12:10
16/3/2020

Z powodu zagrożenia epidemią coraz więcej punktów handlowych zachęca do płacenia kartą. Niestety niektóre z nich robią to źle. Od Czytelników dostajemy informację, że sprzedawcy potrafią prosić o PIN, aby zapewnić “bezdotykową” obsługę.

Sygnały na ten temat pojawiły się także w social mediach.

 

 

Podawanie PIN-u sprzedawcy to praktyka niedopuszczalna, nawet jeśli mielibyście całkowitą pewność co do uczciwości konkretnego sklepikarza. Nigdy nie wiadomo kto stoi w kolejce obok, a poza tym podanie PIN-u innej osobie będzie “rażącym niedbalstwem” w rozumieniu Ustawy o usługach płatniczych. Jeśli z dowolnego innego powodu wasze pieniądze wypłyną z konta to wy i tak będziecie “winni”. Zawsze możecie spróbować uświadamiać sprzedawców w tej kwestii.

Przeczytaj także:

Ten wpis pochodzi z naszego linkbloga *ptr, dlatego nie widać go na głównej.
*ptr możesz czytać przez RSS albo przez sidebar po prawej stronie serwisu.

21 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Hmmm, faktycznie, przydałoby się tymczasowe podbicie kwoty bez wklepywania PINu z 50 do 100-200 zł.

    A co do samego podawania pinu – ustawiamy stosunkowo niski dzienny limit platnosci, po każdej takiej transakcji zmieniamy pin w serwisie transakcyjnym, i ryzyko nie wydaje się wielkie.

    • Rozwiązanie od d… strony. Lepsze i sprytniejsze. niech wpisujący pin zakłada rękawiczki nawet takie jakie są w piekarniach do macania chleba, albo wpisuje jakimś przedmiotem np. długopisem. Podniesienie kwoty “bez pinowej” bez sensu. Zmiana kodu pin w serwisie często jest płatna.

    • Dokładnie

  2. […] Zagrożenie epidemią nie może być powodem obniżania jakichkolwiek norm bezpieczeństwa. Zob. Sprzedawca prosi o PIN do karty “bo koronawirus” […]

  3. Dawać jej koda do blika i tyle.

    • Dokładnie albo płacić przez aplikację, która umożliwia wbicie pinu na telefonie, a nie na terminalu

    • Ja też poproszę koda

  4. “poza tym podanie PIN-u innej osobie będzie “rażącym niedbalstwem” w rozumieniu Ustawy o usługach płatniczych.”
    To co powiecie o płatnościach paskiem bez podpisu ;pp
    Izrael na tym stoi, tylko bankomaty u nich odczytują pin, nic więcej.

  5. Ja twardo płacę tylko gotówką i nikt mnie nie zmusi, żebym założył konto w banku.

    • @Grzegorz czyli pracujesz na czarno? ;)

    • A czy ktokolwiek cię zmusza ? Zawsze zastanawiam się dlaczego kiedy np jest mowa o płatnościach bezgotówkowych/bankach to ktoś musi napisać, ja płacę tylko gotówką/ nie mam konta w banku. Czy mogę się zapytać ciebie dlaczego tak jest ? Albo czy mogę cię zapytać dlaczego tak robisz ? (Pytam z ciekawości oraz dla nauki, a także nie próbuje cię do niczego przekonać)

    • @ Marcin

      Przecież pracownik nie ma obowiązku posiadania konta bankowego. Pracodawca na wniosek pracownika póki co ma obowiązek wypłacać wynagrodzenie w gotówce. Ale nie wiadomo jak długo jeszcze tak będzie, bo rząd zabiera Polakom obrót gotówkowy jak tylko może.

      @Piotr

      A owszem, są wymuszenia. Limit płatności gotówkowych między przedsiębiorcami został obniżony do 15.000 zł a teraz będzie obniżony do kilku tysięcy.
      I to jest opresja.

  6. […] przedsiębiorczej sklepikarki z ulicy Brzozowej nagłośnił Niebezpiecznik. Gdy robiący u niej zakupy klient chciał zapłacić, kobieta, zamiast wskazać mu terminal, […]

  7. […] przedsiębiorczej sklepikarki z ulicy Brzozowej nagłośnił Niebezpiecznik. Gdy robiący u niej zakupy klient chciał zapłacić, kobieta, zamiast […]

  8. Podobno Banki pracują w trybie pilnym nad podniesieniem limitu transakcji bezgotówkowych do 100zl. To już coś.

  9. Jak to miło, gdy nagle problemy jakiejś mało wpływowej mniejszości nagle stają się problemami wszystkich :)
    Tak się składa, że niewidomi przerabiają ten temat odkąd weszły do polskich punktów terminale z dotykowym ekranem zamiast normalnej klawiatury. Nie można wyczuć dotykiem poszczególnych klawiszy a ułatwień dostępu na terminalach raczej nie będzie, więc wpisanie PIN jest niemożliwe. Oczywiście ludzie piszą tu i tam, do ZBP, do RPO, czy do rzecznika rządu do spraw osób niepełnosprawnych i niby prace trwają, ale puki co to tylko papier a sytuacja istnieje już teraz, od kilku lat coraz bardziej skutecznie odcinając wiele co bardziej świadomych osób od bezpiecznego płacenia plastikiem kwot powyżej 50PLN. Posiadacze iphoneów mają jabolpaya, więc dają radę. Reszta albo rezygnuje z kart albo jedzie tak jak opisujecie. :(

    • Nienawidze ekranow dotykowych, ale do tej pory nie zdawalem sobie sprawy ze walcze o respektowanie praw niepelnosprawnych :)

      Natomiast bardziej powaznie – z tego co kojarze duzo sklepow wciaz kozysta z tradycyjnych (gumowych) klawiatur. Moze w miedzyczasie (bo to raczej nie jest temat ktory mozna zignorowac) warto pomyslec o zmianie tego w ktorej sieci supermarketow robimy zakupy?

  10. banknoty NBP są prawnym środkiem płatniczym w Polsce

  11. I co z tego, że płatność kartą, skoro pani ma terminal przy sobie, bierze kartę do ręki i wkłada do terminalu? Polacy niedorośli do technologii.

  12. ja płace blikiem w sklepach pokazuje kasjerce kod blik i ma sobie go wprowadzić w swoim terminalu ….ja go nie dotykam….w bliku mam ustawioną autoryzacja na każdą transakcje powyżej 5 zł …więc po chwili na telefonie widze czy kwota się zgadza ..potwierdzam pinem i tyle……niczego poza moim telefonem nie dotykam…pozdr

    • no to moze wez juz tak nie rob XD

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: