22:57
18/1/2015

Prawo nie nadąża za technologią i wychodzą z tego dość dowcipne sytuacje. Dziś chcemy opowiedzieć o robocie, który złamał prawo i sporej zagwózdce szwajcarskich władz. No bo jak przesłuchać program komputerowy? I jak ukarać algorytm?

Zakupy na podziemym forum

Wszystko zaczęło się jako projekt artystyczny. Na potrzeby wystawy pt. “THE DARKNET – FROM MEMES TO ONIONLAND”, grupa szwajcarskich programistów napisała kod robota, któremu nadano imię Random Darknet Shopper.

Fragmenty wystawy

Fragmenty wystawy

Robot, postrzegany przez artystów jako “żywa sztuka pocztowa”, został zaprogramowany tak, aby odwiedzał podziemne fora w sieci Tor sprzedające narkotyki, broń i podrobione dokumenty. Jego zadaniem było kupować losowe rzeczy — w tym celu dysponował budżetem w Bitcoinach (w wysokości 100$).

Nie trzeba było długo czekać, aby na adres programistów zaczęły spływać darknetowe zakupy. Podróbki jeansów, papierosy, podrobione klucze, czapeczki z kamerami, ale także 10 tabletek ekstazy, karty kredytowe i wysokiej jakości skan węgierskiego paszportu (służy przejściu przez weryfikację online).

Jedna z przesyłek zawierała narkotyki

Jedna z przesyłek zawierała narkotyki

Kogo ukarać za zakupy robota?

I tu pojawia się problem. Zakupu nielegalnej substancji (lub przedmiotu) nie dokonał człowiek. Ba, człowiek nie był nawet w stanie przewidzieć co zostanie kupione. Kto jest więc winny? Kogo należy ukarać? Czy można przesłuchać program komputerowy albo ukarać algorytm?

Zdania prawników, jak zwykle, są podzielone. Jedni twierdzą, że nie może być mowy o winie programistów, bo nawet jeśli liczyli na to, że bot pozyska dla nich nielegalne substancje, to za same chęci nikogo nie można skazać. Robot zresztą równie dobrze mógł kupić zupełnie legalne przedmioty sprzedawane na podziemnych forach. W końcu za kupowanie podróbek jeansów nie idzie się do więzienia…

Szwajcarska policja nie miała dylematu

Tuż po zakończeniu trzymiesięcznej wystawy, 12 stycznia, robot został “aresztowany” przez szwajcarskie władze, a zakupione przez niego “dobra” zabezpieczone.

Artyści twierdzą, że celem konfiskaty była troska o to, aby narkotyki nie wpadły w niepowołane ręce, ale jednocześnie uważają, że akcja policji jest niczym nieuzasadnionym naruszeniem wolności sztuki… No cóż, powinni się cieszyć, że mieskają w Szwajcarii a nie USA, bo zapewne już by siedzieli ;)

Dziękujęmy naszym czytelnikom, DjExitowi, Patrykowi i Wiktorowi za przesłanie informacji o darknetowym robocie :)

Przeczytaj także:

63 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Na wystawie w Amsterdamie widziałem cos podobnego, chociaż nie “nielegalnego”. Samo-wystawiające się na eBay’u pudełko.

    Więcej o tym tutaj: http://dornob.com/self-auctioning-art-object-perpetually-sells-itself-on-ebay/

  2. Może ktoś stworzy robota do ściągania losowych torrentów? ;-)

    • Domyślam się, że ściągałby głównie porno xd

  3. Czekam, aż ktoś w Szwajcarii zamontuje pistolet tak, że będzie strzelać po otworzeniu drzwi. W końcu mógłby je otworzyć wiatr a osoba montująca mechanizm wcale nie musi chcieć popełnić przestępstwa…

    W Polsce mamy dolus eventualis i artyści mogliby zostać skazani bez nadmiernego roztrząsania sprawy.

    • A jakbyś rozwiązał kwestię winy Sherolcku w przypadku, w której potencjalnie agresywny pies ucieka właścicielowi -opiekun świadom zagrożenia natychmiast zgłasza incydent odpowiednim służbom. Niestety następnego dnia zabłąkany pies zagryza dziecko bawiące się na placu zabaw pod okiem matki. Winny byłby właściciel psa, hycel czy matka dziecka?

    • @bartek, w 100% właściciel psa. Mając agresywne zwierze należy zwracać na nie większą uwagę. Jeżeli dopuścił do tego, że pies uciekł i był w stanie wyrządzić komuś krzywdę to jest to jego wina bez względu czy stanie się to dzień czy pięć lat po ucieczce.

      Ja nikomu nie bronię posiadać nawet tygrysa w domu ale właściciel musi znać swoje prawa i obowiązki, a jego głównym obowiązkiem jest dopilnowanie tego żeby jego zwierzak nie przeszkadzał innej osobie.

    • Bardzo prosto – winny jest właściciel.
      Wg. Polskiego prawa poruszając się z psem powinien on być w kagańcu oraz trzymany na smyczy. Jeżeli się “zerwał” to kaganiec ma zapobiec przypadkowemu pogryzieniu. Jeżeli nie było kagańca wina opiekuna psa.

      Co do tematu, równie dobrze mogli napisać kod który kupie przypadkowe rzeczy, a finalnie okazało się aż tak przypadkowe one nie są… Chodzi mi o to, że pisząc taki program musisz sobie również zdawać sprawę, że może on zakupić nielegalne rzeczy i jeżeli zostanie złapany to ty jako jego twórca ponosisz za to odpowiedzialność (nie mylić np. z nożami ponieważ tutaj od początku do końca ty jesteś twórcą i komputer realizuje twój kod).

    • nonqu ma rację. Idealny wręcz przykład odpowiedzialności na zasadzie ryzyka, a nie na zasadzie winy.

    • Idąc dalej takim tokiem rozumowania mam rozumieć, że jeżeli ktoś ode mnie w miejscu publicznym zarazi się wirusem grypy i na skutek choroby umrze to ja jestem odpowiedzialny za jego śmierć, bo będą świadkowie, że tego dnia w sklepie tylko ja byłem chory?

    • @Bartek: jako miłośnik zwierząt i hodowca psów stwierdzam, że wina leży po stronie właściciela, który to jest w pełni odpowiedzialny za swojego zwierzaka. Natomiast jeśli ta matka z dzieckiem przyszłaby do mojego prywatnego domu, a dziewczynka bez pozwolenia weszłaby na ogrodzony teren gdzie latają sobie psy i któryś z moich psów by tę dziewczynkę pogryzł, wtedy wina byłaby matki, której dziecko jest odpowiedzialnością. To samo tyczy się osób, które podchodzą bez pytania do jakiegokolwiek psa, który jest na smyczy. Wina jest ich, nie moja ani mojego psa, że do mojego psa podeszli bez pozwolenia.
      Najbardziej drażnią mnie dzieciaki nieodpowiedzialnych matek (bo ojcowie zazwyczaj są mądrzejsi), które podbiegają do jednego z moich Amerykańskich Pitbulli, żeby pogłaskać, bo “tak słodko wyglądają”. Podchodzenie do obcych psów jest szczytem debilizmu.

    • @Po co

      jednak wypadki sie zdarzaja wiec karalne jest swiadome popelnienie czynu lub swiadome niedopelnienie obowiazkow

    • Ninja, orientowałam się kiedyś w temacie i nie masz racji. Cokolwiek zrobi Twój pies i gdziekolwiek by się znajdował i pod czyjąkolwiek byłby kontrolą, to zawsze Ty – jako właściciel – odpowiadasz za to, co zrobi. ZAWSZE! Wejdzie Ci do ogródka włamywacz i zostanie pogryziony przez Twojego psa – płacisz odszkodowanie włamywaczowi. Takie jest w Polsce prawo.

    • Montując pistolet do drzwi zakładasz pułapkę, co w działaniu nie jest podobne do napisania robota skupującego różne dobra.

    • @bartek
      Właściciel psa bo nie upilnował należycie “pupila”.
      Tak samo jak gdy wjedziesz komuś w “kuper” nie ma tłumaczenia, że nie chciałeś czy wpadła Ci do oka mucha (ona winna?) Nie – kierowca nie zachował należytego odstępu i staranności i dostał mandat – chęci nie maja tu nic do rzeczy tylko to czy przewidujesz skutki swoich działań. Jeżeli nie potrafisz przewidzieć (w tym przypadku co kupi robot) to albo go nie uruchamiasz albo godzisz się ze wszystkimi możliwymi skutkami i ponosisz odpowiedzialność.

    • Ponawiając pytanie bartka.
      Idąc dalej takim tokiem rozumowania mam rozumieć, że jeżeli ktoś ode mnie w miejscu publicznym zarazi się wirusem grypy i na skutek choroby umrze to ja jestem odpowiedzialny za jego śmierć, bo będą świadkowie, że tego dnia w sklepie tylko ja byłem chory?
      Co o tym myślicie? też chce wiedzieć.

    • @mtqsen Tak. tak by bylo najlepiej

    • @bartek Taka sytuacja mi się przytrafiła. Ktoś odkręcił łańcuch z bramy (furtka była zamknięta na klucz) i tym samym wypuścił mojego dużego psa. Pies nie jest agresywny, ale jest duży i może budzić lęk wśród przechodniów. Zadzwoniłem na straż miejską, opisując sytuację i prosząc o pomoc w znalezieniu psa. Psa znaleźli, ale kosztowało mnie to 50zł mandatu. Nie było tłumaczenia, że psa wypuścił ktoś inny.

    • @bartek & @mtqsen
      Idąc dalej takim tokiem rozumowania mam rozumieć, że jeżeli ktoś ode mnie w miejscu publicznym zarazi się wirusem grypy i na skutek choroby umrze to ja jestem odpowiedzialny za jego śmierć, bo będą świadkowie, że tego dnia w sklepie tylko ja byłem chory?

      Jeśli świadomie zaraziłeś kogoś grypą i było Twoim zamiarem pozbawienie kogoś życia to jak najbardziej jesteś winny. Np wiedziałeś że jest podatny na grypę a miałeś z nim na pieńku, bo przespał się z Twoją kobietą. Jeśli zaraziłeś go bez takiego zamiaru nie jesteś winny bo był to przypadek. Jest dość spora różnica pomiędzy działaniem świadomym i z premedytacją a działaniem nieświadomym i tu dużo zależy od okoliczności w jakich to się stało (inaczej co Ci zostanie udowodnione).Jeśli piszę kod który będzie łamał prawo to odpowiadam za ten kod. Jeśli mam psa to moim obowiązkiem jest dopilnowanie aby nikomu niezależnie gdzie się znajduje nie zrobił krzywdy podobnie gdybym miał niewychowane agresywne dziecko i to jest niezależne czy stanie się to w moim domu czy na ulicy. Ogólnie można dojść do wniosku, że ludzie mają z tym dość duży problem – gdzie kończy się moja odpowiedzialność a gdzie zaczyna odpowiedzialność drugiej osoby.

  4. W czym problem?
    Program nie kupił narkotyków przez błąd, tylko robił to co zaprogramowano.
    Jeżeli ktoś zaprogramował randomowe kupowanie rzeczy w miejscach, gdzie większość z nich jest “podejżana” to oczywiste było, że takie rzeczy prędzej czy później zostaną kupione.

    Jeżeli twórcy nie zostaną ukarani to będzie to świetny sposób na kupowanie nielegalnych rzeczy i zwalania winy na program.
    Tylko czekać na serwisy które pozwalają “fanom sztuki budować kolekcje” wypełniając tylko adres, urle i wpłacając BTC na konto.

  5. To tak jakbym rzucał nożami w taflę jeziora w nadziei, że trafię w rybę i ją później wyłowie, a trafiam w człowieka… Też nie wiem w co nóż trafi, ja tylko go rzucam!

    Ale mimo wszystko to ja za to odpowiadam, bo przecież mogę przewidzieć, że tam MOŻE ktoś nurkować. Tak samo można przewidzieć, że robot kupi nielegalną substancję jeśli nie określi mu się co i gdzie ma kupować.

  6. Napisali bot do zakupu nielegalnych rzeczy? Odpowiadają za każdy zakup. Przecież to oczywiste. Przecież do nie był bot do zakupów z Zarze…

  7. Przepraszam, ale jakich otrzymania jakich przedmiotów spodziewali się autorzy uruchamiając ten program? Przecież takie, jak narkotyki czy podrobione dokumenty stanowią główną część darknet’owego handlu.

  8. Nie bardzo rozumiem, w czym problem.

    Skoro robot nie posiada zdolności do czynności prawnych, to za jego działania odpowiadają konstruktorzy.

    Przykład pistoletu w drzwiach; bomba pod płytą chodnikową, która wybuchnie w losowym momencie; zwierzę, które narobi szkody — to ta sama kategoria. Odpowiada właściciel.

    • Ta sama kategoria, czyli jak jestem właścicielem eboli i przypadkiem zarażę kogoś i ten ktoś umarł, to popełniłem morderstwo? i muszę zostać za to prawnie ukarany?

    • @mtgsen – tak.

    • @mtqsen

      A Ty znowu swoje …

      Tak – jeżeli jak napisałeś jesteś “właścicielem” eboli i świadomie się nią posługujesz z intencją żeby kogoś zarazić LUB bez intencji zarażenia konkretnej osoby ale frywolnie nie zabezpieczasz innych przed tym niebezpieczeństwem – nie zamykasz się w odosobnieniu tylko idzesz w tłum, nie informujesz o niebezpieczeństwie itp. i tym samym przyjmujesz do wiadomości fakt, że losowa osoba się zarazi i prawdopodobnie umrze – to o czym tu filozować??

    • @mtqsen
      Przykład z ebolą miałby pewnie podobny finał jak sprawa Simona Mola o ile zarażanie byłoby świadome. http://en.wikipedia.org/wiki/Simon_Mol

  9. Nie ma żadnych wątpliwości, że to twórcy złamali prawo(może w imię jakichś innych wartości i nie dla swoich korzyści ale jednak).

    “Robot, postrzegany przez artystów jako “żywa sztuka pocztowa”, został zaprogramowany tak, aby odwiedzał podziemne fora w sieci Tor sprzedające narkotyki, broń i podrobione dokumenty.”

    Ten cytat całkowicie wyczerpuje temat czyja to była wina. “Robot”(chociaż tutaj lepiej by pasowało bot) miał kupować losowe rzeczy ale na forach gdzie kupić można także rzeczy nielegalne. Więc(patrząc na problem od strony statystycznej) prawdopodobieństwo, że bot kupi przedmiot nielegalny było większe od zera(a przy tak dużej ilości przedmiotów nielegalnych – o czym wiedzieli też twórcy – było niemalże równe 1). Bota zaprogramowali twórcy więc to czyni ich winnych.

    Wychodzi na to, że takie “artystyczne” działanie może narobić więcej szkód niż korzyści. Skoro policja nie zatrzymała twórców robota to jest to już jakieś pole manewru dla handlarzy tymi towarami aby uciec(przynajmniej w jakimś stopniu) od odpowiedzialności.

    • Twórca młotka też złamał prawo, bo pan Władek który go kupił na targu od pani Pawłowskiej, zabił nim syna sąsiada? Twórcy oprogramowania torrent-ów są winni tego, że jacyś użytkownicy posługując się nimi ściągnęli jakieś filmy nielegalnie?

      Jasne, gdy syn wypuści “złego” psa, a ten zagryzie biedną staruszkę na ulicy, odpowiada w zasadzie jego ojciec, bo za niego odpowiada, lecz jeśli to sąsiad otworzy bramkę i zapomni jej zamknąć?

      Wg mnie odpowiada ten, kto naciśnie enter, a nie ten, kto stworzy program. Pisanie programów jeszcze nie jest zakazane, ani usankcjonowanie jakimiś ograniczeniami. Koder może napisać nawet wirusa, który nie będzie miał z założenia żadnych cech niszczących, ale z uwagi na błąd, jaki się wdarł do programu, program zacznie szaleć i zabijać wszystko co się świeci!

      Człowiek stworzył samochody, ilu ludzi ginie w wypadkach samochodowych? Czemu jeszcze nikt nie zakazał używania samochodów? Są o wiele groźniejsze od Marychy! Za to Marycha jest zakazana, a samochody nie! Jednakże, jak jakiś kierowca zaśpi i kogoś puknie na ulicy, to jest to normalne, przecież wiadomo, wypadki chodzą po ludziach!

      Jeśli nie ma sprawiedliwości na tym świecie i nie da się w nijaki sposób tego świata zmienić, by był jak najbardziej sprawiedliwy, to niech choć będzie uczciwy i uczciwie podchodzi do wszystkich spraw w podobny sposób:

      – Jeśli policjant złamie prawo, drugi policjant go kryje, czemu policjant dla policjanta może być człowiekiem, a policjant dla zwykłego obywatela już nie?

      Ani to sprawiedliwe, ani uczciwe.
      Zresztą, ludzkie jest popełniać błędy, to wszystko jest ludzkie, więc przydało by się ludziom trochę współczucia i zrozumienia. Nie krzywdzić i nie przeszkadzać. Pozwolić każdemu żyć tak jak chce i potrafi najlepiej. Zamiast niszczyć inność, cieszyć się nią, odkrywając w tym i innych rzeczach piękno i sens.

      Zdarzył się wypadek, ok, nie twórzmy kolejnego nieszczęścia! Czy sprawiedliwość i ludzkość tego świata polega na tym, że jedna zbrodnia ma powodować kolejną, choćby jak najbardziej legalną?

      Dlatego zamiast walczyć z wiatrakami, taniej byłoby pozwolić każdemu by mógł żyć tak jak sam tego chce.

  10. Szczerze mówiąc nie wieżę w to:) Pies Kory Jackowskiej też podobno kupował marihuane:)

    • wierzę*

      Ahh.. dysleksja młodzieży.

  11. ..to tylko pokazuje że prawo jest dupne do bólu.
    Nie może być czegoś takiego jak “zakazany przedmiot” lub “zakazana roślina”. Rzeczy, zwierzęta, rośliny, wszystko co istnieje – nie może być nielegalne! To czysta głupota.
    Takie eksperymenty tylko to pokazują.
    Karalne mogą być tylko akcje człowieka i to tylko wtedy gdy istnieje poszkodowany przez czyjąś akcję. Więc np. czynność szkodzenia samemu sobie też nie może być nielegalna (vide narkotyki itp).
    O ile podawanie ( lub sprzedaż) heroiny dziecku może być nielegalne, to sama substancja nie może być!

    • Czy posiadanie materiałów wybuchowych w bloku w którym się mieszka powinno być legalne?

    • @up

      Wg. mnie nie, ale że prawo jest upośledzone, to nic z tym nie zrobisz, tak po prostu jest łatwiej.

  12. I wlasnie w tym miejscu jest pieknie pokazany poczatek konca. Ktos zrobil kod a nastepnie nie mial nad nim zadnej kontroli. Dobrze ze tym razem chodzilo tylko o zakupy.
    Co jesli nastepnym razem kod zakupi usluge zabiciakogos i losowo jako cel wybierze jednego z prezydentow?
    Co jesli kod bedziew robocie bojowym, ktory wysadzi baE wojskowa w ktorej znajduja sie glowice jadrowe?
    Na pocieszenie moge dodac: nie musimy sie juz martwic o emerytury ;)
    EoF

  13. Temat nie jest taki trywialny, jak większości się tutaj wydaje. Najbardziej zastanawia mnie fakt, że komentujący całkowicie pomijają winę dealera i przerzucają odpowiedzialność na programistów/artystów. Program jest nieświadomy tego co kupuje, tak samo jak pierwszoklasista wracające ze szkoły, który dostaje/kupuje od obcego człowieka narkotyki. Należy również uwzględnić, że sam zakup nielegalnych rzeczy nie jest tożsame z ich posiadaniem.

    • Haha, dilerzy rozdający pod szkołą darmowe narkotyki pierwszoklasistom? Gdzie Ty żyjesz? Swoją drogą tylko legalizacja rozwiązuje problem dostępu niepełnoletnich do dragów, problem z artykułu oraz parę innych poważnych problemów, generowanych przez obecny status prawny tych substancji.

    • Program nie jest, ale programiści są.

    • @s”walnąłeś jak rzeźnik wątrobą o ladę”

    • Rozchodzi się o sytuacje i aspekt prawny jej rozstrzygnięcia, a nie o prawdziwość. Równie dobrze mógłbym napisać o tanim chińskim smartfonie, który w kieszeni urwałby Ci jaja i po czyjej stronie leży wina importera, producenta telefonu, baterii itd. Uproszczając chodzi o niejednoznaczność sytuacji, w których trudno wskazać winnego. Tak samo, jak kupno nielegalnego towaru przez algorytm plecakowy, który może wybrać, a nie musi. A programista równie dobrze nie musi takiego towaru odebrać itd.

    • @bartek

      Nie komplikuj w miarę prostych rzeczy. Po kolei:
      1) “Równie dobrze mógłbym napisać o tanim chińskim smartfonie, który w kieszeni urwałby Ci jaja i po czyjej stronie leży wina …”. Klient zwraca się z roszczeniami do sprzedawcy bo z nim zawarł umowę kupna-sprzedaży a prawo nakłada na sprzedawcę upewnienie się czy sprzedaje bezpieczny towar. Klient nie musi wiedzieć kto jest producentem podzespołów a nawet nie musi wiedzieć czy i jakie podzespoły w telefonie są :-) SPrzedawca może następnie ścigać importera a ten producenta.

      2) “Tak samo, jak kupno nielegalnego towaru przez algorytm plecakowy, który może wybrać, a nie musi.” To jasne, że algorytmy nie mają świadomości (jak na razie) ale mają twórcę (też jak na razie bo może za jakiś czas programy będą pisać programy ale zawsze gdzieś na początku będzie człowiek). A twórca wie co tworzy, czemu to ma służyć i jaki jest przewidywany zakres skutków. Ty piszesz jakby ten robot powstał samoistnie i nie ma kogo poprosić o wyjaśnienia.

      3) “Uproszczając chodzi o niejednoznaczność sytuacji, w których trudno wskazać winnego.” Jak już pisałem wskazałeś słabe przykłady. Trudno wskazać winnego byłoby w sytuacji gdyby ktoś stworzył program do wyszukiwania i pobierania z Internetu przepisów na omlet a ten niespodziewanie zamówił kałacha. Jeżeli w 100% nie ma tej funkcjonalności w kodzie i również w 100% to ten robot zamówił tego kałacha to rzeczywiście nie ma winnych, ale trzeba by zaraz sprawdzić czy ktoś nie uruchomił gdzieś SkyNet’a. To oczywiście przykład wydumany jak większość podawanych tu na obronę niewinności i nieświadomości programisty czym może skutkować działanie jego robota.

      4) “Tak samo, jak kupno nielegalnego towaru przez algorytm plecakowy, który może wybrać, a nie musi.” Kolejny moim zdaniem przykład demagogii. No to wyobraźmy sobie algorytm, który włamuje się gdzie trzba i odcina prąd w losowych budynkach.
      Również powiesz, że twórca tego kodu jest niewinny jak baranek bo to nie on osobiście odciął prąd w szpitalu i ktoś umarł zamin zadziałało zasilanie awaryjne? W końcu algorytm mógł tam odciąć prąd a nie musiał, również obwód awaryjny powinien zadziałać, urządzenia nie musiały się uszkodzić w skutek przepieć, itd. itp. Ale wciąż twórca nie ponosi żadnej odpowiedzialności za skutki swoich działań??

  14. Kiedyś określenie “artysta” było nadawane przez innych ludzi osobom szczególnie utralentowanym i inteligentnym. Współcześnie łatkę “artysty” przyczepia sobie niestety każdy dureń, który sprzedażą gówna w słoiku próbuje zarobić na życie, a którego nazwiska nie pamięta nikt poza nabitymi w butelkę frajerami-nabywcami.

    A tak przy okazji – poprawcie sobie wyświetlanie daty w stopce, bo wyświetla się 2009- echo date(“Y”);

    • I taka data właśnie ma być.

    • “A tak przy okazji – poprawcie sobie wyświetlanie daty w stopce, bo wyświetla się 2009- echo date(“Y”);”

      O rany, ludzie się wciąż na to łapią. :)

    • Witamy nowego czytelnika “Niebezpiecznika”!

  15. Nie rozumiem w czym problem. Program był narzędziem. Nie sądzi się narzędzia, lecz osobę która dokonała wykroczenia lub przestępstwa, niezależnie jakim narzędziem się posługiwała.

    • Hehe..

      Idąc to logiką dochodzisz do wniosku że nie możesz fizycznie skrzywdzić osoby która zawiniła, bo zawiniła za pomocą swoich rąk, nóg i tak dalej, a ciało to tylko narzędzie.

    • @mtgsen: że tak powiem… twoje argumenty są inwalidami. Ale spróbujmy pójść dalej tą logiką! Skoro nie możesz nikogo fizycznie skrzywdzić nogą, ręką i ciałem i to one są winne, to może za każde z przestępstw każde z tych narzędzi pójdzie do więzienia. Każde do innego.

    • @mtqsen

      Znowu fiozujesz ;-)

      “Idąc to logiką dochodzisz do wniosku” … niestety do nikąd nie dochodzę :-|

      Ale serdecznie pozdrawiam :-)

    • @mtqsen,
      Twoja ręka czy noga to nie narzędzia, lecz części Twojego ciała. Ale nóż już w Twoim ręku jest narzędziem. Jeśli użyjesz noża do popełnienia przestępstwa, to nie będzie sądzony nóż, lecz Ty. Komputer – jeśli posłużysz się komputerem do popełnienia przestępstwa, to nie będzie sądzony komputer, lecz Ty. Program – jeśli posłużysz się programem do popełnienia przestępstwa, to nie będzie sądzony program, lecz Ty. Prawda?

  16. Wydumany problem. Odpowiedzialny zawsze jest człowiek, który użył danego narzędzia, a nie narzędzie. Czyli w tym przypadku człowiek, który uruchomił program.

  17. A jeżeli program został uruchomiony przez wirus który trafił na komputer użytkownika?

    • To twórca wirusa (jak się go uda znaleźć, lub ten który cię zaraził celowo), bo przecież użytkownik jest ofiarą. Gdyby on był za to odpowiedzialny to tak jakbyś miał zostać ukaranym za to, że ktoś dźgnął nożem i krwawisz (oczywiście w kontekście, że to nie ty sprowokowałeś taką sytuację, ale to napisałem w pierwszym nawiasie).

  18. Jeśli nie zostanie to uregulowane, Można by to wykorzystać do stworzenia paradoksu i uzyskać w 100% legalne torrenty. ^^

    • niestety może i sprawa robota kupującego nielegalne rzeczy może będzie nieuregulowana, bo w nikogo interesie to nie jest, to jednal legalność torentów będzie, bo za tym stoją wielkie firmy

  19. Sugerujecie że jak napiszę program który sam będzie: pobierał nielegalne torrenty to oskarżą mój komp a nie mnie ? ;-p już piszę…

  20. W omawianym aspekcie sprawy dotyczącym tematu zagadnienia poruszonego w artykule jak i w tresci omawianych w komentarzach, stwierdzam iż:

    -winna jest osoba przeznaczająca środki płatnicze, (umownie) w tym procederze.

    Jak dla mnie zagadka trywialnie prosta. Rozwiązałem ją automatycznie, ani na chwile nie przerywając chrupania Pop-Corn’u

    • Dla sprecyzowania – winna jest osoba posiadająca zdolność prawną. Wobec tego, jest to zawsze człowiek, nie pies czy rybka, a napewno nie program, komputer czy kabel sieciowy. W przypadku osoby pozbawionej zdolności prawnej, tejże prawny opiekun.
      W Tym przypadku, osoba, która uruchomiła program. Z tytułu “dzieła” wynika, że pełną świadomością a nawet intencją.

    • Korekta: posiadająca zdolność do czynności prawnych.

  21. A jak traktować robota, któremu pozwala się podejmować autonomiczne decyzje przy handlu walutą na rynku Forex. Tam nie dochodzi do złamania prawa, ale jeśli fundusz opiera spekulacje na decyzjach automatów (często sieci neuronowe) to kto odpowiada za te decyzje, które przynoszą straty ? Tutaj artyści mają wymówkę “wolność, prawo do prowokowania i takie tam”. A kiedy trzeba faktycznie zapłacić za decyzje, to winny się znajduje, najczęściej manager lub programista dlatego, że bierze za to pieniądze. Czy gdyby artyści, którzy przeprowadzili eksperyment mieli z tego korzyści, byli by winni ?

  22. Hmm – moim zdaniem jednak twórca powinien odpowiadać za skutki działania napisanego przez siebie programu. Skoro rodzice odpowiadają za dzieci (które jak dostaną pieniądze też mogą przecież pójść i kupić te fajne “kolorowe cukiereczki”), właściciele zwierząt za szkody wyrządzone przez te zwierzęta, to dlaczego autorzy programów – dając im taką swobodę działania nie mają odpowiadać za ew. naruszenia prawa?
    Jeśli programiści piszą system bankowy który okaże się mieć jakieś wady np. przelewające z losowych kont pieniądze na inne (już mniej losowe na przykład) – to powinni za to odpowiadać. Błędy te mogą powstać wskutek zwykłej ludzkiej pomyłki, ale czy nie istnieje w polskim prawie np. kara za “nieumyślne spowodanie śmierci” ? Jesli tworzymy coś nowego, co zostaje wyposażone w jakąś logikę, to sorry, ale musimy przyjąć konsekwencje tego jak będzie to działało.
    W tym kontekście dostępne w sprzedaży drony detaliczne które mogą autonomicznie polecieć pod zadane koordynaty to też nie lada problem – bo co jeśli będą miały na pokładzie narkotyki lub broń a koordynaty będą w innym kraju? ktoś przecież celowo je tam wysłał (zresztą nie tak dawno)… tu maszyna winy nie posiada, bo nie podejmuje przecież sama decyzji a wykonuje narzucony algorytm.

  23. A kto ponosi odpowiedzialność za stronę z nielegalnymi plikami?
    Skazanych za torrenty znamy bo pisano o nich.
    Za spamboty też ktoś odpowiada ( a jeżeli nie to powinien).
    Podobnie kwestia bota do nielegalnych zakupów.
    Niezależnie czy wiedzieli co kupi czy nie, bot zrobił to do czego go zaprogramowano.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.