnowszy projekt dotyczy monitorowania pracowników, co leży wam na sercu sądząc po listach do redakcji pytających o “nadzór elektroniczny”, “zdalne pulpity” i inne komputerowe “szpiegowanie” pracy pracowników przez pracodawców. Rozdział II projektowanej ustawy nosi tytuł “Dane osobowe i kontrola”, a w tym rozdziale znajdujemy przepisy przytaczane poniżej. Wynika z nich, że monitoring co do zasady będzie dozwolony…

Art. 62. § 1. Pracodawca może kontrolować wykonywanie pracy przez pracownika przy użyciu środków technicznych, z wyłączeniem środków, o stosowaniu których pracodawca nie poinformował pracownika (monitoring), z zastrzeżeniem przepisów § 2-7.

…i będzie mógł służyć np. ochronie tajemnic lub kontroli jakości, ale nie kontroli jakości pracy!

§ 2. Dla zapewnienia bezpieczeństwa osób lub ochrony mienia lub kontroli jakości produkcji lub wykonywanych usług lub zachowania w tajemnicy informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, pracodawca podejmuje decyzje o wprowadzeniu szczególnego nadzoru nad miejscem pracy lub wokół placówki zatrudnienia w postaci środków technicznych umożliwiających rejestrację obrazu (monitoring wizyjny), Monitoring wizyjny nie może stanowić środka kontroli wykonywania pracy przez pracownika, chyba że wynika to z realizacji celów, o których mowa w zdaniu pierwszym.

Monitoring nie będzie mógł obejmować wszystkich pomieszczeń.

§ 3. Monitoring wizyjny nie może obejmować pomieszczeń socjalnych, w szczególności higieniczno-sanitarnych, szatni oraz stołówek. Inne pomieszczenia nieprzeznaczone do wykonywania pracy mogą być objęte monitoringiem wizyjnym, jeżeli jego zastosowanie uzasadnia cel, o którym mowa w § 2, i nie narusza praw i wolności osób.

Dane uzyskane w wyniku zastosowania monitoringu mają być przechowywane przez okres niezbędny do realizacji celów. To akurat wydaje się… niezbyt precyzyjnym terminem. No i co ważne, informowanie o monitoringu będzie mogło nastąpić po podpisaniu umowy. Albo pracodawca wdroży monitoring i poinformuje o nim 14 dni przed uruchomieniem, albo pracownik będzie informowany “przed dopuszczeniem do pracy”, co niestety nie oznacza tego samego co “przed podpisaniem umowy”.

§ 5. Pracodawca informuje pracowników o wprowadzeniu monitoringu, o którym mowa w § 1 i 2, w sposób przyjęty u danego pracodawcy, nie później niż 14 dni przed jego uruchomieniem. Pracodawca przed dopuszczeniem pracownika do pracy informuje go o stosowaniu monitoringu, o którym mowa w § 1 i 2.

Projekt zawiera również przepisy pozwalające na kontrolę trzeźwości pracowników i kontroli rzeczy, a sposoby przeprowadzania tej kontroli będą określone w rozporządzeniu.

Konsultacje w planach

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej potwierdziło, że istotnie pracuje nad takim projektem. W dniu 14 marca 2018 r. prace nad nim zakończyła Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy. Następnie minister ma się zapoznać z propozycjami eksperckimi Komisji i planowane są jakieś konsultacje (piszemy “jakieś” ponieważ różni ministrowie różnie rozumieją ten termin). Minister Rodziny Elżbieta Rafalska na konferencji prasowej w dniu 22 marca br. podkreślała, że potrzebny jest przynajmniej miesiąc na analizę propozycji, a potem zostanie podjęta decyzja o dalszych losach dorobku Komisji.

Co my na to?

W Niebezpieczniku wielokrotnie już narzekaliśmy, że w Polsce nie ma ustawy o monitoringu wizyjnym. Ustawa miała być, powstało nawet kilka projektów, ale ostatecznie nic nie wyszło z Rady Ministrów ani nie dotarło do Sejmu. To interesujące, że Kodeks pracy może być pierwszą ustawą w Polsce, która jakkolwiek reguluje monitoring wizyjny. W Polsce zdarzały się takie rzeczy jak np. instalowanie kamer nad pisuarami w toalecie szkolnej. Było to bardzo niewłaściwe, ale też prawo nie zabraniało tego wprost.

Dobrze, że będzie jakakolwiek regulacja monitoringu, ale czy nie można zrobić tego lepiej?

Już teraz rzuca nam się w oczy, że autorzy projektu pomyśleli tylko o monitoringu wizyjnym. W ustawie jest mowa o “rejestracji obrazu”. W praktyce monitoring może obejmować także nagrywanie dźwięku lub instalowanie na komputerach oprogramowania quasi-szpiegującego, które np. monitoruje treści wyświetlane na ekranie lub inne aktywności użytkownika. Wiele wątpliwości wzbudza kwestia kontroli korespondencji elektronicznej w miejscu pracy. Wydaje się, że autorzy projektu nie myśleli o tych kwestiach.

Jesteśmy w trakcie czytania projektu i dyskutowania o szczegółach z ekspertami. Zapewne wrócimy do tego tematu.

Informacja o edytowaniu artykułu

29.03.2018 o godz. 8:57 doprecyzowaliśmy akapit dotyczący momentu informowania o monitoringu (§5). Wcześniej napisaliśmy, że do informowania może dojść już po podpisaniu umowy. Otrzymaliśmy sugestię, że może to nastąpić dopiero po podpisaniu umowy (różcnia subtelna, ale jednak różnica). Zwrócono nam też uwagę, że w obszar monitoringu można bez wiedzy wejść już w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, czego przepis zdaje się nie uwzględniać.

Przeczytaj także:

56 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Czyli jak mamy kuchnię w biurze z ekspresem do kawy i czasami ktoś tam coś zje przy stole, to też nie może być kamery? Lekko słabo, bo nie będzie wiadomo czy nie ma tłoku.

    • Możesz sprawdzić “ocznie”. Nawet jako prezes powinieneś ruszyć 4 litery co każdą godzinę i mieć przynajmniej 1 przerwę 15-minutową. Możesz też zapytać innego zaufanego pracownika.

      Moim zdaniem zatłoczona stołówka nie ma uzasadnienia monitoringu i celowego umieszczania tam czegoś tak drogiego, że trzeba monitorować całe pomieszczenie.

    • A jak chcę wiedzieć kto mi mleko kradnie z lodówki? Z tą kuchnią to kiepsko trochę.

    • @KrainaGrzybów
      Tu nie chodzi o monitoring, a o wygodę. Dostęp do tej kamery ma każdy w firmie.

    • Pracownicy mogą sobie zainstalować własną kamerkę, nie podłączoną do firmowej sieci monitoringu.

    • @zdegustowany Co niby zmieni to w tym fakcie? Nadal jest problem czy można, czy nie można.

    • I to, że ma do kamery dostęp każdy to jest złe. Przynajmniej w aspekcie stołówki. Firmom, które mają wewnątrz firmy kamery pokazuję środkowy palec. Są inne firmy, a na kamery na zewnątrz są sposoby – choćby bardzo duże okulary z odblaskowymi szkłami + zimą jeszcze kaptur. Mogą sobie monitorować (programami) swój sprzęt – niech to robią mi nie wadzi póki moich danych nie wprowadzą do windows 10. A że od nadmiernego “szpiegowania” komputer muli, że praca idzie wolniej – to cóż. Wszystko ma swoje wady i zalety.

      Blokowanie stron? Fajnie było gdy kiedyś zablokowali MSDN i trzeba było korzystać z opisu na stronach Wine i ReactOSa. Oczywiście za tym też poszła jakość, ale dogadać o odblok się nie dalo.

    • “A jak chcę wiedzieć kto mi mleko kradnie z lodówki? Z tą kuchnią to kiepsko trochę.”

      Cóż. W takich przypadkach, czasem trzeba zastosować drastyczne środki zapobiegawcze w postaci “dodania czegoś od siebie” do mleka. Gwarantuję Ci, że więcej mleka ten ktoś Ci nie weźmie gdy sobie już je podmienisz na “bez dodatków” ;)

    • @Tomek – gorzej jak ten ktoś następnym razem też doda do mleka coś od siebie ;)

  2. W ubikacji warto sprawdzać czy nie ma tłoku to co założymy tam kamery

  3. Znaczy się będę mógł monitorować pracowników czy nie zgrywają czegoś na pendrivy, ale nie mogę monitorować, że zamiast pracować, to czatują na facebooku?

    • Możesz “ocznie”.

    • Zablokuj Facebooka

    • Albo monitorować sprzęt służbowy.

    • Projekt zakłada więc rozszerzenie obecnych uprawnień pracodawcy w zakresie monitoringu. Moim zdaniem to zły kierunek. Dobrze, że uregulowane jakkolwiek będzie przeszukiwanie pracowników- teraz to wolnoamerykanka.
      Pełna zgoda, że dobrze byłoby uregulować monitorowanie komputerów- teraz przepisy są dość niejasne.
      Osobiście liczę na to, że uregulowanie będzie szło w kierunku ograniczenia możliwości stosowania tych środków, ale patrząc po obszarze wizyjnym, to może być niestety na odwrót.

  4. A mój pracodawca (uwaga: spółka skarbu państwa) ma te przepisy gdzieś. Monitoring służy do kontroli pracowników i tylko do tego jest wykorzystywany. Na obserwowanie, czy złomiarze rozkradają firmowe mienie pieniędzy nie ma, ale na kamery np ma stołówce, oczywiście, kasa zawsze się znajdzie. Jakiś czas temu, zaadoptowano pewne pomieszczenie na tymczasową damską szatnie, i uwaga – była tam kamera. Oficjalnie – była ona wyłączona, ale zakazano ją czymkolwiek zasłaniać. Dopiero po postraszeniu “władzy” PiPem zdecydowano się zezwolić na zasłonięcie tamtej kamery.

    • Ciężko, żeby pracodawca przestrzegał przepisów które nawet nie wyszły z ministerstwa.

    • @Jan – ale przepisy w tym zakresie już są. Inne niz te proponowane, ale są. I nie, nie mozna podglądać pracowników w szatni

  5. Czy dozwolone będzie nagrywanie prezenterów telewizyjnych podczas pracy? ;)
    A tak na poważnie, to przepisy dotyczące monitoringu (jak i cały kodeks pracy) powinny określać DOMYŚLNE zasady, które umawiające się strony mogą (nie muszą) dowolnie zmodyfikować w (zawieranej przecież dobrowolnie) umowie.

    • Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Przepisy pracy muszą określać granice i karać za ich przekroczenie, a nie sugerować, a takimi “sugestiami” to można co najwyżej zrobić nadruk na papierze toaletowym.
      A Twoja sugestia jest w ogóle śmieszna, aczkolwiek wcale nie byłoby śmieszne, gdyby pracodawcy stwierdzili, że mogą Ci płacić 1 gr miesięcznie, skoro wystarczy się umówić i nie ma żadnych ograniczeń. No, skoro nie chciałbyś się umówić, to mógłbyś przecież pracować gdzie indziej, np. na księżycu…

    • @Kenjiro raz sierpem raz młotem, nationwide ustalone warunki pracy kończą się jak w Wenezueli

    • Urzędnikom wszystko mieści się w głowie. Nawet to, że “wykonywanie pracy przez pracownika” nie wpływa na “jakości produkcji lub wykonywanych usług” firmy. :)

  6. Hm, w sumie w tych zasadach nie widzę nic rewolucyjnego, bo taka wykładnia była od lat, (wyszukiwarka hasło “monitoring pracownika” itp.) i faktycznie krótkie szukanie źródeł mówi, że to była tylko interpretacja (głównie Konstytucja i UODO), chociaż dość powszechna.
    Bieżącą propozycją nowego Kodeksu Pracy możemy się podobno nie przejmować, bo to bubel jakich mało, tak mówią wtajemniczeni. Ale pamiętajmy, że nowe RODO zawiera także gruby pakiet zmian w różnych innych ustawach, między innymi w prawie pracy, i tam już od pół roku są dokładnie takie zapisy jak tutaj cytowane. Więc one raczej na pewno wejdą za kilka miesięcy i tak.

    • Tyle, że pracownik powinien być informowany o monitoringu przed podpisaniem umowy. Co jeżeli nie zgadza się na zbieranie jego wizerunku? Wtedy podpisze umowę i po co dawał resztę danych, skoro w danym miejscu nie zamierza pracować?

    • Do tego tu wskażę, że ma okres wypowiedzenia, czyli pozostaje mu jedynie zwolnienie dyscyplinarne jeżeli nie wyraża zgody na zbieranie wizerunku, o czym dowiaduje się dopiero po rozpoczęciu pracy?

    • Ale to przecież niczym nie różni się od pracodawcy który w pewnym momencie postanowił wprowadzić taką formę monitoringu. Wcześniej nie było, później była. Ludzie mogą złożyć wypowiedzenie.

    • Ponieważ pracodawca zmienił warunki pracy – do tej pory przysługiwała możliwość zwolnienia się z przyczyn leżących po stronie pracodawcy. Brak zgody na monitoring (w GDPR nie ma zgód domniemanych) uniemożliwia pracę, więc wypowiedzenia pełnego nie powinno być. Tak więc pozostała część – 14-17 dni powinna być bez obowiązku świadczenia pracy.

  7. czyli nie mają prawa mi powiedzieć że opie*dalałem sie w pracy “bo widzieliśmy tak na monitoringu”.
    oraz jeżeli aktualnie, u mnie na stołówce w pracy jest kamera, to powinna zostać zdemontowana po wprowadzeniu ustawy?

    • Ustawa mówi o monitoringu z ramienia pracodawcy. Ale co innego raczej, jeżeli wykorzystuje go ochrona.

    • @Piotr Konieczny: Czy mamy więc tutaj kolejną lukę? Czy jednak ochronę należy liczyć jako część załogi pracodawcy?

  8. Pracodawca zamontuje kamery wszędzie, nie dla sprawdzania jak się niewolnicy przy taśmie starają, tylko dla zwiększenia bezpieczeństwa pracy. Monitoring treści na ekranie i facebooka nie będzie miał na celu monitorowanie czy pani Krysia pracuje, ale ochronę tajemnicy firmy przed ujawnieniem tajemnicy stosowanych do sprzątania mioteł w internecie. A aplikacja namierzająca każdy krok pracownika po pracy nie będzie miała za cel sprawdzania co on robi, ale zapewnienie możliwości odzyskania telefonu firmowego w razie zgubienia.
    Czy naprawdę nikt nie potrafi stworzyć sensownych przepisów?

    • W pomieszczeniach socjalnych kamery będą służyć do zapobiegania kradzieżom, w pomieszczeniach higieniczno-sanitarnych do utrzymania higieny.
      Jakiś czas temu na teren mojego zakładu pracy wszedł bezdomny, dostał się do pomieszczenia z lodówką i spożył zawartość, po czym zaległ w WC (długo trzeba było potem wietrzyć…) więc uzasadnienie jest ;-)

    • Zacytuję artykuł – “wydaje się, że autorzy projektu nie myśleli…”. Celowo wyrwane z kontekstu. ;)

    • Jeżeli przeszkadza ci apka monitująca telefon służbowy, to po pracy zostawiaj go w firmie :D Nikt cię nie będzie ani śledził ani niepokoił w twoim wolnym czasie :)

    • @PJ – tu jest właśnie problem z zauważeniem, że czas pracy nie oznacza rezygnacji człowieka z prawa do prywatności. Już na samą prostą logikę jedyne co pracodawca ma prawo kontrolować u pracownika to to, za co pracownikowi płaci. Jeżeli mu płaci również za zgodę na bycie kontrolowanym pod każdym względem przez te X godzin dziennie to wtedy i tylko wtedy nie ma problemu.

  9. a jak z dzwiekiem?

    VY 73

    • Ustawa używa sformułowania “monitoring wizyjny” – czy podklasą monitoringu wizyjnego nie jest aby monitoring audiowizualny? Celowo to zapewne tak napisali, by nikt uwagi nie zwrócił.

    • Nie, nie jest to pod klasa. Rejestracja dzwieku jest okreslona m.in. w srodkach kontroli operacyjnej, ustawie telekomunikacyjnej oraz KK. Widac autorzy tekstu, w koncu pada liczba mnoga, nie pierwsz raz pomijają fakty dla podkreslenia intrygi. Podobnie jak ty.

  10. A nie powinno być tak, by było zgodnie z GDPR – że informowanie o monitoringu powinno się odbywać jeszcze przed podpisaniem umowy o pracę, a jeżeli przewidziana jest rozmowa kwalifikacyjna, to jeszcze przed nią?
    Wizerunek osoby to dana osobowa i to biometryczna.

    • pewnie tak właśnie powinno być…

      natomiast ja w tym temacie mam zupełnie inne pytanie – jak to będzie wyglądało w przypadku prawa do bycia zapomnianym z GDPRa? jeśli w firmie będę nagrywany, ale z niej odejdę, to pracodawca będzie musiał na moje żądanie ocenzurować moją postać na wszystkich materiałach? czy może wręcz będzie zmuszony je całkowicie usunąć? albo po prostu będzie mógł mieć w poważaniu GDPR w tym zakresie?

    • W ogóle się nie ma. Miasto/służby też nagrywają przechodniów po mieście i jakoś sobie nie wyobrażam, by latano do nich z wnioskami o usunięcie danych. To by było co najmniej otwarcie drogi do legalnych wandalizmów czy przestępstw na ulicach, gdzie po wszystkim wnioskuje się o usunięcie nagrań.

    • Należy od tego zacząć, że pracodawca nie powinien monitoringu przechowywać więcej niż 7 dni i TAK powinien na pozostałych nagraniach ocenzurować twoją postać. Ktoś powinien też to przeglądać a nie nagrywać na wszelki wypadek. Mowa o innych w sensie – dokumentacja wypadkowa, dowody kradzieży itd. A właściwie mówiąc – dostarcza to na policję i powinien I TAK SKASOWAĆ (nadpisać). Wtedy Ty piszesz wniosek o “zapomnienie” a to w przypadku monitoringu wykona się samo w przeciągu 30 dni, jedynie drobne archiwum trzeba przejrzeć.

      Poza tym znając życie nie będziesz miał prawa do zapomnienia gdy napiszesz to pracodawcy. Sama o to pisałam do firmy i do GIODO i w tej części oddalili wniosek, w pozostałej części uwzględnili, ale firma nakazów GIODO odmówiła wykonania (nazwy nie podam).

  11. Ustawa to jedno, życie ma własne scenariusze. Są firmy, gdzie jest dźwięk i obraz i jest montowany bez poinformowania pracownika, jak człowiek wykonuje jak należy swoją pracą to potrafią zadzwonić co tak wolno.

    • Od 25 maja się skończy. Będzie potrzebna tylko skarga.

    • Skarga -> kontrola. Kontrola nic nie wykaże -> jest ok ;)

  12. Jak sprawdzić czy pracodawca ma wgląd w mój komputer? Chodzi o konkretnie o podgląd pulpitu lub tego co robię na nim

  13. W polskim oddziale amerykańskiej firmy (o nazwie składającej się z 7 liter) produkującej pastę do zębów w stołówce zamontowano dwie kamery kopułkowe z oświetlaczem podczerwieni. Firma tłumaczyła fakt montażu przypadkami kradzieży sztućców i szklanych kubków na kompot (sic!). Jedna z nich obejmuje swoim zasięgiem stanowisko wydawania posiłków i miejsce, gdzie pracownicy ustawiają się w kolejce, a druga punkt zdawczy tacek z brudnymi talerzami oraz pozostałą część stołówki na całej jej długości.

    Na skargi pracowników, że stołówka jest przecież pomieszczeniem socjalnym i kamer być w niej nie może, kierownictwo odpowiedziało, że to przecież nie stołówka a miejsce spotkań (SIC!). Uwagi, że na drzwiach widnieje jak byk dwujęzyczny napis “Canteen / Stołówka” “góra” olała. Kamery wiszą do dziś…

    • Trzeba było nie przyjmować złodziei do firmy.

    • Czasami w stołówce spotykają sie osoby które normalnie w czasie pracy się nie widzą. I dochodzi miedzy nimi do niekontrolowanej “dyskusji” Wtedy taka kamera się przydaje.
      Ewentualnie jak nie ma KD po drodze do stołówki to nie będą tam siedzieć i doliczać czas trawienia do czasu pracy.

  14. Przypomniała mi się historia jak z kolegą z pracy pisaliśmy na fb. Często kominikowaliśm się tak w służbowych sprawach, bo swoje pokoje mieliśmy po dwóch różnych stronach firmy. Obaj na firmowych komputerach. Ja miałem “czysty” komputer. Kolega wiedział, że ma zainstalowane oprogramowanie szpiegujące ale, że właściciele firmy to Janusz i Grażyna mocno(szef jak coś potrzebował to mu googlac trzeba było, bo taki nieogar) i, że nigdy przypału nie było, to jego czujność została uśpiona.Jak było mniej roboty to szefostwo się nudziło i wtedy różne osoby popadały w niełaskę bez konkretnych powodów. W końcu nadszedł czas na kumpla. Szefowa wezwała go do siebie. Sama załatwiała takie sprawy, bo nawet ona była świadoma, że mąż do pewnych spraw się nie nadaje. Okazało się, że Grażynia przypomniała sobie o programie szpiegujacym i zaczęła grzebać. No i znalazła (poza tonami alledrogo czy śmiesznych stron) jak kolega napisał do mnie, że ma dosyć nadgodzin, bo w tygodniu siedzi po 12-14h i, żeby Janusz ssał ku*** bo on nie przyjdzie w sobotę. Imba na całego. Grażyna straszyła go prawnikami, dyscyplinarkami itp itd. W efekcie wszystko rozeszło się jakoś po kościach , bo względy finansowe wzięły górę nad honorem(Januszostwo wiedziało, że nigdzie nie znajdzie projektanta CAM za 2200 cebul/msc). Janusz do kumpla nie odzywał się z 2msc. xD ale nie wiem czy to miała być kara czy bardziej nagroda.

  15. Monitoring był, jest i będzie – czy się to komuś podoba, czy nie. Większość regulaminów wewnętrznych (które na marginesie mało kto czyta przy podpisywaniu umowy o pracę ;) ) jasno określa warunki korzystania ze sprzętu służbowego – w tym telefonu, komputera, samochodu, itp. Jak by nie było przecież to jest własność pracodawcy i daje nam te rzeczy, w celu wykonywania naszych obowiązków, za które nam płaci. Tym samym ma prawo je monitorować, czy śledzić ich lokalizację.

    Większość z Wam pewnie ma zapisane w regulaminie (tylko o tym nie wie, bo go nie przeczytało ;) ), że komputer / telefon może wykorzystywać tylko do celów służbowych i siedząc na fb, odbierając prywatną pocztę, czy przeglądając Allegro łamie tym samym ten regulamin i … chce, czy nie che jest winny. Inaczej ma się sprawa, jeżeli korzystacie z opcji BYOD, ale to też musi być dokładnie uregulowane wewnętrznymi zapisami.

    Zatem wniosek na koniec jest jeden – proście o przedstawienie i czytajcie dokładnie wszystkie regulaminy wewnętrzne w zakresie Bezpieczeństwa IT obowiązujące w danej firmie, najlepiej jeszcze przed podpisaniem umowy o pracę. No chyba, że takiego regulaminu oficjalnie w danej firmie nie napisano, ale o tym również lepiej wiedzieć wcześniej. Bo po fakcie, tłumaczenie “ja nie wiedziałem/am” jest marną wymówką ;)

  16. Ustawa na pewno się przyjmę kiedy szeregi polskiego cyber zasilą pracownicy byłych republik radzieckich i absolwenci hufców pracy.

  17. “…i będzie mógł służyć np. ochronie tajemnic lub kontroli jakości, ale nie kontroli jakości pracy!”

    Jakość wytwarzanego produktu związana jest z jakością pracy.
    Choć przychodząc do pracy i siedząc całą zmianę w WC, też mamy zaliczone jako praca. :-D

    • Tylko, że produktu takiej “pracy” raczej nie można wykorzystać w celach służbowych :P

  18. Czy jeśli anuluję pisemną zgodę na monitoring wizyjny w miejscu pracy mogą rozwiązać ze mną umowę natychmiastowo?

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.