12:13
11/5/2016

Jeden z czytelników przesłał nam link do artykułu, w którym marketingowiec pokazuje jak na podstawie korelacji danych z ksiąg wieczystych i profili Facebooka ustalił osoby, które spełniały pewne kryteria (odpowiedni obszar zamieszkania, posiadanie odpowiedniej nieruchomości, odpowiedni wiek), a następnie na tej grupie wyemitował reklamę, która kierowała do “trackującego” e-booka, “piorącego mózg”, aby przygotować klienta pod sprzedaż mieszkania poniżej ceny rynkowej. Odrzucając marketingowe podejście autora, lektura jest całkiem ciekawa.

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

19 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Aby dostać ebook’a należało podać adres email to po co szukać i mieć nadzieje że po daci urodzenia znalazło się odpowiednią osobę, wystarczy wpisać adres email “klienta”.

  2. A powiedzcie mi proszę co jest takiego złego w podejściu marketingowym autora?

    Z analizy tego tekstu wynika, że trafił do osób, które miały problem z samodzielną próbą podjęcia się wyjścia z długów. I jeśli nawet sprzedały swoje mieszkania po niższej cenie rynkowej to i tak mamy chyba tutaj sytuację, w której każda strona skorzystała.

    Jeśli macie na myśli dojście do danych osobowych: Użył ogólno dostępnych informacji (plus trudniej dostępne księgi wieczyste), więc czy wykorzystał jakąś lukę lub triki niezgodne z prawem?

    • Poruszasz tutaj odwieczny problem roztrząsany przez filozofów od wieków.
      Czy prawo jest źródłem etyki czy może odwrotnie ? Czy coś zgodnego z prawem jest etyczne.
      Poza kilkoma krajami typu Korea Północna nie znaleziono jeszcze odpowiedzi na to pytanie ;)

  3. Skąd spółka zarejestrowana na Seszelach (znajdzksiege.pl) ma księgi wieczyste z danymi 80% nieruchomosci w tym dane PESEL, imiona i nazwiska, obciazenia hipoteki?

    • No i o to mi chodziło, teraz kumam :)

    • Nie musi mieć wcale danych właścicieli, wystarczą same numery KW – nawet nie mieszkań, a tylko budynków. Mając KW budynku, możesz sobie przejrzeć już na całkiem oficjalnej rządowej stronie listę KW wszystkich wyodrębnionych mieszkań w tym budynku, a następnie każdą KW ze wszystkimi szczegółami dot. właścicieli i kredytów hipotecznych. Znajdzksiege nie jest zresztą jedynym serwisem, w którym możesz uzyskać nr KW nieruchomości.
      Z tego co obiła mi się o uszy (oczy?), w początkach wdrażania rządowego elektronicznego dostępu do KW, system nie był zabezpieczony przed hurtowym wyciąganiem danych – i wtedy właśnie “wyciekły” numery KW przypisane do adresów.

  4. Ja bym się nie czepiał targetowania reklamy, ohydne w tym było podstawienie klientom ebooka ze śledzeniem, bo założę się, że nikt nie został poinformowany, że autor będzie miał dokładne informacje, którą część i z jakim zaangażowaniem klient czytał. A to jest sztucznie i celowo wytworzona nierówność w dostępie do informacji, na podstawi których zawiera się umowę.

  5. W jaki sposob odbywa sie tracking przez ebooka? Czy w pdfie mozna cos takiego osadzic, czy potrzebny jest np format mobi?

    • W PDF’ie można osadzić wszystko.

  6. nie jest mozliwe wykonanie analizy danych z księgi wieczystej bez posiadania zrzutu całej bazy księgi wieczystej. dostepne przegladarki ksiąg wieczystych pozwalają wyszykiwac wlascicieli po nazwisku i peselu czego oficjalna strona ksiąg wieczystych nie umozliwia. nie przypadkiem te nielegalne bazy sa zarejestrowane na seszelach a za jedno podejrzenie księgi dla kowalnskiego o okreslonym nr pesel biora 50-60 zł.

    założe się o dużą wódke z górnej półki że koleś ma zrytą bazę ksiąg wieczystych pod biorkiem i dzieki temu moze łączyc dane z KW z danymi z fejsa, poniewaz jest to ewidentne lamanie prawa i to pod grozbą zarzutów karnych, to udaje cwaniaka, ze niby te rekordy z ksiąg wieczystych kupil.

  7. A co z ochroną danych osobowych? Autor przyznaje, że przetwarza je mimo, że nie uzyskał na to zgody.

  8. Dzień dobry :)

    Cieszę się, że artykuł budzi zainteresowanie. Odpowiadając na pytania (niestety nie jestem w stanie odpowiadać w każdym źródle, więc jak coś – proszę pytać pod wpisem na blog) wszystko odbywa się zgodnie z prawem.

    1. Dane z KW są jawne. Nie obejmuje ich ochrona danych osobowych (ewentualne skargi do panów posłów :) ). Wszystkie dane są dostępne na: https://ekw.ms.gov.pl numer księgi można za darmo sprawdzić w sądzie a jeśli się pogrzebie wystarczająco długo bez trudu napiszecie algorytm, który ominie capcha i będzie sprawdzał wg klucza zgodnie z którym są księgi tworzone kolejne numery. Tak, wszystkie dane są jawne.

    2. Każda osoba, która pobierała darmowego ebooka była wyraźnie informowana, iż publikacja zawiera techniczne możliwości śledzenia tego co użytkownik z nią robi. A teraz smutna wiadomość… 90% ebooków posiada taki kod jako zabezpieczenie przed wrzucaniem na chomika czy torrent, aby szło ustalić co się z książką dzieje. Wszystko co na kindle czytacie jest analizowane przez skrypty Amazona. Przykro mi, że was zasmuciłem.

    3. Jedrzej – na żadnym etapie analizy nie jest łamane prawo :) A tak wogóle to tekst ma charakter informacyjny bo blog piszę hobbystycznie a nie zarobkowo :)

    Więcej w kolejnych wpisach :)

    Dawid

    • Dane z KW są jawne, ale czy przetwarzanie danych osobowych jest mimo to legalne? W dodatku kwestia ebooka, który jeszcze rozszerza zbiór posiadanych danych. Nie kwestionuję etyki tej akcji, bo moim zdaniem nie jest ona taka szemrana jak się wydaje, ‘ofiary’ mogą wyjść z pętli zadłużenia, co jest korzystne.

    • Z drugiej strony, jeśli przy ściąganiu ebooka była zgoda na przetwarzanie danych osobowych(‘parafka z ptaszkiem’, a nie dopowiedziana) to nagle cała kampania staje się w pełni legalna i legitna bez nawet najmniejszej wątpliwości. I obstawiam że mniej więcej autor tejże zrobił, w końcu widać że ma łeb na karku ;)

  9. Cześć B&B.

    ZAWSZE stawiam na etykę. Każdy kto chciał ebook był informowany bardzo wyraźnie iż:

    1. Wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych.

    2. E-book zawiera kody trackingowe, które służą np. sprawdzaniu jaka treść dla czytelnika jest interesująca i pod tę treść były przygotowywane dla niego newslettery np. ze zmianami jakie zaszły w prawie w kwestii obrotu nieruchomościami.

    3. Zakładając konto na Facebook akceptujesz to, aby udostępniali oni tego typu dane.

    Dobrego dnia :)

    Dawid

    • Tak sądziłem, zresztą tak jak mówię, nie uważam żeby cała kampania była jednoznacznie negatywna etycznie, skoro dałeś ludziom bodziec do rozwiązania niekorzystnej sytuacji raczej ciężko wskazać tu ‘ofiarę’. Pozdrawiam autora i przejrzę bloga ;)

  10. Bardzo proszę o wyjaśnienie kilku spraw, podpowiedzi, ew. linki
    Jak zablokować tracking w PDF, czasami muszę skorzystać z Acrobat zawodowo, trudno mi rozdzielić

    1. Czy tracking i inne szkodliwe mechanizmy działają gdy PDF jest przeglądany w Firefox? Czytałam że domyślny “PDF Preview in Firefox” jest bezpieczniejszy od zewnętrznej przeglądarki, jak jest tutaj? Czy można zablokować tracking etc. przez about:config?

    2. Czy wtyczki przeglądarki jako addons/pluginy do Firefoxa tutaj działają źle?

    3. Czy w Adobe/Acrobacie/X-PDF całkowite zablokowanie skryptów pomaga i jest jedynym wyjściem ? Czy jest jakiś pośredni mechanizm?

    4. Przeglądarki PDF bez skryptowe są bezpieczne? Sumatra?
    Czy można Evince? czy lepiej jeszcze prostsze xPDF/ ePDFViewer?

    3. Wystarczy zablokowanie Adobe Reader/Adrobat/etc. firewallem na portach 80/443? czy całkowicie zabronić im internetu?

    Bardzo proszę o iluminacje

  11. Ja mam takie pytanie:
    Czy w chwili obecnej jest technicznie możliwe, by zgrać całą bazę elektronicznych ksiąg wieczystych i utworzyć coś takiego jak ten portal na Seszelach?
    Czy istnieje możliwość obejścia kodów captcha?

    Ktoś tu mówił, że na samym poczatku działania systemu nie był on zabezpieczony przed hurtowym kopiowaniem. Odkąd pamiętam, te kody captcha były. Czy wtedy ktoś te kody ominął, czy w inny sposób wszedł w posiadanie bazy?

  12. Artykuł chyba był zbyt popularny bo już go nie ma :)
    Nawet google cache już go nie ma.
    Czy ma ktoś kopię? bo to jest świetny art dla ignorantów żeby części otworzyć oczy.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.