14:58
2/11/2018

Czy da się dziś naciągać na Premium SMS-y nie zwracając uwagi UOKiK-u? Ktoś właśnie próbuje. Pewna strona, rzekomo dająca dostęp do filmów, ewidentnie wprowadza odwiedzających w błąd. Jeśli jednak urzędnik otworzy tę stronę w swojej przeglądarce, może zobaczyć tylko niepozorną usługę bez premium SMS-ów.

Taką “niepozorną usługą” jest strona Filmyfilmy.pl. Na pozór nic ciekawego tam nie ma – same opisy filmów i zwiastuny z YouTube’a. Owszem, pod tytułem strony napisano “FILMY ONLINE Z LEKTOREM PL”, ale powiedzmy jeszcze raz – to  tylko zwiastuny. Na stronie jest też wyszukiwarka, która w ogóle nie działa.

O co tu naprawdę chodzi?

Pewien Czytelnik podpowiedział nam o co tu może chodzić. Zauważył on, że strona zachowuje się inaczej, jeśli wejdziemy na nią z reklamy Google. W takim przypadku odwiedzany adres zawiera parametr gclid (Google Click ID).

Strona Filmyfilmy.pl rozpoznaje, czy odwiedzający trafił na stronę z reklamy w wyszukiwarce. Taki odwiedzający ma nie tylko odpowiedni URL, ale też odpowiednie ciasteczka, pasujące do całego scenariusza. Jeśli taka osoba zechce wyświetlić film i kliknie przycisku “play” na odtwarzaczu, wcale nie wyświetli się zwiastun z YouTube’a. Pojawi się zachęta do wysłania SMS-a na tle kadru z wybranego filmu.

Strona Filmyfilmy.pl z zachętą do wysłania wiadomości SMS

Może się wydawać, że do obejrzenia filmu wystarczy wysłanie jednego taniego SMSa. Zauważcie, że:

  • cena podana w zachęcie do wysłana SMS-a to 31 groszy zł za film, ale…
  • …powyżej zachęty figuruje cena 30,75 zł, ale…
  • …drobnym szarym druczkiem pod oknem odtwarzania napisano, że użytkownik otrzymuje możliwość pobrania 300 plików w cenie 25 groszy za plik, a to wymaga wysłania trzech SMSów za 30,75 zł.
    Faktyczny koszt usługi wynosi 92,25 zł i usługodawca obiecuje tylko “pliki” a nie konkretne filmy. Właściwie to nie bardzo wiadomo za co płacimy i kto dostarcza usługę.

To wszystko zauważycie, jeśli otworzycie powyższą grafikę w powiększeniu. Strona ewidentnie wprowadza w błąd co do ceny SMS-a. Użytkownik niby akceptuje regulamin, ale checkbox akceptacji jest domyślnie zaznaczony.

Możemy w 100% potwierdzić to co odkrył nasz Czytelnik jest prawdą. Wpisując różne filmowe frazy do Google w końcu trafiliśmy na poniższą  reklamę i rzeczywiście. Po przejściu na stronę Filmyfilmy.pl przez reklamę, cała usługa nabiera innego charakteru :)

Przykładowa reklama (to my dodaliśmy czerwoną obwódkę)

 

Przedsiębiorca nieznany? A może jednak?

Prawdziwa cena usługi – 92,25 zł – zgadza się z regulaminem płatności, do którego będziecie mogli dotrzeć jeśli przejdziecie na stronę z reklamy w wyszukiwarce. Regulamin znajduje się w pliku terms.pdf który skopiowaliśmy i niniejszym wam udostępniamy.

Regulamin nie zawiera żadnej nazwy przedsiębiorcy czy oznaczenia autorstwa. Przynajmniej w treści, bo w metadanych pliku coś już można znaleźć.

Tak się składa, że znamy pana o nazwisku Dariusz Topolski. Już w roku 2008 człowiek o tym nazwisku prowadził firmę DT Software, która oferowała testy na inteligencję (na stronie IQPolska) a także program o nazwe GoD oraz grę VS Online. Wszystkie te produkty wymagały wysłania wiadomości SMS, a firma wprowadzała w błąd co do ceny SMS-a. Niestety 10 lat temu przepisy dotyczące premium SMS-ów nie były tak restrykcyjne jak dziś. O sprawie DT Software co prawda pisał Dziennik Internautów a firma pośrednicząca w płatności obiecała interweniować, ale ostatecznie nic się nie wydarzyło. To były inne czasy i prawo wcale nie wymagało przejrzystego informowania o cenie Premium SMSów. Pośrednicy i operatorzy też przymykali oczy na problem tłumacząc: “wiemy że to nieuczciwe, ale nie możemy utrudniać działalności przedsiębiorcy, który działa zgodnie z prawem” (takie tłumaczenie słyszeliśmy przed laty od pracownika firmy Teleaudio).

Samo wystąpienie nazwiska Dariusz Topolski nie daje 100% gwarancji, że rzeczywiście napisał go pan Dariusz. Ktoś mógł pracować na pliku wcześniej opracowywanym przez Topolskiego. Niemniej jest to zadziwiający zbieg  okoliczności.

Mniejszy zysk za mniejsze ryzyko wpadki

Nasz Czytelnik poinformował UOKiK o całej sprawie. Pytanie brzmi, czy urząd poradzi sobie z interwencją, skoro dostęp do usługi Premium SMS jest utrudniony? Postaramy się dowiedzieć i chętnie przekażemy urzędowi nasze ustalenia.

Dziś przepisy dotyczące premium SMS-ów są lepsze, a UOKiK potrafi podejmować działania przeciwko nieuczciwym sprzedawcom (lub nawet przeciwko operatorom, jeśli ignorują oni sprawę). Zgadujemy, że właśnie dlatego twórcy strony Filmyfilmy.pl nie podali swoich danych otwarcie (na stronie jest tylko kontaktowy e-mail). W regulaminie – jak już wspomnieliśmy – również nie wymieniono podmiotu świadczącego usługę. Napisano jedynie…

Niniejszy regulamin (dalej: „Regulamin”), dostępny pod adresem: filmyfilmy.pl/serwis/regulamin określa zasady i modele płatności oraz warunki rezygnacji z usług świadczonych na rzecz Użytkowników w ramach serwisu internetowego dostępnym pod adresem filmyfilmy.pl (dalej: „Serwis”). Pozostałe warunki korzystania z Serwisu oraz oznaczenie podmiotów administrujących Serwisem i świadczących usługi w ramach Serwisu określa regulamin Serwisu (dalej: „Regulamin Serwisu”).

Próbowaliśmy znaleźć ten “Regulamin serwisu”, ale go nie znaleźliśmy (a wchodziliśmy przez reklamę, jak należy). Co prawda na stronie głównej jest link “Regulamin”, ale odsyła on do strony wyglądającej jak poniżej. Jedyny link na tej stroni prowadzi do “regulaminu płatności”.

Co ciekawe, regulamin płatności zawiera formularz odstąpienia od umowy i teoretycznie powinno to być możliwe, a użytkownikowi przysługuje zwrot środków. Zgadujemy, że w tym przypadku usługodawcy może się nawet opłacać zwrócenie pieniędzy tym najbardziej upartym klientom. Z doświadczenia wiemy, że pewna część klientów zaskoczonych ceną SMS-a po prostu machnie ręką i pogodzi się ze stratą kilkudziesięciu złotych. Naciągacze najczęściej na to liczą.

Naciąganie na Premium SMS-y nie jest niczym nowym, podobnie jak robienie tego pod pretekstem dostępu do filmów. Jednak ukrywanie procederu z użyciem Google Adwords jest ciekawostką godną odnotowania. Nawiasem mówiąc można stosować inne, o wiele prostsze metody ukrywania nieuczciwych usług. Częste zmienianie adresów i stron to sposób najprostszy. Można też wyświetlać zachęty do wysłania SMS–ów na zasadzie całkowicie losowej (jeden zobaczy, dwóch innych nie). Co prawda zmniejsza to przychód, ale jednocześnie zmniejszone jest ryzyko wpadki.

Aktualizacja 8.11.2018 12:55

Wygląda na to, że naciągaczom naprawdę opłaca się inwestować w reklamy Google. Jeśli chcesz wiedzieć więcej o możliwych zyskach i ruchu do ich stron, przeczytaj kolejny tekst pt. Czy SMS-owym naciągaczom opłaca się inwestować w reklamy Google? Jeszcze jak!

Przeczytaj także:

19 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. > “Nawiasem mówiąc można stosować inne, o wiele prostsze metody ukrywania nieuczciwych usług.”

    No chyba nie bardzo. Zastosowali prostszy i skuteczniejszy sposób.

  2. Usługi z CashBilla, czemu mnie to nie dziwi :D Chyba każdy scam na SMS u nich jest, a oni do momentu aż wybucha afera przymykają zawsze oko. Dziwi mnie ze UKE i KNF nic to nie przeszkadza, ze zawsze jest dziwna prawidłowość, ze wszystkie wyłudzenia są właśnie przez te szemrana spółkę, a nie PayU czy inne.

  3. Ludzie są głupi to niech płacą za swoją głupotę :)

    Ja, gdy tylko widzę, że na stronie subskrybcja sms, rezygnuję z jej dalszej “penetracji”.

    • Blask twojej mądrości i znajomości tematu po prostu oślepia. Szkoda tylko, że ta twoja mądrość okazuje się na tyle niewielka, że nie potrafisz sobie wyobrazić tych nietechnicznych ludzi, którzy klikają w dobrej wierze i nie znają się na takich rzeczach.

    • Andy, jak się jest nietechnicznym, to się nie korzysta z techniki… ;-)
      A tak na serio, to tutaj nie powinna obowiązywać zasada swobody działalności.
      Państwo dało zielone światło dla takiej firmy i powinno odpowiadać za swoje decyzje, a że państwo to my, to dochodzimy do paradoksu, bo kto chce odpowiadać za głupotę innych? :D

  4. “…31 groszy zł…”

    • Jak w pseudo taksówkach. “Złotchy trzydziści za kilometr”.

  5. Bo w Polsce tak właśnie wygląda swoboda działalności…
    Łatwiej ukarać staruszkę handlującą na ulicy, bo ma dowód osobisty i nigdzie raczej nie ucieknie.
    Statystyki straży miejskiej się zgadzają, więc po co ścigać jakiegoś duchu, co się bawi w Mr. Robota w Internetach.

  6. @Andy, tu nie ma sobie czego wyobrażać. Kiedyś oburzałem się na hasło “po to są barany żeby je strzyc”, ale to prawda. Dziś – no cóż, trochę wydoroślałem i nie zamierzam zbawiać świata na siłę. Własnej babci miesiącami kładłem do głowy jak telemarketerzy oszukują ludzi w przeróżnych scenariuszach opisując jej patent z garnkami za dwa tauzeny i co? Kupiła “pościel leczniczą” za 2500zł. Pościel leczy więcej chorób niż dr Quinn poznała w całej karierze. Babcia uparcie twierdzi że “działa”, cokolwiek to oznacza. Amen.
    P.S. Gdybym wydał 2500 peelenów na lek na sraczkę, to siedząc na tronie twierdził bym że działa znakomicie, tylko to pewnie przez te parówki z biedry.

    • Najlepsze jest to, że rzeczywiście może działać. Placebo to jeden z najistotniejszych czynników leczących w każdej terapii.

  7. warto też zauważyć, że jeśli ktoś używa jakiegoś adblocka to zwykle wycina on wszystkie reklamy z wyszukiwarki
    włączanie go osobom “nietechnicznym” i starszym przy konfiguracji komputera dla nich z pewnością zmniejszy (ich) ryzyko “wpadki”

    • Zgadza się, tylko błagam – nie adblocka. Ta firma straciła twarz więcej razy, niż polityk przed wyborami. Aktualnie, zarabiają (oficjalnie) na tym, że pewne reklamy “przepuszczają”. W teorii, takie mniej uciążliwe – tyle, że – dziwnym trafem – przychód z przeprowadzania “certyfikacji” tyxh mniej uciążliwych jest głównym źródłem dochodu firmy.

      Tylko uBlock origin.

    • A dla bardziej “technicznych” uMatrix

  8. cena podana w zachęcie do wysłana SMS-a to 31 groszy zł za film […]
    Literówka się wkradła ;)

  9. Możecie wysłać do supportu Google zgłoszenie że jest reklama oszustwa. Oni szybko reagują na takie rzeczy jak nie przejrzysty regulamin.

  10. Możecie interweniować w supporcie Google. Oni szybko reagują, a reklama oszustwa i piractwa od razu zablokuje domenę w ich systemie.

  11. Adwords, a właściwie już teraz Ads zawsze dawało pole manewru naciągaczom, ze strony Google, a dokładniej weryfikującego strona musi działać i nie zawierać treści niezgodnych z regulaminem, nikt zatem już dalej tego nie weryfikuje, więc bez problemów będą powstawać kolejne oszustwa.

  12. Sprawdźcie kiedyś w jaki sposób uruchomić własną usługę SMS Premium, dotrzecie do 7 firm posiadających koncesję… które należą do jednej osoby :)

  13. W rejestrze numerów UKE właścicielem numeru jest Teleaudio DWA z Warazawy

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.