10:34
7/3/2014

Wiele się dzieje w świecie Bitcoina. MtGox, największa giełda bankrutuje, CEO innej giełdy została odnaleziona martwa… a wczorajsze wydanie Newsweeka, jako “okładkowy” artykuł prezentuje wynik dziennikarskiego śledztwa dziennikarki Leah McGrath Goodman, która twierdzi, że namierzyła twórcę protokołu wirtualnej waluty Bitcoin i …że Satoshi Nakamoto to nie jego pseudonim, a prawdziwę imię i nazwisko.

Satoshi Nakamoto

Satoshi Nakamoto, osoba która najprawdopodobniej posiada Bitcoiny warte 400 milionów dolarów, żyje skromnie. To, według Newsweeka, 64-letni Amerykanin z japońskimi korzeniami (urodzony w lipcu 1949 w Beppu, Japonia), z wykształcenia fizyk, rozwiedziony i z 6 dzieci, żyjący obecnie wraz ze swoją 93-letnią matką w Californii w Temple City.

Dom i samochód Satoshi Nakamoto

Dom i samochód Satoshi Nakamoto

Rodzina mówi o nim “geniusz matematyczny”. Zaraz po studiach na California State Polytechnic University zmienił swoje imię na Dorian Prentice Satoshi Nakamoto i zaczął pracę nad tajnymi wojskowymi projektami w firmie Hughes Aircraft.

Satoshi Nakamoto

Satoshi Nakamoto

Kiedy dziennikarka Newsweeka przychodzi pod jego dom, wzywa policję i jedyne co mówi to:

Już nie jestem w to zaangażowany i nie mogę o tym rozmawiać. Projekt został przekazany innym ludziom. Oni teraz nim dowodzą. Ja nie mam już z tym nic wspólnego.

Jak Newsweek namierzył Satoshi Nakamoto?

Leah przeglądała bazy danych w poszukiwaniu “Satoshi Nakamoto” – dla potencjalnych “dopasowań” zamawiała rekordy z Narodowego Archiwum i prowadziła rozmowy z bliskimi. Dziennikarka otrzymała e-mail Satoshi od firmy, w której zaopatruje się on w części służące do modyfikacji modeli parowych pociągów …i nawiązała z nim kontakt elektroniczny dyskutując najpierw o jego hobby.

Kiedy jednak tematyka rozmów przeszła na Bitcoina, Satoshi przestał się odzywać. Leah próbowała namówić go do rozmowy przez (również namierzonych przez nią) członków rodziny Nakamoto. Ale i to się nie udało. Zresztą rodzina Nakamoto ostrzegała dziennikarkę przed Satoshim. Jeden z braci powiedział, że Satoshi jest geniuszem, ale i dupkiem.

Prace nad Bitcoinem mógł, według jego najstarszej córki, rozpocząć z zemsty na bankowcach. Po zwolnieniu go z pracy popadł w długi i nie był w stanie spłacić kredytu, a bank przejął jego dom. Z kolei jego żona dodaje, że powodem może być pasja Satoshi — modele pociągów. W dużej mierze sprowadzał je z Wielkiej Brytanii i zawsze narzekał na przewalutowania i dodatkowe opłaty za przelew do innego kraju.

Życie Satoshi Nakamoto teraz się zmieni…

Po publikacji artykułu w Newsweeku, Satoshi Nakamoto jest oblegany przez dziennikarzy:

Satoshi Nakamoto oblegany przez prasę

Satoshi Nakamoto oblegany przez prasę

Kiedy wczoraj wyszedł z domu, najpierw zaprzeczył że ma cokolwiek wspólnego z Bitcoinem, ale chwilę poźniej powiedział:

Mam ochotę na darmowy lunch, wybieram tego dziennikarza

…i zniknął wraz z reporterem Associated Press do restauracji, a potem udzielił mu 2 godzinnego wywiadu w siedzibie AP, w którym zaprzeczał rewelacjom Newsweeka. Przede wszystkim podkreślił, że mówiąc “to” w cytowanym przez Newsweeka zdaniu, nie miał na myśli “Bitcoina” a nauki inżynieryjne. Wielokrotnie w trakcie rozmowy “Bitcoina” określał mianem “Bitcomu”…

Satoshi Nakamoto

Satoshi Nakamoto

Ale dziennikarskie śledztwo Newsweeka wskazuje kilka dowodów na to, że to właśnie on jest tym Satoshi Nakamoto.

  • Dorian S. Nakamoto stosuje takie same tricki formatowania tekstu jak w oficjalnym dokumencie dot. Bitcoina, np. dwie spacje po kropce.
  • Przerwa w widzialności Satoshi Nakamoto w sieci pokrywa się z hospitalizacją i innymi problemami zdrowotnymi Doriana S. Nakamoto (wylew, rak prostaty).

Ciekawe są również słowa Gavina Andresena, głównego “naukowca” Bitcoina, który przyznaje że współpracował w latach 2009 nad kodem sieci Bitcoin wspólnie z Nakamoto. Ich rozmowy jednak zawsze ograniczały się do rozmów o Bitcoinie, a wszelkie próby wyjścia poza tę tematykę (jak np. pytania Gavida do Satoshi, czy pracuje nad innymi projektami) były przez Nakamoto ignorowane. Czy teraz Andresen może potwierdzić, że osoba namierzona przez Newsweek to rzeczywiście Satoshi? Będzie ciężko, Andresen nigdy nie rozmawiał z Satoshim przez telefon, nie zna jego głosu…

Andresen stawia jednak hipotezę, że chęć zachowania anonimowości przez Satoshi podyktowana jest obawą o to, czy Bitcoin w ogóle jest legalny. Zresztą, co podkreśla, Satoshi wycofał się ze wspólnych prac w ok. 2011. Przestał odpowiadać na e-maile i publikować zmiany w kodzie po tym, jak Andresen przyznał, że zamierza wygłosić wykład w siedzibie CIA.

Czy Satoshi rzeczywiście tak obawia się służb lub ich wpływu na Bitcoina? Dowcipnie można przytoczyć historię opowiedzianą dziennikarzom przez córkę Nakamoto — wspomina ona, że w młodości bawiła się z ojcem nie w chowanego, a w “agencja rządowa nas ściga, musimy się schować” ;-)

Dodatkowo, Dorian S. Nakamoto wydaje się być osobą skromną i zupełnie niezainteresowaną tym, co powinien robić lider Bitcoina (pojawianie się na konferencjach, udzielanie wywiadów).

Internetowy Satoshi zaprzecza, że jest Dorianem

Przed kilkoma godzinami, dawno nie wypowiadające się konto Satoshi Nakamoto, przebudziło się. Napisało krótko i zwięźle:

I am not Dorian Nakamoto.

P.S. I na koniec perełka. Inni developerzy Bitcoina przynali, że Satoshi zawsze wydawał się im starszy:

Jego styl pisania kodu to stara szkoła. Używał rzeczy takich jak odwrotna notacja polska…

Przeczytaj także:

45 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Jego zachowanie jest całkowicie zrozumiałe ale teraz już nikt mu nie uwierzy raczej. Mam tylko nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy napad na dziadka i wymuszenie oddania bitcoinów (o ile ich nie “zniszczył”). Obojętnie czy to on czy nie, życzę mu świętego spokoju.

    PS. Mały błąd: nie rozwiódł się. “Around 2000, Nakamoto and Grace separated, though they have never divorced” :)

    • Rozwiódł się raz wcześniej ;)

    • Przecież Newsweek się pomylił. To nie jest twórca bitcoin… Tak czy inaczej twórca bitcoin chciał być anonimowy, więc bez znaczenia czy byłby nim czy też nie. Naruszyli prywatność drugiego człowieka. Teraz Newsweek pewnie słono za to zapłaci :)))

  2. I zaraz będzie tekst na wyborczej “Bitcoin nie powstałby bez Polski” i w artykule, że twórca bitcoina Sakoshi Namoto używał… uwaga uwaga…. odwrotnej notacji polskiej.

  3. Nie ma się co dziwić, że gość się cyka. Wystarczy przypomnieć co się stało z innymi którzy próbowali wprowadzić swoje własne waluty, niezależne od rządów, a przede wszystkim systemów bankowych… Albo wpadli na pomysł, żeby ropę sprzedawać za każdą możliwą walutę, a nie tylko dolary.

    Ale myślę, że to nie on…

    • Właśnie – wszelkie niezależne waluty są nie w smak wielkim tego świata – jeszcze ludzie przestaliby używać ich cudownych pieniędzy i przeszli na coś solidniejszego…

  4. > Dorian S. Nakamoto stosuje takie same tricki formatowania tekstu jak w oficjalnym dokumencie dot. Bitcoina, np. dwie spacje po kropce.

    > The Unix typesetter program troff uses two spaces to mark the end of a sentence.[81] This allows the typesetter to distinguish sentence endings from abbreviations and to typeset them differently; this may have inspired Emacs. The vi editor follows this convention; thus, it is relatively easy to manipulate (jump over, copy, delete) whole sentences in vi.

    Swietne dziennikarstwo

    • Zwłaszcza, że dwie spacje po kropce to standardowa praktyka (w dobie składu komputerowego już nieco zamierzchła) amerykańskiej typografii… I amerykańska dziennikarka o tym nie wie… żenada.

      A w ogóle takie wp*****e się w życie człowieka to ostatnie sk****o. Dziennikarska szmata.

    • +1 !

    • Nawet iPhone ma takie usawienia… ;)

  5. A ja z wielką chęcią wszedłbym w posiadanie tylu bitcoinów.

  6. Geniusz, paranoicznie obawiający się agencji specjalnych, ukrywający swoją tożsamość tworząc kryptograficzną walutę, podpisuję się pod tym swoim imieniem i nazwiskiem. Seems Legit.

    • No właśnie najciemniej pod latarnią. Myślę że (o ile faktycznie on to on) właśnie liczył na takie coś. Potem wywiad z dziennikarzem (+darmowy lunch, mmm) i celowe przekręcanie nazwy waluty i…

  7. Ha, a Polska ma swoją wersję wizerunku! :) i bardzo dobrze :) pionierzy w kazdym calu!

    http://www.michalcander.pl/aktualnosci/satoshi/

  8. Jak zawładnę kiedyś nad światem to jednym z pierwszych moich dekretów będzie zamykać portale i gazety jeśli pojawi się tam tytuł w formie zdania oznajmującego ze znakiem zapytania na końcu. Miejcie to na uwadze pisząc kolejne newsy.

    • A gdy ja zdobędę władzę nad światem, to zamknę w więzieniach każdego o imieniu Matylda. Miejcie to na uwadze, wybierając imiona dla swoich dzieci.

    • Idź zacząć od przejęcia władzy nad gimnazjum

    • @Maja K. I.: *każdą o imieniu Matylda…aczkolwiek w tych czasach już nie wiadomo.

  9. Po trupach do celu – co z tego ze zniszcze zycie prywatne 1 “zoltka” – wazny jest moj awans…

  10. Żyje jak normalny człowiek, bo trudno mu sie przyznać, że zgubił klucz prywatny do swojego portfela :D
    Taki joke.

    • W sumie dobry… :)

  11. Każdy może sobie poczytać posty SN. To nie był żaden dziadek 60 letni…
    Głupia do kwadratu dzienikarka zrobiła newsa z dupy. I naraziła na stres jakiegoś dziadka co o btc w życiu nie słyszał.

    • Wiesz, wujek który ma 59 lat (czyli około tyle co Dorian), tak wali slangien, normalnie jakby miejski.pl na pamięć wykuł, więc bym nie wykluczał tego. Dodatkowo mógł też poczytać posty nastolatków/młodych ludzi a potem symulować ich styl pisania. Dla takiego geniusza by to problemem nie było.

    • SuperTux napisał 2014.03.07 14:14 | # |
      Wiesz, wujek który ma 59 lat (czyli około tyle co Dorian), tak wali slangien, normalnie jakby miejski.pl na pamięć wykuł, więc bym nie wykluczał tego. Dodatkowo mógł też poczytać posty nastolatków/młodych ludzi a potem symulować ich styl pisania. Dla takiego geniusza by to problemem nie było.

      Nie chodzi o slang geniuszu…Chodzi o wiedzę o technologiach o których Ty nie masz pojęcia jak i żaden przypadkowy 60 dziadek. Kryptografia to nie hobby, tacy ludzie nie siedzą i nie zajmują się składaniem pociągów gdzieś na zadupiu w Kalifornii. Tacy ludzie funkcjonują w społeczności kryptologów przez długi czas A przede wszystkim nie podpisują się swoim imieniem i nazwiskiem.
      Idź pogadaj sobie lepiej z wujkiem slangiem i poróbcie żółwiki.

    • Tyle że nie sądzisz że ten pan miał dużo czasu na uczenie się? Po za tym, skąd wiesz że nie siedział w społeczności kryptologów? Składanie pociągów jest hobby, prawdziwa robota to co innego. A jak wspomniałem wyżej, najciemniej pod latarnią.

  12. Mnie tylko zastanawia jedna rzecz. Jak ma się ujawnianie danych osobowych, wizerunku oraz nawet historii choroby człowieka z doklejoną łatką “To on jest ten człowiek, który bla bla bla!” do prawa do prywatności? Media są bezkarne? Nie może ich pozwać w tej sytuacji?

    • Media nie są bezkarne, ale mało kogo stać na pozwy. Taki czasy dla ubogich.

    • Wiesz, jeśli on to on i faktycznie ma fortunę w BTC, to jego stać ;).

  13. Moim zdaniem to jest wlasciwy tworca waluty Bitcoin dlaczego bo email – jezeli jest inny Nakamoto w jego interesie jest nie odzywac sie!

    • Co?

  14. Odpowiednie używanie czyjegoś stylu może wpłynąć na metodę analizy np. stylometrię, genialnym pomysłem byłoby podszycie się pod kogoś utalentowanego z odrobiną przeszłości naukowej i ukrywającego całkowicie inny sekret. Może to jakiś jego student, fan itp. itd. lub po prostu przypadkowa osoba dobrze sprofilowana.

  15. 1. Pracował w latach 2009??? Mnie tam jakbym nie liczył, wychodzi że lat 2009 było ino jeden lat… tfu, zaczynam jak redachtór, jeden rok.
    2. nie to żebym się czepiał, ale zawsze myślałem że paparazzi robiący na żywo transmisję z działań policji podczas napadu na bank w stylu: a teraz nasz reporter pokazuje jak w podstawianym terrorystom samochodzie montujemy nadajnik GPS, zdalny detonator i 6ciu chłopa w bagażniku – to ściema.
    Chciał facet pożyć w spokoju, to na siłę nie dają. A jak sobie sepuknie, to ajęcja wynajmująca hienę wyrazi współczucie, jak w przypadku dwóch trupojadów z Australii i pewnej pielęgniarki z Anglii.

    I tylko kilka cytatów odnośnie całej sytuacji:
    If @truth_eater was able to find Satoshi Nakamoto, imagine how quickly 4chan will find @truth_eater lol.
    — CRYPTO CO฿AIN (@CryptoCobain) March 6, 2014

    I’m disappointed Newsweek decided to dox the Nakamoto family, and regret talking to Leah.
    — Gavin Andresen (@gavinandresen) March 6, 2014

  16. Z pewnością staruszek jest podstawiony i ma udawać głupiego, co prawdziwy twórca później mu wynagrodzi. Albo chce żebyśmy tak myśleli.

  17. Bitcoinem się nie najesz. Inwestuj w kukurydzę na Forexie.

    • GMO.

  18. Bitcoin = obrabianie danych nalezyacych do jakiejs agencji w USA.

  19. Nie ma to jak natrętni dziennikarze.

    • Podgladali go? Robili zdjecia przez okna? Nie. Zachowali sie jak dziennikarze sledczy i to calkiem niezli. A powiedziano im miedzy slowami: dajcie spokoj, bo ktos bedzie miec wypadek samochodowy. Facet jest ewidentnie nietykalny. Sprawa cuchnie na mile rzadowymi agenturami. Nikt nie bedzie tego ciagnal w obawie o swoje zycie.

    • Gdzie padły (między wierszami) słowa o wypadku samochodowym?

    • @Piotr Konieczny
      “He thinks if he talks to you he’s going to get into trouble.”
      “I am no longer involved in that and I cannot discuss it.”
      “It’s been turned over to other people. They are in charge of it now. I no longer have any connection.”

      1) nie pisnie ani slowa o tym czy jest naprawde BC.
      2) pracowal przy tym, ale patrz p. 1.
      3) za BC stoja inni ludzie – u wladzy (ladna dwuznacznosc jezykowa – powiedzial, ale nie powiedzial). Stworzyl projekt, ale nigdy nie byl decydentem, choc przypuszczalnie glownym “programista” zespolu.

      Jak na kilka zdan facet powiedzial i tak wiele. Zalecam przeczytac artykul.

  20. Czytając między wierszami to ON ma to, w tzw. …głębokim ukryciu (w dupie)

  21. […] opadły emocje po odnalezieniu przez Newsweeka Satoshi Nakamoto, twiórcę Bitcoina, a już polskie środowisko Bitcoina ma powód do kolejnej ekscytacji. Jak pisze jeden z naszych […]

  22. […] że kilka miesięcy temu Satoshi Nakamoto miał zostać zdemaskowany przez jedną z dziennikarek, która dotarła do osoby o tym samym nazwisku i umyśle zdolnym stworzyć sieć P2P jaką jest […]

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.