14:52
18/7/2017

Ministerstwo Cyfryzacji przedstawiło i przekazało do konsultacji projekt Ustawy o Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej (OSE). Sama idea stworzenia takiej sieci została zarysowana znacznie wcześniej. Pierwotnie planowano doprowadzenie do szkół łączy o przepustowości 1 Gb/s. Później przeprowadzono pilotaż i ustalono, że 100 Mb/s przepustowości symetrycznej to cel bardziej realny.

OSE ma być nie tylko zoptymalizowana dla edukacji, ale i bezpieczna. Do zadań operatora OSE będzie należało…

świadczenie szkołom usług dostępu do szerokopasmowego Internetu wraz z usługami bezpieczeństwa teleinformatycznego, obejmującymi w szczególności ochronę przed szkodliwym oprogramowaniem oraz monitorowanie zagrożeń i bezpieczeństwa sieciowego.

Powyższe zapisano w art. 5 ust. 2 projektu.

W tym miejscu warto przypomnieć, że Prawo oświatowe wymaga od szkół stosowania oprogramowania, które blokuje treści nieodpowiednie dla rozwoju (ustawa o OSE lekko zmodyfikuje ten przepis). Również w uzasadnieniu projektu ustawy o OSE podkreślono, że użytkownicy tej sieci mają być zabezpieczeni przed zagrożeniami “w możliwie największym zakresie” i “w szczególności” przed dostępem do treści zagrażających prawidłowemu rozwojowi.

Mamy nadzieję, że Niebezpiecznik nie zostanie uznany za zagrażający prawidłowemu rozwojowi kogokolwiek ;)

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.


28 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Już widzę przetarg na łącza dla OSE, gdzie ze względu na powyższe wymogi cena będzie kosmiczna. W końcu Państwo, czyli Pan i Pani płacą…

    Nie łudzę się nawet, że ktoś na górze zrozumie, że zatrudnienie lotnej brygady informatyków z dużą wiedzą na etat byłoby tańsze niż utrzymanie takich łącz wraz ze sprzętem.

    • I co, ta brygada lotnych informatyków będzie Ci Internet w wiadrach wozić między szkołami? Tak czy siak musi być jakiś operator a konfiguracja sprzętu powinna być już po stronie szkoły “ale” wg rozpisanego standardu, który mogliby wykonywać owi lotni informatycy, o których piszesz.

      Pomyśl o tym jeszcze tak – gdy pociągną do jakiejś szkoły 100Mb to ten kabel nie będzie przecież odcięty od świata. Równie dobrze, jeżeli kasa będzie się zgadzać to mogą pociągnąć i kabel o większej przepustowości, który będą mogą zaoferować okolicznej gawiedzi.

    • Moim zdaniem szkoły nie potrzebują 100 Mbps symetrycznego, bo i niby do czego. Do pracy bieżącej spokojnie wystarczy 100/10 bez żadnych dodatkowych urządzeń zabezpieczających i ochrony. A nawet jeśli, to nadal taniej jest mieć np. 300/60 niż 100/100.

      Po drugie, rozpisany standard nie powinien w ogóle mówić o takich wymogach jak przepustowość dla całej Polski, bo niektóre rzeczy są technicznie nie do zrealizowania lub bardzo kosztowne (pomyśl np. o szkole, która jest 30km od najbliższego światłowodu, kto go pociągnie i za ile?), jak również stawiać na pełną decentralizację decyzji (od tego jest dyrektor w szkole, by decydować co mu jest potrzebne), a co najwyżej określać procedury wykonawcze i testowe (np. w trakcie odbioru) bez sztucznie nałożonych minimów.

      Po trzecie, taka lotna brygada z “wewnątrz” byłaby w stanie dopilnować poprawności wdrożenia w całej Polsce z zachowaniem odpowiedniej jakości, gdy wiadomo, że sprzedawca chce na tym zarobić jak najwięcej. Łączenie sprzedawcy z opiekunem wdrożenia jest proszeniem się o kłopoty, a naiwna wiara kupującego, że liczby w specyfikacji czy papierowe obietnice cokolwiek zapewnią, czy pomogą jest po prostu głupia.

      Po czwarte, szkoły mają znacznie większe problemy, jak choćby kadrowe, że wymyślanie takich rzeczy jak OSE przy zerowej wiedzy i świadomości pracowników szkół jest proszeniem się o problemy. Prace należy zaczynać od dołu, ucząc, płacąc odpowiednio i wymagając, ale o góry nie potrafią ani uczyć swoich pracowników, ani im płacić, ani tym bardziej wymagać (kto widział mierniki pracy w szkołach i ogólnie budżetówce, ten wie o czym mówię).

      Tak więc zdaję sobie sprawę, że nic z powyższych nie przejdzie, bo u góry w ogóle nie mają o tym pojęcia, jak się sprawy mają na dole, a za to panuje radosne podejście rodem z socjalizmu realnego, czyli twórzmy procedury, kupmy coś, a problem sam się rozwiąże.

    • Kenjiro – podziel sobie te 100/10 na 4 pracownie po 15 komputerów + stacje w kazdym pokoju nauczycielskim + dyrekcja i reszta kadr/plac. I nagle sie okazuje ze ten 1Gb to nie taki zly pomysl. Oczywiscie nalezaloby jeszcze rozroznic na wielkosc placowki bo jakas mala popierdolka gdzies na wsi moze faktycznie pociagnac na takim gowno laczu. Zwlaszca ze nikt tam nie bedzie ciagnal swiatlowodu dla 10 uczniw ;P

      Swoja droga kiedy oni ten pilotaz robili? Ja w chacie mam obecnie 150/15 za jakies grosze :o

    • Może ty masz setkę za grosze, ale ja płacę 55 zł miesiąc za 10 Mbit/s w prawie centrum Krakowa. I nie, nie jestem głupi. Nie dochodzi do mojej kamienicy nic innego niż Netia, a 10 to jest max co przejdzie po starej instalacji

    • “Lotna brygada” :) Podoba mi się takie podejście. Sprawdziłem na szybko, w Polsce jest 27 tysięcy szkół. Chcąc wdrożyć taki system w rok, zakładając 200 dni roboczych, mamy 135 szkół do załatwienia dziennie. Powiedzmy 2 osoby na szkołę, jedna szkoła dziennie, bo samemu czasem trudno. Czyli 270 osób samej brygady ma zajecie przez rok, dzień w dzień. Dodając do tego urlopy, zwolnienia, potrzeba będzie pewnie ze 350 osób. Do tego narzut na administrację – zarząd, magazynier, księgowi, kadry. Niech będzie 50 osób. Razem 400 osób wychodzi. Te 135 szkół dziennie wymaga też 135 samochodów, i tyle laptopów co ludzi :) No ładna mi “lotna brygada” :)

  2. Nieprawda. Jeśli dostawcy sygnału mają zapewnić bezpieczeństwo (jakim cudem?!?) to nie dadzą takiego łącza komuś innemu bo systemy zabezpieczenia będą musieli albo wdrożyć u siebie albo postawić solidny firewall w szkole (a kto go będzie pilnował – woźna?). Pytanie tylko po co tak podbijać koszty łączami symetrycznymi? Ile komputerów w szkole musi być, żeby wykorzystać pasmo 100 Mb/s? No, nie licząc torrentów ;)))

  3. To tak odnośnie bezpieczeństwa (zdjęcie z wczoraj)

    http://imgur.com/a/5B0ef

    zacznijcie już dziś :D

  4. To tak odnośnie bezpieczeństwa (zdjęcie z wczoraj)

    http://imgur.com/a/5B0ef

    niech zaczną już dziś :D

  5. Sam mam w rodzinie sporo nauczycielek (jakoś równouprawnienie i parytety do szkół nie dotarły), i uważam że pomysł OSE jest ogólnie fajny.
    Operatora sieci wymieniono w projekcie, NASK, czyli jeśli idzie o kwestie bezpieczeństwa może nawet dobrze to wyjść. Masa szkół ma łącza TP/Orange, ze śmiesznymi prędkościami i dostępnością na poziomie 95% lub mniej, więc zysk będzie ogromny.
    Nauczyciele korzystają z internetu głównie tuż przed lekcjami, w czasie przerw, wkrótce po lekcjach. Nie liczę oczywiście użycia łącza przez pracownie.
    Przesyłanie konspektów i materiałów do wydruku, ściąganie filmów edukacyjnych lub softu do tablic multimedialnych, dostęp do Librusa(jeśli jego twórcy to czytają, gościa/i od UI/UX powinniście wsadzić do wora i utopić w rzece, idźcie do szkół popatrzcie jak Librus zaburza workflow i jest powszechnie nielubiany, nie dlatego że nauczyciele nie lubią zmian tylko z powodu masy upierdliwości których można uniknąć naprawdę drobnymi fixami).
    Pomnóż to razy przykładowo 50

  6. Szkoda tylko, że w większości przypadków w szkołach nie ma informatyki, tylko kurs obsługi zamkniętego oprogramowania jedynej słusznej zagranicznej korporacji, finansowany z pieniędzy zabranych polskim podatnikom.

    • To zależy od profilu klasy, ale jeżeli nie jest informatyczny (czyli dopiero w liceum), zwykle jest tak, jak piszesz + ewentualnie HTML w wersji mocno przestarzałej.

    • Zgadza się

  7. =>grekus
    Ty masz “150/15 za jakies grosze”, a ja w centrum Katowic mam neostratę 4,5/0,4 w cenie zboża i nie ma szans na więcej. Alternatywa to ewentualnie radio i to z wielkim trudem. A światłowód O. jest 80 m ode mnie, ale “nic się nie da zrobić”.
    Jak widać nie trzeba wsi z odległością 30 km od światłowodu, wystarczy miasto wojewódzkie.

  8. > Prawo oœwiatowe wymaga od szkół stosowania
    >> oprogramowania,
    > które blokuje treści nieodpowiednie dla rozwoju

    A może być sprzęt, a nie oprogramowanie? L7-filtering na Mikrotiku daje radę :)

    • nie chcę wyjść na czepialskiego, ale w tym mikroteku to też soft filtruje :)

    • tiku, mikrotiku eh… o jedno piwo za dużo wczoraj

  9. To co w szkolach nazywają infirmatyką to jest jakiś dramat. To bardziej kurs na sekretarkę.

    • @ &&

      I to kiepską, bo bezradną jeśli ma co innego niż MS Office.

  10. Jeden ze sposobów, na kontrole co dzieje się w szkolnych sieciach ? Hmm…

  11. 1) 100 symetryczne? A cóż takiego szkoła tak masowo wysyła? Bo, że pobiera (np multimedia), to jasne. No i takie samo łącze ma być dla każdej szkoły? W sensie duże liceum ma mieć takie samo łącze jak mała wiejska szkoła? Chyba sensowniej byłoby jakoś to przeliczać wg liczby uczniów i nauczycieli w danej placówce?

    2) Szkoły powinny mieć dobre łącza internetowe, a ruch na nich powinien być filtrowany. Tak, jak w firmach nikogo nie dziwi blokowanie niektórych treści, tak i w szkole powinna być to oczywistość.
    Ale już te “usługi bezpieczeństwa”, itd – to wszystko wskazuje na rozwiązanie, które będzie niezwykle kosztowne. A przydatność tego raczej niewielka. Nie jestem też wielkim fanem takiej centralizacji.

    • Symetryk się przyda, jak szkoła ma webserwer u siebie (jedna firma np. wdraża systemy dzienników elektronicznych zbazowane w danej placówce, na lokalnym serwerze, połączone z CMS-ami szkolnych stron internetowych).

    • @Lukasz – ciekawe, nie myślałem, że trzymanie serwerów w szkole (innych niż na potrzeby obsługi pracowni, itd) jest popularne. Wydaje się to dość głupie, no, ale w tym kraju to nie byłoby nic nowego.
      Nie zmienia to faktu, że to co może przydać się pewnej grupie szkół – w innej będzie zupełnie niewykorzystane. Nie ma żadnego uzasadnienia dla “zapałowania” parametru typu przepustowość łącza dla wszystkich szkół. To tak, jakbyś próbował wskazać jakie łącze powinna mieć firma.

  12. Acha – dzienniki elektroniczne i szkolne serwery = poprawianie ocen bez wychodzenia z domu.

    • Nauczycielom poprawiającym sprawdziany/zadania uczniów w domach (wbrew pozorom to bardzo częste) praca zdalna w systemie się przydaje, rodzicom zresztą też – ale tu jest read-only :)

      Natomiast jeżeli masz na myśli bezpieczeństwo systemów hostowanych lokalnie w szkołach, to jest ono na takim samym poziomie, jakbyś hostował ten system na VPS-ie czy innym wyniesionym serwerze albo dobrze poizolowanym sharedzie (celowo mówię “dobrze”, bo czasem trafiają się sharedy dziurawe jak szwajcarski ser, ale kwestia zabezpieczeń maszyny != kwestia zabezpieczeń samego oprogramowania).

  13. A wszystko z forsy z podatków ludzi, którzy zarabiają na rękę 1459,48 zł. Szkoły nawet nie wiedzą jaki mają obecnie internet, nauczyciele mylą prędkość zamulonego kompa z prędkością internetu, a jak będą mieć szybszy, to i tak będzie używany do yt i fb. Taka sama bzdura jak laptop dla każdego ucznia. – Okazało się, że tacy uczniowie wypadają w testach tak samo jak rówieśnicy z papierowymi książkami. Za to mają gorszy wzrok, a biznesmeni obłowili się ze sprzedaży laptopów.

  14. Jeśli chodzi o takie prędkości na zad… pupiu, to sprawę ma m.in. załatwić POPC – zwycięzcy w poszczególnych obszarach mają podłączyć szkoły światłowodem (co przy dobrze zbudowanej sieci wojewódzkiej jest realne, przynajmniej w mojej gminie).
    Prędkości – temat rzeka. Wg jednych wystarczy na kilkadziesiąt stanowisk kilkadziesiąt Mbps, ministerstwo chce 100 Mbps, a znam laików, którym 100 Mb na zapupiu w jednoosobowej firnie nie wystarczy (tak twierdzą). Większy transfer przyda się np. przy transmisjach video, gdy np. szkoły łączą się w jakimś projekcie (eksperymencie).
    Co do bezpieczeństwa, to MC widzę chce pójść śladem Źródełka – wydzielonej i “super bezpiecznej” sieci.

    • Chwilę temu na Podkarpaciu, w dodatku na wiosce (sic!) i przy kościele, z projektu Rozwój Polski Wschodniej postawili IXP, nawet paru operatorów już się spięło. Już nic mnie pod tym względem nie zdziwi.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: