21:36
10/5/2012

Plaxo potwierdza, że ktoś za ich pomocą (połączenie API) uzyskał dostęp do Google Calendara i książki kontaktowej ich klientów. Google wysłało wszystkim użytkownikom Plaxo informacje-ostrzeżenia:

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

1 komentarz

Dodaj komentarz
  1. Brzmi trochę, jakby ukradli dane z Plaxo, a to nieprawda. Plaxo było tylko wykorzystane do zalogowania się do Googla z użyciem wcześniej wykradzionych danych. Dzięki temu, że Plaxo umożliwia swoim klientom import książki Google’a przez API, takie zapytania nie budziły zdziwienia po stronie Googla, dopóki nie okazało się, że jest ich dużo więcej niż zwykle.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: