21:13
1/9/2013

Badanie wariografem (poligrafem) popularnie zwanym wykrywaczem kłamstw, to obowiązkowy test przed podjęciem pracy w agencjach rządowych. Ponieważ większość z aplikantów ma na swoim sumieniu różne grzeszki, które po wyjściu na jaw na pewno przekreśliłyby ich szanse na intratną pracę dla rządu, zainteresowanie szkoleniami pokazującymi jak oszukać wykrywacz kłamstw jest spore. Dlatego zapewne zaraz zasmucą się ci, którzy chowają trupa w szafie — otóż FBI właśnie przymknęło instruktorów prowadzących te szkolenia, na razie tylko tych, którzy świadomie pomagali przestępcom.

Oszukiwanie wariografu jest możliwe

Oficjalny powód zatrzymania instruktorów kursów anty-poligrafowych to walka z przenikaniem do rządowych organizacji osób będących szpiegami lub kryminalistami. Oprócz 2 zatrzymanych instruktorów, FBI przejęło także szkoleniowe listy obecności, na których figuruje 5000 osób… — według władz, 10 z nazwisk pracuje obecnie dla rządu, w tym dla NSA.

Badanie wykrywaczem kłamstw

Badanie wykrywaczem kłamstw

Agenci FBI dokonali zatrzymania poprzez prowokację — udawali handlarzy narkotyków i prosili o porady jak przejść badanie poligrafem, aby ukryć fakt handlu narkotykami oraz seksu z nieletnią. Właściciele innych firm prowadzących szkolenia z “oszukiwania wariografów” twierdzą, że także chciano znaleźć na nich haka. Wygląda jednak na to, że oni nie przyjmowali do swoich klas każdego jak leci …albo nie pytali o powody brania udziału w kursie.

Jak oszukać wariograf?

Wiele osób porównuje badanie wariografem do voodoo. Przyczyna leży w tym, że urządzenie wcale nie wykrywa kłamstwa, a jedynie pewne reakcje ludzkiego organizmu będące w głównej mierze oznakami stresu (np. ruchy, potliwość, puls, ciśnienie krwi, regularność oddechu itp.). Innymi słowy — potrafiąc panować nad swoim ciałem, jesteśmy w stanie dostarczyć wariografowym czujnikom odpowiednie “fałszywe” informacje, wpływając tym samym na interpretację wyniku badania.

Techniki oszukiwania wariografu polegają m.in. na “przepisywaniu” pytań w pamięci na inne, skupianiu uwagi na bólu, technikach oddechowych lub celowym wysyłaniu mylnych sygnałów tak, aby wyniki nie były spójne i konsekwentne, co podważa sens badania.

O ile można oszukać czujniki — to warto pamiętać, że odpowiednio wyszkolona obsługa wariografu może tak zadawać pytania, że ich “przepisanie” nie będzie możliwe lub ujawni nasz plan oszukania wariografu.

Poligraf to ściema?

Agencje rządowe, które zapewne doskonale zdają sobie sprawę z zawodności wariografu (potwierdza to wszakże sam fakt zatrzymywania tych, którzy twierdzą, że potrafią oszukać urządzenie) mimo wszystko stosują je dalej… No ale w końcu mówimy o ludziach, którzy wydali kupę forsy na fałszywe wykrywacze bomb dla swojej armii.

Niektórzy twierdzą, że powodem ciągłego stosowania tak zawodnego urządzenia jakim jest wariograf jest strach i presja, jaką na badanym wywiera już sam fakt badania “wykrywaczem kłamstw”. Świadomość badania podobno sprawia, że osoby są mniej skłonne do kłamstw, bojąc się, że zostaną na kłamstwie przyłapane. Ciekawe jest też zwierzenie jednego z operatorów wariografu — mianowicie czasami, nawet jeśli wynika badania nie wskazują, że obiekt kłamał — badanemu mówi się, że urządzenie wskazało, iż nie mówił on całej prawdy i lepiej dla niego, aby teraz wyznał wszystko co wie. Podobno działa…

Czy kolejni będą chirurdzy?

Zastanawiające jest też to, czy niebawem usłyszymy o kolejnych zatrzymaniach — np. rektorów akademii medycznych, którzy uczą przyszłych chirurgów jak przeszczepiać twarze lub skórę na dłoniach…? Czy wobec nich służby także będą dopuszczały się prowokacji?

Na marginesie, ciekawe czy autorzy poniższych publikacji oraz autor tej strony śpią spokojnie?

  • How to Beat a Lie Detector Test (Secrets Series) by Steve Gillman (2010)
  • Beat the box: The insider’s guide to outwitting the lie detector by Vlad Kalashnikov (1983)
  • Deception Detection: Winning The Polygraph Game by Charles Clifton (1991)
  • The Lie Behind Lie Detector (PDF).

No i na sam koniec — ciekawe czy zatrzymany instruktor zażądał badania wykrywaczem kłamstw, aby udowodnić, że nie jest winny i nie wiedział z jakiego powodu podstawiony agent FBI przyjmował od niego nauki? ;-)

PS. Czy ktoś z Was może pożyczyć/udostępnić wykrywacz kłamstw na godzinę?

Przeczytaj także:

53 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Warto się odwołać też do polskich autorów Panowie – K.Turalinśki “Jak kraść?”

  2. Mam takiego znajomego, na imię ma Wołodia, ale znajomi mówią na niego Poligraf… Ponoć niektórym wystarczy, że usłyszą -“a chcesz żeby Poligraf zadał pytanie?” ;)

    • w Rosji tak mówili na obcążki :D :D :D :D

  3. Taki artykuł i bez httpsa? Boję się, że wpadłem w filtry contentowe.

  4. Jedno z pytań podczas testu:
    “Co robią wióry w toalecie?”

  5. W Polsce “wykrywacze kłamstw” można stosować tylko przesiewowo, żeby ograniczyć krąg potencjalnych podejrzanych – za ich zgodą. Całkiem sensownie. Podobnie próbuje się czasami korzystać z usług jasnowidzów… Nielegalnie i bezsensownie. Czy jakieś ABW i inne SOKi używają tego sprzętu do badania kandydatów to inna sprawa.

    • No tak bardzo sensownie, bo można odsiać winnego który umie urządzenie oszukać i skupić się na niewinnym, który akurat bardzo się stresuje. To już może lepiej rzut monetą…

    • polecam raport NIK na temat rekrutacji do Policji i służb specjalnych

  6. Posiadam stary wykrywacz kłamstw z wyprzedaży sprzętu NKWD i mogę pożyczyć.
    Wygląd: Długa metalowa rurka
    Instrukcja użycia: Walić po kończynach dopóki oskarżony nie przyznaje się do przestępstwa.

    Raczej trudno będzie oszukać ten przestarzały sprzęt :P

    • A to nie jest czasem profesjonalny sprzęt do łamania SHA-512? Opis podobny, więc łatwo o pomyłkę ;)

    • Prawie sypał … tylko się nam przekręcił szefie ;)

    • Źle biliście, miało być po kończynach a nie po głowie :P
      Teraz rurka pogięta a oskarżony martwy, za towarzysza Stalina to już byli byście rozstrzelani :)

  7. @leo2k3: no cóż, wióry jak to wióry – jak są drzewniane, to sobie pływają. :P

  8. http://www.youtube.com/watch?v=hFmPRt_B3Tk

  9. wystarczą leki “rozluźniające”, można opowiadać co się chce ;)

  10. ja byłem ;-)

  11. Jak wspomnieliście, to nie jest wykrywacz kłamstw, tylko wykrywacz stresu. Wiarygodność tego urządzenia była wielokrotnie obalana, a mimo to poligraf jest nadal stosowany. Nerwowy człowiek, któremu zależy na pracy wyjdzie na kłamcę, a psychopata wierzący w swoje racje będzie wiarygodny.

  12. Mała przesada. Procedura badania zawsze jest taka sam, tzn. przed badaniem dostaje się kartkę z pytaniami (tylko te pytania mogą być zadane podczas badania wariografem) jakieś 30 minut przed badaniem, tak by wyeliminować niektóre zachowania. Np.: pytasz kandydata, czy odbył już stosunek seksualny. Praktycznie 99% populacji miało by problem z odpowiedzeniem tak by badacz nie miał problemu ze 100% stwierdzeniem czy ktoś kłamie czy nie. Oczywiście wariograf, nie daje 100% pewności, że ktoś jest kłamcą czy nie, bo reakcje organizmu mogą być różne, a na wynik badania mogą mieć wpływ różne czynniki (brane leki, ogólna sprawność psychomotoryczna, aktualny stan materialny badanego, itp.).

    To, że można oszukać wariograf nie jest nowością. Tak jak pisze auto artykuły, częściej stosowany jest on jako metoda represywnego uzyskiwania “prawidłowej odpowiedzi”. Tak ap ropo, osoba prowadząca badanie nie może podać innych wyników niż te, które wyszły podczas badania.

  13. Wypożyczenie samego wariografu jest bez sensu i chyba nikt nie ma w ofercie wypożyczenia sprzętu bez kwalifikowanego wariografisty. W Krakowie macie np. na ul. Przedwiośnie, z Konopnickiej w lewo (jadąc od miasta na Prokocim), za mostem.

  14. Do takich testów to by się nadawał Pinokio i jego kolega Wincent NIPless.

  15. Vlad Kalashnikov – z takim nazwiskiem to nawet FBI się nie trzeba bać

  16. Jest metoda w 100% pewna i nie da się oszukać. Jak to działa – bo o tym nie nauczą cię w szkole.
    Każdy człowiek ma aurę, specyficzną dla siebie. Jeżeli ktoś kłamie to zawsze aura przybiera kolor czerwony lub brudno- czerwony.
    Tyle w temacie.
    Są kamery rejestrujące on-line aurę. Nie potrzeba do tego kamer, każdy człowiek, powtarzam każdy może się bardzo szybko nauczyć widzieć aurę. To nie jest trudne. Resztę w tym temacie można znaleźć w internecie.

    • Można linka do tej kamerki? ;-)

    • True, w wowie miałem taką co dawała armora wszystkim wokół.

    • “Każdy człowiek ma aurę …”

      Niebezpieczniku! Quo vadis?!

    • Widze, ze dzieic juz ze szkoly dzis wrocily..

    • normalnie zainteresowala mnie ta fotografia kirlianowska czy jak to sie pisze. Niby pieknie ladnie, nawet appka jest na androida Aura Camera. Tylko jeden mankament: robiac foto reki na swoich spodniach – aura rozowa, robiac zdjecie reki nad podloga aura ciemnoniebieska, robiac foto twarzy aura niebiesko-zielona (appka jakas japonska/chinska wiec nic sie nie da odczytac). Jednakze to sciema. Aura sobie moze i jest, zeby ja zobaczyc niby trzeba cwiczyc i moze faktycznie dziala. Ale juz chocby to, ze osoby ‘uduchowione’ maja aure jakas tam zolta czy fioletowa eliminuje to ze sposobu skutecznego rozpoznawania reakcji. Podobnie zreszta jak wariograf – to co napisal poprzednik – wystarcza jakies antydepresanty i cale badanie mozna wrzucic do kosza, na antydepresantach aura tez by byla inna wiec jeden grzyb.

    • Nie trzeba być uczonym żeby wiedzieć że człowiek jak kłamie to często się czerwieni :-D

    • Obserwacja aury to nie taka prosta sprawa i raczej można sobie odpuścić aplikacje wykorzystujące kamerkę. Fotografia Kirliana wymaga wysokich napięć i to co rejestruje jest gdzieś na pograniczu przepływu prądu i kto wie czego jeszcze.

      Druga sprawa to poprawna interpretacja i tu też potrzebna jest osoba widząca i wiedząca co tam w tym polu energetycznym się dzieje i dlaczego. Nie jestem przekonany czy na świecie istnieje sprzęt do takich zdjęć, który zarejestrował by to co widzi osoba wrażliwa/widząca.

  17. Na każdym wykrywaczu kłamstw będzie pisać Katarzyna W. Approved.

    • Kurcze, a myślałem, że chociaż tutaj o tej babie dziś nie usłyszę.

  18. Byłem badany wariografem w byłej firmie w której pracowałem. Okradli nas na pokaźną sumę i wszystko wskazywało na kogoś z wewnątrz dlatego szef poprosił by wszyscy pracownicy przeszli to badanie. Gość zadaje bardzo dziwne pytania. Nie poszedłem pierwszy i z opowiadań kolegów dowiedziałem się jak to wygląda. Wiedziałem mniej więcej jakie mogą być pytania. Potem z ciekawości w necie naczytałem się jak to działa i postanowiłem że na prostych pytaniach spróbuje skłamać. Udało mi się. Na początku gość zadaje pytania kontrolne, typu jaka pogoda itp. Potem mówił mi, że poda mi 3 imiona i nawet jak usłyszę swoje mam skłamać bo chce sprawdzić jak ‘kłamię’. Zrobiłem to. Jednak chwile przed tym ukułem się szpilką schowaną między palcami w udo starając się nie zrobić dziwnej miny. Pytania kontrolne są po to by sprawdzić jak sie zachowujesz. Jeśli podczas ‘kontrolnego kłamstwa’ na twoim wykresie kreseczka pójdzie nieco wyżej niż normalanie (dzięki ‘dźgdznięciu’ się szpilką) to prawdziwe kłamstwo również może mieć zawyżony wykres.
    Nic nie zauważył, a warto powiedzieć że taki Pan również obserwuje mowę ciała, nie tylko wykres. No i gdy dostałem pytanie już związane z tematem: “Czy w przeciągu ostatnich 10 lat ukradł Pan coś?” odpowiedziałem, że nie, a więc skłamałem, bo mając jakies 13-14 lat ukradłem loda ze sklepu z kolegami. Taki ze mnie gówniarz był ;-)

    • Omen. Z czystej ciekawości. Możesz powiedzieć o jaką sumę chodziło, albo chociaż rząd wielkości.

    • Lukasz, pewnie nie więcej jak 5zł, w końcu ile taki lód mógł kosztować…;)

  19. @Pablo_Wawa: blisko.
    @Omen: zamiast ‘dźgania szpilką’ proponuję po pinezce pod każdy paluch.

  20. Szkoda. Ale “nie mój cyrk i nie moje małpy”.

  21. Dziwie się, że ludzie to jeszcze stosują…

  22. Ja też z chęcią bym wypożyczył taki wykrywacz kłamstw :D

  23. Zastanawia mnie jak ci panowie-trenerzy zdobyli wiedzę jak oszukiwać? Może kiedyś pracowali dla służ na trzy literki? Jak widać rynek przyjmie każdy pomysł.

  24. I po co te złośliwości w tekście? Nic do niego nie wnoszą.
    “No ale w końcu mówimy o ludziach, którzy wydali kupę forsy na fałszywe wykrywacze bomb dla swojej armii.” — w służbach wbrew temu, co ci się wydaje, nie pracują sami idioci. Proszę o informacje, a nie subiektywny komentarz, trochę więcej obiektywizmu.

    • Proszę nie generalizować. W żadnym wpadku ze zdania, które zacytowałeś nie da się uogólnić, że wszyscy ludzie pracujący w CIA to idioci.

  25. szpiegów się szkoli, żeby nauczyli się oszukiwać wariograf. myślę, że wielu psychologów też wie, jak oszukać urządzenie.. tak więc nie jest to wiedza tajemna, choć pomysł na szkolenia dość ciekawy :-)

  26. Ciekawe, w sumie z chęcią poddałbym się takiemu badaniu.

    • Sesja biofeedbacku? ;)

  27. Niestety z większością opinii na temat łatwości oszukania wariografu nie można się zgodzić.

  28. W przypadku wielu osób badanie wykrywaczem kłamstw jest w
    ogólnie nie skuteczne.

  29. Dlaczego tak uważasz? Badanie przeprowadzane w odp. warunkach przez odpowiedniego eksperta na większości osób (99%) jest bardzo skuteczne. Sytuacje nierozstrzygnięte zdarzają się bardzo rzadko.

  30. Wystarczy zacisnąć palce u nóg bądź ugryźć się w język i już badanie będzie bardzo trudne do poprawnego zweryfikowania o ile nie niemożliwe.

  31. […] Sławomira K. tymczasowo aresztowano na 3 miesiące, jednak kara jaka mu grozi to 8 lat więzienia. Podejrzany nie przyznaje się do winy, …ale — jak informuje policja — na jego niekorzyść świadczą wyniki przeprowadzone …wykrywaczem kłamstw. O tym jak oszukać wykrywacz kłamstw pisaliśmy już wielokrotnie. […]

  32. osobiscie sie przekonalem, ze poligraf nie sprawdza sie w praktyce, moze on przekreslac szanse kandydatow na rzadowe stanowiska zwyczajnie z powodu stresu a nie klamstwa. Gdy mnie o cos zapytal badajacy to po prostu sie zestresowalem danym pytaniem i mimo, ze odpowiedzialem zgodnie z prawda to on i tak wiedzial lepiej.. nie polecam, strata czasu tam gdzie sie tego ustrojstwa uzywa.

    • To akurat nie oznacza, że się nie sprawdza. To oznacza tylko, że bada również wpływ stresu, na możliwość realizacji zadań przez pracownika.
      Inna rzecz, że wykorzystanie go przy rekrutacji pracowników jest niezgodne z prawem.
      No chyba, że mówimy o stanowiskach rządowych ;) A w którym rządzie miało być to stanowisko?

  33. […] wynik badań psychologicznych (ocena skłonności do hazardu i samookaleczeń), wynik badań na wykrywaczu kłamstw oraz standardowy opis edukacji i oczywiście wszystkie numery identyfikacyjne, takie jak SSN […]

  34. Spoko, chyba też założę serwis z ochłapami i będę czytał ciekawsze komentarze. P.S. współczesnego poligrafu z kamerą termowizyjną ( lub innym detektorem promieniowania – pewnie niezła beka z tymże aurą:D ), badaniami krwi i moczu nie da się oszukać. Zresztą nawet jeśli, to nie da się przygotować do badania, a kontrpomiary widać na przebiegach. Problemem jest badanie osób, które siadały więcej niż trzy razy na przesłuchaniu. Polskie służby są jak za króla Ćwieczka, niedofinansowane i zdrenowane kadrowo, głównie dzięki zemstom polityków za wsadzanie prywatnych sponsorów.

Twój komentarz

Zamieszczając komentarz akceptujesz regulamin dodawania komentarzy. Przez moderację nie przejdą: wycieczki osobiste, komentarze nie na temat, wulgaryzmy.