17:17
11/12/2023

Toyota Financial Services to globalna spółka zajmująca się obsługą finansową klientów marki Toyota. Firma potwierdziła, że w listopadzie zhackowano jej systemy w Europie i Afryce a także Japonii. Spółka już ” rel=”noopener” target=”_blank”>powiadomiła klientów w Niemczech o kradzieży ich danych.

fot. Heise


W przypadku osób z Niemiec przestępcy pozyskali:

    Imię i nazwisko,
    adres zamieszkania,
    dane kontaktowe,
    szczegóły dotyczące zakupu/finansowania
    numer rachunku bankowego.

Nie wiadomo, czy na serwerach znajdowały się dane Polaków i czy problem dotyczy klientów z naszego kraju (poza tymi, którzy zakupów dokonywali na terenie Niemiec). Nigdzie w komunikatach nie wspomniano o tym, aby osoby z Polski były poszkodowane. Toyota zapowiada, że będzie się na dniach kontaktować z wszystkimi osobami, których dane mogły zostać pozyskane przez włamywaczy, więc pozostaje mieć nadzieję, że żaden z rodaków nie odbierze komunikatu o wycieku jego danych.

Jak podaje BleepingComputer, spółkę zhackował gang ransomware’owy Medusa. Domaga się 8 milionów dolarów okupu i daje Toyocie 10 dni na jego zapłatę. To warunek, aby złodzieje skasowali wykradzione w ataku dane dotyczące klientów — inaczej zostaną opublikowane w sieci. Wedle informacji zdobytych przez dziennikarzy, firma nie negocjuje i nie zamierza płacić okupu. I bardzo dobrze.

fot. BleepingComputer

Przeczytaj także:

7 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Ale ten link to chyba też celowo skopany na modłę echo date()? Czy może komuś się cudzysłowy pomieszały? ;-)

  2. “firma nie negocjuje i nie zamierza płacić okupu. I bardzo dobrze.” Niebezpiecznik nie od dzis mnie zadziwia.

    Tlumaczac na polski, firma pokpila sprawe bezpieczenstwa “zaoszczedzajac” na fachowcach, ale spoko, zaplaca za to klienci.

    • O. Czym. Ty. Piszesz?…
      Nie sądzisz chyba, że te pieniądze poszły by na zakup choinki i prezentów? Pieniądze z działalności przestępczej mogą iść na kolejne, bardziej dopracowane ataki, handel bronią, czy narkotykami. Z jakiegoś powodu grupy przestępcze nie wymieniają swoich celów statutowych, ani nie prowadzą publicznych statystyk okradania i zabijania.
      Ponadto nawet nie wiemy bez dochodzenia, czy Toshiba zaoszczędziła na specjalistach. Równie dobrze inne ofiary wcześniej zapłaciły grupie więcej niż Toshiba była fizycznie w stanie zainwestować w zabezpieczenia.

    • @macias

      Nie ma żadnej gwarancji że po zapłacie przestępcom te dane by nie wyciekły.

  3. I dobrze, że nie płacą. Gdy zapłacisz szantażyscie nigdy nie bedziesz miał pewności, że nie zażada znowu okupu. W końcu to przestępca.

  4. Może to jest karma. Ostatnio Toyota (też dział finansowy) dostała karę $60mln za wciskanie klientom dodatków do nowych samochodów.

  5. Takie info dla niebezpiecznika: przed tym czerwonym “powiadomiła” zabrakło “<"

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.

RSS dla komentarzy: