13:01
10/5/2019

Grupę Vaillant zapewne znacie jako producenta urządzeń grzewczych i klimatyzacyjnych. Domyślacie się zapewne, że taka firma musi dysponować interesującą infrastrukturą IT oraz technologią operacyjną (OT). Początkowo firmie wystarczyła prosta automatyka i Excel, ale z czasem trzeba było sięgnąć po bardziej zaawansowane rozwiązania. Jakie i co z tego wyszło?

Vaillant z siedzibą w Remscheid opracowuje i sprzedaje rozwiązania grzewcze, wentylacyjne i klimatyzacyjne od… 1874 roku. Na ten moment firma zatrudnia ponad 13 tys. osób i utrzymuje 10 zakładów produkcyjnych oraz rozwojowych. Obsługuje 700 klientów w zakresie produkcji we wszystkich swoich lokalizacjach.

Środowisko technologii operacyjnej (OT) w firmie zarządzane jest przez Mariusa Renelta, starszego specjalistę ds. automatyzacji produkcji IT, i jego trzyosobowy zespół. Ponadto w każdym zakładzie pracuje przynajmniej jeden specjalista ds. administracji OT, który obsługuje pierwszą i drugą linię wsparcia dla danej lokacji.

Wyposażenie wysokiej jakości

Grupa Vaillant osiągnęła wysoki poziom w kwestii wyposażenia: począwszy od projektowania systemu dla zakładów przemysłowych, poprzez oprogramowanie sterujące i jego komponenty, aż po podstawową infrastrukturę IT/OT.

Polegamy na modułowym systemie predefiniowanych rozwiązań na każdym etapie. Już teraz zaczynamy czerpać korzyści z naszej pracy – mówi Renelt. Standaryzacja ta obejmuje również wszystkie używane urządzenia sieciowe, w tym ich strukturę fizyczną i logiczną, serwery i komputery produkcyjne oraz ich odpowiednie usługi.

Firma produkcyjna to nie biuro, a to oznacza pewne specyficzne wyzwania.

– Projekty wdrożeniowe muszą działać na zasadzie związków przyczynowo-skutkowych ze względu na ich bezpośredni wpływ na produkcję, muszą też być odpowiednio zaplanowane i skoordynowane. Dlatego pierwszą rzeczą, którą musimy zrobić, jest upewnienie się, że wszystkie zmiany są odpowiednio wprowadzane –wyjaśnia Renelt.

Czasowe usytuowanie aktualizacji i niezbędnych zmian jest zawsze wzywaniem. Gwałtowane wdrażanie modyfikacji jest rzadkością w produkcji. Zmiany są wprowadzane falami lub kolejno za pośrednictwem pojedynczych maszyn. Pomimo standaryzacji, istnieją oczywiście systemy, które wymagają indywidualnego podejścia.

Skuteczne zarządzanie punktami końcowymi

 Zaczęliśmy jako producent prostych systemów z łatwymi rozwiązaniami. Duże zmiany lub powtarzające się kroki były zautomatyzowane przez Auto-IT, a następnie dystrybuowane jako pliki wykonawcze. Dostarczone systemy były monitorowane w programie Excel. Jednak już na tym etapie było jasne, że w perspektywie średnioterminowej potrzebny będzie lepszy system – wspomina Renelt.

Na początku projektu modernizacji IT w produkcji w 2014 r. było już jasne, że warunkiem wstępnym udanej transformacji będzie dedykowane rozwiązanie do zarządzania klientami. W przeciwnym razie zakres i liczba niezbędnych zmian nie byłyby możliwe do zrealizowania.

Poszukiwanie takiego rozwiązania okazało się trudniejsze niż początkowo sądzono: ze względu na brak możliwości mandatowych w tamtym czasie nie było możliwe współdzielenie istniejącego rozwiązania informatycznego i infrastruktury. Grupa Vaillant znalazła to, czego szukała u niemieckiego producenta oprogramowania baramundi.

baramundi Management Suite (bMS) przewyższył pod kilkoma względami innych rozważanych konkurentów:

Szczególnie zainteresowała nas niska zależność od infrastruktury specjalistycznej. Dzięki baramundi, możemy łatwo wdrożyć instalację rozproszoną (DIP – Distributed Installation Points), wykorzystując proste, praktycznie zawsze dostępne współdzielenie plików. Inne rozwiązania zazwyczaj wymagają lokalnego agenta, co oczywiście wymagałoby dużego nakładu pracy i kosztów dla systemu nadrzędnego. W związku z tym byliśmy w stanie zaoszczędzić koszty niezbędnej w innym przypadku rozbudowy systemu – mówi Renelt.

W przeciwieństwie do innych producentów, baramundi oferuje również bardzo wydajny zestaw konstrukcyjny do współpracy z innymi narzędziami. Ponieważ potrzebowaliśmy automatycznej wymiany danych pomiędzy wdrożeniem, monitorowaniem, a zarządzaniem konfiguracją (CMDB), był to nieodzowny element udanego wdrożenia. Poza tym, dodatkowe moduły dostępne dla nas oraz wsparcie, które otrzymaliśmy – już na etapie oceny produktu – były decydującym argumentem na korzyść baramundi.

Szybkie wdrożenie to oszczędność czasu

Byliśmy zaskoczeni tym, jak szybko udało się zakończyć proces w 2014 roku. W porównaniu do naszego poprzedniego rozwiązania, serwer działał szybko, a pierwsze pakiety oprogramowania można było wdrożyć w bardzo krótkim czasie: w ciągu miesiąca wszystkie systemy były gotowe – mówi Renelt.

Naszym głównym obszarem zastosowania systemu bMS jest oczywiście wdrożenie i automatyzacja. Korzystamy głównie z funkcji inwentaryzacyjnych, aby wypełnić naszą bazę danymi. Obecnie przygotowujemy również projekt wdrożeniowy dla zarządzania poprawkami za pomocą naszego własnego interfejsu graficznego. Następnie chcemy zająć się zarządzaniem urządzeniami sieciowymi baramundi Network Device Management. Obliczyliśmy, że automatyzując zwykłe instalacje komputerowe, zaoszczędzimy około czterech miesięcy pracy. Dodatkowo, praca jest ułatwiona, dzięki automatyzacji innych procesów. Szacuje się, że uniknięcie przestojów maszyn pozwoli zaoszczędzić jeszcze więcej czasu.

Zarówno ułatwienie pracy poprzez automatyzację procesów, jak i standaryzacja konfiguracji, zostały bardzo pozytywnie odebrane przez pracowników. Zmiany w systemie wymagają teraz znacznie mniej wysiłku. Obsługa stała się prostsza, ponieważ wszystkie systemy działają na tej samej zasadzie.

Wyzwania na przyszłość

W niedalekiej przyszłości Grupa Vaillant będzie musiała zmierzyć się z kolejnymi ważnymi wdrożeniami narzędzi i ulepszeń, o które Renelt, w znacznej mierze dzięki baramundi, jest całkiem spokojny. Ulepszenia systemu operacyjnego na poziomie produkcji stale zajmują dział IT z powodu stosunkowo długiej żywotności systemów i komputerów, używanych do tego procesu. W perspektywie średnioterminowej zarządzanie różnymi rozwiązaniami IoT i ich relacjami komunikacyjnymi w produkcji również stanie się poważnym problemem: te elementy IoT i ich dane nie są zazwyczaj krytyczne dla systemu, ale tworzą zależności, które muszą być udokumentowane i zarządzane.

Podsumowanie

Obsługa pakietu baramundi Management Suite okazała się o wiele łatwiejsza niż się spodziewaliśmy. Oczywiście, w trakcie restrukturyzacji trzeba było pokonać jedną lub dwie przeszkody, polecam zatem uprzednio uzgodnić zasady nazywania oraz grupowania oprogramowania, zadań i związanych z nimi skryptów, plików systemowych czy egzekwowanie ich we własnej organizacji, aby zaoszczędzić niepotrzebnej pracy. My przyjrzeliśmy się praktykom twórców oprogramowania. Ogólnie jednak, możemy wyciągnąć tylko pozytywne wnioski w zakresie wsparcia.

Odnalezienie stosownego rozwiązania do zarządzania klientami było i jest jednym z najważniejszych elementów, umożliwiających zarządzanie wstępną transformacją działu IT produkcji. Po kilku latach korzystania z bMS, mamy tylko dobre doświadczenia. Jesteśmy przekonani, że dokonaliśmy właściwego wyboru i że jesteśmy dobrze przygotowani na przyszłość – podsumowuje Renelt.

Gdybyście chcieli sprawdzić baramundi Management Suite w boju na swojej sieci firmowej, skontaktujcie się z Sebastianem (e-mail: sebastian.wasik@baramundi.com, tel.: +48 666 352 002). Doradzi jak najlepiej zrobić to przy uwzględnieniu Waszych potrzeb i struktury firmowej sieci, a także podpowie jak zoptymalizować koszty wdrożenia.

Niniejszy artykuł jest artykułem sponsorowanym i za jego publikację redakcja Niebezpiecznika otrzymała wynagrodzenie.

Przeczytaj także:



4 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Mam trudność ze zrozumieniem, co oznacza “brak możliwości mandatowych”

    • że tym razem skończy się na pouczeniu ;)

  2. “elementy IoT i ich dane nie są zazwyczaj krytyczne dla systemu” kontrowersyjna teza ;) W każdym razie brakuje najważniejszego – jaka jest odporność systemu na ataki czy jak w klasycznym IoT zadna?

  3. mówienie, że baramundi wspiera ot, to jak stwierdzenie, że maluch to taki sam samochód jak mercedes. OT to przedewszystkim systemy nie komputerowe, a mikroprocesorowe, z dedykowanym, zamkniętym firmwarem.
    Jedyne OT które zobaczy to komputery z sytemem scada, stacje inżynierskie lub nowsze panele hmi i to tylko dlatego, że jest tam windows. Z tego powodu to wsparcie dalej dla IT a nie OT

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: