15:57
27/1/2014

Ciekawy post Marcina.

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

11 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Post ciekawy faktycznie, chociaż nad swoim angielskim, to Wasz kolega powinien jeszcze troche popracować ;)

    • Mnie zastanawia co innego – ostatnio, gdzie nie patrzysz, tam wszystko pisane w Pythonie. Niedługo rakiety kosmiczne będą startować za pomocą “odpal_silnik.py” ;)

    • A ja myślałem że python odchodzi w zapomnienie.

    • @szczyglis przecież Python jest wykorzystywany od lat w NASA między innymi do kontroli procedury startowej…

    • Tania propaganda. Owszem, w NASA używają do czegoś-tam pythona, tak samo jak perla, basha, a nawet .neta. Ale na co dzień do wszystkiego używają przede wszystkim C.

  2. Przez was się dowiedziałem, że moja pogodynka nie wyrobi poniżej -25,6°C :(

  3. Fajny risercz, bezużyteczny ale fajny.

  4. W sumie mniej pracy z reverse-engineeringiem by człowiek miał, kupując zestaw nadajnik-odbiornik 433MHz, termometr (np. DS18B20) i jakiś mikrokontroler + elementy pasywne. 433MHz też ma swoje wady (głównie ogromny szum w transmisji – na odległość kilku metrów, miałem stratę “pakietów” z Arduino i VirtualWire jakieś 50%), dlatego najlepszym rozwiązaniem byłoby użycie czegoś w stylu nRF24L01+ z automatyczną korekcją błędów i kodowaniem danych. Nawet nie jest w detalu znacząco droższe.

    Najciekawsze zawsze będzie zapewnienie, że baterie w zewnętrznym module nie zamarzną, bo podzespoły spokojnie dadzą radę…

    • Z tym dawaniem rady to nie byłbym taki pewien – akurat dla omnie osobiście ten artykuł jest ciekawym i całkiem przydatnym zbiegiem okoliczności bo ostatnio bawię się w ‘pełzający trabelszuting’ nabytej niedawno stacji pogodowej z czujnikiem tego samego typu. A problem polega na tym, że pomimo zasilania dobrej jakości bateriami litowymi (czyli najbardziej odpornymi na ujemne temperatury) przy obecnych -10 i niżej, zewnętrzny czujnik przestaje dostarczać danych i na stacji znika odczyt. Co ciekawe, odżywa gdy na kilka minut wniosę go z powrotem do pomieszczenia. Ze względu na rodzaj ogniw i weryfikację napięcia problem z zasilaniem jest raczej wykluczony. Ciekaw jestem, czy cos konkretnego tam zamarza. Planowałem nawet właśnie śledzenie czy w ogóle nadajnik funkcjonuje za pomocą waterfalla w SDR i wezmę się za to w wolnej chwili.

      Co ciekawe, po kilku dniach braku odczytu, dzisiaj na stacji rano pojawiło się znowu wskazanie temperatury i wilgotności z zewnętrznego czytnika. A warunki pogodowe są mniej więcej stałe – czytaj. ‘od kilku dni srogo dmie i jest ponizej -10″.

  5. To i coś ode mnie – zdekodowana podobna stacja pogodowa, ale podająca też wartość wilgotności. CRC nie udało się odkodować, ale nie przeszkadza to odbierać danych. ;-)
    https://docs.google.com/document/d/121ZH3omAZsdhFi3GSB-YdnasMjIQSGIcaS7QW6KsACA/edit?usp=sharing

  6. Do odkodowania crc polecam CRC RevEng
    http://reveng.sourceforge.net/ bardzo mi pomógł przy odkodowaniu
    jednego urządzenia.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.