20:47
15/6/2016

Jeśli Twój listonosz korzysta ze specjalnego tabletu do “pokwitowań” dostarczonych przesyłek, to może Cię zastanawiać, dlaczego w czasie składania podpisu zapala się na nim pewna dioda. Nasz czytelnik podejrzewał, że jest to dioda od kamerki wbudowanej w tablet, ale Poczta Polska uspokaja, że chodzi o coś innego.

Tablet listonosza Poczty Polskiej

Tablet listonosza Poczty Polskiej, fot. Poczta Polska

Listonosze są wyposażani w tablety

Być może zauważyliście, że listonosze Poczty Polskiej są wyposażani w tablety. Jeden z naszych Czytelników opisał nam swoje spotkanie z tą nowocześniejszą wersją doręczyciela przesyłek.

Z relacji czytelnika wynika, że listonosz trochę narzekał a trochę zachwalał nowe urządzenie. Narzekał, bo podobno rysik do tabletu wymaga nietypowych baterii (czytelnik odniósł wrażenie, że to listonosz sam musi je sobie kupować). Zachwalał, bo po złożeniu podpisu dane z tabletu miały dość szybko lądować w “systemie” (to może oznaczać, że tablet ma stałe połączenie z internetem).

W relacji czytelnika jednak najbardziej zainteresował nas ten fragment:

A teraz najciekawsze – zauważyłem, że w tablecie świeci dioda od kamery :/ Zapytałem o to listonosza, a on do mnie, że też podejrzewa, że “robią zdjęcia ludzi, którzy się podpisują bo już nie raz widział jak załącza się dioda informująca o pracy kamery kiedy odpalony jest formularz do podpisu” – zdębiałem….

My też zdębieliśmy, więc zwróciliśmy się z pytaniami do Poczty Polskiej. Poniżej treść oświadczenia, jakie dostaliśmy w tej sprawie od Zbigniewa Baranowskiego, rzecznika PP.

W aplikacji do obsługi przesyłek jest funkcjonalność która umożliwia wyszukanie przesyłki (z listy przesyłek do doręczenia) po kodzie kreskowym znajdującym się na kopercie. Podczas skanowania możliwe jest włączenie lampy doświetlającej (taki tryb „latarki”) dzięki czemu kod jest lepiej widoczny i łatwiej go zeskanować. Nie powoduje to jednak włączenia kamery i nic nie jest nagrywane.

To wyjaśnienie trochę nas uspokaja, ale też wzmogło naszą ciekawość. Dobrze byłoby dowiedzieć się czegoś więcej o urządzeniach stosowanych przez listonoszy, a także o ich zabezpieczeniach. Spróbujemy wyciągnąć trochę informacji od przedstawicieli Poczty Polskiej, a jeśli dodatkowo coś o tym wiecie z własnych źródeł, możecie dać nam znać ;-).

Na marginesie warto przypomnieć, że tablety Poczty Polskiej nie będą służyć tylko do potwierdzania odbierania przesyłek. PP na bazie nowego systemu chce rozwijać m. in obsługę usług finansowych, w tym płatności za rachunki, wpłaty na rachunek bankowy, doładowania telefonów komórkowych, sprzedaż usług ubezpieczeniowych czy doręczanie przekazów pocztowych, ekspresów pieniężnych oraz innych usług pieniężno-bankowych. Tym bardziej warto zainteresować się tym urządzeniem…

“Bankomat Euronetu mnie podgląda!”

List od czytelnika w sprawie “podejrzanej diody” wpisuje się też w trend informacji o “podglądaniu klientów”, jakie otrzymujemy od innych czytelników, którzy korzystają z oddziałów jednego z banków wyposażonego w tablety (temu tematowi poświęcimy niebawem osobny artykuł) oraz bankomatów Euronetu.

Bardziej świadomi klienci bankomatów Euronetu często rozglądając się w poszukiwaniu skimmerów zauważają szczelinę w górnym panelu (nad ekranem) i mają wrażenie, że obiektyw który z niej wystaje jest obiektywem kamerki:

dzisiaj korzystając z bankomatu sieci Euronet (Gdańsk, Ul.Kołodziejska) spostrzegłem, że centralnie nad klawiaturką (na suficie, nad ekranem) znajduje się fabryczna kamerka schowana w otworze w obudowie. Z ciekawości zadzwoniłem na infolinię Euronetu opisałem pani wszystko. Ta poinformowała mnie, że rzeczywiście, znajduje się tam takie urządzenie — kamerkę nazwała czytnikiem kodów kreskowych/QR oraz, że w Polsce ten system nie jest używany, więc nie mam się czego obawiać. To czemu równie fabrycznie tego nie zasłonili?

Bankomat Euronetu ze szczeliną nad klawiaturą

Bankomat Euronetu ze szczeliną nad klawiaturą, fot. Wykop.pl

Bankomat Euronetu, fot. mpan

Bankomat Euronetu, fot. mpan

Ale jak widać na poniższym zdjęciu, nie zawsze moduł funkcjonuje ;)

Bootowanie wpłatomatu Euronetu Fot. Czytelnik Łukasz.

Bootowanie wpłatomatu Euronetu Fot. Czytelnik Łukasz.

Trafne jest pytanie czytelnika. Edukujemy klientów bankowości, aby zachowywali wzmożoną czujność podczas operacji finansowych zarówno online, jak i przed bankomatem. Klienci są więc wyczuleni i zgłaszają podejrzany wygląd bankomatu, ale na infolinii słyszą, że “to normalne i niczym mają się nie przejmować”. Ciekawi nas, czy kolejnym razem też sięgną po telefon widząc dziwny wygląd bankomatu. Może warto byłoby więc zacząć od takiego konstruowania urządzeń, aby aby nie wzbudzały fałszywych alarmów w głowach tych bardziej czujnych użytkowników?

Przeczytaj także:

104 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. A teraz wyobraźmy sobie sytuację, że przestępca montuje tam swoją kamerkę. Jak mam odróżnić kamerkę euronetu od innej kamerki?

  2. Na jakiej podstawie prawnej działa ten podpis? Przecież nie przechowują wzorca itdp więc jak mogą udowodnić, że to dany człowiek się podpisał?

    • Na takiej samej podstawie jak podpis na papierowej karcie przesyłek poleconych.

    • A jak udowodnisz, że na kartce się podpisał “ten” człowiek, a nie inny? Kurierzy (co najmniej dwie firmy) od dawna stosują takie “elektroniczne” podpisy.

    • Na takiej samej jak podpis na kartce?

    • Może to działa podobnie, jak terminale do kart kredytowych w sklepach? Tam nie ma nikogo, kto kontrolowałby, czy np. sprzedawca nie nalicza zawyżonych kwot, ale urządzenia są pewnie jakoś zabezpieczone przed nieautoryzowaną modyfikacją. Może te tablety są kontrolowane przez jakąś zewnętrzną instytucję, a Poczta Polska nie może zmieniać ich software’u? Oczywiście takie rozwiązanie też nie jest odporne na oszustwa (zresztą terminale również, np. podczas kryzysu w Grecji klienci banków stracili swoje oszczędności, chociaż sami ich nie wydali – po prostu zostali ograbieni przez banki).

    • Wbrew pozorom taki elektroniczny podpis nie jest taki zły w porównaniu do tradycyjnego… Oprócz współrzędnych określających ścieżkę rysika można też zarejestrować siłę nacisku, szybkość, z jaką rysik kreślił podpis i pozwala np. odtworzyć od której strony, ktoś zaczynał pisać literkę “o”

    • wchodzi albo juz weszlo prawo ze czyms takim mozna podpisywac dokumenty (nawet prawne). w ustawie sie to nazywa “podpis elektroniczny” (tak, ja tez myslalem ze chodzi o x509/smime/cokolwiek, na szczescie kryptogafia tez jest jedna z opcji). proponuje poszukac “odreczny podpis elektroniczny” albo “podpis biometryczny”

      wychodzi na to, ze dowolny dokument mozna potwierdzic zalaczajac do niego plik jpg (albo i plik “biometryczny” ktory zawiera pozycje rysika w czasie). wlasnie w ten sposob wdrazamy “podpis elektroniczny” i elektroniczny obieg dokumentow.

      chcielismy dobrze, ale wyszlo tak jak zawsze :)

    • Fizyczny podpis na kartce ma jeszcze coś takiego jak nacisk, pochył, odbicie na drugiej stronie kartki i inne cechy które może zinterpretować grafolog, a których podpis elektroniczny nie ma.

    • Moim zdaniem taki podpis jest niewiele warty. W przypadku podpisu na papierowej kartce znacznie trudniej przenieść go na inny dokument (lub zmienić podpisany dokument) bez fizycznych śladów takiej działalności. Podpis w postaci “cyfrowej” jest możliwy do skopiowania i wklejenia w inne miejsce bez śladów obróbki (pamiętajmy że to nie zdjęcie – gdzie jest możliwość wykrycia photoshopowania). Można powiedzieć że w przypadku “cyfrowym” podpis nie jest związany trwale z podpisywanym dokumentem, a to chyba kluczowa sprawa.

    • Bezpieczniejszy na kartce? No nie wiem – nie jesteś w stanie podpisać się dwa razy tak samo, więc całkiem prosta wydaje się zasada “jeden podpis elektroniczny, jeden dokument” – jeśli skopiujesz gdzieś podpis (sygnatura się zgadza z już wcześniej użytym podpisem na innym dokumencie) to jest on nieważny. Voila :)

    • @tag
      Piszesz o tych wszystkich informacjach, które można odczytać z podpisu na tablecie, ale to chyba nie działa. Ręka z długopisem inaczej się porusza na kartce, a inaczej na tablecie (chociażby mniejsza siła tarcia).
      Ja kiedyś jak się podpisywałem u kuriera (chyba ups) to na ekranie widziałem niecałą połowę tego co napisałem, więc nie sądzę żeby wtedy mój podpis został zapisany poprawnie.

    • Również mogą zbierać dane lat,lan – czyli nawet jak powiesz, że to nie ty podpisał/a/e/ś to ci powiedzą, że byli w twoim domu i ktoś jednak podpisał…

      Poza tym to słabe tłumaczenie, że doświetla kiedy skanuje przesyłkę, boć wtedy przesyłka już dawno przeskanowana – albo robi zdjęcie podpisu/skanuje albo rzeczywiście robi zdjęcie…

      Co do samych usług dodatkowych – zaraz się okaże, ze doręczanie listów to dla poczty usługa poboczna…

      Ja cały czas mam prośbę – zapytacie kiedyś firmy obsługujące bramki czemu nie stosują zewnętrznych czytników kart – byłoby szybciej i na pewno bezpieczniej.

    • > grafolog

      Grafologia to pseudonauka.

    • Juz Ci tlumacze jak dziala. Kiedys znalazlem list polecony do mnie w skrzynce z oderwanymi naklejkami. W srodku pismo z urzedu sprzed miesiaca z wezwaniem i terminem 7 dni od otrzymania. Dzwonie do urzedu i opisuje sprawe a oni, ze maja potwierdzenie odbioru, ze list zostal odebrany przez jakas pania Kamile miesiac temu! WTF!? Mowie, ze nie znam zadnej Kamili, nie mieszka tu taka i wsrod sasiadow tez nie mam Kamili. Zlozylem reklamacje do kuriera InPost i sprawe do sadu z oskarzeniem sfalszowania podpisu. Po 4 miesiacach otrzymuje z sadu pismo, ze po wnikliwym zbadaniu sprawy orzeczono, ze… pani Kamila jest doroslym mieszkancem mojego domu i w zwiazku z tym pismo zostalo doreczone poprawnie a od wyroku nie przysluguje odwolanie!!! Dziekuje…. wychodzi na to, ze od 4 lat mieszka u nas jakas baba i nikt tego nie zauwazyl, albo obydwoje z zona mamy schizofrenie. Tak wlasnie wyglada sprawa podpisu u kuriera, gdyby ktos jeszcze mial watpliwosc.

    • Trzeba by zrobić jakieś zabezpieczenie chroniące przed dwukrotnym użyciem tego samego podpisu (za każdym razem, ze względu na mnóstwo różnych czynników, występują choćby minimalne różnice w odręcznym podpisie tego samego człowieka). Myślę, że najlepiej byłoby wykorzystać do tego celu technologię łańcucha bloków, stosowaną m.in. w Bitcoinie.

    • ▌▌No ale to już jest normalnie kradzież nie tylko jakiegoś jednego podpisu — nie tylko miejsca jego składania (a sam nie podpisuję się na każdej byle kartce) — ale wręcz sposobu jego „produkowania”!

      Nie tylko kształt, ale i kierunek prowadzenia, tempo, nacisk, dynamika…

      Po zebraniu kilku takich podpisów można już dalej zrandomizować sposób ich powstawania i tym samym wygenerować nieskończoną liczbę podpisów tak samo dobrych jak oryginały — przypisanych do nieskończonej liczby dowolnych decyzji, w miejscach, w których „podpisujący” nigdy nie był i w sprawach, o których nigdy nawet nie słyszał…

      Ja rozumiem, że wygoda, ale w jej imię komuś tu najwyraźniej odbiło, a reszta przyjmuje wszystko pokornie, skoro „władza tak każe…”

    • @Zoltar: o tym samym pomyślałem. Algorytmy weryfikacji autentyczności podpisów cyfrowych raczej nie są zapadkowe, zatem ich istnienie implikuje niejako istnienie algorytmów sztucznie generujących zróżnicowane, jednak pozostające “w granicach normy” egzemplarze podpisów na podstawie kilku, lub być może nawet pojedynczej próbki. Obawiam się, że wkrótce możemy mieć do czynienia z sytuacją, w której nie będzie się dało dłużej w żaden sposób zagwarantować integralności odręcznego podpisu jako wiarygodnej metody uwierzytelniania.

    • @dolb:
      Tak. Wystarczy jedynie stworzyć centralną infrastrukturę, która będzie w stanie przechować WSZYSTKIE podpisy złożone przez KAŻDĄ osobę i będzie w stanie rozpoznać, że podpis za jakąś pierdołowatą przesyłkę nie został skopiowany i użyty przy podpisywaniu innego dokumentu dwa lata później.

      A nawet jeśli udałoby się to zrobić. Wymagana byłaby specjalna ustawa i rygorystyczna kontrola WSZYSTKICH podmiotów, wymagających podpisów GDZIEKOLWIEK (a nie zapomniajmy, że np. w Niemczech nadal stosunkowo popularna jest weryfikacja płatności kartą, za np. batonik na stacji benzynowej, za pomocą podpisu), to i tak nie jest powiedziane, że nie możnaby stowrzyć algorytmu automatycznie generującego podpisy na podstawie zadanego wzorku (patrz wypowiedzi moich przedmówców).

      Nota bene z tym podpisem “elektronicznym” to wcale nie jest nic nowego. Pierwszy raz zetknąłem się tym chyba już z 7 lat temu u jednej ze znanych, dużych firm kurierskich. Nadal zresztą używają do tego celu tych samych przedpotopowych palmtopów, a podpisy na nich składane nie mają nic wspólnego z moim autentyycznym podpisem. Urządzenie to zresztą jest tak niewygodne i nieprecyzyjne, że de facto można te podpisy o kant dupy rozbić…

      Dla mnie to od początku był poroniony pomysł, ale dziwi i pociesza mnie w tym wszystkim jedynie to, że tak MAŁO się słyszy o nadużyciach, czy realnych problemów w związku z podrobionym podpisem. Mimo, iż sytuacja aż się prosi o wykorzystanie przez oszustów.

  3. Taaa, dioda doswietlajaca z przodu ???? pierwsze slysze. I to w tablecie

    • Dioda doświetlająca jest z tyłu przy aparacie. Ta mała z przodu ma charakter informacyjny (powiadomienia/ładownie – jak w samsungach, lg itd.). Bez krypto reklamy – ale jak przyjrzysz się następny raz na ten podejrzany sprzęt, to zobaczysz z tyłu wielkie logo HP które sugeruje jakiej marki są te tablety :) Jakby ktoś jeszcze chciał się czegoś dowiedzieć – odpowiem na tyle ile mogę : )

    • Zaraz. nie rozumiem. W jaki sposób ta odpowiedz rzecznika PP odpowiada na pytanie czytelnika/Wasze?

      Pytanie było o małą diodą przy kamerze po stronie ekranu uruchamianej podczas podpisywania
      a odpowiedź o funkcji “latarki/flashu” uruchamianej podczas skanowania?

    • Może być tak, że latarka jest traktowana jako element kamery i powoduje świecenie jej diody. Przynajmniej tak to działa w Androidzie, o ile wiem.

    • W systemie Android latarka jest bezpośrednio powiązana z aparatem. To dlatego, że to tak naprawdę lampa błyskowa. Można to łatwo sprawdzić. Po włączeniu aplikacji latarki nie włączy się zwykłego aparatu…

      Inna sprawa, że skoro czytelnik zauważył małą diodę przy obiektywie, to raczej by zauważył zapaloną latarkę… No chyba że aplikacja jest uniwersalna, a w tym tablecie akurat nie było lampy błyskowej (latarki).

    • Z przodu też czasem występuje w telefonach( i tabletach chyba też) dioda doświetlająca. Przydatna przy robieniu selfie. Występuje np. w Xperii C4, Galaxy J5, J7

    • No ale co ma na celu samo podświetlenie diody? rozumiem że to podświetlenie działa współnie z aparatem obok niej służącym do skanowania kodu? w takiej sytuacji wraz z podświetleniem aktywuje się aparat i wykonuje zdjęcie kodu kreskowego.

    • To prawda – implementacja sterowania latarką w Androidzie to temat rzeka. Ciężko znaleźć na ten temat informacje w jakimkolwiek kursie on-line. Kiedyś próbowałem przeanalizować kod źródłowy aplikacji Torch (https://play.google.com/store/apps/details?id=com.swijaya.galaxytorch). Okazuje się, że w celu włączenia latarki trzeba uruchomić aparat. To z kolei wymaga utworzenia widocznego obszaru, na którym będzie widoczny podgląd (prawdopodobnie ze względu na prywatność użytkowników), ale programiści omijają ten problem, zmniejszając jego rozmiar do jednego piksela. Ale przynajmniej dowiedziałem się, jak sterować jasnością ekranu (oczywiście chodzi o napisanie aplikacji, która by to robiła) – tam nie ma wprawdzie funkcji latarki ekranowej, ale można włączyć automatyczne ściemnianie ekranu, żeby nie raził w oczy, kiedy użytkownik oświetla np. ścieżkę latarką znajdującą się z tyłu smartfona.

  4. Pod Krakowem są bankomaty, które wydają monety, jednak w PL ta funkcjonalność nie działa.

    • Funkcjonalność to nie funkcja, do diabła.

    • def funkcjonalność(funkcja): return funkcja
      powyższa funkcja o nazwie funkcjonlność zwracająca funkcję ma prawo być nazwana funkcjonalności.

      def foo(bar): return bar
      powyższa funkcja to funkcja a nie funcjonalność – takie trudne?

    • @Neurocide niestety Twoje wyjaśnienia są trudne, ponieważ są zagmatwane zagmatwaniem i zagwatmalnością. Co po polsku oznacza, że po jednokrotnym przeczytaniu Twojego wyjaśnienia nic (null) nie zrozumiałem.

      Czy jest ktoś kto potrafi mi wyjaśnić w przystępny sposób (przeczytam dwa i więcej razy, jeśli po pierwszym czytaniu zrozumiem połowę) co to jest “funkcjonalność” w gwarze marketingowej nowomowy. Funkcjonalny może być pokój albo dom, czy samochód. To o taką funkcjonalność chodzi?

    • Nie lepiej po prostu napisać, że funkcjonalność to zbiór funkcji? :s

    • “Ludzie, trzymajcie mnie, bo nie wytrzymam!” – że tak zacytuję Pawlaka (Kazimierza, żeby nie było).
      Gdy po raz kolejny widzę “funkcjonalność”, to robi mi się coś takiego, że jestem w stanie zabijać… w imię zasad poprawnej polszczyzny. Równie częsty i wkurzający lapsus językowy (choć może to jakaś nowa moda, której takie dinozaury jak ja nie ogarniają, kto wie), co używanie -ą na końcu wyrazów (miast -om, którego tam miejsce).

      “Mata, douczta się i zrozumta coś w końcu”…
      http://wittamina.pl/funkcjonalnosc-czy-funkcja/

    • Perwersji znaczeniowej dokonano oryginalnie w języku angielskim, gdzie w pewnych kręgach powstała maniera używania słowa “functionality” (oznaczającego “the set of functions or operations that a computer or other system is able to perform”) jako synonimu słowa “function”. Namolnie wciskane słowo “funkcjonalność” w języku polskim to po prostu kalka językowa anglojęzycznej nowomowy.

      Niestety w szerokopojętej branży technologii informacyjnych (a w szczególności na styku tejże oraz działki marketingowo-reklamowej) wręcz roi się od osobników lubujących się w tworzeniu i propagacji nowomowy, zaś dodatkowym lokalnym zjawiskiem jest upodobanie do kalek językowych z języka angielskiego.

  5. Co do bankomatów też mam małe pytanie :)
    Czy można podłożyć fałszywy czytnik biometryczny? Czy z ewentualnie zdobyte dane z takiego czytnika da się wykorzystać? Mój bank już od pewnego czasu oferuje tę usługę (podobno jako jedyny w Polsce). Wszystko odbywa się na zasadzie uwierzytelnienia numerem PESEL lub specjalnie wygenerowanym Identyfikatorem a następnie położeniem palca na czytniku. Oczywiście zabezpieczenie przed wymuszeniem na nas przez osoby trzecie ze skorzystania z biometrii też jest ;) Co o tym sądzicie? Jest to bezpieczne?

    • Mogę Ci odpowiedzieć bo coś wiem na ten temat. ;)

      1) Czy można podłożyć fałszywy czytnik biometryczny?
      A co to da? Do ponownego zarejestrowania danych? Przecież on ma za zadanie jedynie przekazanie wzoru generowanego na samym czytniku na podstawie danych z palca. Nic poza tym.

      2) Czy z ewentualnie zdobyte dane z takiego czytnika da się wykorzystać?
      Raczej nie. One służą do wygenerowania wzorca. Samo porównanie – odbywa się w systemach back-office’owych. A sama baza wzorców powstaje jedynie na podstawie informacji z oddziałów.

      3) Mój bank już od pewnego czasu oferuje tę usługę (podobno jako jedyny w Polsce). Wszystko odbywa się na zasadzie uwierzytelnienia numerem PESEL lub specjalnie wygenerowanym Identyfikatorem a następnie położeniem palca na czytniku.

      Coraz więcej dodatkowych metod autoryzacji i uwierzytelniania będzie się pojawiać tam gdzie do czynienia mamy z pieniędzmi. Zmniejsza to ryzyko transakcyjne i fraudów.

      3) Oczywiście zabezpieczenie przed wymuszeniem na nas przez osoby trzecie ze skorzystania z biometrii też jest ;) Co o tym sądzicie? Jest to bezpieczne?

      Jeśli mówisz o w/w technologii (fingervein) to jest to w pełni bezpieczne. Przynajmniej nieznane są na razie fraudy przy jej użyciu. Sam palec (pozbawiony żywego właściciela) raczej nie posłuży do niczego. Z czytnikiem też niewiele zrobisz. Co do innych metod biometrycznych może nie być już tak różowo (np. odciski palca) – bo niektóre z nich mogą nie być takie bezpieczne.

    • @alus, pierdzielisz.

      Wszystkie te zabezpieczenia “biometryczne” da się obejść podłączając się pod szynę danych i wykonując zwykły atak powtórzeniowy.

    • …a czytniki linii papilarnych da się złamać za pomocą polizanej kartki z wydrukowanym na drukarce laserowej wzorem odcisku. Mythbustersi udowodnili to już kilka lat temu.

    • Ta technologia to takie nieco podrasowane odciski palców. Do podrobienia należy upoić klienta, wykonać mu zdjęcie palca przy odpowiednio mocnym oświetleniu (na wylot prześlwietlenie) IR a następnie wydruk/ wywolanie zdjęcia na czerwonej kliszy. System do obejścia, ale trudniejszy, bo mniej popularny od odcisków palca.

    • @nie
      Ciekawe jak chcesz zrobić atak powtórzeniowy na protokole, który szyfruje dane indywidualnym kluczem unikalnym dla danej sesji. Proszę nie zarzucaj czegoś o czym nie masz pojęcia (bo niby skąd?). Pewne rzeczy się da prosto złamać, bo nic nie wiesz o tym jak wygląda system w środku. Ok? Wszystko da się złamać znając algorytm i klucz, ale jeśli masz mechanizmy zabezpieczające takie coś, to życzę powodzenia…

      To nie są odciski palca. Odciski palców są już tak dawno skompromitowane, że nikt rozsądny tego już nie używa (nie liczę prostych zastosowań – typu zalogowanie do prywatnego laptopa…)

      @cranky
      Czytnik na takim czymś ci nie zadziała. Chyba, że byś dodatkowo podgrzał te klisze do odpowiedniej temperatury. Wtedy hm… teoretycznie? Wiesz może jakimś przypadku, że komuś się to udało?

  6. Ja tam nie zastanawiam się czy w bankomacie jest kamera, tylko zasłaniam dłoń drugą ręką przy wpisywaniu pinu za każdym razem, w sklepach zresztą tak samo. Jeżeli stanie się do tego odpowiednio blisko terminala to podejrzenie pinu jest w zasadzie niemożliwe.
    A z usług Poczty Polskiej przestałem korzystać ponad 10 lat temu i ani razu tej decyzji nie żałowałem ;)

    • Ja często przebieram palcami po przypadkowych klawiszach pomiędzy prawdziwymi naciśnięciami, ale i tak może mnie zdradzić pikanie brzęczyka :D

  7. Swoją drogą nie rozumiem dlaczego banki nie inwestują w kampanię reklamową odnośnie skimmerów. Osobiście czuję się dziwnie kiedy chcąc wybrać pieniądze z bankomatu, szarpię najpierw za klawiaturę, za miejsce w które wchodzi karta i zasłaniam całą dłonią klawiaturę jak pin wpisuję. Widać że jest to temat tabu w dzisiejszych czasach.

    • Bo to nie leży w interesie banków :) Mało tego … przepisy ,które mają wejść w życie zagwarantują bankom pełną bezkarność , nasze pieniądze zdeponowane na kontach nie będą już naszą własnością i mają służyć pokryciu strat lub a najgorszym wypadku służyć do “wyciągnięcia” takiego banku z bankructwa.
      Reasumując , na dzień dzisiejszy system bankowy jak również cały aparat państwa jest tak naprawdę wrogiem społeczeństwa i trzeba mieć pełną świadomość ,że zarobione przez nas pieniądze w KAŻDEJ CHWILI mogą zostać przejęte przez te para-kryminalne organizacje (oczywiście cały proceder w pełni zalegalizowany) :)

    • Zygmunt – pieniądze na rachunku bankowym nigdy nie były Twoją własnością. To jest tzw. depozyt nieprawidłowy – wpłacając pieniądze na rachunek przekazujesz je bankowi na własność, a w zamian bank zaciąga wobec Ciebie dług w wysokości przekazanej kwoty. Tak więc po takiej o operacji, z prawnego punktu widzenia, pieniędzy nie masz – pozbyłeś się ich na rzecz banku. Przysługuje Ci natomiast prawo do żądania od banku wypłacenia określonej kwoty (tej, którą masz zdeponowaną na rachunku).

    • >Swoją drogą nie rozumiem dlaczego banki nie inwestują w kampanię reklamową odnośnie skimmerów

      Który klient prędzej weźmie kredyt, okradziony czy nie okradziony?

    • No właśnie nie do końca macie rację. Wiem że banki i nasz rząd nie dbają o nasze prawa, ale jakby nie patrzeć jeżeli ktoś ukradnie mi pieniądze przez to że ktoś podłożył skimmer na bankomat który jest własnością banku, czy to nie bank odpowiada za to? Bank musi mi chyba zwrócić te pieniądze? Swoją drogą najlepszy sposób na oszczędzanie to chyba szafa z ubraniami w domu.

  8. Serdecznie nienawidzę tej instytucji. Raz, że wizyta w placówce (do której co jakiś czas jestem zmuszany) to dla mnie droga przez mękę (kompletnie nie po drodze, brak miejsca do parkowania, jedno czynne okienko na trzy obsługujące np. osoby nadające 50 listów, emerytów szukających DO przez 10 minut, itp.). Dwa, że reklamowane pozory nowoczesności mają się nijak do rzeczywistości. Ot taki przykład… Czekałem ostatnio na list polecony w którym znajdowała się drobnica zakupiona w piątek 3 czerwca na Allegro. W czwartek zacząłem się już nieco niepokoić, więc zadzwoniłem do sprzedającego, a ten podał mi numer przesyłki do trackingu na PP. Wpisałem numer na stronie http://emonitoring.poczta-polska.pl/ i rzeczywiście okazało się, że list został nadany we wtorek 7 czerwca. Zastanowiło mnie jednak że data nadania to był ostatni status jaki otrzymała ta przesyłka. Skorzystałem więc z kontaktu na ten stronie, żeby się dowiedzieć czegoś więcej i.. dowiedziałem się dwóch rzeczy. Po pierwsze, poczta daje sobie cztery dni robocze na dostarczenie takiej przesyłki. Oznacza to, że przesyłka nadana w jakimkolwiek dniu tygodnia poza poniedziałkiem, zawsze zaliczy weekend, więc poczekamy na nią tak naprawdę pełen tydzień. Po drugie, strona monitorowania listów poleconych raportuje wyłącznie jeden status: datę nadania ^^

    • Bzdury opowiadasz.

  9. Kiedyś zapytałem się Euronetu o taką kamerę. Dostałem taką odpowiedź:

    Szanowny Panie,

    W odpowiedzi na Pana zgłoszenie uprzejmie informujemy, iż część bankomatów posiada fabrycznie zainstalowane czytniki kodów kreskowych, które nie są wykorzystywane przez Euronet. Jest to integralna część urządzenia, która może przypominać kamerę skierowaną na klawiaturę. W celu sprawdzenia czy ta konkretna maszyna posiada wspomniany czytnik kodów kreskowych prosimy o podanie numeru maszyny lub jej dokładnej lokalizacji.

    Z poważaniem
    Magdalena Gołba
    Customer Service Consultant

    • >Customer Service Consultant

      Czy za “wrednej komuny” ludzie w Polsce chełpili się rosyjskimi nazwami stanowisk? Czy w ogóle mieli rosyjskie nazwy stanowisk? Nie…? Hmm…

  10. To skanowanie to niby przez co jest jak nie przez kamerkę?

  11. true story. też zauważyłem kamerke na bankomatach. pomyślałem, ze wygląda na fabryczą wieć dałem sobie spokój :/ ale dla bezpieczeństwa i tak zasłaniam pinpad portfelem gdy wpisuje kod.

  12. Widziałem w Internecie zdjęcia bitomatów – też mają czytniki (kodów QR zawierających adres Bitcoin), ale umieszczone w oddzielnej, mniejszej wnęce, w której nie ma ekranu ani klawiatury.

  13. Nie wiem dlaczego, ale nie wierzę poczcie. Myślę, ze nagrywają podpisywacza.

  14. Może zasłonić tą kamerkę-czytnik na czas wpisywania?

  15. Kamerka zamontowana “w bankomacie” to nic dziwnego. Kilka lat temu, firma w której pracowałem, świadczyła usługi zapewnienia łączności między bankomatem a centrum rozliczeniowym. Podczas montażu urządzeń w jednym z bankomatów Bankowości Spółdzielczej zapytałem o kamerę serwisanta NCR z którym współpracowałem podczas instalacji – odpowiedział ze wykonywała ona 3 zdjęcia – w trakcie podchodzenia do bankomatu, w trakcie dokonywania transakcji i chyba podczas podejmowania gotówki. Dlaczego nic w tym dziwnego ano dlatego ze kamera jest tak skierowana aby wykonać zdjęcie twarzy osoby która dokonuje transakcji (nie jest skierowana na pin-pad ).
    Co ma na celu? Tu dowiedziałem się o przykładowej sytuacji kiedy mąż korzystał bez wiedzy żony z jej karty, ta gdy zobaczyła ze znikają jej z konta pieniądze złożyła reklamację – jak się domyślacie w odpowiedzi Pani otrzymała zdjęcia męża dokonującego transakcji, tyle.
    ps. z moich obserwacji – pokusił bym się o stwierdzenie że wszystkie bankomaty posiadają w takim bądź innym miejscu zamontowaną kamerkę.

    • Kiedyś czytałem o kamerze zamontowanej na wysokości kolan. Może nawet na niebezpieczniku. Bankowy voyeuryzm.

  16. Udało mi się znaleźć informacje, że to są tablety “hp pro 408 g1”, tylko czy one mają jakąś “diodę doświetlającą” z przodu?

  17. Te tablety to Dell Venue 8Pro wraz z dedykowanymi do nich rysikami (to by się zgadzało z opisem listonosza bo do tego rysika potrzeba nietypowych baterii AAAA) – taki tablet zaobserwowałem u swojego listonosza. Sam również posiadam taki tablet i co ciekawe ta mała biała dioda zapala się zawsze kiedy się włącza i wyłącza tablet lecz w jakim celu to już nie mam pojęcia.

  18. Z powodu skimmerów przy bankomatach posługuję się BLIKiem…

    • W aplikacji banku, która ma mniej groźne od skimmerów uprawnienia? Ciekawy model zagrożeń… ;)

    • @ Piotr Konieczny – aplikacja bankowa ma zdecydowanie mniejsze uprawnienia od tradycyjnego dostępu www – limity przelewów , limity wypłat via Blik … z dwojga złego skimmer vs hakier w telefonie wybieram hakiera …..

    • Nie do końca o to mi chodziło…

  19. Aplikacja envelo której używają listonosze na tabletach jest dostępna także dla klientów nie ma co prawda możliwości pokwitowania przesyłki ale można śledzić swoje przesyłki dodając kolejne numery przesyłek przy pomocy kamery która zaczytuje kod paskowy bardzo fajna funkcja dla nadającego oczywiście. W związku z czym nie dziwi mnie ze ich tablety robią to samo żeby nie szukali na liście przesyłek tylko znaleźli je przez zeskanowanie pasków. UPS i inne firmy mają dedykowane urządzenia które majæ wbudowany czytnik kodów kreskowych od jakiś 10 lat

    • @Max
      słyszałeś o interpunkcji? Nie da się czytać tego Twojego posta… :(

  20. Jeśli to faktycznie HP Pro 408 g1 to za producentem podaję:

    Aparat fotograficzny
    2 MP HD z przodu, z diodą LED; 8 MP HD z tyłu, a funkcją auto-focus i lampą błyskową

    Czyli diodę doświetlającą z przodu.

    Pozdrawiam

    • Ale niby co ta dioda ma doświetlać w momencie składania podpisu?

  21. To jeszcze minidrukarki i kampania: “Zostawimy awizo w kilka chwil” ;)

  22. Panowie przy paczkomatach jak sie zapelni paczkomat i paczki wydawane sa z samochodu maja takie same tablety jak poczta :-)

  23. Kamery w bankomatach są od wielu lat. Nie rozumiem waszego zdziwienia.
    Co więcej kamer w bankomacie może być kilka – jedna ma za zadanie zarejestrować twarz osoby pobierającej pieniądze, druga może być instalowana w bocznej ściance na wysokości dyspensera dokumentująca pobranie gotówki. Jeden z banków wdrożył takie rozwiązanie ok. 10 lat temu a powodem było wiele reklamacji iż “urządzenie nie wydało pieniędzy” – rejestrowali moment wydania gotówki. Można krytykować przepisy i banki ale nie można zarzucić im braku walki z fraudami.

  24. Jeśli to Dell Venue to pewnie z Windowsem i dioda moze zapalac sie w chwili wybudzania lub przejscia w stan uspienia. W moim Surface dioda zapala sie sama przy wlaczaniu i wylaczaniu tableta.

  25. Ciekawe. Musze sprawdzić, czy zgodnie z przepisami można odmówić takiego “podpisu elektronicznego” i żądać możliwości potwierdzenia odbioru w formie tradycyjnej. Poczta Polska doręcza (obecnie) przesyłki z Sądów, US itd. Brak odebrania takich przesyłek rodzi daleko idące skutki prawne, to samo dotyczy EPO. Czy odmowa złożenia takiego “podpisu elektronicznego” spowoduje naniesienie notatki “adresat odmówił przyjęcia przesyłki”?
    Inna sytuacja: listonosz wyciąga aparat fotograficzny i mówi “zrobię panu/pani zdjęcie” lub bardziej hardkorowo wyciąga aparat i robi zdjęcie, albo robi zdjęcie ukryta kamera.
    O ile się nie mylę brak jest podstaw prawnych do wymuszania zgody na takie działania.
    Sorry, takie zboczenie zawodowe ;).

  26. > W aplikacji do obsługi przesyłek jest funkcjonalność

    FUNKCJA, K!@$A

    • #define FUNKCJA FUNKCJONALNOSC

  27. W Krakowie przenośne terminale kontrolerów MPK mają również kamerkę z przodu, a wcześniejsze przypadki (po całych aferach inwigilacyjnych) pozwalają stwierdzić, że robią zdjęcia kontrolowanym.

    • W Krakowie NIE MA kontrolerów MPK. Kontrole od lutego 2016 prowadzi firma Renoma, a usługa jest zlecana przez ZIKiT.

  28. Teraz pozostało zamontowanie kamery na głowie listonosza i gotowy materiał z wnętrz budynków i mieszkań do Google Maps… ;)

  29. Taki sam bankomat Euronetu z kamerką znajdziecie na skrzyżowaniu ul. Brzozowej z ul. Miodową w Krakowie.
    Mam wrażenie, że to nowe bo zauważyłem kamerę dopiero kilka dni temu.

  30. Tyle tych skimmerów i innych problemów bo producenci bankomatów prześcigają się w fantazyjnych “dezajnerskich” kształtach.. Do tego jeszcze 10 nalepek, lampek, reklama piwa i inne pierdoły odwracające uwagę.
    Rozwiązanie? Zrobić maksymalnie prostą PŁASKĄ obudowę z slotem na kartę, slot na kasę, guziki dotykowe i nikt nie będzie miał wątpliwości czy dany element tam powinien być czy nie bo nic nie powinno być! Panel przedni powinien mieć kilka czujników, które wykryją dodatkową obudowę skimmującą. Musi ona być ona na całość bo inaczej będzie widać załamanie, więc nie da się ominąć czujki.
    Istnieją skimmery wkładane do szczeliny, ale to kwestia dodania dodatkowych czujników weryfikujących czy coś jest w środku, lub małej “niszczarki”, która profilaktycznie szatkuje zawartość szczeliny przed włożeniem karty ;)

    • Oczywiście. Istnieje możliwość wykonania obudowy jednolitej ze stali nierdzewnej, gdzie pozostaje tylko szczelina na karte i klawisze (nawet nie klawiatura). Niestety, koszt operatora wyższy o jakieś 2 tys. A skradzione pieniądze to juz twój, nie operatora koszt i problem..

  31. “sprzedaż usług ubezpieczeniowych czy doręczanie przekazów pocztowych, ekspresów pieniężnych oraz innych usług pieniężno-bankowych”

    I to wszystko ma robić ten biedny listonosz, któremu dyrekcja zaraz dowali odpowiednie plany do wykonania.

  32. Piszcie więcej, brakuje was.
    Ostatnio mój operator wysłał ku mnie modemorouter LTE do potestowania i ew. wejścia w opcję, (nie)stety kurier zamarzył sobie kserokopii dowodu – odmówiłem. Piotrze, co robić, jak żyć?

  33. Listonosz zawsze puka 2 razy ;)

    • Tylko te ładne :)

    • Zrozumiałem żart, ale tak mi się przypomniało. Mam świetnego listonosza. Dzwoni do oporu, bo w końcu się obudzę i otworzę :) Co do tych baterii, które rzekomo ma kupować sam listonosz, to patrząc na pocztę i różne nowe obowiązki listonosza, to jest to całkiem możliwe. U nas już odczytują liczniki i noszą ulotki hipermarketów za tą samą płacę.

  34. Oczywiście, że niemal każdy bankomat na wbudowaną kamerę (nie, nie czytnik kodów). Większość jest też podłączona do rejestratorów (czasem nie ma możliwości). Kiedyś były one podłączane do magnetowidów, a były to czasy kiedy nikt nie słyszał o kodach QR itp. Dzięki zapisom z tych kamer zatrzymano już zresztą paru groźnych przestępców (jeden z takich przypadków był prezentowany w programie “997”). Poza tym bankomat ma czujniki otwarcia, wstrząsu i wiele innych. Skoro każda bramownica i inne kamery przydrożne ISKIP’u przechowują zdjęcia każdego kierowcy, to co dziwnego w monitoringu w bankomacie?

  35. Dużo teorii, wiele ciekawostek – opowiem jak to jest w praktyce :)

    Tablet ma diodę z przodu:

    Tak, ma. Zapala się przy włączeniu go do ładowania. Jest to tylko dioda “informacyjna”,

    Dostęp do aparatu i dioda doświetlająca:

    Przy włączeniu aparatu (w celu zeskanowania kodu do pobrania przesyłek na tablet), listonosz może sobie ją włączyć by lepiej podświetlić owy kod. Przydaje się.

    Odmowa podpisu elektronicznego:

    No jasne ! Można odmówić przyjęcia każdej przesyłki. Czy to na poczcie czy u kuriera. Jednakże próbując potem podjąć taką przesyłkę na urzędzie pocztowym, i tak i tak będzie trzeba podpisać się elektronicznie (Wymóg sądów).

    Odmowa przyjęcia:

    Scenario 1
    -ODMAWIAM BO NIE BĘDE SIE PODPISYWAŁ NA TABLECIE, NIE MOŻE PAN MI KAZAĆ, HURR DURR

    Przesyłka awizowana na urzędzie z adnotacją “Odmowa przyjęcia”, tak jak w/w podpis i tak na urzędzie pocztowym.

    Scenario 2
    -Panie listonoszu, a to trzeba tak na tym tablecie ? Nie można inaczej ?
    -No cóż, szanowny Panie… Nie mamy na to wpływu. Ale mogę przesyłkę awizować “na życzenie adresata” (albo “mieszkanie zamknięte” :] ) jeżeli zechce się pan dowiedzieć dokładnie co-jak-czemu. Na stronie internetowej poczty są informacje na ten temat.

    Ktoś jeszcze rzucił coś o robieniu zdjęć przez listonosza :D Nie mają takiego prawa, nie mają na to czasu, nie chce im sie, są zabiegani.

    • > Na stronie internetowej poczty są informacje na ten temat.

      Jakiś adres?

  36. Kamera patrząca na klawiaturę i na pewno nie będąca czytnikiem kodów jest w bankomacie Banku Pekao na ul. Jana Pawła w Piasecznie. Wygląda jak wizjer do drzwi, czyli niemała, wypukła soczewka z ramką, a więc obejmująca nawet 180 stopni. A że jest w tej samej płaszczyźnie co monitor, więc klawiaturę obejmuje na 100%. Tak jak w wizjerze w drzwiach widać wycieraczkę, a w moim nawet klamkę.

  37. Ludzie podniecają się że jak coś miga, to urządzenie może robić zdjęcia/nagrywać. A tak szczerze, jeśli nic nie miga, to jaka jest pewność że nie robi zdjęć/nie nagrywa…? Żadna, ale ma wtedy zastosowanie zasada “out of eyes, out of mind” i nikt się nie podnieca.

  38. …w temacie permanentnej inwigilacji, spotkał mnie ciekawy przypadek, kupiłem sobie tydzień temu GS7, połączyłem nowy nabytek ze swoim starym kontem googla (chociaż to może mało istotne),tak się złożyło że wczoraj u kolegi dorwałem gitarę 15 lat temu brzdąkałem trochę na tym instrumencie i zagrałem na niej kilka akordów, wierzcie lub nie ale tego samego dnia szukając programu latarki w google play ku mojemu zaskoczeniu wśród propozycji programów do zainstalowania otrzymałem kilka dotyczących strojenia gitary ?!!!!!, zaznaczam że mój kontakt z tym instrumentem był pierwszym po co najmniej kilku latach, nigdy też nie szukałem w google niczego dotyczącego tego instrumentu, wygląda na to że mój nowy nabytek no stop słucha otoczenia i jest to jednym ze źródeł profilowanej reklamy (OBY TYLKO!!!)

    • Ja ostatnio kupowałem w sklepie baterie duracell.
      Tego samego dnia widziałem kilka reklam tych baterii w Adsense.
      Reklama mówiła o konkursie dla tych, którzy kupią baterie. Kod kreskowy trzeba podać, czy coś.
      Szok.

    • Przecież to dla Twojego bezpieczeństwa – wszak każdy wie doskonale, że użytkowanie potencjalnie źle nastrojonej gitary sprowadza bezpośrednie zagrożenie zdrowia i życia znajdujących się w otoczeniu osób lub zwierząt, jak również dla mienia…

      Żarty na bok – dzisiaj dosłownie każdą ingerencję w prywatność da się uzasadnić rzekomym “wychodzeniem naprzeciw oczekiwaniom klientów”, a jeśli to nie wystarczy, ostatecznie wyciągana jest z rękawa karta nie do przebicia, czyli oświadczenie że wprowadzone zmiany są “niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa”, a upierdliwy dociekacz/malkontent jest dyskredytowany jako “zagrożenie”.

  39. Czy Poczta Polska nie używa przypadkiem tabletów Wacoma? Zresztą nawet jeśli nie, to wiele tabletów ma diodę informującą o nacisku. Informacja jest tak nieprecyzyjna, że równie dobrze może o to chodzić. Są też sytuacje, gdy może migać bez nacisku, np. podłączanie urządzenia.

    Zapytaliście pocztę o diodę i mówią, że to latarka, ale jeśli przekazaliście tyle informacji, co czytelnikom, to możliwe, że odpowiedzieli o innej funkcji.

    BTW dziś pewnie będą w Polsce ekstremalne burze – zobaczcie na stronę łowców burz, może być naprawdę groźnie. Liczę na relację nt. nowych kamer w satelitach, które robią nam zdjęcie z flashem, żeby lepiej było widać. Zachodzę w głowę czemu na miliony blinkenlights akurat ta przykuła uwagę czytelnika.

  40. Kamery patrzą też z parkomatów m.in. w Warszawie, Łodzi, Toruniu, Gdyni i Lublinie. Obok ekranu na wprost twarzy jest okienko z kamerą i diodami doświetlającymi. Po co służbom miejskim zdjęcia kierowców płacących za parkowanie?

    • W moim mieście (rejon górnego Śląska) już od jakiegoś czasu parkomaty wymagają podania numeru rejestracyjnego pojazdu. Zatem nie wystarczy już uiszczenie opłaty, o nie – szanowny operator uznał, że przysługuje mu prawo do pozyskiwania i gromadzenia (i być może innych czynności) danych na temat tego KTO konkretnie, gdzie, kiedy i jak długo parkuje.

      Nie wspomnę już o wmuszanej na siłę (przez wycofanie na przestrzeni kilku zaledwie miesięcy wszelkich papierowych biletów okresowych) przez lokalny związek komunikacji publicznej cyfrowej karcie na bilety, którą trzeba odbijać do czytnika przy wejściu do/wyjściu z pojazdu (nawet jeśli wykupiło się bilet miesięczny(!) – oczywisty absurd, wszakże w przypadku kontroli po prostu możnaby wykazać że wykupiło sie bilet).

    • Do Gość 2016.06.17 18:49: ostatnio byłem we Francji, tam też jakiś odgórny nakaz biurokratyczny pewnie przyszedł (bo spotkałem sie z tym nie tylko w jednej miejscowości) – zmieniono parkomaty, trzeba podawać numery rejestracyjne samochodów, więcej z tym zabawy niż pożytku, w krytycznych godzinach tworzą się duże kolejki, bo jak trafi się na kogoś, kto ma rzadki kontakt z klawiaturą i ogólnie informatyką, to takie wygenerowanie biletu parkingowego trwa długo ;-). Podobno zostało to spowodowane tym, że przedtem niektórzy ludzie wyjeżdzając wcześniej z parkingu dawali innym swój bilet, na którym zostało jeszcze trochę czasu. Teraz to niestety nic nie da, bo masz wydrukowany swój numer rejestracyjny na bilecie parkingowym.

  41. A nie ma gdzieś w BIPach informacji o przetargach co do używanego sprzętu? Może tutaj warto by poszperać?

  42. Poczta Polska powinna w pierowszej kolejności zadbać o bezpieczeństwo przesyłek, szczególnie tych poleconych. Koleżanka wysłała tydzień temu i ślad po niej zaginął, a na poczcie oczywiście nikt nic nie wie, w systemie niby nie widać, a info będzie jak dotrze. Po po wuj wprowadzali system śledzenia przesyłek, ja się pytam? Kiedyś można było śledzić całą ściażkę przesyłki na bierząco, a teraz jest tylko informacja o fakcie nadania i ewentualnie odbioru, jak dotrze. W jakim celu ukryli całą resztę? Czyżby zbyt wiele przesyłek ginęło i dociekliwi klienci sprawdzali na jakim etapie, co nie było w smak Poczcie Polskiej? Może zapytacie o to? Ciekaw jestem odpowiedzi.

  43. “Poczta Polska ma ustawowy obowiązek kontroli rejestracji odbiorników RTV” już wiadomo po co kamerka :D

  44. podobna kamerka znajduje się w bankomatach pko bp, ja rozumiem sens instalowania kamer, ale powinny być tak umieszczane by można było sprawdzić czy pieniądze zostały wypłacone i ewentualnie komu, pozwalać zdalnie kontrolować czy ktoś nie “majstruje” przy bankomacie itp. (i zawsze z mocy prawa zapis z kamer powinien być udostępniany osobom pokrzywdzonym w ramach procesu reklamacji) natomiast niedopuszczalne jest by kamera umożliwiała szczytnie informacji zapisanych na karcie oraz pisanego pinu, – w takie sytuacji bank powinien bezwarunkowo odpowiadać za wszelkie szkody.

  45. Witam
    Pracowalem.dla firmy qumak ktora wraz z tmobile polska dostarczyla tablety hp poczcie polskiej. W skrócie powiem,ze oprogramowanie jest zmodyfikowane, kamerka robi zdjecie w trakcie skladania podpisu i nie tylko. Jesli ktos potrzebuje wiecej informacji to chętnie ich udzielę.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: