9:14
8/1/2019

Tak. Naprawdę istnieją automaty z robakami oraz osoby gotowe, by się do nich włamać. Jednak nie to jest najciekawszą lekcją z tego, co wydarzyło się w Elblągu.

Koniec roku to czas podsumowań i nowych pomysłów. Zapewne dlatego dwóch panów w wieku 27 i 57 lat (uczeń i mistrz?) postanowiło się włamać do automatu sprzedającego żywe przynęty w Elblągu. Śmiałkowie mogli się wydawać aktywistami walczącymi o prawa zwierząt, ale chyba było inaczej. Z automatu zrabowali pieniądze, które następnie przeznaczyli na alkohol. Cóż… zbliżał się Sylwester, a niestety to ważne święto zawsze odbywa się na koniec miesiąca, a nie po dziesiątym.

W czasie “ataku” złodzieje uszkodzili kamerę. Mimo to zostali zatrzymani już 3 stycznia. Zniszczenie kamery dało im tylko tyle, że spowodowane straty urosły do 3 tys. zł. Policja informuje, że uczeń i mistrz byli wcześniej karani za włamania i kradzieże. Grozi im kara… do 10 lat pozbawienia wolności. Policja zdaje się nie dostrzegać, że siłowe kradzieże to coś w rodzaju naszej tradycji.

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

6 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. “Dwóch zawsze ich jest. Nie mniej, nie więcej. Mistrz i uczeń”

    • Jaki kraj tacy Sithowie.

    • To Yoda więc powinno być “Zawsze dwóch ich jest, nie więcej, nie mniej. Mistrz i jego uczeń.”

  2. Połowiczny – jednak sukces: robak został zalany.

  3. To pewnie ten koleś od pasty “Mój stary jest maniakiem wędkarstwa”. Ze swoim starym właśnie.

  4. jak automat to ma też w środku pieniądze…

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.