11:43
3/1/2022

Niby właśnie wkroczyliśmy w 2022 rok, a tu informacja rodem z lat ’90 ;) Młodszym Czytelnikom, którzy dyskietki nigdy w rękach nie trzymali przypominamy, że to taki stary nośnik danych, głośny i wolny w działaniu a także małopojemny. To ta śmieszna ikona w programach oznaczająca “sejwowanie”. Jednym dyskietki nie różnią się od swoich następców: pendrive’ów: gubi się je tak samo łatwo.

fot. depositphotos.com

Zgubiona dyskietka zawierała dane osobowe 38 mężczyzn. A zguby dopuścili się japońscy policjanci. Wszyscy poszkodowani to mężczyźni, którzy aplikowali o prawo do użytkowania mieszkań socjalnych. Po co ich dane policja trzymała na dyskietce? I tu robi się ciekawie.

Zadaniem japońskiej policji jest sprawdzenie, czy aplikanci o miejskie lokale nie są powiązani z kryminalistami. Policja ma od 10 lat podpisaną umowę na takie działania z dzielnicą Meguro. I to właśnie od przedstawicieli Meguro otrzymuje dyskietki.

Wygląda więc na to, że nie tylko polska administracja publiczna wciąż korzysta z dyskietek. I może nie jest to taki zły pomysł, bo trzeba przyznać, że dyskietki mają jedna ważną zaletę. Z racji pojemności, zakres wycieku jest mocno ograniczony… Jest w sumie także druga zaleta. Znalazca (lub złodziej) nie będzie miał jak dyskietek odczytać.

Przeczytaj także:


Dowiedz się, jak zabezpieczyć swoje pieniądze, dane i tożsamość przed cyberprzestępcami. Wpadnij na nasz kultowy 3,5 godzinny wykład pt. "Jak nie dać się zhackować?" i poznaj kilkadziesiąt praktycznych i prostych do wdrożenia porad, które skutecznie podniosą Twoje bezpieczeństwo.

Na ten wykład powinien przyjść każdy, kto korzysta z internetu na smartfonie lub komputerze. Prowadzimy go przystępnym językiem, przeplatając demonstracjami ataków na żywo -- dlatego zabierz ze sobą swoich rodziców! W najbliższych tygodniach będziemy w poniższych miastach:

Zobacz pełen opis wykładu klikając tutaj lub kup bilet w naszym internetowym sklepie.

80 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Dodatkowo użyteczność takiego wycieku jest też mocno ograniczona (ja wiem że to argument klasy security by obscurity :-) ) bo kto w dzisiejszych czasach dysponuje floppy drive’m :-D

    • Ja mam.

    • Też mam, nawet 2.

    • Ja mam przynajmniej 2 napędy 3,5″ i jeden 5,25″

    • stacja dyskietek podpinana pod usb to koszt 50-100zł. Jeśli komuś będzie zależało na odczytaniu tych danych to zrobi to bez większego problemu

    • FDD na USB odczytuje tylko niektóre formaty (właściwie tylko PC) wystarczy więc stosować niestandardowy format by zapewnić sobie względne bezpieczeństwo danych…

    • Atari mam, a i stacje dyskietek też :-)

  2. ja tam mam takie napędy, nawet 5,25″ :) i karton czarnych dużych dyskietek 360kB

    • Zawsze podziwiam rekonstruktorów.

    • Stacje dyskietek to nie problem. Ale czy masz kontroler? Bo to było na ISA.

    • Masz do czego podłączyć takie napędy? Czy skorzystasz z jednego z muzeów techniki?

    • Chciałem kiedyś zabezpieczyć dla potomnych moją skrzynię dyskietek 5,25, ale w tamtych czasach, dla oszczędności formatowałem je na 1,47MB i teraz nie mam narzędzia którym to robiłem, a i tak nie miałbym na czym go uruchomić.
      Poczekam jeszcze trochę aż dzieciak podrośnie, załatwię mu starego kompa z DOS i niech się bawi. Tylko będę musiał go zachęcić mówiąc, że są na nich kompromitujące ojca zdjęcia z imprez w akademiku ;))

    • są flopy 3,5″ na USB

    • Rok temu w jednych z “wiodących” sklepów kupiłem mobo leżaka magazynowego rocznik 2016 pod procesor Intel Core 2 z kontrolerem floppy na pokładzie, więc z tym muzeum to lekka przesada.

    • @xxx
      Posiadanie na płycie złącza fdd nie oznacza automatycznie wsparcia dla 720 KB. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach.

    • @Zielony mis
      akurat dokładnie to oznacza, bo 720 kB były obsługiwane jak tylko pojawił się pierwszy IBM PC w 1981

    • @Heniek
      Mówię tu o współczesnych (C2D znalezione przez powyższego) płytach, z kilku na szybko sprawdzonych żadna nie miała w “biosie” opcji 720, tylko 1.44… Imho oznacza to brak kompatybilności z napędami 5.25

    • @Zielony miś napędy 1.44 MB czytały dyskietki 720 kB

    • @Roddy
      To napęd 3.5″ (1.44) czyta 720 formatu 5.25? Coś się chyba rozpędziłeś…

    • Ups, dopiero teraz się zorientowałem że uparcie pisałem 720 zamiast 360/1.2 (5.25). Ale nadal w biosach CD i C2D widzę tylko 1.44. W innych modelach np.: AMD z nforce jest możliwość zmiany A/B i obsługiwanej pojemności. Czy opcja 1.44 jest magiczna i obsługuje inne formaty?

    • Przebijam. Mam jeszcze kilka dysketek 8″. No i talerz 12″ do IBM. :)

  3. Hehe ja ostatnio jak się przeprowadzałem to znalazłem czytnik dyskietek na USB i działa pod Win 10 – sprawdziłem ;)

  4. Na takich dyskietkach da się upchnąć dużo danych tekstowych.

    • dokładnie tyle samo ile danych innego typu

    • Po kompresji nawet więcej :0

  5. Co do tego, że nie będzie miał na czym odczytać, to bym uważał… sam mam jeszcze działający napęd 5 1/4′, że o 3 1/2′ nie wspomnę ;-)

  6. Dyskietki i małe Atari nie łączą się bezpośrednio. Co prawda TERAZ powstają stacje do Atari na dyskietki 3,5″ ale w latach świetności małego Atari takowych nie było. A co do odczytu tych dyskietek… no bez przesady. Wczoraj zakupiłem 30 takich dyskietek, w szafie mam co najmniej 10 napędów 3,5 cala. To nadal sprzęt łatwo dostępny i w cenie niespecjalnie wygórowanej. Co innego napędy 5,25″ szczególnie 720kB – te są w cenie :) Są też napędy 3,5″
    USB 1,44Mb. W cenie około 100-150 zł. A więc nie jest trudno je odczytać.

    • Coś Ci się pomyliło. 720kB (DD) to były dyskietki 3,5, dyskietki 5.25 DD to 360kB. 5.25 HD (high density :) to 1.2MB

  7. Jeśli na dane jednej osoby przeznaczymy 1KB (to całkiem sporo) to na jednej zwykłej dyskietce zmieścimy blisko półtora miliona danych osobowych. Po kompresji 3 miliony. A przy użyciu dyskietek 2,88 MB nawet 6 milionów. Jeśli ograniczyć ilość danych na osobę o połowę (np. imię nazwisko adres, numer ewidencyjny dochody i parę innych rzecz) i zważywszy, że dyskietki były dwie, to spokojnie mogły zawierać dane nawet 30 milionów osób. Nie wiem czy to takie ograniczenie…

    • ale równie dobrze, jak przystało na porządną budżetówkę, na dyskietce może być kilka plików worda z wklejonym w środku obrazkiem – zdjęciem dokumentu :)

    • Nie wiem jak to policzyłeś, ale walnąłeś się mocno. FDD to 1.44MB. Dzieląc przez Twoje 1KB/osoba wychodzi 1,5 tysiąca rekordów. Nie milionów.

    • Fakt, to MB, a nie GB, rzeczywiście się rąbnąłem.

    • No, ale dla większości ludzi dane: imię, nazwisko, adres, PESEL, zapiszesz spokojnie na mniej niż 100 bajtach, więc na dyskietkę wejdzie kilkunastotysięczne miasto.

    • Przypominam ze były też dysketki z pojemnością 250MB i 1GB. Powiem ze są miejsca gdzie do dzisiaj zipia….

  8. W piwnicy powinienem mieć napęd 3,5″ na USB :)

  9. Nie przesadzajmy z tą trudnością. Stacja dyskietek na usb na alledrogo kosztuje nieco ponad stówkę. U majfrendów z ali wyraźnie poniżej stówki.

    • No ale będziesz jedyną osobą, która zamówiła czytnik dyskietek to łatwo Cię namierzą :D

  10. Ja mam i takie dyskietki i takie napędy i mam gdzie to podpiąć :)
    A Atari 65XE, które jest na fotce nie ma stacji dyskietek 3.5″ :))))))

    • Gwoli ścisłości – teraz już są. Ponieważ napędy 720kB 5,25″ są już na wymarciu to powstają klony TOMS 710, 720 i XF551 z napędami 3,5″.

    • 1.44 megabajta = 1 440 000 bajtów

    • @jer
      Jeżeli dobrze pamiętam, to 5.25 było w wersjach 1.2 MB oraz 360 kB.
      A 1.44 MB oraz 720 kB dotyczyło stacji 3.5.

    • @PKP
      Napędy 5,25″ były w wersji 720kB. Ale nie w PC i dlatego nie było ich dużo. Stosowane w Atari (małym i dużym), Amigach itp. Sam mam dwa takie napędy, jeden w TOMS720 a drugi w stacji do Atari ST. Na początku były one tańsze w eksploatacji niż 3,5″ i dlatego trafiały się stacje 5,25 do dużego Atari czy Amigi. Już w latach produkcji TOMSów napędów 5,25kB było mało. Dlatego powstała stacja TOMS360, bo napędy 360kB były łatwo dostępne. W świecie retro to wiedza powszechna i każdy napęd TEAC FD-55F jest wielokrotnie więcej wart niż wersja 350 lub 1,2M.

    • Jeszcze Karin Maxi Drive z epoki, do którego można podpiąć i stację 3,5″ i 5.25″ ;)

      A w ogóle – siemka @jer ;)

  11. Ej, ja mam napęd FDD. Nawet zamontowany, bo lubię ten dźwięk przy uruchamianiu kompa ;)

    Mam nadzieję że spora część czytelników niebezpiecznika to takie dinozaury jak ja.

    • Bzzz… (zielona dioda) BRAP, BRAP, BRAP!

  12. “Jest w sumie także druga zaleta. Znalazca (lub złodziej) nie będzie miał jak dyskietek odczytać.”

    To byłaby zaleta gdyby stacje dyskietek lub komputery w takie wyposażone nie były dostępne od ręki za grosze.

  13. Nie wiem na ile to jeszcze prawdziwe info ale jedna z amerykańskich baz nuklearnych nadal używa dyskietek do sterowania systemem aktywacji rakiet. Kiedyś to się dyskietkami wymieniało

  14. Eee tam takie tam US AirForce dopiero w 2019 pozbyl sie 8 calowych dyskietek do odpalania nuke’ow. Pewnie maja jeszcze 5 1/4 i 3 1/2 do bardziej krytycznych systemow.
    https://www.cnet.com/news/us-military-retires-floppy-disks-used-by-nuclear-weapons-system/

    • Poszukajcie takiego komputerka który był zrobiony w latach 70tych (wczesnych) który latał na B52 do ok. 2000 (przynajmniej wtedy wiem ze były może później wymieniono).
      W stanach po ulicach jezdza samochody z tat 40-tych bo skoro działa to po co zmieniać. Taka mentalność…

  15. Przebijcie mnie: mamy w robocie komputer (…ale nie PeCeta), który ma stację 8″.
    Bity niemal gołym okiem widać ;)

    • Policjanci zgubili a nie policja.

  16. Nie doceniacie graciarstwa wśród pececiarzy – połowa pewnie trzyma starego kompa na P4/C2D w piwnicy ;)

    • No skoro dobry …

    • Nawet na Pentium III, do grania w Worms Armageddon czasem, i dlatego, że ma LPT da się podłączyć stary programator EPROMów, albo komputer jako stację dysków do Commodore. W Stargate SG1 hakowali na takim laptopie DHD: https://rdanderson.com/stargate/lexicon/entries/avenger.htm
      Ze dwie i pół Amigi też się znajdzie, i walizka z WOW (dla wtajemniczonych, z komputerem szóstej generacji w środku)

    • Kiedyś się przyda!

  17. Ostatnio było głośno o 8 calowych dyskietkach i aktualizacji na nich dostarczanych do jakiejś zbrojeniówki amerykańskiej. Tak więc FDD rulez

    • “jakiejś zbrojeniówki amerykańskiej.” xD

      Z tego co pamietam chodzilo o silosy atomowe i moze male uswiadomionko :p ewentualna awaria czyichkolwiek silosow nuklearnych to nie jest “czyjs” problem ktory ma miejsce “gdzies” ~ bo to jest problem wszystkich wszedzie, czyli to jest to twoj problem (takze) ha ha ha

  18. Idealnie pasują do skoroszytu i kieszeni w koszuli :)

  19. Małe sprostowanie – dyskietki nie były głośne. Głośnie były mechanizmy stacji. To tak jakby mając na względzie drukarki, a szczególnie drukarki igłowe napisać, że arkusze A4 papieru stanowiły głośny nośnik informacji …

    • Nie tylko były głośne, ale dźwięk, który wydawały był charakterystyczny. Mając dużą ilość takich stacji i odpowiednio je programując, można nawet wygrać jakąś melodię. :-)

    • Ależ oczywiście, że były głośne i ciche dyskietki. Te pierwsze szeleściły folią o kopertę. Zwłaszcza 5,25″. Napędy były głośne tylko podczas przesuwania głowicy, zaś “głośne” dyskietki były głośne cały czas gdy się obracały.

  20. No akurat pendrajwa dużo łatwiej zgubić niż dyskietkę.

    • Dokładnie. Zwłaszcza te mikrusy prawie nie wystające z portu w stylu YubiKey 5 Nano.

  21. Big up dla wszystkich atarowców, którzy poznali 65xe i zakrzyknęli, że tam były 5,25″!!! :-))

    Atarynka wiecznie żywa!

    • Atarowca wal z gumowca

    • albo 130xe bo obudowy były potem identyczne i rozróżnić można je tylko po napisie który jest zasłonięty przez dyskietki.

      U mnie dyskietki umarły gdy odkryłem SIO2PC i na HDD w pierwszym moim PC zrobiłem magazyn dla wszystkich ROMów dla Atari.

    • @fakee W 130xe klawisze u góry są szare, w kolorze obudowy, a klawiatura jasno szara :) Ważniejsze jest to, że nie było stacji 3.5″ do “małego” atari więc obrazek wywołuje odczucie “WTF?”

    • Atari? Co pan, ja nie jestem rolnikiem!

  22. A ja mam pytanie do autora. Co ma wspólnego Atari XL/XE z dyskietkami 2.5″?

    • Oczywiście chodzi o 3.5″.

    • Ma i to sporo,looknij kilka komentarzy wyżej ;)

  23. Nie ma problemu – hakerzy używają Linuksa , a przecież sterownik fdd został porzucony. Szach mat hakerzy!

    A na poważnie to mam laptopa ze stacją dysków. Dyskietek praca napędu fdd może i głośna, ale zagłusza ją praca wentylatora których chodzi głośno jak mały odkurzacz. Zainstalowałem na tym Tinycore Linux, ale każda kolejna aplikacja zapycha CPU więc wentylator chodzi non stop.

  24. jaki wstyd, powinni te dyskietki w muzeum trzymać, tam by były lepiej strzeżone

  25. Wizyta w Japonii klika lat temu bardzo zapadła mi w pamięć. W szczególności pragmatyczne podejście do sprawdzonych technologii. Np, bilet na nieograniczone podróżowanie pociągami JR (takie PKP tyle że szybo i na czas), dostępny tylko dla obcokrajowców (ze względu na swoją ekstremalnie niską cenę w porównaniu do normalnych cen biletów ) po odpowiednio wczesnym zarezerwowaniu tylko przez Interent, z płatnością tylko kartą, dostępny do odebrania tylko przed pierwszym opuszczeniem terminalu lotniska po przylocie do JP, wydawany jest przy pomocy klasycznej kalki o ołówka.

    Więc z tymi dyskietkami pewnie po protu to im działa ;)

  26. Przez dlugi czas wyzutnie rakiet atomowych w USA uzywaly “duzych” dyskietek argumentujac to bezpieczenstwem. Bo durze to trudno ukryc i przemycic. Bo nosnikow brak bo mapedow brak

  27. Myślałem że dyskietki 3,5 cala w policji używa się tylko do pobierania odcisków palców.

  28. Swoja droga, widzialem jakis czas temu fajne wideo na necie – prowadzacy wypytywal przypadkowych ludzi “co to jest” pokazujac miedzy innymi dyskietke, i dla ludzi poczawszy od ‘mlody dorosly’ i mlodszych jest to: “ale cool! jakis krejzol wydrukowal w 3D ikonke zapisz!”
    I czasem tylko jakis nerd sie podekscytuje bo wie co to jest i jaki model zorda sluzyl za wsteczny w startreku 43.5 (praktycznie to samo…).

  29. Z tych cwaniaczköw co powyzej twierdzä, ze majä jakies stare dane na dyskietkach chyba nikt juz nie pamieta jak zawodne byly to nosniki danych. A Scan Diska na W10 niestety jak na lekarstwo…
    Predzej odczyta sie 30-letniä kasete do Atari 65XE ze zdjecia niz 10-letniä dyskietke, nawet Verbatim Premium ktöre padaly szybciej od tanich no nome

    • Oj pamiętam, pamiętam… Mam jeszcze dyskietki 5.25″ ale nie łudzę się, że coś jeszcze tam na nich jest. Kiedyś potrzebowałem sterownik do grafiki – ach, te czasy, kiedy pakiet sterownika do Windowsa “kosztował” kilka MB – i niestety ‘dymałem’ do kawiarenki 3x, bo każdorazowo któraś dyskietka odmawiała współpracy… A to jeszcze były w miarę ‘świeże’ egzemplarze, bo raptem może 3-letnie…

  30. Te dyskietki 3.5″ (na foto) pasują do ‘małego’ Atari (też na foto) trochę jak pięść do nosa. ;-] Choć niby i to, i to antyczne…

Odpowiadasz na komentarz Milosh

Kliknij tu, aby anulować

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: