17:26
3/11/2022

Ania, nasza Czytelniczka przesłała nam zapis ciekawej rozmowy z Messengera. Oszust, który udawał pracownika mBanku chciał ją okraść “na fundusz powierniczy”. To to samo, co scam na “spadek”. Zobaczcie na czym polega:

Jak widać, samo początek rozmowy brzmi dziwnie, ale Ania nie odpuściła. Próbowała porozmawiać z oszustem, ale ten odrzucił rozmowę, tłumacząc się że jest na spotkaniu. Przeprosił też za słaby język polski. A potem zaczął straszyć zamknięciem kont.

Ale Ania nie odpuszczała:

Na czym polega oszustwo? Domyślamy się że, jak zwykle w takich atakach, na prośbie o uregulowanie drobnej kwoty (~300EUR) w celu uwolnienia większych środków.

Sami właśnie korespondujemy z jednym z takich oszustów, który obiecuje nam pieniądze jakie rzekomo nam się należą z Unii Europejskiej. Niebawem podzielimy się dalszymi informacjami. Mamy już jego prawo jazdy, a raczej prawo jazdy osoby, na dane której oszuści założyli lewy rachunek w banku. Wyglada na to, że dokument w przypadku naszego oszusta pochodzi z wypożyczalni samochodowej (wyniósł go jej pracownik?).

Bank pisze do mnie na Messengerze — co robić, jak żyć?

Tak więc póki co dwie proste rady:

  • Nie wierzcie, że pracownik banku odezwie się do Was przez Messengera. Wszelkie sprawy dotyczące banku potwierdzajcie sami dzwoniąc na infolinię banku, najlepiej wybierając połączenie z infolinią banku wprost z aplikacji
  • Nie dajcie sobie skanować dowodów w wypożyczalniach i innych miejscach, bo jak one wyciekną, to zostaniecie takim właśnie Geraldem…

A konta nagabywaczy na Messengerze zgłaszajcie poprzez funkcje raportowania do Facebooka. Im więcej zgłoszeń, tym szybciej spadnie z rowerka.

Przeczytaj także:

19 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. “Jestem Hiszpanem”… raczej cyganem. Ostatio na facebooku pełno jest reklam “funduszy inwestycyjnych” dla frajerów. Orlen / Baltic Pipe gdzie można zarobić 1000eu w miesiąc za każdy 1tys zł. Aż mi nie szkoda ludzi którzy to łykają

  2. Moim zdaniem nic się nie da zrobić w takiej sytuacji. Alerty BIK i tyle. Zdarza się, że robię zdjęcia dowodu i są chmurze… Możecie poruszyć kwestje praw jazdy i kiedy wymiana? Mam takie z 2003 bezterminowe. Naprawdę fajna fota.

  3. “Nie dajcie sobie skanować dowodów w wypożyczalniach i innych miejscach”

    To jest rownoznaczne z brakiem mozliwosci wypozyczenia samochodu. Bo wszedzie jest to wymagane. Tak samo jak ksero paszportu w hotelach. Jakas rada jak to obejsc?

    • Są wypozyczalnie gdzie numer dokumentu a nie jego zdjęcie wystarczy.

    • ? Od kiedy instytucje niefinansowe mogą skanować dokument tożsamości? Mnie ostatnio co prawda spotkało coś takiego, ale na zachodzie. Gość bez pytania chciał zeskanować mój dokument, ale zdążyłem się zorientować i go zastopowałem. Po czym wyjechał do mnie, że taką mają procedurę. Ja na to, że lata mi jego procedura, bo tylko instytucje finansowe mogą to robić i jak chce mnie oszukać to dzwonię na policję. Zarzucił mi, że sądzę, że jest jakimś bandziorem (użył słowa na “t”, ale nie wiem jak tutaj z cenzurą więc użyję innego), gdyż jest z pochodzenia kimś z bliskiego wschodu. Ja tylko się roześmiałem i powiedziałem, że poszukamy zatem innego hotelu (niestety innego wolnego w pobliżu nie było, ale zaryzykowałem) i wtedy powiedział, że zrobi wyjątek i nie zeskakuje go. W wypożyczalni aut też nie dałem mojego dokumentu do zeskanowania bo o to nawet nie prosili. Zawsze tylko potwierdzali dane podane podczas rezerwacji online. Z tego co się orientuję, to prawo w UE zakazuje skanowania dokumentów tożsamości czy dawania ich pod zastaw. Raz nawet (poza Polską) udało mi się po dość długiej wymianie zdań przekonać pracowników banku, aby nie skanowali mojego dokumentu, bo i tak już go mają.

    • Można zamiast skanu dać zdjęcie, na którym sami trzymamy dowód zasłaniając przy tym jakąś daną palcem (lub po prostu jakąś częśćdowodu, np trzymając palec na orle czy napisie “Rzeczpospolita Polska”) lub zrobić zdjęcie samego dowodu z karteczką z napisem np “zdjęcie dokumentu dla firmy X” gdzie ta karteczka zasłania jakąś część dowodu niezawierającą danych istotnych dla danej instytucji.

    • Zgadzam sie z Dannym. Mam z tym troche doswiadczen z roznych krajow:
      – Wysylanie skanu paszportu agencji podrozniczej zakontraktowanej przez pracodawce w zwiazku z wyjazdem sluzbowym. Kiedy zablurowalem swoj pesel w paszporcie, powiedzieli ze takiego nie przyjma (2 osobne przypadki: w Finlandii i w Korei).
      – AirBnb – w okolicach Paryza nie da sie wynajac miejsca bez weryfikacji dowodu w AirBnb – z tego powodu zrezygnowalem z ich uslug (i zaplacilem 2 razy wiecej za noclegi)
      – Francja to w ogole stan umyslu. Pewien hotel wymagal ode mnie przeslania im mailem pelnych danych karty kredytowej zeby zrobic rezerwacje (lacznie z numerem CVC). Powiedzialem ze mailowo to nie jest bezpieczne. Oni na to, ze moge zadzwonic i podyktowac im te dane telefonicznie – ta sama odpowiedz. Pojechalem do tego hotelu osobiscie (bylem akurat w okolicy) i zaproponowalem ze zaplace z gory, albo zostawie im dowolnej wysokosci depozyt. Nie da sie. Powiedzialem ze nie zgadzam sie na kserowanie karty kredytowej jak zobaczylem co planuje recepcjonista. On bez mrugniecia okiem zaczal spisywac dane mojej karty na karteczce postit. Machnalem juz reka. Dwa tygodnie pozniej, jak juz meldowalem sie w tym hotelu, zobaczylem karteczke z pelnymi danymi mojej karty kredytowej na biurku w recepcji, lekko tylko przyslanieta innymi papierami.
      – A wynajem mieszkania we Francji od agencji posredniczacej wymaga 20 str pdfa z paszportem, ostatnim zeznaniem podatkowym, zaswiadczeniem o dochodach, umowa o prace z wyszczegolnionymi zarobkami, itd. Wszystko najlepiej w niezabezpieczonym mailu (bo jak inaczej skoro zalatwia sie to zza granicy…)
      – W Finlandii jest troche lepiej, bo czesto proponuja linki do bezpiecznych, szyfrowanych maili do przekazywania tego typu danych. Ale tez nie zawsze…

      Podsumowujac, jest calkiem sporo instytucji albo uslugodawcow, z ktorymi po prostu nie da sie negocjowac i jesli sie ich potrzebuje, to nie ma innego wyjscia jak udostepnic im to o co prosza.

    • Jak to obejść?
      1. Dajesz ID do sxerowania.
      2. Wypożyczasz produkt.
      3. Oddajesz produkt.
      4. Wyrabiasz nowe ID.
      I tak za każdym razem. No chyba, że nie jesteś paranoikiem to wtedy to luzik.

  4. Takim Geraldem…ale nie z Rivii tylko mBanku. Może to z Banku Białego Wilka?

    • Z banku Vivaldiego

    • To w banku Cianfanellich byli cwaniacy, proszę mi tu nie obrażać dostojnego gracza w gwinta.

    • Z Rivii to był Geralt, a nie Gerald:]

  5. “Mamy już jego prawo jazdy, a raczej prawo jazdy osoby, na dane której oszuści założyli lewy rachunek w banku. Wyglada na to, że dokument w przypadku naszego oszusta pochodzi z wypożyczalni samochodowej (wyniósł go jej pracownik?).”
    Jakim cudem można założyć konto na prawo jazdy bez dowodu/paszportu?

  6. Ale ta strona eurocenweb to wygląda całkiem nieźle, nawet HTTPS mają ( wprawdzie od Let’s Encrypt, ale i tak się liczy na plus)

  7. Mi nawet by sie nie chciało prowadzić takiej korespondencji i tracic czasu na tego cwoka, bo juz od samego poczatku widac, ze to sciema.

  8. Toć to nieudolny bot, językowo i logicznie to to się jeszcze musi nauczyć,
    ale czytając tekst, to jest chatbot, który reaguje na słowa, pewnie ma podpiętą automatycznie płatność jeśli ktoś jest zainteresowany. I ma słownikową bazę słów kluczy, na które reaguje i wysyła link do płatności…

  9. Szkoda ze zrobiliście cenzurę ostatniej wypowiedzi :-)

  10. Auta ba minuty wymagają wysłania prawa jazdy, jak tego uniknąć?

    • Zdaje się, że wypożyczając komuś auto, chcieliby mieć jego prawdziwe dane. Pytanie czy kiepskie zdjęcie/skan prawa jazdy świadczy o jego prawdziwości i czy skan pj z adnotacją “Zeskanowano dla wypożyczalni XY” nie zostanie użyty gdziekolwiek indziej.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: